Czekajmy wiec na to co przyjdzie po...

03.01.06, 18:55
Poniżej przytaczam bardzo celną ocenę, pióra (tzn. klawiatury) mieszkającego
chyba obecnie we Francji (sądząc po adresie emajlowym) nie znanego mi
osobiście pana Brunona Drweskiego, dotyczącą obecnego etapu rozwoju "Polski
Solidarnościowej" (bo tak swą politykę Kaczyńscy oficjalnie afiszują). W
załączeniu "Analiza" - według mnie zupełnie "nie na temat" - pióra (tzn.
klawiatury) Krzysztofa Lubczyńskiego, z "Trybuny" 31 12. 2005r 1.01.2006r,
wskazująca, że zmknięta szczelnie w swych przedwojennych stereotypach
(bez)myślowych "polska (ta oficjalnie akceptowana) lewica" nie potrafi w ogóle
dostrzegać, co od lat kilkunastu "jest grane" zarówno w Polsce jak i na
świecie. Ja o tym "planie likwidacji historycznej Polski" pisałem już w roku
1988 w artykule "Wielki Brat": "Solidarność to już ostatni ruch w historii
Polski. potem jak w witkiewiczowskich "Szewcach", Koniec. Kropka. Kaput.".

A oto ma osobista uwaga odnośnie genezy obecnych władz w Polsce:

W połowie lat 1990 we Wrocławiu rozmawialiśmy z tamtejszym działaczem "S",
panem Myśleckim i powiedzaił on nam, że gdy był na "solidarnościowym"
stypendium w USA, to miał możność zwiedzić Dept. Stanu w Waszyngtonie, gdzie
odkrył, że każde "Solidarnościowe" ugrupowanie w Polsce ma swego "patrona" w
tymżesz departamencie, z tym że ugrupowania "lewicowe" (typu Geremek i
Fundacja Batorego-Sorosa) są popierane przez partię Republikańską, posiadającą
swe biura w Dept. Stanu na pierwszym piętrze, zaś "prawicowe" (podał nazwisko
Aleksandra Halla i bodajże Kaz. Ujazdowskiego) przez partię Republikańską z
biurami na drugim piętrze. No i po okresie rządów w Polsce "Lewicowych
Demokratów" z UW/SLD, w sposób logiczny przejęli w Polsce obecnie władzę,
przygotowani na II pietrze w Dept. of State w Waszyngtonie, prawicowi,
ekumenicznie pro-religijni "Republikanie" i oczywiście popierają, zgodnie z
instrukcją, tzw. neo-konserwatywną krucjatę w Iraku, co b. dobrze widać po
decyzji nie wycofywania "naszych" (?) wojsk z tego likwidowanego obecnie przez
USA kraju.
Patrz poniżej na info, które otrzymałem tydzień temu od p. Krzysztofa
Cierpisza, b. wrocławskiego działacza "Solidarności", mieszkającego obecnie w
Szwecji:

"Marszałek Sejmu Marek Jurek - na zakończenie posiedzenia Zgromadzenia
Narodowego 23 grudnia 2005 w Sejmie , które zaprzysieżyło Prezydenta Lecha
Kaczynskiego - złożył wszystkim Polakom życzenia z okazji Świat Bożego
Narodzenia. Po czym dodał " ...w związku z tym, ze w tym roku Święto Bożego
Narodzenia pokrywa się w czasie z żydowskim świętem Chanuka składam z tej
okazji życzenia świąteczne społeczności żydowskiej w Polsce..".
(...)

Pamiętam euforie Leszka Kolakowskiego, który zaraz po wyborach, w których
przepadł SN, wolał z ulgą mówiąc " cieszę się, ze społeczeństwo polskie
przezwyciezlo kołtuństwo dzięki czemu SN nie odstał się do Sejmu".
Niewątpliwie Marek Jurek miał w tym swe zasługi. Potem kiedy kukła ZChNu
całkowicie rozpadła się, przezorny Marek Jurek przeszedł pod skrzydła tzw
ruchów prawicowych. Wyrazem tego jest tzw GRUPA WINDSOR: Jest ona angielska
filia FUNDACJI HERITAGE z USA. Oprócz Jurka do Grupy należą: Lech Kaczynski,
Ujazdowski, Arendarski. Ujazdowski jest szefem tej Grupy, bo prawdopodobnie ma
najczystsze pochodzenie rasowe. Dowodem jego władzy nad Kaczynskim czy Jurkiem
jest obecna siedziba służbowa Ujazdowskiego - pałac Ministerstwa Kultury,
najbardziej wystawny kameralny budynek w centrum Warszawy. Co należny
podkreślić fakt istnienia tej grupy jest obecnie bardzo intensywnie zakrywany
na rożne sposoby.


Fundacja Heritage to podobna jednostka liberalno-konserwatywna jak AMERICAN
ENTERPRISE INSTUTUTE, z którego pochodzi R.Sikorski."

koniec info od K. Cierpisza

No i co?
Czyż nie o Polskę jako "drugie małe USA" walczyła Solidarność, dzielnie
wspierana w tym planie przez "reformistów" z PZPR, którym się marzyła
likwidacja nie tylko PRL ale i Polski w ogóle, zgodnie z doktryną "końca
historii" rozpropagowaną przez Waszyngton za pomocą książki niejakiego
Francisa Fukujamy?

Analiza kaczyzmu

Bardzo Ciekawa analiza (w załączniku). Dodalbym od siebie, ze spoleczenstwo
polskie sie duzo zmienilo od czasow przedwojennych, a wiec nie mozna
mechanicznie przenosic wzory przeszlosci, no i mentalnosci, do dzisiejszej
sytuacji. Jaka jest baza spoleczna kaczyzmu ? To jest zasadnicze pytanie. Czy
istnieje polska burzuazje na dorobku ? Czy tylko kompradorska na uslugach
cudzych Panow ? Czy istnieje polskie drobnomieszczanstwo, z ambicjami (no i
urazami) ?

Poza tym, Kaczorom brakuje wizji geopolitycznej, czego nie mozna bylo mowic o
Dmowskim. Brakuje im tez podstawowego czynniku endecji jakim byl
pro-rosyjskosc (najpierw pro-carska a potem nawet pro-radzieckosc w wydaniu
Stalina juz pod koniec lat 20ych, co doprowadzilo pozniej np. taki Piasecki do
ramion Serowa i do "PAX"). Brakuje Kaczorom i swoistego rodzaju
slowianofilstwa oraz systematycznej, przemyslanej, germanofobii. Kaczory
popieraja tzw. Rewolucje pomaranczowa na Ukrainie, a Dmowski na pewno
"poparlby" Janukowicza (gdybysmy gdybali !).

Poza tym, endecja byla naprawde niezazleznym tworem politycznym i watpie zeby
Dmowski zgodzil sie u siebie na jakikolwiek agenta obcego mocarstwa typu Radka
Sikorskiego. I pod tym katem jest on bardziej "pilsudczykiem" ze wszystkimi
jego zludzeniami wobec "cywilizacji zachodniej" i "barbarzynstwa wschodniego".
Tyle, ze Pilsudski i Beck nie mieli zbyt wielkich zludzen co do politykow i
demokratow zachodnich.

Za to, owszem, przedwojenny antysemitizm zaginal w PiSie, ale to chyba tylko
dlatego, ze obecny antysemitizm nie wojuje juz z Semitami-Zydami w Europie
(eksportowanymi przez imperializm do bylych kolonii zeby tworzyc baze
imperializmu, panstwo sionistyczne), ale obecny antysemitizm wojuje z
Semitami-Arabami, i tu przypuszczam, ze Kaczory hoduja akurat ten typ
antysemitizmu, choc nie wypada im o tym mowic otwarcie (jak nie wypadalo
Dmowskiemu zbyt glosno o tym mowic przed 1905 r., ...a jestesmy jeszcze na
obecnym etapie ciut przed nowym 1905 r.!). Choc przedluzanie obecnosc
polskojezycznych wojsk okupacyjnych Iraku po doswiadczeniach Hiszpanii, Wloch,
Korei pld. Udowadnia, ze mamy w Warszawie do czynienia z lokajami bez
wyobrazni w swoim no wlasnie antysemitizmie. Ich zpoganizowany katolicyzm
sluzy temu.

Wiec tam gdzie Kaczor jest "endekiem", jest on bardzo "malutkim endekiem", i
tam gdzie jest pilsudczykiem, jest on "niepismiennym pilsudczykiem". Czyli
dokonala sie "synteza" czasow sprzed... No i tragedia zamienila sie w farsie
zgodnie ze stara obserwacja K. Marksa na temat powtorzen z historii. Kaczory
dyndaja ale z trudem sie posuwaja. Za to stanowia ciekawy kas dla kucharzy.

Czekajmy wiec na to co przyjdzie po...
Bruno Drweski

przysłał Marek Głogoczowski
    • ignorant11 Re: Czekajmy wiec na to co przyjdzie po... 04.01.06, 01:03
      witomir napisał:

      > Poniżej przytaczam bardzo celną ocenę, pióra (tzn. klawiatury) mieszkającego
      > chyba obecnie we Francji (sądząc po adresie emajlowym) nie znanego mi
      > osobiście pana Brunona Drweskiego, dotyczącą obecnego etapu rozwoju "Polski
      > Solidarnościowej" (bo tak swą politykę Kaczyńscy oficjalnie afiszują). W
      > załączeniu "Analiza" - według mnie zupełnie "nie na temat" - pióra (tzn.
      > klawiatury) Krzysztofa Lubczyńskiego, z "Trybuny" 31 12. 2005r 1.01.2006r,
      > wskazująca, że zmknięta szczelnie w swych przedwojennych stereotypach
      > (bez)myślowych "polska (ta oficjalnie akceptowana) lewica" nie potrafi w ogóle
      > dostrzegać, co od lat kilkunastu "jest grane" zarówno w Polsce jak i na
      > świecie. Ja o tym "planie likwidacji historycznej Polski" pisałem już w roku
      > 1988 w artykule "Wielki Brat": "Solidarność to już ostatni ruch w historii
      > Polski. potem jak w witkiewiczowskich "Szewcach", Koniec. Kropka. Kaput.".
      >
      > A oto ma osobista uwaga odnośnie genezy obecnych władz w Polsce:
      >
      > W połowie lat 1990 we Wrocławiu rozmawialiśmy z tamtejszym działaczem "S",
      > panem Myśleckim i powiedzaił on nam, że gdy był na "solidarnościowym"
      > stypendium w USA, to miał możność zwiedzić Dept. Stanu w Waszyngtonie, gdzie
      > odkrył, że każde "Solidarnościowe" ugrupowanie w Polsce ma swego "patrona" w
      > tymżesz departamencie, z tym że ugrupowania "lewicowe" (typu Geremek i
      > Fundacja Batorego-Sorosa) są popierane przez partię Republikańską, posiadającą
      > swe biura w Dept. Stanu na pierwszym piętrze, zaś "prawicowe" (podał nazwisko
      > Aleksandra Halla i bodajże Kaz. Ujazdowskiego) przez partię Republikańską z
      > biurami na drugim piętrze. No i po okresie rządów w Polsce "Lewicowych
      > Demokratów" z UW/SLD, w sposób logiczny przejęli w Polsce obecnie władzę,
      > przygotowani na II pietrze w Dept. of State w Waszyngtonie, prawicowi,
      > ekumenicznie pro-religijni "Republikanie" i oczywiście popierają, zgodnie z
      > instrukcją, tzw. neo-konserwatywną krucjatę w Iraku, co b. dobrze widać po
      > decyzji nie wycofywania "naszych" (?) wojsk z tego likwidowanego obecnie przez
      > USA kraju.
      > Patrz poniżej na info, które otrzymałem tydzień temu od p. Krzysztofa
      > Cierpisza, b. wrocławskiego działacza "Solidarności", mieszkającego obecnie w
      > Szwecji:
      >
      > "Marszałek Sejmu Marek Jurek - na zakończenie posiedzenia Zgromadzenia
      > Narodowego 23 grudnia 2005 w Sejmie , które zaprzysieżyło Prezydenta Lecha
      > Kaczynskiego - złożył wszystkim Polakom życzenia z okazji Świat Bożego
      > Narodzenia. Po czym dodał " ...w związku z tym, ze w tym roku Święto Bożego
      > Narodzenia pokrywa się w czasie z żydowskim świętem Chanuka składam z tej
      > okazji życzenia świąteczne społeczności żydowskiej w Polsce..".

      +++Ciekawe dlaczego zydzi maja w tej chwili priorytet. Podobno w tym samym
      czasie przypada jakies wieto hinduskie, wiec gdy połozymy priorytet stosunkom z
      Indiami, trzeba bedzie składać życzenia spoleczności hinduskiej, nawet gdyby
      składala się wyłacznie z personelu Ambasady Indii, no ale czego nie robi się
      dla miliardowych kontraktów, a przeciez podobno zydzi rzadzą nie tylko Indiami,
      ale USa i calym światem, wiec warto nie uchodzic za antysemitesmile))

      Sława!

      Zaraz jakies wietrzenie spisków...

      Przecież Prezydent RP musi dbac o stosunki nawet z ludożercami, chocby po to
      aby nie zjadali przynajmniej naszych misjonarzy...
      smile))

      A czy Kaczyński jest endekiem czy nie, to ja mimo iż polityke zagraniczną
      widzialbym raczej wg Giertycha, to jednak wolałbym aby Prezydentbyl wolny od
      doktrynalnego ograniczenia.

      Bo celem jego kadencji jest zbudowanie porozumienia środokoeuropejkiego,
      przyblizenie Ukrainy strukturom euroatalantyckim, wyzwolenie Białorusi oraz
      zapewnienie Polsce dywersyfikacji podstawowych surowców...


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
Pełna wersja