ignorant11
06.01.06, 13:21
Sława!
Czy w Bułgarii powtórzy się wariant ukraiński
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060106/ekonomia/ekonomia_a_5.html
Bułgaria odrzuca propozycje Gazpromu dotyczące zmian w umowie o tranzyt gazu.
Chodzi o zmianę mechanizmu określania wysokości opłaty za transfer tego
paliwa przez bułgarskie terytorium. Gazprom chce tę opłatę urynkowić, czyli w
praktyce obniżyć
- Propozycja Gazpromu jest nie do przyjęcia - powiedział minister gospodarki
i energetyki Rumen Owczarow. Dodał, że niebawem rosyjski koncern otrzyma
oficjalną odpowiedź od Bulgargazu.
Nie ma żadnych dodatkowych ustaleń
Według ministra nie ma żadnych podstaw prawnych ani dodatkowych ustaleń czy
protokołów zobowiązujących Sofię do zmiany warunków umowy podpisanej w 1998
r., a obowiązującej do 2010 r.
O istnieniu takich porozumień wspomniał w środę ambasador Rosji Anatolij
Potapow, mówiąc, że podwyżka ceny gazu w tym roku byłaby logiczna. Dyplomata
twierdził, że jedynie prezydent Władimir Putin może wpłynąć na złagodzenie
stanowiska Gazpromu w tejsprawie, czyli na dalsze zamrożenie ceny gazu.
Nawet miliard dolarów
Szacuje się, że zgoda na warunki rosyjskiego potentata oznaczałaby dla
Bułgarii stratę ok. miliarda dolarów. Minister Owczarow podkreślił, że nie ma
żadnych powodów do niepokoju, a tym bardziej paniki, i że nie należy
doszukiwać się w tej sprawie analogii z Ukrainą. Wyjaśnił, że kwestie
rozwiązywane teraz przez Rosję i Ukrainę, zostały uregulowane w przez Sofię i
Moskwę 7 lat temu.
Wcześniej twierdził, że warunkiem podjęcia negocjacji z Gazpromem w sprawie
zmian w umowie o tranzycie jest zapewnienie przez rosyjskiego giganta
odpowiednich rekompensat - zwiększenia tranzytu gazu czy znacznych
inwestycji. Mówi się, że Gazprombank jest zainteresowany budową elektrowni
atomowej w Belene i prywatyzacją Bulgargazu.
Cena rynkowa i tranzytowa
Bułgaria kupuje od Gazpromu ok. 1,5 miliarda metrów sześciennych gazu w cenie
rynkowej, wynoszącej 230 dolarów za 1000 m sześć., a za tranzyt tego paliwa
do Turcji, Grecji i Macedonii otrzymuje 1,3 mld metrów sześciennych gazu po
83 dolary. Oznacza to, że średnia cena rosyjskiego gazu sprzedawanego
Bułgarii wynosi 150 - 160 dolarów, a więc jest jedną z najniższych w Europie.
Pobierana przez Bulgargaz opłata za tranzyt gazu wynosi 1,65 dolara za
przesłanie 1000 m sześciennych gazu na odległość 100 km.
Według Gazpromu wysokość tej opłaty nie odpowiada obecnym warunkom rynkowym.
Zmieniły się one, odkąd część gazu dociera do Turcji nowym gazociągiem
Błękitny Strumień, biegnącym po dnie Morza Czarnego. Gazociągiem tym, oddanym
do użytku w listopadzie, przesyła się 5 mld metrów sześciennych gazu rocznie.
Decyzja o budowie Błękitnego Strumienia, pomniejszającego znaczenie Bułgarii
w transferze gazu przez Bałkany, została podjęta, kiedy Sofia nie zgodziła
się na przejęcie na własność przez Gazprom biegnącego przez ten kraj
gazociągu tranzytowego. Tranzytem przez Bułgarię przesyła się obecnie 15 mld
metrów sześciennych gazu, co oznacza wykorzystanie istniejącego gazociągu w
80 procentach.
A jeśli kurek zostanie i tu zakręcony
Około 97 procent gazu ziemnego zużywanego przez Bułgarię to gaz rosyjski, a
reszta pochodzi z zasobów własnych. W razie zakręcenia kurków przez głównego
dostawcę Bułgaria ma zapasy na mniej więcej 3 miesiące (podziemny zbiornik
wewsi Cziren może pomieścić ok. 1,1 mld metrów sześciennych). Alternatywne
źródła zaopatrzenia na razie nie wchodzą w grę. Może nim być dopiero gazociąg
Nabucco prowadzący z Iranu, który powstanie prawdopodobnie za 10 lat. O
budowie gazoportu nikt tu nie mówi. O niezależności energetycznej od Rosji
też. Przynajmniej do tej pory.
MAREK SUCHOWIEJKO z Sofii
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie