Julia Tymoszenko o Ukrainie i ugodzie gazowej

12.01.06, 12:10
Sława!
Ugoda gazowa rodzi więcej problemów, niż rozwiązuje
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060112/publicystyka/publicystyka_a_3.html
Ukraina wychodzi z cienia


Nie można tolerować ugody między Ukrainą a Gazpromem, ponieważ oddaje ona
energetyczną przyszłość Ukrainy w ręce przestępczej narośli.


JULIA TYMOSZENKO, była premier Ukrainy
Westchnienie ulgi, z jakim Europa przyjęła rzekome zakończenie rosyjsko-
ukraińskiego sporu o ceny gazu, słychać było aż tu, w Kijowie. Tymczasem ta
ugoda rodzi więcej problemów, niż rozwiązuje. Oddając energetyczne potrzeby
Ukrainy w ręce podejrzanej spółki powiązanej z międzynarodowymi przestępcami,
posiała ziarno nowych, być może jeszcze groźniejszych konfliktów. Skoro tak,
zamierzam zaskarżyć ją do sądu. Niech publiczna rozprawa ujawni rzeczywistych
beneficjentów zawartego układu.

Nie można tolerować ugody między Ukrainą a rosyjskim państwowym monopolistą
Gazpromem, ponieważ oddaje ona energetyczną przyszłość Ukrainy w ręce
RosUkrEnergo - przestępczej narośli na ciele naszej państwowej spółki
gazowej. RosUkrEnergo, utworzona zaledwie w ostatnim miesiącu rządów naszego
poprzedniego władcy, Leonida Kuczmy, zdołała jakimś cudem zapewnić sobie
kontrolę nad całością ukraińskiego importu gazu z Azji Środkowej i na mocy
zawartej w tym tygodniu umowy pozycję tę zachowuje.

Zanim zajęłam się polityką, działałam w branży gazowej i wiem, że handel
gazem w krajach byłego ZSRR jest przeżarty korupcją. Gdy byłam premierem, mój
rząd usiłował przeprowadzić dochodzenie w sprawie RosUkrEnergo. Ustalić, do
kogo spółka należy, w jaki sposób uzyskała monopol na import gazu z Azji
Środkowej i gdzie idą jej zyski. Po moim odejściu dochodzenie odłożono na
półkę. A przecież energetyczne potrzeby Ukrainy, a tym samym pewność dostaw
energii w całej Europie nie będą bezpieczne dopóty, dopóki tranzyt gazu
pozostaje w rękach tajemniczych spółek należących nie wiadomo do kogo.

Ukraińsko-rosyjski spór o gaz dotyczy nie tylko energetycznego
bezpieczeństwa. Przy tej okazji odżyły pytania o miejsce Ukrainy w Europie i
na świecie. Batalia, jaką stoczyliśmy, pokazuje, że Ukraina musi odgrywać
bardziej wyrazistą rolę w europejskich sprawach.

Trzeba zastanowić się, gdzie i w jakiej Europie jest miejsce naszego kraju,
do jakiej równowagi w stosunkach z Rosją i Unią Europejską mamy dążyć i w
jaki sposób zyskać pewność siebie, niezbędną po to, by Ukraina mogła odgrywać
pełną rolę w światowych sprawach.

Byłoby czystym absurdem sugerować, że Ukraina zaczyna od zera. Wieki
przynależności do rosyjskiego i radzieckiego imperium ukształtowały pod
wieloma względami sposób postrzegania przez Ukraińców własnego kraju i jego
interesów. Jedną z konsekwencji jest to, że często cofamy się przed wyraźnym
określeniem suwerennych interesów Ukrainy. Przykładem jest akceptacja ugody,
której "zawdzięczamy" tak niepewną energetyczną przyszłość.

O stosunkach Ukrainy z zewnętrznym światem decydują - nie inaczej niż w
przypadku wszystkich krajów - cztery wzajemnie powiązane czynniki: historia,
patriotyzm, narodowe interesy i geografia. U nas każdy z tych czynników ma
szczególny wydźwięk. Ukraińcy słusznie czują się obywatelami normalnego,
niepodległego państwa i chcą, by traktowano ich jako takich. Nie znaczy to
jednak, że jesteśmy gotowi pogrzebać historię i nasze historyczne więzi.
Jesteśmy normalnym krajem o nienormalnej historii.

Interesy Ukrainy tworzy dobrze znany trójkąt gospodarczych, politycznych i
strategicznych priorytetów, jakimi są: wolny handel i otwarte rynki na całym
świecie, zamożni i demokratyczni sąsiedzi oraz to, by nie być linią frontu -
a już na pewno nie polem bitwy - w konflikcie między Rosją a Zachodem. Naszym
celem jest demokratyczna Ukraina, mająca na wschodzie i na zachodzie
zamożnych i podobnie myślących sąsiadów.

Naturalnie, wobec wysokiego ryzyka tyranii, zamętu i wojny w tzw.
postsowieckiej przestrzeni Ukraińcom zależy na ograniczeniu własnych
newralgicznych punktów. To właśnie idea niepodzielności europejskiego
bezpieczeństwa leży u podstaw entuzjastycznego stosunku Ukrainy do UE.

Zdajemy sobie sprawę, że nawet w gronie najgorętszych zwolenników
europejskiej integracji niewielu jest takich, którzy chcieliby pomóc Ukrainie
w szybkim uzyskaniu członkostwa UE. Jednak zagrożenie dostaw gazu do UE
pokazuje, że nasze losy są sprzężone. Teraz, gdy Ukraina na nowo określa swe
historyczne powiązania z Rosją, Europa musi odegrać rolę w tym procesie, a
jej działania nie mogą w żaden sposób osłabiać narodowej niepodległości
Ukrainy - ani żadnego innego kraju powstałego po rozpadzie ZSRR.

Planowany rurociąg bałtycki, którym gaz płynąłby z Rosji bezpośrednio do
Niemiec, omijając Polskę, Ukrainę, państwa bałtyckie i resztę Europy
Środkowej, jest niebezpieczny, ponieważ umożliwiłby Gazpromowi odcinanie
dostaw do poszczególnych odbiorców bez szkody dla zaopatrzenia preferowanych
zachodnich rynków. Oto przepis na odnowienie zagrożeń nie tylko dla Ukrainy,
lecz i dla członków UE, takich jak Polska, Czechy, Węgry, Słowacja, Słowenia
i trzy państwa bałtyckie.

Ukraina dąży do szeroko pojętego bezpieczeństwa i stabilności. Pod tym
względem mamy niemałe osiągnięcia. Podjęta ponad dziesięć lat temu decyzja o
rezygnacji Ukrainy ze statusu nuklearnego mocarstwa najlepiej dowodzi naszych
dobrosąsiedzkich zamiarów i politycznej dojrzałości.

Nie trzeba wyolbrzymiać obecnego kryzysu w sprawie dostaw gazu. Obiektywnie
rzecz biorąc, jako kraj Ukraina jest dziś bardziej bezpieczna niż
kiedykolwiek w historii. Mimo to Ukraińcy nie mają należytego poczucia
bezpieczeństwa.

Z niepewnością i skomplikowanymi sytuacjami trzeba sobie radzić, myśląc jasno
i działając zdecydowanie, zamiast wdawać się w transakcje, które oddają
przyszłość Ukrainy w ręce podejrzanych przedsiębiorstw. Dzisiejszy spór o
dostawy gazu może określić naszą rolę w zmienionej Europie - lecz tylko pod
warunkiem, że dojdzie do wyraźnego sformułowania i obrony narodowych
interesów Ukrainy.

JULIA TYMOSZENKO, była premier Ukrainy
Copyright: Project Syndicate, 2006. www.project-syndicate.org (tłum. E.G.)

------------------------------------------------------------------------------
--


Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Pełna wersja