Dodaj do ulubionych

Moskwa rozpoczyna energetyczny zabór Europy

30.03.06, 02:03
Sława!
Gazowy blitzkrieg?
Tygodnik "Wprost", Nr 1215 (26 marca 2006)
www.wprost.pl/ar/?O=88038

Moskwa rozpoczyna energetyczny zabór Europy

Mychajło Honczar
ekspert kijowskiej fundacji Strategia-1

Ukraińsko-rosyjski konflikt gazowy to tylko jeden z elementów ekspansji
energetycznej Rosji w Europie. To, co wydarzyło się na przełomie grudnia i
stycznia, to część "Strategii energetycznej Rosji do roku 2020". Potyczka pod
Kijowem nie była wcale pierwszą sceną scenariusza zapisanego w tej strategii.
Zaplanowany przez administrację prezydenta Putina gazowo-naftowy blitzkrieg
skierowany na niemal całą Europę rozpoczął się już 1 marca 2003 r., kiedy to
Transfer, rosyjski monopolista w dziedzinie przesyłu ropy
naftowej, "wysuszył" główny łotewski ropociąg. Powód? Rosjanie chcieli
przejąć na własność za dolara (!) związany z tym rurociągiem nie zamarzający
terminal w Ventspilsie. Kiedy Ryga nie przystała na takie rozwiązanie,
Transfer nie bacząc na obowiązującą również Rosję Europejską Kartę
Energetyczną, przerwał transport ropy przez ten terminal. Łotewska rura jest
zablokowana przez Rosję już od trzech lat! W styczniu 2004 r. wstrzymano
dostawy gazu z Rosji do Białorusi. Powód? Rosyjskiemu Gazpromowi potrzebne są
białoruskie rurociągi. W ciągu dwóch lat Moskwa osiągnęła swój cel.
Gazpromowi przekazano w wieloletnią dzierżawę ziemię, po której przebiega
białoruski odcinek gazociągu Jamał - Europa. Ponadto Gazprom w 2006 r.
otrzyma na własność 50 proc. białoruskiego Bełtransgazu.





Ropy nie oddamy
Następnym elementem agresywnej polityki energetycznej Rosji stały się
ubiegłoroczne wypowiedzi prezydenta Putina na temat "niesprawiedliwie niskich
cen" rosyjskiej ropy na rynku europejskim. Naftowi oligarchowie zaczęli
wygłaszać tezy o tym, że "Europa jest przekarmiona ropą rosyjską", mówili,
że "będziemy pilnować, aby Europa więcej już nie otrzymywała nadmiernej
ilości ropy rosyjskiej". Forsowane przez Rosję projekty eksportu ropy do
regionu Azji i Pacyfiku mają na celu przede wszystkim wytworzenie jej
sztucznego deficytu w Europie, po to, aby rozpocząć eskalację podwyżek cen
rosyjskich surowców energetycznych. Transnieft już zaczął mówić o
konieczności zmniejszenia o 50-60 proc. eksportu ropy z Federacji Rosyjskiej.
Tak jak to czynił OPEC, któremu udało się wielokrotnie podwyższyć ceny tego
surowca.
Rosjanie zapowiadają, że zaczną przetwarzać ropę u siebie - po to, aby
odebrać Europejczykom pieniądze, które dotychczas zarabiają na surowcach
rosyjskich. Nie obawiają się nawet tego, że wywoła to kryzys w stosunkach
między Rosją a Zachodem.
Kolejne elementy rosyjskiej polityki energetycznej to m.in. blokowanie
dostępu kazachskiemu koncernowi naftowemu KazMunaiGaz do rafinerii w
Możejkach na Litwie, hamowanie rozwoju międzynarodowych projektów
kaspijskiego konsorcjum rurociągowego i rurociągu naftowego Odessa - Brody,
próby podwyższenia cen gazu zakontraktowanego do Bułgarii, Mołdawii, Gruzji,
Rumunii, a także do Armenii.
Stosując różne metody, w tym korupcję, Rosjanie usiłują teraz wykupić 49
proc. akcji systemu transportowania ropy naftowej na Słowacji. Rosja dąży
ponadto do odbudowy przemysłu atomowego, który istniał jeszcze w ZSRR. -
Wszystko, co znajduje się na terytorium Rosji, Ukrainy i Kazachstanu, to
jeden kompleks - bez żenady głosi szef Rosatomu Siergiej Kirijenko.
Rosjanom nie chodzi tylko o wzmocnienie własnej gospodarki. Gra toczy się
przede wszystkim o zdobycie kolejnego "instrumentu realizacji polityki
wewnętrznej i zagranicznej". Co na to Zachód? W Brukseli mało kto zauważa, że
na wschód od Unii Europejskiej powstaje podległy Moskwie scentralizowany
region tranzytu energetycznego. To wręcz śmiertelne zagrożenie bezpieczeństwa
energetycznego UE, a szczególnie Europy Środkowej i krajów bałtyckich. To
także poważny problem dla państw regionu środkowoazjatyckiego, ponieważ Rosja
faktycznie monopolizuje eksport ropy z tego regionu, na przykład z
Kazachstanu. Rosja usiłuje zrobić z kazachską ropą to samo, co już się stało
z gazem.

Rosyjski "eksport"
Wniosek jest jeden: Kreml, budując dominację polityczną w nowym regionie,
chce dołączyć do niego obszar poszerzonej UE, WNP oraz niemal całą środkową
Azję. Niezwykle wymowny jest tu fragment posłania Putina z 2004 r. do
Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej: "Zwracam uwagę, że punktem
orientacyjnym do podejmowania niezbędnych decyzji powinna być realizacja
zadań ogólnopaństwowych, a nie interesy poszczególnych firm". Tak więc
rosyjskie firmy, niezależnie od tego, czy są one państwowe, czy prywatne,
grają według reguł ustalonych przez Kreml.
Rosyjskiej ekspansji towarzyszy "eksport" niejasnych metod prowadzenia
biznesu i nielegalne transfery finansowe. Przykłady? Budowa mało efektywnego
i kosztownego gazociągu Błękitny Strumień z Federacji Rosyjskiej do Turcji po
dnie Morza Czarnego doprowadziła do skandalu korupcyjnego w 2001 r., którego
bohaterem był m.in. turecki minister energetyki i zasobów naturalnych Cumhur
Ersumer. W latach 2004-2005 Polską wstrząsnęła afera Orlenu, związana z
próbami Rosji (przy udziale służb specjalnych) nabycia udziałów w polskich
rafineriach i umocnienia pozycji struktur pośredniczących, które
zmonopolizowały dostawy ropy do Polski. Były szef polskich służb specjalnych
Zbigniew Siemiątkowski już w 2004 r. ocenił, że "mamy do czynienia z próbą
odbudowy imperium rosyjskiego za pomocą środków gospodarczych zgodnie z
zasadą: Çwczoraj - czołgi, dzisiaj - ropa naftowaČ". Do kolejnego skandalu
doszło w Niemczech w związku z projektem budowy Gazociągu Północnego, w co
zaangażował się były kanclerz Gerhard Schršder. Garri Kasparow, znany
szachista, reprezentant rosyjskiej opozycji, uważa, że Schršder nie rozumie,
iż w ten sposób może być uwikłany w struktury mafijne.

Technologia zwycięstwa
Rosjanie, zanim rozpoczną ekspansję energetyczną, przeprowadzają gruntowne
rozpoznanie. Wszystkie zawierają kuszące propozycje skierowane do tych,
którzy będą podejmować decyzje. Tworzona jest na przykład sieć
firm "pomostowych" i innych niejasnych struktur pośredniczących. Działania
służb dyplomatycznych, wynajętych agencji itp. mają ma celu stworzenie
pozorów zgodności projektu z "interesami narodowymi" danego kraju. Do
finansowania realizacji takiego schematu wykorzystywany jest
tradycyjny "rosyjski koktajl": presja polityczna, korupcja, szantaż i inne
niezgodne z prawem działania "pod patronatem" służb specjalnych. Szukają one
dojść do najważniejszych osób w państwie, podejmujących odpowiednie decyzje
polityczne i gospodarcze, i składają im propozycje nie do odrzucenia.
Po wdrożeniu konkretnego projektu część uzyskanych z niego dochodów jest
wyprowadzana z legalnego obiegu. Część pieniędzy jest wykorzystywana do
prowadzenia kampanii maskujących rzeczywiste cele projektów. Pieniądze są
przeznaczane również na dalsze zdobywanie rynków, na przykład na uzyskiwanie
kontroli nad firmami, na lobbowanie na rzecz określonych zmian kadrowych w
strukturach władzy, dyskredytację jednych i awans innych polityków, uzyskanie
kontroli nad konkurencyjnymi projektami.
Rosja nie ukrywa, że chodzi jej o "globalny charakter problemów
energetycznych i coraz większe ich upolitycznienie". Jest to stara sowiecka
strategia, zmodernizowana przez putinowski establishment. Została ona
opracowana jeszcze w czasach słynnego sowiecko-niemieckiego kontraktu "gaz w
zamian za rury" z 1980 r. Podpisane 4 stycznia tego roku w Moskwie, po
ukraińsko-rosyjskim kryzysie gazowym, porozumienie dotyczące uregulowania
stosunków w przemyśle gazowym, to kolejny element neosowieckiej strategii.
Artykuł 3. tej umowy przewiduje na przykład powołanie wspólnego rosyjsko-
ukraińskiego przedsiębiorstwa, "którego kapitał zakładowy zostanie utworz
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Moskwa rozpoczyna energetyczny zabór Europy(2) 30.03.06, 02:06
      Artykuł 3. tej umowy przewiduje na przykład powołanie wspólnego rosyjsko-
      ukraińskiego przedsiębiorstwa, "którego kapitał zakładowy zostanie utworzony
      przez wniesienie środków pieniężnych i innych aktywów". Można z całą pewnością
      założyć, że "innymi aktywami" stanie się ukraiński system przesyłu gazu.
      Następnie wspólne przedsiębiorstwo zostanie doprowadzone do upadku.

      Rosja skoncentrowana
      Rosyjsko-ukraiński konflikt gazowy będzie miał konsekwencje dla stosunków
      Moskwa - Bruksela. W Rosji sądzono, że UE w tej sytuacji niepokojąca się o
      ciągłość zaopatrzenia w gaz wystąpi po jej stronie. Wymowne jest stanowisko
      wyrażone 12 grudnia 2005 r. przez Walerija Jaziewa, przewodniczącego Komisji do
      spraw Zasobów Mineralnych Dumy Państwowej FR: "Nadzieje Ukrainy, że Europa
      będzie wywierać naciski na Rosję, są bezpodstawne. Cały biznes gazowy jest
      przedmiotem zainteresowania UE, wszyscy wielcy hurtowi nabywcy rosyjskiego gazu
      oraz nasi partnerzy w Europie doskonale znają schemat funkcjonowania dostaw
      gazu. Rosja i Gazprom dotychczas nie dawały najmniejszego powodu, by zwątpić w
      stabilność naszych dostaw, ich rytmiczność i rozsądne ceny. Dlatego wszystkie
      pretensje będą zgłaszane do strony ukraińskiej".. Stało się jednak inaczej.
      Unia ujęła się za Ukrainą.
      Rosja nadal dąży wyłącznie do zajęcia dominującej pozycji na rynku wewnętrznym
      UE. Komisja Europejska wciąż tego nie rozumie i stawia przed sobą cel nazywany
      dość eufemistycznie "harmonizacją stosunków energetycznych między Rosją i UE".
      Rosja zamierza wykorzystać ową "harmonizację" w celu legitymizacji własnych
      koncernów energetycznych i surowcowych na rynku Unii Europejskiej. Jeśli UE nie
      wprowadzi do swojego prawodawstwa reguł ograniczających dostawy surowców
      energetycznych od jednego dostawcy, to da Rosji carte blanche na zachowanie,
      praktycznie rzecz biorąc, monopolistycznej pozycji w dziedzinie dostaw ropy i
      gazu dla nowych krajów członkowskich UE, a także zwiększenie możliwości
      opanowania dodatkowych pozycji na rynku "starej" Europy.
      Nastał czas na wypracowanie nowej polityki powstrzymywania Rosji. Zakończył się
      okres, który niegdyś określił książę Gonczarow słowami "Rosja się koncentruje",
      obecnie jednak mamy do czynienia z nową sytuacją historyczną i geopolityczną.
      Rosja już się skupiła. Azjatycki drapieżnik rozpoczął polowanie na Europę.


      Forum Słowiańskie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka