eliot
16.05.06, 08:29
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3347544.html
Czy na Śląski będzie produkowane paliwo z węgla?
Tomasz Głogowski 15-05-2006 , ostatnia aktualizacja 15-05-2006 22:28
Rząd zajmie się sprawą budowy rafinerii węglowej na Śląsku! Zakład
przerabiający węgiel na paliwo samochodowe ma kosztować ok. 2 mld euro.
Budowa może rozpocząć się już w 2008 roku.
czytaj dalej »
r e k l a m a
Kilka miesięcy temu napisaliśmy, że Kompania Węglowa SA, największa górnicza
firma w Europie, zastanawia się nad przerabianiem węgla na paliwo
samochodowe. Okazuje się, że pomysł - początkowo uważany za zbyt śmiały - ma
dużą szansę na realizację. Kilka dni temu sprawą zajęła się sejmowa komisja
gospodarki, która zobowiązała wiceministra gospodarki Pawła Poncyljusza do
przedstawienia sprawy rządowi. Raport o możliwościach wytwarzania paliw
płynnych z węgla trafi na biurko premiera w tym tygodniu. Posłowie chcą też,
aby budowa rafinerii znalazła się nowej strategii dla górnictwa na lata 2007-
2013.
- Chcemy, aby rząd zlecił przygotowanie studium wykonalność tej inwestycji.
To ogromna szansa na poprawę bezpieczeństwa energetycznego państwa i
uniezależnienie się od dostaw ropy z zagranicy - mówi Beata Szydło, posłanka
PiS-u i członkini sejmowej komisji gospodarki.
Sama technologia wytwarzania etyliny i oleju napędowego z węgla kamiennego
nie jest niczym nowym. W RPA już od lat 50. ub. wieku działają trzy tego typu
zakłady, a jeszcze w tym roku węglową rafinerię uruchomią Chiny oraz Indie.
Jak oceniają eksperci z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach i Akademii
Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Śląsk to idealne miejsce na budowę przyszłej
rafinerii. Musi ona bowiem stanąć tam, gdzie są ogromne zapasy węgla i niskie
koszty jego transportu.
Wstępnie wybrano już nawet miejsce: Zakłady Chemiczne "Dwory" w Oświęcimiu.
Węgiel dostarczałyby dwie kopalnie wchodzące w skład KW S.A. - Piast i
Ziemowit. Dziś oba zakłady wydobywają węgiel słabej jakości, który idealnie
nadaje się do przeróbki.
Ze wstępnych analiz wynika, że budowa rafinerii kosztowałaby ok. 2 mld euro.
Zakład mógłby produkować ok. 10 tys. ton paliwa dziennie, a koszt litra
wyniósłby 2,5 zł. Doliczając do tego podatki, cena dla kierowców byłaby
porównywalna z tą, jaką płacimy dziś na stacjach benzynowych. Jednak, jak
oceniają specjaliści z Polskiej Izby Paliw Płynnych, rząd mógłby w
przyszłości zrezygnować z części podatków i cena paliwa produkowanego z węgla
byłaby jeszcze niższa.
- Nie musimy się już martwić o opłacalność produkcji - przekonuje doc. dr
hab. Jan Wachowicz, z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach. - Zrobiliśmy
analizę z której wynika, że przeróbka węgla jest już opłacalna przy cenach
ropy na rynkach światowych na poziomie 55-60 dolarów za baryłkę. Tymczasem
dziś cena za baryłkę skoczyła już do 70 dolarów i wszystko wskazuje na to, że
nie będzie spadać - wylicza doc. Wachowicz.
W Polsce zużywamy od 18 do 20 mln ton ropy rocznie, z czego 90 proc.
sprowadzamy z Rosji. Największy polski producent paliwa - PKN Orlen -
przerabia ok. 12,5 mln ton ropy rocznie, czyli ponaddwukrotnie więcej niż
byłaby w stanie przerobić śląska rafineria węgla kamiennego.
==================================================================
Chwała każdemu
kto skończy gadanie a weźmie się wreszcie do roboty. O opłacalności
przedsięwzięcia mówi sie juz od dłuzszego czasu. Chińczycy rozpoczęli budowę
już dwóch zakładów zdolnych po zakończeniu produkować 9-10 mln ton
syntetycznego paliwa rocznie. Jeśli więc zamiast mielenia ozorem i u nas
wreszcie ktoś zacznie cos robić w tym względzie to chwała mu!