krambambulia
28.08.06, 14:23
2006-08-28 09:32:39
Czy język białoruski stanie się bardziej podobny do rosyjskiego?
tut.by, 2006-08-28
Aleksander Łukaszenka postanowił zreformować język Białoruski. Prezydent
spotkał się z ministrem oświaty Aleksandrem Radźkowem i polecił jego
resortowi opracować nowe zasady ortografii i interpunkcji. „Obecna pisownia
języka białoruskiego oparta jest na zasadach przyjętych w 1957 roku. Jednak
język rozwija się i udoskonala, co powoduje konieczność uaktualnienia i
ujednolicenia zasad ortografii i interpunkcji” – oświadczyła służba prasowa
prezydenta.
W wyniku reformy język białoruski stanie się bardziej podobny od rosyjskiego.
Mówi się, że dotknie ona nazw własnych. Na przykład, przewiduje się, że imię
Mikoła zostanie zmienione na Mikałaj, Źmicier na Dźmitryj itd. Wyrażane są
obawy, że z języka białoruskiego może zniknąć apostrof, który stosowany jest
tam, gdzie w języku rosyjskim występuje twardy znak.
Lider zjednoczonej opozycji Aleksander Milinkiewicz był zaskoczony tym, że
reforma języka została zlecona ministerstwu oświaty. „Główni specjaliści w
dziedzinie filologii znajdują się w Akademii Nauk” – przypomniał on
gazecie „Wriemia Nowostiej”. Milinkiewicz sądzi, że zbliżenie języka
białoruskiego z rosyjskim związane jest z prawdopodobnym referendum we
sprawie aktu konstytucyjnego rosyjsko-białoruskiego państwa
związkowego. „Byłoby logiczne, aby zademonstrować bliskość kultur i języków i
na tej podstawie mówić o wspólnej historii Rosji i Białorusi”.
Sytuacja języka białoruskiego jest złożona. W szkołach nauczana jest jego
wersja oficjalna – tzw. „narkomowka” wpowadzona przez władzę radziecką.
Zorientowana narodowo inteligencja, opozycja oraz część studentów posługują
się „taraszkiewicą”, nazwaną od imienia jej twórcy Bronisława Taraszkiewicza,
który w latach 1919-1920 opracował gramatykę białoruską na terytorium
Zachodniej Białorusi. Jest również „trasianka” - będąca w powszechnym użyciu
mieszanka języka rosyjskiego i białoruskiego.
W 1995 roku Aleksander Łukaszenka przeprowadził referendum o nadaniu językowi
rosyjskiemu statusu języka urzędowego na równi z białoruskim. Ostry sprzeciw
opozycji nie przeszkodził wprowadzeniu dwujęzyczności. Według danych z 2005
roku 56% Białorusinów opowiada się za dwujęzycznością, 20,1% chce by jedynym
językiem urzędowym był białoruski, a 11,2% uważa, że urzędowym powinien być
tylko język rosyjski.
Sam prezydent rozmawia po rosyjsku, wtrącając słowa białoruskie najczęściej
tylko w określonych sytuacjach, na przykład gdy rzecz dotyczy opozycji.
Eksperci gubią się w domysłach do czego Łukaszence potrzebna jest nowa
gramatyka. „Cel reformy jest niezrozumiały. Szef państwa przejawia
zainteresowanie problemami kultury, jednak wątpię, że zacznie posługiwać się
językiem białoruskim, nawet tym zreformowanym” – powiedział gazecie „Wriemia
Nowostiej” doktor nauk filologicznych Aleksander Fiaduta.
Anna Naumowa, Olga Tomaszewska