ignorant11
13.04.07, 11:01
Sława!
wiadomosci.onet.pl/1518497,12,item.html
"Putina od władzy odsunąć można tylko siłą"
Władimir Putin od 2000 r. nieprzerwanie piastuje funkcję prezydenta Rosji.
Mieszkający w W. Brytanii rosyjski miliarder Borys Bieriezowski twierdzi, że
szykuje w Rosji nową rewolucję, bo prezydenta Władimira Putina można odsunąć
od władzy tylko siłą. Wypowiedź biznesmena publikuje w piątek
dziennik "Guardian".
- Musimy użyć siły, by obalić ten reżim. Nie da się go zmienić
demokratycznymi sposobami - oświadczył Bieriezowski. Zapytany przez
dziennikarza, czy oznacza to, że w praktyce usiłuje wzniecić rewolucję,
odparł: "Ma pan absolutną rację".
61-letni Bieriezowski, którego fortunę szacuje się na 850 mln funtów,
twierdzi, że utrzymuje bliskie kontakty z członkami rosyjskich elit
podzielającymi jego opinię, iż Putin szkodzi Rosji wycofując się z reform
demokratycznych, dławiąc opozycję, centralizując władzę i łamiąc
konstytucję. - Nie ma szans na zmianę władzy drogą demokratycznych wyborów.
Jedynym sposobem dokonania tego w Rosji jest różnica zdań w łonie elit
politycznych. Próbuję to sprowokować - oświadczył.
Bieriezowski powiedział, że oferuje członkom elit, które sprzeciwiają się
Putinowi, swoje "doświadczenie i ideologię". "Podejmuję także kroki
praktyczne, głównie o charakterze finansowym" - dodał.
Bieriezowski odmówił podania szczegółów, gdyż - jak twierdzi - odnośne osoby
zostałyby zamordowane, gdyby ich nazwiska wyszły na jaw.
Kreml uznał wypowiedź Bieriezowskiego, któremu Wielka Brytania przyznała
azyl, za przestępstwo. "Chcemy wierzyć, że władze brytyjskie nigdy nie
przyznają azylu komuś, kto chce użyć siły, aby zmienić władzę w Rosji" -
oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Forum Słowiańskie
gg 1728585