eliot
20.06.07, 12:42
czyli do czego doprowadziło embargo na polskie mięso...

)) oraz "miazmaty
zdegenerowanej zachodniej kultury"...

))
--------------------
Policja włoska schwytała rabusia, który uzbrojony w łuk i strzały
terroryzował farmerów w okolicy miasta Rovigo w górzystym regionie Veneto na
północy kraju. Napastnik atakował zawsze nocą. Strzałami rozbijał szyby w
oknach, przez które wskakiwał do domów. Zawsze ubrany na czarno, zawsze
zamaskowany mroził krew w żyłach ofiar - jak powtarzali farmerzy -
"strasznym, niezrozumiałym okrzykiem wojennym". Zabierał biżuterię,
pieniądze. Szczególnie natarczywie domagał sie kiełbas i szynek.
Rabuś, którego miejscowe media niesłusznie, jak się potem okazało,
nazywały "ninja", bezkarnie grasował przez kilka tygodni. Policjanci
urządzajacy obławy byli bezradni. Farmerzy po zmroku barykadowali się w
domach, na głucho zamykali okiennice. Ostatniego napadu łucznik dokonał w
(poprzedni) poniedziałek. Tym razem farmerzy stawili mu opór z siekierami i
widłami w dłoniach. Napastnik uciekł, ale wezwani przez chłopów policjanci,
idąc po świeżych śladach, wytropili go w porzuconej w górach szopie, gdzie
znaleźli kosztowności i ogromne ilości wędlin. Napastnikiem okazał się
nielegalny emigrant, 31-letni Igor Wacławicz (tak podano), były żołnierz
armii rosyjskiej. Jak wyjaśnili prowadzący śledztwo, jego budzącym zgrozę
wśród włoskich chłopów okrzykiem bojowym było rosyjskie:"JOB TWOJU MAT'!!!".
Lokalna prasa pisze, że niezwykły rabuś w młodości zachwycał się Robin Hoodem
i utożsamiał ze swoim idolem. Kiedy został schwytany, pogratulował
policjantom: - Wam sie udało. Schwytać kogoś takiego jak ja nie jest łatwo.

))
------------------------
Za "Gazetą Wyborczą" (z 15.06.2007 - druga strona)
podał: