Niemcy swoim prymittywizmem szkoda całej UE

08.09.07, 18:51
Sława!

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4471552.html
Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder wytknął w sobotę Unii Europejskiej, że
"staje się ona zakładnikiem nacjonalistycznych, antyrosyjskich interesów
pojedyńczych krajów UE".
Zobacz powiekszenie
Fot. Jockel Finck / AP
Gerhard Schroeder
Schroeder sprecyzował, że ma na myśli "władze Polski i przywódców kilku innych
państw Unii Europejskiej".

Były kanclerz, który obecnie stoi na czele rosyjsko-niemieckiej spółki
budującej Gazociąg Północny z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, mówił o
tym w Moskwie podczas prezentacji rosyjskiej edycji jego pamiętników "Decyzje.
Moje życie w polityce".

Promocja książki odbyła się w Hotelu President, należącym do administracji
(Kancelarii) prezydenta Rosji, a wziął w niej udział pierwszy wicepremier
Dmitrij Miedwiediew, uważany za jednego z najpoważniejszych kandydatów na
następcę Władimira Putina na Kremlu.

Miedwiediew, który jest także przewodniczącym rady dyrektorów koncernu
gazowego Gazprom, napisał przedmowę do wspomnień Schroedera.

UE powinna odrzucić prymitywne interesy

Ekskanclerz oświadczył, że Unia Europejska powinna odrzucić te prymitywne
interesy nacjonalistyczne, gdyż przeszkadzają one integracji europejskiej i
rozwojowi stosunków UE z Rosją.

Skrytykował też plany rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej USA w
Europie Środkowej. "Przedstawia się je tak, jakby to było problemem tylko
Polski, Czech i USA, a nie problemem całej Unii Europejskiej" - powiedział.

Według byłego szefa rządu Niemiec takie stawianie sprawy jest równie
nielogiczne, jak mówienie, że problem dostaw polskiego mięsa do Rosji jest
konfliktem na szczeblu europejskim.

Schroeder podkreślił, że niektóre kraje UE wykorzystują Unię Europejską do
rozwiązywania własnych problemów. "Jest to szkodliwe dla integracji
europejskiej. Dla dobra Europy należy niekiedy zapominać o interesach
poszczególnych krajów" - wskazał.

Streszczając pamiętniki byłego kanclerza Niemiec, rosyjskie media odnotowują
m.in. że przestrzega on przed niebezpieczeństwem wynikającym z "obserwowanego
w Polsce zwrotu w prawo, ku nacjonalizmowi, który jest niesterowalny, wskutek
czego mogą ucierpieć relacje niemiecko-rosyjskie, a to dla Europy byłoby zgubne".

Trzeba ostudzić emocje w krajach bałtyckich i Polsce

"Trzeba pracować nad tym, aby ostudzić emocje w krajach bałtyckich i Polsce" -
cytują moskiewskie media słowa Schroedera.

Miedwiediew w swojej przedmowie wyznał, że zwrócił uwagę na "bardzo starannie
dobrane przez byłego kanclerza słowa o potrzebie +ostudzenia emocji w krajach
bałtyckich i Polsce+". Słowa te - w opinii rosyjskiego wicepremiera -
odzwierciedlają realne zaniepokojenie możliwym osłabieniem roli Niemiec jako
+mostu+ między Zachodem i Rosją, zwłaszcza w warunkach ryzyka pogorszenia
stosunków USA i Rosji".

Wyślij Wydrukuj Podyskutuj na forum



Forum Słowiańskie
gg 1728585
    • ignorant11 Gerhard Schröder rzecznikiem Kremla 10.09.07, 09:18
      Sława!
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070910/swiat/swiat_a_1.html
      Gerhard Schröder rzecznikiem Kremla

      Były kanclerz skrytykował politykę Berlina wobec Rosji. Dostało się i UE, która
      staje się rzekomo "zakładnikiem antyrosyjskich" interesów takich krajów jak Polska

      swiat_a_1-1.F.jpg
      Gerhard Schröder: Nikt nie twierdzi, że w Rosji wszystko działa dobrze. Ale w
      Rosji trwa budowa państwa prawa. Powinniśmy jej w tym pomóc
      REUTERS/TOBIAS SCHWARZ

      Gerhard Schröder prezentował w sobotę w stolicy Rosji swoje znane już w
      Niemczech pamiętniki: "Decyzje. Moje życie w polityce". Rosji poświęcił w nich
      cały rozdział. Nazwał w nich imperium Władimira Putina "globalnym graczem" i
      ostrzegł, że "nacjonalistyczne tendencje" w Polsce mogą wyrządzić szkody
      stosunkom niemiecko-rosyjskim. - To byłoby straszne dla Europy - napisał
      Schröder. Powtórzył to podczas prezentacji. Na Kremlu potraktowano tę ocenę jako
      dowód uznania dla rosyjskiej polityki. Dał temu wyraz Dmitrij Miedwiediew,
      pierwszy wicepremier, uważany za jednego z najpoważniejszych kandydatów do
      schedy po Putinie. - Opinie zawarte w pamiętnikach są przydatne dla dalszego
      rozwoju Rosji - napisał w przedmowie do książki byłego kanclerza.

      Obu polityków łączy znacznie więcej niż polityczne przekonania. Miedwiediew jest
      szefem rady dyrektorów Gazpromu, a Schröder od prawie dwóch lat kieruje radą
      nadzorczą niemiecko-rosyjskiego konsorcjum budującego gazociąg północny.

      - Stanowisko to objął na wniosek Kremla, o czym należy pamiętać, oceniając
      postępowanie byłego kanclerza - powiedział wczoraj "Rzeczpospolitej" Ruprecht
      Polenz (CDU), szef Komisji Spraw Zagranicznych Bundestagu. Opinie Schrödera na
      temat Rosji są dobrze znane i powszechnie w Niemczech krytykowane. Zwłaszcza
      jego wypowiedź, w której nazwał Władimira Putina "kryształowo czystym" demokratą.

      Niemieckie media zwróciły uwagę na krytyczne słowa Schrödera pod adresem
      obecnego rządu. Były kanclerz domagał się w Moskwie, by Niemcy unikały
      protekcjonistycznej polityki wobec Rosji i otworzyły swój rynek dla rosyjskich
      inwestorów. Stanął także demonstracyjnie po stronie Moskwy w sprawie
      amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Jego zdaniem Stany Zjednoczone prowadzą
      "bezsensowną politykę okrążania" Rosji. - Istnieje konkretne niebezpieczeństwo
      wyścigu zbrojeń i to na skalę światową - powiedział Schröder zgromadzonym w
      zarządzanym przez Kreml hotelu President dziennikarzom i politykom. Wezwał
      niemiecki rząd, by wykorzystał swe dobre obecnie kontakty z Waszyngtonem i
      przekonał Amerykanów do zrezygnowania z planów budowy systemu antyrakietowego w
      Polsce i w Czechach. -Przedstawia się je tak, jakby był to problem wyłącznie
      Polski, Czech i USA, a nie całej Unii Europejskiej -powiedział, wywołując aplauz
      słuchaczy.

      Były kanclerz nie powiedział w zasadzie niczego nowego. Istotne jest jednak to,
      że swe opinie zaprezentował w stolicy Rosji na kilka miesięcy przed wyborami do
      parlamentu i końcem kadencji Władimira Putina. Dokładnie tego się w Moskwie
      spodziewano, a rosyjskie media od kilku dni prezentowały pamiętniki Schrödera
      jako doskonały "podręcznik polityczny".

      - Nikt nie twierdzi, że w Rosji wszystko działa dobrze - przyznał były szef
      niemieckiego rządu. Zaraz jednak dodał, że w Rosji trwa budowa państwa prawa.

      - Powinniśmy jej w tym pomóc - apelował w Moskwie Gerhard Schröder.
      PIOTR JENDROSZCZYK z Berlina

      Dla "Rz"
      Ruprecht Polenz, CDU, szef Komisji Spraw Zagranicznych Bundestagu

      Jest zasada, że nie krytykuje się rządu własnego kraju za granicą. Schröder od
      niej odstąpił i jedynym usprawiedliwieniem może być to, że prezentował swoje
      pamiętniki. Niemiecka polityka wobec Rosji różni się od kursu, jakim podążał
      gabinet Schrödera. Kanclerz Angela Merkel stara się informować swych partnerów -
      w tym Polskę, o stanie stosunków z Moskwą. Berlin nie kryje też niezadowolenia z
      działań rosyjskich władz.
      Cornelius Ochmann, politolog z fundacji Bertelsmanna

      Nie było jeszcze przypadku, by były kanclerz za granicą krytykował w taki sposób
      politykę swych następców. To musi budzić zdumienie. Podobnie jak to, że Schröder
      tworząc oś Paryż - Berlin - Moskwa, sam zakwestionował sens wspólnej polityki
      zagranicznej UE. Zarzucając teraz Polsce, że blokuje wspólną politykę UE wobec
      Rosji, były kanclerz zapomina, że to Moskwa wprowadziła embargo na polskie
      mięso. -not. p. jen.
      Paweł Zalewski, przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, PiS

      Gerhard Schröder już dawno stracił wiarygodność jako polityk. I to nie tylko w
      Polsce. Z niemieckiego męża stanu przemienił się w członka rady nadzorczej
      spółki należącej częściowo do Gazpromu. Reprezentuje więc interesy firmy, której
      przewodniczy. W tym kontekście trzeba oceniać jego sobotni występ. Nie jest to
      punkt widzenia rządu w Berlinie.
      Piotr Buras, politolog z Instytutu Spraw Publicznych

      To skrajne wypowiedzi. Ich adresatem jest moim zdaniem część niemieckiej SPD,
      gdzie jest wielu przeciwników tarczy antyrakietowej w Europie. A Schröder od
      jakiegoś czasu myśli o powrocie do polityki. Jeśli chodzi o zarzut nacjonalizmu
      wobec Polski, to wielu europejskich polityków go podziela. O wiele trudniej
      będzie mu znaleźć zwolenników polityki prorosyjskiej. Zarówno UE, jak i
      niemiecki rząd, zmieniły kurs wobec Rosji na bardziej sceptyczny. -not. ryb





      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • erg2 Re: Gerhard Schröder rzecznikiem Kremla 10.09.07, 14:07
        Szrederek już całkowicie przeszedł z pozycji pożytecznego (dla
        kremla) idioty na agenturę wpływu. W końcu Gazprom zapewnia chlebek
        grubo posmarowany!
        • andrzej.sawa Re: Gerhard Schröder rzecznikiem Kremla 10.09.07, 14:26
          Jak to czerwony zwykle kończy.
          • ignorant11 Re: Gerhard Schröder rzecznikiem Kremla 10.09.07, 14:32
            andrzej.sawa napisał:

            > Jak to czerwony zwykle kończy.


            Sława!

            Dobrze,że Niemcy traktuja go tak samo jak my. I ze w polityce jest na pewno
            skończony. Nikt nie wexmie na kanclerza jawnego agenta...

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • dobrowoj Re: Gerhard Schröder rzecznikiem Kremla 10.09.07, 17:19
              Moja ocena Schrödera jest złożona i niejednoznaczna, uważam np., że w polit.
              wewn. mocno zaszkodził SPD, ale w polityce zagranicznej był to polityk odważny,
              z celami i z wizją. CDU wystawiła na kanclerza "Wackelpudding", czyli w wolnym
              tłumaczeniu galaretowatość. Merkel jest za a nawet przeciw i wszystkim chce
              zrobić dobrze. Według wielu "expertów" Merkel rzekomo sprząta, po Shroederze:
              dlaczego więc
              nie chce wysłać wojsk do Iraku ani zwiększyć serio udziału w afgańskiej
              awanturze oraz przesłać niemieckich żołnierzy na południe, MIMO stanowczych
              żądań USA z pudlem. Cosik widzi mi się, że ona dużo mówi, ale MAŁO sprząta więc
              tak zaś bardzo nie zmieniło się politycznie za naszą Zachodnią granicą...
              • rycho7 Ordnung must sein 12.09.07, 18:37
                dobrowoj napisał:

                > tak zaś bardzo nie zmieniło się politycznie za naszą Zachodnią
                granicą...

                A jaki jest w tym zakresie interes Niemcow? Zwiekszyc swietopietrze?
          • erg2 Re: Gerhard Schröder rzecznikiem Kremla 10.09.07, 16:03
            andrzej.sawa napisał:

            > Jak to czerwony zwykle kończy.

            Putin krzyknął: aport i kundelek-szrederek zaszczekał.
    • rycho7 Waredzy zawsze robia to samo. 12.09.07, 18:34
      Widocznie rosyjskie elity pamietaja o swoich korzeniach.

      Ja o studzeniu nie bede pisal bo mnie Ignorant zabanuje.
Pełna wersja