Dodaj do ulubionych

Wschodnia Unia dogania bogatych

09.01.08, 02:29
Sława!
www.dziennik.pl/gospodarka/article104849/Wschodnia_Unia_dogania_bogatych.html
Wschodnia Unia dogania bogatych

Podział w Unii Europejskiej na zamożne państwa Zachodu i kraje, które klepią
biedę z powodu spuścizny komunizmu, odchodzi w przeszłość. Poziom życia w
Czechach, Estonii czy Słowenii jest już wyższy niż w Portugalii czy na Malcie
- pisze DZIENNIK. Zaś dystans między Polską i Niemcami tylko w ostatnich 10
latach zmniejszył się radykalnie – wynika z najnowszych danych Eurostatu.
czytaj dalej...
REKLAMA

To jeszcze niepełne zatarcie skutków II wojny światowej i dziesięcioleci
sowieckiej okupacji, ale postęp jest widoczny gołym okiem. Przed 1938 r.
ówczesna Czechosłowacja była państwem o wiele bogatszym nie tylko niż
Portugalia, ale nawet Hiszpania.

Dziś Hiszpanie żyją wciąż lepiej od Czechów, jednak nasi południowi sąsiedzi
szybko pną się do góry. Jak wskazują najnowsze dane Eurostatu, w którym brana
jest pod uwagę realna moc nabywcza walut narodowych, przeciętnego Czecha stać
już tylko na 1/5 mniej dóbr niż Włocha czy Hiszpana i 1/4 mniej niż Niemca.

Nie mniej spektakularne postępy robią Bałtowie. W Estonii już teraz żyje się
lepiej niż w Portugalii, choć jeszcze 10 lat temu oba kraje dzieliła
cywilizacyjna przepaść. Tak spektakularnymi wynikami nie mogą się co prawda
pochwalić pozostałe dwie republiki bałtyckie, ale i tu nastąpił skok. Siła
nabywcza mieszkańca Litwy i Łotwy - krajów, które jeszcze 17 lat temu były
częścią Związku Sowieckiego – obecnie jest już tylko o 1/3 mniejsza niż Włocha
czy Hiszpana.

Polsce zasypywanie tej przepaści przychodzi nieco trudniej. Jednym z powodów
jest wielkość naszego kraju - byliśmy największym spośród 10 państw
przystepującym do Wspólnoty 1 maja 2004 r. - a także o wiele większe znaczenie
rolnictwa i tradycyjnych gałęzi przemysłu w gospodarce. Jednak o ile dekadę
temu stać nas było na zaledwie 1/3 tego, co statystycznego Niemca, to dziś
jest to już połowa. A według prognoz Eurostatu w tym roku dochód przeciętnego
Polaka osiągnie prawie 57 proc. tego, na co może liczyć średnio mieszkaniec
Unii Europejskiej. Wśród krajów Wspólnoty, które mają za sobą doświadczenia
komunizmu, już tylko Rumunia i Bułgaria wciąż znajdują się w ogonie, ale
trzeba pamiętać, że ich unijny staż jest najkrótszy.

Eksperci zaznaczają, że postęp krajów postkomunistycznych wcale nie wynika z
dopływu unijnych dotacji, bo tak naprawdę wielkie pieniądze z brukselskiej
kasy dopiero nachodzą.

"Rozwój w krajach Europy środkowej i wschodniej napędzają ambitne i
przedsiębiorcze młode pokolenia. To dzięki nim gospodarki tych państw są
otwarte na zagranicznych inwestorów. Dobrym przykładem jest tu Słowacja, która
radykalnie zwróciła się ku gospodarczemu liberalizmowi i po wprowadzeniu
podatku liniowego jej wzrost sięgnął w pewnym momencie dziewięć procent" -
mówi DZIENNIK Robin Shepherd, ekspert Chatham House.

Sukces państw dawnego bloku wschodniego na tle starych państw UE jest na tyle
duży, że grozi wręcz zepchnięciem do drugiej ligi tych krajów zachodnich,
które na tyle zgnuśniały, że nie mogą znaleźć w sobie wystarczająco dużo
odwagi dla przeprowadzenia wolnorynkowych reform. To przede wszystkim
przypadek Włoch, gdzie jeszcze 10 lat temu poziom życia był o 1/5 wyższy od
średniej europejskiej, a dziś ledwo mieści się w przeciętnej Unii i jest już
niższy niż w Hiszpanii.

"Starzy członkowie Unii są dziś przede wszystkim nastawieni na bezpieczeństwo
socjalne i gwarancje zatrudnienia, a mniej na rozwój. Dlatego dogonienie ich
przez nowych, ambitnych członków Wspólnoty to tylko kwestia czasu" - uważa
Shepherd.

Jędrzej Bielecki



Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka