GENIUSZE SŁOWIAŃSZCZYZNY

    • ignorant11 Łomonosow Michaił 23.09.03, 01:14
      Łomonosow Michaił (1711-1765), przyrodnik, filozof, filolog i poeta rosyjski,
      profesor chemii uniwersytetu w Petersburgu, współzałożyciel uniwersytetu w
      Moskwie. Odkrył (w 1748 niezależnie od A. Lavoisiera) prawo zachowania masy w
      reakcjach chemicznych, ogłosił nowatorskie prace dotyczące ciepła, gazów,
      cieczy i roztworów. Prowadził też badania nad technologią szkieł, skonstruował
      refraktometr i fotometr.
      ŁOMONOSOW MICHAIŁ W. (1711–65), ros. przyrodnik, filozof, filolog i poeta; od
      1745 prof. i czł. Petersburskiej Akad. Nauk; od 1760 czł. Szwedz. Królewskiej
      Akad. Nauk, a od 1764 Bolońskiej Akad. Nauk; inicjator założenia (1755) uniw. w
      Moskwie; niezależnie od A.L. Lavoisiera sformułował prawo zachowania masy w
      reakcjach chem.; podał własną korpuskularną teorię ciepła, skonstruował
      refraktometr i fotometr; próbował wyjaśnić istotę wyładowań elektr. w
      atmosferze oraz zjawisko zorzy polarnej; w pracy O słojach ziemnych (1763)
      określił geologię jako naukę o rozwoju Ziemi oraz wskazał, że warstwy ziemne
      powstały w rezultacie złożonych procesów zachodzących w przyrodzie; opisał i
      wyjaśnił powstanie wielu kopalin użytecznych, m.in. węgla kamiennego. Łomonosow
      był czołowym przedstawicielem materialist. filozofii oświec. w Rosji; jego
      poglądy wykraczały poza ramy mech. pojmowania rzeczywistości, panującego w
      ówczesnej filozofii; w poglądzie na religię był bliski deizmowi. Do historii
      literatury rosyjskiej Łomonosow wszedł jako twórca jednej z 2 szkół poet.,
      reprezentujących klasycyzm ros. 1 poł. XVIII w., reformator języka lit.
      (Rossijskaja grammatika 1757) i wersyfikacji (Piśmo o prawiłach rossijskogo
      stichotworstwa 1778); autor ód panegirycznych i filoz.-rel., poematów, tragedii
      i poezji dydaktycznej.
    • ignorant11 Re: GENIUSZE SŁOWIAŃSZCZYZNY 23.09.03, 01:16
      ULAM STANISŁAW MARCIN (1909–84), matematyk amer., pochodzenia pol.; początkowo
      związany z lwow. szkołą mat.; od 1936 przebywał w USA, do 1941 wykładowca Uniw.
      Harvarda w Cambridge, 1941–43 prof. Wisconsin University w Madison, 1967–77
      University of Colorado Boulder; 1944–67 pracował w ośr. badań jądr. w Los
      Alamos, wraz z E. Tellerem współtwórca pierwszej amer. bomby wodorowej; prace
      gł. z teorii mnogości, teorii miary, topologii, teorii grup, rachunku
      prawdopodobieństwa (rozwinięcie metody Monte Carlo, również nadanie jej tej
      nazwy), a także z zakresu techniki, informatyki, związków matematyki z
      biologią; A Collection of Mathematical Problems (1960), autobiografia
      Adventures of a Mathematician (1976).

      Ulam Stanisław Marcin (1909-1984), matematyk amerykański pochodzenia polskiego.
      Członek amerykańskiej Narodowej AN, profesor uniwersytetów: Harvarda (1939-1941
      i od 1951), Wisconsin (1941-1945), Colorado (1945-1951). Uczestnik Manhattan
      Project (1943-1945 w Los Alamos).

      Autor prac z dziedziny teorii mnogości, rachunku prawdopodobieństwa,
      (współautor, obok N. Metropolisa, metody Monte Carlo), teorii grup, teorii
      funkcji rzeczywistych i fizyki matematycznej (problem absorpcji neutronów).

    • ignorant11 SMOLUCHOWSKI MARIAN 23.09.03, 02:58
      SMOLUCHOWSKI MARIAN (1872–1917), fizyk; od 1900 prof. uniw. we Lwowie, od 1913 —
      UJ; jeden z najwybitniejszych uczonych w historii nauki pol.; największe
      znaczenie mają prace Smoluchowskiego z kinet. teorii materii, które przyczyniły
      się do ugruntowania poglądu o istnieniu zjawisk ujawniających ruchy cieplne
      cząsteczek i atomów; są to zjawiska wynikające z fluktuacji gęstości (błękit
      nieba, opalescencja) oraz ruchy Browna; niezależnie od A. Einsteina podał wzór
      wyjaśniający, na podstawie teorii kinet., zjawisko ruchów Browna (wzór
      Einsteina–Smoluchowskiego); gł. pracą z tej dziedziny była statyst.
      interpretacja II zasady termodynamiki (Granice stosowalności drugiej zasady
      termodynamiki 1913); w pracy Kilka przykładów ruchów Browna przy działaniu sił
      zewnętrznych Smoluchowski podał równanie, które uważa się za podstawę teorii
      procesów stochastycznych; był również autorem prac z chemii fiz., geofizyki,
      geologii.
    • ignorant11 TRZEBIATOWSKI WŁODZIMIERZ 23.09.03, 03:00
      TRZEBIATOWSKI WŁODZIMIERZ (1906–82), mąż Bogusławy Jeżowskiej-Trzebiatowskiej,
      chemik; 1938–45 prof. uniw. we Lwowie, od 1945 — uniw. i politechn. we
      Wrocławiu; 1968–74 dyr. Inst. Niskich Temperatur i Badań Strukturalnych PAN, od
      1968 dyr. Międzynar. Laboratorium Silnych Pól Magnet. i Niskich Temperatur we
      Wrocławiu; w czasie okupacji niem. brał udział w tajnym nauczaniu; od 1952 czł.
      PAN, 1972–77 prezes; czł. wielu zagr. akad. nauk; prowadził badania w
      dziedzinie fizykochemii ciała stałego, m.in. z zakresu magnetochemii,
      elektrochemii, krystalochemii, kinetyki chem., metaloznawstwa, zwł. struktury i
      właściwości magnet. stopów i związków międzymetalicznych; prace dotyczące
      magnet. właściwości stopów i związków uranu oraz historii chemii; Zarys
      rentgenograficznej analizy strukturalnej (1950), Struktura metali (1953),
      Chemia nieorganiczna (t. 1–2 1953–54); 1974 otrzymał nagrodę państw. I stopnia.
    • ignorant11 Henryk Sienkiewicz najczęsciej ekranizowany autor 23.09.03, 11:19
      Sienkiewicz Henryk, pseudonim Litwos (1846-1916), polski prozaik. Laureat
      Nagrody Nobla 1905. Jeden z najpopularniejszych pisarzy XX w. Wywodził się z
      zubożałej rodziny ziemiańskiej. Od 1855 przebywał w Warszawie, 1866-1869
      studiował prawo, do 1871 także w Szkole Głównej (Wydział Filologiczno-
      Historyczny) i na rosyjskim Uniwersytecie Warszawskim.

      1872-1887 pracował jako reporter i felietonista, 1874-1878 współwłaściciel
      dwutygodnika Niwa, 1882-1887 redaktor dziennika Słowo. W latach 1876-1878 jako
      korespondent Gazety Polskiej przebywał w Ameryce Północnej, podejmując wraz z
      grupą przyjaciół (m.in. z H. Modrzejewską) próbę stworzenia w Kalifornii komuny
      rolnej. 1886 odbył podróż do Konstantynopola, Aten i Włoch, następnie do
      Hiszpanii, w 1890 udał się na wyprawę myśliwską do Zanzibaru. Okresowo mieszkał
      w Zakopanem.

      Dla uczczenia jubileuszu pisarza ofiarowano mu w 1900 zakupiony ze składek
      społecznych mająteczek Oblęgorek pod Kielcami.

      Po wybuchu I wojny światowej udał się do Szwajcarii, organizując w Vevey (przy
      współudziale A. Osuchowskiego oraz I.J. Paderewskiego) Szwajcarski Komitet
      Generalny Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Inicjator ufundowania pomnika A.
      Mickiewicza w Warszawie, współorganizator Kasy im. Mianowskiego, prezes
      Warszawskiej Kasy Przezorności dla Literatów i Dziennikarzy (1899-1900).

      Wielokrotnie wspierał swoim autorytetem akcje patriotyczne, np. protestował
      przeciwko prześladowaniom dzieci polskich we Wrześni (zabór pruski), w okresie
      rewolucji 1905 w odezwach i artykułach domagał się autonomii dla Królestwa
      Polskiego. Zwolennik Narodowej Demokracji. 1889 ufundował stypendium im. M.
      Sienkiewiczowej, z którego korzystali m.in. M. Konopnicka i S. Wyspiański.

      W swojej twórczości nowelistycznej (nowela) poruszał problemy społeczno-
      obyczajowe w duchu ideologii pozytywistycznej, np. Humoreski z teki Worszyły
      (1872), Hania (1880), Szkice węglem (1880), Za chlebem (1880), Janko muzykant
      (1880), Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela (1880), Bartek Zwycięzca (1882),
      Jamioł (1882). Także nowele amerykańskie, m.in.: Orso (1880), Latarnik (1882),
      Sachem (1889), Wspomnienie z Maripozy (1889).

      Sławę przyniosły Sienkiewiczowi wielkie powieści historyczne, poprzedzone
      nowelą Niewola tatarska (1880). Cykl nazwany Trylogią składa się z utworów:
      Ogniem i mieczem (1884), Potop (1886) i Pan Wołodyjowski (1888), obejmujących
      burzliwe dzieje Polski w XVII w., wojny z Tatarami, Szwedami i Turkami.

      Nawiązując do romantycznej powieści historycznej W. Scotta, twórczości A.
      Dumasa oraz literatury staropolskiej, Sienkiewicz stworzył model łączący pełną
      przygód fabułę z szerokim obrazem wydarzeń dziejowych i obyczajowości - "dla
      pokrzepienia serc" rodaków. Podobny charakter miał fresk historyczny z czasów
      Władysława II Jagiełły i Jadwigi - Krzyżacy (1900).

      Międzynarodowym sukcesem oraz głównym argumentem dla przyznania Nagrody Nobla
      stała się powieść Quo vadis (1896) z czasów Nerona, ukazująca męczeństwo
      chrześcijan. Kolejne próby podejmowania tematyki historycznej: powieść z czasów
      Jana III Sobieskiego Na polu chwały (1906) i nie dokończone Legiony (1913,
      wydanie osobne 1918) - z epoki napoleońskiej, nie powtórzyły poprzednich
      sukcesów.

      Sienkiewicz zmarł 15 XI 1916 w Vevey. W 1924 miało miejsce uroczyste
      sprowadzenie prochów pisarza do Polski, a 27 X 1924 nastąpił ponowny pogrzeb
      Sienkiewicza w katedrze św. Jana w Warszawie

      Prozę współczesną w twórczości Sienkiewicza reprezentują: powieść
      psychologiczna Bez dogmatu (1891), której głównym bohaterem jest dekadent, oraz
      Rodzina Połanieckich (1895). Poczytność zyskała powieść dla młodzieży W pustyni
      i w puszczy (1911).

      Wg dzieł Sienkiewicza zrealizowano w Polsce filmy: Krwawa dola W. Palińskiego
      (1912), Na jasnym brzegu (1921) i Bartek Zwycięzca (1923) E. Puchalskiego. Po
      II wojnie światowej powstały filmy: Pan Wołodyjowski (1969), Potop (1974) oraz
      Ogniem i Mieczem (1999) J. Hoffmana, W pustyni i w puszczy została
      zekranizowana 2 razy: 1973 przez Władysława Ślesickiego oraz w 2001 przez
      Gavina Hood'a (producencji: Waldemar Dziki, Włodzimierz Otulak). Ekranizacji
      powieści Quo vadis dokonali: E. Guazzoni (Włochy, 1912), G. Jacoby (Włochy,
      1924), M. LeRoy (USA, 1951). W 1912 nakręcono ponadto film dokumentalny Henryk
      Sienkiewicz w Oblęgorku, wyświetlony dopiero w 1916.
    • ignorant11 Reymont Władysław prekursor sagi chłopskiej 23.09.03, 11:22
      Reymont Władysław Stanisław, właściwie Stanisław Władysław Rejment (1867-1925),
      polski prozaik. Laureat Nagrody Nobla 1924. Syn wiejskiego organisty, od 1880 w
      Warszawie, gdzie był m.in. uczniem krawieckim, 1884 wyzwolonym na czeladnika.
      Najprawdopodobniej ukończył jedynie 3 klasy Warszawskiej Szkoły Niedzielno-
      Rzemieślniczej.

      Do 1887 występował w wędrownych trupach aktorskich. Od 1888 robotnik kolejowy,
      1891 zaangażował się do Towarzystwa Dramatycznego w Piotrkowie, występował
      także w teatrze amatorskim w Skierniewicach. Od 1893 osiadł w Warszawie,
      zajmując się pracą dziennikarską i twórczością literacką.

      1895-1897 wiele podróżował (m.in.: Berlin, Bruksela, Paryż, Londyn). 1890
      przeżył katastrofę kolejową pod Warszawą, za co otrzymał wysokie odszkodowanie,
      które pomogło mu w materialnej stabilizacji.

      W okresie I wojny światowej był członkiem patriotycznych komitetów społeczno-
      obywatelskich. 1919-1920 gościł dwukrotnie w środowiskach polonijnych w USA.
      Interesował się nowościami techniczno-cywilizacyjnymi, m.in. był współtwórcą
      jednej z pierwszych w Polsce spółdzielni kinematograficznej.

      Od 1882 pisywał wiersze, poświęcone głównie doli ucznia krawieckiego.
      Debiutował 1892 jako dziennikarz w warszawskim Głosie i jako nowelista - w
      krakowskiej Myśli opowiadaniem Wigilia Bożego Narodzenia. Do 1894 napisał serię
      cieszących się uznaniem opowiadań, m.in. Zawierucha, Na bruku, zarówno z życia
      wsi, jak i miasta, ujmując się za ludźmi gnębionymi przez niesprawiedliwość
      społeczną.

      Nakreślił interesująco życie świata aktorskiego w cyklu utworów, m.in. w
      powieści Komediantka (1895 w Kurierze Codziennym, 1896 wydanie książkowe),
      także częściowo w Fermentach (1896 w Bibliotece Warszawskiej, wydanie książkowe
      1897).

      1895-1899 Reymont pisał swoją wielką dwutomową powieść Ziemia obiecana (wydana
      1899, adaptacje filmowe: A. Hertza i Z. Gniazdowskiego, 1927 oraz A. Wajdy,
      1975), tworząc wizję okrutnego kapitalistycznego miasta-molocha (pierwowzorem
      była Łódź).

      Wiele opowiadań poświęcił wydarzeniom rewolucyjnym, np. Ave Patria (1907),
      przestrzegając przed ich skutkami, choć opowiadał się za walką o niepodległość.
      W trylogii historycznej Rok 1794 (1913-1918) ukazał ostatni okres istnienia
      Polski przedrozbiorowej.

      Za arcydzieło Reymonta uważana jest epicka powieść Chłopi (wydanie książkowe
      tom 1-4, 1904-1909), za którą otrzymał Nagrodę Nobla. Mniejsze znaczenie mają w
      jego twórczości utwory pisane pod koniec życia, np. Bunt (1924), uznanie
      badaczy współczesnych budzi natomiast szkic powieściowy Marzyciel (1908),
      napisany pod wpływem twórczości F.M. Dostojewskiego.

      Wydanie zbiorowe zupełne (tom 1-20, 1921-1925), Pisma. Wydanie zbiorowe zupełne
      (tom 1-48, 1930-1934), Pisma (tom 1-20, 1948-1952), Dzieła wybrane (tom 1-11,
      1955-1956), Pisma (tom 1-11, 1968-1980), Listy do rodziny (1975).
    • ignorant11 Michałowski Kazimierz 23.09.03, 11:24
      Michałowski Kazimierz (1901-1981), polski archeolog, egiptolog, historyk
      sztuki. Profesor UW (1933-1972), kierownik i twórca Katedry Archeologii
      Śródziemnomorskiej. Doktor honoris causa uniwersytetów w Cambridge i
      Strasburgu, członek PAN, założyciel Polskiej Stacji Archeologii
      Śródziemnomorskiej UW w Kairze. Organizator Działu Sztuki Starożytnej Muzeum
      Narodowego.

      Freski z Faras

      Członek i kierownik ekspedycji: Edfu (1936-1939), Mirmeki (1956-1959), Tell
      Atrib (1957-1968), Palmyra (od 1959), Aleksandria (1960-1966), Faras (1961-
      1964), Dongola (1961-1966), Nea Pafos (1965-1966). Pracował nad demontażem
      świątyń nubijskich (Dabod -1961, nadzór nad pracami w Abu Simbel - 1961-1970),
      rekonstrukcją świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari (1961-1964).

      Członek wielu międzynarodowych towarzystw naukowych. Autor wielu publikacji
      dotyczących wyników prac wykopaliskowych i popularyzatorskich, m.in.: Delfy
      (1937), Palmyre (t. 1-5 1960-1965), Faras (t. 1-2 1962-1965), Jak Grecy
      tworzyli sztukę (1970), Nie tylko piramidy (1966), Od Edfu do Faras (1974).

      Powiązania
      • swarozyc Jan Stachniuk - tworca kulturalizmu 26.09.03, 19:21
        Zdemaskowal katolicyzm jako sprawce upadku cywilizacyjnego Polski.



        www.poganin.most.org.pl/pg2/17.htm
        • borebitsa Re: Jan Stachniuk - tworca kulturalizmu 27.09.03, 10:22
          swarozyc napisała:

          > Zdemaskowal katolicyzm jako sprawce upadku cywilizacyjnego Polski.
          >
          >
          >
          > www.poganin.most.org.pl/pg2/17.htm
    • ignorant11 Polak wśród najczęściej cytowanych naukowców świat 29.09.03, 21:51
      Polak wśród najczęściej cytowanych naukowców świata
      Sławomir Zagórski, wom, maj 29-09-2003, ostatnia aktualizacja 29-09-2003 20:08

      Ogłoszono listę najczęściej cytowanych naukowców świata w ciągu ostatnich 20
      lat. Na 17 miejscu znalazł się pracujący w USA Polak - Piotr Chomczyński.
      Pierwszą pozycję jak zwykle zajmuje Bert Volgestein

      Kim są najwybitniejsi badacze naszych czasów? Czyje prace wywarły największy
      wpływ na świat nauki w ostatnich 20 latach? W odpowiedzi na te pytania pomaga
      publikowany od początku lat 90. wskaźnik cytowań opracowywany przez Instytut
      Informacji Naukowej (ISI). W najnowszym rankingu po raz kolejny pierwsze
      miejsce zajął Bert Vogelstein z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Stanach
      Zjednoczonych. W minionym dwudziestoleciu zajmującego się badaniami nad rakiem
      uczonego z Baltimore cytowano ponad 106 tys. razy. Na 17. miejscu listy
      znajduje się pracujący w Molecular Research Center w Cincinnati Polak Piotr
      Chomczyński. Ale gdyby ranking ułożyć według pojedynczych prac byłby pierwszy.
      Jego pracę "Single-step method of RNA isolation by acid guanidinium thiocyanate-
      phenol-chloroform extraction"(Szybka izolacja RNA metodą ekstrakcji za pomocą
      fenolu, tiocyjanianu guanidyny i chloroformu) cytowano ponad 40 tys. razy!

      Chomczyński skończył biochemię na Uniwersytecie Warszawskim, pracował w PAN, a
      następnie na warszawskiej SGGW. Próbował wydobywać z komórek kwas
      rybonukleinowy (RNA). Ten związek - podobnie jak DNA - zawiera informację
      genetyczną. Analizując zmiany w RNA można zorientować się, które geny są
      aktywne w zdrowej, a które w chorej komórce. Po to jednak, by uzyskać
      wspomniane RNA Chomczyński potrzebował ultrawirówki (z zawrotną prędnością
      odwirowuje się w niej ekstrakt z komórek). Niestety, suma 100 tysięcy dolarów
      za taki sprzęt była w 1981 roku dla polskiej uczelni księżycowa. Chomczyński
      przyciśnięty wymyślił znacznie tańszą i prostszą metodę ekstrakcji. Opatentował
      ją kilka lat później w Stanach, w których po stanie wojennym zdecydował się
      osiąść. W 1983 roku wylądował w Waszyngtonie z jedną walizką i 100 dolarami w
      kieszeni. Dziś jest właścicielem dobrze prosperującego Molecular Research
      Center w Cincinnati. Jego metoda izolacji RNA umożliwiła znaczny postęp w
      biologii molekularnej i klinicznej.

      Chomczyński nie zapomina o Polsce. Od sześciu lat funduje doroczną nagrodę dla
      naszych biochemików. Jest też zapalonym kolekcjonerem polskiej sztuki.

      Z kolei pierwszy na liście, Bert Vogelstein, nie od razu chciał zostać
      biologiem molekularnym. W młodości zaczytany w dziełach Platona swój pierwszy
      tytuł naukowy otrzymał z matematyki, kolejny - z badań języków semickich.
      Dopiero wtedy skierował swoje kroki na akademię medyczną, by zostać pediatrą.
      Gdy zainteresował się badaniami nad rakiem, otrzymał stypendium podoktoranckie
      w amerykańskim Narodowym Instytucie Raka. Po dwóch latach wrócił na Uniwersytet
      Johnsa Hopkinsa, gdzie do dziś pracuje w klinice onkologii. Interesuje się
      identyfikacją genów raka jelita grubego. W przeciwieństwie do większości
      amerykańskich naukowców niechętnie podróżuje z wykładami - studentom
      mówi: "Moje miejsce jest w laboratorium". Kiedy zgadza się gościnnie wygłosić
      wykład, honorarium przeznacza na studencki fundusz stypendialny.

      Ten dowcipny 54-latek na drzwiach lodówki, w której przechowuje próbki, kazał
      umieścić tabliczkę: "Najczęściej cytowana lodówka na świecie". W wolnych
      chwilach gra na klawiszach w grupie Wild Type. Zespół złożony jest wyłącznie z
      lekarzy onkologów. Grają standardy bluesowe, rock and rolla i ballady. Choć
      starają się unikać śpiewania o nauce, w ich dyskografii znajdują się również
      takie utwory jak "Blues o pisaniu grantu".

      Listę można obejrzeć m.in. na stronie „Guardian/Life”
    • ignorant11 Aleksiej Abrikosow( mój mistrz) 07.10.03, 22:02
      Nobel z fizyki: za nadprzewodnictwo i nadciekłość




      Vitaly L. Ginzburg
      Fot. Alexander Zemlianichenko/ AP



      Alexei A. Abrikosov
      Fot. Stephen J. Carrera/ AP



      Anthony J. Leggett
      TOM ROBERTS AP



      Fot. Jessica Gow/ AP


      ZOBACZ TAKŻE


      • Medyczny Nobel za rezonans magnetyczny (06-10-03, 12:45)
      • Spotkania z Ginzburgiem - wspomina prof. Marek Abramowicz z Uniwersytetu w
      Göteborgu (07-10-03, 17:22)
      • Komentuje prof. Andrzej Oleś z Instytutu Fizyki im. M. Smoluchowskiego, UJ
      (07-10-03, 17:23)
      • Komentuje prof. Stanisław Lewandowski, Instytut Fizyki PAN w Warszawie (07-10-
      03, 17:26)
      • Anthony Leggett (07-10-03, 17:27)
      • Aleksiej Abrikosow (07-10-03, 17:28)
      • Witalij Łazarewicz Ginzburg (07-10-03, 17:29)
      • Kalendarium nadprzewodnictwa (07-10-03, 17:51)





      SERWISY


      ¤ Nagrody Nobla







      Piotr Cieśliński 07-10-2003, ostatnia aktualizacja 07-10-2003 17:45

      W tym roku Nagrodę Nobla z fizyki dostali: Aleksiej A. Abrikosow (Rosja, a
      ostatnio USA), Witalij Ginzburg (Rosja) oraz Anthony J. Leggett (USA)
      za "pionierski wkład do teorii nadprzewodnictwa i nadciekłości".

      Nagrodą Nobla nagrodzono fizyków, których teorie pomogły okiełznać dwa
      niezwykłe zjawiska przyrody: nadprzewodnictwo (w materiałach, w których prąd
      elektryczny płynie bez żadnych strat energii) oraz nadciekłość (w cieczy, która
      nie ma lepkości, a więc każdy wir trwa w niej wiecznie).

      Jak płynie wieczny prąd

      Zacznijmy od elektryczności, bo to ona stała u podstaw rewolucji technicznej XX
      wieku. W powietrzu, w wodzie i na ziemi siła tarcia hamuje wszystko, co się
      porusza. Podobnie prąd elektryczny, czyli strumień elektronów, napotyka opór w
      metalach, nawet dobrych przewodnikach. Opór sprawia, że energia prądu się
      rozprasza, a materiał, przez który płynie prąd, rozgrzewa się. Dobrze o tym wie
      każdy, kto trzymał w ręce rozgrzane prądem żelazko. Dzięki temu również świeci
      rozżarzone do białości włókno żarówki.

      Niespodziewanie na początku XX wieku holenderski fizyk Heike Kamerlingh-Onnes
      odkrył, że istnieją materiały, w których opór elektryczny całkowicie znika. W
      odróżnieniu od zwykłych przewodników (np. miedzi, aluminium) nazwano je
      nadprzewodnikami, a samo zadziwiające zjawisko - nadprzewodnictwem. W pętli
      wykonanej z nadprzewodnika prąd będzie krążył wiecznie, bo jego energia nie
      ulegnie rozproszeniu.

      Praktyczne równania

      Przez niemal pół wieku bezskutecznie starano się wyjaśnić to zjawisko. Dopiero
      na początku lat 50. rosyjscy uczeni Lew Landau i Witalij Ginzburg przedstawili
      równania, które świetnie radziły sobie z opisem własności nadprzewodników.
      Wprawdzie nie tłumaczyły one, co takiego dzieje się z prądem w mikroskali - na
      poziomie elektronów (to dopiero później było zasługą tzw. teorii BCS
      nagrodzonej Noblem), ale teoria okazała się nieoceniona dla praktycznego
      wykorzystania nowych materiałów w technice i badaniach naukowych.

      Niecałą dekadę później Aleksiej Abrikosow wykorzystał ich metodę do opisu tzw.
      nadprzewodników II rodzaju, których "cudowne" własności nie znikają nawet w
      silnych polach magnetycznych. Dzięki temu nadprzewodniki zaczęły robić wielką
      karierę w badaniach naukowych. Konstruuje się z nich silne elektromagnesy, w
      które są wyposażone najlepsze laboratoria - np. akceleratory i detektory
      cząstek elementarnych. Korzysta się z nich w medycynie - w szpitalnych
      tomografach, skanerach rezonansu jądrowego i dosłownie wszędzie tam, gdzie
      potrzeba silnego pola magnetycznego.

      Cieplej, coraz cieplej

      Do niedawna nadprzewodniki musiały być schładzane ciekłym helem, który skrapla
      się w temperaturze minus 269 st. C. W połowie lat 80. okazało się, że
      nadprzewodnictwo nie jest ograniczone wyłącznie do temperatur zbliżonych do
      zera bezwzględnego. Odkryto materiały ceramiczne, które nadprzewodzą w wyższych
      temperaturach. Dziś trwa pogoń za takimi nadprzewodnikami, w których prąd
      będzie płynąć wiecznie w temperaturze takiej, jaka panuje na powierzchni Ziemi.
      Dlaczego? Można byłoby z nich zbudować linie przesyłowe, które dostarczą prąd z
      elektrowni do domów i fabryk bez kosztownych strat (dziś po drodze traci się
      średnio 30 proc. energii). Mogłyby powstać elektromagnesy, które nie będą
      wymagały nieustannego i kosztownego chłodzenia, a z ich pomocą - rozpowszechnić
      pociągi na poduszkach magnetycznych i tanie szpitalne tomografy. Dalszej
      miniaturyzacji uległaby też elektronika (dziś procesory nie mogą mieć zbyt
      małych rozmiarów, bo przegrzewają się).

      Stare teorie, których podstawy ułożyli m.in. Ginzburg i Abrikosow, są wciąż
      używane, również do opisu nadprzewodników nowego typu i mogą przyczynić się do
      prawdziwej rewolucji technologicznej. I pewnie dlatego spotkały się z uznaniem
      Komitetu Noblowskiego. Można też podejrzewać, że nadrabia on opóźnienia w
      nagradzaniu często kiedyś niedocenianych osiągnięć naukowców, którzy pracowali
      w b. ZSRR.

      Jak wiecznie wiruje ciekły hel

      Jury noblowskie jednocześnie nagrodziło Anthony'ego J. Leggetta za teoretyczny
      opis zachowania się ciekłego helu-3 w niskiej temperaturze. Ale co ma wspólnego
      ciekły hel z wiecznie płynącym prądem? Wbrew pozorom wiele.

      Gdy hel zostanie schłodzony prawie do zera bezwzględnego, z cieczy podobnej do
      tych, jakie znamy na co dzień, zmienia się w ciecz kwantową. Traci lepkość, co
      oznacza, że gdy np. wiruje, nie traci energii na wewnętrzne tarcie i może
      poruszać się bez końca. Jego cieniutka warstewka przykleja się i ślizga po
      powierzchni, może np. "wypełznąć" po ściankach z naczynia. Deszcz z nadciekłego
      helu swobodnie przeciekałby przez parasole, bo przeciska się on nawet przez
      najmniejsze dziurki rzędu zaledwie dziesiątek mikrometrów. Rosyjski fizyk Piotr
      Kapica, który po raz pierwszy zaobserwował to dziwne zjawisko, nazwał je
      nadciekłością. Okazuje się przy tym, że atomy nadciekłego helu-3 zachowują się
      podobnie jak elektrony prądu, które bez straty energii płyną w nadprzewodniku.
      Anthony J. Leggett był pierwszym, który potrafił sformułować taką teorię w
      latach 70.

      Nadciekły hel-3 nie ma na razie żadnych praktycznych zastosowań, ale
      jest "poligonem doświadczalnym", na którym fizycy sprawdzają, jak zachowują się
      duże grupy oddziałujących cząstek. Można więc np. badać, co zachodziło we
      wszechświecie ułamek sekundy po Wielkim Wybuchu albo stan materii we wnętrzu
      gwiazd neutronowych.
    • borebitsy Krzysztof Golomb 11.10.03, 00:01
      Ojciec jego Dominik urodzil sie w Golubiu Dobrzyniu a wlasciwie bardzije pod
      Lipka. W jego czasach jezcze spiewali geslaze o dalekich podrózach i dziwach
      swiata. Mial okazje spotkac niejednego bajaza bo schodzili sie z dalekiej
      okolicy do zrodel leczniczych i sanktuarium w Lipce. Bylo to juz po zwyciestwie
      pod Grunwaldem (gdzie jego opikun, stryj, polegl) jak z plisakami poplyna w dól
      Wisly a zaokrecil sie na scip do Genjui. p05

      Ze zwiazku z Suzana, chlopka z Genui urodzil sie syn Kristopher. O jasnych
      niebieskich oczach i janych wlosach. p06
      Krzysztofnawet nawet jak byl slawny swa wysoka postac odziewal skromnie, a na
      wzór dawny opsywal line na swoje odzianie. CK nigdy niepisal i mówil po wlosku
      tylko oprocz laciny i portugalskiego i hiszpanskiego p08 rzucal czsami slowa w
      jemu znanym jezyku co brano za genuanskie, niby do siebie ili do wiatru w
      porywach.

      (zawsze można sprawdzić dna jak kto nie wierzy)

      commfaculty.fullerton.edu/lester/writings/admiral.html
    • l4l0 Karel Czapek, pisarz czeski, użył słowa robot 12.10.03, 19:15
      (coś co samo robi) na sto lat przed stworzeniem pierwszych robotów
    • ignorant11 DRZEWIECKI STEFAN(1844& & #35; 8211;1938), genialny konstrukto 06.10.04, 19:11
      Sława!
      DRZEWIECKI STEFAN (1844–1938), wynalazca, pionier żeglugi podwodnej i
      lotnictwa; działał we Francji i Rosji; wynalazł m.in. licznik kilometryczny
      (1867 wszedł do produkcji), paraboliczny regulator silników parowych, system
      automatycznego sprzęgu wagonów, dromograf (rodzaj kursografu). W 1877
      skonstruował pierwszą jednoosobową łódź podwodną poruszaną śrubą z napędem
      pedałowym (nożnym), następnie udoskonalaną; 1908 wg projektu Drzewieckiego
      zbudowano w Rosji okręt podwodny o wyporności 350 t z napędem spalinowym;
      używano też wyrzutni torpedowych pomysłu Drzewieckiego. Od 1885 pisał prace
      teoret. na temat lotnictwa: Aeropłany w prirodie (1887), Les viseaux considérés
      comme aéroplanes animes (1889). W 1892 opublikował metodę wyznaczania
      rachunkowo śrub napędowych (okrętowych), którą 1909 rozwinął do postaci ogólnie
      przyjętej teorii napędów śmigłowych. Drzewiecki zwrócił uwagę na potrzebę
      prowadzenia badań laboratoryjnych w przemyśle lotn.; z jego inicjatywy powstały
      w Paryżu pierwsze tunele aerodynamiczne. Opracował na modelach sposób
      samoczynnej stabilizacji płatowców; 1926–29 skonstruował śmigło o nastawnym
      kącie natarcia; opatentował też nowego typu turbinę wodną; Drzewiecki popierał
      pol. badania naukowe w dziedzinie lotnictwa; w testamencie zapisał państwu pol.
      swą paryską pracownię w Auteuil oraz bibliotekę.

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • witomir POLSKI SAMOCHÓD SPALA 0,7 LITRA NA 100 KM 07.10.04, 11:23
      "Gazeta Krakowska": Konstruktorzy z Wydziału Mechanicznego Politechniki
      Krakowskiej stworzyli pojazd badawczy spalający minimalną ilość paliwa - 0,7
      litra na 100 km.
      Chcieliby, aby "Sławek" - jak nazwano pojazd - wziął udział w odbywającym się w
      lutym rajdzie na kropelce benzyny. Rajd organizowany jest przez Stowarzyszenie
      Inżynierów Amerykańskich (SAE), jedno z najbardziej prestiżowych w świecie.
      Wysłanie auta zależy od znalezienia sponsorów. Transport nie jest kosztowny,
      potrzebujemy na to około tysiąca dolarów - poinformował prof. Bronisław
      Sendyka, dyrektor Instytutu Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych,
      kierujący projektem budowy "Sławka".
      Przy budowie samochodu pracowało czterech konstruktorów - Sławomir Kudzia (od
      jego imienia pochodzi nazwa), Jacek Lalik, Nikodem Groń i Grzegorz Marut.
      Pojazd zużywa 0,7 litra paliwa na 100 km. Jest w stanie rozwinąć prędkość 54,4
      km na godzinę.
      • ignorant11 Re: POLSKI SAMOCHÓD SPALA 0,7 LITRA NA 100 KM 07.10.04, 12:23
        witomir napisał:

        > "Gazeta Krakowska": Konstruktorzy z Wydziału Mechanicznego Politechniki
        > Krakowskiej stworzyli pojazd badawczy spalający minimalną ilość paliwa - 0,7
        > litra na 100 km.
        > Chcieliby, aby "Sławek" - jak nazwano pojazd - wziął udział w odbywającym się
        w
        >
        > lutym rajdzie na kropelce benzyny. Rajd organizowany jest przez
        Stowarzyszenie
        > Inżynierów Amerykańskich (SAE), jedno z najbardziej prestiżowych w świecie.
        > Wysłanie auta zależy od znalezienia sponsorów. Transport nie jest kosztowny,
        > potrzebujemy na to około tysiąca dolarów - poinformował prof. Bronisław
        > Sendyka, dyrektor Instytutu Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych,
        > kierujący projektem budowy "Sławka".
        > Przy budowie samochodu pracowało czterech konstruktorów - Sławomir Kudzia (od
        > jego imienia pochodzi nazwa), Jacek Lalik, Nikodem Groń i Grzegorz Marut.
        > Pojazd zużywa 0,7 litra paliwa na 100 km. Jest w stanie rozwinąć prędkość
        54,4
        > km na godzinę.

        Sława!

        W sam raz na obecny kryzys naftowy.
        Ciekawe jakie sa jego wlasnosci trakcyjne, bo ok 60 km w terenie zabudowanym w
        zupelnosci wystarczy.

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja