pawelekok
07.02.08, 02:18
Witam ponownie po bardzo długiej nieobecności.
Problem Chorwatów spędzał od dawna sen z powiek historykom
zajmującym się problemem wędrółwek Słowian w dobie Wędrówki Ludów. Z
jednej strony w żródłach pisanych pojawiali się oni bardzo często i
w bardzo szerokim zakresie terytorialnym, z drugiej nie pozostawili
żadnych wyraźnych śladów swej odrębności antropologicznych
(etnicznych), archeologicznych, językowych, kulturowych i
historycznych (w sensie utworzenia państwa lub wyraźnie zaznaczonej
obecności w ważnych wydarzeniach odnotowanych przez źródła
historyczne) - o ile pominiemy samą Chorwację jako taką.
Wszechobecność Chorwatów na Bałkanach w tej dobie sugerowałaby, że
było to bardzo liczne i ważne plemie słowiańskie. Tymczasem dziś
Chorwaci stanowią znikomy odsetek ogółu populacji ludów pochodzenia
słowiańskiego i ograniczają się do niewielkiego zakątka Półwyspu
Bałkańskiego. Historycy, którzy starali się prześledzić pochodzenie
i trasy wędrówek Chorwatów w dobie wędrówki ludów dostawali bólu
głowy, gdyż źródła pisane wskazywały, iż musieliby się oni poruszać
naraz we wszystkich kierunkach.
Wyjaśnienie tej zagadki jest bardzo proste, dość dawno
wyartykułowane i przyjęte przez większośc poważnych badaczy tego
okresu. Otóż "hora" znaczy w ogóle języków słowiańskich tyle
co "góra" (także polskie brzmienie tego słowa wykazuje ten sam rdzeń
i podobieństwo) a "horvat" znaczyło tyle co "góral". Nie miało to
nic wspólnego z pochodzeniem etnicznym (no może poza sugestią
ogólnosłowiańskiego), a jedynie charakteryzowało krajobrazowo
miejsce zamieszkania. Ponieważ gór na Bałkanach nie brakuje, a w
omawianym okresie języki słowiańskie były dominujące, to i
wszechobecność górali-horvatów nie dziwi. Także polskie ślady
rzekomej obecności "Chorwatów" ograniczają się wyłącznie do terenów
górzystych.
Tak więc, dyskusja o rzekomych związkach Polaków z Chorwatami wydaje
się jałowa. Jesteśmy w tym samym stopniu Chorwatami (z ograniczeniem
jednak do Górali, wszak Polska jest w przeważającym stopniu krajem
zdecydowanie nizinnym) co Chorwaci, Tybetańczycy, Szkoci, czy
mieszkańcy Chile.
A propos poruszanej na wątku Ignoranta kwestii etymologi słowa gród
(hrad), tez wydaje sie być oczywista. Grody sytuowano na wzgórzach i
wyraźnie wynosiły się ponad otoczenie.
Jeszcze raz pozdrawiam