Dodaj do ulubionych

Slowianie antysemitami?

14.09.03, 14:47
Polacy sa antysemitami, Rosjanie sa antysemitami...nie wiem jak jest z
Czechami. Jak to jest z tym antysemityzmem wsrod Slowian?
Obserwuj wątek
      • alex.4 Re: Slowianie antysemitami? 14.09.03, 17:30
        Relacje Polsko-Zydowskie są zdecydowanie mocno powikłane. Zydzi bardzo xle
        wspominaja Polakó w czasie okupacji. Czasami obojetność zabija... A Polacy byli
        więcej niż obojętni.... byli wrodzy...
        Pozdr
        • swarozyc Re: Slowianie antysemitami? 14.09.03, 18:19
          alex.4 napisał:
          Relacje Polsko-Zydowskie są zdecydowanie mocno powikłane. Zydzi bardzo xle
          wspominaja Polakó w czasie okupacji. Czasami obojetność zabija... A Polacy byli
          więcej niż obojętni.... byli wrodzy...
          '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          Wrogowie podbijali POlske, Zydzi byli obojetni, a nawet zdradzieccy...zdrada
          zabija..
            • ignorant11 To zacytuj ją albo wklej... 14.09.03, 19:26
              alex.4 napisał:

              > Przejrzył pierwszą wersje raportu Karskiego. Wstrzymaną ją, gdyż okazało się,
              > że Polacy są wiekszymi antysemitami niż ktokolwiek mógł przypuszczać....
              > Pozdr

              Sława!

              Oczywiście zanim skasuję ten wątek z powodów przedstawionych w
              wątku: "Spodziewałem się, że.."
            • msciwoj24 Re: Slowianie antysemitami? 17.09.03, 21:24
              alex.4 napisał:

              > Przejrzył pierwszą wersje raportu Karskiego. Wstrzymaną ją, gdyż okazało się,
              > że Polacy są wiekszymi antysemitami niż ktokolwiek mógł przypuszczać....
              > Pozdr

              W polsce miedzywojennej byl antysemityzm tylko ,ze wybryki naszych endekow w
              porownaniu z tym co dzialo sie w Europie raczej smieszyly.Znacznie silniejsze
              nastroje antyzydowskie wystepowaly w Niemczech ,Francji i Rosji.Przeczytaj
              sobie ksiazke "Gorliwi kaci Hitlera" Goldhagena.
              • jacklosi Re: Slowianie antysemitami? 02.10.03, 14:49
                A w Ameryce biją Murzynów
                JK

                msciwoj24 napisał:


                >
                > W polsce miedzywojennej byl antysemityzm tylko ,ze wybryki naszych endekow w
                > porownaniu z tym co dzialo sie w Europie raczej smieszyly.Znacznie silniejsze
                > nastroje antyzydowskie wystepowaly w Niemczech ,Francji i Rosji.Przeczytaj
                > sobie ksiazke "Gorliwi kaci Hitlera" Goldhagena.
      • msciwoj24 Re: Slowianie antysemitami? 17.09.03, 21:16
        swarozyc napisała:

        > "Wyssali z mlekiem matki" - Menachem Begin
        Te slowa powiedzial byly premiem Izraela Icchak Szamir cale zycie myslal ,ze to
        Polacy zamordowali jego rodzicow. Ostatnio bardzo sie zdziwil ,bo okazalo
        sie,ze to byli Litwini.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
      • ignorant11 Re: w xix w 90% all zydow na swiecie mieszkalo na 17.09.03, 09:46
        toj.ka napisała:

        > terenie bylej rp.
        > z jakigos powodu tu przywedrowali chyba, nie?
        >


        Sława!

        A może oni są masochistami, więc przybywali do kraju antysemitów, gdzie
        ludzie "antysemityzm wysysają z mlekiem matki"...

        Bo przecież nikt ich tak nie przetrzebił nihdzie jak terenie RP najpierw Kozacy
        w XVII, potem Niemcy w XX...
    • paw_dady ty znow tutaj? 17.09.03, 20:51
      dzikidzik napisał:

      > Polacy sa antysemitami, Rosjanie sa antysemitami...nie wiem jak jest z
      > Czechami. Jak to jest z tym antysemityzmem wsrod Slowian?

      jestes kretynkiem ignorantem a moze niedouczonym studencikiem pieprzacym takie
      glupoty zeby zaliczyc 'prace'?
    • oleg3 Kto jest antysemitą? 17.09.03, 21:35
      dzikidzik napisał:

      > Polacy sa antysemitami, Rosjanie sa antysemitami...nie wiem jak jest z
      > Czechami. Jak to jest z tym antysemityzmem wsrod Slowian?

      Byłbym zobowiązany za zdefiniowanie "antysemity".

      Ja jestem zwolennikiem następującego rozumowania. Antysemityzm jako doktryna
      polega na wyposażaniu Żydów w magiczne właściwości niedostępne innym narodom
      czy wspólnotom. Natomiast krytyka Żyda czy Żydów, konkurencja zawodowa itp.
      antysemityzmem nie jest.
      • jacklosi Re: Kto jest antysemitą? 02.10.03, 14:54
        oleg3 napisał:

        >
        > Byłbym zobowiązany za zdefiniowanie "antysemity".
        >
        > Ja jestem zwolennikiem następującego rozumowania. Antysemityzm jako doktryna
        > polega na wyposażaniu Żydów w magiczne właściwości niedostępne innym narodom
        > czy wspólnotom. Natomiast krytyka Żyda czy Żydów, konkurencja zawodowa itp.
        > antysemityzmem nie jest.
        >
        Jestem blisko. Krytyka Żyda antysemityzmem nie jest. Krytyka Żydów, wynikająca
        z wyposażania Żydów w "magiczne właściwości niedostępne innym narodom", jednak
        jest. Jest również debilizmem. Tak jak debilizmem jest uogólnianie, że Polacy
        to naród brudasów i pijaków.
        JK
      • alex.4 Re: Polacy antysemitami? 20.09.03, 14:44
        Antysemityzm w Polsce był silny w XX wieku. Nie zmieniła tego ani druga wojan
        światowa, zagłada społeczności żydowskiej w Polsce, zanikanie niewielkich jej
        pozostałosci. Niestety do dziś antysemityzm w Polsce jest silny, bardzo czesto
        antysemitami są ci któzy nigdzy nie widzieli żadnego Żyda.
        W innych krajach Europy na początku XX w. tez był antysemityzm. Zresztą do
        dzisiaj też jest. czego najlepszym przykłądem jest proarabska Francja. To nie
        zmienia sytuacji - antysemityzm w Polsce był silny. I niestety nadal jest.
        Pozdr
        • msciwoj24 Re: Polacy antysemitami? 20.09.03, 19:53
          alex.4 napisał:

          > Antysemityzm w Polsce był silny w XX wieku. Nie zmieniła tego ani druga wojan
          > światowa, zagłada społeczności żydowskiej w Polsce, zanikanie niewielkich jej
          > pozostałosci. Niestety do dziś antysemityzm w Polsce jest silny, bardzo
          czesto
          > antysemitami są ci któzy nigdzy nie widzieli żadnego Żyda.
          > W innych krajach Europy na początku XX w. tez był antysemityzm. Zresztą do
          > dzisiaj też jest. czego najlepszym przykłądem jest proarabska Francja. To nie
          > zmienia sytuacji - antysemityzm w Polsce był silny. I niestety nadal jest.
          > Pozdr

          Proarabska polityka Francji nie moze byc uznana za antysemityzm, jest raczej
          antyizraelska przeciez ponad 90% Semitow to wlasnie Arabowie.Nikt na przyklad
          nie powie ,ze Polacy ,ktorzy nie lubia Rosjan sa antyslowianscy. We Francji
          okolo 10% ludnosci to wlasnie muzulmanie glownie pochodzacy z krajow arabskich
          i to wlasnie jest glowna przyczyna proarabskiej polityki panstwa
          francuskiego.Pozatym Francja to specyficzny przypadek tamtejszy Front Narodowy
          le Pena w odroznieniu od innych skrajnie prawicowych europejskich parti jest
          proizraelski i antysemicki zarazem.Znaczy u siebie zwalczaja muzulmanow,zydow i
          imigranotow,ale Izrael popieraja ,bo trzyma Arabow za pysk.
          • alex.4 Re: Polacy antysemitami? 21.09.03, 16:36
            Główna przyczyną poparcia Francji państw arabskich to:
            - uzaleznienie od arabskiej ropy
            - próba stworzenia strefy wpływów francuskiej, dajacej Francji pozycje
            mocarstwa.
            - chęć zapewnienia spokoju, związanego z mniejszością arabska
            - i również antysemityzm czy antyizraelskość jak wolisz.
          • jacklosi Re: Polacy antysemitami? 02.10.03, 15:00
            To jest żonglerka słowami. Antysemityzm to nie jest niechęć do semitów, tylko
            konkretnie do Żydów. Tak to rozumiem ja i chyba nie tylko ja. Antyarabskość
            jeszcze nie ma nazwy.
            Pozdrawiam, JK
              • alex.4 Re: Proarabizm to antysemityzm ? 22.09.03, 17:30
                hetero_sapiens napisał:

                > >
                > A wiec samo okreslenie 'antysemityzm' to nonsens jeszcze wiekszy niz moj nick.
                Alex: Właściwie to tak. Po prostu te słowo się przyjeło. Zresztą jeśli uzywasz
                parasolki to czy słuzy ci ona ochrona przed słońcem? ITD
                Pozdr
                    • msciwoj24 Re: Bo problem w tym ze Zydzi sfalszowali histori 25.09.03, 21:58
                      hetero_sapiens napisał:

                      > Zydzi Ashkenazim. Bo Zydami nie sa, a chca nimi byc, bo chca miec status
                      narodu
                      >
                      > wybranego. I jest to najwieksze oszustwo w dziejach historii.

                      Zydzi Aszkenazyjscy sa Zydami z prostej przyczyny Zydem jest ten kto ma matke
                      Zydowke ojciec moze byc Murzynem,Arabem,Chinczykiem czy Eskimosem ,ale jezeli
                      matka jest Zydowka to dziecko jest automatycznie Zydem.Jezeli ktos ma ojca
                      Zyda ,a matke niezydowke to jezeli chce zostac Zydem musi jak goj sie nawrocic
                      na judaizm wtedy staje sie takim samymZydem jak kazdy inny.Goj nawrocony na
                      judaizm jest takim samym jak wszyscy inni Zydzi. Z kolei jezeli Zyd zmienia
                      wiare powiedzmy na islam czy protestantyzm przestaje byc Zydem i moze nawet
                      miec problemy z uzyskaniem izraelskiego obywatelstwa.Kiedys glosna byla sprawa
                      katolickiego ksiedza pochodzacego z Polski jego rodzice byli Zydamii wladze
                      izraelskie odmowily mu prawo do obywatelelstwa ,bo zmieniajc wiare przestal byc
                      Zydem.Ksiadz zaskarzyl te decyzje do sadu i po wielu apelacjach przyznano mu
                      obywatelstwo jednak w papierach mial wpisane ,ze nie jest Zydem tylko
                      obywatelem izraelskim tak samo jak Palestynczyk ,Polak ,czy Niemiec ,ktory
                      rowniez usyskac paszport izraelski,ale Zydem nie bedzie.
              • borebitsa Re: Proarabizm to antysemityzm ? 23.09.03, 16:50
                hetero_sapiens napisał:

                > alex.4 napisał:
                > 'Antysemityzmem określa się nienawiść do tego wszystkiego co zydowskie.

                A jezeli sie nienawidzi żydowskich wrogów to też się jest antysemitą?

                Albo żydowskiej muzyki?

                A czy to dobrze czy żle ?

                A co to to ?


                > Wiec

                Może być wiec?
                Dziwne ?
                Jest dziene?
                czy
                Nie ma dziwne?

                Czy 1/2 to semi czy semi to więcej czy mniej
                czy nalezy być za czy przeciw 1/2
                a może się wachać
                albo waszeć

                Głupota wygrywa nie dlatego że łatwiej w nia wierzyć
                tylko łatwiej manipulować

                Antysemityzm to manipulowanie głupotą
                słowo to powinno być zdyskredytowane
                gdyż nie oznacza nic, jest wewnętrznie sprzeczne
                i dlatego takie w manipulaszach korzystne

                ja uważam że anty_semi to jest to ochraniacz od semi albo eros
                przed połowifcznymi zmieszniem genetycznym.

                Tak więc każdy semita powinien mieć przy sobie swojego antysemitę.
                Elektronicznie sprawdzonego.
                A wtedy nie bedzie wiecej problemów pogromów i nienawiści.

                Przecież takie problemy jak semityzm mozna rozwiązac metodą negocjacji
                i rozwiązać w spośób pokojowy. Zawsze może być rozmowa. Jesteś semita zakładaj
                kondona.

                Czyż uświadomomienie konieczności nie jest wolnością.
                W pięknie jest absolutna wartość która odróżnia je od bżydoty.
                Absolut mozna mistyfikować tylko tymczasowo.

                I tak zawsze ideałem piękna będzie jasna kobieta.
                Niestety
                W przypadku semity to dobro jednopokoleniowe.
                Produkcja następnego pokolenia jest wybrakowana.
                Ciemnota wychodzi zdominowana genetycznie.

                Ale mam dla was pomysł może rozwiązanie.
                Wyłąpać wszyskie małpy a wich miejsce podstawić mutanty z niebieskimi oczami ,
                nieowłosione i z kokiem złotych włosów na głowie. Jak swiat zapomni jak
                wyglądają kożenie ewolucji. Ogłosić że ciemni , w tym semici , to najbardziej
                zawansowane ewolucyjnie stadium człowieka. Zniszczyć religie by zmazać pojęcie
                grzechu pierorodnego.

                Kurde problem, semici są troche za jaśni. To nic tate shuwaxem.
                Ale będzie rosół z kury.






                > Arab też może być antysemitą....'
                >
                > A wiec samo okreslenie 'antysemityzm' to nonsens jeszcze wiekszy niz moj nick.

                semici mogą miec tylko pretensje do boga.
                zdajmy sobie sprawę że oni mogą żeczywiście czuć do biłego człowika
                nienawiść za to że nie są biali.

                A to jest już biologiczne zagrożenie białej rasy.
                A czy nie jest tak?
                Czy historia nie pokazuje co robi semita jak się dorywa do władzy?
                co robi skrycie kiedy słaby
                jak niszczy białego człowieka?

                Skąd by się brały te ustawiczne pogromy?
                Semici nie mogą się pogodzić z tym że są gorszą bżydszą rasą.
                Prawie że obracają swiat o 180o by zanegować tą ewolucyjną oczywistość.

                A czy tak mają napisane? nie mają się modlić i przepraszać boga za grzechy.
                I nie wpieprzać się do raju i nie dotykć naszych owoców.


                  • borebitsa Alex command Version Number 24.09.03, 12:01
                    alex.4 napisał:

                    > muyzyka jest albo dobra albo zła...
                    > To ze chcesz uzywać innego terminu swiadczy o twojej głupocie.
                    Wykazujesz sie inteligencją poziomu specjalego przedskola.
                    to nie jest pierwszy post tego typu.

                    Uważam ignorant że takie odpowiedzi powinny byc usuwane.
                    Jak ci sie nie chce sprzątać to mogę się Aleksem zająć aczkoliwiek
                    szkoda czasu i nawet zgoła nieograniczonej czyberprzetrzni.

                    Myśle że ten skrypt pod tytulem alex poinien być poprawiony.
                    Może w nowej wersji bedzie pisał dwa zdania.

        • borebitsa Re: Polacy antysemitami? 23.09.03, 17:58
          alex.4 napisał:

          > Antysemityzm w Polsce był silny w XX wieku. Nie zmieniła tego ani druga wojan
          > światowa, zagłada społeczności żydowskiej w Polsce, zanikanie niewielkich jej
          > pozostałosci. Niestety do dziś antysemityzm w Polsce jest silny, bardzo
          czesto
          > antysemitami są ci któzy nigdzy nie widzieli żadnego Żyda.
          > W innych krajach Europy na początku XX w. tez był antysemityzm. Zresztą do
          > dzisiaj też jest. czego najlepszym przykłądem jest proarabska Francja. To nie
          > zmienia sytuacji - antysemityzm w Polsce był silny. I niestety nadal jest.

          Dalczego niestety?

          > Pozdr
    • ignorant11 Antysemityzm jest powszechny 21.09.03, 21:52
      Sława!

      Oczywiście xenofobia nie dotyczy tylko Słowian i żydów, ale również innych
      nacji, ktorych stosunki bywają równie intensywne jak żydów ze Słowianami...

      To samo spotkałem, gdy Kurda zapytałem o to czy oni nie maja czegos wspólnego z
      Asyrią( mieszkaja na tym samym terenie pozatem rozmówca miał brode asyryjską,
      stąd moje skojarzenie, ten z oburzeniem wykrzyknła iż oni są Arami zaś
      Asyryjczycy to brudni Semici...

      Dalej jak się kochają Hidusi z Pakistańcami..., zreszta przykłady można
      mnożyć...

      Pamiętać należy że stosunski słowiańsko-żydowskie, ze względu na stopień
      zażydzenia można traktowac jako stosunki sąsiedzkie...

      Zresztą nie mamy przeciez ćhyba żadnego utworu literackiego sprzed II WŚ, w
      którym nie byłoby żyda jako postaci...
      • alex.4 Re:Do Admina 23.09.03, 16:02
        ignorancie sformułowanie stopień zazydzenia jest bardzo niefortunnie i nie
        powinno miueć miesjca. jest ono niełądne. Jako admin powinieneś usunąć post z
        takim obrażliwym stwierdzeniem
        Pozdr
        • ignorant11 Re:Do Admina 23.09.03, 19:05
          alex.4 napisał:

          > ignorancie sformułowanie stopień zazydzenia jest bardzo niefortunnie i nie
          > powinno miueć miesjca. jest ono niełądne. Jako admin powinieneś usunąć post z
          > takim obrażliwym stwierdzeniem
          > Pozdr

          Sława!

          A czemu?

          Przecież cały post jest całkiem polit-poprawny...

          A gdybym użył terminu spolonizowanie, albo zniemcznie, względnie
          zajaponizowanie, bo Polacy sa bardzi zajaponizowani...

          Dowody na zaponizowanie Poalków w nastepnym poście...

          Ergo zechciej mi wyjasnic dla kogo termin "zażydzenie" jest obraźliwy: dla
          Polaków czy samych żydów?

          Czy termin zmachometamizowanie lub zmachatmienie, względnie zchrystianizowanie
          też Tobie niemiły..?
          • alex.4 Re:Do Admina 24.09.03, 11:29
            uzywała go hitlerowska propaganda.
            Niektóre słowa nabierają obraźliwego znaczenia. na początku były tylko
            obrazowe. teraz nie.
            Pozdr
            • borebitsa Re:Do Admina 25.09.03, 21:31
              alex.4 napisał:

              > uzywała go hitlerowska propaganda.
              > Niektóre słowa nabierają obraźliwego znaczenia. na początku były tylko
              > obrazowe. teraz nie.
              > Pozdr

              Hiterowaka propaganda uzywała dużoinnych słow
              na polskojęzycznych hitlerowskich palakatach jest dużo polskich słow

              Czy powinniśmy dlatego zaprzestać mówić ojczysty polski językiem.

              Obrażliwe? to wybacz im z całego serca.
              Naprawde dobrze chcieli
            • ignorant11 Re:Do Admina 26.09.03, 00:13
              alex.4 napisał:

              > uzywała go hitlerowska propaganda.
              > Niektóre słowa nabierają obraźliwego znaczenia. na początku były tylko
              > obrazowe. teraz nie.
              > Pozdr

              Sława!

              Propganda hitlerowska używała równiez określeń: Semita, Aryjczyk, czy wobec
              tego musimy zaprzestać ich używania..?

              Czy równiez mamy zaprzestać używania terminu: ludy prymitywne...?

              Ja nie uważam aby obrażliwe lub zbrodnicze było arcy niepoprawne określenie
              rasy niższe, które jest typowo rasistwoskie, ale gdy dyskutujemy o pewnych
              tezach ideologii rasitowskiej, to przecie znowu nie sposób ich nie uzyć...

              Dalej przecież to, że Niemcy pieczętowali sie swastyką w swej zbrodniczej
              ideologii wcale nie znaczy, że mamy zakazać stowania tego symbolu religijnego
              wśród buddystów...

              Bo innym symbolem hitlerowskim był krzyż z biała obwódką, ale przecież nie jest
              to powód dla którego mamy nakazać np Norwegom zmianę flagi...

              Goebbels odmieniał przez wszystkie przypadki słowo Niemcy, czy też mamy go
              zakazać?


              Bo przecież nie same słowa stanowią treśc, ale dopiero frazy i zdania które
              mają wartośc logiczną...
          • kazisi Re:Do Admina 25.09.03, 10:52
            a co obraźliwego jest w określeniu "polaczkowie"? zdrobnienia zwykle przecież
            mają konotację pozytywną. czemu więc niektórzy ludzie czują się obrażeni? kaz
              • ignorant11 Re:Do Admina 26.09.03, 00:16
                alex.4 napisał:

                > A jak się każe wypierdalać polaczkom z Breslau czy Danzig to też nacechowane
                > jest to chęcią porozumienia...
                > Pozdr


                Sława!

                Gdy ktoś szuka dyskusji przy pomocy bombowców strategicznych, to masz wtedy
                rację...

                Zresztą my jesteśmy lepsi od nich w te klocki...

                A Hamburg, Kolonia, Berlin, Brema, Drezno, czy Essen... chyba już zapomniały
                polskich lotników...
                      • ignorant11 Re:Do alexa.4 27.09.03, 13:34
                        alex.4 napisał:

                        > nie jest.
                        > Zresztą czy termin zamurzynienie odpowiada afroamerykanom? Nie sadzę.

                        Sława!

                        Ale przecież nie będę dla nich zmieniał j.polskiego...
                        Zresztą miałem kiedyś na studiach kontakt z Murzynem z Mali, który obrażał się
                        za termin Murzyn i kazał się nazywac czarnym...

                        Spytałem innych Murzynów o ich stosunek do mojej polemiki, co oni na wiadomość
                        iż mój adwersarz był z Mali aż się zaśmiali, mówiąc iż bardziej murzyńskiego
                        niż Malijczyka nie znajdziesz, i zwrócili uwagę iż jego nacja właśnie naukowo i
                        antropologicznie nazywa się Murzyni Sudańscy...

                        A czym dla Ciebie różnią się terminy "zażydzenie" i
                        np. "zakrzaczenie". "zadrzewienie"...?

                        Bo ja np w "zasłowianienu" jak w "zadrzewieniu" nie widzę nic obraźliwego...


                        PS I nie tytułuj mnie adminem w prywatnej polemice, bo akurat jestem jak każdy
                        uczestnik tego forum.
                          • ignorant11 Re:Do ignoranta 27.09.03, 14:27
                            alex.4 napisał:

                            > termin zazydzanie ma bardzo złe konotację.
                            > Za bardzo pachnie nazizmem, aby go stosować.
                            > Pozdr


                            Sława!

                            Mnie się tak nie kojarzy...

                            Zresztą "zaniemczenie" też nie nawołuje do, jakże słusznych, nalotów dywanowych
                            na Niemcy, czy wyproszeń...
                            • alex.4 Re:Do ignoranta 28.09.03, 18:26
                              naloty dywanowe były zbrodnią przeciwko ludzkości...
                              szczególnie kiedy atakowano bezbronne miasto i ludnośc cywilną, aby zrobić
                              wrazenie na Rosjanach casus Drezna.
                              A sposób określenia jest prosty. Jesli większość osób, które dotyczy ten termin
                              uważają go za obraźliwy, to on jest obraźliwy i trzeba uzywać innego słowa.
                              Pozdr
                              • ignorant11 Re:Do ignoranta 28.09.03, 18:42
                                alex.4 napisał:

                                > naloty dywanowe były zbrodnią przeciwko ludzkości...
                                > szczególnie kiedy atakowano bezbronne miasto i ludnośc cywilną, aby zrobić
                                > wrazenie na Rosjanach casus Drezna.

                                +++Ignorant: Nigdy nie pozwole nazywać bohaterskich lotników zbrodniarzami.

                                Niemieckie miasta były niszczone planowo i systemaczynie jako podstawa
                                niemieckiego potencjału wojennego, pozatem jako bardzo dobry sposób( jedyny
                                dostępony) odwetu za zbrodnie niemieckie, pozatem we nalotach strategiczncyh
                                zabito bardzo niewielką liczbe ludności bo szacunki mówią o 300 - 600 tys...
                                Drezno zbombardowałbym jeszcze wiele razy, bo w obliczu ofenzywy polskiej w
                                Łużycach naleząło zniszczyć ten wążny węzeł transportowy oraz cetrum
                                logistyczno- wojskowe, które stanowiło zagrożenie dla wojsk zamykających
                                pierścień wokół Berlina.

                                Pozatem ten nalot przeprowadzono na prośbę Rosjan.
                                Dziwi mnie to przywiązanie pacyfów do Drezna, przeciez nie był to wcale ani
                                największy ani najbardziej niszczący nalot strategiczny...
                                Wziął w nim udział mni nasz wspaniały dywizjon bombowy nr 300
                                Sława RAFowi i jemgo wspaniałęmu dowódcy sir Arthurowi Harrisowi, który w swej
                                świetnej książce pt " Ofenzywa bombowa" wyjaśńia powody i cele militarne nalotu
                                na Drezno, zreszta wcale nie poświęca mu największej uwagi, bo daleko mniejsza
                                nić np Essen, Kolonii, Hamburgowi, czy ofenzywie przeciwko Berlinowi...

                                > A sposób określenia jest prosty. Jesli większość osób, które dotyczy ten
                                termin
                                >
                                > uważają go za obraźliwy, to on jest obraźliwy i trzeba uzywać innego słowa.

                                +++Ignorant: Jeszcze raz nie sądzę aby to było obraźliwe, pdałem przykłady
                                analogicznego słowotwórstwa, które nijak nie da się uznać za obraźliwe...

                                > Pozdr
                                • alex.4 Re:Do ignoranta 28.09.03, 19:04
                                  a polish jokes i polaczkowie?
                                  W oczach polakofobów one też są nieobraźliwe.
                                  A Drezno zbombardowano w 45 tylko po to, aby pokazać, że Rosyjska przewaga w
                                  broni pancernej jest niwelowana przez amerykańśka przewage w powietrzu.
                                  To zbrodnia.
                                  Zbrodnie aliantów nie umiejszają zbrodni Niemców. Ale nie oznacza to
                                  przywolenia na zbrodnie wobec niemców
                                  Pozdr
                                  • ignorant11 Re:Do ignoranta 29.09.03, 04:53
                                    alex.4 napisał:

                                    > a polish jokes i polaczkowie?
                                    > W oczach polakofobów one też są nieobraźliwe.
                                    > A Drezno zbombardowano w 45 tylko po to, aby pokazać, że Rosyjska przewaga w
                                    > broni pancernej jest niwelowana przez amerykańśka przewage w powietrzu.
                                    > To zbrodnia.
                                    > Zbrodnie aliantów nie umiejszają zbrodni Niemców. Ale nie oznacza to
                                    > przywolenia na zbrodnie wobec niemców
                                    > Pozdr

                                    Sława!


                                    Zwróć uwagę, że polish jokes maja odmienną wymowę od szmoncesu, zresztą
                                    wymyslanego przes samych żydów...

                                    A prymitywizmem p.j. nie martwiłbym się, podobno wymyslają je Niemcy i dlatego
                                    są takie toporne.

                                    Zresztą jest to podobno wynikiem rosnącej pozycji Polaków w USA.

                                    O Dreźnie napisałem już, ale nie odpowiedziałeś na moją tezę, a tylko
                                    powtórzyłeś swoją...
                                    • ignorant11 Re: jeśli nie zażydzenie to jakie słowo ? Długo m 29.09.03, 04:48
                                      alex.4 napisał:

                                      > ja nie uzyłem tego słowa w sposób obraźliwy. Miałem na celu wspomnienie, że
                                      on
                                      > uważa się za potomka neandertalczyka. Ale jeśli uważa on ten termin za
                                      > obraźliwy to chetnie uzyję takiego jaki obraźliwy nie bedzie...
                                      > Pozdr

                                      Sława!

                                      A ja dokładnie na to wróciłem uwagę...

                                      Zresztą gdyby sie obraził to okazałby nie tylko brak humoru, ale i
                                      niekonsekwencję.
                                    • borebitsa aj, oj, nie podniesie rękawicy... 29.09.03, 09:41
                                      a.lex.4 napisał:

                                      > ja nie uzyłem tego słowa w sposób obraźliwy. Miałem na celu wspomnienie, że
                                      on
                                      > uważa się za potomka neandertalczyka. Ale jeśli uważa on ten termin za
                                      > obraźliwy to chetnie uzyję takiego jaki obraźliwy nie bedzie...

                                      Używasz sobie ale jakże marnie. Aj, oj, nie podniesie rękawicy bo lubi się
                                      tyłem odwrócić. A sękaty kołek!

                                      To że piszesz budzi jedynie moje zdziwinie. (o! gada?)
                                      Aczkolwiek chwali ci się że pamiętasz co pisałem o neanderdtalczykach. Widać
                                      pilnie zczytujesz. Tylko absolutnie nie rozumiem czemu prawda ma być obraźliwa?
                                      A już szczególnie gdy wielka za nią sława.

                                      A że dziwić się to rzecz godna naszego intelektu przeto ponawiam tytułowe
                                      pytanie. "Jeżli nie "zażydzenie" to co?"


                                      Małe wnioski.

                                      Sądzę żę dla a. nie słowo zażydzenie pachnie nazizmem a
                                      pojęcie jakie to słowo określa. (Jak go zwał tak go z wał.)

                                      Bo coż to zażydzenie? To procent Zydów w populacji.
                                      Skoro zażydzenie pachnie mu nazizmem to nastepuje:
                                      że procent to pojęcie nazistowskie lub Zyd to pojęcie nazistowskie.
                                      Tak na ile nazizm to pojęcie żydowskie.

                                      na ile nazizm to żydowska koncepcja?
                                      "czym wojujesz od tego giniesz"


                                        • borebitsa a. nie udawaj głupiego 29.09.03, 17:30
                                          alex.4 napisał:

                                          > borebitsa jak zawsze w oparach absurdu....

                                          Czego nierozumiesz? Ja nie piszę nic absurdalnego.

                                          I co powiesz ze deszcz pada?

                                          Proszę cię nie udawaj więcej głupiego. Serio.

                                          END
                                          • alex.4 Re: a. nie udawaj głupiego 30.09.03, 19:02
                                            twoje wypowiedzi czasami są bardzo natchnione, poruszane watki są dosyć
                                            niezborne. Nagle przechodzisz do swoich ulubionych tematów. Pisze szacami
                                            bardzo dyskusyjne wypowiedzi dosyć odległe od stanu wiedzy. Niektóre twoje
                                            posty są bardzo dziwne...
                                            Pozdr
                                            • borebitsa ty nie udajesz ty jesteś głupi alex 30.09.03, 19:31
                                              alex.4 napisał:

                                              > twoje wypowiedzi czasami są bardzo natchnione, poruszane watki są dosyć
                                              > niezborne. Nagle przechodzisz do swoich ulubionych tematów. Pisze szacami
                                              > bardzo dyskusyjne wypowiedzi dosyć odległe od stanu wiedzy. Niektóre twoje
                                              > posty są bardzo dziwne...

                                              To się dziw tylko jak gębę rozdziawisz to nie pluj na prawo i lewo.
                                              A jakbyś miał w sobie odrobinę człowieczeństwa i coś by cię naprawdę dziwiło to
                                              byś poprosił o wyjaśnienie.

                                              > Pozdr
                              • borebitsa Re: jeśli nie zażydzenie to jakie słowo ? Długo m 30.09.03, 19:58
                                borebitsa napisała:

                                > alex.4 napisał:
                                >
                                > > termin zazydzanie ma bardzo złe konotację.
                                > > Za bardzo pachnie nazizmem,
                                >
                                > To już pare dni. Oświeć!

                                już 3 dni czekamy.

                                >
                                > Tak żeby nie pachniało
                                >
                                > > aby go stosować.
                                >
                                > To co?
                                > może wymyślisz jakiś miły żydowskiemu uchu termin.
                                >
                                > > Pozdr
                                • alex.4 Re: 02.10.03, 16:38
                                  Rozumiem Borebitso że nrandertalczycy mieli duże... nosy...
                                  Zawsze uważałem, że ludzie mysla. Kiedy czytam twoje wypowiedzi wiem, ze byłem
                                  w błędzie. ja na twoim miejscu bym uważał. Chyba przesadzasz z cpaniem. Piszesz
                                  totalny odlot. bez skladu i ładu
                                  • borebitsa bez epitetów 02.10.03, 17:09
                                    są ludzie samotni ludzie kórzy
                                    będą zaczepieć żeby oberwać
                                    wtedy czują posmak dobrego towarzystwa

                                    a może ciebie należy pochwalić
                                    może troche zakceptować
                                    jest wsumie tylko niewielu ludzi
                                    bo cóż to 6 miliardów
                                    alex może też tylko jak mu to wytłumaczyć?

                                    alex.4 napisał:

                                    > Rozumiem Borebitso że nrandertalczycy mieli duże... nosy...
                                    > Zawsze uważałem, że ludzie mysla. Kiedy czytam twoje wypowiedzi wiem, ze
                                    byłem
                                    > w błędzie. ja na twoim miejscu bym uważał. Chyba przesadzasz z cpaniem.
                                    Piszesz
                                    >
                                    > totalny odlot. bez skladu i ładu
                                    • alex.4 Re: bez epitetów 03.10.03, 18:22
                                      borebitso, ale niezauważyłeś że wiekszość osób nie traktuje cię serio.
                                      Wyskaujesz jak Filip z Konopii, bez łądu, bez skłądu. Popełniasz wiele prostych
                                      błędów merytorycznych.
                                      A te pierwsze słowa jakie napisałeś są smutne. jak rozumiem to zapis twoich
                                      doświadczeń.
                                      I jeszcze jedno. ja nie chcę cię urazić uwagami osobistymi. Po co mi to. Po
                                      prostu jestem trochę zadziwiony twoimi wypowiedziami. Po prostu brak w mich
                                      sensu. Twoja myskl przeskakuje zbyt gwałtownie od tematu do tematu. Na drugi
                                      raz pomyśl o czytelniku i staraj się bardziej zdyscyplinować.
                                      Pozdr
                                      • borebitsa Re: bez epitetów 03.10.03, 19:17
                                        alex.4 napisał:

                                        > borebitso, ale niezauważyłeś że wiekszość osób nie traktuje cię serio.

                                        Nigdy nie pragnołem byc artystą i gardzę publiką.
                                        W naukach scisłych sam osądzasz czy myśl masz spojną


                                        > Wyskaujesz jak Filip z Konopii, bez łądu, bez skłądu. Popełniasz wiele
                                        prostych
                                        > błędów merytorycznych.

                                        jak popełniema to sam stwierdzam.

                                        > A te pierwsze słowa jakie napisałeś są smutne. jak rozumiem to zapis twoich
                                        > doświadczeń.

                                        tak już nie wytrzymałem niestety i paru stłukłem kły
                                        wiem jest to smutne ale co poradzisz
                                        ludzie się nie szanują i jeden na drugiego capie
                                        teraz widzę że piszesz jak człowiek
                                        może właśnie troche smutku czasami potrzeba?

                                        > I jeszcze jedno. ja nie chcę cię urazić uwagami osobistymi. Po co mi to. Po
                                        > prostu jestem trochę zadziwiony twoimi wypowiedziami. Po prostu brak w mich
                                        > sensu.

                                        A widzisz Alex tyle razy powtarzem.
                                        pisz "ja nie dostrzegam sensu" czy uważasz się ciągle za bezosobowego klona
                                        żeby używać arbitrarnej bezosobowej formy kolegium redakcyjnego dziłu garmaży?
                                        Mam nadzieje że to co piszesz od siebie więc nie pozuj na swiadka tego co się
                                        schował , ani nie rób wyimaginowanej opini publiczenj. Aleksiu ty nie kapujesz,
                                        czy to tak trudno zrozumieć. Nie bądź tak egocentryczny a jak błądzisz to pytaj.

                                        > Twoja myskl przeskakuje zbyt gwałtownie od tematu do tematu. Na drugi
                                        > raz pomyśl o czytelniku i staraj się bardziej zdyscyplinować.

                                        To jest jak mówiułem jedynie brudnopis. Nie wiem czy bedziemi się chcało zebrać
                                        do kup notatki ż paru forums ,może wtedy może pomyślę o czytelniku. Póki co
                                        masz to zafree.
                                        A jak chcesz możesz mi dać korektora. tylko pisz na odalex@intellct.com

                                        > Pozdr
                                        też
                                        • borebitsa Re: bez epitetów 03.10.03, 19:31
                                          borebitsa napisała:

                                          > alex.4 napisał:
                                          >
                                          > > borebitso, ale niezauważyłeś że wiekszość osób nie traktuje cię serio.
                                          >
                                          > Nigdy nie pragnołem byc artystą i gardzę publiką.
                                          > W naukach scisłych sam osądzasz czy myśl masz spojną
                                          >
                                          >
                                          > > Wyskaujesz jak Filip z Konopii, bez łądu, bez skłądu. Popełniasz wiele
                                          > prostych
                                          > > błędów merytorycznych.
                                          >
                                          > jak popełniema to sam stwierdzam.
                                          >
                                          > > A te pierwsze słowa jakie napisałeś są smutne. jak rozumiem to zapis twoic
                                          > h
                                          > > doświadczeń.
                                          >
                                          > tak już nie wytrzymałem niestety i paru stłukłem kły
                                          > wiem jest to smutne ale co poradzisz
                                          > ludzie się nie szanują i jeden na drugiego capie
                                          > teraz widzę że piszesz jak człowiek
                                          > może właśnie troche smutku czasami potrzeba?
                                          >
                                          > > I jeszcze jedno. ja nie chcę cię urazić uwagami osobistymi. Po co mi to. P
                                          > o
                                          > > prostu jestem trochę zadziwiony twoimi wypowiedziami. Po prostu brak w mic
                                          > h
                                          > > sensu.
                                          >
                                          > A widzisz Alex tyle razy powtarzem.
                                          > pisz "ja nie dostrzegam sensu" czy uważasz się ciągle za bezosobowego klona
                                          > żeby używać arbitrarnej bezosobowej formy kolegium redakcyjnego dziłu
                                          garmaży?
                                          > Mam nadzieje że to co piszesz od siebie więc nie pozuj na swiadka tego co się
                                          > schował , ani nie rób wyimaginowanej opini publiczenj. Aleksiu ty nie
                                          kapujesz,
                                          >
                                          > czy to tak trudno zrozumieć. Nie bądź tak egocentryczny a jak błądzisz to
                                          pytaj
                                          Chociąż bardziej ambitnie jest samemu znaleźć drogę.
                                          A jak pytasz to to zweryfikuj czy cię w maliny nie gonią.

                                          Żeby w malinach małego zostawić

                                          > .
                                          >
                                          > > Twoja myskl przeskakuje zbyt gwałtownie od tematu do tematu. Na drugi
                                          > > raz pomyśl o czytelniku i staraj się bardziej zdyscyplinować.
                                          >
                                          > To jest jak mówiułem jedynie brudnopis. Nie wiem czy bedziemi się chcało
                                          zebrać
                                          >
                                          > do kup notatki ż paru forums ,może wtedy może pomyślę o czytelniku. Póki co
                                          > masz to zafree.
                                          > A jak chcesz możesz mi dać korektora. tylko pisz na odalex@intellct.com
                                          >
                                          > > Pozdr
                                          > też
                                        • alex.4 Re: bez epitetów 03.10.03, 20:19
                                          i Borebisto piszesz, ze to jest brudnopis. O.K. Ale brudnopis który jest
                                          przeznaczony dla lekrury wielu osób. Powinieneś z myślą o nich pomysleć o
                                          klarowność swoim wywodów
                                          2 Czy nie zauważasz, że jeśli sporo osób nie zgadza sie z tobą, to być moze
                                          jest to powód do zastanowienia się nad swoimi pogladami? pamiętaj że
                                          merytoryczne dyskusje najlepiej potrafia nam wskazać słaber strony naszej
                                          hipotezy, dzieki dyskusji mozna zauważyć je i usunac.
                                          3 Bez osobowa forma, to pewnie nasladownictwo. tak pisze mój mistrz akademicki
                                          wiec pewnie bezwiednie przyjełem tą zasadę.
                                          4 Widzę ze strasznie się miotasz. bardzo wyraźnie czujesz się niedoceniony.
                                          Uważasz, ze jest to nietrafiony, ze świat powinien Cię docenic. Jeśli chcesz
                                          być dooceniony spróbuj trzymać wiekszą samodyscyplinę. Takie rozkojarzenie było
                                          dobre w czasach Herodota. teraz od autora wymaga się jasności i klarowności
                                          wykładu.
                                          5 Róznimy się w wielu sprawach. Bedziemy się róznić Twoje posty jak napisałem
                                          wygladaja na dosyć szalone. twoje źródła są dziwne. Ale jeśli bedziesz się
                                          trzymał pewnej dyscypliny wypowiedzi, mniej bedziesz wartościowywał, a częściej
                                          odwoływał się do faktów to dyskusja z Toba będzie bardziej twórcza. Jesli ktoś
                                          ma wiedzę, ale część jego wypowiedzi jest dziwna, to powoduje nieufność do
                                          wszystkich jego wypowiedzi. Wiec jeśli skoncentrujesz się na podejmowanych w
                                          wypowiedziach tematach będziesz traktowany inaczej. A przecież zalezy ci aby
                                          traktować cię bez przymróżenia oka. A wtedy nie bedziesz musiał pisać
                                          melancholijnych wierszy o nie zrozumieniu.
                                          Pozdr
                      • usammah Re:Do Admina 27.09.03, 14:25
                        alex.4 napisał:

                        > nie jest.
                        > Zresztą czy termin zamurzynienie odpowiada afroamerykanom? Nie sadzę.

                        Glupota tych politycznie poprawnych oszolomow nie zna granic i tak w gazetach
                        mozna bylo przeczytac ,ze do USA z wizyta przybyl afroamerykanski polityk
                        Nelson Mandela. Czy Mandela to murzyn czy afromerykanin?
                        • ignorant11 Re:Do Admina 27.09.03, 14:29
                          usammah napisał:

                          > alex.4 napisał:
                          >
                          > > nie jest.
                          > > Zresztą czy termin zamurzynienie odpowiada afroamerykanom? Nie sadzę.
                          >
                          > Glupota tych politycznie poprawnych oszolomow nie zna granic i tak w gazetach
                          > mozna bylo przeczytac ,ze do USA z wizyta przybyl afroamerykanski polityk
                          > Nelson Mandela. Czy Mandela to murzyn czy afromerykanin?

                          Sława!

                          Własnie o to chodzi, że nie wszyscy czarni to zaraz Murzyni, ale bardzo śmieszy
                          Mandela jako "...amerykanin"...
                          • usammah Re:Do Admina 27.09.03, 14:39
                            ignorant11 napisał:

                            > usammah napisał:
                            >
                            > > alex.4 napisał:
                            > >
                            > > > nie jest.
                            > > > Zresztą czy termin zamurzynienie odpowiada afroamerykanom? Nie sadzę.
                            >
                            > >
                            > > Glupota tych politycznie poprawnych oszolomow nie zna granic i tak w gazet
                            > ach
                            > > mozna bylo przeczytac ,ze do USA z wizyta przybyl afroamerykanski polityk
                            > > Nelson Mandela. Czy Mandela to murzyn czy afromerykanin?
                            >
                            > Sława!
                            >
                            > Własnie o to chodzi, że nie wszyscy czarni to zaraz Murzyni, ale bardzo
                            śmieszy
                            >
                            > Mandela jako "...amerykanin"...
                            >
                            Zeby bylo zabawniej to tylko kilka procent czarnych mieszka w USA reszta moze
                            poczuc sie obrazona gdy nazywa sie ich afroamerykanami. Znalem kiedys goscia
                            pochodzacego z Kuby uwazal sie zat czarnoskorego Kubanczyka i raczej nie byl
                            zadowolony gdy go ktos nazywal murzynem czy afryknaninem.Mowil mniej wiecej tak
                            murzynow to masz w Afryce,a ja jestem z Kuby,Afrykanienem tez nie jestem ,bo
                            nigdy w Afryce nie mieszkalem i nikt z mojej rodziny tam nie mieszka.
                            • ignorant11 Re:Do usammah 27.09.03, 15:32
                              usammah napisał:

                              > ignorant11 napisał:
                              >
                              > > usammah napisał:
                              > >
                              > > > alex.4 napisał:
                              > > >
                              > > > > nie jest.
                              > > > > Zresztą czy termin zamurzynienie odpowiada afroamerykanom? Nie s
                              > adzę.
                              > >
                              > > >
                              > > > Glupota tych politycznie poprawnych oszolomow nie zna granic i tak w
                              > gazet
                              > > ach
                              > > > mozna bylo przeczytac ,ze do USA z wizyta przybyl afroamerykanski pol
                              > ityk
                              > > > Nelson Mandela. Czy Mandela to murzyn czy afromerykanin?
                              > >
                              > > Sława!
                              > >
                              > > Własnie o to chodzi, że nie wszyscy czarni to zaraz Murzyni, ale bardzo
                              > śmieszy
                              > >
                              > > Mandela jako "...amerykanin"...
                              > >
                              > Zeby bylo zabawniej to tylko kilka procent czarnych mieszka w USA reszta moze
                              > poczuc sie obrazona gdy nazywa sie ich afroamerykanami. Znalem kiedys goscia
                              > pochodzacego z Kuby uwazal sie zat czarnoskorego Kubanczyka i raczej nie byl
                              > zadowolony gdy go ktos nazywal murzynem czy afryknaninem.Mowil mniej wiecej
                              tak
                              >
                              > murzynow to masz w Afryce,a ja jestem z Kuby,Afrykanienem tez nie jestem ,bo
                              > nigdy w Afryce nie mieszkalem i nikt z mojej rodziny tam nie mieszka.


                              Sława!

                              Tu już nieco przegiął, boc to rasa afrykańska...
                              Podobnie jak Chińczyka z USA, co nigdy Rzeki Żóltej nie widział nazywamy
                              Azjatą, podobnie jak np Arabów, Hindusów, czy Żydów...

                              Zaś bladego blondyna nordykiem, choćby całe zycie przeżył w Australii...
                              Indianie też wiele wspólnego z Indiami nie mają...

                              PS TY też nie nazywaj mnie adminem w zwykłej dyskujsi.
                              • usammah Re:Do usammah 27.09.03, 15:41
                                ignorant11 napisał:

                                > usammah napisał:
                                >
                                > > ignorant11 napisał:
                                > >
                                > > > usammah napisał:
                                > > >
                                > > > > alex.4 napisał:
                                > > > >
                                > > > > > nie jest.
                                > > > > > Zresztą czy termin zamurzynienie odpowiada afroamerykanom?
                                > Nie s
                                > > adzę.
                                > > >
                                > > > >
                                > > > > Glupota tych politycznie poprawnych oszolomow nie zna granic i t
                                > ak w
                                > > gazet
                                > > > ach
                                > > > > mozna bylo przeczytac ,ze do USA z wizyta przybyl afroamerykansk
                                > i pol
                                > > ityk
                                > > > > Nelson Mandela. Czy Mandela to murzyn czy afromerykanin?
                                > > >
                                > > > Sława!
                                > > >
                                > > > Własnie o to chodzi, że nie wszyscy czarni to zaraz Murzyni, ale bard
                                > zo
                                > > śmieszy
                                > > >
                                > > > Mandela jako "...amerykanin"...
                                > > >
                                > > Zeby bylo zabawniej to tylko kilka procent czarnych mieszka w USA reszta m
                                > oze
                                > > poczuc sie obrazona gdy nazywa sie ich afroamerykanami. Znalem kiedys gosc
                                > ia
                                > > pochodzacego z Kuby uwazal sie zat czarnoskorego Kubanczyka i raczej nie b
                                > yl
                                > > zadowolony gdy go ktos nazywal murzynem czy afryknaninem.Mowil mniej wiece
                                > j
                                > tak
                                > >
                                > > murzynow to masz w Afryce,a ja jestem z Kuby,Afrykanienem tez nie jestem ,
                                > bo
                                > > nigdy w Afryce nie mieszkalem i nikt z mojej rodziny tam nie mieszka.
                                >
                                >
                                > Sława!
                                >
                                > Tu już nieco przegiął, boc to rasa afrykańska...
                                > Podobnie jak Chińczyka z USA, co nigdy Rzeki Żóltej nie widział nazywamy
                                > Azjatą, podobnie jak np Arabów, Hindusów, czy Żydów...
                                >
                                > Zaś bladego blondyna nordykiem, choćby całe zycie przeżył w Australii...
                                > Indianie też wiele wspólnego z Indiami nie mają...
                                >
                                > PS TY też nie nazywaj mnie adminem w zwykłej dyskujsi.

                                Ignorant to zalezy tacy Francuzi przez wiele pokolen zyli w Algierii i nigdy
                                nei przestali sie czuc Francuzami i Europejczykami ,a na przyklad Burowie z
                                RPA sami sie nazywaja Afrykanerami i mowia o sobie biale plemie Afryki.
                                • ignorant11 Re:Do usammah 27.09.03, 18:18
                                  usammah napisał:

                                  > ignorant11 napisał:
                                  >
                                  > > usammah napisał:
                                  > >
                                  > > > ignorant11 napisał:
                                  > > >
                                  > > > > usammah napisał:
                                  > > > >
                                  > > > > > alex.4 napisał:
                                  > > > > >
                                  > > > > > > nie jest.
                                  > > > > > > Zresztą czy termin zamurzynienie odpowiada afroameryka
                                  > nom?
                                  > > Nie s
                                  > > > adzę.
                                  > > > >
                                  > > > > >
                                  > > > > > Glupota tych politycznie poprawnych oszolomow nie zna grani
                                  > c i t
                                  > > ak w
                                  > > > gazet
                                  > > > > ach
                                  > > > > > mozna bylo przeczytac ,ze do USA z wizyta przybyl afroamery
                                  > kansk
                                  > > i pol
                                  > > > ityk
                                  > > > > > Nelson Mandela. Czy Mandela to murzyn czy afromerykanin?
                                  > > > >
                                  > > > > Sława!
                                  > > > >
                                  > > > > Własnie o to chodzi, że nie wszyscy czarni to zaraz Murzyni, ale
                                  > bard
                                  > > zo
                                  > > > śmieszy
                                  > > > >
                                  > > > > Mandela jako "...amerykanin"...
                                  > > > >
                                  > > > Zeby bylo zabawniej to tylko kilka procent czarnych mieszka w USA res
                                  > zta m
                                  > > oze
                                  > > > poczuc sie obrazona gdy nazywa sie ich afroamerykanami. Znalem kiedys
                                  > gosc
                                  > > ia
                                  > > > pochodzacego z Kuby uwazal sie zat czarnoskorego Kubanczyka i raczej
                                  > nie b
                                  > > yl
                                  > > > zadowolony gdy go ktos nazywal murzynem czy afryknaninem.Mowil mniej
                                  > wiece
                                  > > j
                                  > > tak
                                  > > >
                                  > > > murzynow to masz w Afryce,a ja jestem z Kuby,Afrykanienem tez nie jes
                                  > tem ,
                                  > > bo
                                  > > > nigdy w Afryce nie mieszkalem i nikt z mojej rodziny tam nie mieszka.
                                  > >
                                  > >
                                  > > Sława!
                                  > >
                                  > > Tu już nieco przegiął, boc to rasa afrykańska...
                                  > > Podobnie jak Chińczyka z USA, co nigdy Rzeki Żóltej nie widział nazywamy
                                  > > Azjatą, podobnie jak np Arabów, Hindusów, czy Żydów...
                                  > >
                                  > > Zaś bladego blondyna nordykiem, choćby całe zycie przeżył w Australii...
                                  > > Indianie też wiele wspólnego z Indiami nie mają...
                                  > >
                                  > > PS TY też nie nazywaj mnie adminem w zwykłej dyskujsi.
                                  >
                                  > Ignorant to zalezy tacy Francuzi przez wiele pokolen zyli w Algierii i nigdy
                                  > nei przestali sie czuc Francuzami i Europejczykami ,a na przyklad Burowie z
                                  > RPA sami sie nazywaja Afrykanerami i mowia o sobie biale plemie Afryki.

                                  Sława!

                                  Jak widać nie ma nic obraźliwego w słowie Arfykańczyk...


                                  I mogą Europejczycy żyć poza Europą...
                                  I np Polacy poza Polską..


                                  A gdy nazwę Południową Afrykę Afryką zabieloną, przez nie tylko Burów, to czy
                                  nadal będzie to coś znaczyło antybiałego?

                                  Pozdrawiam!

                                  Ignorant
                                  +++
                                  • alex.4 Re:Do usammah 28.09.03, 18:29
                                    mandela jest Afrykaninem
                                    Afroamerykanie, ale to bardzo dobry termin. bardzo dobrze oddaje ludzi za nim
                                    stojacych. Żaden inny termin nie jest tak dobry
                                    Pozdr
      • kazisi Re: Antysemityzm jest powszechny 25.09.03, 10:56
        ignorant11 napisał:
        >
        > Zresztą nie mamy przeciez ćhyba żadnego utworu literackiego sprzed II WŚ, w
        > którym nie byłoby żyda jako postaci...
        >

        może dlatego, że większość ówczesnych pisarzy była pochodzenia żedowskiego? bo
        polaczkowie byli mniej zdolni? kaz
            • alex.4 Re: Antypolonizm jest powszechny 25.09.03, 18:21
              Polska inteligencja skłądała się z trzech grup:
              - zbiedniałą szlachta
              - chłopscy synowie którzy zdobyli wykształcenie
              - Polacy żydowskiego pochodzenia
              W róznych zaborach proporcje między tymi grupami były inne. Ale polska
              inteligencja takie miałą pochodzenie...
              Pozdr
              • borebitsa a ty nie należysz do polskiej inteligencji 25.09.03, 21:33
                alex.4 napisał:

                > Polska inteligencja skłądała się z trzech grup:
                > - zbiedniałą szlachta
                > - chłopscy synowie którzy zdobyli wykształcenie
                > - Polacy żydowskiego pochodzenia
                > W róznych zaborach proporcje między tymi grupami były inne. Ale polska
                > inteligencja takie miałą pochodzenie...
                > Pozdr

                Należysz czy nie?
                • cwi Re: a ty nie należysz do polskiej inteligencji 25.09.03, 22:14
                  No... byli tez i inni... to uproszczenie. Wsrod inteligentow sa tez ziemianie
                  prawie magnaccy, sa spolonizowani Niemcy, sam poznalem potomka
                  kupcow ormianskich, sa obecne wartwy mieszczanskie, natomiast nie ma
                  - prawie w ogole - ludzi myslacych ciasnawo, trudno znalezc prawdziwych
                  antysemtow, marginalni sa ludzie o narodowych zapedach...

                  aha.. jezcze jedno... poza jednym czy dwoma wyjatkami nie spotkalem
                  panslawistow smile)))))


                  Cwi
              • ignorant11 Re: Antypolonizm jest powszechny 26.09.03, 00:19
                alex.4 napisał:

                > Polska inteligencja skłądała się z trzech grup:
                > - zbiedniałą szlachta
                > - chłopscy synowie którzy zdobyli wykształcenie
                > - Polacy żydowskiego pochodzenia
                > W róznych zaborach proporcje między tymi grupami były inne. Ale polska
                > inteligencja takie miałą pochodzenie...
                > Pozdr


                Sława!

                No i jeszcze kler...

                Bo tu cała plejda od Kopernika począwszy, przez Włostowica, Skargę,
                Ściegiennego...
    • ignorant11 Bułgarzy antysemitami? 29.09.03, 03:25
      Przerwana zagłada



      Duńczycy i Bułgarzy mają prawo chlubić się swym sprzeciwem wobec
      hitlerowskiego planu zagłady ich żydowskich współobywateli

      W 1943 roku hitlerowski amok mordowania Żydów osiągnął punkt szczytowy. Ale
      był to także rok, w którym napotkał on opór. W Polsce wybuchły powstania w
      gettach warszawskim i białostockim. Nie powiódł się też, częściowo lub w
      całości, podjęty przez Niemców zamiar wywózki do komór gazowych społeczności
      żydowskiej w Bułgarii i Danii.


      ZBIGNIEW KLEJN 2003-06-18




      Mieszkańcy Dupnicy w Bułgarii, miasta liczącego wówczas 17 tys. mieszkańców,
      sami zamknęli się w areszcie domowym na znak protestu i solidarności z
      żydowskimi współobywatelami. Działo to się wczesną wiosną 1943 roku, kiedy to
      pod naciskiem Niemców podjęto w tym kraju realizację Endlösung - "ostatecznego
      rozwiązania kwestii żydowskiej". Wstępem do niego było zakazanie Żydom
      opuszczania mieszkań. Tylko głowa rodziny miała prawo wychodzić na dwie godziny
      po zakupy.


      Adolf Hitler i car Borys III podczas spotkania w Berlinie w 1941 roku

      W Bułgarii nigdy nie istniał "problem żydowski". Żydów było mało, ledwie 50
      tys. na 6,5 mln mieszkańców. Nie odgrywali przy tym istotniejszej roli.
      Dominowali wśród nich drobni rzemieślnicy, domokrążcy, straganiarze i robotnicy
      fizyczni; niewielka grupa uprawiała wolne zawody. Unikali polityki. Tylko
      jednostki działały na większą skalę w gospodarce.

      Pierwsze pogromy urządziły dopiero wojska rosyjskie, wyzwalające w 1877 roku
      Bułgarię od zaboru tureckiego. Nie zostały one zapomniane, a posiana trucizna
      odżyła po ćwierć wieku. Na początku XX stulecia w naddunajskim Łomie policja i
      Cerkiew przewodziły ekscesom antyżydowskim, sprowokowanym plotką o morderstwach
      rytualnych. Niebawem powtórzyło się to w Sofii i Ruse. We wrześniu 1939 roku
      motłoch wszczął pogromy w stolicy. A sojusz z Trzecią Rzeszą i zgoda na
      przepuszczenie wojsk hitlerowskich do agresji na Grecję narzuciły rządowi
      bułgarskiemu program izolacji, a następnie całkowitej likwidacji tej części
      społeczeństwa.

      W stronę "ostatecznego rozwiązania"

      Jesienią 1940 roku położenie mniejszości żydowskiej zaczęło się gwałtownie
      pogarszać. Parlament przyjął wtedy rządowy projekt ustawy "o ochronie narodu",
      wzorowany na przepisach norymberskich. Pozbawiała ona ludność żydowską
      wszelkich praw, decyzję o jej losach oddając w ręce policji. Dzieci pozbawiono
      prawa do nauki, a dorosłych - możliwości zarobkowania, wystawiając na szykany i
      upokorzenia. Nie dotyczyło to jednak Żydów-chrześcijan oraz małżonków osób
      wyznających wiarę chrześcijańską. Parę tysięcy osób chwyciło się tej deski
      ratunku, przyjmując prawosławie.

      W Bułgarii nie utworzono zamkniętych gett, a niektóre zakazy wyglądały zgoła
      osobliwie w porównaniu z losem ludności żydowskiej na ziemiach polskich. Tak
      np. Żydzi zasłużeni dla państwa bułgarskiego mogli nosić obowiązkową gwiazdę
      Syjonu mniejszych rozmiarów. W niektórych hotelach szykany polegały na tym, że
      mogli wynająć pokój jedynie raz na pół roku, i to najwyżej na 10 dni, a na
      peronach kolejowych wolno im było poruszać się tylko pojedynczo.

      Los Żydów został przesądzony na początku roku 1943, kiedy to na skutek nalegań
      Trzeciej Rzeszy przygotowano plan ich deportacji do obozów zagłady. Obejmował
      on mieszkańców przedwojennego terytorium kraju oraz tzw. ziem oswobodzonych,
      tj. anektowanych przez Bułgarię w 1941 roku: greckiej Tracji Egejskiej i
      jugosłowiańskiej części Macedonii. Opracował go specjalny pełnomocnik Eichmanna
      w Sofii hauptsturmführer Theodor Dannecken. Gorliwym jego pomocnikiem był
      komisarz rządu bułgarskiego do spraw żydowskich Aleksander Belew, działający w
      porozumieniu z premierem i ministrem spraw wewnętrznych.

      Bułgaria chlubi się, że nie dopuściła do deportacji Żydów. To prawda, choć nie
      do końca. Ocaliła tych, którzy mieszkali w obrębie przedwojennych granic kraju.
      Nie zdołała jednak zapobiec zagładzie ponad 11 tys. Żydów z terytoriów
      przyłączonych w trakcie wojny. Już rok wcześniej pozbawiono ich prawa do
      otrzymania obywatelstwa bułgarskiego, chociaż przyznano je wszystkim pozostałym
      mieszkańcom tych ziem.

      W pierwszych dniach marca 1943 roku bułgarska policja i członkowie prawicowych
      bojówek, tzw. Brannicy, zagnali Żydów na rampy kolejowe. Zaplombowane wagony
      towarowe, rozbrzmiewające płaczem, krzykami rozpaczy, wołaniem o wodę i
      powietrze dla dzieci, wędrowały potem po Bułgarii do obozów przejściowych,
      gdzie formowano transporty do Auschwitz czy Treblinki. Widok ten wstrząsnął
      metropolitą sofijskim Stefanem.

      • ignorant11 Re: Bułgarzy antysemitami? (2) 29.09.03, 03:26
        Rząd zobowiązał się zapłacić Niemcom po 250 marek od każdego deportowanego
        Żyda. Miało ich być - według owego kontraktu - 20 tys., więc brakujące z górą 8
        tys. osób postanowiono dobrać ze społeczności zamieszkującej przedwojenne
        terytorium kraju. I tak przecież miała być ona wydana na śmierć, tyle że w
        następnym etapie. Ok. 1800 Żydów z Kazanłyku pod Bałkanem zawieziono już nawet
        do Łomu, miasta portowego nad Dunajem, skąd śladem swych rodaków z Tracji
        Egejskiej mieli odpłynąć w górę rzeki, ku Zagładzie.

        Car lawiruje

        Te działania wywołały jednak protesty części elit. 3 marca 1943 roku, po
        dramatycznych interwencjach u władz lokalnych i centralnych, metropolicie
        Płowdiwu Kiriłowi udało się uwolnić 1600 osób, czyli całą ludność żydowską tego
        miasta, na którą czekał już pod parą pociąg do Treblinki. Był to kolejny etap
        sprzeciwu bułgarskiej Cerkwi prawosławnej wobec prześladowań Żydów. Już
        jesienią roku 1940 zażądała ona zaprzestania dyskryminacji żydowskich
        przechrztów, także tych, którzy aktu konwersji dokonali niedawno. Później
        hierarchowie prawosławni totalnie potępili prześladowania Żydów, a metropolita
        sofijski zaoferował naczelnemu rabinowi Bułgarii schronienie w swoim pałacu.
        Wreszcie Synod uznał, że ulegając Hitlerowi, kraj utracił niepodległość. Nie
        popieramy naśladowania [Niemiec] - ogłosił 25 czerwca 1943 roku - ani
        rezygnacji z suwerenności.

        Również nuncjusz apostolski w Stambule, a wcześniej w Sofii, Angelo Roncalli
        (przyszły papież Jan XXIII) zwrócił się do cara o ratunek dla Żydów. Na kopii
        swej interwencji zapisał później: Król załatwił tę sprawę. Sumienie obudziło
        się także u deputowanych do Zgromadzenia Narodowego, tych samych zresztą,
        którzy przed trzema laty przegłosowali antyżydowską ustawę "o ochronie narodu".
        W marcu 1943 roku, prawie równocześnie z akcją płowdiwskiego metropolity, kilku
        deputowanym z prowincji udało się uzyskać czasowe zawieszenie decyzji o
        wysiedleniu, a nawet wyrwać z transportów śmierci kilkadziesiąt osób z Tracji
        Egejskiej. A pod petycją o uratowanie Żydów od zagłady podpisało się 43
        członków Zgromadzenia Narodowego wraz z jego wiceprzewodniczącym. Zachwiało to
        parlamentarnym zapleczem rządu, stanowiącym parawan dla autorytarnej władzy
        cara.

        Do niego też skierowało apel 63 polityków i działaczy społecznych, w tym byli
        premierzy, ministrowie oraz profesorowie wyższych uczelni, żądając wstrzymania
        tych nieludzkich - jak pisali - działań, za które ponosi Pan całkowitą
        odpowiedzialność. Postawa cara była jednak w istocie bardziej złożona. Jeszcze
        7 listopada 1940 roku, nazajutrz po wniesieniu do parlamentu projektu ustawy "o
        ochronie narodu", monarcha zapewniał Żydów, że nie stanie im się nic złego. Po
        tygodniu powiedział jednak swemu doradcy Lubomirowi Lułczewowi, że projektu
        dotąd nie czytał i chociaż nie życzy sobie takiego ustawodawstwa, to lepiej,
        abyśmy to zrobili sami, niżby nas do tego zmuszono. Car postawił też warunek:
        musi to być prawo sprawiedliwe i zatrzaskujące drzwi przed wszelką samowolą.

        Ustawa tego warunku nie spełniła, niemniej władca demonstrował całkowite dla
        niej poparcie. Mało tego! Car - jak zanotował w swoim Dzienniku premier Bohdan
        Fiłow - domagał się stosowania wobec Żydów twardego kursu. Podczas audiencji
        udzielonej Synodowi Cerkwi prawosławnej wygłosił zdumiewająco gwałtowną
        filipikę przeciwko Żydom, dosłownie powtarzającą tezy propagandy hitlerowskiej,
        aż po zarzut wywołania przez nich wojny światowej. Wystąpienie to nabiera
        wszakże innej wymowy, jeśli weźmie się pod uwagę, że obecni na tej audiencji
        premier Fiłow i minister spraw wewnętrznych Gabrowski znani byli z utrzymywania
        bliskich kontaktów z ambasadą niemiecką. Po nieudanej deportacji w marcu 1943
        roku szef rządu wycofał się nawet z danej Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi
        zgody na wyjazd do Palestyny 4 tys. żydowskich dzieci i 500 starców.

        Jest wysoce prawdopodobne, że Borys III usiłował lawirować między coraz
        bardziej brutalnymi żądaniami Niemiec a naciskami prozachodniej części
        bułgarskiej elity oraz aliantów. Sprzymierzeni dysponowali wszak poważnym
        środkiem nacisku - bombowce, które przelatując nad Bułgarią, na razie atakowały
        tylko cele w Rumunii, mogły zostać skierowane na Sofię i inne bułgarskie
        miasta. Po Stalingradzie i lądowaniu na Sycylii wynik wojny wydawał się
        przesądzony. Bułgarskiej prasie zakazano nawet atakowania Stalina.

        Trwały już pierwsze zakulisowe rozmowy o wyjściu Bułgarii z wojny. Car zdawał
        sobie sprawę, że wydanie Żydów przez formalnie nieokupowany kraj może
        przekreślić rachuby na uzyskanie od aliantów łagodniejszych warunków
        pokojowych. W związku z tym w kwietniu 1943 roku, zamiast obiecywanego
        wcześniej Niemcom natychmiastowego wydania całej ludności żydowskiej, Borys III
        wybrał wariant wysiedlenia jej z Sofii i innych dużych miast na głęboką
        prowincję.
        • ignorant11 Re: Bułgarzy antysemitami? (3) 29.09.03, 03:27
          Niemcom przedstawiał to jako wstępny krok do planowanej, tym razem na czerwiec,
          deportacji do Auschwitz 23 tys. żydowskich "elementów bolszewicko-
          komunistycznych" (w istocie - kobiet, dzieci i starców). Tylu Żydów car obiecał
          w kwietniu w Berlinie w zamian za milczącą zgodę na czasowe przetrzymanie w
          obozach 25 tys. żydowskich mężczyzn potrzebnych do budowy dróg. Od tej chwili
          aż do końca wojny, niezależnie od wykształcenia i możliwości fizycznych, tłukli
          oni kamienie na szosach.

          Współczucie i obojetność

          Jeszcze gorszy los spotkał pozostałą ludność żydowską. Skoszarowana w szkołach
          albo upchana w nielicznych na prowincji mieszkaniach współwyznawców, wyzuta z
          dobytku i pozbawiona prawa do zarobku, wegetowała o głodzie i chłodzie.
          Wszystkich dręczył strach przed kolejnymi prześladowaniami, do których już
          jednak nie doszło.

          Społeczeństwo bułgarskie w swej masie nie popierało narzuconej akcji
          antyżydowskiej. Niemniej zdarzały się przejawy okrucieństwa ze strony
          policjantów, żołnierzy i członków organizacji prawicowo-nacjonalistycznych,
          konwojujących wysiedlanych Żydów. Przy tej okazji zagarniano dorobek całych
          pokoleń, przejmowano żydowskie warsztaty pracy, a nawet nędzny dobytek
          osobisty, po który zjeżdżali furmankami chłopi, np. z podsofijskich wsi.
          Liczniejsze były jednak przykłady solidarności z prześladowanymi Żydami - i to
          na najwyższym szczeblu. Niemcy z niepokojem odnotowali postawę carycy Joanny,
          która na wystawie książki niemieckiej w Sofii zdecydowanie odmówiła obejrzenia
          stoisk z literaturą antyżydowską. A także wielokrotne interwencje rodziny
          królewskiej w ambasadzie włoskiej na rzecz Żydów ubiegających się o wizę
          włoską. Nie uszły też hitlerowskiej uwagi tysiące wiz tranzytowych wydanych
          Żydom słowackim, uciekającym przez Węgry i Rumunię do Palestyny. Przygotowując
          wizytę cara w Berlinie, ambasador Rzeszy w Sofii nie miał wątpliwości, że
          monarcha gra na zwłokę.

          Po przedwczesnej śmierci cara 28 sierpnia 1943 roku nowy bułgarski minister
          spraw wewnętrznych mógł już tylko stwierdzić: o wydaniu Żydów Trzeciej Rzeszy
          nie ma mowy. Nawet niemiecka dyplomacja doradzała już wówczas nowemu szefowi
          Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy Ernstowi Kaltenbrunnerowi, który
          koordynował akcję eksterminacji ludności żydowskiej, aby zawiesił takie żądanie
          wobec Sofii "do nowych sukcesów na frontach".

          Bilans Holocaustu na ziemiach znajdujących się we władaniu rządu w Sofii to
          ponad 11 tys. Żydów zagazowanych w Auschwitz i Treblince oraz uratowanie 48
          tys. ich rodaków, stojących wszakże przez cztery lata w obliczu grożącego
          im "ostatecznego rozwiązania". Fakt, że wojnę udało się przeżyć aż 4/5 Żydów,
          mimo wszystkich prześladowań i upokorzeń, jakich doświadczyli, wystawia
          Bułgarom bardzo dobre świadectwo. Pozostaje jednak pytanie, czy zagłada Żydów
          macedońskich i trackich była istotnie nieunikniona? Bułgaria znajdowała się
          wszak w tej samej sytuacji co Finlandia, a w znacznie lepszej niż Dania, gdzie
          mimo nacisków niemieckich udało się uratować niemal wszystkich tamtejszych
          Żydów.

          Ciekawy jest też epilog dziejów żydowskiej diaspory w Bułgarii. Paradoksalnie,
          exodus Żydów nastąpił stamtąd natychmiast po obaleniu zależnych od Berlina
          rządów i przywróceniu tej grupie narodowościowej pełnych praw obywatelskich,
          choć nie majątkowych. Na jesieni 1944 roku opuściło Bułgarię 2,5 tys. Żydów.
          Niemal cała reszta wyjechała do Palestyny po utworzeniu państwa
          Izrael. "Ludowy" rząd odebrał im wówczas obywatelstwo bułgarskie, a nawet
          zakazał odwiedzania starego kraju.

          W 20 lat później Bułgarska Partia Komunistyczna postanowiła dramat ludności
          żydowskiej wprząc w rydwan chwały swego przywódcy Todora Żiwkowa, kreując go -
          wbrew prawdzie historycznej - na głównego sprawcę uratowania ich od zagłady. W
          1986 roku nakręcono nawet film Transporty (alias Pociągi śmierci). Jedna z jego
          scen przedstawiała ludzi oczekujących na wywózkę w wagonach towarowych
          opatrzonych niemieckim napisem kredą Nach Polen ("Do Polski"), co w
          niezamierzony chyba sposób sugerowało polski współudział w Holocauście. Twórcy
          filmu nie wiedzieli prawdopodobnie, że oficjalna nomenklatura niemiecka nie
          używała w ogóle nazwy "Polska", lecz Generalgouvernement, zaś obóz zagłady w
          Auschwitz znajdował się wówczas w granicach Rzeszy.

          Duński kontrapunkt

          W Danii aż do jesieni 1943 roku Żydzi w ogóle nie podlegali dyskryminacji. Kraj
          ten został wprawdzie w kwietniu 1940 roku opanowany przez Niemców, ale wkrótce
          wraz z Bułgarią przystąpił do paktu antykominternowskiego i Hitler traktował go
          jak sojusznika. Przyczyną była ważna rola, jaką Dania odgrywała w niemieckiej
          gospodarce wojennej, dostarczając m.in. silniki Diesla dla U-bootów i rakietowe
          do pocisków V2, części samolotowe, konserwy i płody rolne. Nie mniej istotne
          znaczenie miały rasistowskie wyobrażenia o wspólnej z Duńczykami przynależności
          do rasy nordyckiej, uosabiającej jakoby "germańskiego nadczłowieka".
          • ignorant11 Re: Bułgarzy antysemitami? (4) 29.09.03, 03:28
            Mimo niemieckiego podboju Dania zachowała przedwojenne władze: króla, parlament
            i rząd. Przynosiło to owoce. Według niemieckiego ministra spraw zagranicznych
            Joachima von Ribbentropa w żadnym z państw opanowanych przez Niemców nie
            panował taki spokój jak w Danii. Dopiero w połowie sierpnia 1943 roku idyllę
            przerwały strajki w przedsiębiorstwach pracujących dla Niemiec i liczne akty
            sabotażu, ożywiły się też anemiczne dotąd akcje podziemia.

            25 sierpnia Niemcy wystosowali ultimatum do rządu duńskiego, żądając ogłoszenia
            godziny policyjnej oraz wprowadzenia zakazu strajków i posiadania broni. Rząd
            zareagował podaniem się do dymisji. W odpowiedzi Niemcy wprowadzili do
            Kopenhagi Wehrmacht, otoczyli pałac królewski oraz rozbroili duńskie wojsko.
            Tylko flota odmówiła poddania się: 13 okrętów wojennych zacumowało w sąsiedniej
            Szwecji, a reszta została przez załogi zatopiona, spalona lub wysadzona w
            powietrze.

            Wkrótce potem Niemcy sięgnęli po duńskich Żydów. 17 września gestapo
            zarekwirowało rejestry tamtejszej gminy żydowskiej. Nazajutrz ustalono datę
            deportacji na mojżeszowy Nowy Rok, przypadający 2 października. Na redzie
            czekały już dwa statki do przewiezienia 5 tys. ludzi, resztę miano wywieźć
            drogą lądową. Na kilka dni przed tą datą rabin dr Marcus Melchior wezwał w
            synagodze Kristalgaard społeczność żydowską do ukrycia się. Wkrótce potem
            luterański Kościół reformowany ogłosił, że ratowanie Żydów jest obowiązkiem
            wobec Boga. Duńczycy udzielili im schronienia w swoich domach, a także w
            szpitalach i świątyniach.

            Do deportacji jednak w ogóle nie doszło. W wielkim stopniu była to zasługa
            niemieckiego attaché morskiego w Kopenhadze Georga Duckwitza, który nakłonił
            rząd szwedzki do podjęcia akcji ratunkowej (dyplomata ten był później
            ambasadorem RFN w Danii, uhonorował go też Izrael). Za jego namową 2
            października 1943 roku Szwecja zaoferowała Rzeszy udzielenie azylu wszystkim
            duńskim Żydom. Być może taka właśnie forma przekształcenia buntującej się Danii
            w kraj "oczyszczony z Żydów" (Judenrein) była Niemcom na rękę. Rzesza
            potrzebowała szwedzkiej stali i starała się nie dopuścić do przejścia
            Sztokholmu na stronę aliantów. Pod wpływem klęsk wojennych Trzeciej Rzeszy
            Szwecja zamknęła właśnie swoje koleje przed tranzytem wojsk niemieckich do
            Finlandii. Rozsądnie było zatem ni