Czy wszystkie ludy indoeuropejskie wywodzą się ...

14.10.03, 21:18
... od Słowian?
Autor: Gość: doku IP: *.chello.pl


Wiadomo skąd przyszli Celtowie (ze wschodu) a za nimi Europę zachodnią zajęli
Germanie. Wcześniej Italikowie czy Achajowie przybyli z północy na d Morze
Śródziemne. Potem na tereny Cesarstwa Rzymskiego naszli z północy Słowianie.
Wcześniej Hetyci przybyli z północy do Azji Mniejszej a Ariowie przybyli z
zachodu i północy do Indii.

Jedynie nie ma informacji o tym skąd na terenie Rusi wzięli się Słowianie. A
przecież sprawa jest jasna. Słowianie są najstarszym ludem indoeuropejskim i
z niego biorą początek Hindusi, Hetyci, Hiszpanie, Holendrzy i wszystkie inne
ludy indoeuropejskie.
-------------------------------------
Dlaczego oleg3 a nie doku
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=8513249
    • bolko_von_karierowitz Slady indoeuropejskie 14.10.03, 21:31
      Nawet w Chinach sa slady Indoeuropejczykow, a w Japonii zyje autochtoniczna
      grupka ludu o europejskim wygladzie.
      • borebitsy Re: Slady indoeuropejskie 14.10.03, 22:24
        bolko_von_karierowitz napisał:

        > Nawet w Chinach sa slady Indoeuropejczykow,


        >a w Japonii zyje autochtoniczna
        > grupka ludu o europejskim wygladzie.

        Ja_Pan ok? Gdzie,jak się nazywają?


        • gesiek1 Re: Slady indoeuropejskie Ajnowie 15.10.03, 13:00
          Ajnowie?
        • bolko_von_karierowitz Ajnowie 15.10.03, 13:51
          W zachodnich Chinach, na szlaku jedwabnym, znaleziono w pustyni Takla Makan pare
          setek zmumifikowanych osob o europejskim wygladzie. Wiem ze sa chyba pare
          tysiecy lat stare. Dalszych informacji nie mam, ale wiem ze rowniez w zachodnich
          Chinach jest region, w ktorym ludnosc wyglada europejsko oraz ma w dziecinstwie
          blond wlosy.


          Ajnowie w Nippon

          Ajnowie, Ajnu, lud zamieszkujący wyspę Hokkaido, w mniejszym stopniu również
          Wyspy Kurylskie i Sachalin, nie spokrewniony z mongoloidalnymi sąsiadami, od
          których odróżnia go m.in. bujne owłosienie ciała. Pochodzenie Ajnów jest
          niejasne. Uważa się, że antropologicznie należą oni do europeidów, być może są
          potomkami wczesnych ludów kaukazoidalnych, zamieszkujących niegdyś północną
          Azję. Język Ajnów, różnicujący się na szereg lokalnych dialektów, jest odrębny
          od innych języków wschodnioazjatyckich. W przeszłości Ajnowie zajmowali znacznie
          większe tereny (prawdopodobnie zamieszkiwali na wszystkich wyspach archipelagu
          japońskiego), jednak w ciągu stuleci zostali wyparci przez Japończyków na północ.

          Dane dotyczące liczebności Ajnów są niedokładne. Przyjmuje się, że w połowie XIX
          w. liczyli ok. 100 tys., następnie ich liczba drastycznie zmalała i na początku
          XX w. było ich zaledwie 20 tys. Według danych japońskich współcześnie żyje
          zaledwie ok. 24 tys. osób uważających się za Ajnów, w rzeczywistości jednak, w
          wyniku asymilacji oraz zawieranych od dawna małżeństw mieszanych, ich odrębność
          kulturowa, językowa, czy antropologiczna prawie nie istnieje. Tradycyjnymi
          zajęciami Ajnów, stanowiącymi podstawę ich gospodarki, były: rybołówstwo,
          myślistwo (zwłaszcza polowania na zwierzęta morskie), w mniejszym stopniu
          zbieractwo oraz od XIX w. (pod wpływem Japończyków) rolnictwo (głównie uprawa
          prosa).

          Ajnowie znali także różne rzemiosła, m.in. obróbkę drewna i skór, a także
          prymitywne tkactwo. Tkaniny i ubiory zdobili charakterystycznymi, geometrycznymi
          ornamentami. Religia Ajnów to przede wszystkim silnie rozwinięty kult
          niedźwiedzia, występujący obok różnorakich wierzeń animistycznych (animizm) oraz
          stosowanych często praktyk szamanistycznych (szamanizm). Ajnowie nie wytworzyli
          bardziej skomplikowanych form organizacji społecznej, ich wsie zamieszkiwały
          rodziny, często poliginiczne (poliginia), posiadające niekiedy niewolników. W
          tradycyjnej kulturze Ajnów widoczne były przeżytki matriarchatu i
          matrylinearnego obliczania pochodzenia. Ajnowie wytworzyli bogaty folklor słowny
          i muzyczny. Jednym z pierwszych badaczy Ajnów był B.P. Piłsudski (1866-1918),
          zesłany 1887 na Sachalin.

          wiem.onet.pl/wiem/008aab.html
          • eliot Re: Ajnowie 15.10.03, 14:55
            bolko_von_karierowitz napisał:
            Jednym z pierwszych badaczy Ajnów był B.P. Piłsudski (1866-1918),
            > zesłany 1887 na Sachalin.
            >
            Bronisław Piłsudski, brat Marszałka zostawił bogatą spuściznę po swoich
            wielolenich badaniach, w tym woskowe wałki z nagraniami pieśni i obrzędów Ajnów.
            Zostawił też, wracając do kraju, swoją ajnuską żonę i dzieci, których wioskowy
            szaman zabronił mu zabrać ze sobą. Z czasem potomstwo Bronisława Piłsudskiego
            uległo japonizacji i dziś istnieje japonśka gałąź rodu Piłsudskich...
            • archeo_gda Re: Ajnowie 15.10.03, 15:10
              eliot napisał:

              > dziś istnieje japonśka gałąź rodu Piłsudskich...

              czyli Polak-Ajnu - dwa bratanki smile))))))))
              • alex.4 Re: Ajnowie 15.10.03, 18:25
                Ajnowie wymykają się oididbnie jak KhoiSan tradycyjnym podziałom rasowym.
                Najprawdopodobniej to ślad po czasach kiedy typy fizyczne dopiero się
                kształtowały. Zresztą krewni Ajnoów najprawdopodobniej dotarli do Ameryki przed
                ludźmi z Clovis. Słynny szkielet człowieka z kenvick wykazuje duze podobieństwo
                do Ajnów.
                Pozdr
                • eliot Re: Ajnowie 16.10.03, 11:09
                  alex.4 napisał:

                  > Ajnowie wymykają się oididbnie jak KhoiSan tradycyjnym podziałom rasowym.
                  > Najprawdopodobniej to ślad po czasach kiedy typy fizyczne dopiero się
                  > kształtowały. Zresztą krewni Ajnoów najprawdopodobniej dotarli do Ameryki
                  przed
                  >
                  > ludźmi z Clovis. Słynny szkielet człowieka z kenvick wykazuje duze
                  podobieństwo
                  >
                  > do Ajnów.
                  > Pozdr

                  Ponoć tak! Poroporcje kośćca kończyn dolnych są odmienne niż u ras "żółych", a
                  charkterystyczne dla ras "białych" (długość podudzia). Masywność zaś wykazuje
                  pewną zbieznośc antropologiczna z Ajnami.
              • eliot Re: Ajnowie 16.10.03, 11:01
                archeo_gda napisał:

                > eliot napisał:
                >
                > > dziś istnieje japonśka gałąź rodu Piłsudskich...
                >
                > czyli Polak-Ajnu - dwa bratanki smile))))))))

                A dodać Japońca to nawet trzech!!!
                Druga Japonia słowo daję...
                wink))
                • wyrdarz Re: Ajnowie 16.10.03, 17:58
                  eliot napisał:

                  > archeo_gda napisał:
                  >
                  > > eliot napisał:
                  > >
                  > > > dziś istnieje japonśka gałąź rodu Piłsudskich...
                  > >
                  > > czyli Polak-Ajnu - dwa bratanki smile))))))))
                  >
                  > A dodać Japońca to nawet trzech!!!
                  > Druga Japonia słowo daję...
                  > wink))
                  a ile twoje słowo jest warte ?
                  • eliot Re: Ajnowie 17.10.03, 08:29
                    wyrdarz napisał:

                    > eliot napisał:
                    >
                    > > archeo_gda napisał:
                    > >
                    > > > eliot napisał:
                    > > >
                    > > > > dziś istnieje japonśka gałąź rodu Piłsudskich...
                    > > >
                    > > > czyli Polak-Ajnu - dwa bratanki smile))))))))
                    > >
                    > > A dodać Japońca to nawet trzech!!!
                    > > Druga Japonia słowo daję...
                    > > wink))
                    > a ile twoje słowo jest warte ?

                    W euro, dolcach, złotych???
                    Zazwyczaj biorę 500 zł za 45 minutowy wykład.
                    • borebitsy może ci zafundować żebyś się wyłożył ? 17.10.03, 10:41
                      eliot napisał:

                      > wyrdarz napisał:
                      >
                      > > eliot napisał:
                      > >
                      > > > archeo_gda napisał:
                      > > >
                      > > > > eliot napisał:
                      > > > >
                      > > > > > dziś istnieje japonśka gałąź rodu Piłsudskich...
                      > > > >
                      > > > > czyli Polak-Ajnu - dwa bratanki smile))))))))
                      > > >
                      > > > A dodać Japońca to nawet trzech!!!
                      > > > Druga Japonia słowo daję...
                      > > > wink))
                      > > a ile twoje słowo jest warte ?
                      >
                      > W euro, dolcach, złotych???
                      > Zazwyczaj biorę 500 zł za 45 minutowy wykład.
                      Dolce vita


                      Pán v obleku
                      Pán v dlouhém kabátě
                      Slavnostně nadutě
                      Vystoupil z bouráku

                      Jistě kdo já jsem víte!
                      Víte vy kdo to vůbec je!
                      Ó dolce vitae
                      Dolce far niente

                      Jsem radní
                      (občane ty nulo
                      na prdel padni)
                      Já jsem váš zástupce
                      (rád hledím na ovce)
                      Předseda výboru
                      (k zničení odporu)
                      Člen smluvní partaje
                      (skvělá to parta je)
                      A podředitel vrchní
                      (chrochtám si a rochním)
                      Já mám pět prdelí
                      (všechny už seděly
                      v rozličném představenstvu)
                      To teda volové to teda je
                      Dolce vitae

                      Pán ve fraku
                      Pán v dlouhém kabátě
                      Slavnostně nadutě
                      Vyplouvá z bouráku

                      Leč otevře ústa
                      Ta duše prostá
                      Každý hned doma je

                      Ó dolce vitae
                      Dolce far niente



                    • oleg3 Jesteśmy Ci winni kupę forsy :-))) 17.10.03, 11:00
                      eliot napisał:

                      > Zazwyczaj biorę 500 zł za 45 minutowy wykład.

                      A na Agorę nie ma co liczyć. Już Lew poszedł do Michnika po pieniądze ... .
                      • eliot Re: Jesteśmy Ci winni kupę forsy :-))) 17.10.03, 15:55
                        oleg3 napisał:

                        > eliot napisał:
                        >
                        > > Zazwyczaj biorę 500 zł za 45 minutowy wykład.
                        >
                        > A na Agorę nie ma co liczyć. Już Lew poszedł do Michnika po pieniądze ... .
                        >


                        No tak, i dla mnie już nie starczyło...!
                        Nie ma wyjścia - robicie ściepę!!!
                        wink
                        • alex.4 Re: Jesteśmy Ci winni kupę forsy :-))) 17.10.03, 17:11
                          ale czy iluminacja nie jest warta pieniedzy smile
          • borebitsy więcej linków 15.10.03, 20:34

            www.zakorzenienie.most.org.pl/za11/11.htm
            Ustny folklor był sklasyfikowany przez naukowców japońskich, rosyjskich i
            polskich (Bronisława Piłsudskiego – prywatnie brata marszałka Józefa).
            Piłsudski wyróżnił następujące rodzaje ustnej literatury ajnuskiej:


            Ucaskoma (na Hokkaido upaskoma) – utwory dotyczące dziejów ludu

            Tuita (nazwa sachalińska) – husko uwepekere czy teeta uwepekere, czyli baśnie i
            mity dotyczące najczęściej zwierząt. Były one ongiś wykonywane przez wędrownych
            śpiewaków zwanych Nupuru Jara Ajnu lub Mina Jara Ajnu

            Hauki – śpiewane przekazy o wielkich czynach bohaterów i o walkach między
            klanami

            Jajakatekara – pieśni miłosne śpiewane zarówno przez kobiety, jak i przez
            mężczyzn

            Snotcia (sinotca) – „piosenki dla odprężenia”, jowialne i lekkie „easy
            listening” ajnuskie, śpiewane podczas uczt i z reguły improwizowane. Najlepsze
            powtarzane potem przez słuchaczy

            Ihunki – kołysanki, a właściwie bezsłowne mruczanki rytmicznie ułożone z
            wtrąconą uwagą na temat przyszłego życia dziecka i życzeniami pomyślności oraz
            spokojnego snu

            Jajjukara – proste piosenki, które śpiewano w przeszłości podczas połowu ryb
            (Piłsudski zdołał zapisać tylko dwa utwory tego gatunku i próbował dowieść ich
            wręcz filozoficznego znaczenia)

            Cipo Hau – również rytmiczne i pozbawione – jak kołysanki – wyraźnych słów
            zaśpiewy służące wioślarzom do utrzymywania rytmu

            Sinot Itak – dowcipy i kalambury

            Urehreku – zagadki


            Dzięki, dobrze widziałem podobieństwa językowe polsko japońskie.!!
            Mówie wam nie ma sensu czytanie opracowań historycznych, tylko od razu czytanie
            źródeł. Obecnie komputer może znaleźć wybrane słowa w sekundach na co wcześniej
            historykom opracowaczom schodziło latami. Historyków nastawienia polityczne
            stanowią większość historycznej ściemy.
            =====
            www.zakorzenienie.most.org.pl/za13/index.htm"
            Drukowana wersja Ethnologue liczy 966 stron; wersję sieciową można znaleźć pod
            adresem: www.sil.org/ethnologue; korzystanie z niej (w tym częściowe
            kopiowanie) w celach niekomercyjnych jest dozwolone przez autorów, zakazane
            jest wykorzystanie w celach komercyjnych oraz tworzenie „mirrorów”, także
            częściowych.

            Tyle pozytywów. Bo, niestety, wiarygodność tej publikacji nasuwa poważne
            wątpliwości. Zdaniem jej autorów, w Polsce występują następujące języki (w
            nawiasach - liczba posługujących się nimi): białoruski (230 tys.), niemiecki
            (1,4 mln), kaszubski (200 tys.), polski (36,5 mln), ukraiński (1,5 mln) oraz
            cztery języki cygańskie: bałtycki (30 tys.), karpacki (bez wymienienia liczby),
            sinti (jw.) i Vlach (5 tys.; z tekstu wynika, że chodzi o język Lowari). A,
            jako żywo, w Polsce nie ma półtora miliona Niemców ani Ukraińców, nie
            wspominając już o takiej liczbie osób posługujących się niemieckim czy
            ukraińskim.

            Dla lepszego unaoczenienia problemu, przytoczę tu fragment hasła Polska (notę
            ogólną, o języku polskim, białoruskim i kaszubskim):

            Poland 39.365.000 mieszkańców (1995). Rzeczpospolita Polska. Procent
            alfabetyzacji 98 do 99%. Oprócz niżej wymienionych - grecki (114.000), litewski
            (11.500), rosyjski (60 tys.) słowacki (38.000). Ocena wiarygodności danych - B.
            Kraj chrześcijański, świecki. Liczba niewidomych - 21.523, głuchych - 50.000
            (1986, Gallaudet University). 11 instytucji głuchych. Liczba języków opisanych -
            10.

            ...
            Dlaczego więc piszę o tym wydawnictwie? Trochę dlatego, żeby przed nim ostrzec
            (bo przecież każdy może doń dotrzeć), zachęcić do krytycyzmu w korzystaniu zeń
            (zwłaszcza z danych liczbowych, bo do nich odnosi się większość zastrzeżeń i
            wątpliwości). Trochę jednak dlatego, by polecić go jako źródło cennych
            informacji o mało znanych językach i dialektach, np. o tym, że tak naprawdę są
            dwa, wzajemnie nieprzejrzyste języki albańskie: Gheg i Tosk (podstawą języka
            standardowego jest ten drugi), albo że grecki język migowy ma swe korzenie w
            amerykańskim i francuskim (to, czego się dowiedziałem z Ethnologue o językach
            migowych było wręcz fascynujące). A może i dlatego, by zachęcić ludzi, lepiej
            zorientowanych w kwestiach językowych, do podjęcia współpracy z autorami
            Ethnologue (do czego ci zachęcają), prostując przynajmniej najdrastyczniejsze
            błędy i uświadamiając PT Teksańczykom choćby część naszych europejskich
            subtelności.

            Tadeusz A. Olszański

            "koniec cytatu

            • alex.4 Re: więcej linków 16.10.03, 19:37
              borebitso powalasz argumentacją... nie wiadomo tylko czy się smiać czy
              płakać...
              Zanim zaczniesz coś pisać spróbój rozmawiać z osobami które zajmują się daną
              dziedziną. Może pewne rzeczy ci się wtedy rozjaśnią...
              Pozdr
              • borebitsy Re: więcej linków 17.10.03, 11:04
                alex.4 napisał:

                > borebitso powalasz argumentacją... nie wiadomo tylko czy się smiać czy
                > płakać...

                Aleksiu jak nie wiesz to PŁACZ, ty fortelem unikniesz GAFY.

                CIEKAWYM CZY WIESZ DLACZEGO?

                Hehesmile))

                > Zanim zaczniesz coś pisać spróbój rozmawiać z osobami które zajmują się daną
                > dziedziną. Może pewne rzeczy ci się wtedy rozjaśnią...
                > Pozdr
                • alex.4 Re: więcej linków 17.10.03, 12:33
                  Borebitso nie zauważyłeś, że twoje teorie nie cieszą się zbytnim uznaniem? Nie
                  zainteresowało Cie dlaczego tak sie dzieje?
                  Pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja