Polska stała się już niemiecką kolonią medialną.

19.10.03, 17:21
Sława!
Niemiecka prasa
Niedziela, 19 października 2003 - 15:30 CEST (13:30 GMT)


Polska stała się już niemiecką kolonią medialną.

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" przejęty przez polski kapitał (a choćby
przez hiszpański). A do tego "Sueddeutsche Zeitung", "Berliner
Zeitung", "Berliner Morgenpost" czy "Koelner Stadt Anzeiger". W Niemczech to
niemożliwe! To, co jest niemożliwe w Niemczech, jest faktem w Polsce,
Czechach, na Węgrzech, Słowacji czy w Serbii i Czarnogórze. "To wielkie
zagrożenie dla niezależnego dziennikarstwa i wolności myśli. Stary monopol
państwa totalitarnego został w Europie Środkowej zamieniony na monopol obcego
kapitału" - można przeczytać w raporcie Europejskiej Federacji Dziennikarzy.
Zagraniczny kapitał - w trzech czwartych niemiecki - kontroluje 85 proc.
rynku medialnego w Europie Środkowej, w tym ponad połowę rynku prasowego.
Według autorów raportu EFD, niemieccy właściciele gazet w Polsce, Czechach i
na Węgrzech próbują narzucać redakcjom swój - zgodny z narodowym interesem -
punkt widzenia. Czy w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii bądź we Włoszech
do pomyślenia jest sytuacja, że dysponent najważniejszych gazet jest
ulokowany za granicą i stamtąd ocenia działania rządu, parlamentu, polityków
czy wymiaru sprawiedliwości? To eksperyment tak absurdalny, że nikomu nie
przyszedł do głowy.
O politycznej bezstronności niemieckich właścicieli gazet można się było
przekonać już 1997 r. Po opublikowaniu przez nie istniejący już
dziennik "Życie" oraz "Dziennik Bałtycki" artykułów o wakacjach w Cetniewie
rosyjskiego szpiega Władimira Ałganowa i Aleksandra Kwaśniewskiego,
właściciel tego drugiego tytułu - Passauer Neue Presse - szybko wycofał się z
zarzutów. Prezes Franz Xaver Hirtreiter wysłał wtedy list do prezydenta
Kwaśniewskiego, kończący się słowami: "Chciałbym przeprosić pana we wszelki
możliwy sposób". Prezydent wycofał następnie z sądu pozew
przeciwko "Dziennikowi Bałtyckiemu".

Wszystko, co wasze, to nasze

W Niemczech wciąż obowiązuje zasada: "Wszystko, co wasze, to nasze, a co
nasze, to wam nic do tego". Karykaturzysta "Die Zeit" narysował w ubiegłym
roku Niemcy jako warowną twierdzę, nad którą unosi się flaga państwowa i
napis: "Nic na sprzedaż!". Gdy Karol Marks twierdził, że kapitał nie ma
ojczyzny, głęboko się mylił. Kapitał ma narodowość i realizuje polityczne
interesy swojego dysponenta. "Obecny rząd Niemiec brutalnie forsuje
niemieckie interesy narodowe, usiłuje narzucać Unii Europejskiej niemieckie
struktury organizacyjne i dąży do renacjonalizacji wielu dziedzin wspólnej
polityki unii" - napisał w "Die Zeit" Christian Wernicke, brukselski
korespondent tygodnika. "Kurs polityki Berlina pod sterami Gerharda
Schroedera jest bardziej narodowy niż kiedykolwiek przedtem" - napisał w
komentarzu redakcyjnym dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Czy
niemiecki kapitał w mediach zrobi wyjątek i nie będzie realizował
niemieckiego interesu narodowego? Nie ma na to żadnych dowodów.

Można się cieszyć, kiedy do Polski napływa zagraniczny kapitał, bo to oznacza
szanse na modernizację gospodarki. Ale nie zwalnia to rządu i klasy
politycznej, by jednak dbała o interes narodowy, rozumiany długofalowo. A
długofalowo rozumiany interes narodowy to m.in. swoboda dyskursu publicznego.
Dominacja niemieckich koncernów na rynku prasy swobodę tego dyskursu
ogranicza. Niemiecki kapitał dominuje jednocześnie w wielkich agencjach
reklamowych, co ułatwia zwalczanie konkurencji. Jego wpływy w mediach będą z
każdym rokiem rosnąć, co przełoży się na skuteczny lobbing, zarówno na
poziomie samorządów, jak i w parlamencie. Jak zauważają autorzy raportu EFD,
na Zachodzie nauczono się, że za wpływami w gospodarce, w tym w mediach,
idzie polityczne uzależnienie. Dlatego zachowuje się tam narodową kontrolę
nad sektorami strategicznymi, a za taki uznawane są media (nie kontrolę
państwową, lecz narodową). Ściśle dba się tam też o dywersyfikację wpływów,
czyli nie dopuszcza do wyraźnej dominacji jednego państwa jako inwestora.

Jak powstawał niemiecki monopol prasowy w Polsce

Po niedawnej sprzedaży przez norweski koncern Orkla dwóch wrocławskich
dzienników ("Słowo Polskie" i "Wieczór Wrocławia") niemieckiemu Passauer Neue
Presse, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zwróciło się do Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumenta o zbadanie, czy nie mamy tu do czynienia z
monopolem. We Wrocławiu Passauer Neue Presse jest już właścicielem wszystkich
(poza lokalnym dodatkiem "Gazety Wyborczej") dzienników. Podobnie jest w
Poznaniu (po zakupie "Głosu Wielkopolski" i "Gazety Poznańskiej"), w Gdańsku
(po kupnie "Dziennika Bałtyckiego" i wchłoniętego przez niego jako bezpłatny
dodatek "Wieczoru Wybrzeża"), Łodzi ("Express Ilustrowany" i "Dziennik
Łódzki"), Katowicach ("Dziennik Zachodni" i "Trybuna Śląska") oraz w Krakowie
("Dziennik Polski" i "Gazeta Krakowska"). Monopol informacyjny zapewnił sobie
niemiecki koncern w województwie warmińsko-mazurskim. W 1998 r. "Gazetę
Olsztyńską" kupił Franz Xaver Hirtreiter, były dyrektor Passauer Neue Presse,
obecnie doradca zarządu tej firmy. Następnie "Gazeta Olsztyńska" uruchomiła
12 tygodników na Warmii i Mazurach. W dodatku należąca do PNP firma Media Tak
ma praktycznie monopol na sprzedaż powierzchni reklamowej w dziennikach
regionalnych. - W ten sposób jeden podmiot całkowicie zdominował rynek mediów
drukowanych w północno-wschodniej Polsce. To niezwykle groźna sytuacja dla
wolności słowa i swobody publicznej debaty - mówi Krystyna Mokrosińska,
prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Od miękkiej ekspansji do twardej dominacji

Na polskim rynku mediów niemieckie koncerny stosowały taktykę rozmiękczania.
Na początku lat 90. zaczęły wydawać na naszym rynku jedynie czasopisma
specjalistyczne o niewielkim zasięgu. Potem zakładali pisma dla kobiet i
młodzieży - "Claudię", "Sandrę", "Twój Weekend", "Bravo" czy "Bravo Girl".
Zbigniew Oniszczuk twierdzi, że Niemcy nie chcieli się wtedy rzucać w oczy,
bo wiedzieli, że w Polsce nie było akceptacji dla ekspansji niemieckich
koncernów w mediach. Swoje wydawnictwa często ukrywali wówczas pod nic nie
mówiącymi nazwami, na przykład we Wrocławiu działała firma Phoenix
Intermedia. Passauer Neue Presse swój pierwszy polski tytuł ("Gazetę
Robotniczą" przemianowaną potem na "Gazetę Wrocławską") kupił za
pośrednictwem szwajcarskiego Interpublication AG. Już wtedy Niemcy
przygotowywali się do odkupienia różnych tytułów od koncernów z innych
krajów, co potwierdziło kupno w 1994 r. ośmiu dzienników regionalnych od
francuskiego koncernu Hersant. W następnych dwóch latach Passauer Neue Presse
dokupił jeszcze trzy tytuły i w ten sposób stał się praktycznie monopolistą w
segmencie dzienników regionalnych. Zdobył też silną pozycję na rynku
drukarskim - obecnie posiada sześć drukarni.

Pluralizm po niemiecku

W jeszcze większym stopniu niż w Polsce niemieckie koncerny kontrolują media
w Czechach (opanowały 82 proc. rynku prasy lokalnej) i na Węgrzech (75 proc.
całego rynku prasowego). W Czechach niemiecki kapitał kupił największe gazet,
m.in. "Mlada Fronta Dnes", "Lidove Noviny", "Hospodarske Noviny", "Tyden".
Podobnie jest na Węgrzech, gdzie Niemcy
kontrolują "Nepszabadsag", "Vilaggazdasag" czy "Magyar Hirlap". Na Słowacji
do niemieckich koncernów należy ponad 30 tytułów. Teraz rozpoczęły one
ekspansję na Bałkany oraz kraje nadbałtyckie. Niedawno koncern Westdeutsche
Allgemeine Zeitungsverlag kupił najważniejszy dziennik w Serbii i
Czarnogórze - "Politika". W efekcie Europa Środkowa zaczyna przypominać
niemiecką kolonię prasową. Nie pozostaje to bez wpływu na bieżącą politykę.
Najlepszym tego dowodem są zgodne z niemieckim punktem widzenia publikacje
w "Mlada Fronta Dnes" czy "Lidovych Novinach", podkreślające krzywdę Niemców
wypędzonych z Sudetów, czy nawołujące
    • ignorant11 Polska stała się już niemiecką kolonią medial(dok 19.10.03, 17:22


      Pluralizm po niemiecku

      W jeszcze większym stopniu niż w Polsce niemieckie koncerny kontrolują media w
      Czechach (opanowały 82 proc. rynku prasy lokalnej) i na Węgrzech (75 proc.
      całego rynku prasowego). W Czechach niemiecki kapitał kupił największe gazet,
      m.in. "Mlada Fronta Dnes", "Lidove Noviny", "Hospodarske Noviny", "Tyden".
      Podobnie jest na Węgrzech, gdzie Niemcy
      kontrolują "Nepszabadsag", "Vilaggazdasag" czy "Magyar Hirlap". Na Słowacji do
      niemieckich koncernów należy ponad 30 tytułów. Teraz rozpoczęły one ekspansję
      na Bałkany oraz kraje nadbałtyckie. Niedawno koncern Westdeutsche Allgemeine
      Zeitungsverlag kupił najważniejszy dziennik w Serbii i Czarnogórze -
      "Politika". W efekcie Europa Środkowa zaczyna przypominać niemiecką kolonię
      prasową. Nie pozostaje to bez wpływu na bieżącą politykę. Najlepszym tego
      dowodem są zgodne z niemieckim punktem widzenia publikacje w "Mlada Fronta
      Dnes" czy "Lidovych Novinach", podkreślające krzywdę Niemców wypędzonych z
      Sudetów, czy nawołujące do anulowania tzw. dekretów Benesza (na mocy których
      przesiedlono sudeckich Niemców). A to dopiero pierwsze próby wpływania na
      opinię publiczną w danym kraju. Test na to, jak daleko można się posunąć. -
      Monopolizacja rynku prasowego jest swego rodzaju blokowaniem ważnej dla
      społeczeństwa arterii. Ta blokada może się skończyć zawałem pacjenta - mówi
      Zbigniew Ziobro, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

      Obcy kapitał nie ma w Niemczech nie tylko szans na monopol, ale nawet na
      przejęcie konkretnych tytułów. Choć formalnie niemieckie prawo nie zakazuje
      działalności obcych koncernów medialnych, w praktyce nie pozwalają na to prawa
      przyznane syndykatom dziennikarzy, drukarzy i wydawców, którzy mogą zablokować
      (i blokują) każdą próbę przejęcia tytułu przez obcy kapitał.

      Nawet Stany Zjednoczone bronią się przed niebezpieczeństwem zdominowania rynku
      mediów przez obcy kapitał. Rupert Murdoch, aby kupić sieć telewizyjną Fox
      Network i wytwórnię filmową 20th Century Fox, musiał uzyskać amerykańskie
      obywatelstwo. Brytyjskie gazety "The Times" oraz "The Sunday Times" mógł kupić
      tylko dlatego, że w Australii, której jest obywatelem, głową państwa jest
      brytyjska królowa Elżbieta II (reprezentowana przez generalnego gubernatora).
      Jednak przejęcie tych gazet było przedmiotem interwencji Komisji
      Antymonopolowej (ostatecznie zgodzono się na ten zakup z powodu formalnych
      uchybień we wniosku przeciwko Murdochowi).

      Sławomir Sieradzki, współpraca Magda Rychter, Piotr Cywiński (Berlin)

      Pełny tekst w najnowszym 1091 numerze "Wprost", w sprzedaży od poniedziałku 20
      października.





      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie


      Ignorant


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie


      Ignorant
    • bolko_von_karierowitz Opiniotworcze mechanizmy 19.10.03, 20:12
      Absolutna katastrofa dla Polski oraz polskiej ekonomii: Opiniotworcze mechanizmy
      w niemieckich rekach. Kondycjonowanie na niemieckie towary oraz niemiecki life
      style (lub przydatny life style).
      Tworzenie nowoczesnego niewolnika przez zagraniczne przedsiebiorstwa nie jest
      fantazja.

      Clausewitz lässt grüssen
      • ignorant11 Re: Opiniotworcze mechanizmy 19.10.03, 20:38
        bolko_von_karierowitz napisał:

        > Absolutna katastrofa dla Polski oraz polskiej ekonomii: Opiniotworcze
        mechanizm
        > y
        > w niemieckich rekach. Kondycjonowanie na niemieckie towary oraz niemiecki life
        > style (lub przydatny life style).
        > Tworzenie nowoczesnego niewolnika przez zagraniczne przedsiebiorstwa nie jest
        > fantazja.
        >
        > Clausewitz lässt grüssen
        • bolko_von_karierowitz Re: Opiniotworcze mechanizmy 20.10.03, 00:21
          ignorant11 napisał:

          >>...w mediach przewaga Niemców budzić musi najwyższe zaniepojenie.

          Najwyzsze zaniepokojenie musi budzic przedewszystkim Axel Springer Verlag,
          poniewaz byl on wobec
          Polski zawsze negatywnie nastawiony. Do Axel Springer nalezy "Bild Zeitung",
          najczesciej czytana gazeta w Niemczech, pozatym w stylu polskiego "Superexpress"
          oraz na najnizszym poziomie intelektualnym. Bild Zeitung chetnie uzywa
          stereotypy w sensie: Polak = pijak, zlodziej, bandyta itd. Axel Springer
          ekspanduje na polskim rynku a niedlugo zaprezentuje polska wersje "Bild
          Zeitung". Ta gazeta jest w niemieckim spoleczenstwie bardzo znaczacym
          opiniotworczym mechanizmem, nawet Schröder podlizuje sie "Bild Zeitung". Polska
          wersja tej gazety bedzie sukcesywnie obnizac intelektualny poziom polskiego
          spoleczenstwa oraz dazyc do porownywalnego znaczenia jak w Niemczech.

          Axel Springer Verlag + Bertelsmann - media worldwide + RTL group
          • bolko_von_karierowitz Re: Opiniotworcze mechanizmy 20.10.03, 21:38
            Kraj
            PAP, mat /2003-10-20 20:42:00

            Poruszenie na rynku prasy


            "Super Express" stawia na ciekawe, newsowe teksty, "Życie Warszawy" na dodatki,
            "Rzeczpospolita" ma wkładkę warszawską, a Agora pracuje nad zmianą bezpłatnej do
            tej pory gazety "Metro".

            Takie poruszenie na polskim rynku prasy codziennej wywołuje "Fakt" - nowy
            dziennik Axel Springer Polska, który ukaże się 22 października.

            "Od czasu gdy redaktorem naczelnym jest Mariusz Ziomecki wiele się w +Super
            Expressie+ zmieniło. Staliśmy się drapieżnym tabloidem z ostro formułowanymi
            opiniami. Czytelnicy to zaakceptowali, bo sprzedaż wzrosła" - powiedziała PAP
            rzeczniczka "Super Expressu" Grażyna Bukowska. Dodała, że gazeta jest grubsza i
            ma więcej ciekawych tematów, wypuściła też na rynek gadżety, m.in. karty do gry.
            Bukowska poinformowała, że zmiany czekają czwartkowe wydanie "SE", ale nie
            zdradziła szczegółów.

            "Chętnie się zmierzymy z +Faktem+" - dodała i zapowiedziała twardą konkurencję.

            "Pierwsze tygodnie pokażą, jak +Fakt+ zmieni rynek" - powiedziała rzeczniczka
            Domu Prasowego wydającego "Życie Warszawy" Monika Sarnecka. Zaznaczyła, że jej
            gazeta - zgodnie ze swoją wizją rozwoju - zmienia od kilku miesięcy dodatki;
            postawiła też na mocne strony gospodarcze. Według Sarneckiej, szczególnych
            przygotowań związanych z wejściem nowego dziennika w jej wydawnictwie nie ma.

            "Fakt" spowodował także spore zmiany w Agorze. Zmieniła się makieta "Gazety
            Wyborczej", pojawił się nowy dodatek dla mężczyzn "Wysokie obroty". Wszystko
            wskazuje na to, że Agora na tych działaniach nie poprzestanie. Z dwóch
            nieoficjalnych źródeł zbliżonych do "Gazety Wyborczej" PAP dowiedziała się, że
            Agora planuje w tym samym dniu, w którym na rynku pojawi się "Fakt",
            wypuszczenie swojego wysokonakładowego dziennika, prawdopodobnie pt. "Metro" -
            tak jak wydawana obecnie dwa razy w tygodniu w stolicy bezpłatna gazeta.
            Informatorzy PAP mówią o dwóch koncepcjach "Metra". Albo będzie to bezpłatna
            codzienna gazeta wydawana na Warszawę, albo ogólnopolski dziennik w cenie 90 groszy.

            Oficjalnie Agora nie potwierdza tych informacji, choć nie zaprzecza, że pracuje
            nad nowym projektem. "Dotychczas rynek spekulował na temat nowej gazety. Teraz
            dowiemy się, jaka to będzie gazeta i do jakiego czytelnika będzie adresowana" -
            czytamy w przesłanym PAP komunikacie. Koncern zapowiada sukcesywne wprowadzanie
            na rynek swoich nowych projektów, w zależności od tego, jaka będzie nowa gazeta
            Springera i w jakim stopniu będzie dla Agory konkurencją.

            Najmniej zmian do tej pory dało się zauważyć w "Rzeczpospolitej". Gazeta od 15
            września wydaje dodatek warszawski. W poniedziałek o przygotowaniach dziennika
            na wejście na rynek "Faktu" nikt nie chciał z PAP rozmawiać. W sekretariacie
            redaktora naczelnego poinformowano, że wszyscy redaktorzy są na pilnym zebraniu.
            • ignorant11 Re: Opiniotworcze mechanizmy 21.10.03, 03:06

              • sztylet69 Re: Opiniotworcze mechanizmy 21.10.03, 11:20
                Bertelsmann, ha, pomyslec ze niedawno o maly wlos bym tam pracowal. To duza grupa medialna (nr
                2 na swiecie): RTL (kawaly o Polakach Haralda Schmidta) BMG (wydawnictwo plytowe) Gruner+
                Jahr (pisma kobiece i kalendarze) National Geographic. Oprocz tego olbrzymie call center, centrum
                drukow bezadresowych itp.
                Sa swietnie zarzadzani, maja super serwery i magazyn bezobslugowy (tj obslugiwany glownie przez
                komputer i roboty). Czulem sie jak w bazie kosmicznej..

                Pamietacie,jak wyszedl pierwszy polski Newsweek? Musieli zrobic dodruk tego numeru, bo zaraz
                zniknal z polek. Mysle ze tak bedzie z Faktem.
                • ignorant11 Re: Opiniotworcze mechanizmy 26.11.03, 01:22
                  sztylet69 napisał:

                  > Bertelsmann, ha, pomyslec ze niedawno o maly wlos bym tam pracowal. To duza
                  gru
                  > pa medialna (nr
                  > 2 na swiecie): RTL (kawaly o Polakach Haralda Schmidta) BMG (wydawnictwo
                  plytow
                  > e) Gruner+
                  > Jahr (pisma kobiece i kalendarze) National Geographic. Oprocz tego olbrzymie
                  ca
                  > ll center, centrum
                  > drukow bezadresowych itp.
                  > Sa swietnie zarzadzani, maja super serwery i magazyn bezobslugowy (tj
                  obslugiwa
                  > ny glownie przez
                  > komputer i roboty). Czulem sie jak w bazie kosmicznej..
                  >
                  > Pamietacie,jak wyszedl pierwszy polski Newsweek? Musieli zrobic dodruk tego
                  num
                  > eru, bo zaraz
                  > zniknal z polek. Mysle ze tak bedzie z Faktem.
              • tygrys01 To jest to 18.11.03, 20:28
                =Niemiecka gadzinówka= To jest myśl warta upowszechnienia
    • ignorant11 Niemcy wydają "Gazety dla dorożkarzy" 16.11.03, 23:32
    • juliusz_cezar1 Re: A "Wyborcza" jest kontrolowana przez Żydów 18.11.03, 21:33
      Szkoda, Ignorancie, że nie przeszkadza Ci kontrolowanie prawie 100% mediów
      przez Żydów na czele z Adamem Michnikiem (czyt. Szechterem)...
      • ignorant11 Re: A "Wyborcza" jest kontrolowana przez Żydów 19.11.03, 02:30
        juliusz_cezar1 napisał:

        > Szkoda, Ignorancie, że nie przeszkadza Ci kontrolowanie prawie 100% mediów
        > przez Żydów na czele z Adamem Michnikiem (czyt. Szechterem)...
        • maria421 Re: A "Wyborcza" jest kontrolowana przez Żydów 19.11.03, 08:18
          Juliuszu, Ignorancie- jezeli Wam przeszkadza ze GW jest w 100% kontrolowana
          przez Zydow, to dlaczego korzystacie z jej wydania internetowego?
          • juliusz_cezar1 Re: A "Wyborcza" jest kontrolowana przez Żydów 19.11.03, 21:19
            Marysiu, wiem, że to zabrzmi głupio, ale jestem na forum tego szmatławca tylko
            dlatego, że jest tu Forum Słowiańskie. A "Wyborczej" nie lubię z powodu:
            kłamcy Michnika (oszust i krętacz, poprzekręcał na łamach gazety historię
            swojej rodzinki - w rzeczywistości UB-eków i komunistów); kombinacje
            polityczno-finansowe (afery z Rywinem, AGORĄ); tendencyjność i kłamanie na
            łamach gazety.
            • bulgarofil Re: A "Wyborcza" jest kontrolowana przez Żydów 25.11.03, 22:58
              BUhahaha normalne nie wytrzymam.Człowieku w jakim ty świecie żyjesz???Nadal
              sądzisz,że w Polsce rządzą Żydzi i masoni???A brak rozwoju to winna
              komunistów???Przeciez to utarte slogany sprzed 100lat.Facet obudź się albo
              najlepiej wyjedź stąd jak Ci się coś nie podoba polecam Ałper(nazwa celowo
              spolszczona)będzie spokój.Agora jest jedynym koncernem medialnym posiadającym
              ogólnopolską gazete który jest w rękach ludzi narodowości polskiej mówiących i
              co najważniejsze myślących po Polsku a przez myślenie i porpagande takich
              zaślepionych ludzi jak ty,koncern ten traci najwięcej,i nie mówie o zerach na
              koncie tylko o prestiżu.A kogo obchodzi historia rodziny Michnika w kontekscie
              afery Rywina?Twoje horyzonty są wąskie jak szpara pomiędzy deską klozetową i
              sedesem i płytkie jak atrykuły w "Newsweek edycja polska".Ja cenie to forum za
              obiektywność.Takie wyimaginowane teorie niszczą jego wizerunek.Nie dało Ci do
              myślenia że wszelkie zarzuty w stosunku do Agory,Gazety Wyborczej i Michnika
              pojawiły się w momencie w którym silny POLSKI koncern medialny zaczął zawadzać
              coraz agresywniejszym wydawcom niemieckim?Zastanów się nad tym czytając
              Bildowo/Fatkowy brukowiec,którego ja uzyje przypominając sobie o twoich
              horyzontach.
          • ignorant11 Re: A "Wyborcza" jest kontrolowana przez Żydów 26.11.03, 01:20
            maria421 napisała:

            > Juliuszu, Ignorancie- jezeli Wam przeszkadza ze GW jest w 100% kontrolowana
            > przez Zydow, to dlaczego korzystacie z jej wydania internetowego?
            • bulgarofil Re:"Wyborcza"nie jest kontrolowana przez Żydów 27.11.03, 00:24
              GW nie jest żydowska!!!jej kapitał jest w rękach polaków i inwestorów
              polskich.Ludzie to że czasem w GW napiszą o tolerancji i przebaczeniu między
              Polakami a Żydami o niczym nie świadczy,bo i tak znacznie więcej,zwłaszcza
              ostatnimi czasy,można się dowiedzieć z GW o kulturze muzeumańskiej niż
              żydowskiej.A pochodzenie rodowe a nawet religia osób pracujących w GW nie ma
              najmniejszego znaczenia w kontekscie ich obywatelstwa języka jakim mówią i
              posługują się a przede wszystkim świadomości narodowej.GW porusza temat ważne
              dla kraju w którym jest wydawana.Głos Wielkopolski przejęty przez niemców stał
              się blady i jałowy i momentalnie przedsał poruszać na swoich łąmach drażliwe
              kwestie w kontaktach polsko-niemieckich a stwierdzenie parlamentarzystów"Nicea
              albo śmnierć"jakoś przeszło obok niego niezauważone.Takiego stanu rzeczy nie
              obawiam się w jak ją nazywacie "Żydowskiej Gazecie Wyborczej",w której ci
              straszni Żydzi udostępniają nam forum żebyśmy mogli ich zdemsakować.Normalnie
              kabaret w internecie.
Pełna wersja