msciwoj24
05.11.03, 20:47
Polityk, generał i antysemityzm
Poglądy stały się przyczyną wczorajszej dymisji dowódcy elitarnej niemieckiej
jednostki antyterrorystycznej, KSK, generała Reinharda G?nzela. Generał
wystosował list do polityka CDU, Martina Hohmanna, w którym wyraża
solidarność z jego antysemickimi wypowiedziami zaprezentowanymi w czasie
przemówienia w dniu 3 października z okazji Dnia Niemieckiej Jedności.
Hohmann udowadniał na wiecu w swym okręgu wyborczym w Neuhof niedaleko Fuldy,
że Żydzi są "narodem sprawców " i porównał zbrodnie bolszewików do zbrodni
hitlerowskich. Argumentację oparł na twierdzeniu, że w strukturach Czeka, a
więc kierowanej przez Feliksa Dzierżyńskiego służbie bezpieczeństwa
rewolucyjnej Rosji, działało wielu Żydów. "Na tej podstawie można uzasadniać,
że Żydzi są narodem sprawców" - udowadniał Hohmann. Takie słowa nie wywołały
bynajmniej oburzenia wśród uczestników spotkania. Rozległy się nawet oklaski.
Kilka dni temu Hohmann powtórzył niemal dokładnie swe słowa przed kamerami
telewizji ARD uzupełniając je o żądanie "sprawiedliwości dla Niemców".
W jego opinii Niemcy "nie powinni definiować samych siebie jako naród
sprawców, którzy spowodowali Auschwitz". Dopiero w tym momencie zareagowało
kierownictwo CDU pozbawiając Hohmanna stanowiska rzecznika frakcji ds.
odszkodowań dla byłych robotników przymusowych. Hohmann zdystansował się też
publicznie od swych wypowiedzi, ale na tym skandal się nie zakończył. Prasa
przypomniała, że Hohmann protestował w przeszłości przeciwko budowie pomnika
holokaustu w Berlinie twierdząc, że stanie się "piętnem Kaina i wyrazem
samopotępienia".
We wczorajszym wystąpieniu telewizyjnym zaprezentował list z poparciem, który
wystosował do niego generał Reinhard G?nzel. Dowódca najbardziej elitarnej
jednostki Bundeswehry pisze w swym liście, że jeżeli polityk CDU zostanie
natychmiast po swych wypowiedziach zakwalifikowany jako prawicowy
ekstremista, powinien nie tracić świadomości, że przemawia "jednoznacznie z
duszy większości naszego narodu". List został sfilmowany przez ekipę
telewizyjną i tym sposobem jego treść przedostała się do wiadomości
publicznej. Kilka godzin później generał otrzymał dymisję. SPD i Zieloni
żądają wykluczenia Hohmanna z klubu parlamentarnego CDU. "Jest to najgorszy
przypadek antysemityzmu, którego w ostatnich latach doświadczyłem" - określił
wypowiedzi Hohmanna szef Centralnej Rady Żydów, Paul Spiegel. Prokuratura w
Fuldzie bada obecnie możliwość pociągnięcia Hohmanna do odpowiedzialności
karnej. Teoretycznie jest to możliwe przy zakwalifikowaniu jego wypowiedzi
jako tzw. negowanie holokaustu.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031105/publicystyka/publicystyka_a_5.html