Najwierniejszy sojusznik... ???

04.06.09, 10:23
adolfa...

wyborcza.pl/1,75248,6685457,Ministerstwo_Obrony_Rosji__Polska_ponosi_wine_za_II.html

Ministerstwo Obrony Rosji: Polska ponosi winę za II wojnę światową
ricz2009-06-04, ostatnia aktualizacja 2009-06-04 07:43

Na swej oficjalnej stronie internetowej Ministerstwo Obrony Rosji
zamieściło tekst "Wymysły i falsyfikacje w ocenie roli ZSRR w
przeddzień w początkach drugiej wojny światowej", w którym autor,
Siergiej Kowalow z Instytutu Historii Wojskowej resortu dowodzi, że
wojna wybuchła z winy Polski, która nie chciała się zgodzić
na "umiarkowane" i "uzasadnione" żądania, z którymi wobec niej
wystąpił w 1939 r. Adolf Hitler - pisze dziś dziennik "Wremia
Nowostiej".


"Wszyscy, którzy bez uprzedzeń studiowali historię drugiej wojny
światowej, wiedzą, że ona zaczęła się od tego, że Polska nie chciała
zaspokoić żądań ze strony Niemiec. Jednakowoż niewielu wie, czego
konkretnie żądał od Warszawy A. Hitler. A przy tym żądania Niemiec
były bardzo umiarkowane: - włączenie wolnego miasta Danzig (obecnie
Gdańsk) do Trzeciej Rzeszy, zezwolenie na budowę eksterytorialnej
drogi kolejowej i szosy , które połączyłyby Prusy Wschodnie z
zasadniczą częścią Niemiec. Te żądania trudno nazwać
nieuzasadnionymi" - pisze ekspert rosyjskiego Ministerstwa Obrony.

ZOBACZ TAKŻE
Afanasjew: cała historia Rosji została już dogłębnie sfałszowana
(28-05-09, 17:20)
Kiedy zaczęła się wojna (28-05-09, 01:00)
Historycy o genezie II wojny światowej (27-05-09, 16:40)
Polacy, Niemcy, Rosjanie o wrześniu 1939 (27-05-09, 01:00)
    • frusto Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 04.06.09, 12:43
      Jakos zapomnial dodac, ze jednym z zadan bylo dolaczenie do paktu
      antykominternowskiego i wspolny najazd na Rosje.
      • eliot Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 04.06.09, 13:56
        To jeszcze kawałek:

        "Na materiał ten w czwartek zwrócił uwagę dziennik "Wriemia
        Nowostiej", według którego "walka przeciwko fałszowaniu historii "na
        szkodę interesów Rosji", proklamowana na najwyższym szczeblu,
        przybiera groteskowy zarys".

        - Sądząc po tekście z witryny rosyjskiego Ministerstwa Obrony,
        nieodległy jest czas, kiedy to efektywnym menedżerem okaże się także
        Adolf Hitler. A kraje Europy Wschodniej, bezlitośnie zmiażdżone
        walcami drogowymi radzieckiego i nazistowskiego "efektywnego
        menedżmentu", okażą się winne tego, iż znalazły się na drodze -
        pisze gazeta."
    • scand Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 05.06.09, 11:56
      Niemcy natomiast sobie myślą - gdyby nie ci głupi Polacy to
      mielibyśmy ich za sojuszników, pokonalibysmy bolszewików i prędzej
      zjednoczylibyśmy Europę wink
    • scand Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 05.06.09, 12:50
      Burza w szklance wody chyba już sie kończy.

      wiadomosci.onet.pl/1984712,12,item.html
      W szczególności wzruszające jest:

      "
      - Oprócz tego jest to oznaka braku szacunku dla naszego sojusznika z
      koalicji antyhitlerowskiej, który nieprzerwanie walczył z nazistami
      przez wszystkie sześć lat wojny, a w 1944 roku wystawił na front
      czwartą pod względem liczebności armię -wskazuje gazeta.
      "
      • eliot Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 05.06.09, 15:03
        scand napisał:

        > Burza w szklance wody chyba już sie kończy.
        >
        > wiadomosci.onet.pl/1984712,12,item.html
        > W szczególności wzruszające jest:
        >
        > "
        > - Oprócz tego jest to oznaka braku szacunku dla naszego sojusznika
        z
        > koalicji antyhitlerowskiej, który nieprzerwanie walczył z
        nazistami
        > przez wszystkie sześć lat wojny, a w 1944 roku wystawił na front
        > czwartą pod względem liczebności armię -wskazuje gazeta.
        > "

        Też się wzruszyłem... wink
        Inna sprawa, że pogląd iz Polska powinna zgodzić się na niemieckie
        żadania i iść z Hitlerem na Moskwę głoszony był również w Polsce. I
        to nie tylko przez różej maści oszlałych antysemitów, co zdarza się
        i w najlepszej rodzinie, ale i wśród "kadry" profesorskiej...,
        że wspomnę śp. Pawła Wieczorkiewicza.

        pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Wieczorkiewicz

        Paweł człek uroczy, acz kontrowersyjny, zgrzeszył tu jednak
        nadmiarem ahistoryzmu...
        • swarozyc Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 05.06.09, 23:21
          I Jerzy Lojek.
          • eliot Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 08.06.09, 15:01
            swarozyc napisał:

            > I Jerzy Lojek.
            >
            W okresie międzywojenny i podczas okupacji również Władysław Gizbert-
            Studnicki. Wszelkie tego typu idee rozbijały się jednak o ideologię
            nazistowskiej dominacji "rasy panów" i szaleństwo Adolfa
            Alojzowicza... wink
            Ta ideologia była wszak przyczyną klęski Niemiec, gdyż jak pamiętamy
            w pierwszej fazie wojny, po 22 czerwca 1941, Rosjanie i narody
            podbite przez sowiety witały Niemców z radością i otwartymi rękami...
            • ignorant11 Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 10.06.09, 02:25
              eliot napisał:

              > swarozyc napisał:
              >
              > > I Jerzy Lojek.
              > >
              > W okresie międzywojenny i podczas okupacji również Władysław
              Gizbert-
              > Studnicki. Wszelkie tego typu idee rozbijały się jednak o
              ideologię
              > nazistowskiej dominacji "rasy panów" i szaleństwo Adolfa
              > Alojzowicza... wink
              > Ta ideologia była wszak przyczyną klęski Niemiec, gdyż jak
              pamiętamy
              > w pierwszej fazie wojny, po 22 czerwca 1941, Rosjanie i narody
              > podbite przez sowiety witały Niemców z radością i otwartymi
              rękami...
              >


              Sława!

              Bo wobec bolszewików i sam diabłe mniej straszny...
              smile)

              A swoja droga do 1939 to Adolf Alojzofowicz był co najwyzej
              chuliganem wobec seryjnego mordercy Josifa Dzungaszwilego...

              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • pawelekok Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 16.06.09, 02:41
                Witamsmile

                Swego czasu na polu literatury tzw. "pięknej" spotkałem się z interesującą
                hipotezą. Że wojna tzw. II światowa była w istocie wojną o prymat między
                Niemcami a Żydami. Bo inne nacje się nie liczyły w tej walce o prymat. (w tym
                miejscu z przykrością jestem zmuszony przyznać tej hipotezie rację, w tym
                względzie przynajmniej).I że Niemcy tą wojnę przegrali.

                Ale, jeśliby potraktować tą hipotezę na serio, to czy rzeczywiście? Straty w
                ludziach były podobne, po ok. 7 mln Niemców i Żydów. Niemcy dzięki denazyfikacji
                stali się bardziej przyjaźni światu, odbudowali swoje znaczenie gospodarcze a
                dzierżą prymat w dziedzinie światowych inwestycji. Żydzi niby zyskali swe
                państwo Izrael, ale żaden szanujący się Żyd się w nim nie osiedli, a za to
                odsunięto Żydów z centrum potencjalnych konfliktów w Europie i skazano ich na
                takowe na zadupiu. I jest ono źródłem nieustannych kłopotów dla żydowskich
                centrów władzy w USA. Poza tym Żydzi wyciągając argument holocaustu we wszelkich
                możliwych dyskusjach na temat czy nie na temat tracą przez to wiarygodność.

                Ciekawa interpretacja. Nie uważacie? Zastrzegam, że nie jestem ani antysemitą
                ani germanofilemsmile

                Pozdrawiamsmile
                • eliot Re: Najwierniejszy sojusznik... ??? 16.06.09, 10:50
                  pawelekok napisał:

                  > Witamsmile
                  >
                  > Swego czasu na polu literatury tzw. "pięknej" spotkałem się z
                  interesującą
                  > hipotezą. Że wojna tzw. II światowa była w istocie wojną o prymat
                  między
                  > Niemcami a Żydami. Bo inne nacje się nie liczyły w tej walce o
                  prymat. (w tym
                  > miejscu z przykrością jestem zmuszony przyznać tej hipotezie
                  rację, w tym
                  > względzie przynajmniej).I że Niemcy tą wojnę przegrali.
                  >
                  > Ale, jeśliby potraktować tą hipotezę na serio, to czy
                  rzeczywiście? Straty w
                  > ludziach były podobne, po ok. 7 mln Niemców i Żydów. Niemcy dzięki
                  denazyfikacj
                  > i
                  > stali się bardziej przyjaźni światu, odbudowali swoje znaczenie
                  gospodarcze a
                  > dzierżą prymat w dziedzinie światowych inwestycji. Żydzi niby
                  zyskali swe
                  > państwo Izrael, ale żaden szanujący się Żyd się w nim nie osiedli,
                  a za to
                  > odsunięto Żydów z centrum potencjalnych konfliktów w Europie i
                  skazano ich na
                  > takowe na zadupiu. I jest ono źródłem nieustannych kłopotów dla
                  żydowskich
                  > centrów władzy w USA. Poza tym Żydzi wyciągając argument
                  holocaustu we wszelkic
                  > h
                  > możliwych dyskusjach na temat czy nie na temat tracą przez to
                  wiarygodność.
                  >
                  > Ciekawa interpretacja. Nie uważacie? Zastrzegam, że nie jestem ani
                  antysemitą
                  > ani germanofilemsmile
                  >
                  > Pozdrawiamsmile

                  Pawelokoku! Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś. Następnie
                  grzmotnij się czymś cieższym w płytę główną, bo chyba nie
                  wszystkie "peryferia" Ci zaskoczyły...
                  "Dyskusji" nad takimi bredniami znajdziesz bez liku
                  dowolnym "narodowym" g-nie. Tam możesz sobie dyskutować dowoli o
                  światowej walce Niemców (Aryjczyków, rasy białej - niepotrzebne
                  skreślić) ze "światowym żydostwem". Oszczędź nam tych bredni...
                  Podobno studiowałeś historię, więc nie powinieneś mieć kłopotu z
                  definicją antysemityzmu...
                  Ukłony!
Pełna wersja