Sypialnia z wędzarnią Polacy odkryli rolniczą osadę sprzed 11 t

11.12.03, 21:04
Polacy odkryli w Syrii rolniczą osadę sprzed 11 tys. lat

Polacy odkryli w Syrii osadę sprzed 11 tys. lat, która zmienia naszą wiedzę o
prapoczątkach cywilizacji rolniczych. Tamże odkopali ślady najstarszej wieży
świata.

AGNIESZKA KRZEMIŃSKA

Pagórek znajduje się obok wsi Qaramel, która leży niedaleko suchego koryta
rzeki Qoueiq, 25 km na północ od Aleppo – drugiego co do wielkości miasta
Syrii. Do powstania tego wzniesienia o wysokości 18 m i średnicy ok. 80 m
przyczynił się człowiek. Jest ono swego rodzaju tortem składającym się z wielu
warstw kulturowych z różnych okresów. Badający go wcześniej archeolodzy
angielscy stwierdzili, że znajduje się w nim pełna sekwencja rozwoju
osadnictwa, od X tys. p.n.e. do czasów nowożytnych.

Polscy archeolodzy trafili do Tell Qaramel w 1999 r. – Stanowisko to wybrałem
dlatego, że leży na trasie Jedwabnego Szlaku i – co było dla mnie
najważniejsze – w tym rejonie nieznane są żadne stanowiska z neolitu
aceramicznego (patrz ramka), którym się od lat zajmuję – mówi prof. Ryszard
Feliks Mazurowski, szef wykopalisk prowadzonych przez Centrum Archeologii
Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Wybór okazał się trafny:
odkrycia w Tell Qaramel przerosły najśmielsze oczekiwania. Polacy archeolodzy
już po pierwszym sezonie stwierdzili, że trafili na ogromną osadę z neolitu
aceramicznego, która tylko częściowo znajduje się pod pagórkiem i zajmuje aż
4,5 ha. Rozwijała się ona nieprzerwanie od połowy IX do połowy VIII tys.
p.n.e. W najstarszej warstwie znaleziono nieznane dotąd formy narzędzi
krzemiennych (co pozwoliło na wyróżnienie zupełnie nowej kultury
archeologicznej), a także fundamenty niewielkich, okrągłych domów o średnicy
2,5 m. Niektóre z nich, zbudowane z łatwo w tym rejonie dostępnych kamieni i
mady, czyli bardzo wytrzymałego po wyschnięciu lessu, służyły jako sypialnie,
inne jako obiekty gospodarcze, na przykład wędzarnie.

Neolit bez ceramiki
Zanim w Chinach czy w rejonie żyznego półksiężyca (tereny dzisiejszego Iraku,
Syrii i Turcji) zaczęto uprawiać udomowione zboża, przez dłuższy okres
zajmowano się tam, obok myślistwa, zbieractwem dziko rosnących zbóż. Nie znano
wówczas jeszcze ceramiki – wypalanych glinianych naczyń – a wszystkie
narzędzia i naczynia wykonywano z kamienia, dlatego okres ten archeolodzy
nazywają neolitem aceramicznym (neolitem bez ceramiki). Dopiero u progu VI
tys. p.n.e. naczynia kamienne stopniowo zaczęły być wypierane przez naczynia z
wypalanej gliny.

Początki neolitu aceramicznego to okres intensywnego zbieractwa i myślistwa.
Kobiety zbierały ziarna dziko rosnącego jęczmienia i pszenicy, a mężczyźni
zajmowali się polowaniem. Szacuje się, że jedna kobieta była w stanie zebrać
rocznie nawet 800 kg zboża. Duże nadwyżki żywności trzeba było gdzieś
przechowywać, zaczęto więc budować w tym celu jamy i magazyny. W Tell Qaramel
znaleziono w obrębie domów wkopane w ziemię i przykryte kamiennymi płytami
schowki-piwniczki. Zupełnym zaskoczeniem stało się odkrycie w jednym z
pomieszczeń mieszkalnych urządzenia odwadniającego. – W murze znajdował się
otwór zatkany kulą z mady, którą usuwano, żeby pozbyć się nadmiaru wody – mówi
Mazurowski. – Co ciekawe, takie proste urządzenie odwadniające można spotkać i
dziś w wiejskich domach i to nie tylko na terenach Bliskiego Wschodu.

Stopniowo jednak ziemia wyjałowiała się, a liczba ludzi rosła. W pewnym
momencie nawet mieszkańcom najżyźniejszych rejonów głód zaczął zaglądać w
oczy. Ludzie musieli podjąć decyzję: wracać do myślistwa i łowiectwa,
emigrować w poszukiwaniu nowych terenów, gdzie można by nadal zbierać dziko
rosnące zboża, czy też próbować samemu zacząć je uprawiać? Dwa pierwsze
wyjścia oznaczały rezygnację z wygody, do której zdążyli już się przyzwyczaić.
– To co Gordon Child, słynny archeolog z Anglii, nazwał rewolucją neolityczną,
ja określam koniecznością człowieka leniwego – zwraca uwagę prof. Mazurowski.
– Dopóki nie musiał uprawiać zboża, to tego nie robił. Jednak gdy zboża
zabrakło, większość, aby zachować osiągnięty już standard życia, zdecydowała
się zostać rolnikami.
    • bolko_von_karierowitz Re: Polacy odkryli w ( 2 ) 11.12.03, 21:08
      Tell Qaramel było zamożną osadą, co wynikało z pewnością z dogodnej lokalizacji.
      Przez dolinę rzeki Qoueiq przebiegał największy szlak handlowy łączący Anatolię
      z Lewantem i Egiptem. Niewykluczone, że kontrola tej części doliny była w rękach
      mieszkańców Tell Qaramel. Być może dlatego wybudowali oni wieżę, na której
      fundamenty trafili w 2001 r. polscy archeolodzy. Prawdziwą sensacją okazał się
      fakt, że powstała ona ok. 8350 r. p.n.e., czyli kilkaset lat wcześniej niż
      najstarsza znana dotąd wieża z Jerycha pochodząca z połowy VIII tys. p.n.e.
      Wieża miała 7,5 m średnicy, a kąt nachylenia jej murów wskazuje, że musiała mieć
      co najmniej 8,5 m wysokości.

      Nie tylko monumentalna architektura wskazuje na to, że nieznający glinianych
      naczyń mieszkańcy Tell Qaramel byli wyjątkowo zamożni. Archeolodzy w ciągu 5
      sezonów znaleźli tu kamienne przedmioty, najczęściej naczynia i osełki do
      obróbki drzewców strzał, zdobione reliefami. Najciekawsza jest wyrzeźbiona na
      jednej z osełek postać na poły kobiety i ośmiornicy oraz gliniany
      antropomorficzny idol. Wśród licznych wizerunków zwierząt znajdują się ptaki,
      pantery, ryby, węże czy gazele, a także różne elementy związane z kultami
      solarnymi i lunarnymi.

      Archeolodzy odkrywają w Tell Qaramel również relikty kultury duchowej pierwszych
      rolników. Jesienią 2003 r. odkopano kolejną rewelację – duży dom, który pełnił
      funkcję sanktuarium. Leżące po wschodniej stronie świątyni pomieszczenie jest
      najstarszym na terenie Lewantu prostokątnym domem. Do drugiego, znajdującego się
      trochę wyżej, okrągłego pomieszczenia wchodziło się przez rampę, z której
      zachował się do dziś charakterystyczny ruszt. Tutaj były ławy do siedzenia,
      nisza, w której do dziś stoi duża kamienna stela z czterema otworami, i
      palenisko ofiarne. W tym dziesięciometrowym sanktuarium mury zachowały się w
      niektórych miejscach prawie do wysokości jednego metra. Sanktuarium jest młodsze
      niż wieża i okrągłe domy, najprawdopodobniej zbudowano je na początku VIII tys.
      p.n.e. – Ponieważ wszystkich zmarłych, jakich do tej pory udało nam się znaleźć,
      pochowano w pozycji embrionalnej i wyposażono w żywność w postaci kawałków
      mięsa, przypuszczamy, że mieszkańcy osady wierzyli w życie po śmierci – mówi
      Mazurowski.

      Wykopaliska w Tell Qaramel są niesłychanie ważne dla poznania początków neolitu.
      Świadczy o tym zainteresowanie zagranicznych badaczy, którzy tłumnie tam
      przybywają, żeby zobaczyć najstarszą wieżę świata i inne obiekty archeologiczne.
      Przecież gdyby nie owi skromni, nieznający glinianych garnków rolnicy, nigdy nie
      powstałyby pierwsze wielkie cywilizacje w Mezopotamii, nad Nilem czy w Europie.

      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1143582&MP=1
      • hetero_sapiens Nasi? 11.12.03, 21:56
        Jesli ci pra-rolnicy z Syrii mieli na podworku wedzarnie, to oni musieli byc
        nasi. Do tego uzywali naczyn kamiennych, w ktorych zapewne kisili ogorki, a
        jesli tak to i niechybnie jakis napoj fermentowany umieli zrobic. Potomkowie
        onych pra-gospodarzy, co za naszych juz czasow wyemigrowali do Australii nie
        inaczej sie gospodarza, z malymi roznicami, bo do wyzej wymienionych akcesoriow
        doszla jeszcze spirala. Duch w narodzie ciagle ten sam!
        • borebitsy swoj znajdzie swego? 11.12.03, 22:06
          W tymczasie była lądowe połaczenie miedzy Europą a Azją.
          Więc na piechote do Macedoni to mniej niż miesiąc.

          Nie sądzę jednak by tacy indywidualiści jak przodkowie słowianchcieli się
          gniesć na pagrku przez pare tysięcy lat.
          A że siedzieli w kupie czegoś się może bali.

          Bardzo apolitycznie że nie ma danych antropologicznych. Poczekajmy zobaczymy.
          Po czaszce swój pozna swego.

        • bolko_von_karierowitz Re: Nasi? 11.12.03, 22:13
          hetero_sapiens napisał:

          > Duch w narodzie ciagle ten sam!


          Nie nasi...

          Absolutnie niemozliwe ze owi rolnicy byli naszymi przodkami. Slowianie nie
          wywodza sie od neolitycznych rolnikow... ani genetycznie i ani antropologicznie.
Pełna wersja