Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryźć!

22.08.03, 16:30
Musze się wykrzyczeć, przepraszam, ze akurat tu :-((((

W dzisiejszym Życiu Warszawy zrobiono "reklamę" środowym milongom na Placu
Nieznanego Żołnierza... skutek: koniec z milongami...

Jak kupię kałacha, jak nastawię na ogień ciągły, jak pociągnę serią...

Acha: milonga to taki wieczór, na którym sie tańczy tylko tango argentyńskie.
Dla niektórych osób milongi przeg Grobem Nieznanego Żołnierza były
równoznaczne z "urządzaniem dyskoteki na cmentarzu"... ci, sorry, kretyni,
chyba w życiu na dyskotece nie byli!

Buu... a ja chciałam komuś pokazać.... i juz nie będę mogła :-(((((

Słuchajcie, może ktoś mi podpowie - do tańca potrzebny jest spory plac,
wyłożony najlepiej takimi płytami równymi i gładkimi ("mramur", lastriko, czy
jak tam to się zwie), oświetlony w miarę.... gdzie taki w Warszawie jest?
    • malen_a Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 22.08.03, 16:50
      a wlasnie chcialalm tam pojsc i popatrzec :-(((
      co do placu...hmm...rolkarze jezdza jeszcze pod PKiN, ale chyba az tyle miejsc
      tam nie ma
      pozdrawiam
    • anahella Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 22.08.03, 17:04
      drzazga1 napisała:

      > Musze się wykrzyczeć, przepraszam, ze akurat tu :-((((

      Eeee krzycz krzycz, jak w innym watku napisalam wysiaduje
      w pracy w sluchawkach z muzyka rozkrecona na full, wiec
      krzyki mi niestraszne.
    • gal_ja Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 22.08.03, 17:07
      drzazga1 napisała:

      > Słuchajcie, może ktoś mi podpowie - do tańca potrzebny jest spory plac,
      > wyłożony najlepiej takimi płytami równymi i gładkimi ("mramur", lastriko,
      czy
      > jak tam to się zwie), oświetlony w miarę.... gdzie taki w Warszawie jest?
      >

      Lotnisko?
      :)

      Gal
      • losiu4 Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 22.08.03, 17:32
        gal_ja napisał:

        > Lotnisko?
        > :)

        tak Drzazgo, Gal ma rację: jak w dym na Okęcie piruety kręcić między jumbo
        jetami. Idealne porozumienie z partnerem gwarantowane :)))

        Pozdrawiam

        Losiu
        • drzazga1 Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 19:10
          Mówię do Łosia i Gala!!!!!

          Śmiejcie się dranie, co Wy wiecie o tangu!

          A jak Was kiedyś w realu zobaczę, to macie jak w banku karniaka!!!!
          Dech z Was wyduszę!!!! Nie bedziecie wiedzieli, jak się nazywacie!!!

          Ps. Łosi - jeden @ poszedł, drugi gotowy, ale coś poczta GW siadła:-((((
          • gal_ja Re: Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 19:38
            drzazga1 napisała:

            > Mówię do Łosia i Gala!!!!!
            >
            > Śmiejcie się dranie, co Wy wiecie o tangu!
            >
            Myyy..? My o tangu ni hu hu:) (znaczy wiem, że na cztery:)))

            Ja wiedziałem, że tak będzie...
            Jak w Warszawie człowiek pomóc chce człowiekowi, to się tak kończy. Co ja
            poradzę na to, że z dużych płaszczyzn pokrytych w miarę równą powierzchnią, to
            w Warszawie tylko lotnisko mi do głowy przychodzi? Może to o ograniczeniu
            umysłowym świadczy, ale żeby za to człowiekowi od razu rękoczynami grozić - to
            przesada.

            Gal
            • aankaa Re: Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 19:42
              gal_ja napisał:

              > Myyy..? My o tangu ni hu hu:) (znaczy wiem, że na cztery:)))

              na cztery to (chyba ?) walc
              • gal_ja Re: Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 19:59
                aankaa napisała:

                > na cztery to (chyba ?) walc

                Ha! I pierwszy raz w życiu w tańcu lepszy się okazałem:)))
                Tango - na cztery
                Walc - na trzy

                Wiedza ta niestety tylko z wiedzy muzycznej pochodzi;)
                Wraz z kolegami muzykami jestem zdania, że jeżeli muzyka jest DOBRA - to się
                SŁUCHA, jak KIEPSKA - to WYCHODZI.:)))
                Gdzie tu miejsce na taniec?
                :)

                GAl
                • aankaa Re: Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 20:06
                  gal_ja napisał:

                  > Ha! I pierwszy raz w życiu w tańcu lepszy się okazałem:)))
                  > Tango - na cztery
                  > Walc - na trzy

                  nadaję spod biurka
                  (to ze wstydu tam wlazłam)
                  • gal_ja Re: Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 20:14
                    aankaa napisała:

                    >
                    > nadaję spod biurka
                    > (to ze wstydu tam wlazłam)

                    Spoko:)))
                    Jak wspomniałem, to widza teoretyczna dla mnie:)

                    Gal
                    • aankaa kamień z serca mi spadł 22.08.03, 20:33
            • drzazga1 Re: Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 20:04
              gal_ja napisał:

              > Myyy..? My o tangu ni hu hu:) (znaczy wiem, że na cztery:)))

              To ja Wam pokażę....

              Może to o ograniczeniu
              >umysłowym świadczy, ale żeby za to człowiekowi od razu rękoczynami grozić - to
              > przesada.

              O ograniczeniu - jak najbardziej!!!! I wrodzonej wredocie!

              To nie będą rękoczyny - to będą nogoczyny - ja z Wani zatańczę!!!
              • gal_ja Re: Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 20:16
                drzazga1 napisała:

                >
                > O ograniczeniu - jak najbardziej!!!! I wrodzonej wredocie!

                Ograniczenie - wrodzone.
                Wredota - nabyta :)



                > To nie będą rękoczyny - to będą nogoczyny - ja z Wani zatańczę!!!


                Chciałbym to zobaczyć :)))))))))))))))))))))))))))

                Gal
                • aankaa Re: Wstrętne prosiaki jesteście!!!! 22.08.03, 20:33
                  gal_ja napisał:

                  > drzazga1 napisała:
                  > > To nie będą rękoczyny - to będą nogoczyny - ja z Wani zatańczę!!!
                  >
                  >
                  > Chciałbym to zobaczyć :)))))))))))))))))))))))))))

                  ja też :))
                • drzazga1 I zobaczysz!!! 22.08.03, 22:24
                  gal_ja napisał:

                  > > To nie będą rękoczyny - to będą nogoczyny - ja z Wani zatańczę!!!
                  >
                  >
                  > Chciałbym to zobaczyć :)))))))))))))))))))))))))))


                  Jeszcze bedziesz błagał, żebym Ci darowała!!!!

                  Już taki jeden był, co nie chciało mu się ramy trzymać - pokazałam, co
                  potrafię!!! W gniewie bywam strrraszna!

                  W środę tylko Amidala mnie powstrzymała przed tańcem na stole... jej się
                  jeszcze trochę słucham (bo obiecała mnie nauczyć kląć po francusku;-))... ale
                  Ciebie bronić nie będzie!

                  A Łosiu zaszył się w chszcze i udaje, ze go nie ma... no i dobrze, jak mnie nie
                  przeprosicie za żarty, to będę tańczyć!!!

                  Mnie się serce kraje, a te potwory z lotniskiem wyjeżdżają.... sadyści;-)
                  • drzazga1 A to było tak 23.08.03, 14:33
                    Z tym "zgorszeniem" tańcami, wklejam wypowiedź Pauliny z Akademii Tanga:


                    "Ja w obronie panów Kombatantów -
                    o ile mi wiadomo pewnego dnia pojawiła się u nich pani Dziennikarka z pytaniem
                    co oni na to, że przy grobie odbywają się tańce
                    trudno wyobrazić sobie inną reakcję niż ta, która nastąpiła
                    a potem, gdy już były podstawy do pisania Pani usiadła nad artykułem
                    o "konflikcie" między Kombatantami a Tangueros
                    podczas gdy Tangueros i Kombatanci nie spotkali się nigdy wcześniej,
                    przynajmniej nie podczas wieczoru tanga na placu
                    (podczas uroczystości i obchodów rocznicowych niektórzy z nich z pewnością)
                    a szkoda, że nie w tangu!
                    być może na innym gruncie, w innej sytuacji Kombatanci by zatańczyli...

                    jeśli powstał we mnie żal - to w stosunku do tych, którzy wykreowali tą
                    sytuację na własne potrzeby, by mieć o czym pisać..
                    a następnie, jak zapowiedziano - śledzić przebieg naszych starań o pozwolenie
                    na taniec, pytać w urzędach, w miejscach mieszkalnych czy innym to się podoba,
                    czy nie przeszkadza, czy nie narusza...
                    wiadomo, odpowiedzi mogą być dwie, wystarczy jedna 'nie' i już istnieje kolejna
                    sprawa, konflikt uwielbiany przez dziennikarzy

                    więc bez pośredników prasowych (artykuł w Życiu Warszawy ukazał się w
                    rubryce:"Masz problem, chcesz coś zmienić w mieście. Zajmiemy się tym"- czyż
                    nie brzmi teraz złowrogo?)
                    zatańczymy jeszcze w plenerowej Warszawie
                    znajdziemy miejsce
                    na pewno!
                    przepisowo!
                    nie uśmiechając się już być może do zerkających na nas aparatów fotograficznych
                    (szkodzący Milongom Na Placu artykuł też został ładnym zdjęciem zobrazowany)

                    a nieświadomi Tangueros wtuleni w siebie nie wiedzieli, że tańczą ostatnie
                    tango na placu

                    czy takie ingerencje to nie zakłócenie intymności?

                    a więc nie poddajemy się! znikając z Placu Piłsudskiego unikamy dostarczania
                    mediom taniej sensacji, która przesunęłaby samo tango na plan dalszy

                    pozdrawiam Cię
                    i dziękuję za żywą reakcję

                    Paulina Policzkiewicz-Woźniak
                    Akademia Tanga Argentyńskiego"

                    Uwielbiam pismaków wrrr.....
      • anahella Drzazga! lotnisko to nie jest glupi pomysl - serio 23.08.03, 15:06
        gal_ja napisał:

        > Lotnisko?

        Moze stare lotnisko na Bemowie. Kiedys tam uczylam sie manewrow samochodowych,
        ale ze to bylo 12345 lat temu to nie wiem ile rownej powierzchni tam zostalo.

        Wiem ze tam odbywaja sie imprezy samochodowe, ale chyba nie w kazda sobote i
        niedziele.
        • drzazga1 Re: Drzazga! lotnisko to nie jest glupi pomysl - 23.08.03, 15:35
          Jeden problem: podłoże.
          To nie mogą być płyty z szorstkiego betonu - podeszwy butów chyba trzeba by
          było wymieniać co tydzień, jedno "ocho" wystarczyłoby, zeby przetrzeć na wylot.

          Podłoże musi być bardziej śliskie - dlatego pisałam o płytach z lastriko, bo
          chyba prawdziwego marmuru nie używają do wykładania placów publicznych?

          Ja w swoich butach na pewno nie mogłabym tańczyć na szorstkim betonie, za to
          świetnie mi szło na terakocie;-)

          Wkurza mnie, że tak łatwo rozp... taką fajną i z pięknym klimatem tradycję, że
          komuś przeszkadza, kiedy inni się dobrze bawią... ludzie sa czasami.. chciałam
          odruchowo napisać "gorsi od świń", ale to byłaby obelga dla wszystkich
          sympatycznych mieszkańców chlewików :-(
    • ulalka Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 23.08.03, 15:43
      biedna Drzazgunia :(( wiesz co? palanty się muszą czegoś czepić... tak po
      prawdzie, to gdzie nie ma cmentarza w naszym kraju? wszędzie na jakimś skrawku
      ktoś zginął, bo tyle wojen :( heh... na pewno coś wymyślą, trzymam kciuki :))
      • drzazga1 Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 23.08.03, 15:56
        ulalka napisała:

        > biedna Drzazgunia :((

        Pewnie, że biedna... nie dość, ze tańczyć ni ma z kim, to jeszcze nawet
        popatrzyć sobie nie będzie mogła:-(((

        Palanty zawsze sie czepiają, żeby oni skiśli we własnym sosie!
        Ja myślę, ze coś wymyślą... pewnie przeniosą milongę do jakiegoś lokalu, ale to
        już nie będzie to samo... Do końca sierpnia jeszcze spokojnie mogłoby być na
        Placu, a tak, eh...
        • ulalka Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 23.08.03, 16:02
          heh... zawsze mi sie w takich sytuacjach przypomina, jak to stare babki bez
          zebow protestowaly pod kinem, jak byl film "Ksiadz" :P wiesz, sa typy, ktore
          musza kazda przyjemnosc zepsuc i tyla!..

          glowa do gory :)) jak bedzie w lokalu, to moze bedzie i z kim? :))
          • drzazga1 Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 23.08.03, 17:19
            Dokładnie... sami się bawić nie umieją, to niby dlaczego innym ma być lepiej???


            > glowa do gory :)) jak bedzie w lokalu, to moze bedzie i z kim? :))

            :-(((( Już straciłam nadzieję:-( Wiesz, mnie zawsze taniec z doła wyciągał -
            dwie-trzy godzniny na parkiecie stawiało mnie do pionu, dawało dystans i luz...
            teraz to tylko iść się obwiesić.

            Dosyć na dziś, wracam do brzydkiego świata realnego.
            <papa>
            • amidala Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 24.08.03, 13:57
              O cholera... ale szkoda. A ja nic nie wiedziałam, nie czytałam, w ogóle mnie
              afera ominęła. strasznie chciałam chłopa wyciągnąć na tańczenie - a tu już nie
              ma gdzie. No pięknie.

              Przy okazji stracę w twoich oczach, ale zgubiłam gdzieś piękny tekst po
              francusku, w którym można było uniwersalnie wszystkich zelżyć... A brzmiał jak
              podcieranie się atłasem (cytat z Matrixa) OBiecanki, cacanki, wiem, jestem
              podła... To znaczy, że już się nie będziesz mnie nigdy więcej słuchać, prawda?
              • drzazga1 Re: Wscieknę się, no wścieknę, będe drapać i gryź 24.08.03, 20:40
                amidala napisała:

                > O cholera... ale szkoda. A ja nic nie wiedziałam, nie czytałam, w ogóle mnie
                afera ominęła. strasznie chciałam chłopa wyciągnąć na tańczenie - a tu już nie
                > ma gdzie. No pięknie.

                Jeśli chcesz pójść popatrzeć jak tańczą - nie ma problemy, prawie codziennie
                gdzieś w Wawie tańczą tango, ale tamta milonga pod gwiazdami była szczególna.

                >
                > Przy okazji stracę w twoich oczach, ale zgubiłam gdzieś piękny tekst po
                >francusku, w którym można było uniwersalnie wszystkich zelżyć... A brzmiał jak
                > podcieranie się atłasem (cytat z Matrixa) OBiecanki, cacanki, wiem, jestem
                > podła...

                Buuu... to daj mi coś innego w ten deseń.... czasem człowiek musi, inaczej sie
                udusi, a nie zawsze można w ojczystym języku;-)


                To znaczy, że już się nie będziesz mnie nigdy więcej słuchać, prawda?

                Hihi... jak będziesz mi zabraniała tańczyć - masz jak w banku, ze wyskoczę na
                ten stół:-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja