malen_a
10.10.03, 18:25
Magda sie tu zali na sasiadow, a jak chcialabym sie pozalic na znajoma, bo
nawet jej kolezanka nie mozna nazwac. Otoz poznalam jedna dziewczyne, nasze
kontakty byly czysto zawodowe i wszystko bylo ok, poki nasze drogi sie
rozeszly, tzn przestalysmy wspolpracowac. Otoz to babsko codziennie do mnie
dzwoni i pisze maile kiedy mozemy sie spotkac itd. Zaznaczam, ze nigdy sie z
nia w celach towarzyskich nie spotkalam, bo jej poprostu nie lubie, to taka
osoba-bluszcz...nie raz mi mowila, ze nie ma zadnych przyjaciol, ze ja jestem
bardzo fajna i powinnam ja poznac z moimi znajomymi itp, poki nasze kontakty
dotyczyly tylko pracy poty ja olewalam ...teraz natomiast zrobila sie taka
natarczywa; moje setny raz powtarzane "nie mam czasu, jestem zajeta" w ogole
nie przynosi skutku...
jak jej powiedziec, zeby sie raz na zawsze odczepila?
dzieki za kazda rade