koaa
23.10.03, 12:46
Pewna dziewczyna z netu (którą znam już kilka miesięcy umówiła się ze mną na
konwencjonalną randkę(pierwszą) niestety cos mi wypadło i musiałem odwołać
(tak się już spotykamy przez 4miesiące ale to przeważnie Ona nie ma czasu)
więc żeby nie wyjść na buraka podałem jej mój nr komórki (nie ma neta w
domu ) i napisałem że może w niedziele będę miał okno to uda się nam spotkać
A Ona na to że jestem bezszczelny i że ma co robić w niedziele a nie czekać
na mój telefon.
Nie odzywa się do mnie ze 2 tygodnie. Bądź tu mądry człowieku:))))))))))