Dodaj do ulubionych

operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki efekt?

09.03.13, 13:01
witam, prawdopodobnie bedzie potrzebna operacja korygujaca zeza u dziecka. Czy sa we wroclawiu specjalisci, ktorzy sie tym zajmuja i z jakim rezultatem. Czy ktos z forum mial u siebie lub dziecka przeprowadzana operacje we wroclawiu? Jakie macie doswiadczenie z wroclawiem, mozecie kogos polecic?
Obserwuj wątek
          • lillam Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 20.03.14, 12:26
            czekalilsmy 2-3 miesiace, zabieg byl na NFZ
            nam zalezalo, aby operacje przeprowadzal jak najlepszy specjalista,

            u Agopsowicz tez bylismy na 1 wizycie, czas czekania na wizyte prywatna (!) normalnym trybem 8 miesiecy! po znajomosci 2 - jezeli nie moge sie umowic do lekarza na konsultacje w rozsadnym terminie, to szukam innego, i tak trafilysmy do dr Wojcik. Tez sie czeka na wizyte, ale nie 8 miesiecy! Pod tym wzgledem Agopsowicz dla mnie to porazka.

            od zabiegu minelo juz 8 miesiecy, corka ma oczy proste jak drut, nadal cwiczymy konwergencje, aby miesnie byly silne, ale patrzac na nia nikt by nie pomyslal, ze miala zeza
              • lillam Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 26.03.14, 09:28
                na zabieg w Krakowie na NFZ czeka sie 12-18 miesiecy, na zabieg w Katowicach na NFZ czeka sie 2-3 miesiace, prywatnie czas oczekiwania skraca sie do 2-3 tygodni w obu osrodkach, przechodzilam ta droge to wiem
                nie pamietam jaki jest dokladnie koszt operacji prywatnie - cos pomiedzy 2500-2800 zł

                inne koszty...
                wizyty w gabinecie (prywatnie) przed zabiegiem 1x, po zabiegu 1x, teraz jeździmy kontrolnie raz na pol roku/ rok- koszt 150 zł/ 1 wizyta
                dojazd Wrocław -Kraków (Katowice) - oplaty na autostradzie (ok. 32 zł) + paliwo

                na wizyty do gabinetu obracamy sie w 1 dzien, bez noclegu, wiec bez kosztow (oprocz dojazdu)
                do Katowic przyjeli corke popoludniu (matka jest z dzieckiem w pokoju), na drugi dzien rano byl zabieg, wieczorem nas wypisali, czyli jedna noc


                • wro-tka Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 26.03.14, 12:39
                  teraz koleżanka córkę zapisała do dr wójcik i ze wskazaniem katowic.
                  i...
                  dwie wizyty w prywatnym gabinecie w krakowie - koszt ok. 2 x 600 zł (winiety, benzyna, obiad, parkingi).
                  wizyta po zabiegu

                  to razem już ok. 1800 zł

                  plus katowice i nocleg dla ojca i opłaty w szpitalu za matkę.

                  my niestety musimy mieć dwa noclegi ze względu na to, że młoda ma okropną chorobę lokomocyjną a po narkozie może jej się uruchomić akcja pt. rzygam całą drogę.

                  zatem też kole 1000 zł musimy liczyć.

                  i nie kalkuluje nam się zwyczajnie.
                  niewiele więcej płacimy za komfort prywatny we wro.

                  we wro leczy nas dr kolendowicz i ona z czystym sumieniem wskazała nam dr agospowicz i dr vecerovą. robią ponoć zeza bardzo ładnie.

                  mam pobukowane miejsca do tych trzech pań.
                  zatem w maju musimy się na coś zdecydować.

                  w necie huczy od opinii dot. dr wójcik, szukam czegoś o dwóch pozostałych.
                  • lillam Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 27.03.14, 01:04
                    duze te koszty ci wyszly, pewnie liczone z duzym zapasem (600 zł jeden wyjazd do lekarza??)
                    w katowicach nie pamietam czy placilam za pobyt, nocleg matki jest na rozkladanym fotelu (mialam wlasny koc i poduszke), bez wyzywienia (we wlasnym zakresie), dziecko ma zabieg, pobyt i wyzywienie na nfz
                    ale tak krawiec kraje jak materii staje, z tym nie dyskutuje

                    co do wroclawskich specjalistow
                    pani vecerovej nie znam w ogole, nazwisko obilo mi sie o uszy, ale tylko w kontekscie, ze leczy i operuje zezy, nic wiecej
                    tak samo dr Borrisova specjalista od zeza, ale poza tym nic nie wiem
                    u dr agopsowicz bylismy na wizycie 1x i odnioslam mieszane uczucie, nie kwestionuje jej umiejetnosci jako lekarza, ale nie do konca bylam zadowolona z konsultacji,
                    bylismy tez u dr Pellar pare razy, ale dr juz chyba nie operuje
                    no i pani korendowicz, prowadzi corke juz 5 rok

                    daj znac jaka podjelas decyzje i jak przebiegl sam zabieg
                    a w jakim wieku jest twoje dziecko?

                    u nas byly najgorsze chwile po wybudzeniu z narkozy, kiedy musialam jej przytrzymywac rece, bo chciala zerwac opatrunki


                    • wro-tka Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 27.03.14, 10:30
                      koszty - skrupulatność, moja specjalność ;-)
                      600 zł :
                      bak paliwa - 300 zł
                      winiety do krakowa w dwie strony - 60 zł
                      wizyta lekarska - 150 zł
                      --
                      510 zł plus obiad, parkingi, itp

                      ;-)

                      dr korendowicz jest mamą mojej koleżanki i mam zaufanie, że nas nie odda w złe ręce ;-)
                      ona ma pełne zaufanie znów i widzi pracę dwóch lekarek - dr wójcik i dr agospowicz, ewentualnie właśnie dr vecerovą.
                      dr borisova niestety nie operuje dzieci (brak narkozy w placówce).
                      dr pellar faktycznie nie operuje. ponoć nawet fajnie wylicza te kąty, ale jednak czasami to operator musi podjąć inną decyzję w czasie zabiegu.

                      7 kwietnia mamy ostateczną naradę w sztabie czyli u dr korendowicz.

                      kosztowo jest w miarę porównywalnie, nawet jeśli dopłacimy z 500- 800 zł. ale zdecydowanie wygodniej. przeraża mnie wizja jazdy, kręcenia się pomiędzy wro-kra- kat, organizacji, urlopów.

                      córka ma 4,5 roku.
                      oko jej się zrobiło mega leniwe, zasłaniać sobie nie bardzo daje.
                      marzy nam się miesiąc maj. aby w połowie czerwca móc już jechać spokojnie na wakacje.

                      ile trwało u Twojego dziecka leczenie czy wyleczenie z zabiegu?
                      z czymś mieliście problem?
                      • lillam Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 27.03.14, 15:28
                        u mlodej byl zez rozbiezny na prawym oku, ok 15 stopni, do tego krotkowzrocznosc
                        problem ujawnil sie w wieku 2,5 lat, operacje miala robiona w lipcu przed I klasa podstawowki (7,5 lat, jest z poczatku roku)
                        po drodze zaliczylismy niedowidzenie na prawym oku, ale zaslanianie lewego oka przez pewien czas pomoglo i widzi obuocznie, zachowala tez zdolnosc widzenia w trojwymiarze
                        okulary nosi nadal, ze wzgledu na wade wzroku
                        i caly czas od pierwszej wizyty cwiczymy konwergencje

                        zabieg byl na poczatku lipca i wlasciwie do konca wakacji trwala rekonwalescencja
                        po zabiegu oko wyglada jak przy ciezkim zapaleniu spojowek, zaczerwienione, przekrwione, lzawiace, swiatlo sloneczne ja razilo - mielismy caly czas zaciagniete rolety i polmrok w mieszkaniu
                        przez dwa miesiace zakazany jest wysilek fizyczny, czyli zadne sporty, rowery, szalenstwa na podworku, trzeba uwazac, aby oka nie zatrzec i nie zrobil sie stan zapalny, nie pojawila sie ropa
                        corce po zabiegu z tego szoku bólowego zrobil sie zez zbiezny, ale w miare uplywu czasu, kiedy oko sie goilo (z pomoca antybiotyku) wszystko sie ustawilo tak jak trzeba

                        pytalam o wiek, bo po zabiegu wazne jest aby dziecko chcialo wspolpracowac, pozwalalo sobie zakropic oko, zechcialo cwiczyc
                        • wro-tka Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 28.03.14, 09:10
                          o!
                          jakiż przypadek podobny do naszego.

                          Ala ma 4,5 roku.
                          jest krótkowidzem - 1,5 na oba oczy.
                          jedno ucieka na zew czyli zez rozbieżny.
                          i tez prawe zaczyna niedowidzieć.

                          problem mamy taki, że strasznie się buntuje na zasłanianie oka.
                          jak zasłaniam jej szmatką to oszukuje i albo ściąga okulary, albo odchyla opaskę.
                          naklejkowych nie cierpi.

                          mamy zasłaniać na 4 godz dziennie.
                          czasami nawet godzina nam nie wyjdzie.
                          przez rok pięknie współpracowała a teraz klops. twierdzi, że kiepsko widzi. no pewnie, że kiepsko widzi - inaczej byśmy nie zaklejali.

                          temu chcemy przyspieszyć operację.


                          konwergencję ćwiczymy poprzez zabawę w nawlekanie korali, składanie drobnych klocków.

                          jest ciężka w współpracy - taki wiek.

                          • lillam Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 28.03.14, 10:27
                            do zaslaniania oka uzywalam obturatora, mozna kupic u optykow, np. w Fielmannie
                            global.images7.fotosik.pl/4174/657fe64ee283fb70.jpg
                            zaslonki naklejane, ani opaski u nas nie sprawdzily sie

                            zakladalam jej do ogladania TV/DVD - jezeli chciala bajke, oko musialo byc zasloniete, poczatkowo byl bunt, ale pomalutku, powolutku zaskoczylo i z czasem wystarczylo obejrzenie jednej bajki, a oczko bylo zasloniete tyle czasu ile powinno
                            to wymaga konsekwencji - bajka tylko z zaslonietym oczkiem, nie zaslonisz - nie bedzie bajki

                            konwergencje cwiczylysmy od poczatku, tak jak lekarz sprawdza w gabinecie, czyli skupienie wzroku na jakims przedmiocie i zblizanie go do nosa
                            caly myk polegal na tym, aby przedmioty byly ciekawe :) ja kupowalam w kwiaciarni ozdoby na piku, ktore byly kolorowe i mialy jakies charakterystyczny akcent (kolorowa kropke, duzy nos, itp.) i zblizajac zabawke do oczu corki pytalam o ten element (widzisz nos? jaki ma kolor?) i kiedy musiala odpowiedziec patrzyla na to, mozna tez samemu porobic jakies fajne obrazki i nakleic na patyczki od szaszlykow, wazne, aby dziecko zainteresowac :)
                            i cwiczylysmy w systemie - czesto, ale malo powtorzen, np. przed wyjsciem do przedszkola, zaraz po przyjsciu i wieczorem w lozku po 15 powtorzen na jedna sesje
                            teraz cwiczenia sa przed przyjemnosciami, chce pograc na komputerze - najpierw cwiczenie oczu, poki co system dziala

                            mysmy czekali z operacja tak dlugo, jak sie dalo, rozpoczecie szkoly jest takim terminem granicznym
                            raz, aby dziecko chcialo wspolpracowac, a dwa aby oko bylo juz na tyle "stabilne", czyli kat zeza nie zmienial sie, aby wystarczyla jedna operacja, a zauwazylam ze im mniejsze dziecko tym tych operacji potrzeba wiecej

                            no i mloda nie wiedziala, ze jedzie na operacje, bo nie wsiadlaby w ogole do samochodu, u niej histerie wywoluje juz rutynowe pobranie krwi, to co tu mowic o zalozeniu wenflonu i narkozie
                            w katowicach wenflon zakladali jej dopiero na sali operacyjnej, po podaniu "glupiego jasia", w ogole bardzo fajne maja podejscie do dzieci w mavicie, takie przyjazne, ze dzieci nie stresuja sie zabiegiem, bo wiekszosc procedur odbywa sie po uspieniu dzieci na sali

                            mam jeszcze druga corke (we wrzesniu skonczy 4 lata) i tez ma problem z oczami, zezujace rozbieznie lewe oko, krotkowzrocznosc i astygmatyzm, tez jest pod opieka dr korendowicz, ale z operacja sie nie spiesze, bo chec wspolpracy ze strony mlodszej jest zerowa, a po operacji niestety trzeba cwiczyc, aby miesnie rozruszac
                            i tez pewnie bedziemy operowac u dr wojcik, jak przyjdzie czas
        • wro-tka Re: operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki ef 10.08.14, 16:18
          tam jest tak, że dzieci dostają emlę znieczulającą zatem nic nie czują przy wkuciu.
          a przed samą operacją dostają głupiego jasia i idą na zabieg w szampańskim nastroju. wkucia na sali operacyjnej. można jechać z maskotką, mama odprowadza do sali.
          więc bardzo fajne podejście psychologiczne (moje scenariusze były po stokroć gorsze).

          po operacji córa narzekała, że ją kuje (szwy), ale pani pielęgniarka od razu kropliła znieczulaczem oko a dziecko było aktywne chwilami i potem zasypiało. po dobie mała już na nic się nie skarżyła. była w przebudzeniach histeryczna, ale dała sobie przemówić, że jak kuje to trzeba oczy zamknąć i próbować zasnąć. po kilku godzinach już zażyczyła sobie spacerów po szpitalu, rysowanek i jedzenia.

          teraz pięknie współpracuje, dostała zegarek i sama pilnuje czasu kroplenia. albo włącza sobie zegar kuchenny i przylatuje na ćwiczenia. w środę mamy pierwszą kontrolę to będę wiedzieć coś więcej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka