Dodaj do ulubionych

4 stopnie to nic?

11.01.07, 10:15
Witajcie.Jestem po konsultacji u dr Zamłyńskiej, poniewaz nagle wystąpił u
mnie zez rozbieżny ( a jestem osobą już dawno dorosłą).Wynosi on 4 stopnie.Po
obejsciu kilku okulistów (a także innych lekarzy np.neurologów, którzy póki
co nie znaleźli przyczyny wystapienia zeza)zdecydowałam się na wizytę u
p.doktor.Wiązałam z tą wizytą wilekie nadzieje, poniewaz szczerze mówiąc
czuję się z tym zezem okropnie i spędza mi to sen z powiek, zwłaszcza ,ze nie
znam przyczyny jego powstania.Dosłownie nie mogę patzreć w lustro...niestety
dr Zamłyńska powiedziała, ze to zez jeszcze fizjologiczny i nic się z tym nie
robi.Na moje pytanie skad w ogóle się wziął, jaka moze jego przyczyna - nie
umiała odpowiedziec...Zasugerowałam pytanie czy nie moze taki zez wystapić
pod wpływem silnego, długotrwałeho stresu, ale tez nie uzyskałam jasnej
odpowiedzi.Czy rzeczywiscie 4 stopniowy zez, który widzę ja i bliskie mi
osoby jest ,,nieważny"?
Obserwuj wątek
    • xdominicx Re: 4 stopnie to nic? 11.01.07, 14:38
      4 stopniowy zez... Czy wogule jest zauwazalny..? Ja mam rozbiezny 15st a wiele
      osob przebywających ze mną stale niezauwazylo go nawet, dopiero jak im
      powiedziałem to zauwazyli. Moja odpowiedz tak nawiasem bo widze spodziewasz sie
      odpowiedzi na pytanie...
      Pozdrawiam
      • maw3 Re: 4 stopnie to nic? 11.01.07, 14:59
        Uwierz mi, ze TAK. Zauważyłam go juz pierwszego dnia.Podobnie moja
        rodzina.Nigdy nie miałam najmniejszych problemów z oczami.Po porostu zauważyłam
        pewnego dnia w lustrze, ze to oko się zmieniło, jakiś inny wyraz oczu, coś nie
        tak.I zorientowałam się, ze jedno oko patrzy lekko na zewnątrz i w
        górę.Rzeczywiście być moze nie bardzo (jeszcze) ale jak ktoś miał całe życie 0
        stopni to uwierz ale natychmiast zauważy te 4 stopnie...
        • aneczka42111 Re: 4 stopnie to nic? 11.01.07, 17:09
          Wiem co czujesz bo sama miałam takiego zeza (3-4stopnie). Sytuacja jednak
          wyglądała inaczej bo był to kąt resztkowy po zabiegu, usunięty równiez
          zabiegowo.
          Dziwić moze nagłe pojawienie się tego zeza i... postawa pani doktor.
          Ania
    • fatima5 Re: 4 stopnie to nic? 11.01.07, 19:20
      to cos takiego jak u mnie
      z tym ze jak sciagne dopiero soczewki , ja decyduje sie na laser zobacze
      czy po jego zrobieniu wada sama sie usunie ,jak nie pomysle co dalej...jak u
      Ciebie z wada wzroku czy masz jakas? tzn nadwzrocznosc , astygmatyzm, postawa
      doktor jest jak w wiekszosci okulistow ktorzy przy takim malym koncie zeza nie
      chca robic zabiegu ,mowia zeby korygowac ten stopien przez noszenie
      okularow...ja tak mialam czesto ,tylko ze okulary sie sciaga tak samo jak
      soczewki i dyskomfort pozostaje, nosisz okulary? czy zez prostuje sie w nich ?
      jezeli tak ...to masz szanse na pozbycie sie go eliminujac wade wzroku
      • maw3 do fatima5 12.01.07, 08:20
        Czy u Ciebie zez tez pojawił się nagle? Mam niewielką nadwzrocznosć, ale akurat
        w tym zezującym oku chyba mniejszą...Poza tym to zezujące oko mam suche i mam
        stosować sztuczne łzy.Okulary pani doktor zapisała mi tylko do czytania i
        komputera. Nie prostuje mi się w nich oko. Co mam z tym nieszczęsnym zezem
        zrobić? Dlaczego część ludzi ma jednak oferowaną jakąś pomoc a część nie? Nie
        wyobrażam sobie, zebym sie do niego przyzwyczaiła..za bardzo mnie razi...
        • fatima5 Re: do fatima5 12.01.07, 11:15
          nie ja mam zeza od dziecka ,no niewiem co Tobie doradzic probuj dalej...
          sprobuj zasiegnac porady u innego lekarza , boje sie o to oko twoje ,ze jest
          suche ..czy to czasem nie jest przeciwskazaniem do zabiegu ?, nie martw sie ,
          jest tutaj lista polecajaca umow wizyte , i wypytaj o najdrobniejsze
          szczegoly ..nie martw sie w koncu musisz znalesc lekarza ktory w jakis sposob
          Ci pomoze powodzenie !ja tez mialem przeboje lekarze odmawiali mi zabiegu . nic
          nie tlumaczac, dopiero pozniej zostalam uswiadomiona ze
          przyczyna tkwi w nadzrocznosci i astygmatyzmie
        • aneczka42111 Re: DO MAW 12.01.07, 12:23
          Jeżeli nie przeczytałaś mojego postu do Ciebie to przeczytaj, proszę...
          To jest nietypowa sytuacja, że zez pojawia się tak nagle.Czy na pewno
          wykluczyłaś przyczynę neurologiczną? Jesli tak, to małymi kątami zeza zajmuje
          się dr Jochan w Bytomiu. Ona nie widzi przeszkód w operowaniu niewielkich
          odchyleń.
          Jeżeli chciałabyś o tym pogadać - zapraszam.
          Ania
    • anka7981 Re: 4 stopnie to nic? 12.01.07, 13:38
      Kilka miesięcy temu miałam zabieg, który wykonywała dr Jochan. Wszystko poszło
      ok. Byłam na konsultacji po zabiegu dr Jochan powiedziała ze efekt jest
      zadowalajacy. Z racji tego że odczuwam częste bóle głowy umówiłam się wstępnie
      z panią doktor ze pojawie się u niej (w Zabrzu) na kompleksowe badania i dobór
      nowych szkieł. Byłam tam niedawno. Wizyta jak kazde inne przebiegała super-
      wypisała mi nowe szkła, zbadała. Zapytałam się jaki jest obecny kąt zeza.
      Usłyszałam taką trochę wymijajacą odpowiedź: "2 albo 3 stopnie". Kompletnie sie
      na tym nie znam, ale pani dr powiedziała ze nie widzi u mnie konieczności
      wykonania zabiegu. Rozstałysmy sie bardzo miło.
      Jakie są obecnie moje odczucia? trudno powiedzieć-myślę że jeszcze znać u mnie
      lekkiego zeza (lewe oko niedowidzące), ale całkowicie ufam dr Jochan, która
      stwierdziła że nowe szkła wyprostują oczy na 0. Moja wada to astygmatyzm
      mieszany (plusy na minusy).
    • lewu Re: 4 stopnie to nic? 13.01.07, 19:29
      Witaj,
      ponad 2 miesiące temu dr Zamłyńska operowała mojego zeza rozbieżnego. Efekty
      operacji oceniła jako doskonałe, i choć czasami WYDAJE mi się, że oczy nie są
      idealnie proste - właśnie ok. 4 stopnie (po operacji nie miałam badanego kąta),
      to z takimi oczami czuję się absolutnie fantastycznie, i sprawę operowania zeza
      uważam za zamkniętą - o ile z czasem nie zacznie się dziać coś niepokojącego.
      Wolałabym już nie decydować się na kolejną operację również ze względu na
      blizny, jakie zostają po interwencji chirurgicznej. Poza tym dobre efekty
      operowania małego zeza (kilkustopniowego) są dużo trudniejsze od ponad operacji
      zezów 10 stopniowych.
      Moja sytuacja jest jednak inna: miałam zeza 23 stopni, więc kilka stopni nie
      robi na mnie wrażenia, nawet jeśli widzę u kogoś takiego zeza, to absolutnie nie
      jest on szpecący - a wręcz dodaje uroku ;)Zwracając uwagę na oczy zauważyłam, że
      całkiem sporo osób nie ma oczu zupełnie prostych. Będąc na Twoim miejscu
      pojechałabym na konsultację do jeszcze jednego lekarza - np. dr Johan. Ale ona
      również może potwierdzić słowa dr Zamłyńskiej, gdyż jak piszesz Twój zez pojawił
      się nagle, nie jest wiadoma jego przyczyna. Taki zez może pojawić się w wyniku
      bardzo wysokiej gorączki - ok. 40 stopni.
      • fatima5 Re: 4 stopnie to nic? 14.01.07, 12:41
        dokladnie zgadzam sie z lewu, z innnej beczki:przeczytalam artykul w
        amerykanskim vouge i wedlug
        ankietowanych: co najbardziej jest sexi u kobiety ?..na 1 miejscu
        byl ......maly zez......ja wiem ze to moze wydawac sie dla niektorych dziwne
        ale tam tak jest napisane!!!!, ostatnio dopatrzylam sie zeza u britney ...a dla
        mnie jest sliczna ;-]

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka