Dodaj do ulubionych

Pytania o zeza przestraszonej mamy 8-miesięczniaka

11.06.08, 09:29
Jestem na tym forum od wczoraj, serdecznie wszystkich witam.
Jestem mamą ośmiomiesięcznej panienki. Córeczka po ukończeniu 6 miesięcy
zaczęła zezować rozbieżnie prawym okiem w pozycji na brzuszku. Nigdy wcześniej
nie miała zeza. Stan ten utrzymywał się około półtora miesiąca. Obecnie już
samodzielnie siedzi, wstaje i raczkuje, zezuje częściej, oboma oczami (prawym
częściej) we wszystkich tych pozycjach, także na leżąco. Bardzo szybko się
rozwija, te umiejętności zdobyla w ciągu około 10 dni, do tego 2 tygodnie temu
przeszła bardzo silną infekcję g. d. oddechowych. Zezuje kilkanaście razy
dziennie, zazwyczaj patrzy prosto.
Bardzo się martwimy tym nagłym zezowaniem, pediatra powiedzial nam, ze to z
powodu niedojrzałości mięśni i zalecił kontrolę u okulisty na roczek.
Mam pytania:
1. Skąd taki nagły (niewrodzony) zez? Czy to faktycznie może być niedojrzałość
funkcji męśni? Czy możliwe, że to ja w jakiś sposób zrobilam dziecku krzywdę?
2. Czy można ustalić u tak małego dziecka przyczynę?
3. Jakie można zrobić badania?
4. Jakie są szanse, że oczy same przestaną uciekać?

Bedę wdzięczna za pomoc, serdecznie z góry dziękuję i życzę wszystkim zdrowia:-)
Obserwuj wątek
    • jodkasia Re: Pytania o zeza przestraszonej mamy 8-miesięcz 11.06.08, 23:42
      Witaj. Mam podobny problem, bo córcia nie zezowała od urodzenia i
      bardzo mnie to zaskoczyło, że tak się dzieje. Powinniście jak
      najszybciej udać się do okulisty ale dziecięcego. Koniecznie musi
      mieć zbadane dno oka i resztę wg uznania lekarza. Jak oczywiście się
      to uda, bo tak małe dziecko nie będzie chciało i umiało
      współpracować. Sama już przez to przechodziłam. Lekarz musi
      przepisać ci krople do oczu na 5 dni do zakraplania przed badaniem
      oczu. Tylko takie zakraplanie u maluszków daje możliwość dokładnego
      zbadania oka. To informacja prosto od naszego okulisty, a także z
      internetowych publikacji. Niektórzy zakraplają tuż przed badaniem, a
      tak postępuje się z dorosłymi i większymi dziecmi. Co do powodów
      zezowania to mogą być różne. Także może to być wina mięśni. Może to
      jednak być wada wzroku, krótkowzroczność , dadzwroczność,
      astygmatyzm lub róznowzroczność. To wszystko co zdążyłam się
      dowiedzieć na ten temat, więc dzielę się z tym z wami. Dziecko można
      zbadać a nawet trzeba. Do okulisty nie potrzeba skierowania, więc
      niezależnie od tego co mówi pediatra ja bym napewno od razu szukała
      pomocy u specjalisty. Najważniejsze to zbadać dno oka. Jeżeli się
      uda sprawdzić czy dziecko ma wadę wzroku i okaże się że ma to
      przepisane okularki powinny pomóc. Samo małej nie przejdzie nie ma
      się co oszukiwać. Jak będzie starsza będzie trzeba chodzić na
      ćwiczenia oka i jego mięśni. Nie chcę bynajmniej was wystraszyć, ale
      problem nie jest błachy i trzeba jak najszybciej szukać pomocy.
      Nawet jak dziecko nie ma jeszcze wady wzroku tzn. widzi dobrze, to z
      powodu zezowania może kiedyś utracić widzenie zezującym okiem. Nie
      mówiąć już o tym że nie będzie patrzyło obuocznie i nie będzie
      widziało przestrzennie. Takie widzenie u dzieci wykształca się do 6
      albo 10 roku życia. Tu nie pamiętam , ale zezowanie mu w tym
      przeszkadza. Naprawianie oka w późniejszym wieku to już tylko zabieg
      operacyjny często już tylko dla efektu wizualnego, bo widzenia już
      nie da się przywrócić. To że mała miała infekcję to mogło ją osłabić
      i spowodować że robiłą tak częściej , ale nie była to jednak
      przyczyna zezowania. A Ty też napewno dziecku nie zrobiłaś krzywdy,
      choć podobno jakieś poważne upadki dziecka też mogą wpłynąć na taki
      stan. O to między innymi wypytywała mnie lekarka. Zez pojawił się
      teraz bo wcześniej dziecko patrzyło na wszystko z bliska. Dopiero
      teraz zaczęło "lepiej" widzieć na odległość, a zez rozbieżny jest
      typowy dla patrzenia w dal. Moja córcia też zaczęła tak robić jak
      była większa i już siadała. Odwiedziłam kilku lekarzy zanim
      cokolwiek się dowiedziałam na ten temat. Ten wasz dobrze żeby zbadał
      dziecko skiaskopem. Przynajmniej u nas tak było że mała absolutnie
      nie przyłorzyła główki do stojącego na stoliku aparatu i nie oparłą
      podbrudka nieruchomo zeby dało się zbadać wzrok niemal że jak u
      dorosłego. Dopiero ostatni okulista wykonał skiaskopię (bo to po
      prostu można zrobić trzymając dziecko za główkę niestety na siłę i
      rozwierająć powiekę) i wiem chociaż tyle że córka ma tylko niewielką
      nadzwroczność. Przyczyny zeza jednak nie ustaliła, podobno może to
      być kilka drobnych przyczyn nakładających się na siebie, a czasami
      nie wiadomo do końca dlaczego tak się dzieje, być może to faktycznie
      tylko mięśnie, ale przez takie uciekanie oczka mózg powoli zacznie
      to oko wyłączać aby widziany dwoma oczami obraz - różny obraz w tym
      przypadku - nie dwoił się. Coraz bardziej jak o tym myślę to
      przekonuję się do okularów chociaż tak jak pisałam poprzednio raczej
      inni okuliści nie przepisują na małą nadzwroczność okularków. Coś
      jednak muszę zrobić bo nie mogę tak spokojnie spać jak widzę jak jej
      ucieka oczko. Życzę powodzenia w badaniu. Dużo dzieci tak ma i jest
      też duża szansa pozbyć się zeza ale trzeba działać. Pozdrawiam.
      • jan.stanko Re: Pytania o zeza przestraszonej mamy 8-miesięcz 30.09.21, 15:26
        Jodkasia - strasznie dużo czasu minęło od kiedy to pisałaś, ale może jeszcze dostaniesz powiadomienie i tu zajrzysz... Opis Twojej sytuacji z córeczką brzmi identycznie jak zez naszego syna. Wszystko się zgadza. Nie ukrywam, że jestem strasznie ciekawy jak się sytuacja rozwiązała i czy wszystko jest już ok :)
    • jodkasia Re: Pytania o zeza przestraszonej mamy 8-miesięcz 12.06.08, 00:04
      Pytałaś o możliwe badania i powody zezującego oczka. Czasem zez ma
      jakieś podłoże neurologiczne, ale skoro piszesz że dziecko
      prawidłowo się rozwija to myślę że nie ma potrzeby konsultacji z
      neurologiem. Nam jedna z lekarek w Prokocimiu w Krakowie tak
      zasugerowała , bo powiedziałam że w takiej sytuacji kiedy oczka ma
      rozstawione to patrzy jak znieruchomiała. A skoro tak się wyłącza to
      należy udać się do neurologa i zrobić badanie EEG głowy. Moja córcia
      też rozwija się super więc po konsultacji ze znajomym lekarzem
      uznałam na razie, że takiego przykrego badania jej fundować nie
      będę. Co innego gdybym wiedziała że zaśnie spokojnie ale ja wiem że
      będzie sporo nerwów a z badania będą nici.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka