Dodaj do ulubionych

Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!!

12.02.05, 13:00
Chodze juz do 4-tego lekarza i cciagle dostaje tylko tabletki i komentarz "to
malo jeszcze poznane schorzenie"-jako odpowiedz na moje kolejne
pytania....Mam juz tego dosc. Chcialabym lekarza ktory zna sie na rzeczy!! i
nie zapcha mi ust tabletkami i nie odesle do domu. Ratujcie...jeszcze ze
dwoch takich lekarzy i bede łysa jak kolano... pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • reniaszcz Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 13.02.05, 13:05
      Jeżeli chodzi o lekarza , który specjalizuje się w pco, to polecam ginekologa-
      endokrynologa dr Dubrawskiego. Jestem jego pacjentką od 2 lat i z czystym
      sumieniem mogę go polecić, na pewno zna się na rzeczy i nie powie ci że
      to "jeszcze mało poznane schorzenie".
      Dopiero niedawno rozpoczelismy starania o dzidziusia więc w tym temacie za dużo
      jeszcze powiedzieć nie mogę.
      Podaję adres i telefon: Warszawa ul.Górczewska 167 (naprzeciwko Wola Park)
      tel.837 70 70
    • iwtryf Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 02.03.05, 01:28
      Bardzo dobrzy specjalisci sa w szpitalu bielanskim w poradni
      endokrynologicznej, jest tam tez gin-endo dr Stopinska - Gluszak, ja jestem pod
      opieka dr Bednarek - Papierskiej (sama endo), ale bardzo sobie cenie, dr S-G
      dobierala mi do mojej terapi dokladne pigulki (bo ja na razie sie nie staram o
      baby), tez jest super.
    • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 06.05.05, 09:06
      Jestem nowa - dzisiaj po raz pierwszy na tym forum. Chciałam zapytać - czy ktoś
      zna dr-a Kuracha gin-endokrynolog ? Przyjmuje na Polnej 10/14.
      Czy jest dobry? Właśnie wczoraj potwierdził u mnie pco. Przepisał mi Jeanine,
      Androcur i Spironol. Wogóle nie wiedziałam co to za choroba dopóki nie weszłam
      na forum. A jeszcze dla starających się - jestem mamą 4 letniego synka :)
      Pozdrawiam
      Grażyna
        • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 09.05.05, 08:12
          Dziękuję, chociaż za taką odpowiedź :). Nawet nie wiedziałam, że to pco to
          takie poważne schorzenie. Diagnozę przyjęłam z ulgą, bo było podejrzenie guza
          nadnerczy, a tu się okazało, że wcale nie jest tak różowo. Ale widzę, że Wy tu
          między sobą rozmawiacie jak ekspertki - dzięki temu mam szansę się czegoś
          więcej dowiedzieć o tym pco - po raz pierwszy się spotkałam z tą chorobą. Acha
          i wzięłam się za odchudzanie, od dziś postaram się dostosować do Montignaca.
          Mam do zrzucenia ok 8-10 kg. Ciekawa jestem czy mi się uda.

          Pozdrawiam

          Grażyna
          • anuska123 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 29.05.05, 15:20
            Hej polecam panią Annę Włodarczak.Także pracuje w Szpitalu Bielańskim ( wogóle
            słyszałam ze w tym szpitalu sa najlepsi Ginekolodzy).Przyjmuję ona prywatnie na
            Krasińskiego.Leczę się u niej od 16 roku zycia.B szybko poznała ze to PCo mimo
            iż 8 lat temu nie było to aż tak znane.dopiero za 3 miesiące zaczne starac sie
            o maleństwo więc co do tego się nie wypowiem
            • iwtryf Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 29.05.05, 19:39
              tia, ostatnio zaczal tam pracowac prof. Dębski, gosciu, ktory po zrobieniu mi
              usg powiedzial, ze nie musi mi robic badan hormonalnych, bo wie jakie beda
              wyniki... ;-/
              no i na dodatek nie powiedzial mi ze mam pcos, tylko, ze "wszystko przez to, ze
              mam niespecyficzny ksztalt jajnikow...) no comments
      • zachwileoszaleje Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 10.07.05, 23:22
        Od kilku miesięcy jestem pacjentką dr Kuracha i mam PCO. Na razie biorę tylko Diane 35 ponieważ zdiagnozował u mnie kilka innych dolegliwości (nadżerka, torbiel jajnika, zmiana w piersi)i PCO musi poczekać. Mam o nim bardzo dobre zdanie jak na razie. Namiary na Niego dostałam od dermatologa (tak jak wiele innych pacjentek)więc nie znam opinii o Nim innych kobiet. Sama chciałabym wiedzieć jakie ma wyniki w leczeniu PCO:)Pozdrawiam. Ania
        • orki11 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 11.07.05, 09:18
          Czy mogłabyś napisać ile ten dr bierze za wizytę i co jest robione w ramach tej
          opłaty - usg itp. Bo z mojego doświadczenia to jak się idzie na wizytę prywatną
          to płaci się za badanie "normalne" i za wypisanie recepty i zlecenie zrobienia
          badania na to czy na tanto. Ale te badania musisz zrobić znów prywatnie gdzie
          indziej. I to jest minus tego prywatnego chodzenia na wizyty :(
          • zachwileoszaleje Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 16.07.05, 19:56
            To prawda, że leczenie prywatne kosztuje, ale co zrobić zaciskam pasa i płacę:( Mój lekarz bierze za wizytę 100 zł i jest to opłata dosłownie "za wizytę" plus badanie ginekologiczne. Za każde inne badanie płaci się dodatkowo. Na szczęście wszystko można załatwić na miejscu (USG, oznaczanie hormonów, nawet biopsję). Podaję ceny: cytologia - 40 zł
            USG jajników (wewnętrzne, przez pochwę) - 70 zł
            USG piersi - 70 zł
            oznaczanie hormonów - od 20 do 35 zł za hormon
            • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 19.07.05, 14:56
              Potwierdzam ceny. Swoją drogą denerwuje mnie najbardziej to, że ciągle tam są
              opóźnienia, to siedzenie w tej poczekalni a właściwie na schodach jest
              irytujące. U mnie też wykrył nadżerkę ( usunięcie 300 zł) - narazie się
              zastanawiam, ale pewnie usunę. Możesz mi powiedzieć jak efekty kuracji? ja
              leczę się dopiero od końca kwietnia, ale efekty już są. :)
              Pozdrawiam
              • zachwileoszaleje Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 21.07.05, 16:04
                Ja już mam nadżerkę usuniętą (półtora miesiąca temu). Też się zastanawiałam czy zapłacić trzy stówy za ten zabieg, ale się zdecydowałam i nie żałuję. Trwało to dosłownie kilka chwil. Po tygodniu byłam na wizycie kontrolnej (kolejna stówa) i wszystko było w porządku, a po kilku dniach skończyły się upławy (norma po takim zabiegu), a dziś właśnie idę z wizytą więc dowiem się jak to wygląda "od środka".
                Jeśli chodzi o PCO to na razie biorę Diane 35 (trzeci cykl)i jest OK. Na początku miałam mdłości i bolały mnie piersi, ale to dosyć szybko minęło. Skóra przestała mi się przetłuszczać, zniknął łupież no i trądzik prawie zupełnie, a to był mój jedyny objaw zewnętrzny PCO. Miałam dosyć regularne cykle, żadnych problemów z owłosieniem, jestem szczupła, wręcz chuda. Jeśli torbiel na jajniku pękła albo zniknęła (wcześniej już się zmniejszyła)to pewnie dziś włączy mi jakieś nowe leki, jeśli nie to trzeba będzie najpierw zrobić porządek z tą torbielą. Mam nadzieję, że usłyszę dziś coś dobrego:)A jakie są te dobre skutki Twojego leczenia, co bierzesz i jakie miałaś objawy PCO? Pozdrowionka
                • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 29.07.05, 09:44
                  No właśnie tak się zastanawiałam czy nie pójść na kch do innego lekarza usunąć
                  tę nadżerkę, ale doszłam do wniosku że to nie jest dobre rozwiązanie. Jak bym
                  mogła potem do niego pójść.
                  Pytałaś o oznaki mojego pco. Zewnętrznie trądzik, lekka nadwaga 60 kg przy
                  wzroście 158 cm. Odkąd biorę leki to wypadanie włosów. Wewnętrznie hormony
                  nadnerczy przekraczają normę, torbiele wokół jajników.
                  Leczę się spironolem,yasmine ( wcześniej miałam janin ale miałam skutki uboczne
                  i zmienił mi)androcurem i dexamethasonem. Mam synka 4 letniego i zastanawiam
                  się nad drugim dzieckiem, muszę tylko załatwić tę nadżerkę i pewnie
                  rozpoczniemy starania. Prawdę powiedziawszy to wysłała mnie do niego lek
                  dermatolog - okazało się, że miała rację podejrzewając hormony. Tak więc leczę
                  się u niego od kwietnia. Cera się wygladziła. Innej poprawy nie zauważyłam. Nie
                  chudnę :)

                  Czy mogłabyś mi powiedzieć coś o tym zabiegu usunięcia nadżerki? Nawet nie
                  zapytałam w jaki sposób on to usuwa - wypala, wymraża? Zapytałam tylko czy to
                  boli, powiedział, że znieczula. Czy odczuwałaś coś po zabiegu? Ja zazwyczaj
                  sama jeżdżę, czy powinnam kogoś wziąć ze sobą?
                  Pozdrawiam
                  Grażyna
                  • zachwileoszaleje Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 31.07.05, 00:06
                    Hej Grażyna:) Jak już pisałam nie żałuję, że zdecydowałam się usunąć u Niego tę nadżerkę. U mnie zastosował elektroekscysję (chyba dobrze zapamiętałam nazwę). Powiedział mi, że to polega na wprowadzeniu fali cieplnej. W każdym razie nie jest to klasyczna wypalanka. Zastosował znieczulenie, czułam tylko lekki ból promieniujący do brzucha, ale to naprawdę nie było nic wielkiego. No więc to było kilka takich fal (z przerwami), całość trwała chyba ze 3 min. (a miałam dużą nadżerkę). Po zabiegu czułam się normalnie, żadnych dolegliwości, po prostu wstałam z fotela, ubrałam się i pojechałam do pracy (byłam sama). I w ogóle czułam się jakbym nie miała żadnego zabiegu. A teraz nie ma już cienia śladu po nadżerce. Aha, dr mówił też, że ten zabieg wykonuje się u kobiet, które nie rodziły, żeby nie było żadnych komplikacji przy porodzie. Tego do końca nie rozumiem bo kobiety, które rodziły też przecież nie chcą mieć komplikacji przy następnych porodach.
                    Generalnie po ostatniej wizycie miałam ochotę Go uściskać bo po torbieli na jajniku też już najprawdopodobniej nie ma śladu, a we wrześniu mam odstawić Diane i brać tylko Spironol. Wszystkie leki, które mi do tej pory przepisywał znosiłam i znoszę świetnie, żadnych problemów, i za to też jestem mu wdzięczna.
                    A namiary na Niego dostałam od dermatologa - dr Brajczewskiej. Wychwaliła Go pod niebiosa. Mówiła, że jest rewelacyjnym lekarzem, a do tego ma świetną intuicję jeśli chodzi o dobieranie leków. Mówiła też, że znalazła Go przez swoje pacjentki. Ciekawa jestem czy to prawda czy to po prostu jej znajomy...Nie mam podstaw żeby jej nie wierzyć (swoją drogą suuuper dermatolog). Czy Ty też się u niej leczyłaś?
                    • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 01.08.05, 08:55
                      Hej zachwilęoszaleję ;) Ja chyba też niedługo oszaleję.
                      Zapisałam się na usunięcie na 6 września - zastanawiam się, bo 10 mam wesele,
                      naprawdę czułaś się dobrze? Muszę potwierdzić przyjście do 1.września
                      Tak, ja też dostałam ten adres od dr Brajczewskiej.Prawdę powiedziawszy to
                      byłam u niej tylko raz. Jak się okazało, że mam hormony rozwalone, to zaczęłam
                      się leczyć u Kuracha i już do niej nie poszłam. Zresztą pytałam Kuracha, czy
                      oprócz jego leczenia muszę stosować jakieś dodatkowe kuracje - powiedział, że
                      jego leki wystarczą. I żeczywiście jest dużo lepiej. A wcześniej do
                      Brajczewskiej dała mi namiar koleżanka, która leczy się u Kuracha.
                      Tylko nic nie chudnę , a chciałabym :)

                      Pozdrawiam

                      Grażyna
                      • zachwileoszaleje Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 03.08.05, 11:32
                        Hej:) naprawdę czułam się świetnie! miałam tylko niewielkie upławy przez ok. tydzień więc musiałam nosić wkładki. Poza tym K. uprzedzał żebym się przez jakiś czas nie forsowała, żadnych sportów, więc spokojnie możesz iść na to wesele, ale szaleństwa na parkiecie zostaw na kiedy indziej,raczej wybieraj wolniejsze kawałki:)

                        K. dołączył mi Spironol, a we wrześniu mam odstawić Diane i zostać na samym Spironolu. Mam nadzieję,że zniosę to bez sensacji:)

                        A ja chciałabym parę kilo przytyć bo mam lekką niedowagę, ale nie mam pojęcia jak to się robi:) Wszyscy po hormonach tyją, a ja nie...
                        • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 04.08.05, 07:32
                          Zastanawiam się nad drugim dzieckiem. Mam nadzieję, że po usunięciu nadżerki
                          będę mogła zacząć się starać. Oczywiście muszę to z nim skonsultować, bo to
                          chodzi przecież i o leki. W tej chwili jak pewnie już mówiłam biorę Yasminę,
                          Spironol i Dexamethason. Androcur ze względu na nasłonecznienie odstawiony.
                          Trochę mi ten jego urlop w sierpniu pokrzyżował plany - starania zostają
                          odsunięte:) Mam nadzieję, że nie będzie problemów. Przy pierwszym dziecku (nie
                          miałam zdiagnozowanego pco), zaszłam w ciążę miesiąc po odstawieniu Diany,
                          którą brałam na cerę. Zobaczymy jak to będzie.

                          Co do wagi to ja kiedyś też nie miałam problemów, ważyłam jeszcze 6 lat temu 44-
                          48 kg. Niestety w pewnym momencie zaczęłam tyć i nic nie mogłam z tym zrobić.
                          Apogeum nastąpiło tej zimy jak ważyła 64 kg przy wzroście 158 cm. Teraz ważę 58-
                          60 kg w zależności od fazy cyklu.

                          G.
                          • iwtryf Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 04.08.05, 08:47
                            tak sobie obserwuję wasz wątek ;-)
                            tez kiedys nie mialam problemow z waga, potem sie zaczelo... +23 kg....

                            nadzerka tez byla, dwa lata temu usunela mi ja kobieta jakims roztworem kwasu
                            (dobra sprawa, nie pozostawia blizn), potem bylo ok, teraz powinnam pojsc na
                            kontrole

                            pozdrawiam
                            • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 04.08.05, 09:30
                              Hej iwtryf :) No właśnie ja mam po raz pierwszy w życiu nadżerkę, więc jestem
                              zupełnie zielona i nie wiem jak to wygląda, ale dzięki Ani mam przynajmniej
                              pojęcie mgliste co mnie czeka.

                              Jak łatwo policzyć, to ja też od wagi 44 przytyłam ok 20 kg. Koszmar i nie
                              pomagają diety, ćwiczenia. Liczyłam, że leki które mi przepisał Kurach pomogą,
                              ale nic z tego. Nie miałam badania na krzywą, może tu jest pies pogrzebany? Czy
                              ten metformax mogą przyjmować kobiety w ciąży czy odpuścić narazie sobie?
                              Oczywiście optymistycznie liczę na to, że zajdę :)
                              Pozdrawiam
                              G.
                              • iwtryf Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 04.08.05, 11:43
                                sprawa z nadzerką: generalnie to niejest tak jak sie wszystkim wydaje, ze cos
                                się "nadjadło", ze to jakaś ranka.. to jest pzerost nabłonka, normalnie jest
                                płaski, ale czasem pojawia się gruczołowaty (albo jakos tak, on chyna z macicy
                                sobie przechodzi, albo komórki same sie mutują, egal) i ta zmiana nabłonka jest
                                właśnie nadżerką ;)
                                dlaczego ważne jest jej pozbycie się - bo taka mala nadzerka to II stopien
                                grupy cytologicznej, IV czy V to rak szyjki macicy - no wiesz - masz nadzerke -
                                czyli nablonek i on sobie rosnie i rosnie az sie rozrosnie i tak zmutuje ze
                                jest kicha ;-/
                                jest kilka sposobow pozbycia sie jej - choc niejestem na biezaco, to pamietam -
                                elektrokoagulacje (czyli ta wypalanka pradem elektrycznym, ponoc jedzie wtedy
                                spalenizna...), jest zamrazanie i to co ja mialam czyli wypalenie kwasem (to
                                byl lek, ale po przeczytaniu ulotki dowiedzialam sie, ze to jest mieszanka
                                jakis kwasow, tez by wypalic ten niechciany nablonek) i pewnie sa jeszcze
                                innemetody, ale ich nie znam.
                                Jak sie czulam - nie mialam znieczulenia, kobieta wacikiem naniosla mi na "to"
                                miejsce ten preparat - bolalo - ale to byl taki bol jak przed okresem, spoks da
                                sie wytrzymac (choc mnie sie wlasnie pytala jak znosze bol, ja powiedzialam ze
                                ok), potem czynnosc te powtorzyla miesiac pozniej (chyba mialam 2 razy - takie
                                wskazanie w ulotce) - niby robi sie to dluzej i dwa razy Cie boli, ale jest to
                                mniej inwazyjne.
                                I jak na razie bylo ok, ale musze isc sie przebadac..

                                co do metforminy - nie jest wskazana przy ciazy (ale chyba niec alkowicie
                                wykluczona), natomiast wlasnie ona ulatwia zajscie w ciaze i brana jest razem z
                                clo na indukcje jajeczkowania (bo razem ponoc lepiej dzialaja) - krzywą zrob
                                koniecznie - mnie zawsze zbywano... a jak zrobilam jak mialam juz te +23 to
                                wyszla tak przerazajaca ze hej....

                                nie jestes jeszcze w ciazy, wiec zbadaj sie w kierunku insulinoopornosci i
                                zasugeruj lekarzowi met., ponoć przynoszą lepsze rezultaty - zostalo to
                                dowiedzione w badaniach klinicznych.
                                jak mawia moja endo - metformina rulez ;)
                                  • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 04.08.05, 13:37
                                    Baardzo dziękuję za fachową odpowiedź :) Czasem sobie myślę czytając twoje
                                    posty,że jesteś lekarzem, ekspertem - w każdym bądź razie oblatana w sprawach
                                    chorób kobiecych. Wizytę mam dopiero 6 września - spróbuje więc naciągnąć moją
                                    pierwszego kontaktu na krzywą. Ciężko będzie. Zastanawiam się tylko dlaczego
                                    Kurach mi nie dał skierowania, robiłam hormony, powtarzałam wszystkie
                                    produkowane przez nadnercza, dodatkowo tarczycę a na krzywą mi nie dał. Chociaż
                                    przy każdej wizycie mu truję, że nie chudnę.

                                    Dobre to z tym wacikiem :)))Niezły gimnastyk by z niego był. Uśmiałam się.

                                    Dziękuję, pozdrawiam
                                    G.
                                    • zachwileoszaleje Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 04.08.05, 18:52
                                      Cześć:) po tym co przeczytałam przestaję narzekać, że jestem za chuda bo może niedługo się okazać, że zacznę tyć bez opamiętania. Właściwie to trudno mi to sobie wyobrazić bo zawsze miałam niedowagę i nie mam dużego apetytu i mam wrażenie, że jeszcze mi się zmniejszył przy Spironolu (a może to stresy)...
                                      Może zapytaj Kuracha wprost dlaczego nie daje Ci skierowania na krzywą cukrową. Mnie też wkurza to, że on "wie ale nie powie" dopóki się Go nie przyciśnie. Ale mam do Niego zaufanie. Wiesz, Grażyna, do kiedy dokładnie jest On na urlopie? Pozdrawiam oczywiście:) Ania
                                    • iwtryf Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 04.08.05, 23:14
                                      hehe, zaczerwniniłam się ;)
                                      wiesz ja mam taki charakter ze nie znosze nierozumiec, wiec jak sie
                                      dowiedzialam o pcos, to spedzilam niemalze non stop (jeszcze jako studentka
                                      wiec moglam sobie na to pozwolic) w ksiazkach (popozyczalam od znajomych) i w
                                      necie.... taka mania... musialam wiedziec, teraz poszerzam to co wtedy
                                      przeczytalam...
                                      poza tym medycyna jakos zawsze mnie fascynowala i dodatkowo jakos potrafilam ja
                                      zrozumiec (choc jak czytam o 5-alfa-reduktazie to jestem innego zdania...) ;)

                                      dokladnie doczytalam Twoje posty i juz wiem dlaczego Kurach nie chce Ci dać
                                      skierowania na krzywą....

                                      niestety to wielka kicha i ja sie tego bardzo balam, jak mi robiono diagnostyke
                                      nadnerczy (stad jest b. wazne by stwierdzic jakiego pochodzenia sa androgeny
                                      przy pcos - czy jajnikowe czy nadnerczowe - bo leczy sie je inaczej...)

                                      Ty dostalaś dexa - i niestety po nim sie tyje to jest steryd (ciesz sie ze nie
                                      masz od tego jakis zaburzen maniakalnych, psychiatrie tez sporo liznelam) ;)

                                      wiec juz calkowicie jasne dlaczego nie chudniesz, to efekt lekow, przy czym
                                      pewnie wlasnie dla tego nie widzi powodu bys robila krzywa.. a moze nie
                                      powiedzial Ci o tyciu dlatego, ze obawial sie ze nie bedziesz chciala brac
                                      lekow....

                                      no niestety, przy androgenach nadnerczowych tylko taki jest sposob leczenia,
                                      diane czy co innego nie pomoze, choc trzeba by bylo rozwazyc, czy np. nie masz
                                      tego wszystkiego razem polaczonego

                                      tzn. - pytanie - czy zaczelas tyc juz przed dexa czy dopiero po?
                                      jesli przed to bylby argument do zrobienia krzywej - wiesz na zasadzie, ze dexa
                                      nie powoduje, ale dodatkowo zwieksza te problemy z metabolizmem ktore juz
                                      mialas...

                                      inna sprawa to taka czy mozliwe jest podawanie metforminy i dexa - nie mam
                                      zielonego pojecia, nigdy sie nad tym nie zastanawialam, to ciekawe, zapytaj sie
                                      go...
                                      dzisiaj raczej nie przysle Ci maila, bo mi sie siagaja (moim cudownym modemem)
                                      maile z calego tygodnia na kompa.... eh... przesyl 33 kb/s koszmar...
                                      • gg27 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 05.08.05, 07:35
                                        Cześć

                                        Odpowiadam ; Kurach jest na urlopie do końca tygodnia czyli do dzisiaj. Dla
                                        mnie to o tyle ważne, że zalecił zabieg w 12-13 dc. Później będzie musztarda po
                                        obiedzie :). I tym sposobem muszę czekać do września.

                                        Tyłam już przed dexamethasonem, więc chyba powinnam sprawdzić tą krzywą.
                                        Skonsultuję to z nim, na następnej wizycie. Trochę mnie załamałaś tą
                                        wiadomością, że to od leków i nie ma innej możliwości leczenia. Ja te jajnikowe
                                        hormonki mam w jak najlepszym porządku. Wszystkie nadnerczy mi siadły. Jak
                                        zwykle zapomniałam wyników, żeby prosić o interpretację :)

                                        Mówisz, że nie mam zaburzeń maniakalnych - a kto co dziennie wchodzi na forum
                                        pco i sparawdza maile? To też jakieś zaburzenie ;)

                                        G.
                                        • iwtryf Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 05.08.05, 08:54
                                          ;-) mozemy sobie przebić piątki ;-)
                                          choc kiedys miałam całkiem ciekawie... - jak sie okazalo ze cos nadnercza sie
                                          psują (i przypomniałam sobie wynik tego wolnego testosteronu....) to mowie - no
                                          nie na pewno ZESPÓŁ (lub choroba) CUSHINGA.... czyli własnie guzy - i tu masz
                                          całe spektrum do wyboru - płuc, nadnerczy, trzustki, przysadki....
                                          ale tak denerwując się, sobie myślę.... coś mi się już o uszy (oczy) obiła ta
                                          choroba... ale gdzie???
                                          nadmienie, że praca mgr której nie mogę zmęczyć (lub wymęczyć) jest w połowie
                                          nt. psychiatrii...
                                          więc przelookałam całą książkę.... i rzeczywiście - zespół c. wywołuje wiele
                                          zaburzeń pschicznych - w tym urojenia hiopchondryczne nierealnej treści... ;-)

                                          wiec wtedy już powiedziałam (nie mając jeszcze wyników) - to na pewno cushing...
                                          przeciez zawsze wszyscy mówili, ze jestem hipoch. zreszta doskonałym
                                          potwierzeniem tego było zastanawianie się nad samym guzem... ;))

                                          ale nie mam guza ;-)
                                          i myszek też nie widzę ;-)
                                          i parówki też do mnie nie mówią ;-)

                                          taka jestem ;-))
                                          maniakalna ;-)) hihihihi

                                          a zanim podał Ci dexa to robił Ci tzw. test hamowania z dexa?
                                          dlaczego pytam - bo otóż - ;) (znów się mądrzę) ;-) - ok. 80-90% WSZYSTKICH
                                          androgenów znajdujących się w organiźmie kobiety wytwarzanych jest przez
                                          nadnercza - wiec jak moja endo odkryła gigantyczny androstendion u mnie i dheas
                                          to mówi - kurcze - nadnercza - ale wiesz - to tylko książkowe, więc zrobiła mi
                                          tzw. test hamowania, by zobaczyć czy androstendion i dheas spadną i o ile po
                                          podaniu sporej dawki dexa. (i chyba tez, ale nie pamietam, oznaczała mi wtedy
                                          17 OH-progesteron)
                                          Jeśli by spadły gdzieś o połowę to oznaczałoby, że są pochodzenia
                                          nadnerczowego, u mnie nei spadły, czyli znaczy to, że u mnie te wszystkie
                                          rzeczy są z jajników (a dokładniej chyba ze zrębu jajnika).

                                          z tego comi wiadomo to jeden z niewielu sposobów by odróżnić pochodzenie
                                          androgenów, bo sama wiedza książkowa, że 80-90% pochodzi z nadnerczy moze sie
                                          sprawdzac - ale u zdrowych kobiet.

                                          a jak Twoje kortyzole i aldosteron? miałas badania tych hormonow?
                • goshka Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 27.07.05, 23:18
                  Witam,

                  Ja chodze do Kuracha juz od kilku lat, przyszlam do niego z juz zdiagnozowanym
                  pco (zreszta przez innych wspomnianych tu lekarzy - dr Stopinska i
                  Dubrawskiego), kiedy 4 lata temu chcialam miec dzidziusia, udalo sie juz w
                  pierwszym cyklu z wywolywana owulacja. Mam 3 letniego synka i obecnie staramy
                  sie z mezem o kolejnego dzidziusia. Na poczatku miesiaca bralam lek na
                  wywolanie owulacji i juz wkrotce bede robic test ciazowy - trzymajcie kciuki:)))
                  Wydaje mi sie, ze Kurach jest dobrym lekarzem, z tego, co czasem slysze siedzac
                  w poczekalni, specjalista od trudnych przypadkow. Oczywiscie mam do niego kilka
                  zastrzezen, np chcialam zeby dal mi skierowanie na krzywa cukrowa, to mi
                  odpowiedzial, ze kilka lat temu, na samym poczatku jak do niego przyszlam,
                  robilismy to badanie i wyszlo OK wiec nie ma sensu powtarzac. A mi wydaje sie,
                  ze owszem mialam robione to badanie, ale jeszcze u Dubrawskiego, a nie u niego.
                  Czasem mam wrazenie, ze skoro tak bez problemu udalo mi sie zajsc w pierwsza
                  ciaze, to troche juz lekcewazy moj przypadek, uwaza, ze juz odniosl sukces. O
                  wiele rzeczy musze go sama naciskac i wypytywac. Ale ogolnie jestem zadowolona.
                  Pozdrawiam,
                  Goshka
        • eda25 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 29.07.05, 12:19
          Też jestem pacjentką Kuracha od kilku miesięcy. Zdiagnozował u mnie PCO już po
          wyglądzie zewnętrznym, słabe włosy na głowie, trądzik. Badania hormonalne to
          potwierdziły. Na USG wewnętznym byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam efekt kuleczek
          bilardowych wokół jajników, gdyż w przeciągu ostatnich 2 lat bylam u 3 lekarzy
          ginekologów i nikt nic takiego nie zaobserwowal. Co gorsza, lekarze ci
          faszerowali mnie po kolei femmodenem(który mi kiedys odpowiadał)i in., a
          pożniej cilestem przez pol roku, nie zwracając uwagi na ciagle plamienie.
          Kurach zaproponował mi Yasmin, któy nistety moj organizm też odrzuca (znów
          jestem w tych 5 nieszczesliwych %), a teraz spiranol, pożniej zaś ma być Diana.
          Jestem już szczerze przerażona tym, jak zaśmiecam organizm kolejnymi lekami, o
          któych działaniu moge przekonac tylko po zastosowaniu.
          Jak uważacie, czy faktycznie przy PCO jedyna szansa jest metoda prob i bledów
          kolejnych środków anty? na razie nie staram sie o dziecko, ale już za 2 lata na
          pewno będę. Moje obawy dotyczą tego, czy leki te zamiast pomoc nie zaszkodza.
          Wiem, ze powinnam ufać autorytetom lekarskim, no ale tylu dziwnych specjalistów
          spotkalam, ze nie wiem, czy powinnam Kurachowi. Jak sądzicie???
          • goshka Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 29.07.05, 16:47
            Witam,

            Ja mu ufam. Tez juz bylam u kilku lekarzy i wlasciwie wszyscy mowia i zalecaja
            to samo. Moje pco zostalo rozpoznane dosc wczesnie, bralam juz mnostwo lekow,
            tez sobie czasem mysle, ze sie truje, ale jesli nie biore zadnych lekow, waga
            mi skacze, cera sie pogarsza, a okres moge miec raz na kilka miesiecy, raz na
            pol roku, albo i rzadziej. Jak biore leki, to z kolei czesto boli mnie zoladek,
            mam nudnosci i tez kiepsko sie czuje. I tak zle i tak niedobrze. Ale dla mnie
            najwazniejsze jest to, ze dzieki Kurachowi udalo mi sie szybko zajsc w ciaze i
            urodzic zdrowe dziecko. Wydaje mi sie, ze dzieki temu, ze wczesnie u mnie
            rozpoznano pco i jestem caly czas pod kontrola udalo mi sie uniknac zrostow na
            jajnikach i tym podobnych komplikacji. Reasumujac, uwazam, ze przy pco leki
            brac trzeba, jak przy cukrzycy, a ze sa skutki uboczne, coz, trzeba sie
            przyzwyczaic.
            Pozdrawiam,
            Goshka
            • eda25 Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 29.07.05, 17:38
              Dzieki Ci Gosiu za odpowedź,

              Dla mnie też najważniejsze jest w sumie zajscie w ciaze w przyszlosci. Duzo
              dobrego slyszlam o Kurachu, ale jeśli chodzi o moj organizm, to zaczynam być
              podejrzliwa, gdy kolejne preperaty sie nie sprawdzaja. Mam nadzieje, ze w
              przyszłości pomoże mi zajsc w ciaze, marze o tym juz od kilku lat, ale narazie
              nie mam jeszcze ku temu warunków. Ale gdyby sie okazalo, ze teraz albo nigdy, to
              bym podjela decyzje bez wahan. Straszne jest, jak sie czyta na tym forum ile
              problemu sprawia kobietom z PCO zajscie w ciaze. Przeraza mnie to, że przez tak
              dlugi czas sie bierze anty, zeby przed ciaza uchronic, a pozniej sie okazuje, ze
              zajscie nie jest wcale takie latwe.
              Pozdrawiam
              • katrem Re: Lekarz od PCO w wawie-RATUNKU!! 30.07.05, 10:21
                A ja polecam dr Anię Sarnowską:)
                Dr Ania Sarnowska jest moją lekarką od 2 lat.
                Leczę się u niej prywatnie i mam do niej jak na razie pełne zaufanie.
                Poleciła mi ją moja bratowa, której Sarnowska uratowała 3 lata temu życie -
                była wtedy ordynatorem szpitala na Solcu.
                Teraz jest zastępcą dr Fidzińskiego, ordynatora gin-poł w Praskim.
                To ona stwierdziła u mnie PCO, rok temu ona zrobiła mi laparoskopię i
                pozbyła się torbieli.
                Laparoskopię miałam oczywiście w Praskim i do tej pory jestem zachwycona
                obsługą (nic nie płaciłam, a wszyscy super się mną opiekowali).
                Później okazało się, że mam zespół niepękających pęcherzyków, więc
                rozpoczęła się stymulacja i dzięki temu spodziewam się teraz dzidziusia:)
                Biegałam do niej 3 razy w tygodniu! A teraz co tydzień na usg (ciąża
                zagrożona).
                Rodzić będę w Praskim, chyba że zmieni szpital:)
                Wizyta z usg w cenie - 120 zł, cytologia - dodatkowo 30 zł.
                Jeżeli któraś z Was jest zainteresowana, to namiary podam na priva.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka