Dodaj do ulubionych

Moje miejsce też tutaj :(((((

23.07.05, 10:28
Chcę się z Wami przywitać!
Jestem po poronieniu już 3 miesiące a dopiero teraz lekarz stwierdził u mnie
pcos i mówi że nie dość że będę mieć problem z zajściem to jeszcze większy z
utrzymaniem tej ciąży....

dlaczego tak trudno utrzymać ciążę z pcos?co jest tego przyczyną?dodam że mam
brać progesteron,bo niski mam ale czy coś jeszcze ma wpływ przy pcos na
problem z utrzymaniem?bo z zajściem to oczywiste........:(((((((((dokładnie
ujął to tak że przy pcos występują poronienia nawykowe....załamka totalna
Obserwuj wątek
    • kasgrab Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 24.07.05, 12:47
      witam
      nie załamuj się, owszem przy PCO sa problemy z zajściem i z utrzymaniem ciąży
      ale to nie znaczy że nigdy nie będziesz mogła mieć dziecka,
      poczytaj sobie wypowiedzi na forum
      tutaj naprawdę możesz się wiele dowiedzieć rzeczy o których nie koniecznie
      lekarze ci powiedzą
      życzę powodzenia
      pozdrawiam
      • dagps Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 24.07.05, 13:06
        po mieisacu obecnosci na forum wierze ze i ja moge miec dziecko bez szczegolnych staran, faszerowania lekami i in vitro, a tak mi sie wczesniej wydawalo, ze to jedyna szansa. jest tu kilka pan, ktore bez zadnej stymulacji zwyczajnie zaszly z usmiechem na ustach. wszystko jest mozliwe.
        • beettinna Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 24.07.05, 15:26
          dzięki za odpowiedzi dziewczyny!
          ja jestem po poronieniu,miałam 3 miesiączki ale nieregularne:35-29-26dc, no i
          lekarz kazał mi brać 19-25dc duphaston i przez ok,jeszcze cykle nie zachodzić
          aż się unormują cykle-podobno moje endometrium też lichutkie.I ja mam do Was w
          związku z tym pytanie czy np,jeśli teraz dopiero zastosuję w tym cyklu
          duphaston to dlaczego nie mogę już próbować skoro i tak jest marna szansa na
          zajście to czemu to odwlekać?

          będę wdzięczna za odpowiedź:))
          • goshka Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 27.07.05, 23:26
            Witam:))
            Chcialam Cie pocieszyc, ze z tym utrzymaniem ciazy z pco nie jest tak zle. Ja
            mam 3-letniego synka, zaszlam w ciaze przy pierwszej probie wywolywania
            owulacji, przez pierwszy okres bralam dufaston, w ciazy, nie liczac typowych
            dolegliwosci (mdlosci, zgaga, puchniecie nog) czulam sie bardzo dobrze,
            pracowalam az do terminu, na zwolnieniu bylam 2-3 tygodnie na cale 9 miesiecy.
            Moja siostra ma tez pco i dwojke dzieci, ciaze tez przechodzila bardzo dobrze.
            Glowa do gory! PCO jest meczace, ale na szczescie da sie zajsc w ciaze i
            urodzic zdrowe dziecko, czego i Tobie zycze:)))
            Pozdrawiam,
            Goshka
    • iwtryf Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 29.07.05, 12:13
      problem jest z utrzymaniem dlatego, że przy pcos zazwyczaj jest niski poziom
      progesteronu (on odpowiada za utrzymanie ciazy), dopoki nie wyksztalci sie
      lozysko (ktore samo potem niezaleznie produkuje progesteron), trzeba brac prog.
      na podtrzymanie, no bo u nas jest jego deficyt...

      dlatego tak wazna jest wczesniejsza diagnostyka, bo gdybys wczesniej wiedziala,
      ze masz pcos, nie spotkala by Cie moze ta tragedia.
      • beettinna Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 29.07.05, 13:24
        bardzo Ci dziękuję za odpowiedź.U mnie było tak:nie byłam na progesteronie ale
        planowałam tę ciążę, dlatego w nocy przed dniem spodziewanej miesiączki miałam
        sen i już w dzień spodziewanej@@ zrobiłam w laboratorium beta HCG-wyszło i
        akurat wtedy zaczęłam plamić na brązowo.Wzięłam na własną odpowiedzialność
        duphaston i poszłąm na drugi dzień do lekarza który pochwalił mnie że dobrze że
        go wzięłam i kazał brać nadal.leżałam nie robiła nic ale plamienia były...potem
        szpital por\wrót do domu i znów leżenie...ale po 12 tyg już nic z tego nie
        wyszło..
        lekarz mi powiedział że bardzo szybko zareagowąłam i wg niego nie tylko
        progesteron zawinił ale też jakaś wada lub infekcja.
        i teraz tak sobie myślę że skoro ja brałam ten duphaston od dnia
        spodziewanej@@@ i nic nie dał a brałam 3 tabl dziennie, to czy my z
        policystycznumi j.nie musimy go brać więcej?albo jeszcze dodatkowo jakieś
        zastrzyki.?

        pozdrawiam
        • goshka Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 29.07.05, 16:54
          Witam,

          Ja w ciazy bralam tylko duphaston i to wystarczylo, ale kazdy przypadek jest
          inny, wiadomo. A czy Twoj ginekolog zrobil jakies dodatkowe badania, zeby
          sprawdzic czy oprocz braku progesteronu nie zawinilo cos jeszcze?

          Goshka
            • dagps Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 29.07.05, 20:22
              jest tak jak sama napisalas, beettinna, czasem jest wada ktora organizm sam rozpoznaje i dzieje sie cos co jest bardzo przykre ale moze dobre z punktu widzenia natury. nie znaczy to ze taka sytuacja musi sie powtarzac. dobrze ze jest duphaston i ze umiesz z niego korzystac:)
    • gaja22 Re: Moje miejsce też tutaj :((((( 02.08.05, 15:07

      Pozdrowienia również z Tarnowa:)))))
      Betina ja tez PCOwka z dwu letnim synkiem (a miałam wdg. lekarzy nigdy nie
      zajsc naturalnie w ciaze)tak wiec głowa do góry -musi byc dobrze. A przy okazji
      u kogo sie leczysz-bardzo jestem ciekawa?
      Gaja
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka