mammaja 17.11.09, 00:55 No rzeczywiście forum ozylo, cieszymy sie z nowych osob, nawet ciemne dni listopadowe nie popsuja nam humoru, czego wszystkim zycze! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
goskaa.l Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 07:12 Mnie nie przeszkadzałaby listopadowa słota, gdyby nie sterty liści moknących w ogrodzie, ciężkich od wody, a które to liście muszę do worków wrzucić, żeby ZUK odebrał. Zdecydowanie wolałabym, żeby te liście były suche i lekkie. A tak to pogoda mnie nie wzrusza. Wczoraj przez godzinę zgrabiłam i zebrałam 3 worki (poj. 160 l każdy). Nie pasuje mi jeszcze to, że muszę to robić przy świetle czołówki, bo latarnie uliczne (nieliczne) świecą w inną stronę, a dzień jasny spędzam w pracy i na dojeździe do i z niej. Poza tym humor mi dopisuje. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 08:10 Goska, przy grabieniu lisci masz jako bonus piekny zapach jesieni, w domu tego nie czujesz Wczorajsza wizyta u notarisza byla poczatkiem skomplikowanego zalatwiania spraw pt. zycie we dwoje. Notariusz spytal na wstepie o nasze fundusze emerytalne i testamenty na wypadek smierci jednego z nas. To wlasnie lubie w Holandii, czlowiek nie zdazy zamieszkac razem a panstwo troszczy sie o jego majatek i emerytury w razie zejscia. Nie wazne nawet jaki ten majatek jest, sa spadkobiercy i trzeba wszystko uregulowac. Notariusze musza przeciez zarobic. Bedziemy dzialac dalej ,na razie powoli pakuje ksiazki, wczoraj przy pakowaniu zaczytalam sie do nocy Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 08:25 No i fajnie, przynajmniej nikt nie będzie miał złych niespodzianek. Lubie takie proste podejście do sprawy. Zero hipokryzji. W Warszawie na razie buro i wilgotno. Muszę się spręża bo zaraz iję na badania. Jak ja to lubię, całe przedpołudnie u lekarza P.S. Do Loczka odnośnie poprzednich dzisiajek, oczywiście że nie! Odpowiedz Link
flisy Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 08:29 Podziwiam z tym zgrabianiem liści. Listopad jak listopad,nie gorszy i nie lepszy miesiąc od innych Złote, żółte i czerwone opadają liście z drzew, zwiędłe liście w obcą stronę pozanosił wiatru wiew. Nasza chata niebogata, wiatr przewiewa ją na wskroś, i przelata i kołata, jakby do drzwi pukał ktoś. W mokrych cieniach listopada może ktoś zabłąkał się? Nie, to tylko pies ujada. Pomyśl także i o psie. Strach na wróble wiatru słucha, sam się boi biedny strach, dmucha plucha-zawierucha, całe szyby stoją w łzach. Jakiś wątły wóz na szosie ugrzązł w błocie aż po oś, skrzypią, jęczą w deszczu osie, jakby właśnie płakał ktoś. Mgły na polach, ciemność w lesie, drga jesieni smutny ton, przyjdzie wieczór i przyniesie sny i mgły, i stada wron. Wyjść się nie chce spod kożucha, blady promyk światła zgasł, dmucha plucha-zawierucha, zimno, ciemno, spać już czas. Jan Brzechwa Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 11:34 Pozdrawiam i pedze do fryzjera, wreszcie! Liscie juz mam prawie zagrabione, ale ciagle leca. na szczescie wywozimy je taczka do lasu po drugiej stronie ulicy - mam nadzieje, ze to nie jest zabronione! Pieknie tam sie rozloza Verbeno, tez popieram takie czytelne uklady - bardzo zdrowe dla psychiki Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 12:03 Pozdrawiam wszystkich listopadowo, widzę, że dużo się dzieje i u Was, i na forum, Verbence gratuluję pomyślnego rozwoju sytuacji osobistej, za Jutkę trzymię kciuki, w końcu kiedyś musi się udać, więc czemu nie teraz? Mammaju, chyba nieźle byłoby obgadać z synową kwestię krasnoludki, ewentualnie doprecyzować zakresy, żeby się nie nakładały i nie popsuły relacji - i synową i z Krasnoludką. Wszystkim miłego dzionka życzę - o - i przepraszam, że w sobotni wieczór byłam taka monotematyczna ale problem mnie męczył a w dodatku na pociechę czerwonego winka być może troszkę nadużyłam Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 13:36 Mammaju, niestety mieszkam w centrum miasta, dzielnica raczej reprezentacyjna. Zostawiłabym te liście na ziemi, ale w ogrodzie jest też kasztanowiec, a jego mi szkoda (ten szrotówek), więc liście zbieram. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 18.11.09, 09:14 Szaro i ponuro. Ciepło, jeszcze nie pada. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 18.11.09, 10:05 Nie pada, to fak Dzisiaj rano z lustra spojrzał na mnie stary cho-cho. Wpuszczane mi wczoraj do oczu różności, oczywiście wywołały reakcję alergiczną i jestem zapuchnięta i cała pokryta ochydną dziko swędzącą, wysypką przypominającą tłustą kaszkę manne. A oczy w ogóle nie występują w przedstawieniu. FUJ! Mammajko Twoje ostrzeżenie w tremacie żarełka w Zakopcu, biore sobie głęboko do serca! Idę z Krowisia nad Wisłę, acz niechętnie ze względu na wygląd. Może wyjatkowo to ja powinnam założyć kaganiec? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 18.11.09, 10:24 U mnie jeszcze pochmurno, ale slonko troche przebija sie blaskiem wsrod szarosci. Modrzewie juz calkiem zolte, malownicze. Szkoda. ze takie kiepskie swiatlo, w sloncu wygladaja na zlote- teraz tylko tak; Odpowiedz Link
jutka1 Na chybcika 18.11.09, 10:34 Zatesknilam za moimi modrzewiami, Mammajko... Tylko melduje sie na chybcika, bo mam mnostwo pracy i musze leciec dalej. Ale wszystkich nieustannie pozdrawiam. Odpowiedz Link
mammaja Re: Na chybcika 18.11.09, 20:17 A dzionek mialam pelen niespodzianek - wlasnie wrocilam z miedzyleskiego sżpitala, gdzie odczeka;am pare godzin na rozmaitych korytarzach, towarzyszac malzonkowi. Dobrze, ze mialam ksiazke do czytania! Padam na pisk (zam.) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Na chybcika 18.11.09, 20:47 przyjaźnie pomacham tylko łapką. cieszę się, że z wykładów do domu jechało mi się 30 minut. a łazienkowski jest teraz bardziej przepustowy niż grota Odpowiedz Link
jutka1 Re: Na chybcika --- Kupiłam!!! :-))) 18.11.09, 22:11 Wre szcie kupiłam! Po miesiącach wybierania, decydowania się, kupiłam w firmie przyjaciela z Waszyngtonu nowego laptoka. )) Sony VAIO seria NW, potężna pamięć i prędkość, wypalarka CD/DVD/BlueRay, MS Office, Adobe Photoshop, kamerka i mikrofon, mysza "optyczna", no cudo, cudo. I cena 33% niższa niż ten sam model w Europie. Tyle, że muszę poczekać, bo będzie przywieziony z USA na początku stycznia. Cieszę się )))))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Na chybcika --- Kupiłam!!! :-))) 18.11.09, 23:02 Gratuluje, Jutko, zakup imponujacy! Ew, zdradzisz gdzie chodzisz na wyklady? Lazienkowskiej sie boje, wszyscy narzekaja na korki! Poza tym chyba nie uda sie uniknac opercji mzonkowej - sama w sobie jest dosyc banalna, ale w jego akurat oprzypadku szereg komplikacji - mo, ale to po nowym roku, teraz szpitale nie maja kasy. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Na chybcika --- Kupiłam!!! :-))) 19.11.09, 08:01 Jutko, niech Ci sie dobrze na tym laptoku pracuje i samo sie pisze Tez przymierzam sie do kupienia laptopa, po przeprowadzce do chlopaka nie bedzie miejsca na dwa komputery obok siebie a nie chcemy siedziec w dwoch pokojach rozdzieleni Obudzilam sie dzis z przerazajaca mysla - co ja zaloze na siebie w czasie swiat? Rozbawilo mnie to niezmiernie, przede mna przeprowadzka, calkowita zmiana zycia a ja sie martwie co na siebie zalozyc. Kobiety juz tak maja,co zrobic Humor dopisuje bo za oknem sucho, moge jechac rowerem do pracy! Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Czwartek 19.11.09, 10:12 No,no, no, ale fajnie się porobiło, nowe słoenczko u Verbeny, nowy laptop u Jutki. Mm, współczuję Mżonkowi i Tobie. Wiem jak to jest, nawet najmniejsze interwencja, jest niezwykle streująca i zeby nie wiem jak człowiek sobie to racjonalizował to i tak umiera ze strachu. Nie wiem czy zauważone zostały męskie wpisy na autoportretach, więc zwracam uwagę na nie Ja ciągle wyglądam "nieszczególnie", ale nic to. Nie popsuje mi to samopoczucia, o nie Odpowiedz Link
malosia06 Re: Czwartek 19.11.09, 10:26 fedorczyk4 napisała: > Ja ciągle wyglądam "nieszczególnie", ale nic to. Nie popsuje mi to > samopoczucia, o nie No, to mi się podoba. Chociaż jedna nie mówi o negatywnym wpływie pogody na stan swoich myśli, a wręcz przeciwnie. Czy Ty z trygonu ognia jesteś? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek 19.11.09, 10:47 Ja nawet nie wiem co to jest "trygon ognia", ale pogoda żeby nie wiem jaka nie była nie jest w stanie wpłynąć na mój nastrój. Zresztą mało co mi go psuje, poza głupotą, w tym również osobistą To co z tym trygonem? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek 19.11.09, 10:51 Już wiem. Nie, ja jestem trygon powietrza, ale ponieważ mam silny ascendent ognia, to może być i tak Odpowiedz Link
evit.a Re: Czwartek 19.11.09, 11:12 Fajnie ja mam trygon pogodowy ,ale znam tego przyczyne ,wiec juz wiecej o nastrojach pogodowych moich nie wspomne by niedokladac ponurych tematow o nastrojach Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 19.11.09, 11:21 Musze sprawdzic swoj tryton, ale bez wzgledu na to jaki jest - co sie musi to sie robi Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek 19.11.09, 12:25 Fajnie macie, bo a to szykują się wyjazdy a to nowy laptok w drodze A ja też mam fajnie, bo jadę zmienić książki do bibioteki Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 19.11.09, 21:51 Jezeli to co mysle, to moze sie kiedys spotkamy Dzisiaj wykonalam rewelacyjny powrot do domu - rekord w omijaniu korkow Mam jeszcze troche pracy na jutro, a myslalam nawet o zalozeniu odpowiedniego watku dla mieszkancow stolycy Odpowiedz Link
mammaja Piatek sloneczny! 20.11.09, 10:27 Nareszcie pelne slonce, nie bedzie powodow do narzekania na listopad ! Mam nadzieje, ze dziewczyny w Zakopanym tez beda mialy piekne widoki Siedze w przelewach do banku i zgrzytam zebami! Zaraz biegne dalej, pozdrawiam ! Odpowiedz Link
ewelina10 MM 19.11.09, 12:23 Mam nadzieję, że u twojego mżonka to nic poważnego, jeśli może z tym poczekać do stycznia. Wszędzie się ciężko jeździ, ale teraz trwające remonty na Grota i budowa Północnego utrudniły nam bardzo dojazdy. Mmko, pisałam już o tym. Tak sobie potrochu trenuję starą głowę na byłej uczelni Odpowiedz Link
verbena1 Piateczek 20.11.09, 16:29 Mammajko, koniec roku jest niezbyt mily dla bankowcow, pieniazki uciekaja w zawrotnym tempie, strach myslec. Teraz mam dwoch "przyszywanych" wnukow, ktore czekaja na Mikolajowe prezenty ,no i rodzina mi sie powiekszyla Wrocilam zadowolona z warsztatow malarskich, portret byl tak udany ,ze "modelka" poprosila o podarowanie. Coraz bardziej podoba mi sie portretowanie, zwlaszcza rysunek weglem. Tak bardzo sie skupiam i wczuwam ,ze teraz jestem jak oklapniety balonik a chlopak czeka z obiadem, musze byc punktualnie Milego piatkowego wieczoru Odpowiedz Link
mammaja Re: Piateczek 20.11.09, 18:24 To wspaniale ze chlopak czeka z obiadem! A kupowanie dla dzieciakow to zama przyjemnosc - chociaz bywa klopotliwe Jutro mamy wieczor spiewajacy dla szeorkiej publicznosci, dzisiaj byla ostatnia proba, potem zkupy, gotoanie obiadu i padlam jak norka. Godzinka snu swietnie stawia na nogi! mamnadzieje, ze weekend bedzie sympatyczny! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 21.11.09, 09:29 Mnie temeratura minęła w ciągu 3-ch dni, zobaczymy jak to się teraz uda małżonkowi z moją troskliwą leczniczo-kulinarną opieką Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 21.11.09, 12:48 Napewno uda sie, opieka w domu i to trosklowej malzonki - lepsze niz wszystkie apteki Zrobilam noca prezentacje z tekstow piosenek, przeplatana bardzo ciekawymi ilustracjami (ściagniatymi z netu), jestem w niedoczasie, wiec tylko pozdrawiam - do wieczora! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 21.11.09, 17:01 Pozwozilam wreszcie w jedno miejsce wszystkie moje obrazy rozproszone od roku po ludziach. O niektorych juz prawie zapomnialam. Teraz bede miala swoja pracownie a obrazy porozwieszam po calej nowej chalupce i co rusz bede zmieniala Przede mna jeszcze przeprowadzka, swieta a potem juz moge troche odpoczac. Chociaz ta kolejna przeprowadzka nie jest bardzo meczaca, przewozimy codziennie male rzeczy a na koncu meble. W miedzyczasie ciagle jakies wychodne dla odpoczynku, dzis wieczorem idziemy na urodziny, zaraz zaczne przeistaczac sie z Kopciuszka w Krolewne) Piekna rzecz dzis widzialam. Dziesiatki dzikich gesi, wylaniajacych sie z mgly, lecacych w rownych odstepach i gadajacych ze soba. Lecialy dosyc nisko i ich geganie bylo swietnie slychac, zdawalo sie ,ze rozmawiaja ze soba w czasie lotu. Cudny widok. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 21.11.09, 18:10 Verbeno,ja tez uwazam,ze milosc miloscia,ale notariusz potrzebny. U mnie dzien mily,ide do "mojego" ogrodu na festival roznosci. Pogoda super,nie za goroca. Zastanawiam sie czy rzeczywiscie jest roznica z czuciem sie swobodnie na forum zamknietym.Ostatecznie nigdy do konca nie wiadomo z kims sie rozmawia. Ja sie czuje bardzo swobodnie tutaj. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
jutka1 Melduję się z Bergamutów :-) 21.11.09, 22:02 Doleciałam. Bagaż - nie. (( Utknął co najmnie do środy w Nowym Jorku. Jasna cholera. Musiałam dziś pojechać "do miasta" i wydać mucho dinero na kilka ciuchów i buty, plus desusy i te rzeczy. grrrr. Ale poza tym: pogoda zmienna, gorąco, wietrznie, wilgotność powietrza do wytrzymania, za oknem pokoju moje patio z leżakami i hamakiem, za patio plaża i woda. Cudo. Dzisija odsypiam, jutro pół dnia "turystuję" (może pójdę z moim kolegą pracowym popływać łódką jego kumpla), pół dnia pracuję. Dzisiaj postanowiłam nie robić NIC. Mam za sobą nieprzespaną noc, brak bagażu, etc. - koncentruję się więc na wytrzymaniu do wieczora bez spania, potem się walnę i jutro będzie lepiej. A teraz biorę kryminał i idę na plażę czytać przy szumie fal. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
mammaja Re: Melduję się z Bergamutów :-) 21.11.09, 22:20 Wspolczuje, Jutko! To bardzo nieprzyjemne zdarzenie - od kiedy moj bagaz "utknal" na liniach wloskich, postanowilam brac do recznego przynajmniej podstawowe kosmetyki i zapasowe desusy oczywiscie potem zapomina sie takich drobiazgach. Znany historyk sztuki i smakosz, Tadeusz Przypkowski zaskarzyl z kolei linie francuskie o zmarnowanie serow, ktore lataly do Indii ( nie wiem czemu) i z powrotem. Z wujenka z NY kupowalysmy na gwalt "wyjsciowe buty" i pozyczalam jej czarna kiecke, bo miala wieczorem jakies wyjscie, a bagaz przylecial na drugi dzien Tak, ze uzbroj sie w cierpliwosc, a moze ciuszki z Bergamutow okaza sie niezmiernie atrakcyjne Verbeno - podziwiam zmiany w twoim zyciu i ich szybka realizacje. Wrocilam z imprezy, ktora prowadzilam i pochwale sie ze odnioslam sukces nawet sie nie spodziewalam. Zrobilam prezentacje z wybranych obrazow Kossakow, Grottgera i archiwalnych fotografii - ilustrujaca teksty znanych piesni i piosenek ulanskich i legionowych. Naprawde swietnie wyszlo. Dostalam mnostwo "wyrazow uznania" - a swoja droge posiedzialam nad tym pare nocek. Warto bylo! Towarzystwo poltorej godziny radosnie spiewalo przy akompaniamencie uroczej pianistki. Prawdziwy relaks! Wreszcie odespie te zarwane nocki! Foxie, ciesze sie ze masz sympatyczna pogode i pozdrawiam! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Melduję się z Bergamutów :-) 22.11.09, 10:11 Co tam bagaż znaczy w takim egzotycznym miejscu Wygląda na to, że choroba zaczyna odpuszczać. Ja jestem zdrowa, ale inhalacje sobie też robię, tak na wszelki słuczaj. Odpowiedz Link
evit.a Re: Melduję się z Bergamutów :-) 22.11.09, 10:56 Jutko zazdroszcze Tobie wyjazdu aczkolwiek niewiadomo czy powroci utracony Twoj bagaz ,ale szum fal i widoki dadza rekompensate w oczekiwaniu na pozytywna wiadomosc o Twoim bagazu. Odpowiedz Link
evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 11:17 Mammajo wlasciwie masz racje ,ze bede miala wiecej czasu na pisanie ,bardzo fajne jest Wasze forum, dzieki za przygarniencie mojej skromnej osoby ,troche marudnej zapewne, ale wytrzymacie chyba zemna ? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 11:29 Wytrzymamy napewno Milo, ze sie zadomowilas. Dzisiaj zrobilam sobie przykemnosc, ktora nic nie kosztuje.Poczytalam w lozeczku do 10 rano. Teraz kawka i gotowanie obiadku, a moze spacere? pogoda mglista. Ewelinko, z czego robisz inhalacje? Odpowiedz Link
evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 11:33 Ewelinka tak ma moja corka na imie ,a inhalacje robie wziewne z dysku ,wlasnie Ewelinka moja ma tez podejrzenie o astme ,czesto choruje na zapalenie tchawicy i krtani ,nawet testow niemozemy jej zrobic bo ciagle kaszle Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 12:14 taaa ... taka pogoda też przynosi pozytywy, bo ciepluteńki kocyk, miękki fotelik, a w ręku dobra książeczka Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 17:04 Evito,z zasady nie wtracam sie do spraw medycznych,ale tu nie wytrzymalam. Leczenie tego typu objawow sposobami domowymi jest ok,ale NIGDY nie zastapi wlasciwej kuracji medycznej.Jesli dziecko nie moze jak piszesz nawet byc przetestowane [czego nawet sobie nie wyobrazam} Musi byc pod opieka dobrego specjalisty.Zycze powodzenia. Poniewaz mala ze mnie podrozniczka to mi sie nie przydazylo to co ma Jutka.Tak sie mowi,kupic nowe,ale jak czlek nie zna miejsca to moze stracic duzo czasu na takie dyrdymaly.Mam nadzieje,ze doszly. Dzis znowu idziemy do ogrodu.Tam jest cudownie,Dzis moze troche popstrykam. O pogodzie pisac juz nie bede,bo teraz jest wspaniale zawsze. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 19:17 Foxie, bagaż będzie, o ile będzie, najwcześniej w środę, bo te linie przylatują tu tylko 2 razy w tygodniu. Kupiłam niezbędniki, w środę zobaczymy. Ale ale. Dzisiaj poszłam do drugstoru i się załamałam. Krem z blokadą słoneczną do ciała + do twarzy, balsam do ciała po opalaniu, grzebień, krem na noc, krople do oczu, dezodorant, plastikowe najprostsze Bic maszynki do golenia i butelka wody - 150 USD. Ja pierniczę. // No nic. Byłam dzis na spacerze po plaży, zjadłam lunch, teraz muszę trochę popracować 2-3 godziny, potem kolacja ze znajomym, a potem przylatuje mój konsultant i zaczynamy maraton zawodowy. Pogoda ładna, bardzo ciepło, wilgotność powietrza do zniesienia, a i komarów jakby mniej niż zwykle. Odpukać. Pozdrawiam i idę na taras czytać, coby móc potem coś napisać. Czirs ;-D Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 23.11.09, 06:21 Jutko,coz teraz mozna kupic za 150.Niestety nie za wiele,chociaz podobno w Europie jeszcze drozej,na Wyspach niektorych tez. Czy sie kapalas?. Ciekawi mnie czy jestes w stanie wypoczac,bo to jest w sumie wyjazd "pracowity". Ja oczywiscie jak zwykle markuje,a jutro do pracy. Dzis znowu spedzilam sliczny dzien w "Ogrodzie".Czas leci mi strasznie,juz w czwartek Swieto Dziekczynienia. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 23.11.09, 12:00 Foxie, moj strój kąpielowy jest w bagażu Nie kąpałam się, byłam tylko na długim spacerze po plaży, z nogami w wodzie. Dzisiaj powtórzę. Jesli chodzi o ceny: Paryż sie chowa w porównaniu z tym tutaj. No nic, w środę mam nadzieję dojedzie mój bagaż. Podkreślam, że "mam nadzieję" Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 23.11.09, 20:42 Caly dzien w zabieganiu za sprawami formalnymi naszego uniwersytetu, podpisywanie umow, takie nudne i konieczne do zalatwienia sprawy, synowa jutro wczesnie rano wylatuje do Paryza, no zobaczymy jak poradzimy sobie z Frankiem Rewelacji zadnych nie mam, ide ogladac najpopularnieszy polski serial Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 24.11.09, 15:35 No i od rana skaczemy przy maluchu, najpierw Krasnoludka, potem moja corka byly na spcerku. Niestety nie mozemy sluzyc mu cycem z mleczkiem, zeby usnal - wiec pozostaje spacerek. Synowa tymczasem dzwonila juz 3 razy - ale mysle, ze wrazenia paryskie ( chociaz w wiekszosci czasu na konferencji) pozwola jej zniesc tesknote za pierwszy raz odlaczonym synkiem. Pojutrze skonczy 10 miesiecy! Pisze monotematycznie, ale narazie to jest temat nr 1. Odpowiedz Link
flisy Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 23.11.09, 09:56 Gdyby poniedziałek był trzecim dniem tygodnia to byłby równie nie lubianym dniem? Odpowiedz Link
evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 24.11.09, 21:30 Jutka wrzuc fotki ,jak zlapiesz chwile wolnego ,pogapimy sie chociaz na slonce ,czysta wode i przystojniakow i koniecznie temat numer 1 ,pokaz widoki wyspy nie badz taka pliss. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 24.11.09, 21:42 Od wczoraj leje. Fotki wrzucę po powrocie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 24.11.09, 21:57 A trzy damy w Zkopanem (nym) miały pogodę jak z bajki. Od piatku do wtorku słońce)) Było absolutnie cudownie! Odpowiedz Link
verbena1 Srodek 25.11.09, 08:18 Jutko, wspolczuwam z powodu bagazowych problemow, mysle ,ze juz wszystko jest na miejscu. Mammajko, taki 10 miesieczny maluch potrafi juz niezle rorabiac, nie mozna sie przy nim nudzic. Niedlugo zobaczy pierwsza choinke i wszystkie te migocace lampki, bedzie uciecha. Fed, nie wiem kim byla ta trzecia osoba w Zkopanym ,jesli w typie dwu pozostalych to pozostawiam bez komentarza Czekam na obszerna relacje. Wczoraj mialam zly dzien ,wszystkie moje biorytmy znalazly sie chyba w glebokim dole. Przyszly dziewczyny na wieczorne ploty a ja mialam ochote pojsc do lozka i zasnac. Rozlalam herbate parzac sobie reke, zapomnialam podac salatke, nie chcialo mi sie wogole ruszyc z miejsca. Dzis jestem wyspana i wszystko wrocilo do normy, musze dluzej pracowac co mnie zupelnie nie cieszy ale potem ide do chlopaka na obiad, czyli troche zlego i troche dobrego Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Srodek 25.11.09, 11:29 Jak chodzi o pogodę i widoki to było tak: Jak chodzi o to z kim chodziłyśmy, to "tą Trzecią" była moja przyjaciółka której syn jest Kastorem od Polluksa, czyli drugą połową mojego syna. Uwielbiam ją i mogłabym jeść łyżką wazową. Wesoła, inteligentna , temperamentna i zawsze gotowa do akcyjki)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodek 25.11.09, 12:01 Fed, piekne te osniezone szczyty, no ispacer na Gubalowce zaliczony A piesek to czyj? Musialo byc super Wczorajsze usypianie bez mamy calkiem nie udalo sie tatusiowi, dopiero babcia stara metoda spiewania do znudzenia kolysanki "dala rade". Dobrze, ze dzisiaj wieczorem juz wroci mama, bo niedalabym rady na dluzsza mete Fed, sa teraz dni z bardzo zlym cisnieniem - dobrze, ze masz te jasne chwile z chlopakiem Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Srodek 25.11.09, 12:16 Gościu był właścicielem budowy na której dachu siedział i panów pracujacych na niej Fakt że ciśnienie jest do D. Odzczułyśmy to z Dado już w Zakopcu, ale było po prostu genialnie Mammajko pomyśl jak to jednak miło być babcią, zawsze można doczekać na powrót mamusi! Po południu jadę do "naszego" Franka, bo juz bardzo dawno go nie widziałam. A teraz wymarsz nad Wisłę Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodek 25.11.09, 15:52 Fed, zgodnie z natura mamusie maja wiecej sily, ale babcie bywaja niezastapione idziemy dzisiaj z mzonkiem do Romy na "upiora w Operze", dziecie zostawiamy jego tatusiowi - pojade po mame na lotnisko. Nie bylam w Operetce od czasu "Kotow" - mam nadzieje ze poziom bedzie niezly Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodek 25.11.09, 23:25 Melduje, ze wystawienie Upiora bez zarzutu Dekoracje, kostiumy, efekty - warte obejrzenie. A muzyka jaka jest - wiadomo. Nie moja ulubiona, ale w sumie mily wieczor. Synowa wrocila, mam nadzieje wrocic do formy Odpowiedz Link
foxie777 Re: Srodek 26.11.09, 00:23 Jutko,myslalam ze Paris jest w czolowce drozyzny. U nas tez leje dzisiaj,ale dla mnie jak wiesz to jest ok. Wszystko juz mam przygotowane na jutro.Indyk zamarynowany. Nadzionko robie jutro i sos do kartoszkow tez z samego rana. Jak juz pisalam bardzo lubie ten dzien.Jest rodzinnie,cieplo i do tego pyszne jedzonko. Fed,zdjecia fajne,tez bym chciala tak sobie pojechac do Zakopanego. Niestety musze troszke poczekac. Mammajo,powiem Ci prawde, ze troszke Ci zazdroszcze tego Wnusia. Ja osobiscie chcialabym Wnuczke,ale na razie na to sie nie zanosi.Zobaczymy/ pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodek 26.11.09, 01:15 Foxie, doczekasz sie napewno A maluch jest przemily, to fakt Odpowiedz Link
jutka1 Re: Srodek 26.11.09, 05:19 ((( Nic nie jest na miejscu, i wszystko jest do doopy. Pardon. Bagazi ciągle niet. mam dość i chcę do domu. Baj. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Srodek 26.11.09, 06:34 Jutko, współczuję Ci serdecznie. Pozostaje jedynie nadzieja, że jednak kiedyś dotrą. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Czwartek 26.11.09, 09:48 Mm, cieszę się że Ci się podobał spektakl Foxie, ja też sobie zamawiałam wnuczkę, ale wiadomo jak to jest człowiek strzela Pan Bóg ...... nosi Na następne wnucze mam nadzieję uda mi sie poczekać, bo Synusiowa za nic nie chce więcej, więc następne padło by na Środkowego, albo Dziecinkę, a ci kompletnie nie powinni jeszcze rozmnażać się! Mój szykuje sie na jakiegoś naukowca bo za nic ma bajeczki, za to wie juz wszystko o anatomi, funkcjonowaniu organizmu, oraz faunie na ziemi. Aktualnej i byłej. Jutko, bagaże wrócą jak bumerang! I pociesz sie że zawsze może byc gorzej. Zresztą bez bagaży na Bergamutach toż to egzotyczna przygoda, a nie upierdliwość Dado, też myślę że ciut za mało było, ale jak mawiaja francuzi: co już jest wzięte, nie jest już do wzięcia Mawiają to w znaczeniu lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu W ramach pogóralskich reminiscencji oświadczyłam Krowisi że ma sobie przypomnieć o swoich korzeniach i łazimy w górę i w dół po Skarpie. Więcej się nie dam zaskoczyć górom! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek 26.11.09, 12:51 Fed i Dado krótki wyjazd, ale grunt że wam się udało wyjechać i jesteście zadowolone. A za fotki dziękuję. A do Zakopanego to ja zawsze i chętkie i nawet kiedykolwiek. Fajnie być babcią i jak się człowiek zmęczy, to można zawsze oddać mamie. Czas mija i już nie wypada nazywać go Tuptulińskim. U mnie też na nowego wnuczęcia się nie zanosi. Wczoraj dostałam po kieszeni. Zaparkowałam w miejscu gdzie nie powinnam, zwyczajowo tam gdzie i inni często korzystają. Miałam jeszcze trochę czasu i coś mnie tknęło, żeby wystawić nosa na zewnątrz budynku. Moje auto już było przygotowane do wjazdu na lawetę. Mimo, że nie było holowania ścieli mnie na 388,- zeta i na stuzłotowy mandat kredytowy. Kieszeń zrobiła się pusta, spóżniłam się, ale i tak się pocieszałam, co by było, gdybym późnym wieczorem po wyjściu odkryła, że nie ma mojego autka. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 26.11.09, 13:28 Fedo, przepraszam ale. JAKA egzotyczna przygoda? Gdybym tu byla na wakacjach to bym spokojnie kupila szorty i kaspielowki, siedziala na plazy i moczyla dupe popijajac drinki z parasolka w szklance. Ale nie jestem na wakacjach. Jestem w pracy. Codziennie m am spotkania w urzedach, a przez zgubiony bagaz nie mam zawodowych ciuchow, jestem spocona, pogryziona przez komary, nie mam kremow, szczotki do wlosow (nie moge dostac - niby nic ale pokazuje), jeszt 30C i 100% wilgotnosci powietrza. Chyba na glowe uypadlas: "egzotyczna przygoda!" ((( Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek 26.11.09, 13:52 Może i upadłam, ale Ciebie rzeczywiście chyba pokąsało nieźle Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 26.11.09, 14:26 ha, ha - ale uroczy dialog ))) Dado - jak zwykle nastrojowe fotki, budza nostalgie za gorami. Jestem ciagle biegiem i z reka w nocniku. Najprostsze sprawy potrafia rozrastac sie jak hydra - i zamiast zajac godzine, zajmuja trzy dni. Ae o tym kiedy indziej, bo to temat na osobny watek. Co do wnukow, to zobaczymy kto pierwszy zdubluje wnuka Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek 26.11.09, 20:42 Wprawdzie było do Fed, ale ja też coś pisnęłam wcześniej o tej egzotyce ... a więc przygryzam sobie język bo te 100 % wilgotności mnie złamało. Pomna wczorajszej kary zapłaciłam dwukrotnie za 4 godziny parkingu. Wybiło mi się do 17,13, a spotkanie miało się przeciągnąć do 18-tej. Po tej traumie z torbami chyba pójdę Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 26.11.09, 21:33 Ew., spoko. Może zrobię sobie jeszcze zdjęcie ran po komarach i alergicznych wykwitach po "nie moich" kremach dla alergików, żeby udokumentować jak mam fajnie i tropikalnie i egzotycznie, i jak powinnam się zamknąć i przestać narzekać... Dla wyjaśnienia dodam, że zrobiło mi się zwyczajnie bardzo przykro. Pisałam o okropnej sytuacji, ze łzami w oczach dosłownie, było mi źle i smutno, a zwrotnie dostałam bagatelizowanie i w sumie wyśmianie. No cóż. Nie narzekam często, zwykle sama się z moich przypadków śmieję, ale myślałam,że jeśli piszę poważnie i prawie w rozpaczy to przynajmniej inną reakcję nieco będę mieć. Lekcję odebrałam. Wam dobranoc, sobie "do pracy". Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek 26.11.09, 22:14 Przykro mi że tak to odebrałaś. Nie o bagatelizowanie mi chodziło, to oczywiste, ale o drobne oddramatyzowanie sytuacji, której stopnia natężenia nie da sie poznać po krótkim poście. Dla nas biednych misiów borykajacuych sie z szarościa dnia listopadowego, Bergamuty i przygody na nich to jednak jest egzotyka. Jeśli jednak tak to zabrzmiało to przepraszam, ale ponieważ zjebkę juz dostałam więc czuję się czysta. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 26.11.09, 22:54 Naprawde wiem, jak to beznadziejnie zostac bez "swoich" rzeczy ! Juz czwartek - czy jeszcze nie wrocily ? Ewelinko, wspolczuje incydentu, z torbami nie pojdziesz, a najwazniejsze ze ci nie odholowali auta ! To jest dopiero trauma ! Dzien byl bardzo meczacy, sponsor zafundowal po wykladzie slodki poczestunek, ktorego bylam realizatorem - nieby nic zamow sto rogali marcinskich, zaloz swoje pienieadze, odbierz fakure, odbierz towar, a wszystko skomplikowalo sie, bo na fakturze nie podali numeru konta, dwa razu faksowanie, jezdzenie z kolko, itp. - idiotyczne! Co u tych ktorzy milcza???? Lablenko, Moniu - ani slowa ? Juz nie wspomne o Joujou, ktora tez zamilkla! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 27.11.09, 02:26 Wyszarpałam walizkę w połowie dnia dzisiaj. Oczywiście musiałam pofatygować się osobiście na lotnisko, bo "do hotelu nie dostarczymy". Grrr. Tak cZy siak, 5.5 dnia bez bagażu, 1.5 dnia "z". I z przyjemnością wyjadę w sobotę rano. Chcę do domu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek 27.11.09, 07:58 Gratulacje Ewelino, udalo Ci sie wyszarpac auto i to jest najwazniejsze. Moj syn w analogicznej sytuacji, niestety zaczal sie awanturowac i samochod zostal wciagniety na lawete i odcstawiony na specparking. Potwornie go duzo kosztowalo piebniedzy, czasu i "nerw" wyciagniecie auta z matni Mm, jak zwykle dalas sie radosnie wrobic Odpowiedz Link
verbena1 Re: Piatek!!! n/t 27.11.09, 08:19 Piatek Fed, czas zaczyna biegnac a ja wpadam w poploch bo za tydzien przeprowadzka! Wszystko bedzie dobrze, drobne rzeczy wywozimy codziennie a w drugim domu robimy wielki przeglad rzeczy niepotrzebnych a trzymanych na wszelki wypadek. Dzis po poludniu ide na lekcje rysunku i zapomne na chwile o wszystkim co mi dobrze zrobi na skolatana glowisie Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek!!! n/t 27.11.09, 16:27 Fed, trzymam za ciebie kciuki - bo druga przeprowadzka w tak krotkim czasie, to jednak szok! Jutko, wracaj do domu, odpocznij po tych fatalnych przygodach Piatek truchtem, spiewanie, zakupy, obiadek, malowanie wlosow mlodej, wiecorem spotkanie Towarzystwa Kulturaknego, ech, dobrze ze jutro zadnych zewnetrznych wystapien! Odpowiedz Link
monia.i Re: Piatek!!! 27.11.09, 22:53 Pozdrowionka dla wszystkich. Piątkowy wieczór - wyglądałam go z utęsknieniem. Jestem troszkę wypluta, chyba dogania mnie brak urlopu w tym roku, rodzinnie mały młynek, zawodowo u mnie jakoś, u Smoka jakiś dziki zasuw, nie wiem, czy nie wpadł z deszczu pod rynnę, ale trochę za wcześnie wyrokować, zapewne czarnowidzę, jak zwykle. Dziewczętom Warszawskim gratuluję udanego wypadu - zdjęcia tylko częściowo zapewne oddają klimat, Jutyldzi gratuluję powrotu do domu, bo jak doczytałam, nie było lekko. Frustracji się nie dziwię, co innego znosić upierdliwości na wywczasie - wówczas pewne braki mogą rozbawić do żywego, każdy z nas to przerabiał - zawodowy wyjazd w tropik z nagłą koniecznością odbudowy zawartości walizki oraz z niemożnością ulżenia pysku (zam, rzecz jasna) jedynym właściwym kremem może przyprawić o wkurw, tak myślę. Szczęśliwie teoretyzuję Ale, dziewczyny, daję słowo - aż zobaczyłam to iskrzenie w waszej wymianie zdań Fedo, kochana, Ty byłaś tak cudownie wypoczęta i wyluzowana, że aż tryskało... Aż mnie zawistnie ścisło, ehhh. Idem se poczytać. Mało się odzywam bo mam zniżkę emocjonalną i mi smutno. Buziaki. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek!!! 27.11.09, 23:01 Zniżkę emocjonalna przenieś na ceny żywności, bardzo proszę, bo z torbami pójdziemy tyle ten nasz Syneczek Powrócony pochłania jamochłon jeden Nie bądź Moniu smutna, wszystko się na pewno ułoży. Nie natychmiast, ale z czasem na pewno i zacznij już teraz pomalutku obmyślać sobie jakieś ujutne, słodkie, w Twoim stylu, wakacje. I nie znikaj nam tak! Jak czuje się Twoja Mama i co z psiną? Odpowiedz Link
monia.i Re: Piatek!!! 27.11.09, 23:38 O, dzięki, Mamcia, miewa się, w miarę nieźle. To znaczy ona byc może miałaby inne zdanie na ten temat, ale pozwolę sobie na ocenę bez pytania. Egzystują razem z psiną, we dwie, też jakoś - cały czas mami powtarzam, jak jej dobrze robią spacery trzy razy dziennie - czasami w to wierzy. Nie jest to najlepszy układ, ale w tym momencie jedyny - i oby tak trwało jak najdłużej. Suczka cały czas jest nieprzewidywalna, gdy się trafi (przważnie w niedzielne popołudnie) że z nią idę na spacer do parku, to umieram ze strachu - pędzi do każdego psa bez względu na gabaryt i rasę - i czasem pozwala sobie na podszczypywanki - a mi sie skóra na plecach zjeża. Bo oczyma wyobraźni widzę, jak któryś czterołap się wkurza i rzuca..Nawet mu się nie dziwię, głupi sucz, no! Fedo, Ty fantazjujesz - co to są słodkie i w moim stylu wakacje? Generalnie to obawy mam, że przez najbliższe trzy lata wakacji wymagających jakichkolwiek finansów mieć nie będę. Ale, oczywiście, jakoś to będzie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek!!! 28.11.09, 00:03 Moniu, pewnie ze zawsze bedzie jakos, wakacje krajowe tez moga byc fajne! zasuw mamy ogolny, ale staraj sie nie poddawac smuteczkom! Serdeczniosci jak zawsze ci posylam O, wlasnie zaczela sie sobota! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobotnio ! 28.11.09, 11:30 "Fedo, Ty fantazjujesz - co to są słodkie i w moim stylu wakacje? Generalnie to obawy mam, że przez najbliższe trzy lata wakacji wymagających jakichkolwiek finansów mieć nie będę" To dokładnie na tym polega W ciągu ostatnich 6 lat zaliczyłam 2 wyjazdy po 4 dni i jeden prawdziwy w zeszłym roku do Francji. Co nie zmienia faktu że jednocześnie odbyłam kilkanaście pasjonujacych podróży we własnej głowie. Przygotowanych, obmyślonych i w zasadzie (nadal we łbie) odbytych. Dziecinka na mocno płatnych studiach, Synuś na wikcie i opierunku, le Mężowe interesa niewystarczajace żeby z nich żyć, a podstawa finansowa, czyli bezrobocie francuskie kończy się w styczniu. Moje próby wypłynięcia na szersze wody zawodowe, znowu spełzły na niczym i odwalam jedynie groszowe fuchy. Ale i tak mam głowe pełna wakacjii Zreszta Dziecinka zawzieła się i postanowiła ze będzie najlepszą studentką i przeniosą ją na dzienne (już ma 5 z rosyjskiego), Synuś (pewnie ma to po mamusi) wybiera sie na jesieni na rok do USA, le Męzowi krewni i znajomi, na pewno znajdą pracę, ja wygram dzisiaj 15 milionów, więc po co mendzić. Będzie dobrze, a nawet świetnie))) Zaczem udaje sie nad Wisłę korzystać z niesamowietej pogody! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 26.11.09, 00:21 Za mną dzień spędzony przy wezgłowiu chorego dziecięcia, posprzątałam, utuliłam, nakarmiłam, i jest lepiej jutro znowu polecę pobyć mamą dziecię nabawiło się zapalenia płuc w najmniej odpowiednim momencie... już szczęśliwie zdrowieje. pobyt w Zakopcu był boski, choć jak na mój gust przykrótki, ale pogoda była cudna (vide zdjęcia Fed), bogaty w nowe doświadczenia i wiedzę, o której się najstarszym góralom nie śniło... pomysł spuszczenia siebie samej ze smyczy jest naprawdę nie do pogardzenia, trzeba, od czasu do czasu zmienić klimat i widok za oknem dopełniam Fedowe obserwacje swoimi pozdr.d. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 26.11.09, 13:12 Dzewczyny, fotki cudne, gory na horyzoncie ,mgly ,dymy z komina, nostalgicznie i pieknie. Dado ,o jakaz to wiedze jestes teraz bogatsza, podziel sie tym odkryciem z nami. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 28.11.09, 20:04 Jutko,gwoli scislosci pragne przypomniec ze zastanawialam sie jak uda ci sie odpoczac bo pracujesz.Brak bagazu w takiej sytuacji to syf.Doskonale Cie rozumiem,ale ja jestem z tropiku to moze mam inne odczucia niz nasze mile Kolezanki w burym listopadzie. Dado,ciesze sie ze u Ciebie jest lepiej. Fed,ja dalej ci zazdroszcze Zakopca hi,hi. Moniu z forsa zawsze roznie bywa,niestety.Jestes strasznie fajna babeczka i meza masz tez hip.Glowka do gory. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 28.11.09, 22:51 Staralam sie dzisiaj unikac komputera, bo zaczely mnie bolec oczy. Wczoraj "dalam popalic, czytajac do 3 ciej rano. Troszke trzeba poszanowac narzad wzroku! No i wreszcie doczekalam sie dnia na luzie, oprocz bazarowych zakupow i blyskawicznego obiadku dla nas i corki, ktory zreszta ona zrobila w wiekszosci, tylko czytanie i spanie. Po meczacym tygodniu - jakze blogo! Foxie, nie napisalas jak sie udal indyk ? Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 28.11.09, 23:21 To prawda Mammajko ,skonczyly sie czasy ,kiedy mozna bylo czytac cala noc i nic, oczy zaczynaja sie buntowac. Mam przy lozku ksiazke "do zasypiania", okropne nudna. Po paru stronach oczy same sie zamykaja Dzis byl dzien kupowania prezentow mikolajowych dla dzieciaczkow i prac przeprowadzkowych czyli wozenia drobiazgow i szukania dla nich miejsca w nowym domu. Najbardziej w tej przeprowadzce dziwi mnie brak klotni, stawiania na swoim czy tez checi bycia szefem. Nikt nie chce byc tym rzadzacym ,pelna demokracja Widocznie tak tez mozna. Jutro wybieramy sie na uroczyste przyjecie z okazji 35 lecia slubu brata Rieksa, mojego chlopaka. Jak zwykle nie mam sie w co ubrac Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 28.11.09, 23:38 Verbeno, czytanie Twoich postów jest ostatnio jak deser przed snem. Sama słodycz i radość do poduszki))))) Strasznie cieszę się że Ty sie cieszysz i że jest tak jak być powinno! Odpowiedz Link
mammaja Niedziela 29.11.09, 13:31 Chmurno, troche chlodno, mnostwo zaleglych maili do odpisania. Ale najpierw z przyjemnoscia tu zagladam i pozdrawiam Jutro kupie kropelki do oczu! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 29.11.09, 14:32 Wczoraj zrobione z okna, zupełni ajk "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" Spilberga: Odpowiedz Link
foxie777 Re: Niedziela 29.11.09, 17:05 Mammajo,myslalam ze juz napisalam o indyku,ktory udal sie wysmienicie.Teraz powoli przygotowania do Swiat. Fed,czy ja moge teraz uzywac Fotosik,czy musze cos oplacac? U mnie zimno,nareszcie.Teraz mam strasznie duzo roznych karnawalowych imprez i Verbeno podobnie jak Ty nigdy nie mam sie w co ubrac,a szafa pelna.Teraz mam system,ze jak gdzies idziemy,a ja chce super wygladac wybieram sobie kreacje na kilka dni przed wyjsciem.Wtedy nie mam uczucia,ze nie zdaze,albo ze pusto w szafie. Jutro dalszy ciag terapji na kregoslup,ale czuje sie lepiej. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 29.11.09, 17:10 Ależ oczywiście ze możesz, nawet mam Cię w przyjaciołach foxie777.fotosik.pl/ Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela 29.11.09, 17:11 Powyżej wkleilam Ci sznurek do Twojego konta na Fotosiku.pl Za pieniadze wkleja sie tylko duże rozdzielczosci i takie tam się ma należności, ale generalnie usługa jest darmowa Odpowiedz Link
evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 29.11.09, 17:59 U mnie sezon na grype chyba juz przewialo 2 tyg siedza dzieci w domu .Jutro wielki powrot do szkoly .Mysle ,ze ta grypa sie od nas odczepi. W ciagu 1 ,5 miesiaca 2 razy nas dopadla no ile mozna ? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 29.11.09, 18:08 Przypomina mi to jedno z koszmarniejszych przeżyć macierzyńskich. Na wietrzną ospę zachorowal Najstarszy. A że było to w jednym z okresów rogatości, nie mogłam go z oczu spuścić i musiałam pilnować w domu zeby mi go nie podpalił, nie zmienił w lupanar, albo nie sprzedał. Po dwóch tygodniach objawy zaczął wykazywać Średni, wtedy 4-letni więc nie do zostawienia samopas, a jak on doszedł do siebie, to do gry wkroczyła Dziecinka. I tak udało mi sie spędzić w domu prawie nieprzerwanie 6 tygodni. O mało nie strzeliłam sobie w łeb Odpowiedz Link
evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 29.11.09, 18:17 Ano 6 tyg to koszmar a jeszcze z oczu niespuszczac strasznie wyczerpujace ,ASIO GRYPO I TYM PODOBNE WIRY .Jutro do 13 tej nastapi u mnie w domu przejmujaca cisza wreszcie Cala 3 ka pojdzie sie edukowac . Odpowiedz Link
jutka1 Melduje sie :-) 29.11.09, 19:25 Foxie, wolę paryski listopad od masakry, przez którą się musialam przeczolgac w tropikach. Na koniec wysiadl mi laptop, i nie moglam nic pisać ani czytać, a tu terminy gonią. (( Tak to pięknie wygląda na zdjęciach, nigdy by się człowiek nie domyślił jaki koszmarek miałam tak naprawdę. Widok z okna mojego pokoju: I pamiątka z jedynego spaceru po plaży, jaki mi się udało "zaliczyć" podczas tygodniowego pobytu: [/quote] Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 19:52 Home sweet home a na fotkach rzeczywiście wygląda sielsko i anielsko Odpowiedz Link
monia.i Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 21:05 O ja piórkuję - naprawdę piknie, panie tego...)) Fedo - ktoś podobno trafił te miliony w lotka - czy to Ty? Jeśli tak, to może jednak, mimo wszystkich "przeciw" pożyczę kasę i polecę na te leżaczki pod palmami Odpowiedz Link
jutka1 Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 21:25 Nie dodalam, ze w piatek siadla mi klawiatura w laptopie, biegalam naprawiac, nie dalo sie, kupilam nowa klawiature zewnetrzna. Wczoraj na lotnisku w Nowym Jorku, gdzie mialam 3 godziny na pisanie - laptop sie zepsul na dobre. Caly ten wyjazd bede wspominac, ehem, specyficznie. Moniek, jedz, byle nie do pracy. I tylko z bagazem recznym, a jesli nadajesz walizke na bagaz - wybieraj linie lotnicze, ktore maja co najmniej jeden lot dziennie do Twojego miejsca przeznaczenia pod palmami. Moj blad - wybralam linie latajace dwa razy w tygodniu. Odpowiedz Link
monia.i Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 21:45 A nienienie - do żadnej pracy. Wręcz przeciwnie, że tak powiem - najcięższą pracą byłoby wsmarowanie w obłe cielsko odpowiedniej ilości filtra A linię wybiorę jakąś komfortową - jako że pożyczę od Fedo górę kasy Jutek - ten wyjazd był ewidentnie przez kogoś źle zaurokowany - nikt Ci nie sprzedał jakiegoś krzywego spojrzenia w firmie przed wylotem? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 22:29 Przyjaciółka mi dziś to samo powiedziała: że ktoś mi ten wyjazd zauroczył i klątwę rzucił. Możliwe. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 22:55 Jutko,mam nadzieje ze nie masz az takich wrogow. Zdjecia oczywiscie urocze.Niestety jak sie musi pracowac,i na dodatek bez bagazu to nawet nie ma o czym mowic.Musisz sobie zrobic wycieczke relaksowa. Moniu,kto wie moze i Ty wyladujesz w tropikach.Nigdy nic nie wiadomo. Fed,zrobilas mi duza przyjemnosc tym ze jestem u Ciebie.Super. Teraz w "moim" ogrodzie bedzie urocza expozycja sztuki japonskiej artystki.Nazwisko mi teraz wylecialo. Pieknie wtapia sie w nature i jak tylko znajde chwilke to tu kilka wkleje. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
monia.i Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 23:03 Foxie - oczywiście, że wyląduję Jestem pewna, nie wiem tylko, kiedy, no ale to szczegół Mam nadzieję, że będę jeszcze piękna i młoda, żeby się cieszyć na całego Odpowiedz Link
evit.a Re: Melduje sie :-) 30.11.09, 08:52 Hej widoki piekne a co z tym bagazem dotarl w koncu ,omijajac ta nie mila przygode to wolalabym chodzic po piasku zamaiast w zimowych butach Odpowiedz Link
jutka1 Re: Melduje sie :-) 30.11.09, 08:58 Bagaż dotarł po pięciu dniach. Czytaj: 3 pełne dni robocze pracowałam bez mojej walizki, ubrana tak samo, piorąca bluzki wieczorem z nadzieją że wyschną na rano żeby nie chodzić na spotkania w przepoconych ciuchach. Odpowiedz Link