Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow !

17.11.09, 00:55
No rzeczywiście forum ozylo, cieszymy sie z nowych osob, nawet
ciemne dni listopadowe nie popsuja nam humoru, czego wszystkim zycze!
Obserwuj wątek
    • goskaa.l Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 07:12
      Mnie nie przeszkadzałaby listopadowa słota, gdyby nie sterty liści moknących w
      ogrodzie, ciężkich od wody, a które to liście muszę do worków wrzucić, żeby ZUK
      odebrał. Zdecydowanie wolałabym, żeby te liście były suche i lekkie.
      A tak to pogoda mnie nie wzrusza. Wczoraj przez godzinę zgrabiłam i zebrałam 3
      worki (poj. 160 l każdy). Nie pasuje mi jeszcze to, że muszę to robić przy
      świetle czołówki, bo latarnie uliczne (nieliczne) świecą w inną stronę, a dzień
      jasny spędzam w pracy i na dojeździe do i z niej.
      Poza tym humor mi dopisuje.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 08:10
        Goska, przy grabieniu lisci masz jako bonus piekny zapach jesieni, w
        domu tego nie czujeszsmile
        Wczorajsza wizyta u notarisza byla poczatkiem skomplikowanego
        zalatwiania spraw pt. zycie we dwoje. Notariusz spytal na wstepie o
        nasze fundusze emerytalne i testamenty na wypadek smierci jednego z
        nas.
        To wlasnie lubie w Holandii, czlowiek nie zdazy zamieszkac razem a
        panstwo troszczy sie o jego majatek i emerytury w razie zejscia. Nie
        wazne nawet jaki ten majatek jest, sa spadkobiercy i trzeba wszystko
        uregulowac. Notariusze musza przeciez zarobic.
        Bedziemy dzialac dalej ,na razie powoli pakuje ksiazki, wczoraj przy
        pakowaniu zaczytalam sie do nocysmile
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 08:25
          No i fajnie, przynajmniej nikt nie będzie miał złych niespodzianek.
          Lubie takie proste podejście do sprawy. Zero hipokryzji.
          W Warszawie na razie buro i wilgotno. Muszę się spręża bo zaraz iję
          na badania. Jak ja to lubię, całe przedpołudnie u lekarzasad
          P.S. Do Loczka odnośnie poprzednich dzisiajek, oczywiście że nie!
      • flisy Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 08:29
        Podziwiam z tym zgrabianiem liści.

        Listopad jak listopad,nie gorszy i nie lepszy miesiąc od innychsmile

        Złote, żółte i czerwone
        opadają liście z drzew,
        zwiędłe liście w obcą stronę
        pozanosił wiatru wiew.

        Nasza chata niebogata,
        wiatr przewiewa ją na wskroś,
        i przelata i kołata,
        jakby do drzwi pukał ktoś.

        W mokrych cieniach listopada
        może ktoś zabłąkał się?
        Nie, to tylko pies ujada.
        Pomyśl także i o psie.

        Strach na wróble wiatru słucha,
        sam się boi biedny strach,
        dmucha plucha-zawierucha,
        całe szyby stoją w łzach.

        Jakiś wątły wóz na szosie
        ugrzązł w błocie aż po oś,
        skrzypią, jęczą w deszczu osie,
        jakby właśnie płakał ktoś.

        Mgły na polach, ciemność w lesie,
        drga jesieni smutny ton,
        przyjdzie wieczór i przyniesie
        sny i mgły, i stada wron.

        Wyjść się nie chce spod kożucha,
        blady promyk światła zgasł,
        dmucha plucha-zawierucha,
        zimno, ciemno, spać już czas.


        Jan Brzechwa
        • mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 11:34
          Pozdrawiam i pedze do fryzjera, wreszcie! Liscie juz mam prawie
          zagrabione, ale ciagle leca. na szczescie wywozimy je taczka do lasu
          po drugiej stronie ulicy - mam nadzieje, ze to nie jest zabronione!
          Pieknie tam sie rozloza smile Verbeno, tez popieram takie czytelne
          uklady - bardzo zdrowe dla psychiki smile
          • monia.i Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 12:03
            Pozdrawiam wszystkich listopadowo, widzę, że dużo się dzieje i u Was, i na
            forum, Verbence gratuluję pomyślnego rozwoju sytuacji osobistej, za Jutkę
            trzymię kciuki, w końcu kiedyś musi się udać, więc czemu nie teraz? Mammaju,
            chyba nieźle byłoby obgadać z synową kwestię krasnoludki, ewentualnie
            doprecyzować zakresy, żeby się nie nakładały i nie popsuły relacji - i synową i
            z Krasnoludką.
            Wszystkim miłego dzionka życzę - o - i przepraszam, że w sobotni wieczór byłam
            taka monotematyczna ale problem mnie męczył a w dodatku na pociechę czerwonego
            winka być może troszkę nadużyłam smile
          • goskaa.l Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 17.11.09, 13:36
            Mammaju, niestety mieszkam w centrum miasta, dzielnica raczej reprezentacyjna.
            Zostawiłabym te liście na ziemi, ale w ogrodzie jest też kasztanowiec, a jego mi
            szkoda (ten szrotówek), więc liście zbieram.
    • flisy Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 18.11.09, 08:02
      Słonko świecismile
      • goskaa.l Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 18.11.09, 09:14
        Szaro i ponuro. Ciepło, jeszcze nie pada.
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 18.11.09, 10:05
          Nie pada, to faksmile
          Dzisiaj rano z lustra spojrzał na mnie stary cho-cho. Wpuszczane mi
          wczoraj do oczu różności, oczywiście wywołały reakcję alergiczną i
          jestem zapuchnięta i cała pokryta ochydną dziko swędzącą, wysypką
          przypominającą tłustą kaszkę manne. A oczy w ogóle nie występują w
          przedstawieniu. FUJ!
          Mammajko Twoje ostrzeżenie w tremacie żarełka w Zakopcu, biore sobie
          głęboko do serca!
          Idę z Krowisia nad Wisłę, acz niechętnie ze względu na wygląd. Może
          wyjatkowo to ja powinnam założyć kaganiec?
        • mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 18.11.09, 10:24
          U mnie jeszcze pochmurno, ale slonko troche przebija sie blaskiem
          wsrod szarosci. Modrzewie juz calkiem zolte, malownicze. Szkoda. ze
          takie kiepskie swiatlo, w sloncu wygladaja na zlote- teraz tylko tak;

          http://images36.fotosik.pl/115/39779de6c90c2971med.jpg
          • jutka1 Na chybcika 18.11.09, 10:34
            Zatesknilam za moimi modrzewiami, Mammajko... sad

            Tylko melduje sie na chybcika, bo mam mnostwo pracy i musze leciec dalej. Ale
            wszystkich nieustannie pozdrawiam. smile
            • mammaja Re: Na chybcika 18.11.09, 20:17
              A dzionek mialam pelen niespodzianek - wlasnie wrocilam z
              miedzyleskiego sżpitala, gdzie odczeka;am pare godzin na rozmaitych
              korytarzach, towarzyszac malzonkowi. Dobrze, ze mialam ksiazke do
              czytania! Padam na pisk (zam.)
              • ewelina10 Re: Na chybcika 18.11.09, 20:47
                przyjaźnie pomacham tylko łapką. cieszę się, że z wykładów do domu jechało mi się 30 minut. a łazienkowski jest teraz bardziej przepustowy niż grota
                • jutka1 Re: Na chybcika --- Kupiłam!!! :-))) 18.11.09, 22:11
                  Wre szcie kupiłam! Po miesiącach wybierania, decydowania się, kupiłam w firmie
                  przyjaciela z Waszyngtonu nowego laptoka. smile))
                  Sony VAIO seria NW, potężna pamięć i prędkość, wypalarka CD/DVD/BlueRay, MS
                  Office, Adobe Photoshop, kamerka i mikrofon, mysza "optyczna", no cudo, cudo.
                  I cena 33% niższa niż ten sam model w Europie. Tyle, że muszę poczekać, bo
                  będzie przywieziony z USA na początku stycznia.
                  Cieszę się smile))))))
                  • mammaja Re: Na chybcika --- Kupiłam!!! :-))) 18.11.09, 23:02
                    Gratuluje, Jutko, zakup imponujacy!
                    Ew, zdradzisz gdzie chodzisz na wyklady? Lazienkowskiej sie boje,
                    wszyscy narzekaja na korki!
                    Poza tym chyba nie uda sie uniknac opercji mzonkowej - sama w sobie
                    jest dosyc banalna, ale w jego akurat oprzypadku szereg komplikacji -
                    mo, ale to po nowym roku, teraz szpitale nie maja kasy.
                    • verbena1 Re: Na chybcika --- Kupiłam!!! :-))) 19.11.09, 08:01
                      Jutko, niech Ci sie dobrze na tym laptoku pracuje i samo sie piszesmile
                      Tez przymierzam sie do kupienia laptopa, po przeprowadzce do
                      chlopaka nie bedzie miejsca na dwa komputery obok siebie a nie
                      chcemy siedziec w dwoch pokojach rozdzielenismile

                      Obudzilam sie dzis z przerazajaca mysla - co ja zaloze na siebie w
                      czasie swiat?
                      Rozbawilo mnie to niezmiernie, przede mna przeprowadzka, calkowita
                      zmiana zycia a ja sie martwie co na siebie zalozyc. Kobiety juz tak
                      maja,co zrobicsmile
                      Humor dopisuje bo za oknem sucho, moge jechac rowerem do pracy!
                      Milego dniasmile
                      • fedorczyk4 Czwartek 19.11.09, 10:12
                        No,no, no, ale fajnie się porobiło, nowe słoenczko u Verbeny, nowy
                        laptop u Jutki. Mm, współczuję Mżonkowi i Tobie. Wiem jak to jest,
                        nawet najmniejsze interwencja, jest niezwykle streująca i zeby nie
                        wiem jak człowiek sobie to racjonalizował to i tak umiera ze
                        strachu.
                        Nie wiem czy zauważone zostały męskie wpisy na autoportretach, więc
                        zwracam uwagę na niesmile
                        Ja ciągle wyglądam "nieszczególnie", ale nic to. Nie popsuje mi to
                        samopoczucia, o niesmile
                        • malosia06 Re: Czwartek 19.11.09, 10:26
                          fedorczyk4 napisała:
                          > Ja ciągle wyglądam "nieszczególnie", ale nic to. Nie popsuje mi to
                          > samopoczucia, o niesmile
                          No, to mi się podoba. Chociaż jedna nie mówi o negatywnym wpływie pogody na stan
                          swoich myśli, a wręcz przeciwnie. Czy Ty z trygonu ognia jesteś?
                          • fedorczyk4 Re: Czwartek 19.11.09, 10:47
                            Ja nawet nie wiem co to jest "trygon ognia", ale pogoda żeby nie
                            wiem jaka nie była nie jest w stanie wpłynąć na mój nastrój. Zresztą
                            mało co mi go psuje, poza głupotą, w tym również osobistąsmile
                            To co z tym trygonem?
                            • fedorczyk4 Re: Czwartek 19.11.09, 10:51
                              Już wiem. Nie, ja jestem trygon powietrza, ale ponieważ mam silny
                              ascendent ognia, to może być i taksmile
                              • evit.a Re: Czwartek 19.11.09, 11:12
                                Fajnie ja mam trygon pogodowy ,ale znam tego przyczyne ,wiec juz
                                wiecej o nastrojach pogodowych moich nie wspomne by niedokladac
                                ponurych tematow o nastrojach
                                • mammaja Re: Czwartek 19.11.09, 11:21
                                  Musze sprawdzic swoj tryton, ale bez wzgledu na to jaki jest - co
                                  sie musi to sie robi smile
                                  • evit.a Re: Czwartek 19.11.09, 11:25
                                    Moze okazja jest by kazdy sprawdzil swoj trygon ?
                                    • ewelina10 Re: Czwartek 19.11.09, 12:25
                                      Fajnie macie, bo a to szykują się wyjazdy a to nowy laptok w drodze

                                      A ja też mam fajnie, bo jadę zmienić książki do bibioteki smile
                                      • mammaja Re: Czwartek 19.11.09, 21:51
                                        Jezeli to co mysle, to moze sie kiedys spotkamysmile
                                        Dzisiaj wykonalam rewelacyjny powrot do domu - rekord w omijaniu
                                        korkow smile Mam jeszcze troche pracy na jutro, a myslalam nawet o
                                        zalozeniu odpowiedniego watku dla mieszkancow stolycy smile
                                        • mammaja Piatek sloneczny! 20.11.09, 10:27
                                          Nareszcie pelne slonce, nie bedzie powodow do narzekania na
                                          listopad ! Mam nadzieje, ze dziewczyny w Zakopanym tez beda mialy
                                          piekne widoki smile
                                          Siedze w przelewach do banku i zgrzytam zebami! Zaraz biegne dalej,
                                          pozdrawiam !
                    • ewelina10 MM 19.11.09, 12:23
                      Mam nadzieję, że u twojego mżonka to nic poważnego, jeśli może z tym poczekać do stycznia.

                      Wszędzie się ciężko jeździ, ale teraz trwające remonty na Grota i budowa Północnego utrudniły nam bardzo dojazdy.

                      Mmko, pisałam już o tym. Tak sobie potrochu trenuję starą głowę na byłej uczelni wink
                      • verbena1 Piateczek 20.11.09, 16:29
                        Mammajko, koniec roku jest niezbyt mily dla bankowcow, pieniazki
                        uciekaja w zawrotnym tempie, strach myslec. Teraz mam
                        dwoch "przyszywanych" wnukow, ktore czekaja na Mikolajowe
                        prezenty ,no i rodzina mi sie powiekszylasmile
                        Wrocilam zadowolona z warsztatow malarskich, portret byl tak
                        udany ,ze "modelka" poprosila o podarowanie. Coraz bardziej podoba
                        mi sie portretowanie, zwlaszcza rysunek weglem. Tak bardzo sie
                        skupiam i wczuwam ,ze teraz jestem jak oklapniety balonik a chlopak
                        czeka z obiadem, musze byc punktualniesmile
                        Milego piatkowego wieczorusmile
                        • mammaja Re: Piateczek 20.11.09, 18:24
                          To wspaniale ze chlopak czeka z obiadem! A kupowanie dla dzieciakow
                          to zama przyjemnosc - chociaz bywa klopotliwe smile
                          Jutro mamy wieczor spiewajacy dla szeorkiej publicznosci, dzisiaj
                          byla ostatnia proba, potem zkupy, gotoanie obiadu i padlam jak
                          norka. Godzinka snu swietnie stawia na nogi! mamnadzieje, ze weekend
                          bedzie sympatyczny!
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 21.11.09, 09:29
      Mnie temeratura minęła w ciągu 3-ch dni, zobaczymy jak to się teraz uda małżonkowi z moją troskliwą leczniczo-kulinarną opieką smile
      • mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 21.11.09, 12:48
        Napewno uda sie, opieka w domu i to trosklowej malzonki - lepsze
        niz wszystkie apteki smile
        Zrobilam noca prezentacje z tekstow piosenek, przeplatana bardzo
        ciekawymi ilustracjami (ściagniatymi z netu), jestem w niedoczasie,
        wiec tylko pozdrawiam - do wieczora!
        • verbena1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 21.11.09, 17:01
          Pozwozilam wreszcie w jedno miejsce wszystkie moje obrazy
          rozproszone od roku po ludziach. O niektorych juz prawie
          zapomnialam. Teraz bede miala swoja pracownie a obrazy porozwieszam
          po calej nowej chalupce i co rusz bede zmienialasmile
          Przede mna jeszcze przeprowadzka, swieta a potem juz moge troche
          odpoczac. Chociaz ta kolejna przeprowadzka nie jest bardzo meczaca,
          przewozimy codziennie male rzeczy a na koncu meble.
          W miedzyczasie ciagle jakies wychodne dla odpoczynku, dzis wieczorem
          idziemy na urodziny, zaraz zaczne przeistaczac sie z Kopciuszka w
          Krolewnesmile)

          Piekna rzecz dzis widzialam. Dziesiatki dzikich gesi, wylaniajacych
          sie z mgly, lecacych w rownych odstepach i gadajacych ze soba.
          Lecialy dosyc nisko i ich geganie bylo swietnie slychac, zdawalo
          sie ,ze rozmawiaja ze soba w czasie lotu. Cudny widok.
          • foxie777 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 21.11.09, 18:10
            Verbeno,ja tez uwazam,ze milosc miloscia,ale notariusz potrzebny.
            U mnie dzien mily,ide do "mojego" ogrodu na festival roznosci.
            Pogoda super,nie za goroca.
            Zastanawiam sie czy rzeczywiscie jest roznica z czuciem sie swobodnie
            na forum zamknietym.Ostatecznie nigdy do konca nie wiadomo z kims
            sie rozmawia.
            Ja sie czuje bardzo swobodnie tutaj.
            pozdrawiam tropikalnie
    • jutka1 Melduję się z Bergamutów :-) 21.11.09, 22:02
      Doleciałam. Bagaż - nie. sad(( Utknął co najmnie do środy w Nowym
      Jorku. Jasna cholera. Musiałam dziś pojechać "do miasta" i wydać
      mucho dinero na kilka ciuchów i buty, plus desusy i te rzeczy. grrrr.

      Ale poza tym: pogoda zmienna, gorąco, wietrznie, wilgotność
      powietrza do wytrzymania, za oknem pokoju moje patio z leżakami i
      hamakiem, za patio plaża i woda. Cudo.
      Dzisija odsypiam, jutro pół dnia "turystuję" (może pójdę z moim
      kolegą pracowym popływać łódką jego kumpla), pół dnia pracuję.
      Dzisiaj postanowiłam nie robić NIC. Mam za sobą nieprzespaną noc,
      brak bagażu, etc. - koncentruję się więc na wytrzymaniu do wieczora
      bez spania, potem się walnę i jutro będzie lepiej. smile

      A teraz biorę kryminał i idę na plażę czytać przy szumie fal. smile

      Pozdrawiam serdecznie smile
      • mammaja Re: Melduję się z Bergamutów :-) 21.11.09, 22:20
        Wspolczuje, Jutko! To bardzo nieprzyjemne zdarzenie - od kiedy moj
        bagaz "utknal" na liniach wloskich, postanowilam brac do recznego
        przynajmniej podstawowe kosmetyki i zapasowe desusy smile oczywiscie
        potem zapomina sie takich drobiazgach. Znany historyk sztuki i
        smakosz, Tadeusz Przypkowski zaskarzyl z kolei linie francuskie o
        zmarnowanie serow, ktore lataly do Indii ( nie wiem czemu) i z
        powrotem. Z wujenka z NY kupowalysmy na gwalt "wyjsciowe buty" i
        pozyczalam jej czarna kiecke, bo miala wieczorem jakies wyjscie, a
        bagaz przylecial na drugi dzien smile Tak, ze uzbroj sie w cierpliwosc,
        a moze ciuszki z Bergamutow okaza sie niezmiernie atrakcyjne smile
        Verbeno - podziwiam zmiany w twoim zyciu i ich szybka realizacje.
        Wrocilam z imprezy, ktora prowadzilam i pochwale sie ze odnioslam
        sukces smile nawet sie nie spodziewalam. Zrobilam prezentacje z
        wybranych obrazow Kossakow, Grottgera i archiwalnych fotografii -
        ilustrujaca teksty znanych piesni i piosenek ulanskich i
        legionowych. Naprawde swietnie wyszlo. Dostalam mnostwo "wyrazow
        uznania" - a swoja droge posiedzialam nad tym pare nocek. Warto bylo!
        Towarzystwo poltorej godziny radosnie spiewalo przy akompaniamencie
        uroczej pianistki. Prawdziwy relaks! Wreszcie odespie te zarwane
        nocki!
        Foxie, ciesze sie ze masz sympatyczna pogode i pozdrawiam!
        • ewelina10 Re: Melduję się z Bergamutów :-) 22.11.09, 10:11
          Co tam bagaż znaczy w takim egzotycznym miejscu smile


          Wygląda na to, że choroba zaczyna odpuszczać. Ja jestem zdrowa, ale inhalacje sobie też robię, tak na wszelki słuczaj.
          • evit.a Re: Melduję się z Bergamutów :-) 22.11.09, 10:56
            Jutko zazdroszcze Tobie wyjazdu aczkolwiek niewiadomo czy powroci
            utracony Twoj bagaz ,ale szum fal i widoki dadza rekompensate w
            oczekiwaniu na pozytywna wiadomosc o Twoim bagazu.
    • evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 11:17
      Mammajo wlasciwie masz racje ,ze bede miala wiecej czasu na
      pisanie ,bardzo fajne jest Wasze forum, dzieki za przygarniencie
      mojej skromnej osoby ,troche marudnej zapewne, ale wytrzymacie chyba
      zemna ?
      • mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 11:29
        Wytrzymamy napewno smile Milo, ze sie zadomowilas.
        Dzisiaj zrobilam sobie przykemnosc, ktora nic nie
        kosztuje.Poczytalam w lozeczku do 10 rano. Teraz kawka i gotowanie
        obiadku, a moze spacere? pogoda mglista.
        Ewelinko, z czego robisz inhalacje?
        • evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 11:33
          Ewelinka tak ma moja corka na imie ,a inhalacje robie wziewne z
          dysku ,wlasnie Ewelinka moja ma tez podejrzenie o astme ,czesto
          choruje na zapalenie tchawicy i krtani ,nawet testow niemozemy jej
          zrobic bo ciagle kaszle
          • ewelina10 MM 22.11.09, 12:12
            Inhalol, olejki: sosny, tymianku, mięty, terpentyny
        • ewelina10 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 12:14
          taaa ... taka pogoda też przynosi pozytywy, bo ciepluteńki kocyk, miękki fotelik, a w ręku dobra książeczka smile
          • foxie777 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 17:04
            Evito,z zasady nie wtracam sie do spraw medycznych,ale tu nie
            wytrzymalam.
            Leczenie tego typu objawow sposobami domowymi jest ok,ale NIGDY
            nie zastapi wlasciwej kuracji medycznej.Jesli dziecko nie moze
            jak piszesz nawet byc przetestowane [czego nawet sobie nie wyobrazam}
            Musi byc pod opieka dobrego specjalisty.Zycze powodzenia.
            Poniewaz mala ze mnie podrozniczka to mi sie nie przydazylo to
            co ma Jutka.Tak sie mowi,kupic nowe,ale jak czlek nie zna miejsca
            to moze stracic duzo czasu na takie dyrdymaly.Mam nadzieje,ze doszly.
            Dzis znowu idziemy do ogrodu.Tam jest cudownie,Dzis moze troche
            popstrykam.
            O pogodzie pisac juz nie bede,bo teraz jest wspaniale zawsze.
            pozdrawiam tropikalnie
            • jutka1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 22.11.09, 19:17
              Foxie, bagaż będzie, o ile będzie, najwcześniej w środę, bo te linie
              przylatują tu tylko 2 razy w tygodniu. Kupiłam niezbędniki, w środę
              zobaczymy. Ale ale. Dzisiaj poszłam do drugstoru i się załamałam.
              Krem z blokadą słoneczną do ciała + do twarzy, balsam do ciała po
              opalaniu, grzebień, krem na noc, krople do oczu, dezodorant,
              plastikowe najprostsze Bic maszynki do golenia i butelka wody - 150
              USD. Ja pierniczę. uncertain//

              No nic. Byłam dzis na spacerze po plaży, zjadłam lunch, teraz muszę
              trochę popracować 2-3 godziny, potem kolacja ze znajomym, a potem
              przylatuje mój konsultant i zaczynamy maraton zawodowy.
              Pogoda ładna, bardzo ciepło, wilgotność powietrza do zniesienia, a i
              komarów jakby mniej niż zwykle. Odpukać.

              Pozdrawiam i idę na taras czytać, coby móc potem coś napisać.
              Czirs ;-D
              • foxie777 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 23.11.09, 06:21
                Jutko,coz teraz mozna kupic za 150.Niestety nie za wiele,chociaz
                podobno w Europie jeszcze drozej,na Wyspach niektorych tez.
                Czy sie kapalas?.
                Ciekawi mnie czy jestes w stanie wypoczac,bo to jest w sumie wyjazd
                "pracowity".
                Ja oczywiscie jak zwykle markuje,a jutro do pracy.
                Dzis znowu spedzilam sliczny dzien w "Ogrodzie".Czas leci mi
                strasznie,juz w czwartek Swieto Dziekczynienia.
                pozdrawiam tropikalnie




                • jutka1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 23.11.09, 12:00
                  Foxie, moj strój kąpielowy jest w bagażu smile Nie kąpałam się, byłam
                  tylko na długim spacerze po plaży, z nogami w wodzie. Dzisiaj
                  powtórzę.

                  Jesli chodzi o ceny: Paryż sie chowa w porównaniu z tym tutaj.

                  No nic, w środę mam nadzieję dojedzie mój bagaż. Podkreślam, że "mam
                  nadzieję" big_grin
                  • mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 23.11.09, 20:42
                    Caly dzien w zabieganiu za sprawami formalnymi naszego
                    uniwersytetu, podpisywanie umow, takie nudne i konieczne do
                    zalatwienia sprawy, synowa jutro wczesnie rano wylatuje do Paryza,
                    no zobaczymy jak poradzimy sobie z Frankiem smile Rewelacji zadnych nie
                    mam, ide ogladac najpopularnieszy polski serial smile
                    • mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 24.11.09, 15:35
                      No i od rana skaczemy przy maluchu, najpierw Krasnoludka, potem
                      moja corka byly na spcerku. Niestety nie mozemy sluzyc mu cycem z
                      mleczkiem, zeby usnal - wiec pozostaje spacerek.
                      Synowa tymczasem dzwonila juz 3 razy - ale mysle, ze wrazenia
                      paryskie ( chociaz w wiekszosci czasu na konferencji) pozwola jej
                      zniesc tesknote za pierwszy raz odlaczonym synkiem. Pojutrze skonczy
                      10 miesiecy!
                      Pisze monotematycznie, ale narazie to jest temat nr 1.
    • flisy Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 23.11.09, 09:56
      Gdyby poniedziałek był trzecim dniem tygodnia to byłby równie nie lubianym dniem?
      • evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 24.11.09, 21:30
        Jutka wrzuc fotki ,jak zlapiesz chwile wolnego ,pogapimy sie chociaz
        na slonce ,czysta wode i przystojniakow i koniecznie temat numer
        1 ,pokaz widoki wyspy nie badz taka pliss.
        • jutka1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 24.11.09, 21:42
          Od wczoraj leje. Fotki wrzucę po powrocie.
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 24.11.09, 21:57
            A trzy damy w Zkopanem (nym) miały pogodę jak z bajki. Od piatku do
            wtorku słońcesmile))
            Było absolutnie cudownie!
            • verbena1 Srodek 25.11.09, 08:18
              Jutko, wspolczuwam z powodu bagazowych problemow, mysle ,ze juz
              wszystko jest na miejscu.
              Mammajko, taki 10 miesieczny maluch potrafi juz niezle rorabiac, nie
              mozna sie przy nim nudzic. Niedlugo zobaczy pierwsza choinke i
              wszystkie te migocace lampki, bedzie uciecha.
              Fed, nie wiem kim byla ta trzecia osoba w Zkopanym ,jesli w typie
              dwu pozostalych to pozostawiam bez komentarzasmile Czekam na obszerna
              relacje.
              Wczoraj mialam zly dzien ,wszystkie moje biorytmy znalazly sie chyba
              w glebokim dole. Przyszly dziewczyny na wieczorne ploty a ja mialam
              ochote pojsc do lozka i zasnac. Rozlalam herbate parzac sobie reke,
              zapomnialam podac salatke, nie chcialo mi sie wogole ruszyc z
              miejsca.
              Dzis jestem wyspana i wszystko wrocilo do normy, musze dluzej
              pracowac co mnie zupelnie nie cieszy ale potem ide do chlopaka na
              obiad, czyli troche zlego i troche dobregosmile
              Milego dniasmile
              • fedorczyk4 Re: Srodek 25.11.09, 11:29
                Jak chodzi o pogodę i widoki to było tak:

                http://images8.fotosik.pl/133/563c31848eb0fbd1.jpg
                http://images8.fotosik.pl/133/c490f9d32ddeb3e9.jpg
                http://images6.fotosik.pl/574/3f02f8a1c17f0d1c.jpg
                http://images6.fotosik.pl/575/29860dc7ca4e8f6d.jpg
                http://images8.fotosik.pl/134/31603af31d3cde89.jpg
                http://images8.fotosik.pl/134/3786680f2f192a84.jpg
                http://images6.fotosik.pl/575/a2e6e61732c037fd.jpg

                Jak chodzi o to z kim chodziłyśmy, to "tą Trzecią" była moja
                przyjaciółka której syn jest Kastorem od Polluksa, czyli drugą
                połową mojego syna. Uwielbiam ją i mogłabym jeść łyżką wazową.
                Wesoła, inteligentna , temperamentna i zawsze gotowa do akcyjkismile))
                • mammaja Re: Srodek 25.11.09, 12:01
                  Fed, piekne te osniezone szczyty, no ispacer na Gubalowce zaliczonysmile
                  A piesek to czyj? Musialo byc super smile
                  Wczorajsze usypianie bez mamy calkiem nie udalo sie tatusiowi,
                  dopiero babcia stara metoda spiewania do znudzenia kolysanki "dala
                  rade". Dobrze, ze dzisiaj wieczorem juz wroci mama, bo niedalabym
                  rady na dluzsza mete smile
                  Fed, sa teraz dni z bardzo zlym cisnieniem - dobrze, ze masz te
                  jasne chwile z chlopakiem smile
                  • fedorczyk4 Re: Srodek 25.11.09, 12:16
                    Gościu był właścicielem budowy na której dachu siedział i panów
                    pracujacych na niejsmile
                    Fakt że ciśnienie jest do D. Odzczułyśmy to z Dado już w Zakopcu,
                    ale było po prostu genialniesmile
                    Mammajko pomyśl jak to jednak miło być babcią, zawsze można doczekać
                    na powrót mamusi!
                    Po południu jadę do "naszego" Franka, bo juz bardzo dawno go nie
                    widziałam.
                    A teraz wymarsz nad Wisłęsmile
                    • mammaja Re: Srodek 25.11.09, 15:52
                      Fed, zgodnie z natura mamusie maja wiecej sily, ale babcie bywaja
                      niezastapione smile idziemy dzisiaj z mzonkiem do Romy na "upiora w
                      Operze", dziecie zostawiamy jego tatusiowi - pojade po mame na
                      lotnisko. Nie bylam w Operetce od czasu "Kotow" - mam nadzieje ze
                      poziom bedzie niezly smile
                      • mammaja Re: Srodek 25.11.09, 23:25
                        Melduje, ze wystawienie Upiora bez zarzutu smile Dekoracje, kostiumy,
                        efekty - warte obejrzenie. A muzyka jaka jest - wiadomo. Nie moja
                        ulubiona, ale w sumie mily wieczor. Synowa wrocila, mam nadzieje
                        wrocic do formy smile
                        • foxie777 Re: Srodek 26.11.09, 00:23
                          Jutko,myslalam ze Paris jest w czolowce drozyzny.
                          U nas tez leje dzisiaj,ale dla mnie jak wiesz to jest ok.
                          Wszystko juz mam przygotowane na jutro.Indyk zamarynowany.
                          Nadzionko robie jutro i sos do kartoszkow tez z samego rana.
                          Jak juz pisalam bardzo lubie ten dzien.Jest rodzinnie,cieplo
                          i do tego pyszne jedzonko.
                          Fed,zdjecia fajne,tez bym chciala tak sobie pojechac do Zakopanego.
                          Niestety musze troszke poczekac.
                          Mammajo,powiem Ci prawde, ze troszke Ci zazdroszcze tego Wnusia.
                          Ja osobiscie chcialabym Wnuczke,ale na razie na to sie nie
                          zanosi.Zobaczymy/
                          pozdrawiam tropikalnie
                          • mammaja Re: Srodek 26.11.09, 01:15
                            Foxie, doczekasz sie napewno smile A maluch jest przemily, to fakt smile
              • jutka1 Re: Srodek 26.11.09, 05:19
                sad(((

                Nic nie jest na miejscu, i wszystko jest do doopy. Pardon.
                Bagazi ciągle niet.
                mam dość i chcę do domu. sad

                Baj. sad
                • goskaa.l Re: Srodek 26.11.09, 06:34
                  Jutko, współczuję Ci serdecznie. Pozostaje jedynie nadzieja, że jednak kiedyś dotrą.
                  • fedorczyk4 Czwartek 26.11.09, 09:48
                    Mm, cieszę się że Ci się podobał spektaklsmile Foxie, ja też sobie
                    zamawiałam wnuczkę, ale wiadomo jak to jest człowiek strzela Pan
                    Bóg ...... nosismile Na następne wnucze mam nadzieję uda mi sie
                    poczekać, bo Synusiowa za nic nie chce więcej, więc następne padło
                    by na Środkowego, albo Dziecinkę, a ci kompletnie nie powinni
                    jeszcze rozmnażać się!
                    Mój szykuje sie na jakiegoś naukowca bo za nic ma bajeczki, za to
                    wie juz wszystko o anatomi, funkcjonowaniu organizmu, oraz faunie na
                    ziemi. Aktualnej i byłej.
                    Jutko, bagaże wrócą jak bumerang! I pociesz sie że zawsze może byc
                    gorzej. Zresztą bez bagaży na Bergamutach toż to egzotyczna
                    przygoda, a nie upierdliwośćsmile
                    Dado, też myślę że ciut za mało było, ale jak mawiaja francuzi: co
                    już jest wzięte, nie jest już do wzięciasmile
                    Mawiają to w znaczeniu lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachusmile
                    W ramach pogóralskich reminiscencji oświadczyłam Krowisi że ma sobie
                    przypomnieć o swoich korzeniach i łazimy w górę i w dół po Skarpie.
                    Więcej się nie dam zaskoczyć górom!
                    • ewelina10 Re: Czwartek 26.11.09, 12:51
                      Fed i Dado krótki wyjazd, ale grunt że wam się udało wyjechać i jesteście zadowolone. A za fotki dziękuję. A do Zakopanego to ja zawsze i chętkie i nawet kiedykolwiek.


                      Fajnie być babcią i jak się człowiek zmęczy, to można zawsze oddać mamie. Czas mija i już nie wypada nazywać go Tuptulińskim. U mnie też na nowego wnuczęcia się nie zanosi.

                      Wczoraj dostałam po kieszeni. Zaparkowałam w miejscu gdzie nie powinnam, zwyczajowo tam gdzie i inni często korzystają. Miałam jeszcze trochę czasu i coś mnie tknęło, żeby wystawić nosa na zewnątrz budynku. Moje auto już było przygotowane do wjazdu na lawetę. Mimo, że nie było holowania ścieli mnie na 388,- zeta i na stuzłotowy mandat kredytowy. Kieszeń zrobiła się pusta, spóżniłam się, ale i tak się pocieszałam, co by było, gdybym późnym wieczorem po wyjściu odkryła, że nie ma mojego autka.
                    • jutka1 Re: Czwartek 26.11.09, 13:28
                      Fedo, przepraszam ale. JAKA egzotyczna przygoda? Gdybym tu byla na
                      wakacjach to bym spokojnie kupila szorty i kaspielowki, siedziala
                      na plazy i moczyla dupe popijajac drinki z parasolka w szklance. Ale
                      nie jestem na wakacjach. Jestem w pracy. Codziennie m
                      am spotkania w urzedach, a przez zgubiony bagaz nie mam zawodowych
                      ciuchow, jestem spocona, pogryziona przez komary, nie mam kremow,
                      szczotki do wlosow (nie moge dostac - niby nic ale pokazuje), jeszt
                      30C i 100% wilgotnosci powietrza.

                      Chyba na glowe uypadlas: "egzotyczna przygoda!" sad(((
                      • fedorczyk4 Re: Czwartek 26.11.09, 13:52
                        Może i upadłam, ale Ciebie rzeczywiście chyba pokąsało nieźlewink
                        • mammaja Re: Czwartek 26.11.09, 14:26
                          ha, ha - ale uroczy dialog smile)))
                          Dado - jak zwykle nastrojowe fotki, budza nostalgie za gorami.
                          Jestem ciagle biegiem i z reka w nocniku. Najprostsze sprawy
                          potrafia rozrastac sie jak hydra - i zamiast zajac godzine, zajmuja
                          trzy dni. Ae o tym kiedy indziej, bo to temat na osobny watek.
                          Co do wnukow, to zobaczymy kto pierwszy zdubluje wnuka smile
                          • ewelina10 Re: Czwartek 26.11.09, 20:42
                            Wprawdzie było do Fed, ale ja też coś pisnęłam wcześniej o tej egzotyce ... a więc przygryzam sobie język bo te 100 % wilgotności mnie złamało.

                            Pomna wczorajszej kary zapłaciłam dwukrotnie za 4 godziny parkingu. Wybiło mi się do 17,13, a spotkanie miało się przeciągnąć do 18-tej. Po tej traumie z torbami chyba pójdę
                            • jutka1 Re: Czwartek 26.11.09, 21:33
                              Ew., spoko. smile

                              Może zrobię sobie jeszcze zdjęcie ran po komarach i alergicznych
                              wykwitach po "nie moich" kremach dla alergików, żeby udokumentować
                              jak mam fajnie i tropikalnie i egzotycznie, i jak powinnam się
                              zamknąć i przestać narzekać...

                              Dla wyjaśnienia dodam, że zrobiło mi się zwyczajnie bardzo przykro.
                              Pisałam o okropnej sytuacji, ze łzami w oczach dosłownie, było mi
                              źle i smutno, a zwrotnie dostałam bagatelizowanie i w sumie
                              wyśmianie. No cóż. Nie narzekam często, zwykle sama się z moich
                              przypadków śmieję, ale myślałam,że jeśli piszę poważnie i prawie w
                              rozpaczy to przynajmniej inną reakcję nieco będę mieć.

                              Lekcję odebrałam. Wam dobranoc, sobie "do pracy".
                              • fedorczyk4 Re: Czwartek 26.11.09, 22:14
                                Przykro mi że tak to odebrałaś. Nie o bagatelizowanie mi chodziło,
                                to oczywiste, ale o drobne oddramatyzowanie sytuacji, której stopnia
                                natężenia nie da sie poznać po krótkim poście. Dla nas biednych
                                misiów borykajacuych sie z szarościa dnia listopadowego, Bergamuty i
                                przygody na nich to jednak jest egzotyka. Jeśli jednak tak to
                                zabrzmiało to przepraszam, ale ponieważ zjebkę juz dostałam więc
                                czuję się czysta.
                                • mammaja Re: Czwartek 26.11.09, 22:54
                                  Naprawde wiem, jak to beznadziejnie zostac bez "swoich" rzeczy !
                                  Juz czwartek - czy jeszcze nie wrocily ?
                                  Ewelinko, wspolczuje incydentu, z torbami nie pojdziesz, a
                                  najwazniejsze ze ci nie odholowali auta ! To jest dopiero trauma !
                                  Dzien byl bardzo meczacy, sponsor zafundowal po wykladzie slodki
                                  poczestunek, ktorego bylam realizatorem - nieby nic zamow sto rogali
                                  marcinskich, zaloz swoje pienieadze, odbierz fakure, odbierz towar,
                                  a wszystko skomplikowalo sie, bo na fakturze nie podali numeru
                                  konta, dwa razu faksowanie, jezdzenie z kolko, itp. - idiotyczne!
                                  Co u tych ktorzy milcza????
                                  Lablenko, Moniu - ani slowa ? Juz nie wspomne o Joujou, ktora tez
                                  zamilkla!
                                  • jutka1 Re: Czwartek 27.11.09, 02:26
                                    Wyszarpałam walizkę w połowie dnia dzisiaj. Oczywiście musiałam
                                    pofatygować się osobiście na lotnisko, bo "do hotelu nie
                                    dostarczymy". Grrr.
                                    Tak cZy siak, 5.5 dnia bez bagażu, 1.5 dnia "z". I z przyjemnością
                                    wyjadę w sobotę rano. Chcę do domu.
                                    • fedorczyk4 Re: Czwartek 27.11.09, 07:58
                                      Gratulacjesmile
                                      Ewelino, udalo Ci sie wyszarpac auto i to jest najwazniejsze. Moj
                                      syn w analogicznej sytuacji, niestety zaczal sie awanturowac i
                                      samochod zostal wciagniety na lawete i odcstawiony na specparking.
                                      Potwornie go duzo kosztowalo piebniedzy, czasu i "nerw" wyciagniecie
                                      auta z matnisad
                                      Mm, jak zwykle dalas sie radosnie wrobicsmile
                                      • fedorczyk4 Piatek!!! n/t 27.11.09, 07:58
                                        • verbena1 Re: Piatek!!! n/t 27.11.09, 08:19
                                          Piatek Fed, czas zaczyna biegnac a ja wpadam w poploch bo za tydzien
                                          przeprowadzka! Wszystko bedzie dobrze, drobne rzeczy wywozimy
                                          codziennie a w drugim domu robimy wielki przeglad rzeczy
                                          niepotrzebnych a trzymanych na wszelki wypadek.
                                          Dzis po poludniu ide na lekcje rysunku i zapomne na chwile o
                                          wszystkim co mi dobrze zrobi na skolatana glowisiesmile
                                          • mammaja Re: Piatek!!! n/t 27.11.09, 16:27
                                            Fed, trzymam za ciebie kciuki - bo druga przeprowadzka w tak
                                            krotkim czasie, to jednak szok!
                                            Jutko, wracaj do domu, odpocznij po tych fatalnych przygodachsmile
                                            Piatek truchtem, spiewanie, zakupy, obiadek, malowanie wlosow
                                            mlodej, wiecorem spotkanie Towarzystwa Kulturaknego, ech, dobrze ze
                                            jutro zadnych zewnetrznych wystapien!
                                            • monia.i Re: Piatek!!! 27.11.09, 22:53
                                              Pozdrowionka dla wszystkich.
                                              Piątkowy wieczór - wyglądałam go z utęsknieniem. Jestem troszkę
                                              wypluta, chyba dogania mnie brak urlopu w tym roku, rodzinnie mały
                                              młynek, zawodowo u mnie jakoś, u Smoka jakiś dziki zasuw, nie wiem,
                                              czy nie wpadł z deszczu pod rynnę, ale trochę za wcześnie wyrokować,
                                              zapewne czarnowidzę, jak zwykle.
                                              Dziewczętom Warszawskim gratuluję udanego wypadu - zdjęcia tylko
                                              częściowo zapewne oddają klimat, Jutyldzi gratuluję powrotu do domu,
                                              bo jak doczytałam, nie było lekko. Frustracji się nie dziwię, co
                                              innego znosić upierdliwości na wywczasie - wówczas pewne braki mogą
                                              rozbawić do żywego, każdy z nas to przerabiał - zawodowy wyjazd w
                                              tropik z nagłą koniecznością odbudowy zawartości walizki oraz z
                                              niemożnością ulżenia pysku (zam, rzecz jasna) jedynym właściwym
                                              kremem może przyprawić o wkurw, tak myślę. Szczęśliwie teoretyzuję smile
                                              Ale, dziewczyny, daję słowo - aż zobaczyłam to iskrzenie w waszej
                                              wymianie zdań wink Fedo, kochana, Ty byłaś tak cudownie wypoczęta i
                                              wyluzowana, że aż tryskało...smile Aż mnie zawistnie ścisło, ehhh.
                                              Idem se poczytać. Mało się odzywam bo mam zniżkę emocjonalną i mi
                                              smutno. Buziaki.
                                              • fedorczyk4 Re: Piatek!!! 27.11.09, 23:01
                                                Zniżkę emocjonalna przenieś na ceny żywności, bardzo proszę, bo z
                                                torbami pójdziemy tyle ten nasz Syneczek Powrócony pochłania
                                                jamochłon jedensmile Nie bądź Moniu smutna, wszystko się na pewno
                                                ułoży. Nie natychmiast, ale z czasem na pewno i zacznij już teraz
                                                pomalutku obmyślać sobie jakieś ujutne, słodkie, w Twoim stylu,
                                                wakacje. I nie znikaj nam tak!
                                                Jak czuje się Twoja Mama i co z psiną?
                                                • monia.i Re: Piatek!!! 27.11.09, 23:38
                                                  O, dzięki, Mamcia, miewa się, w miarę nieźle. To znaczy ona byc może
                                                  miałaby inne zdanie na ten temat, ale pozwolę sobie na ocenę bez
                                                  pytania. Egzystują razem z psiną, we dwie, też jakoś - cały czas
                                                  mami powtarzam, jak jej dobrze robią spacery trzy razy dziennie -
                                                  czasami w to wierzy. Nie jest to najlepszy układ, ale w tym momencie
                                                  jedyny - i oby tak trwało jak najdłużej. Suczka cały czas jest
                                                  nieprzewidywalna, gdy się trafi (przważnie w niedzielne popołudnie)
                                                  że z nią idę na spacer do parku, to umieram ze strachu - pędzi do
                                                  każdego psa bez względu na gabaryt i rasę - i czasem pozwala sobie
                                                  na podszczypywanki - a mi sie skóra na plecach zjeża. Bo oczyma
                                                  wyobraźni widzę, jak któryś czterołap się wkurza i rzuca..Nawet mu
                                                  się nie dziwię, głupi sucz, no!
                                                  Fedo, Ty fantazjujesz - co to są słodkie i w moim stylu wakacje?
                                                  Generalnie to obawy mam, że przez najbliższe trzy lata wakacji
                                                  wymagających jakichkolwiek finansów mieć nie będę.
                                                  Ale, oczywiście, jakoś to będzie.
                                                  • mammaja Re: Piatek!!! 28.11.09, 00:03
                                                    Moniu, pewnie ze zawsze bedzie jakos, wakacje krajowe tez moga byc
                                                    fajne! zasuw mamy ogolny, ale staraj sie nie poddawac smuteczkom!
                                                    Serdeczniosci jak zawsze ci posylam smile O, wlasnie zaczela sie
                                                    sobota!
                                                  • mammaja Sobotnio ! 28.11.09, 00:03
                                                    No to milej, wypoczynkowej soboty!
                                                  • fedorczyk4 Re: Sobotnio ! 28.11.09, 11:30

                                                    "Fedo, Ty fantazjujesz - co to są słodkie i w moim stylu wakacje?
                                                    Generalnie to obawy mam, że przez najbliższe trzy lata wakacji
                                                    wymagających jakichkolwiek finansów mieć nie będę"
                                                    To dokładnie na tym polegasmile
                                                    W ciągu ostatnich 6 lat zaliczyłam 2 wyjazdy po 4 dni i jeden
                                                    prawdziwy w zeszłym roku do Francji. Co nie zmienia faktu że
                                                    jednocześnie odbyłam kilkanaście pasjonujacych podróży we własnej
                                                    głowie. Przygotowanych, obmyślonych i w zasadzie (nadal we łbie)
                                                    odbytych.
                                                    Dziecinka na mocno płatnych studiach, Synuś na wikcie i opierunku,
                                                    le Mężowe interesa niewystarczajace żeby z nich żyć, a podstawa
                                                    finansowa, czyli bezrobocie francuskie kończy się w styczniu. Moje
                                                    próby wypłynięcia na szersze wody zawodowe, znowu spełzły na niczym
                                                    i odwalam jedynie groszowe fuchy.
                                                    Ale i tak mam głowe pełna wakacjiismile
                                                    Zreszta Dziecinka zawzieła się i postanowiła ze będzie najlepszą
                                                    studentką i przeniosą ją na dzienne (już ma 5 z rosyjskiego), Synuś
                                                    (pewnie ma to po mamusi) wybiera sie na jesieni na rok do USA, le
                                                    Męzowi krewni i znajomi, na pewno znajdą pracę, ja wygram dzisiaj 15
                                                    milionów, więc po co mendzić. Będzie dobrze, a nawet świetniesmile)))
                                                    Zaczem udaje sie nad Wisłę korzystać z niesamowietej pogody!
    • dado11 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 26.11.09, 00:21
      Za mną dzień spędzony przy wezgłowiu chorego dziecięcia, posprzątałam, utuliłam,
      nakarmiłam, i jest lepiejsmile jutro znowu polecę pobyć mamąsmile
      dziecię nabawiło się zapalenia płuc w najmniej odpowiednim momencie... już
      szczęśliwie zdrowieje.
      pobyt w Zakopcu był boski, choć jak na mój gust przykrótki, ale pogoda była
      cudna (vide zdjęcia Fed), bogaty w nowe doświadczenia i wiedzę, o której się
      najstarszym góralom nie śniło...wink
      pomysł spuszczenia siebie samej ze smyczy jest naprawdę nie do pogardzenia,
      trzeba, od czasu do czasu zmienić klimat i widok za oknemwink
      dopełniam Fedowe obserwacje swoimismile
      http://images8.fotosik.pl/134/2f6863d7fd12736f.jpg
      http://images6.fotosik.pl/575/d22d7fa41b91a878.jpg
      http://images6.fotosik.pl/575/e26b2c3586a7f0a7.jpg
      http://images8.fotosik.pl/134/63009f660b9d862f.jpg
      pozdr.d.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 26.11.09, 13:12
        Dzewczyny, fotki cudne, gory na horyzoncie ,mgly ,dymy z komina,
        nostalgicznie i pieknie.

        Dado ,o jakaz to wiedze jestes teraz bogatsza, podziel sie tym
        odkryciem z nami.
        • foxie777 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 28.11.09, 20:04
          Jutko,gwoli scislosci pragne przypomniec ze zastanawialam sie
          jak uda ci sie odpoczac bo pracujesz.Brak bagazu w takiej sytuacji
          to syf.Doskonale Cie rozumiem,ale ja jestem z tropiku to moze
          mam inne odczucia niz nasze mile Kolezanki w burym listopadzie.
          Dado,ciesze sie ze u Ciebie jest lepiej.
          Fed,ja dalej ci zazdroszcze Zakopca hi,hi.
          Moniu z forsa zawsze roznie bywa,niestety.Jestes strasznie
          fajna babeczka i meza masz tez hip.Glowka do gory.
          pozdrawiam tropikalnie
          • mammaja Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 28.11.09, 22:51
            Staralam sie dzisiaj unikac komputera, bo zaczely mnie bolec oczy.
            Wczoraj "dalam popalic, czytajac do 3 ciej rano. Troszke trzeba
            poszanowac narzad wzroku! No i wreszcie doczekalam sie dnia na
            luzie, oprocz bazarowych zakupow i blyskawicznego obiadku dla nas i
            corki, ktory zreszta ona zrobila w wiekszosci, tylko czytanie i
            spanie. Po meczacym tygodniu - jakze blogo!
            Foxie, nie napisalas jak sie udal indyk ?
            • verbena1 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 28.11.09, 23:21
              To prawda Mammajko ,skonczyly sie czasy ,kiedy mozna bylo czytac
              cala noc i nic, oczy zaczynaja sie buntowac. Mam przy lozku
              ksiazke "do zasypiania", okropne nudna. Po paru stronach oczy same
              sie zamykajasmile
              Dzis byl dzien kupowania prezentow mikolajowych dla dzieciaczkow i
              prac przeprowadzkowych czyli wozenia drobiazgow i szukania dla nich
              miejsca w nowym domu. Najbardziej w tej przeprowadzce dziwi mnie
              brak klotni, stawiania na swoim czy tez checi bycia szefem. Nikt nie
              chce byc tym rzadzacym ,pelna demokracjasmile Widocznie tak tez mozna.
              Jutro wybieramy sie na uroczyste przyjecie z okazji 35 lecia slubu
              brata Rieksa, mojego chlopaka. Jak zwykle nie mam sie w co ubracsmile
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 28.11.09, 23:38
                Verbeno, czytanie Twoich postów jest ostatnio jak deser przed snem.
                Sama słodycz i radość do poduszkismile)))))
                Strasznie cieszę się że Ty sie cieszysz i że jest tak jak być
                powinno!
                • mammaja Niedziela 29.11.09, 13:31
                  Chmurno, troche chlodno, mnostwo zaleglych maili do odpisania. Ale
                  najpierw z przyjemnoscia tu zagladam i pozdrawiam smile
                  Jutro kupie kropelki do oczu!
                  • fedorczyk4 Re: Niedziela 29.11.09, 14:32
                    Wczoraj zrobione z okna, zupełni ajk "Bliskie spotkania trzeciego
                    stopnia" Spilberga:
                    http://images8.fotosik.pl/136/5b8fc8ad16a6b849.jpg
                    • mammaja Re: Niedziela 29.11.09, 16:49
                      Wchodze w to ! ( w spotkanie smile)
                      • foxie777 Re: Niedziela 29.11.09, 17:05
                        Mammajo,myslalam ze juz napisalam o indyku,ktory udal sie
                        wysmienicie.Teraz powoli przygotowania do Swiat.
                        Fed,czy ja moge teraz uzywac Fotosik,czy musze cos oplacac?
                        U mnie zimno,nareszcie.Teraz mam strasznie duzo roznych
                        karnawalowych imprez i Verbeno podobnie jak Ty nigdy nie mam sie w
                        co ubrac,a szafa pelna.Teraz mam system,ze jak gdzies idziemy,a ja
                        chce super wygladac wybieram sobie kreacje na kilka dni przed
                        wyjsciem.Wtedy nie mam uczucia,ze nie zdaze,albo ze pusto w szafie.
                        Jutro dalszy ciag terapji na kregoslup,ale czuje sie lepiej.
                        pozdrawiam tropikalnie
                        • fedorczyk4 Re: Niedziela 29.11.09, 17:10
                          Ależ oczywiście ze możesz, nawet mam Cię w przyjaciołachsmile
                          foxie777.fotosik.pl/
                          • fedorczyk4 Re: Niedziela 29.11.09, 17:11
                            Powyżej wkleilam Ci sznurek do Twojego konta na Fotosiku.pl
                            Za pieniadze wkleja sie tylko duże rozdzielczosci i takie tam się ma
                            należności, ale generalnie usługa jest darmowasmile
                • evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 29.11.09, 17:59
                  U mnie sezon na grype chyba juz przewialo 2 tyg siedza dzieci w
                  domu .Jutro wielki powrot do szkoly .Mysle ,ze ta grypa sie od nas
                  odczepi. W ciagu 1 ,5 miesiaca 2 razy nas dopadla no ile mozna ?
                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 29.11.09, 18:08
                    Przypomina mi to jedno z koszmarniejszych przeżyć macierzyńskich. Na
                    wietrzną ospę zachorowal Najstarszy. A że było to w jednym z okresów
                    rogatości, nie mogłam go z oczu spuścić i musiałam pilnować w domu
                    zeby mi go nie podpalił, nie zmienił w lupanar, albo nie sprzedał.
                    Po dwóch tygodniach objawy zaczął wykazywać Średni, wtedy 4-letni
                    więc nie do zostawienia samopas, a jak on doszedł do siebie, to do
                    gry wkroczyła Dziecinka. I tak udało mi sie spędzić w domu prawie
                    nieprzerwanie 6 tygodni. O mało nie strzeliłam sobie w łebsmile
                    • evit.a Re: Dzisiejki 312 - pełne ożywionych rozmow ! 29.11.09, 18:17
                      Ano 6 tyg to koszmar a jeszcze z oczu niespuszczac strasznie
                      wyczerpujace ,ASIO GRYPO I TYM PODOBNE WIRY .Jutro do 13 tej
                      nastapi u mnie w domu przejmujaca cisza wreszcie Cala 3 ka pojdzie
                      sie edukowac .
          • jutka1 Melduje sie :-) 29.11.09, 19:25
            Foxie, wolę paryski listopad od masakry, przez którą się musialam przeczolgac w
            tropikach.
            Na koniec wysiadl mi laptop, i nie moglam nic pisać ani czytać, a tu terminy
            gonią. sad((

            Tak to pięknie wygląda na zdjęciach, nigdy by się człowiek nie domyślił jaki
            koszmarek miałam tak naprawdę.

            Widok z okna mojego pokoju:


            https://i47.tinypic.com/24ovnyq.jpg


            https://i45.tinypic.com/2yl8zrs.jpg


            I pamiątka z jedynego spaceru po plaży, jaki mi się udało "zaliczyć" podczas
            tygodniowego pobytu:


            https://i48.tinypic.com/21oy0hy.jpg


            https://i45.tinypic.com/2a8qgsw.jpg[/quote]
            • ewelina10 Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 19:52
              Home sweet home smile a na fotkach rzeczywiście wygląda sielsko i anielsko
              • monia.i Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 21:05
                O ja piórkuję - naprawdę piknie, panie tego...smile))
                Fedo - ktoś podobno trafił te miliony w lotka - czy to Ty? Jeśli
                tak, to może jednak, mimo wszystkich "przeciw" pożyczę kasę i polecę
                na te leżaczki pod palmami smile
                • jutka1 Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 21:25
                  Nie dodalam, ze w piatek siadla mi klawiatura w laptopie, biegalam naprawiac,
                  nie dalo sie, kupilam nowa klawiature zewnetrzna. Wczoraj na lotnisku w Nowym
                  Jorku, gdzie mialam 3 godziny na pisanie - laptop sie zepsul na dobre. Caly ten
                  wyjazd bede wspominac, ehem, specyficznie. uncertain

                  Moniek, jedz, byle nie do pracy. I tylko z bagazem recznym, a jesli nadajesz
                  walizke na bagaz - wybieraj linie lotnicze, ktore maja co najmniej jeden lot
                  dziennie do Twojego miejsca przeznaczenia pod palmami. Moj blad - wybralam linie
                  latajace dwa razy w tygodniu.
                  • monia.i Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 21:45
                    A nienienie - do żadnej pracy. Wręcz przeciwnie, że tak powiem -
                    najcięższą pracą byłoby wsmarowanie w obłe cielsko odpowiedniej
                    ilości filtra smile A linię wybiorę jakąś komfortową - jako że pożyczę
                    od Fedo górę kasy smile
                    Jutek - ten wyjazd był ewidentnie przez kogoś źle zaurokowany - nikt
                    Ci nie sprzedał jakiegoś krzywego spojrzenia w firmie przed wylotem?
                    • jutka1 Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 22:29
                      Przyjaciółka mi dziś to samo powiedziała: że ktoś mi ten wyjazd zauroczył i
                      klątwę rzucił. Możliwe. smile
                      • foxie777 Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 22:55
                        Jutko,mam nadzieje ze nie masz az takich wrogow.
                        Zdjecia oczywiscie urocze.Niestety jak sie musi pracowac,i na
                        dodatek bez bagazu to nawet nie ma o czym mowic.Musisz sobie zrobic
                        wycieczke relaksowa.
                        Moniu,kto wie moze i Ty wyladujesz w tropikach.Nigdy nic nie wiadomo.
                        Fed,zrobilas mi duza przyjemnosc tym ze jestem u Ciebie.Super.
                        Teraz w "moim" ogrodzie bedzie urocza expozycja sztuki
                        japonskiej artystki.Nazwisko mi teraz wylecialo.
                        Pieknie wtapia sie w nature i jak tylko znajde chwilke to tu
                        kilka wkleje.
                        pozdrawiam tropikalnie
                        • monia.i Re: Melduje sie :-) 29.11.09, 23:03
                          Foxie - oczywiście, że wyląduję smile Jestem pewna, nie wiem tylko,
                          kiedy, no ale to szczegół smile Mam nadzieję, że będę jeszcze piękna i
                          młoda, żeby się cieszyć na całego smile
            • evit.a Re: Melduje sie :-) 30.11.09, 08:52
              Hej widoki piekne a co z tym bagazem dotarl w koncu ,omijajac ta nie
              mila przygode to wolalabym chodzic po piasku zamaiast w zimowych
              butach
              • jutka1 Re: Melduje sie :-) 30.11.09, 08:58
                Bagaż dotarł po pięciu dniach. Czytaj: 3 pełne dni robocze pracowałam bez mojej
                walizki, ubrana tak samo, piorąca bluzki wieczorem z nadzieją że wyschną na rano
                żeby nie chodzić na spotkania w przepoconych ciuchach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka