lablafox
10.02.04, 22:18
naszych też ? czy my jesteśmy rozsądni?
Jak wynika z obserwacji poradni małżeńskich w Wielkiej Brytanii, coraz
większym zagrożeniem dla małżeństw stają się komputery i Internet. W opinii
Pauli Hall, pracownicy poradni Relate, komputery oddziałują negatywnie na co
dziesiątą parę.
Dawniej, w przypadku nieporozumień ludzie wykorzystywali do izolacji
telewizję. Obecnie w czasie gdy pragną uniknąć kontaktu z partnerem mogą
wkroczyć w świat Cyberprzestrzeni. Tymczasem Internet, z łatwo dostępną
pornografią czy licznymi chatami dla pragnących pocieszenia, może stać się
przysłowiowym gwoździem do trumny. Bardzo często zamiast pomóc w rozwiązaniu
problemu, Sieć przyczynia się do pogłębienia izolacji pomiędzy partnerami,
co w konsekwencji prowadzi do rozpadu związku.
Na Wyspach bardzo głośna byłą historia pewnej kobiety - Janet Woodhouse –
która opuściła swojego męża i dwóch synów, po tym jak nawiązała romans z
mężczyzną zapoznanym w Internecie. Wyjaśniła swojej rodzinie, że wyjeżdża na
sesję do „centrum urody”, po czym udała się w podróż w jedną stronę do
Australii. O tym, gdzie dokładnie przebywa poinformowała swoją rodzinę
tydzień później...drogą mailową.
Jednak Hall przyznaje, że Internet ma także pozytywne oddziaływanie w
kontaktach międzyludzkich. „W przypadku osób nieśmiałych Internet stwarza
idealne warunki umożliwiające poznanie i porozmawianie z nowymi ludźmi w
bezpiecznych warunkach”.
zamieścił: SirM
źródło: 4Press