CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>>

16.02.04, 13:26
Nie wiem,czy byl juz taki watek?Jesli byl to trudno.Poniewaz wiele osob
mieszka "na obczyznie" warto byloby niektore zwyczaje/dobre i zle/ porownac z
naszymi.Powiem Wam skad to sie wzielo..Mam tzw.kurtke do spacerow z psami,nie
musze sie przejmowac,jesli moj,czy inny pies zbyt wylewnie mnie wita-skaczac
obloconymi lapami i t.p.Tak sie sklada,ze jest ona
najcieplejsza,wiatroszczelna nieprzemakalna..Gdy "ide na miasto" wkladam
inna,wiatrem podszyta.I marzne.Jakos tak mnie wychowano,ze musze wygladac
schludnie.Mzonek twierdzi,ze to "prymitywne" zwyczaje/domyslnie polskie/ bo
niewazne CO sie ma na sobie!!Co Wy na to?Pozdro
ml
    • andulka7 Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 14:59
      No pomyśl, gdybyś tę lżejszą kurtkę zakładała do psów: nie dość że by Cię
      upaprały, to byś jeszcze zmarzła, a tak - jesteś tylko upaprana smile))
      • marialudwika Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 16:41
        Ale chodzi o to,ze zastanawialam sie czy "moge" w tej kuttce pokazac sie "na
        miescie" a maz stwierdzil,ze wytwarzam sztuczne problemy!!Na moje
        stwierdzenie,ze w Polsce ludzie sie no nazwijmy to stroja nazwal
        to "zachowaniem prytmitywnym",gdyz wazne jest nie to,co ma sie na sobie lecz w
        sobie...A ta kurtka "psia" to jeden z przykladow!!!Pozdro
        ml
        • bodzio49 Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 18:26
          Nie, nie uwierzę, że tam u Was chodzą w ubłoconych rzeczach. A co stoi na
          przeszkodzie, żeby ta wyjściowa też była ciepła?
          • marialudwika Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 18:31
            To byl tylko przyklad.A WATEK mial dotyczyc roznic pomiedzy MENTALNOSCIA tu i
            tam.Zostawmy juz te kurtke!Nie,nie chodza w obloconych,ale jesli ktos w
            obloconych chodzi to innym to NIE przeszkadza.I moja nie jest oblocona...Po
            prostu nikogo NIC nie szokuje w wygladzie innych!!!!A u nas,w Polsce tak.
            Nie uwierze,ze nie ma roznic w zwyczajach np.miedzy
            Polska,Holandia,Francja,Kanada,Australia...etc.POzdro
            ml
          • bodzio49 Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 18:34
            Opowiedz mu polski kawał jak pewiem mżonek chciał zrobić dowcip mżonce i
            przepakował jej bagaż kiedy wyjeżdżała na wczasy. Wyjął piękne stroje i
            zapakował do walizki kufajkę. Po paru dniach dzwoni i pyta żonę jak się bawi.A
            żona na to, że te ładnie ubrane to chodzą na dancingi a ją to tylko po krzakach
            ciągają wink Co kraj to obyczaj.
    • ewelina10 Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 18:59
      Ja też zakładam kurtkę sportową z kapturem, kiedy wychodzę ze swoimi psiakami.
      Robię to ze względów praktycznych, a nie obyczajowych.
      Nie rozumiem natomiast postępowanie niektórych przy grupowaniu ubrań na tak
      zwaną okazję niedzielno-świateczną. Najczęściej tak postępują ludzie starsi.
      Efektem takiego działania jest posiadania w swojej garderobie ubrań
      wyglądających zupełnie na nowe, jednak uszytych, jak nie z tej "epoki" crying
    • rudakitka1 Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 19:07
      A mnie się przypomniało jak kiedyś moją sasiadke był odszedł na czas jakiś mżonek(historia długa,moze kiedys opisze),no więc ta sasiadka do śmietnika chodziła wtedy w bardzo seksownych,porozpinanych strojach.Ja nie wiem czemu tak postepowała,czy chciała może kogoś w tym śmietniku na zastępstwo poszukaćsmile?.
      No w kazdym razie był to strój inny niz w domu i inny niz do pracy.Pewno jakies nawet psychologiczne wytłumaczenie by się znalazło.
      • bodzio49 Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 19:21
        A mi się zdaje, że np: w Niemczech ludzie znacznie mniejszą wagę przywiązują
        też do tego jak mieszkają. Bywałem u ludzi (nie tylko polaków), którzy mieli
        mieszkanie lub nawet domek znacznie skromniej urządzone niż polskie. Może
        dlatego, że mniej czasu w domy spędzają. Czy w H. ML też coś takiego widać.
        • marialudwika Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 21:14
          Mnie sie wydaje,a ta kurtka byla tego przykladem,ze w Holandii nikt nie
          przejmuje sie tak,jak w Polsce tym,co ludzie o nim pomysla lub moga pomyslec!!
          Tutaj pary homoseksualne sa czyms tak normalnym,jak u nas hetero.Noszenie przez
          mezczyzn wlosow uczesanych w kucyki,warkoczyki i innych dziwologow nie
          szokuje.W ubieraniu jest niewykla swoboda,stroj casual
          jest "normalka".Przywyklam do tego i bardzo mi to odpowiada,ale mam pewne
          polskie nalecialosci,dlatego jakas mala plamka na kurtce "zmusza" mnie by sie
          przebrac "do miasta".Pozdro
          ml
          • verbena1 Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 21:41
            Ja juz wyzbylam sie polskich nalecialosci i ubieram sie wygodnie ,bo wiem ,ze
            nikt nie bedzie patrzyl,nawet jak wyjde w pizamie. Mam za to
            specjalny "mundurek"jak jade do Polski ,zeby moja Mama nie "wstydzila sie za
            mnie". Kiedys zaproponowala ,ze kupi mi cos ladnego, bo nosze jakies stare
            lachy. Mialam wtedy nowy lniany komplecik,modnie wygnieciony.
            • mammaja Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 21:52
              Ja mysle ,ze wszedzie obowiazuje pewne kryterium - ludzie ubieraja sie czysto.
              Czy jest sie w Stanach czy w Niemczech czy w Londynie czy w Warszawie. Nie
              wiem jak jest gdzies - bez obrazy - na glebokiej wsi - ale przeciez ML -
              warszawianka. W t-shircie i letnich spodniach mozesz przechodzic lato - czy
              jesetes turystka czy mieszkanka. Oczywiscie inne stroj obowiazuje w bisnesie i
              na oficjalnych spotkaniach - i tak tez jest na calym swiecie. Co innego jak
              sobie chodzisz prywatnie - a co innego ,kiedy reprezentujesz firme czy urzad.
              Myslalam ,ze to juz jest powszechnie wiadome! Ja ubieram sie przedewszystkim
              wygodnie - nie mniej dzis na konferencje na jaka bylam zaproszona musialam
              wlozyc kostium czy inny mp.spodium .I porzadne buty. Nie ma rady!
            • ewelina10 Re: CO KRAJ TO OBYCZAJ>>>>>> 16.02.04, 22:18
              Mammaja słusznie podkreśliła - zależy kogo reprezentujemy: siebie czy firmę.
Pełna wersja