Kocham wiatr

21.03.04, 13:22
U wielu osób silny wiatr wywołuje niepokój, przygnębienie. A ja lubię kiedy
wieje, lubię wietrzny spacer i zapach psiej sierści. Wiatr to wolność i
przestrzeń.
Czy macie swoje ulubione żywioły?
    • kanoka Re: Kocham wiatr 21.03.04, 13:39
      Podzielam Twoje uczucie. Kocham wiatr i wpływa na mnie energetyzująco.
      Zwłaszcza wtedy, kiedy jestem w plenerze, lubię się z nim ścigać. Kiedy byłam
      młodsza, bywało różnie, teraz On jest szybszywink. Ale nadal lubię jego siłę,
      moc i prędkość.Lubię patrzeć, jak zgina drzewa i miota liśćmi....
      Pozdrawiam Siostrę Wiatru
      knk
      • lablafox Re: Kocham wiatr 21.03.04, 13:43
        Lubię wiatr, wiaterek , wietrzyk. Wiatr z siłą huraganu mnie przeraża.
        Gdy byłam młodsza , tak mi to nie przeszkadzało.
        Teraz zaczynam zachowywać się jak metoepata.
        Lx
      • bet-ka Re: Kocham wiatr 21.03.04, 13:49
        Hurra! To mój pierwszy założony wątek i bardzo się cieszę, że został pdjęty.
        Dzięki za pozdrowienia, kanoko. Siostra Wiatru (uj, jak pięknie, po indiańsku,
        prawda?)
    • bepeef Re: Kocham wiatr 21.03.04, 13:41
      bet-ka napisała:

      > U wielu osób silny wiatr wywołuje niepokój, przygnębienie. A ja lubię kiedy
      > wieje, lubię wietrzny spacer i zapach psiej sierści. Wiatr to wolność i
      > przestrzeń.
      > Czy macie swoje ulubione żywioły?

      Ja lubię patrzeć w ogień. Ale taki "kontrolowany" (ognisko, kominek).
      Miałam okazję patrzeć też na ogień niekontrolowany (paliły się zabudowania
      sąsiada) - i tego już nie chciałabym doświadczyć po raz drugi...

      B.

      • witekjs Re: Kocham wiatr 21.03.04, 14:12
        Pierwsza rzecz, o której pomyślałem to, podobnie jak Ty, ogień, w kominku lub
        ognisku.
        Lubię też morze, szum fal i jego zapach.
        Od dzieciństwa patrzyłem z tęsknotą za światem na horyzont i statki płynące do
        Gdyni i Gdańska.
        Lubię również pływać statkiem po morzu. Kilka razy miałem taka mozliwość.
        Witek
    • instant Re: Kocham wiatr 21.03.04, 13:56
      Tak, przestrzen powietrzną, czyli niebo. Moglabym mieszkac w samolocie. Wiatru
      nie znosze, dwa razy przeżyłam scirocco i do dzis pamietam ten jednostajny,
      monotonny dzwiek w uszach, od ktorego nie bylo ucieczki. Wiatr to dla mnie
      zalzawione oczy, przenikajace zimno, podrazniona twarz i siano na glowie.
      Zwijam sie wtedy w kulke i wcale nie czuje sie wolna smile
      • porcelanowy_jasiek Re: Kocham wiatr 21.03.04, 14:16
        a ja uwielbiam deszcz
        kiedy ide w deszczu czuje sie szczesliwa i czysta.
    • ada296 Re: Kocham wiatr 21.03.04, 14:26
      pieszę drugi raz
      jakiś złośliwiec zjada moje posty sad

      lubię lekki wiatr od morza
      poza tym wiatr mnie dołuje

      witaj "Porcelanowy_jasiek" smile
      (mam pytanie: jesteś Ona ?)

      pozdrawiam smile)
      • marialudwika Re: Kocham wiatr 21.03.04, 14:43
        Wietrzyk lubie,ale nie znosze wichury,huraganu i sztormow.Ludzie i zwierzeta sa
        od tego odglosu niespokojni,spadki cisnienia wywoluja migrene a front
        atmosferyczny bol w kosciach etc.Pozdr
        ml
        • bepeef Re: Kocham wiatr 21.03.04, 14:48
          marialudwika napisała:

          > Wietrzyk lubie,ale nie znosze wichury,huraganu i sztormow.Ludzie i zwierzeta sa
          > od tego odglosu niespokojni,spadki cisnienia wywoluja migrene a front
          > atmosferyczny bol w kosciach etc.

          Mnie zawsze w taki wiatr jak dzisiaj głowa boli.
          Jestem wysokociśnieniowcem, ale najgorsze są duże ciśnienia wahania, które
          następują przy takich wahaniach ciśnienia atmosferycznego.

          Na chwilę wyszło słońce smile))

          B.

          • bet-ka Re: Kocham wiatr 21.03.04, 14:56
            Też jestem meteoropatą, tylko mam niskie ciśnienie, więc głowa boli mnie przy
            innych niż ciebie okazjach. Zawsze jednak z trudem znoszę gwałtowne zmiany
            pogody a one często zapowiadane są właśnie przez wiatr. Ale i tak go lubię.
            Wodę zresztą też. Kiedy jestem zmęczona, śnię, że pływam pod wodą. Otacza mnie
            chłód i cisza. Albo śnię góry: zawsze Tatry, miejsca, w których nie byłam.
            Wiatr i przestrzeń.
            • bepeef Re: Kocham wiatr 21.03.04, 15:13
              bet-ka napisała:
              Ale i tak go lubię.
              > Wodę zresztą też. Kiedy jestem zmęczona, śnię, że pływam pod wodą. Otacza mnie
              > chłód i cisza. Albo śnię góry: zawsze Tatry, miejsca, w których nie byłam.
              > Wiatr i przestrzeń.

              Tak naprawdę to każdy z żywiołów jest piękny i straszny jednocześnie.
              (Może dlatego zresztą piękny, że straszny)?
              Skutki za to zywiołów są zawsze straszne i już nic z pięknem wspólnego nie mają...
              A może to nasze uwielbienie do żywiołów to atawizm?

              B.
          • kanoka Re: Kocham wiatr 21.03.04, 15:40
            No popatrz, a ze mną było odwrotnie. Miałam nadciśnienie i migreny. Najpierw
            odeszła ode mnie migrena - ku mojej OGROMNEJ radości. W moim przypadku
            sprawdziło się,że "z wiekiem" u niektórych kobiet, migrena przemijawink.
            Nadciśnienie "przeszło mi", kiedy spadł poziom codziennego stresu.
            Ale kiedy jeszcze miałam jedno i drugie, to migrena atakowała mnie przy
            pięknej, słonecznej, wyżowej pogodzie sad((. Miałam prawie jak w banku -
            słoneczko i błękitne niebo=migrena.
            Jednocześnie kochałam słońce (mój znak lew), ale tylko w czasie wakacji i na
            plaży. I w czasie wakacji rzadko miewałam migreny.
            Teraz nadal kocham słońce, ale o leżeniu na plaży godzinami nie ma mowysad(
            Natomiast wiatr nawet najsilniejszy, nie powodował u mnie migren, a wręcz
            przeciwnie, napełniał energią i zdrowiem.
            pozdrawiam wietrznie
            knk
      • porcelanowy_jasiek Re: Kocham wiatr 17.04.04, 20:13
        jestem 'ona'smile
        • ada296 witaj Ona Jasiek :-)) n/t 17.04.04, 20:17

    • wedrowiec2 Re: Kocham wiatr 21.03.04, 15:08
      Zmagając się z wiatrem wracałam do domu i planowałam założenie takiego samego
      wątku. Cieszę się, że tyle osób kocha żywioły.
      Wiatr zawsze działa na mnie pobudzająco. Lubię, gdy wieje, lubię świst wiatru,
      ale zawsze mam jakąś trwogę w sercu myśląc o tych, co na morzu.
      W swoim życiu przetrwałam bardzo wiele wiatrów halnych, które na szczęście, nie
      oddziaływały na mnie. No, może trochę, po paru latach pobytu, czułam się
      trochę "spacyfikowana". Szczególnie utkwił mi w pamięci jeden halny. Wiał bez
      przerwy przez 6 dni, a wiał śmiesznie, bo górą. W Kotlinie zakopiańskiej było
      cicho i spokojnie, a w dzielnicach wyżej położonych scinał ludzi z nóg.
      Najgorsza był ostatnia, piata noc, hałas był tak przeraźliwy, jakby nadjeżdżały
      czołgi. Dochodził do tego świst w zakamarkach domów i szum potężnych jaworów
      rosnących przy drodze. Ani spać, ani czytać... Wtedy przestałam się dziwić, że
      halny wywołuje agresję lub przeciwnie, doprowadza do samobójstw.
      Innym razem szłam po Skupniów Upłazie na czworakach, bo inaczej groziło
      zdmuchnięcie w Dolinę Jaworzynkismile Dużo by opowiadać o wietrznych przygodach.
      • marialudwika Re: Kocham wiatr 21.03.04, 15:12
        Slyszalam od mojej gazdziny na Bukowinie Tatrzanskiej,ze jak wieje halny to
        sieduzo dzieci za wczesnie rodzi a doktor/wowczas byl jeden,zdaje sie naywal
        sie Bandura/odbierac porodow nie nadaza!!!Pozdro
        ml
    • dado11 Zupelnie nie kocham wiatru, 21.03.04, 15:25
      ale lubie szum swierkow gdy wieje. Najladniej oczywiscie szumia w gorach, choc taki szum na ogol
      nie zapowiadal niczego dobrego (szczegolnie dla narciarzy). Lubie patrzec w ogien, lubie szum
      strumieni, szum morza. Nie znosze upalu i przejmujacego zimna. Jestem zdecydowanie czlowiekiem
      klimatu umiarkowanego...
    • alfredka1 Re: Kocham wiatr 21.03.04, 16:33
      W czasie dużego wiatru czuję się doskonale, goni mnie gdzieś, w miejscu
      usiedzieć nie mogę. Kocham wiatr sztormowy. a już szczególnym uczuciem darzę
      halny.Humor mi się poprawia i nadrabiam wszystkie zaległości.Raz tylko halny
      popsuł nam humor. Przed naszym domem rosła śliwa, pierwsze NASZE drzewo
      owocowe.I przleciał halny, wiał kilka dni w rezultacie zerwał aż 50 procent
      owoców... zostały dwie śliweczki..smile)) i nie było już czym się pochwalić
      Wodnikowi gdy wrócił z długiego rejsu.. na powidła śliwkowe.
      • bet-ka Re: Kocham wiatr 21.03.04, 19:01
        Powidła śliwkowe... mmmmm... rozmarzyłam się. Ten żywioł też kocham smile))))))))
        • bodzio49 Re: Kocham wiatr 21.03.04, 19:50
          Wiatr też lubię. Dzisiaj właśnie wyciągnąłem żonkę na długi spacer po okolicy
          choć wiało okrutnie. Ale najbardziej z żywiołów pociąga mnie woda. Zastanawiam
          się dlaczego. Może najbardziej namacalnie pozwala odczuć kontakt z żywiołem.
          Może dlatego, że nic innego nie pozwala tak dokładnie wyizolować się, odprężyć
          jak swobodne zanurzenie się. Jeśli myślę o wyjeździe gdzieś latem to kojarzy mi
          się to od razu z pływaniem, nurkowaniem. Syna też już tym zaraziłem ku
          niezadowoleniu żony.
          • bet-ka Re: Kocham wiatr 21.03.04, 20:05
            Jeszcze 4 lata temu potrafiłam jako tako utrzymać się na wodzie. Ale uparłam
            się i teraz umiem pływać całkiem dobrze i nawet pod wodą też!
            Marzę o locie balonem. Kiedyś niewiele brakowało, ale silny wiatr pokrzyżował
            plany. Więc wszystko jeszcze przede mną.
            Bodziu, czy żeglujesz? Jeśli tak zapraszam na jez. Pluszne i Łańskie!
            Zresztą pływa się w nich również doskonale.
            Zaczynam żyć, bo już wiosna!
            Pozdr.




            • ewelina10 Re: Kocham wiatr 21.03.04, 20:26
              Gdybym Ci ja miała troszkę latek mniej
              kupiłabym sobie czarną piankę, deseczkę, żagielek
              i....oj kochałabym go z całej siły
              spragniona i gotowa na każde jego wezwanie wink

              Był okres w moim życiu, kiedy spędzałam godzinami na brzegu, czekając na niego
              i "modląc" się o niego. Niestety, moja rola ograniczała się tylko do usychania
              za nim z tęsknoty wink
              • bodzio49 Re: Kocham wiatr 21.03.04, 20:42
                A w czym latka przeszkadzają? Spokojne pływanie to żaden wyczyn. I bez pianki w
                ładną pogodę można. Więc nie pływałaś Ewelino? A na te jeziora to kto wie.
                Może kiedyś, jakoś smile
                • bet-ka Re: Kocham wiatr 21.03.04, 21:19
                  Wszystko się może zdarzyć
                  gdy głowa pełna marzeń...
                  Pozdrawiam!smile))
    • porcelanowy_jasiek Re: Kocham wiatr 17.04.04, 20:43
      a teraz wlasnie pada deszcz...mrr smile
    • axsa Re: Kocham wiatr 18.04.04, 12:03
      Uwielbiam powietrzna przestrzen, kiedy jestem w samolocie, ale tez gdy tylko na
      samoloty, szczegolnie startujace, patrze / na zywo zdarza sie dosc rzadko/.
      Bardzo lubie snieg i kiedy pada, i kiedy lezy, nade wszystko w gorach i
      wszedzie tam, gdzie moge jezdzic na nartach.
      Kocham ogien i uzywam tej milosci ile wlezie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja