"Wzorce wychowawcze"-Horror!!!!!

02.04.04, 18:43
www.psieforum.pl/viewtopic.php?p=15626#15626
    • puz Re: "Wzorce wychowawcze"-Horror!!!!! 02.04.04, 20:37
      Bydlę, choć chyba to stwierdzenie urąga bydlęciu.Jacy ludzie wyrosną z tych
      dzieci wychowywanych przez kogoś, kto chyba juą nie jest człowiekiem.

      Moj szwagier, ogólnie szanowany człowiek potrafił powiesić swojego 9 letniego
      psa, zedrzeć z niego skórę, wyprawić ją i położyć w pokoju,przy łóżku.
      Od tego czasu uważam moją siostrę za osobę niezamężną
      • dan8 Re: "Wzorce wychowawcze"-Horror!!!!! 03.04.04, 15:04
        Takie przypadki moznaby wyeliminowac gdyby na posiadanie zwierzecia domowego
        psa,kota,swinek morskich itp. wymagana byla licencja.
        A samo posiadanie zwierzatka bylo przywilejem.
        Do tego powinna byc szeroko zakrojona akcja edukacyjna,uczaca wrazliwosci na
        los zwierzat i srodowiska,skierowana do dzieci i do doroslych.
        • bodzio49 Re: "Wzorce wychowawcze"-Horror!!!!! 03.04.04, 15:08
          Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które się rumieni i które ma ku temu powody.
        • bepeef licencja na miłość... 03.04.04, 15:50
          dan8 napisała:

          > Takie przypadki moznaby wyeliminowac gdyby na posiadanie zwierzecia domowego
          > psa,kota,swinek morskich itp. wymagana byla licencja.

          Naprawdę uważasz, że prawo jest w stanie to załatwić?

          Jeśli nie można zakazać człowiekowi przestać kochać innego człowieka - czy można
          zakazać przestać kochać zwierzę?
          • marialudwika Re: licencja na miłość... 03.04.04, 16:17
            Prawo mogloby to jednak jakos zalatwic,gdyby za mordowanie zwierzat byly kary
            wiezienia!!!!!Tak jak za inne morderstwa.Niestety nasz system prawny jest
            NIEDOSKONALY a tolerancja wobec zla duza.Uwazam,ze i w kosciele powinni nauczac
            o milosci do braci mniejszych.Ale to temat rzeka.POzdro
            ml
            • bepeef Re: licencja na miłość... 03.04.04, 16:31
              marialudwika napisała:

              > Prawo mogloby to jednak jakos zalatwic,gdyby za mordowanie zwierzat byly kary
              > wiezienia!!!!!Tak jak za inne morderstwa.Niestety nasz system prawny jest
              > NIEDOSKONALY a tolerancja wobec zla duza.

              ML - przecież za morderstwa na ludziach jest kara więzienia - a nie eliminuje
              to morderstw. Ba - sądzę, że większość ludzi nie mordowałaby nawet wtedy,
              gdyby za to nie groziło więzienie... A dla tych, którzy popełniają morderstwa -
              groźba kary nie jest przeszkodą. Masz rację, że nasz system prawny jest
              niedoskonały. "Nasz" czyli ludzki.

              Uwazam,ze i w kosciele powinni nauczac
              > o milosci do braci mniejszych.

              Nauczają, nauczają smile)
              Pozostaje tylko pytanie, czy miłości można n a u c z a ć słowami,
              czy trzeba w niej/nią żyć...
              • marialudwika Re: licencja na miłość... 03.04.04, 16:46
                Masz racje Bebeef,milosci nie da sie nauczyc,ale moze da sie oduczyc
                podlosci.Gdy pomysle,ze w rodzinach,takich jak opisana znecanie sie nad
                zwierzetami przechodzi niejako z ojca na syna ogarnia mnie zgroza.Nie wspomne o
                fakcie,ze tego typu bestie nie zawahaja sie zabic staruszki....
                Pozdro
                ml
                • bepeef Re: licencja na miłość... 03.04.04, 17:30
                  marialudwika napisała:

                  > Nie wspomne o fakcie,ze tego typu bestie nie zawahaja sie zabic staruszki....

                  Wiesz, a ja bym się wahała co do obaw o tę staruszkę...
                  W pewnych kręgach (powiedzmy: subkulturowych) istnieje wyraźny podział
                  na ludzi i nie-ludzi(czyli zwierzęta). Oczywiście można mieć zastrzeżenia
                  do tego typu zachowań, ale...trzeba też pamiętać o smakoszach gęsich wątróbek,
                  o wędkarzach, o...Polecam książkę Szumańskiej (tej od "Młodej lekarki" wink
                  pt "Bizary".
                  • marialudwika Re: licencja na miłość... 03.04.04, 18:26
                    Mysl o gesich watrobkach wywoluje u mnie gesia skorke i okropny gniew na taki
                    wyrafinowany mord.W Holandii byly petycje do Ambasady Francji w tej
                    sprawie..POzdro
                    ml
                    • dan8 Re: licencja na miłość... 04.04.04, 15:28
                      Bepeef - prawo nie nauczy milosci to prawda , ale okresli jakiego typu
                      zachowania nie sa akceptowane.
                      Ludzka natura jest taka , ze ceni to co jest trudne do osiagniecia i jesli nie
                      kazdy moglby posiadac zwierzatko,bo nie spelnialby wymaganaych warunkow,to
                      bardziej cenilby i dbal o naszych braci mniejszych.
                      • bepeef Re: licencja na miłość... 04.04.04, 16:07
                        dan8 napisała:

                        > Ludzka natura jest taka , ze ceni to co jest trudne do osiagniecia i jesli nie
                        > kazdy moglby posiadac zwierzatko,bo nie spelnialby wymaganaych warunkow,to
                        > bardziej cenilby i dbal o naszych braci mniejszych.

                        Nie zrozum mnie źle - też uważam, że niektórzy ludzie nie powinni mieć
                        zwierząt. Ale nie wyobrażam sobie, że można by wprowadzić w życie to, co Ty
                        proponujesz. Przede wszystkim - nie zaczynamy od zera - więc trzeba by wymyśleć
                        co zrobić z już żyjącymi zwierzętami, na które ich właściciele "nie zasługują".
                        No i - jakie właściwie warunki należałoby spełnić, żeby dostać ową licencję,
                        kto miałby o przyznaniu jej decydować? A kto - i w jaki sposób - karać za
                        niesubordynację?
                        • bodzio49 Re: licencja na miłość... 04.04.04, 17:46
                          Mówimy o krzywdzonych zwierzętach a przecież są jeszcze rodzice, którzy nigdy
                          nie powinni nimi zostać. I też nic nie możemy poradzić. Czasem zdaje mi się, że
                          nie ma tu dobrego rozwiązania i bardzo długo jeszcze nie będzie. Dziwna ta
                          nasza natura.
Pełna wersja