Ludowe zwyczaje wielkanocne

03.04.04, 20:30
Ludowe zwyczaje wielkanocne

Damian Korostyński

Polskie zwyczaje świąteczne kształtowały się przez lata. Na ich oryginalność
złożyła się synteza prastarego obrządku chrześcijańskiego i zwyczajów
pogańskich, pochodzących jeszcze z okresu państewek plemiennych.




Wbrew obiegowym opiniom, chrystianizacja Polski przebiegała bardzo powoli,
co spowodowało, że recepcja obrzędowości religijnej napotkała na poważne
trudności. Najwolniejsze tempo zmian miało miejsce szczególnie wśród ludność
wiejskiej, przyzwyczajonej do pogańskich kultów i obyczajów. Podobnie rzecz
się miała ze Świętami Wielkiej Nocy.

Dzięki tej syntezie polska wieś "wypracowała" oryginalny model obrządku
Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Wynikało to m.in. z nałożenia się
kalendarza obchodów Wielkanocy na stare pogańskie kulty związane ze zmianą
pory roku. Ludność chłopska, żyjąca wyłącznie z owoców pracy na roli, bardzo
trwożyła się natury. Próbując zapobiec ewentualnym klęskom żywiołowym i w
nadziei na pomyślną aurę, zapewniającą wystarczający plon do wyżywienia,
chłopi czynili rozmaite czary i gusła. Władze kościelne, początkowo z
niechęcią patrzące na takie praktyki, ostatecznie doprowadziły do
utożsamienia ich z obrzędowością religijną.

cd
    • lablafox Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 03.04.04, 20:31
      Doprowadzono do sytuacji, w której do rangi magicznych amuletów urosły
      chrześcijańskie symbole wiary. Z czasem uwierzono, że największą moc
      oddziaływania na siły natury mają elementy które zostały poświęcone. W okresie
      wielkanocnym jednym z takich przedmiotów była palma wielkanocna. Chłopi
      wierzyli, że poświęcona palma wetknięta na rogu pola uprawnego chroniła je
      przed suszą, szkodnikami czy gradobiciem. Gałązkami palmowymi próbowano także
      ujarzmić burzę - ustawienie ich w oknie domostwa chroniły dobytek oraz
      mieszkańców. Magiczne właściwości miały też „kotki” z bazi, które połknięte,
      miały chronić przed chorobami gardła, krtani oraz przeciwdziałały gruźlicy.
      cd
      • lablafox Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 03.04.04, 20:32
        Podobnie w symbolikę świąteczną wpisał się prastary zwyczaj zdobienia jajek.
        Pisanki znano już pięć tysięcy lat temu, ale ich symbolika miała dwojakie
        znaczenie. Pierwotnie były one przedmiotem magicznym, służącym do obrony
        domostwa przed złymi duchami. Później bardziej powszechny stał się jednak
        pogląd, że jajko to symbol odradzającego się życia i wielkich możliwości
        rozrodczych. Na tej płaszczyźnie wypracowano wspólną interpretację pomiędzy
        pogańskim kultem a chrześcijańską obrzędowością. Jajko, jako symbol
        odradzającego się życia, stało się także symbolem zmartwychwstania Chrystusa.
        To przemieszanie znaczenia symbolu wyraźnie zauważamy w obyczajowości ludowej.
        Z jednej strony jaja otaczano nabożnym kultem, z drugiej zaś, nadal służyły
        frywolnym zabawom, bądź pełniły funkcję „ówczesnej walentynki”. Zakochani
        młodzieńcy obdarowywali wybranki swego serca pisankami, co przy symbolu
        rozrodczości i nowego życia, było oczywistą aluzją. Z zabaw z użyciem pisanek,
        młodzież wiejska preferowała „tłuczenie jaj”. Posiadacz pisanki o najtwardszej
        skorupce, oprócz nagrody pod postacią rozbitych jaj przeciwników, na najbliższy
        rok zostawał otaczany nimbem sławy i podziwu
        cd
        • lablafox Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 03.04.04, 20:33
          Podobną, podwójną genezę miał kult oddawany wodzie. Pogańska, wiosenna magia
          wody, jako żywiołu przywracającego wiosną życie ziemi, przemieszała się z
          chrześcijańską symboliką związaną m.in. z chrztem. W świąteczny poniedziałek
          lud oddawał się więc uciechom „śmigusa-dyngusa”, co oprócz zakorzenienia w
          ludowej tradycji, znalazło i akceptację wśród przedstawicieli Kościoła. Stare,
          ludowe zwyczaje różniły się jednak od znanych nam współcześnie. Na przełomie
          XVI i XVII wieku biorących udział w zabawie obowiązywały ścisłe zasady, których
          nie można było złamać. Najciekawszą z nich była ta, która w „lany poniedziałek”
          na oblewanie płci przeciwnej pozwalała wyłącznie mężczyznom. Panie
          mogły „odegrać się” dopiero we wtorek, ale przywilej ten przysługiwał im aż do
          Zielonych Świątek. Na polskiej wsi istniał głęboki przesąd, że kobieta, która
          w „śmigusa-dyngusa” nie zostanie oblana, będzie miała przez cały rok kłopoty z
          żywym inwentarzem gospodarstwa. Zmuszało to mniej urodziwe i pozbawione
          adoratorów panie do oblewania się samemu
          cd
          • lablafox Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 03.04.04, 20:34
            Do czysto pogańskich zwyczajów, a mających jedynie swe umiejscowienie w
            okresie wielkanocnym, należało obmywanie się w Wielki Piątek w rzekach i
            strumieniach. Typowo polski zwyczaj służyć miał zachowaniu zdrowia i urody.
            Innym zwyczajem pogańskim, który ze świętami także łączył wyłącznie termin, był
            obrządek mający chronić mieszkańców wsi przed duchami. Wiosna była tradycyjnym
            okresem trwogi przed ich powrotem na ziemię. Chłopi wierzyli więc, że uchroni
            ich od tego rozpalenie ognisk na obrzeżach wsi w Dzień Wielkiego Postu.

            Wielki Piątek w ogóle był bardzo charakterystycznym dniem dla obyczajowości
            polskiej wsi. Oprócz tradycyjnego postu, który na wsi był bardzo restrykcyjny i
            dotyczył także kilkuletnich dzieci, istniało szereg nakazów wynikających
            jeszcze ze zwyczajów pogańskich. Dziś niektóre z nich ciężko zinterpretować,
            jak na przykład zakaz czesania włosów. Inne nawiązują do znanej nam już trwogi
            przed siłami natury. Przykładem jest tu zakaz rozpalania ognia w Wielki Piątek
            w domowym piecu, co zapobiegało letniej suszy.
            cd
            • lablafox Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 03.04.04, 20:34
              Na barwność ludowego obrządku Wielkanocy wpłynęła także swoista działalność
              hierarchów kościelnych, którzy zdając sobie sprawę z trudności z dotarciem do
              prostego ludu z przekazem pisanym, musieli znaleźć inne środki propagujące
              wiarę i poszerzające wiedzę o niej. Efektem tej działalności były próby
              odtworzenia scen biblijnych pod postacią swoistych przedstawień, które uczyły
              ludność wiejską historii zmartwychwstania Chrystusa. W Wielki Piątek odbywały
              się scenki rodzajowe wiernie odtwarzające sceny biblijne. W drodze krzyżowej
              jako aktorzy brali udział ochotnicy bądź specjalnie do tego wynajęci ludzie.
              Kościół umiejętnie doprowadził do utożsamienia się ludu z wydarzeniami
              stanowiącymi treść przedstawień. Z czasem doprowadziło to jednak do wynaturzeń.
              Wynajęci aktorzy, dbając wyłącznie o zapłatę, niejednokrotnie przyczyniali się
              do powstawania skandali. Często dochodziło także do poważnych bójek pomiędzy
              konkurującymi ze sobą procesjami. Zwyczaj, który co raz bardziej zaczął
              odbiegać od form religijności, został ostatecznie w końcu XVIII wieku zakazany.
              cd
              • lablafox Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 03.04.04, 20:35
                Niechlubnym obyczajem była także tradycja która miała miejsce w Wielką Środę.
                Podczas mszy świętej, znanej pod nazwą „ciemnej jutrzni”, lud wywlekał na wieżę
                kościelną przygotowaną przez siebie kukłę Judasza. Następnie zrzucano ją
                stamtąd i wleczono po całej wsi. Zacietrzewienie często przeradzało się w
                agresję, co niejednokrotnie kończyło się biciem napotkanych Żydów, jako winnych
                śmierci Chrystusa. Wynikało to m.in. z pewnego radykalizmu jaki dotknął
                obyczajowość świąteczną na wsi. Chłopi, mocno identyfikując się z religią,
                często przekraczali zdroworozsądkowe zasady świętowania. Ostrzejsze wymagania
                stawiano sobie podczas piątkowego postu. Częściej niż w mieście dopuszczano się
                także krwawego biczowania.

                Z religijnej obrzędowości polskiej wsi, do naszych czasów przetrwało jednak
                niewiele obyczajów. Praktykowane jeszcze pod koniec XIX wieku i na początku XX,
                po obu wojnach światowych straciły na znaczeniu. Eksterminacja polskiej
                ludności i ich repatriacje doprowadziły w wielu regionach kraju do przerwania
                ciągłości kulturowej. Nie bez znaczenia był także proces postępującej edukacji
                wsi, która zaprzeczyła starym przesądom, eliminując związane z tym zwyczaje. A
                szkoda!!!

                Damian Korostyński, Onet.pl
                • lablafox Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 03.04.04, 20:37
                  Wkleiłam ten tekst bo jest nośnikiem wielu ciekawych informacji.
                  Co jeszcze zostało do dziś?
                  U nas w róznych regionach kraju i u Was rozrzuconych po swiecie?
                  • wedrowiec2 Dziady śmiguśne w Dobrej 03.04.04, 20:47
                    Rzeczywiście ciekawe informacje.
                    Jako wędrowiec nie jestem związana z miejscem, ale część mojej rodziny, zanim
                    wywędrowała na inne kontynenty mieszkała przez pewien czas w Dobrej. Wklejam
                    fragment artykułu z GW o dziadach smiguśnych z Dobrej koło Limanowej.

                    Wiele ze znanych, uznawanych za najciekawsze z wielkanocnych zwyczajów ma
                    pogański rodowód. Ale chyba nikomu to nie przeszkadza...
                    Nie ma co kryć, że lany poniedziałek to głównie polewanie wodą. Czasem -
                    niezwykle oryginalne. Kto chce zobaczyć pozostałości bardzo dawnego obyczaju
                    dziadów śmiguśnych, musi wybrać się do wsi Dobra koło Limanowej. Już z samego
                    rana spotkamy tam grupy młodzieńców poubieranych w stare ubrania i pookręcanych
                    słomianymi powrósłami. Niektórzy mają wysokie szpiczaste czapki, również
                    wykonane ze słomy, a na twarzach stare pończochy albo sadzę. Chodzą po wsi z
                    drewnianymi pompkami i leją ludzi wodą, przy okazji wydając dziwne dźwięki.
                    Ten stary obyczaj rozpowszechniony na ziemi krakowskiej był już opisywany przez
                    licznych etnografów i krajoznawców. Wziął się z czasów, gdy na wsie napadali
                    Tatarzy i porywali jeńców. Niektórzy nieszczęśnicy wracali w szmatach,
                    pookręcani słomą, bez języków, ze śladami pobić na twarzach. Tułali się od wsi
                    do wsi, aż trafili na wioskę, która przyjęła ich gościnnie. Na pamiątkę nazwano
                    ją Dobra.
                    www2.gazeta.pl/kobieta/1,29965,753130.html
                    • lablafox Re: Dziady śmiguśne w Dobrej 03.04.04, 20:59
                      Bardzo ciekawy artykuł . taka konna procesja w wielkopolsce nazywana chyba
                      była "banderią konną"
      • bepeef Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 03.04.04, 22:30
        lablafox napisała:

        > Magiczne właściwości miały też „kotki” z bazi, które połknięte,
        > miały chronić przed chorobami gardła, krtani oraz przeciwdziałały gruźlicy.

        Hmmm...wychowałam się w podlubelskiej wsi,
        ale ze zwyczajem połykania bazi poświęcanych niedzielę palmową spotkałam się
        dopiero u rodowitych poznaniaków smile
        (na szczęście zawsze mogłam się wykręcić od tego połykania - bo jestem
        wychowana w ostrzejszym klimacie i się w Poznaniu nie przeziębiam wink
    • puz Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 05.04.04, 07:31
      I jeszcze kilka informacji.

      Pisanka to ogólna, zwyczajowa nazwa jaja (zwykle kurzego, ale także gęsiego czy
      kaczego) zdobionego różnymi technikami. Pisanki wykonuje się przed Wielkanocą.
      Nie może ich zabraknąć wśród świątecznych pokarmów. Mają symbolizować rodzącą
      się do życia przyrodę, a jednocześnie nadzieję, jaką czerpią chrześcijanie z
      wiary w zmartwychwstanie Chrystusa. W zależności od techniki zdobienia,
      świąteczne jajka mają różne nazwy.
      Kraszanki (zwane też malowankami lub byczkami) powstają przez gotowanie jajka w
      wywarze barwnym, dawniej uzyskiwanym wyłącznie ze składników naturalnych.
      Używano roślin, które pozwalały na uzyskanie różnych kolorów:
      brązowy (rudy): łupiny cebuli
      czarny: kora dębu, olchy lub łupiny orzecha włoskiego
      żółtozłocisty: kora młodej jabłoni lub kwiat nagietka
      fioletowy: płatki kwiatu ciemnej malwy
      zielony: pędy młodego żyta lub listki barwinka
      różowy: sok z buraka
      • puz Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 05.04.04, 07:32
        Pisanki mają różnobarwne desenie. Powstają przez rysowanie (dawniej: pisanie)
        na skorupce gorącym roztopionym woskiem, a następnie zanurzenie jajka w
        barwniku. Jako narzędzi do pisania używano szpilek, igieł, kozików, szydeł,
        słomek i drewienek.
        Oklejanki (naklejanki) są przyozdobione sitowiem, płatkami bzu, skrawkami
        kolorowego, błyszczącego papieru, tkaniny itp.
        Znane są jeszcze rysowanki i skrobanki.
        Najstarsze pisanki pochodzą z terenów sumeryjskiej Mezopotamii. Zwyczaj
        malowania jajek znany był w czasach cesarstwa rzymskiego. Najstarsze polskie
        pisanki pochodzą z X wieku, ale prawdopodobnie, zdobienie jaj znane było
        Słowianom wcześniej.
        Dawniej zdobieniem jaj zajmowały się wyłącznie kobiety, mężczyźnie wówczas nie
        wolno było wchodzić do izby. Jeśli by się tak zdarzyło, odczyniano urok, który
        intruz mógł rzucić na pisanki.
        Początkowo Kościół zabraniał jedzenia jajek w czasie Wielkanocy. Zakaz został
        cofnięty w XII wieku, konieczne jednak było odmówienie przed posiłkiem
        specjalnej modlitwy. Wynikało to z dążenia do rozdzielenia tradycji Kościoła od
        obrzędowości pogańskiego święta związanego z kultem zmarłych, w których jajko -
        początek nowego życia- odgrywało ważną rolę.
        Obecnie uroczyste śniadanie w niedzielę wielkanocną poprzedza dzielenie się
        poświęconym jajkiem. Podobnie jak bożonarodzeniowy zwyczaj łamania się
        opłatkiem jest wyrazem przyjaźni.
        • puz Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 05.04.04, 07:33
          Święcone (zwane też święconką) to nazwa pokarmów święconych w Kościele w Wielką
          Sobotę. Święcone oznacza również uroczyste śniadanie wielkanocne.
          Święcenie potraw w Wielką Sobotę niegdyś odbywało się w domach, ponieważ
          poświęcone musiało być wszystko, co miało znaleźć się na świątecznym stole. Z
          czasem zaczęto chodzić ze święconką do kościoła. Obecnie w wielu miastach
          powstał nowy zwyczaj święcenia: nie wewnątrz, a przed kościołem, gdzie na
          wystawionych stołach na czas obrzędu wierni pozostawiają koszyki.
          W koszyczku wielkanocnym nie może przede wszystkim zabraknąć jajek (symboli
          nowego życia), w postaci kolorowych pisanek, kraszanek; baranka (dawniej
          formowanego z masła (lub ciasta) w specjalnych formach, później cukrowego i z
          chorągiewką z napisem Alleluja, obecnie często z czekolady), symbolizującego
          umęczonego Chrystusa; soli (która miała chronić przed zepsuciem). Poświęcić
          należy również: chleb, wędlinę, chrzan, pieprz, ciasta świateczne. Koszyczek
          przystraja się listkami barwinka.
          Dawny zwyczaj na wsiach nakazywał, aby wracając ze święconym obejść dom trzy
          razy, zgodnie ze wskazówkami zegara, co miało wypędzić złe moce z gospodarstwa.
          Na stole wielkanocnym obok mięsiwa i ciast stawia się koszyk ze święconką.
          Śniadanie wielkanocne rozpoczyna zwyczaj dzielenia się poświęconym jajkiem,
          podobny w swej formie i symbolice do bożonarodzeniowego łamania się opłatkiem.
          W dawnej Polsce u ludzi zamożnych na stole znajdowało się pieczone prosię, z
          pisanką w pysku. Stoły uginały się od mięsiwa, szynek, kiełbas i ciast. Głównym
          ciastem wielkanocnym do dzisiaj pozostała baba drożdżowa, tzw. baba
          wielkanocna. Popularne są również mazurki.
          • puz Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 05.04.04, 07:35
            Śmigus-dyngus (zwany też lanym poniedziałkiem) jest obyczajem związanym z
            drugim dniem Wielkanocy. W XV wieku dyngus i śmigus były dwoma odrębnymi
            zwyczajami. Dyngus (dyngusowanie) oznaczał wymuszanie datków, najczęściej w
            postaci jajek, pod groźbą kąpieli. Śmigus to uderzanie, smaganie rózgą, gałązką
            lub palmą.
            Pierwsze udokumentowane wzmianki o tego rodzaju zwyczajach w Polsce pochodzą z
            XV wieku i pochodzą z ustaw synodu diecezji poznańskich, przestrzegających
            przed praktykami, mającymi niechybnie grzeszny potencjał: „Zabraniajcie, aby w
            drugie i trzecie święto wielkanocne mężczyźni kobiet a kobiety mężczyzn nie
            ważyli się napastować o jaja i inne podarunki, co pospolicie się nazywa
            dyngować [..], ani do wody ciągnąć, bo swawole i dręczenia takie nie odbywają
            się bez grzechu śmiertelnego i obrazy imienia Boskiego”. Czynność oblewania
            zdecydowanie dotyczyła młodych dziewcząt. Polewanie wodą zasadniczo nie było
            znane np. na Pomorzu, gdzie rozpowszechniło się po roku 1920. W niektórych
            regionach, np. w cieszyńskiem, łączono zwyczaje: oblewano wodą, a potem suszono
            lekkimi uderzeniami witek. Ta panna, której nie oblano bądź nie wychłostano,
            czuła się obrażona i zaniepokojona, gdyż oznaczało to brak zainteresowania ze
            strony miejscowych kawalerów. Następnego dnia, we wtorek (który kiedyś był
            również dniem świątecznym) rewanżowały się dziewczęta. Termin dyngus oznaczał
            pierwotnie wykup, co wskazuje na współistnienie dwóch, być może odrębnych
            zwyczajów. Z czasem słowa śmigus (słowo wywodzące się z niemieckiego
            Schmerckostern lub Schmackostern, od schmacken –bić i Ostern –Wielkanoc) i
            dyngus zlały się w zbitkę śmigus-dyngus, co po raz pierwszy odnotowano w
            powojennym Słowniku Poprawnej Polszczyzny Stanisława Szobera.
            Pochodzenie tego zwyczaju nie jest znane, a komentatorzy poruszają się na
            grząskim gruncie hipotez. Dla jednych zwyczaj oblewania się wodą miał
            zapobiegać chorobom i sprzyjać płodności i był obrzędem przedchrześcijańskim
            słowiańskim rodowodzie. Dla innych wziął się on z Jerozolimy, gdzie schodzących
            się i rozmawiających o zmartwychwstaniu, żydzi rozganiali sprzed swoich okien
            wodą. Już sama wieloznaczność symbolu wody pozwala na wiele interpretacji.
            Wydaje się, że można przyjąć, że zwyczaj oblewania wodą ma korzenie w
            pogańskich tradycjach, jest znakiem radości związanej z odejściem zimy. Kościół
            dodał symbolikę oczyszczającej mocy wody. Lany poniedziałek miał też swoje
            tradycje związane z urodzajem. Gospodarze o świcie wychodzili w pola i kropili
            je wodą święconą, żegnali się przy tym znakiem krzyża i wbijali w grunt
            krzyżyki wykonane z palm poświęconych w Niedzielę Palmową, co miało zapewnić
            urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem. Pola objeżdżano w procesji konnej.
            Zwyczaje te do dzisiaj spotyka się zwłaszcza na południu Polski.
            • puz Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 05.04.04, 07:35
              Rękawka to zwyczaj wielkanocny obchodzony w Krakowie we wtorek po Świętach
              Wielkanocnych.

              Rękawka związana jest z legendą o kopcu Kraka, usypanym przez lud po śmierci
              króla. Tradycja podaje, że ziemię noszono w rękawach, stąd kopiec nazwano
              Rękawką. Na kopcu Kraka w trzeci dzień świąt wielkanocnych (wtorek był kiedyś
              również dniem świątecznym) odbywał się odpust, z którego szczytu zamożni
              krakowianie zrzucali biedakom i żakom krakowskim, zebranym u stóp wzgórza,
              resztki ze świątecznego stołu: chleb, wędlinę, gotowane jajka, jabłka, orzechy,
              ciasta, słodycze oraz drobne monety.
              Zwyczaj ten nawiązuje do pogańskich obrzędów związanych z zaduszkami
              wiosennymi, przypadającymi na okres przesilenia wiosennego. Sam źródłosłów
              Rękawki nie pochodzi raczej od Kraka, jak mówi ludowa tradycja, ale nawiązuje
              do kultu zmarłych: w języku czeskim zachował się wyraz rakov co oznacza trumnę,
              a serbskim słowo raka, czyli grób. Przypuszcza się, że pochodzący z XI lub XII
              wieku kościółek św. Benedykta, którego święto przypada na dzień 21 marca
              (pierwszy dzień wiosny), było reakcją kościoła na żywe praktyki pogańskie na
              Krzemionkach. Do przejawów czci oddawanej zmarłym należało między innymi
              zrzucanie ze wzgórza pokarmów i monet.
              W okresie zaboru austriackiego, w 1897 roku Rękawka została zakazana, zamknięto
              nawet dojście na kopiec. Powody były dwa: władze planowały w tej okolicy budowę
              fortu artyleryjskiego, a ponadto chciały zlikwidować tumult i przejawy agresji
              wśród zgromadzonych pod kopcem.
              Rękawka z czasem przeniosła się na sąsiednie wzgórze Lasoty, połączona została
              z odpustem i ludową zabawą koło kościoła św. Benedykta na Krzemionkach.
              • puz Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 05.04.04, 07:37
                Emaus to nazwa krakowskiego odpustu odbywającego się w poniedziałek wielkanocny
                przy klasztorze Norbertanek na Salwatorze.
                Odpust przy kościele Najświętszego Salwatora wziął nazwę od miasta Emaus do
                którego podążał zmartwychwstały Chrystus. Po drodze spotkał dwóch swoich
                uczniów, przez których nie został rozpoznany. Zdarzenie to opisuje Ewangelia
                św. Łukasza.
                Na pamiątkę biblijnej historii tradycja odwiedzania kościoła poza miastem
                (kościół na Salwatorze znajdował się kiedyś poza bramami Krakowa) w drugi dzień
                świąt była powszechna w Europie, zwłaszcza w okresie kontrreformacji. Emaus
                znany był kiedyś również w Poznaniu, ale do czasów obecnych przetrwał tylko w
                Krakowie. W tym ludowym święcie w XIX wieku brali udział wszyscy mieszkańcy
                miasta: biedni i bogaci.
                Odpustowi towarzyszą kramy, strzelnice sportowe, karuzele dla dzieci, loterie
                fantowe itp. Na straganach wyłożone są plastikowe zabawki, pierścionki z
                kolorowymi oczkami, słodycze, w tym tradycyjne serca z piernika. Osobliwością
                krakowskiego odpustu są drewniane figurki żydowskich grajków i żydów
                studiujących torę.
                Dzisiejszy Emaus jest dla Krakowian sposobem rodzinnego spędzenia drugiego dnia
                świąt, okazją do spotkań ze znajomymi. Popularności dawnego obyczaju sprzyja
                bliskie sąsiedztwo Lasku Wolskiego i Kopca Kościuszki, tradycyjnych tras
                spacerowych.
                • puz Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne 05.04.04, 07:38
                  Walatka (zwana też na wybitki) była znaną zabawą wielkanocną. Miała ona swoje
                  odmiany: dwie osoby toczyły pisanki po stole naprzeciw siebie. Czyja pisanka
                  przetrzymała zderzenie ten wygrywał, w nagrodę zabierając stłuczone jajko
                  przeciwnika. Można też było jajka trzymać w ręce i stukać nimi o siebie,
                  również w tym przpadku właściciel nienaruszonej pisanki zabierał stłuczki.
                  Zabawa ta wywodzi się z dawnego obyczaju zaduszkowego. Toczono jaja na grobach,
                  po czym oddawano biedakom.

                  • liloom Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne/ Austria 05.04.04, 10:12
                    Wlasciwie oprocz tradycyjnego tutaj SZUKANIA JAJEK nie spotkalam tutaj zadnych
                    innych zwyczajow, ale zaraz poszukam w internecie i popytam, bo wstyd przyznac
                    ale do tej pory sie tym nie interesowalam.
                    Szukanie jajek odbywa sie glownie w przedszkolach i szkolach - nawet w szkole
                    mojej corki cala klasa byla w ogrodzie i wszyscy szukali pochowanych uprzednio
                    lakoci opakowanych w ogormne jajka lub umieszczone w koszyczkach.
                    Charakterystyczna jest tez jadalna trawa - zielona, ale slodka jak wata
                    cukrowa.
                    Kroliczek przynosi tez dzieciom prezenty (tak jak Swiety Mikolaj!)
                    • liloom Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne/ Austria cz.2 05.04.04, 11:10
                      Najbardziej charakterystycznym symbolem Swiat Wielkanocnych w Austrii jest obok
                      tradycjynych jajek – krolik wielkanocny. Jak juz pisalam wczesniej przynosi on
                      dzis dzieciom prezenty, niegdys bardziej lub mniej kolorowe jajka.
                      Pierwsze informacje na ten temat odnotowano w Austrii w 1682 roku. Pewne
                      miejsce w tradycji austriackiej zajmuje krolik wielkanocny jednak dopiero od
                      ok. XIX wieku.
                      W innych krajach niemiecko-jezycznych jajka wielkanocne przynosza inne
                      zwierzeta –
                      W Szwajcarii kukulka, w Westfalii lis, w Thüringen bocian. W innych regionach
                      kogut.
                      Polaczenie krolika z jajkami pochodzi prawdopodobnie z okresu gdy chlopi
                      skladali na wielkanoc panszczyzne. Byla ona skladana w naturze, w sklad ktorej
                      wchodzily wlasnie m.in. kroliki i jaja. Krolik jest takze symbolem plodnosci,
                      moze przyczyna lezy wiec tutaj?

                      We wsiach austriackich w Wielki Czwartek (Zielony Czwartek/Placzliwy, Lzawy
                      Czwartek) milkna dzwony wiez koscielnych na 3 dni. Mowi sie, ze „polecialy na 3
                      dni do Rzymu“.
                      W nocy z Wielkiej Soboty na Wielka Niedziele przed kosciolami lub na wzgorzach
                      zapalane sa ogniska wielkanocne. Jest to symbol wiosny – obyczaj zostal
                      przejety z obyczajow poganskich, gdzie byl symbolem slonca jako punktu
                      centralnego dla naszego zycia. Poprzez ognisko pozdrawiane jest wiosenne
                      slonce, ktore pokonalo ciemna zime. Niektorzy zapalaja wtedy wielkanocna swiece
                      ktora pali sie 50 dni az do Zielonych Swiatkow takze przy chrztach i
                      pogrzebach. W Wielka Sobote 40 dniowy post konczy sie. W koszach przynosi sie
                      do kosciola posilek wielkanocny do poswiecenia: szynke, jajka, maslo, chrzan,
                      sol i chleb (w Wiedniu tego nie widzialam).
                      • marialudwika Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne/ Austria cz.2 05.04.04, 14:42
                        W Holandii o ile mi wiadomo to szukanie jajek,jak w Austrii.Pisanki tez sie
                        maluje.Jest uroczyste sniadanie wielkanoc.Jadane sa jaja i kroliki z
                        czekolady,marcepanu etc.Pozdro
                        ml
                        • marialudwika Re: Ludowe zwyczaje wielkanocne-Holandia 05.04.04, 14:57
                          www.european-schoolprojects.net/festivals/Netherlands/pasen2.html
Pełna wersja