bodzio49
03.04.04, 23:05
Moja żona spędziła dzisiaj pierwszy dzień na emeryturze tzn. załapała się na
świadczenie przedemerytalne. Wczoraj jeszcze nie mogła sobie miejsca znależć
ale już dzisiaj stwierdziła, że można się przyzwyczaić

Chyba już wszystko
w porządku. Ma swoje zajęcia, hobby, działkę, pieska. Sporo znajomych bardzo
jej zazdrości. Oczywiście w tym pozytywnym sensie. A szczęściara ponieważ
gdyby wcześniej nie zaczęła się starać to teraz jej firma i tak by ją
zwolniła bo jest w likwidacji. I nie zdążyła by pójść na "starych" zasadach.