bardzo wazne ogloszenie

04.04.04, 10:04
Male, cieple wrazliwe, poranione serduszko zamienie na zimny, twardy, szary
kamien. Nie musi byc szlachetny. Ogloszenie calkiem powazne. Nie chce nic
czuc. Jestem tym zmeczona.. Chce byc skamieniala bryla. Prosze o jak
najszybsze propozycje.
    • lablafox Re: bardzo wazne ogloszenie 04.04.04, 10:28
      Coś Ty, Julka serduszko na głaz? To niemożliwe. Pogrzej się u nas wylizując
      rany. Okrzepnij . Czucie po jakimś czasie zacznie znów sprawiać przyjemność.
      Głowa do góry , kochanie.
    • bepeef Re: bardzo wazne ogloszenie 04.04.04, 10:30
      julka_z_lasu napisała:

      > Nie chce nic
      > czuc. Jestem tym zmeczona.. Chce byc skamieniala bryla.

      Eeeh, nawet nie masz pojęcia jak bardzo są zmęczeni ludzie,
      którzy dźwigają takie kamienne serca...Pobądź lepiej trochę
      na tym forum, pozalepiaj rany plastrami miodu, które tu się
      serwuje szerokim gestem i zobaczysz, że siły wrócą smile)))
    • wedrowiec2 Re: bardzo wazne ogloszenie 04.04.04, 10:40
      Mamy na forum specjalistę od kamieni, ale chyba nie od takichsmile Czucie jest
      ważne, a w cieple 40+ poczujesz, jak skamieniałe serce przyjmuje prawdłową
      formę.
    • puz Re: bardzo wazne ogloszenie 04.04.04, 17:56
      julka_z_lasu napisała:

      > Male, cieple wrazliwe, poranione serduszko zamienie na zimny, twardy, szary
      > kamien. Nie musi byc szlachetny. Ogloszenie calkiem powazne. Nie chce nic
      > czuc. Jestem tym zmeczona.. Chce byc skamieniala bryla. Prosze o jak
      > najszybsze propozycje.

      Jakiś czas temu powinienem dać podobne ogłoszenie. Nie wpadłaem na to. Na
      szczęście moje serce nie skamieniało. Oczywiście gdybym mógł nic nie czuć
      byłoby dużo łatwiej. Koledzy i przyjaciele mieli dla mnie różne rady typu
      skoczymy na piwko, albo klin klinem. Nawet niejednokrotnie ulegałem. Nie
      pomagało. Tak było do czasu aż dobra dusza zmusiła mnie dosłownie do "zeznań".
      Nie podobało mi się to, mówiłem, że nie mam zamiaru rozdrapywać ran, ona na to,
      że trzeba je oczyścić, zdezynfekować, opatrzyć i na pewno się zagoją. Nic do
      mnie nie docierało. Aż wreszcie nastał taki dzień, w którym znowu spotkaliśmy
      się i jak na mnie naskoczyła, że nie chcę nic zrobić, żeby sobie pomóc, to
      mówiłem, mówiłem i mówiłem. I już nie miało znaczenia do kogo mówie. Czułem, że
      muszę powiedzieć wszystko co czuję, o czym myślę. Dostałem "zadanie domowe":
      zaplanuj pozytywną wersję swojego dalszego zycia i zacznij ją realizować, nie
      wracaj do tego co było, myśl o tym co bedzie.
      Trudno było, ale się udało. Jestem sam, ale wiem do czego dążę.
      Zyczę Ci, żebyś znalazła kogoś /może nas/, komu potrafiłabyś otwarcie
      opowiedzieć o tej sytuacji, która Cie tak poraniła. Zapewniam, będzie dużo
      lepiej.
      Chciałbym Cię przytulić i nie jest to żadna głupie, dwuznaczne pragnienie. Ja
      tylko myślę, że wiem co czujesz.
    • witekjs _________________Dziwny mięsień___________________ 04.04.04, 18:52
      Mówisz jak bardzo młoda, wrażliwa dziewczyna, która myśli, że poraniony mięsień
      nie może się zagoić.
      Na szczęśscie tak nie jest.
      W pierwszym okresie wydaje się, że należałoby natychmiast wymienić tę część
      ciała, na kamien lub pokryć ją pancerzem.
      Naturalna reakcja, przed i w początkowym okresie gojenia.
      Po jakimś czasie ustępuje ból i nawet pojawia się w jego miejsce, momentami
      dokuczliwe swędzenie...
      Potem rozwijają się tkliwe blizny, zamieniające się w końcu w niewielkie ślady
      po zranieniu.
      Istnieją one w każdym sercu, które na szczęście nie zmieniło się w kamień...
      W tym momencie, miesień ten zaczyna intesywne, nowe, coraz mocniejsze i
      zupełnie nie bolesne, skurcze. I to jest dopiero radość.
      Szczególnie gdy zaczynają być one, przyspieszone na widok i w rytm
      rezkołatanego rytmu jakiegoś innego serca, które, również nie stało się
      kamieniem...
      I tak to jest z tym dziwnym mięśniem.

      Pozdrawiam. Witek
    • julka_z_lasu Re: bardzo wazne ogloszenie 05.04.04, 08:12
      Dziekuje Wam.
      Za te slowa, ktore napisaliscie.
      Ja niby wiem, ze wszystko sie goi kiedys.
      sama tak tlumaczylam dawniej przyjaciolce.
      Ale to wyglada inaczej , kiedy nas dotyka.
      a ja mam taka zdolnosc "pakowania" sie w zwiazki bez przyszlosci.
      Nawet nie zawsze zwiazki. Nieraz jest to zwykla znajomosc.
      Przyciagam ludzi poranionych, z "przeszloscia", bez checi do zycia...
      Ja angazuje sie..A oni ze swoim popiolem zamiast serca nie.
      • bepeef Re: bardzo wazne ogloszenie 05.04.04, 08:34
        julka_z_lasu napisała:

        > Przyciagam ludzi poranionych, z "przeszloscia", bez checi do zycia...
        > Ja angazuje sie..A oni ze swoim popiolem zamiast serca nie.

        Tak to jest...Bardzo trudno odróżnić,
        czy ktoś lubi Ciebie
        czy tylko lubi być przez Ciebie lubiany smile
        Tak samo zresztą trudno odróżnić
        czy lubisz kogoś
        Czy tylko lubisz być potrzebna, niezastąpiona,
        jako swoisty bandaż/plaster na rany...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja