Nie polamcie sobie jezyka ;}}}

14.04.04, 16:42
Moze, oprocz karaoke, rozbawia nas cwiczenia w wypowiadaniu tekstow. Kto
potrafi bezblednie i w miare szybko to powiedzieć?

BĄK
Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.

BYCZKI
W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny a
trzy byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.

BZYK
Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy i
nad Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma
bzika!

CHRZĄSZCZ
Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać
trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak
Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie! A
chrząszcz odrzekł nie zmieszany: - Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały.

CIETRZEW
Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.

CZYŻYK
Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek, po czym
przykrył koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła boczkiem.

DZIĘCIOŁ
Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.

GORYL
Turlał goryl po Urlach kolorowe korale, rudy góral kartofle tarł na tarce
wytrwale, gdy spotkali się w Urlach góral tarł, goryl turlał chociaż sensu
nie było w tym wcale.

HUCZEK
Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ? Ale heca... -
wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek, leży wnuczek, a
pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem
wnuczka.

JAMNIK
W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach, szarpie kłącza
oczeretu i przytracza do beretu, ważkom pęki skrzypu wręcza, traszkom suchych
trzcin naręcza, a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę
wszczyna, po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie....

KRÓLIK
Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu brudząc bruk, a przy kranie, robiąc
pranie, królik gra na fortepianie.

KRUK
Za parkanem wśród kur na podwórku kroczył kruk w purpurowym kapturku, raptem
strasznie zakrakał i zrobiła się draka, bo mu kura ukradła robaka.

MUSZKA
Mała muszka spod Łopuszki chciała mieć różowe nóżki - różdżką nóżki
czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała. - Po cóż czary, moja muszko? Ruszże
móżdżkiem, a nie różdżką! Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu
nóżki!

PCHŁA
Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie. Przytupnęła, podskoczyła i
pianino przewróciła.

SZCZENIAK
W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu klaszczą kleszcze na deszczu, szepcze
szczygieł w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie, piszczy pszczoła pod
Pszczyną, świszcze świerszcz pod leszczyną, a trzy pliszki i liszka taszczą
płaszcze w Szypliszkach.

TRZNADLE
W krzakach rzekł do trznadla trznadel: - Możesz mi pożyczyć szpadel? Muszę
nim przetrzebić chaszcze, bo w nich straszą straszne paszcze. Odrzekł na to
drugi trznadel: - Niepotrzebny, trznadlu, szpadel! Gdy wytrzeszczysz oczy w
chaszczach, z krzykiem pierzchnie każda, paszcza!

ŻABA
Warzy żaba smar, pełen smaru gar, z wnętrza gara bucha para, z pieca bucha
żar, smar jest w garze, gar na żarze, wrze na żarze smar.

Znacie inne? Dopiszcie.
    • puz Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 14.04.04, 17:10
      I jeszcze:

      Mistrz z Pyzdr

      Kolorowy koralik

      To cóż, że ze Szwecji?

      Ma mama ma mamałygę.

      Jola lojalna, Jola nielojalna

      Sucha suka szuka zuch żuka.

      Stół z powyłamywanymi nogami.

      Sama ma mama ma banana

      Tata, czy tata czyta cytaty Tacyta?

      Pchła pchłę pchała, pchła płakała.
      • lablafox Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 14.04.04, 17:18
        Dla wszystkich "Obcokrajowców " i nie tylko "
        lablafox 30.08.2003 00:13 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        C. Kruszewski "CHrząszcz"
        "Chrząszcz brzmi w trzcinie
        w Strzebrzeszynie
        strząsa skrzydła z dżdżu,
        a trzmiel w puszczy
        tuż przy Pszczynie straszny wszczyna szum.
        Maż gżegżółki w chaszczach trzeszczy
        w krzakach drzemie kszyk,
        a w Trzemesznie strzaszy jeszcze
        wytrzeszcz oczu strzyg"
        Wierszyk ten dedykuję Tym wszystkim co na obcych ziemiach zazywaja dostatku
        i niedostatku wszelakiego , ale język polski kołkiem im nie stanął.
        Można znakomicie dręczyć nim obcego pochodzenia Wasze drogie drugie połówki
        i wszystkich którzy Wam się nawiną pod rekę.
        Polakom rodzimym też nie zaszkodzi.
        Proponuję też
        zabawę językową - ułóżmy nasz własny koszmarek.
        Zaczynam od :
        Szczepan szczęką szczęka
        gdy szczebiocze strzyżyk ....czyli dużo wyrazów z szcz itp.
        Życzę dobrej zabawy i pozdrawiam lablafox
        • puz Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 14.04.04, 17:54
          lablafox napisała:

          > Proponuję też
          > zabawę językową - ułóżmy nasz własny koszmarek.
          > Zaczynam od :

          Szczepan szczęką szczęka
          > gdy szczebiocze strzyżyk ....czyli dużo wyrazów z szcz itp.
          > Życzę dobrej zabawy i pozdrawiam lablafox

          Przepisuję tekst Lx i uzupelniam.

          Szczepan szczęką szczęka
          gdy szczebiocze strzyżyk,
          a w wysuszonych
          zszczerniałych trzcinowych szuwarach
          i w szczawiu
          sześcionogi szczwany trzmiel
          bezczelnie szeleścił
          trzymając w szczękach
          strzęp szczypiorku
          i często trzepocząc skrzydłami.
          • lablafox Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 14.04.04, 19:15
            Zapomniałam dodać ,że taką zabawę proponowałam na samym początku działalności
            forum.
            Nie była to inspirująca propozycja.
            Wierszyk o Szczebrzeszynie skopiowałam i jak zwykle roztrzepana , nie
            wykreśliłam innych treści.
            Wybacz.
            Jednak jeśli spodobała sie Tobie ta zabawa to" bawmy się" jak mówią moje
            wnuczki.
            • liloom Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 15.04.04, 14:30
              Swietne dla mojej corki w celu zainteresowania jezykiem polskimsmile)))
              Wydrukuje to!
              • marialudwika Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 15.04.04, 14:53
                I dla mojego meza.Nie macie pojecia,jak on sie "morduje" z wszelkimi "sz","cz"
                etc.Pozdro
                ml
          • em_em Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 15.04.04, 14:43
            puz napisał:

            > zszczerniałych ...

            a nie "zczerniałych"?
            • puz Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 15.04.04, 17:40
              em_em napisała:

              > puz napisał:

              > zszczerniałych ...
              > a nie "zczerniałych"?

              Nie wiem skad i po co dwie pierwsze litery "z" w tym wyrazie.
              Musi być "sczerniałych"

              smile))
          • em_em Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 15.04.04, 14:47
            > Szczepan szczęką szczęka
            > gdy szczebiocze strzyżyk,
            > a w wysuszonych
            > zczerniałych trzcinowych szuwarach
            > i w szczawiu
            > sześcionogi szczwany trzmiel
            > bezczelnie szeleścił
            > trzymając w szczękach
            > strzęp szczypiorku
            > i często trzepocząc skrzydłami.

            - "przyjemniaczek" -
            zachrzęściła przygryzłwszy żuchwę
            siostrzenica trzmiela z Mszczonowa
            (a może z Pszczyny?)
            • puz Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 15.04.04, 17:50
              > Szczepan szczęką szczęka
              > gdy szczebiocze strzyżyk,
              > a w wysuszonych
              > zczerniałych trzcinowych szuwarach
              > i w szczawiu
              > sześcionogi szczwany trzmiel
              > bezczelnie szeleścił
              > trzymając w szczękach
              > strzęp szczypiorku
              > i często trzepocząc skrzydłami.
              - "Przyjemniaczek" -
              zachrzęściła przygryzłwszy żuchwę
              siostrzenica trzmiela z Mszczonowa
              (a może z Pszczyny?)
              A może to nie siostrzenica
              tylko poczmistrz z Tczewa,
              albo rotmistrz z Czchowa,
              lub szermierz z Bydgoszczy?


              • em_em Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 15.04.04, 18:23
                > Szczepan szczęką szczęka
                > gdy szczebiocze strzyżyk,
                > a w wysuszonych
                > sczerniałych trzcinowych szuwarach
                > i w szczawiu
                > sześcionogi szczwany trzmiel
                > bezczelnie szeleścił
                > trzymając w szczękach
                > strzęp szczypiorku
                > i często trzepocząc skrzydłami.
                > - "Przyjemniaczek" -
                > zachrzęściła przygryzłwszy żuchwę
                > siostrzenica trzmiela z Mszczonowa
                > (a może z Pszczyny?)
                > A może to nie siostrzenica
                > tylko poczmistrz z Tczewa,
                > albo rotmistrz z Czchowa,
                > lub szermierz z Bydgoszczy?

                - Nie!
                To kształtna i nieszpetna mieszczka,
                której szczerbaty syn
                trzymał szczypcami żarzący się węgielek
                • dado11 Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 16.04.04, 01:49
                  Ale mila zabawa, ja juz dawno powinnam spac, ale jakos nie moge.
                  Wiec lamie sobie moj organ mowy i radosnie wspominam meki moich angielskich przyjaciol
                  probujacych wymowic moje nazwisko, hi, hi...
                  Zreszta dla nich nasza mowa brzmi jak szelest plastikowej torebki(?), podobno.!
                  Dorzuce ogolnie znane:
                  Wyalienowalismysiezrozentuzjazmowanegotlumu! i
                  Konstantynopolitanczykowianeczka.
                  • axsa Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 16.04.04, 16:49
                    To i ja dorzuce kawalek.



                    > Szczepan szczęką szczęka
                    > gdy szczebiocze strzyżyk,
                    > a w wysuszonych
                    > sczerniałych trzcinowych szuwarach
                    > i w szczawiu
                    > sześcionogi szczwany trzmiel
                    > bezczelnie szeleścił
                    > trzymając w szczękach
                    > strzęp szczypiorku
                    > i często trzepocząc skrzydłami.
                    > - "Przyjemniaczek" -
                    > zachrzęściła przygryzłwszy żuchwę
                    > siostrzenica trzmiela z Mszczonowa
                    > (a może z Pszczyny?)
                    > A może to nie siostrzenica
                    > tylko poczmistrz z Tczewa,
                    > albo rotmistrz z Czchowa,
                    > lub szermierz z Bydgoszczy?

                    - Nie!
                    To kształtna i nieszpetna mieszczka,
                    której szczerbaty syn
                    trzymał szczypcami żarzący się węgielek,
                    a smutny Sasza szedł
                    suchą szosą podczas suszy.

                    Zaczął mżyc deszcz.
                    Grzegorzu!
                    Podczas dżdżu
                    nie zmiażdż dżdżownicy.
                    • em_em Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 16.04.04, 19:32
                      > Szczepan szczęką szczęka
                      > gdy szczebiocze strzyżyk,
                      > a w wysuszonych
                      > sczerniałych trzcinowych szuwarach
                      > i w szczawiu
                      > sześcionogi szczwany trzmiel
                      > bezczelnie szeleścił
                      > trzymając w szczękach
                      > strzęp szczypiorku
                      > i często trzepocząc skrzydłami.
                      > - "Przyjemniaczek" -
                      > zachrzęściła przygryzłwszy żuchwę
                      > siostrzenica trzmiela z Mszczonowa
                      > (a może z Pszczyny?)
                      > A może to nie siostrzenica
                      > tylko poczmistrz z Tczewa,
                      > albo rotmistrz z Czchowa,
                      > lub szermierz z Bydgoszczy?

                      > - Nie!
                      > To kształtna i nieszpetna mieszczka,
                      > której szczerbaty syn
                      > trzymał szczypcami żarzący się węgielek,
                      > a smutny Sasza szedł
                      > suchą szosą podczas suszy.

                      > Zaczął mżyć deszcz.
                      > Grzegorzu!
                      > Podczas dżdżu
                      > nie zmiażdż dżdżownicy.

                      Tymczasem w puszczy
                      złowróżbnie zahuczał puszczyk,
                      a w oczeretach
                      strzyga wstrząsnęła wystrzyżoną strzechą włosów


                      • axsa Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 16.04.04, 19:50
                        > Szczepan szczęką szczęka
                        > gdy szczebiocze strzyżyk,
                        > a w wysuszonych
                        > sczerniałych trzcinowych szuwarach
                        > i w szczawiu
                        > sześcionogi szczwany trzmiel
                        > bezczelnie szeleścił
                        > trzymając w szczękach
                        > strzęp szczypiorku
                        > i często trzepocząc skrzydłami.
                        > - "Przyjemniaczek" -
                        > zachrzęściła przygryzłwszy żuchwę
                        > siostrzenica trzmiela z Mszczonowa
                        > (a może z Pszczyny?)
                        > A może to nie siostrzenica
                        > tylko poczmistrz z Tczewa,
                        > albo rotmistrz z Czchowa,
                        > lub szermierz z Bydgoszczy?

                        > - Nie!
                        > To kształtna i nieszpetna mieszczka,
                        > której szczerbaty syn
                        > trzymał szczypcami żarzący się węgielek,
                        > a smutny Sasza szedł
                        > suchą szosą podczas suszy.

                        > Zaczął mżyć deszcz.
                        > Grzegorzu!
                        > Podczas dżdżu
                        > nie zmiażdż dżdżownicy.

                        Tymczasem w puszczy
                        złowróżbnie zahuczał puszczyk,
                        a w oczeretach
                        strzyga wstrząsnęła wystrzyżoną strzechą włosów.

                        Z wrzaskiem i szczebiotem
                        przeleciały
                        trzy pstre przepiórzyce
                        przez trzy poprzecznice
                        • puz Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 16.04.04, 21:19
                          Szczepan szczęką szczęka
                          gdy szczebiocze strzyżyk,
                          a w wysuszonych
                          sczerniałych trzcinowych szuwarach
                          i w szczawiu
                          sześcionogi szczwany trzmiel
                          bezczelnie szeleścił
                          trzymając w szczękach
                          strzęp szczypiorku
                          i często trzepocząc skrzydłami.
                          - "Przyjemniaczek" -
                          zachrzęściła przygryzłwszy żuchwę
                          siostrzenica trzmiela z Mszczonowa
                          (a może z Pszczyny?)
                          A może to nie siostrzenica
                          tylko poczmistrz z Tczewa,
                          albo rotmistrz z Czchowa,
                          lub szermierz z Bydgoszczy?

                          - Nie!
                          To kształtna i nieszpetna mieszczka,
                          której szczerbaty syn
                          trzymał szczypcami żarzący się węgielek,
                          a smutny Sasza szedł
                          suchą szosą podczas suszy.

                          Zaczął mżyć deszcz.
                          Grzegorzu!
                          Podczas dżdżu
                          nie zmiażdż dżdżownicy.

                          Tymczasem w puszczy
                          złowróżbnie zahuczał puszczyk,
                          a w oczeretach
                          strzyga wstrząsnęła wystrzyżoną strzechą włosów.

                          Z wrzaskiem i szczebiotem
                          przeleciały
                          trzy pstre przepiórzyce
                          przez trzy poprzecznice.

                          A wróbelek Walerek miał mały werbelek,
                          w werbelku Walerka był mały felerek,
                          wróbelek Walerek naprawił felerek,
                          wróbelek Walerek na werbelku swym gra.

                          • lablafox Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 16.04.04, 22:47
                            puz napisał:

                            > Szczepan szczęką szczęka
                            > gdy szczebiocze strzyżyk,
                            > a w wysuszonych
                            > sczerniałych trzcinowych szuwarach
                            > i w szczawiu
                            > sześcionogi szczwany trzmiel
                            > bezczelnie szeleścił
                            > trzymając w szczękach
                            > strzęp szczypiorku
                            > i często trzepocząc skrzydłami.
                            > - "Przyjemniaczek" -
                            > zachrzęściła przygryzłwszy żuchwę
                            > siostrzenica trzmiela z Mszczonowa
                            > (a może z Pszczyny?)
                            > A może to nie siostrzenica
                            > tylko poczmistrz z Tczewa,
                            > albo rotmistrz z Czchowa,
                            > lub szermierz z Bydgoszczy?
                            >
                            > - Nie!
                            > To kształtna i nieszpetna mieszczka,
                            > której szczerbaty syn
                            > trzymał szczypcami żarzący się węgielek,
                            > a smutny Sasza szedł
                            > suchą szosą podczas suszy.
                            >
                            > Zaczął mżyć deszcz.
                            > Grzegorzu!
                            > Podczas dżdżu
                            > nie zmiażdż dżdżownicy.
                            >
                            > Tymczasem w puszczy
                            > złowróżbnie zahuczał puszczyk,
                            > a w oczeretach
                            > strzyga wstrząsnęła wystrzyżoną strzechą włosów.
                            >
                            > Z wrzaskiem i szczebiotem
                            > przeleciały
                            > trzy pstre przepiórzyce
                            > przez trzy poprzecznice.
                            >
                            > A wróbelek Walerek miał mały werbelek,
                            > w werbelku Walerka był mały felerek,
                            > wróbelek Walerek naprawił felerek,
                            > wróbelek Walerek na werbelku swym gra.
                            >
                            Alez skądże
                            Walerek to cyniczny mężczyzna , choc rycerz.
                            Na werbelu nie gra bo trzaska mieczem po chaszczach
                            i iskrzy w czeremchach
                            aż poTrzeszcz dostał od tego wytrzeszcz
                            a trznadel częsionki.
                            • axsa Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 18.04.04, 18:38
                              Jak widac, juz nikt nie ma checi na te zabawe, wiec zaproponuje test koncowy.

                              Zrob sobie test.
                              Postaraj sie prawidlowo wymowic te proste slowka:

                              (w miare szybko)

                              ><po rosyjsku:

                              "Kupi kipu pik
                              kipu pik kupi
                              Kupi kipu pik
                              kipu pik kupi
                              Kupi kipu pik
                              kipu pik kupi"

                              >< po francusku:

                              Si six scies scient six saucissons, six cents six scies scient six cents six
                              saucissons.

                              >< po angielsku
                              Wolf roof roof
                              woof wolf roof
                              woof woof wolf
                              woof woof roof
                              wolf roof roof
                              woof woof wolf
                              woof woof wolf
                              woof woof roof
                              ____________________________


                              Ponizej sprawdz rezultaty:
















                              REZULTAT TESTU:



                              dobry piesek.......



                              A teraz przestan szczekac i wracaj do pracy!

                              _________________________________________________
                              * po francusku w wymowie: si si si si si sosisą, si są si si si si są si
                              sosisą big_grin )- co znaczy "jeśli 6 pił przepiłuje 6 kiełbasek, to 106 pił
                              przepiłuje 106 kiełbasek, hehe wink
                              • bepeef test końcowy z angielskiego ;-) 18.04.04, 18:49
                                How much wood would a woodchuck chuck
                                if a woodchuck could chuck wood?
    • em_em Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 28.07.04, 18:13
      tego szukałam smile
      • oqo Re: Nie polamcie sobie jezyka ;}}} 28.07.04, 20:18
        w Pscynie na synie psejechało myss....smile
Pełna wersja