babkana102
22.04.04, 01:22
Przeczytałam 2/3 i ciezko mi sie od niej oderwać. Historia dwóch Chinek-
matki i córki opowiedziana w sposób przejmujacy. Żyja na granicy dwóch
swiatów - chinskiego i amerykańskiego. Dzieli je przepaść pokoleniowa i
emocjonalna,maja swoje osobiste tajemnice, których w pewnej chwili nie mozna
juz ukrywac.I matka opowiada córce swoje nieprawdopodobnie dramatyczne
losy ,wprowadzając nas w historię i kulture swojej ojczyzny z czasów sprzed i
II wojny swiatowej.
Ta powieść to dobra terapia, wyciszyłam sie nieco i spokorniałam jakoś.Nie
mogę doczekac sie zakonczenia a jednoczesnie chciałabym czytac i czytać.
Podejrzałam w KNM, ze MariaLudwika czyta " Sage rodu Forsajtów " i
pieje z zachwytu

) Kiedyś, gdy byłam młoda i niecierpliwa " przepłynęłam"
przez nia nieuwaznie. Teraz chciałam błąd naprawić i zaczęłam znowu. Ale
czytam tylko w przerwach pomiedzy wizytami w bibliotece, po kawałku i w
długim czasie. Aż mam pretensję do siebie , że tak mi nie idzie

)