em_em
22.04.04, 07:37
kolejny bezsensowny "czyn społeczny" czy pożyteczna akcja ?
czy sprzątać powinny stosowne służby, które biorą za to pieniądze czy
dzieciaki?
czy te dzieciaki faktycznie czegoś się przy tej okazji nauczą, czy jeśli nie
wyniosły zamiłowania do porządku z domu to i tak nic nie pomoże ?
taka poranna garść refleksji przed dzisiejszym i jutrzejszym pilnowaniem
hordy dzieci żeby nie narobiły więcej szkody niż pożytku, np jak w zeszłym
roku - kiedy to starannie wygrabiły wszystkie nasze równie staranne nasadzenia
podczas kiedy panie nauczycielki radośnie sobie gawędziły