marialudwika 23.04.04, 00:11 Poniekad juz jubileuszowa.Otwieram! ml Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ada296 :-(((( 24.04.04, 00:48 jestem tutaj sama ? a czy wiecie, ze dzisiaj był Dzień Sekretarki ? Odpowiedz Link
ada296 zamiast bajki 26.04.04, 01:29 Słonko się kładzie i jabłka w sadzie, i w polu kwiaty, i laska taty, cała ta brać ...kładzie się spać. ...Kładź się i Ty! Dam Ci bajeczkę pod poduszeczkę, niech z Tobą śpi! ŚPIOCHY NIE NOCNE MARKI )) a co ja tutaj jeszcze robię ??? Adusia spać !!! )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: zamiast bajki 28.04.04, 00:37 Ado,stesknilam sie za Nocnymi Markami!!! I za Twoimi bajkami i za Monia,ktorej znow dawno nie widac.Pewnie Jej dolek trwa.Moniu,odezwij sie,choc krociutko!!! Jestem goscinnie u m-zonka wiec ide sobie bo on ma jeszcze prace.Do jutra ml P>S> ZA wywrot tez tesknie,ale ona mamwakacje/od nas,hi,hi/.Pewnie chodzi spac zkurami!!!! Odpowiedz Link
axsa :))) :))) :))) :))) :))) 02.05.04, 07:33 marialudwika napisała: > Bylam wczoraj,o nocnej porze sama! > ml Ja też od pewnego czasu codziennie "czekałam na Godota". Nie przychodził. W sobotę nie czekałam. A w niedzielę rano znalazłam kartkę - "Wczoraj byłem. Godot." )) )) )) )) Stąd wniosek: nie warto tracić szans tylko przez nieobecność. )) )) )) )) Odpowiedz Link
ada296 wydaje mi się 28.04.04, 00:58 że ta bajka była ale co tam ) ANIELSKIE DZIECIĘ Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga: - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne? - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą. - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym? - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy. - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie? - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić. - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą? - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić. - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni? - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział. - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie. W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało: - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła. - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu". Odpowiedz Link
instant Re: Ado ! 28.04.04, 01:26 Odpowiadam tu, bo taki baran, jak ten opisany w moim horoskopie nie kwalifikuje sie do sympatycznego watku "Nasze zwierzeta" Do ML poszedl jeszcze drugi mail z pocieszka po stracie papuzki. A tak nie a' propos, moze uchylisz rąbka, dokad sie wybierasz na najdluzszy weekend zjednoczonej Europy? Dokad pojada te wypielegnowane pazurki, stopki i reszta calokształtu? Odpowiedz Link
marialudwika Re: Ado ! 01.05.04, 23:08 Podnosze KNM ,zeby nie zaginal,jak Ada i Wywrot wroca!!! ml Odpowiedz Link
verbena1 Re: KNM 01.05.04, 23:22 Ml, czy w Amsterdamie w dniu krolowej tez sa takie tlumy sprzedajacych i kupujacych jak u nas na prowincji? Czy sa inne atrakcyjne imprezy? Wczoraj odbylam runde przez centrum miasta, tlok niesamowity. Kupilam jak zwykle pare zupelnie niepotrzebnych rzeczy ale nie moglam sie powstrzymac. Odpowiedz Link
iwonnkaa Re: KNM 02.05.04, 00:10 Polska to bardzo ubogi kraj i w inteligencję i w pojmowanie humoru tzw angielskiego to jest piękne cz piszesz tak trzymaj pozdrawiam ruda Odpowiedz Link
marialudwika Re: KNM 02.05.04, 10:06 Verbeno,tego,co dzieje sie w A-damie w dzien krolowej nie da opisac sie slowami.Wszystko nieczynne a na ulicach handel starzyzna z domu.Kiedys mnie to bawilo/jeden raz/.Kupilam jakis gliniany wazonik..Teraz juz nie chodze na takie ïmprezy..Poza tym wielu ludzi chodzi wymalowanych na pomaranczowo,ubranych na pomaranczowo,z pomaranczowymi wlosami etc.A to jest kolor,ktorego nie znosze.Sprzatanie miasta po dniu krolowej trwa dwa dni..Na szczescie mieszkam na przedmiesciach A.,rzec mozna na wsi i jest cisza i spokoj. ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 02.05.04, 23:34 Witam ponownie ) Ekipa remontowa pozostawiona w domu skróciła mi weekend Dzięki ML za podnoszenie Odpowiedz Link
marialudwika Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 10:12 Witaj Wywrot!!!!Czy chodzilas spac z kurami??POzdrawiam ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 11:50 Nie udało się Mamy na wsi sasiada, który zachodzi do nas codziennie koło 23.00 z flaszeczka na dobranoc Dobranocka trwa mniej więcej do 1.00 )) Jak widzisz prowadziłam prawie normalny tryb życia Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 22:17 Do wszystkich, urodzonych przed Rokiem Panskim 1980 Jesli jako dzieci albo mlodzi ludzie zyliscie w latach 50;60;70-tych XX wieku-nie mozecie dzis uwierzyc, ze w ogole w ten czas przezyc moglismy! Dlaczego? A dlatego, ze: -jako dzieci siedzielismy w samochodach bez pasow bezpieczenstwa i poduszek powietrznych -nasze lozeczka pomalowane byly farbami o krzykliwych kolorach, pelnymi kadmu i olowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomne...) -buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z "Wyborowa" na czele daly sie przeciez bez trudu otworzyc a ciekawosc to przeciez cecha dzieci i mlodziezy, prawda? -drzwi i szafki w kuchni i lazience byly stalym niebezpieczenstwem dla kazdego z nas, zwlaszcza ze nikt nie slyszal o zamkach anty-dzeciecych... -do jazdy na rowerze nikt w zyciu nie ubral kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach) -wode pilo sie z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych... -pierwsze samochody budowalismy z pudel albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z gorki stwierdzalo sie, ze sie zapomnialo o hamulcach... -rano wychodzilismy z domu by pojsc sie pobawic, musielismy wrocic wtedy, kiedy zapalaly sie pierwsze latarnie -nikt nie wiedzial gdzie nas nosi, bo nikt nie mial przy sobie komorki a sprawne budki telefoniczne mozna bylo policzyc na palcach jednej reki (zreszta i tak nikt nie nosil grosza przy sobie...) -czlowiek sie kaleczyl,lamal kosci, wybijal zeby i nikt nikogo z tego powodu nie skarzyl do sadu; sami bylismy sobie winni... -jedlismy keksy,czekolade (tez czekoladopodobna),chleb grubo posmarowany maslem, kielbase, kartofle,skwarki i Bog wie jeszcze co-i co?-i nikt nie byl przesadnie gruby... -pilismy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarl... -nie mielismy: playstation, nintendo,x-box, gier video,60 programow w telewizji,kaset video, dvd, surround sound, wlasnego telewizora,komputera a mielismy swietnych kolegow i kolezanki! -po prostu wychodzilismy z domu i spotykalismy ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania sie, bez wiedzy rodzicow (oni nie musieli nas przywozic i odwozic)-jak to bylo mozliwe? -wymyslalismy zabawy z kijem i kamieniem, jedlismy ziemie,dzdzownice i temu podobne-i co?-przepowiednie tez sie nie sprawdzily-robaki nie zyly w naszych zoladkach a kijami nie wylupalismy rowiesnikom zbyt wielu oczu... -niektorzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo powtarzali klase i nikt nie zwolywal z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad... -jezdzilo sie autostopem i nikomu nie przyszlo do glowy, ze cos takiego moze sie bardzo marnie skonczyc... Nasze pokolenia stworzyly tak wiele! moze wlasnie dlatego o tym pisze powyzej-bez obaw , z wolnoscia, sila , konsekwencja, sukcesem i kleska, gotowoscia na ryzyko i wiara w drugiego-to wlasnie zawdzieczamy naszym rodzicom i rodzicom naszych rodzicow-i czasom naszego dziecinstwa i mlodosci... PO zastanowieniu wypada nam pozazdrościć )) Odpowiedz Link
mammaja Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 22:25 Wywrot,czy twoj autorski tekst ? Cos podobnego czytala, ale calym sercem popieram ,jak jeszcze pomysle o azbescie z ktorego robiono scianki w przeszkolu ,fenolu w wodzie,serkach w sciereczkach od gazdziny to rzeczywiscie dziwne ze mamy sie tak dobrze! Pozdro! Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 22:34 Mamajo, ten tekst dostałam poczta od kolegi Pozdrawiam Odpowiedz Link
marialudwika Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 22:59 A jeszcze papieroski,palone przez nastolatki /po kryjomu/,naduzywanie antybiotykow...etc. etc... ml Odpowiedz Link
mammaja Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 23:07 Ale tekst jest b.zabawny - wiele sie przypomina. Bylo o wiele bezpieczneiej. Opowiadal mi pewien czlowiek,ze jako chlopiec dojezdzal do szkoly i kiedy szedl przez puste pola do pociagu, zwlaszcza w zimie i zobaczyl z oddali czlowieka to biegl do niego i szli razem. A teraz jak jezdzi do rodzicow i widzi z daleka czlowieka to zwiewa! O czasy! Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 23:31 W latach 70 dojeżdżałam do prawcy do Karpacza, póxniej Szklarskiej Poręby. Często wracałam autobusem o 1.00 czy 3.00 a do domu szłam 3 km i w życiu mi na myśl nie przyszło obawiac się kogokolwiek spotkanego na drodze. Zatrzymywanie samochodów było na porzadku dziennym jako, ze autobusy jeździły tak jak jeżdżą teraz Tutaj się raczej nic nie zmieniło Odpowiedz Link
marialudwika Re: KNM XV edycja!!! 04.05.04, 23:02 Tu,gdzie mieszkam a wiec na obrzezach miasta mozna wyjsc z psami o 2 lub 3-ciej w nocy i wlos z glowy nikomu nie spadnie.Niestety inaczej jest w centrum miasta. ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 04.05.04, 23:47 Bajkoszperaczka wróciła, więc jest szansa więcej niż na 99% Odpowiedz Link
ada296 no to bajka :-))) 05.05.04, 00:39 SPOTKANIE Byłem sam w całym przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna - opowiadał pewien niewidomy hinduski chłopiec. - Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo rad i wskazówek. Nie wiedziałem jak wyglądała dziewczyna, ale podobała mi się barwa jej głosu. Czy jedzie do Dehra Dun? - pytałem się siebie, kiedy pociąg ruszał ze stacji. Zastanawiałem się, jak mogę nie dać po sobie poznać, że jestem niewidomym. Pomyślałem sobie: jeśli nie będę się ruszał z mojego miejsca powinno mi się to udać. -Jadę do Saharanpur - powiedziała. - Tam wyjdzie po mnie moja ciocia. A pan dokąd jedzie, można wiedzieć? - Dehra Dun, a potem do Mussoorie - odpowiedziałem. - O, jaki pan szczęśliwy! Pragnęłabym bardzo pojechać do Mussoorie. Uwielbiam góry. Szczególnie w październiku, kiedy jest tam pięknie. - Tak to najlepszy sezon - odpowiedziałem, sięgając pamięcią do czasów, kiedy jeszcze widziałem. - Wzgórza usłane są dzikimi daliami, słońce jest łągodne, a wieczorem można sobie siedzieć wokół ogniska i rozmyślać popijając brandy. Większa część letników już wtedy odjeżdża, ulice są bezludne i ciche. Milczała, a ja zadawałem sobie pytanie czy moje słowa zrobiły na niej jakieś wrażenie, czy też jedynie myślała, że jestem sentymentalny. Potem popełniłem błąd i zapytałem: - Jak jest na zewnątrz? Ona jednak w moim pytaniu nie zauważyła nic dziwnego. Czyżby już spostrzegła, że nie widzę? Jednak słowa, które zaraz po tym wypowiedziała, pozbawiły mnie wszelkich wątpliwości. - Dlaczego pan nie spojrzy w okno? - zapytała mnie z największą naturalnością. Przesunąłem się wzdłuż siedzenia, starając się z uwagą odszukać okno. Było otwarte, odwróciłem się w jego stronę, robiąc wrażenie, że przyglądam się mijanym widokom. Oczami wyobraźni widziałem telegraficzne słupy, które przesuwały się w biegu. - Zauważyła pani - ośmieliłem się powiedzieć - że te drzewa wydają się poruszać? - Zawsze tak się wydaje - odpowiedziała. Odwróciłem się znów w stronę dziewczyny i przez pewien czas siedzieliśmy w milczeniu. Potem powiedziałem - Ma pani bardzo interesującą twarz. Zaśmiała się miło wibrującym i jasnym głosem. - Przyjemnie to usłyszeć - rzekła. - Nudzą mnie ci, którzy mówią, że moja twarz jest ładna! Musisz mieć naprawdę ładną twarz pomyślałem sobie, a po chwili dodałem pewnym głosem: - Hm, interesująca twarz może być również bardzo piękna. - Jest pan bardzo miły ? powiedziała. - Ale dlaczego jest pan taki poważny? - Już niedługo będzie pani na miejscu, stwierdziłem dość nieoczekiwanie. - Dzięki Bogu. Nie lubię długich podróży pociągiem. Ja natomiast byłbym gotów siedzieć tak nieskończenie długo, byleby tylko słyszeć jak ona mówi. Jej głos posiadał tak srebrzysty dźwięk jak górski strumień. Zaraz po wyjściu z pociągu zapomni pewnie o naszym spotkaniu; ja jednak zachowam ją w swojej pamięci przez pozostałą cześć podróży a może i dłużej. Pociąg wjechał na stację. Ktoś zawołał i zabrał ze sobą dziewczynę. Pozostał po niej jedynie zapach. Mrucząc coś pod nosem wszedł do przedziału jakiś mężczyzna. Pociąg ruszył ponownie. Odszukałem po omacku okno i usadowiłem się naprzeciwko wpatrując się w światło, które było dla mnie ciemnością. Jeszcze raz mogłem powtórzyć moją grę z nowym towarzyszem podróży. - Szkoda, że nie mogę być tak nęcącym towarzyszem w podróży jak ta dziewczyna, która dopiero wyszła ? powiedział do mnie, starając się nawiązać rozmowę. - To bardzo interesująca dziewczyna - stwierdziłem. - Czy mógłby mi pan powiedzieć... czy jej włosy były długie czy krótkie? - Nie pamiętam ? odpowiedział zdawkowym tonem. - Przyglądałem się jedynie jej oczom a nie włosom. Były rzeczywiście piękne! Szkoda, że nie mogły jej do niczego służyć... Była niewidoma. Nie zauważył pan tego? Dwoje niewidomych ludzi, którzy udają, że widzą. Ileż ludzkich spotkań jest podobnych do tego. Ze strachu, by nie objawić tego, jacy jesteśmy naprawdę zaprzepaszczamy nieraz najważniejsze spotkania naszego życia. A niektóre spotkania zdarzają się jedynie raz w życiu. Bruno Ferrero i miłych snów zyczę )) Odpowiedz Link
axsa Re: no to bajka :-))) 05.05.04, 07:33 Przeczytałam dopiero teraz. Piękny tekst. Bardzo, bardzo wiele życiowych prawd ta bajka zawiera. Odpowiedz Link
ada296 Wywrot 05.05.04, 23:55 ja zaraz padnę a Ciebie niet ( bo ja dzisiaj drzemki nie uskuteczniłam za dnia )) bo testy bo młodszy o plotce pisał bo moja sekretarka do pracy wróciła i jesteśmy wreszcie w pełnym trzyosobowym babskim wrednym stanie bo jutro test jest i czekam na wakacje i do Danii pojadę prawdopodobnie i jest dobrze i śpiąco Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Wywrot 06.05.04, 00:07 Juz jestem Widac, ze faktycznie dzień miałas przerypany Jestem bardzo ciekawa jak Młodszy poradził sobie z plotką Chociaz ogólnie wiadomo, ze panowie to najwięksi plotkarze )) Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Wywrot 06.05.04, 23:49 Witam i dobranoc Zamykam swojego zloma, bo chodzi jak muł (( Nie mam do niego dzisiaj nerwów( Odpowiedz Link
marialudwika Re: Wywrot 07.05.04, 00:13 I moj muli!!!A Was i tak nie ma!Dobranoc nienocne i nie marki!! ml Odpowiedz Link
ada296 Re: Wywrot 07.05.04, 00:14 dzisiaj sobie obiecałam,że pójdę spać przed pólnocą wiec jeszcze papieros (jak znam zycie to nie jeden ale ze trzy) i SPAC Odpowiedz Link
axsa Zgasili..... 07.05.04, 07:05 ....ale jak się obudziłam o głupkowatej porze /trzeci dzień z kolei/ i lazłam do łazienki to coś mnie tu przyciągnęło. Chciałam zobaczyć co i zapaliłam swiatło, a teraz gaszę, bo już jasno na dworze. )) )) )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Zgasili..... 07.05.04, 10:25 Jak poszlam od komputera to Ada sie pojawila i Instant i lunatykujaca Ewelina! Oj palaczki)).Szkoda,ze z Wami tego strzemiennego nie wypalilam.. ml Odpowiedz Link
axsa Re: KNM XV edycja!!! 08.05.04, 09:47 Zgasili nie tylko swiato. Prawie nie zagladam do Klubu, ale jak nie dziala to mi się nie podoba. Odpowiedz Link
dan8 Re: Moniu 09.05.04, 01:18 Szykujecie sie do snu,a u mnie piekny,sloneczny niedzielny poranek Odpowiedz Link
ada296 ... 09.05.04, 01:21 u mnie wskazówka kombinuje za chwilę pokazać 1,25 chcę piękny poranek !!! już natychmiast !!! proszę mi go mailem przysłać ze śpiewem ptaków i radością Odpowiedz Link
ada296 hmmm 09.05.04, 01:17 "ukradnięte" z Forum Humorum podoba mi sie Dziewczyna na noc Autor: Gość: piecyk gazowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl Data: 07.05.2004 08:36 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list + odpowiedz cytując -------------------------------------------------------------------------------- Żona w zeszłą sobotę wyjechała na wczasy, a mnie dzisiaj na całą noc potrzebna była… dziewczyna. Obtelefonowałem wszystkie moje znajome, ale żadna z nich nie zdradzała ochoty. Co robić? Wybrałem się do najpopularniejszej kawiarni w mieście, gdzie wieczorami przesiadywały ładne dziewczyny. „Bajka” o tej porze była prawie pełna. Gwar młodzieńczych głosów zagłuszał nawet potężne decybele grającej szafy. Na parkiecie rockandrollowało kilka rozbawionych par. Rozejrzałem się, zaraz wpadła mi w oko samotnie siedząca dziewczyna, której wielkie, marzące oczy wzbudzały zaufanie, a krucze włosy wspaniale kontrastowały z czerwoną, gustownie skrojoną sukienką. – Czy mogę się dosiąść? Popatrzyła na mnie niechętnie, ale skinęła głową. Zgarnęła też zaraz parę drobiazgów do torebki, jakby dalszy jej pobyt w kawiarni nie miał większego sensu. Oj, chyba trudno z nią będzie! – pomyślałem nieco zdeprymowany, jako że pora była dość późna. Jeżeli mi z ta dziewczyna nie wyjdzie… to klops! Postanowiłem tedy bez zwłoki przystąpić do akcji: – Umówiłem się tutaj z kimś, ale nie przyszedł. A pani? – Co ja? – obrzuciła mnie niedbałym spojrzeniem. – Pani też czeka na kogoś? – Tylko na kelnerkę – odparła ironicznie. – Zaraz zapłacę i będzie miał pan cały stolik do dyspozycji. Zrobiło mi się nieprzyjemnie, tak nieprzyjemnie, że nawet ryk grającej szafy nie był w stanie zagłuszyć mego zmieszania. Nie od razu też zauważyłem, że od któregoś z sąsiednich stolików oderwał się nabuzowany wińskiem typ i bezceremonialnie zawisł nad naszym stolikiem. – Zatańczymy? Dostrzegłem w jej oczach najpierw zdumienie, a potem strach. – Pani jest ze mną – uniosłem się z krzesła – właśnie idziemy na parkiet. Ująłem ją delikatnie w łokciu i poprowadziłem w roztańczony tłumek. Nie protestowała, a nawet jakby się bardzo śpieszyła. Ogarnęła nas melodia cha- cha… – Proszę wybaczyć, że postąpiłem tak bezceremonialnie, ale nie było innego wyjścia. Spojrzała na mnie z wdzięcznością i dopiero teraz, w tańcu, zaczęła mi się bacznie przyglądać. Nie odsunęła się też, gdy zdobywając się na odwagę, objąłem ją mocniej ramieniem. – Pan jest bardzo miły – powiedziała. – To ja zachowałam się wobec pana opryskliwie, ale, istotnie, czekałam tu na kogoś, kto uczynił mi duży zawód. Teraz już mi przeszło… – uśmiechnęła się rozkosznie. W chwilę później, przy lampkach czerwonego wina, gwarzyliśmy jak para zakochanych. – Wiesz – powiedziała w pewnej chwili – ten podpity typ znowu nas obserwuje. Wyjdźmy stąd bez awantury… Udaliśmy się do szatni. – Mam myśl – zacząłem nieśmiało – ale, błagam, nie pomyśl sobie coś złego. Chciałbym cię zabrać do siebie na kolację… Dziewczyna jakby zesztywniała, a nawet odsunęła się ode mnie. – Oczywiście – ciągnąłem beztrosko – zrozumiem jeśli odmówisz. – Żadna sprawa. Gdybyś jednak znała moja płytotekę, to ho, ho! Mam całego Beethovena, Bacha, Pendereckiego, a nawet trio jazzowe Wallina… – Masz Wallina? – Mam! Nawet ostatnie nagrania: „Strange Brews”, „Easy Money”, „Strike Up The Band”… – Ale moi rodzice… – Masz tu telefon. Uprzedź, że wrócisz później. Zadzwoniła z szatni do domu, że uczy się z jakąś Jolką i wróci późno. – Wolisz, mamo, żebym zanocowała u Jolki? W porządku, jeśli, oczywiście, nie przerobimy całego materiału… Teraz ja zesztywniałem. Kłamała jak z nut. Popędziliśmy do mnie. Byłem szczęśliwy. I ręce mi drżały, kiedy przez dobrą chwilę mocowałem się z zamkiem u drzwi. Ledwie je otworzyłem i już na szyję rzucił mi się mój mały syn. – Tatusiu, tatusiu, dobrze, że jesteś, bo pani Genowefa musiała dzisiaj wyjść wcześniej… Dziewczyna stała jak wryta, rozchylając usta w bezmiernym zdumieniu. – Józiu – powiedziałem czule do syna – ta śliczna pani zgodziła się pozostać na całą noc w naszym mieszkaniu i już nie będziesz się niczego bał. Mały brzdąc obejrzał dziewczynę od stóp do głów, uśmiechnął się z aprobatą i pociągnął do swojego pokoju. Dała się prowadzić, raczej machinalnie, rzucając w moją stronę bardziej przerażone, aniżeli wściekłe spojrzenia. – W lodówce jest kolacja, a w moim pokoju cała płytoteka do dyspozycji – zawołałem już z klatki schodowej, po czym zaryglowałem drzwi na dwa spusty i zadowolony, że znalazłem na dzisiejszą noc opiekunkę do dziecka, poleciałem jak na skrzydłach do kumpla, gdzie urządzaliśmy kawalerskie spotkanie z udziałem mrożonych buteleczek wyborowej. Odpowiedz Link
dan8 Re: hmmm 09.05.04, 14:45 Ado , komputer odmowil wyslania jesiennego,slonecznego ze swiergotem ptakow poranka. Jako przyczyne podal ,ze jesiennego poranka nie moze wyslac na polnocna polkule,bo tam jest wiosna. Poprostu nastapilaby kolizja por roku. ) Odpowiedz Link
marialudwika Re: hmmm 09.05.04, 15:04 A ja moge,jesli ktos chce poslac letnie popoludnie,ktore chwilami zmienia sie w jesienna ponurosc,ale po chwili zmienia sie w parnosc!! ml Odpowiedz Link
ada296 podrzucam do góry 10.05.04, 00:13 i idę spać pozdrawienia dla Nocnych Marków )) Odpowiedz Link
wywrot53 Re: podrzucam do góry 10.05.04, 00:22 Ja na dzisiaj mam serdecznie dość komputera )) Walka z nie chcianą strona i trojanem skutecznie zepsuła niedzielę nie tylko mnie ale tez Wędrowcowi, który dzielnie mi towarzyszył przez cały czas ((( Dziękuję Wędrowcze za spokojność i mobolizację w chwilach zwątpienia)) Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 11.05.04, 02:06 Pozostaje mi podrzucić do gory i powiedziec Dobranoc)) Odpowiedz Link
ada296 Wywrot 15.05.04, 00:41 po pierwsze - masz miły głos po drugie - chyba sobie poradziłam w innym języku po trzecie - wierzę w krasnoludki po czwarte - idę już spać po piąte - wierszyk dla Ciebie: Czy to bajka, czy nie bajka, Myślcie sobie, jak tam chcecie. A ja przecież wam powiadam: Krasnoludki są na świecie. Naród wielce osobliwy. Drobny - niby ziarnka w bani: Jeśli które z was nie wierzy, niech zapyta starej niani. W górach, w jamach, pod kamykiem, Na zapiecku czy w komorze Siedzą sobie Krasnoludki W byle jakiej mysiej norze. Pod kominem czy pod progiem - Wszędzie ich napotkać można: Czasem który za kucharkę Poobraca pieczeń z rożna... Czasem skwarków porwie z rynki Albo liźnie cukru nieco I pozbiera okruszynki, Co ze stołu w obiad zlecą. Czasem w stajni z bicza trzaśnie, Koniom spląta długie grzywy, Czasem dzieciom prawi baśnie... Istne cuda! Istne dziwy! Gdzie chce - wejdzie, co chce - zrobi, Jak cień chyżo, jak cień cicho, Nie odżegnać się od niego, Takie sprytne małe licho! Zresztą myślcie, jako chcecie, Czy kto chwali, czy kto gani, Krasnoludki są na świecie! Spytajcie się tylko niani. Odpowiedz Link
ada296 Wywrot 16.05.04, 00:46 dzięki Tobie program mówi już do mnie po polsku pozdrawiam Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Wywrot 16.05.04, 00:54 Bardzo się ciesze Dzięki za nie zasłużony komplement Po takiej ilości fajek, raczej bym stwierdziała, ze mam chropowaty Żałuję, ze nie mogę mieć takiego jak Twój, bo wogóle nie słychac, że jesteś palącą osobą Odpowiedz Link
ada296 Re: Wywrot 16.05.04, 01:02 nie kokietuj nie znać fajek w Twoim głosie i już mam nadzieję, że Cię nie przeraził mój telefon ale byłam zdesperowana a Skynews namiarów na siebie nie podał i żeby było śmiesznie podał mi hasło też z błedem ale wszystko dobre... Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Wywrot 16.05.04, 01:14 ada296 napisała: > nie znać fajek w Twoim głosie i już Tak płochliwa to ja nie jestem > Skynews namiarów na siebie nie podał Skynews to bardzo tajemniczy pan Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM 16.05.04, 23:58 Alez ze mnie gamoń Nie ten cytat Powinno byc: > mam nadzieję, że Cię nie przeraził mój telefon Jestem padnięta Ide spac ) Dobranoc Odpowiedz Link
marialudwika Re: KNM 20.05.04, 00:33 Podciagam nasze Marki i mowie dobranoc!!!!Jakies spioszki z nas sie porobily)) ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM 20.05.04, 04:37 Od razu spioszki Nie spie buszuję, bo kolega poprosił o materiały dotyczace "Przyczyn narkomanii wśród dzieci i młodziezy". Pisze prace na ten temat, a nie ma ani netu ani czasu Ale na dzisiaj mam dość i ide spac Dobranoc Odpowiedz Link
marialudwika Re: KNM 21.05.04, 00:12 Zamarkowalam dzis,ale nikogutko nie ma!!I ja Wywrot ciagle cos dla kogos szukam!!Ale bardzo to lubie,jestem taki sieciowy dedektyw)) ml Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM 21.05.04, 01:30 ML, jak tak lubisz to pomóż mi poszukac Naczytałam się o tym problemie od groma stron, ale na dobra sprawę to o przyczynach jest bardzo mało Odpowiedz Link
monia.i Re: KNM XV edycja!!! 22.05.04, 00:14 Nocne Marki poszły spać...? Uściski dla Was! Odpowiedz Link
wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 22.05.04, 00:38 Odnalazłaś nareszcie drogę? )) Nie poszły, tylko buszują w poszukiwaniu ciekawostek)) Odpowiedz Link
monia.i Re: KNM XV edycja!!! 22.05.04, 00:47 Ciekawostek...? Brzmi...ciekawie )) Jam nie zbłądzona, jeno myszka cicha Zawsze jestem tuż, obok... Odpowiedz Link
ada296 ale jeszcze 22.05.04, 00:50 spytam Wywrot czy mozna tak na pierwszy rzut oka poznać, że ktoś bierze coś mam na mysli narkotyki amfę pozdrawiam Odpowiedz Link
wywrot53 Re: ale jeszcze 22.05.04, 01:43 Ado można. Oznaki pozwalające podejrzewać używanie środków odurzających: • nagle pojawiające się i nieuzasadnione niepowodzenia w nauce, a także samowolne opuszczanie zajęć szkolnych, • nagłe i niczym nieuzasadnione zmiany nastroju, • intensywne kontakty towarzyskie, często tylko telefoniczne, • późne powroty do domu w stanie typowym dla upojenia alkoholowego (blada twarz, niewyraźna, bełkotliwa mowa, "szklane", "wodniste oczy") lecz bez zapachu alkoholu, • nocowanie poza domem bez wcześniejszych uzgodnień, • agresywne zachowanie lub nagłe wybuchy paniki i lęku, • ślady nakłóć na rękach, nogach, wzdłuż żył, • plamy krwi na ubraniu, • światłowstręt, zaczerwienienie i obrzęk powiek, wąskie lub nazbyt powiększone źrenice, brak reakcji źrenic na światło, • utratę łaknienia i nagły spadek wagi ciała, • pojawienie się w domu strzykawek, igieł, palników do podgrzewania Odpowiedz Link
ada296 hmmmm 22.05.04, 01:51 > • intensywne kontakty towarzyskie, często tylko telefoniczne, tylko na to łapie się moja pociecha ufff dziękuję ale czujna będę czasy takie gów.....ne pozdrawiam Odpowiedz Link
monia.i Re: hmmmm 22.05.04, 02:11 czasy g...niane są zawsze, zwłaszcza wobez takiego badziewia. Z narkotykami miałam dwa razy w życiu do czynienia. Raz - w czasie swojej studniówki i drugi raz - dwa lata temu. I za każdym razem reagowałam niemal histerycznie - NIE!!! Bałam się - chyba samej siebie i swojej reakcji na niewiadome. Ciekawe, że na widok paczki papierosów nie wzdragałam się równie gwałtownia. Alkohol też mnie nie przerażał. Ale narkotyki - tak! Odpowiedz Link
wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:21 Muszę przyznać, ze czasami miałam ochote spróbować. Zwykła babska ciekawośc Dobrze, ze było to w czasie kiedy juz znałam siebie i wiedziałam, że jak spróbuje to wsiąknę To skutecznie mnie powstrzymało przed głupota Odpowiedz Link
ada296 Re: hmmmm 22.05.04, 02:27 kolega w czasie studiów był gdzieś przywiózł coś ale cholernie bałam sie spróbować (kusiło bardzo) jestem nałogowcem gdybym wtedy spróbowała nie byłabym teraz z Wami ... i niech każdy ma rozum i z niego korzysta ... Odpowiedz Link
wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:32 Ado może nie byłoby tak źle. pewnie nie siedziłybysmy przed kompem tylko gdzies na jakims dworcu, ale moze byśmy jakos zyły? tylko co to za zycie by było ? Chociaz dzisiaj jestem tak wściekła, ze pewnie jakbym miała jakąs działke to bym spróbowała )) Odpowiedz Link
ada296 Re: hmmmm 22.05.04, 02:38 próbowałam kiedyś owocu zakazanego lekkiego i zanim przyszła ustawa zakazująca ...spałam jak dziecko zamiast cieszyć się życiem ... ale może warto przespać ten bałagan dlaczego jesteś wściekła?? mogę Ci jakoś pomóc? Odpowiedz Link
wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:46 Weszłam na wojenna scieżkę z moim panem Niestety w takich sytuacjach musimy same sobie radzic Chociaz jak na razie nie wiem jak ? Pewnie dlatego jestem wściekła, bo po raz pierwszy nie wiem jak to ugryźć Bez porozumienia ze mna za to na polecenie tatusia zmienił plany remontowe i pieniędze przeznaczone remont łazienki który trwa wydał na dach na wsi Bo tatus dał na materiał to on szybko musiał zrobic, żeby zadowolic tatusia kosztem nas Szkoda slów Odpowiedz Link
ada296 Re: hmmmm 22.05.04, 02:52 wywrot53 napisała: >, bo po raz > pierwszy nie wiem jak to ugryźć może Jego gryźnij w cośkolwiek Odpowiedz Link
ada296 Re: hmmmm 22.05.04, 02:58 wampir jest dobry na wszystko zwłaszcza na facetów dobranoc wampirze Odpowiedz Link
mammaja Re:narkotyki 22.05.04, 09:26 Przeczytalam rano wasza rozmowe i przyznam,ze ten opis obajawow "pojawiajace sie plamki krwi,strzykawki," itd. to chyba sprzed laty.Teraz sa zupelnie inne narkotyki i zupelnie inne objawy, a co gorsza znacznie trudniejsze do uchwycenia. Rowniez amfa. Nie mam teraz niestety czasu,ale czy uwazacie ze warto otworzyc watek na ten temat? Bo ja mysle, ze tak jezeli odpowiedz jest trudna do uzyskania i malo aktualna.Pozdro.Mm Odpowiedz Link
wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:12 Masz rację, ze w tych czasach nawet do własnych dzieci, trzeba miec ograniczone zaufanie Odpowiedz Link
marialudwika Re: Moniu i Wywrot 22.05.04, 11:11 Jak ciekawy temat to ja gdzie indziej.Co nie znaczy,ze zawsze sa nieciekawe!!! Tylko,ze zawsze wszyscy spia!!!Jakos na markowanie nigdy trafic nie moge ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Moniu i Wywrot 24.05.04, 21:45 Probuje zawczasu ratowac Marki od zapomnienia,bo spadaja niebezpiecznie w dol( Przezorna jestem,prawda? ml Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Moniu i Wywrot 24.05.04, 21:47 Noce są coraz krótsze, to i Nocne Marki nie mają kiedy działać. Ale za miesiąc będa coraz dłuższe, to i życie nocne stanie się aktywniejsze Odpowiedz Link
wywrot53 Re: Moniu i Wywrot 24.05.04, 21:53 O tej porze otwieracie podwoje ? )) Myślalam, że mam przewidzenia )) Odpowiedz Link
ada296 hmmm 24.05.04, 23:28 dopadło mnie przesilenie wiosenne dobija zimno chodzę wcześniej spać bo wtedy krócej mnie wku...a wszystko i wszyscy i to ja mówiłam: byle do wiosny ?? pozdrawiam i byle do lata Odpowiedz Link
wywrot53 Re: hmmm 24.05.04, 23:39 Fakt zimno mnie tez zniechęca do czegokolwiek Ręce grabieja nogi marzną i po godzinie mam serdecznie dość szczególnie jak pomyśle o swojej puchowej pierzynce Zaczęłam dogrzewac, ale przy moim szczęściu szlag musiał trafic grzejnik Odpowiedz Link
instant Re: hmmm 24.05.04, 23:44 Moj chlop mnie wqrzyl, bo znowu chcial mnie uszczesliwic na sile. Mowie mu "nie rob tego, bo to mi niepotrzebne". On na to, ze ok, nie bedzie robil. I oczywiscie zrobil. A potem steka, ze go oczy bola od kompa. Nie lubie, kiedy sie lekcewazy moje prosby. Skoro lekcewazy prosbe o "nierobienie", to boje sie, czy kiedys tez nie powie "ok", po czym nie zrobi tego, o co go poprosze. To ja juz wole, kiedy mi ktos zwyczajnie odmawia,, ze nie chce, czy nie moze. Wtedy przynajmniej wiem, na czym stoje. Ale juz dobrze, to wszystko w ramach docierania sie. Dosc trudne to jest w tym wieku, lecz trzeba przez to jakos przejsc. Odpowiedz Link
wywrot53 Re: hmmm 24.05.04, 23:55 Instant, taka ich natura Oni zawsze odczytuja odmiennie nasze prośby Przeciez od pokoleń maja wbijane do tych swoich lepetyn, że jak kobieta mówi nie, to znaczy tyle samo co tak Odpowiedz Link
ada296 Re: hmmm 24.05.04, 23:56 skąd ja to znam gdy czegoś chcę i to sygnalizuję nawet dużymi literami - nie zawsze jest odebrane a gdy kategorycznie czegoś nie chcę - mam i jeszcze mam świadomość, że powinnam okazać głośną radość nie lubię się docierać pewnie to moje lenistwo może wiek chciałabym, żeby facet wiedział czego oczekuję tym bardziej, że nauczyłam się że trzeba rozmawiać i od razu wszystko sobie wyjaśniać w sobotę moje starsze dziecko będzie bierzmowane w pierwszą sobotę czerwca mój ex się żeni i nawet mi zawiadomienia nie przysłał prostak nie mam planów na długi weekend czerwcowy kapryszę z wyjazdem na wczasy i pewnie nigdzie nie pojadę miałam jechać do Danii ale jechać ciegiem 1000 km ? nie chce mi się i tyle Odpowiedz Link
wywrot53 Re: hmmm 25.05.04, 00:05 Ado lada dzień bedzie cieplej Powróci cheć do zycia > chciałabym, żeby facet wiedział czego oczekuję Ja takiego nie spotkałam a tego towaru przez pół wieku troche poznałam Palantem się nie przejmuj NO i nie kaprys, tylko zbieraj majdan i szykuj się do Danii Odpowiedz Link
ada296 Re: hmmm 25.05.04, 00:09 aaaa nie chce już Danii ma być Bułgaria (ten piasek i owoce) lub Hiszpania ale kontynent i już i i życzę sobie, żeby ludzie byli zyczliwi i mili (tacy jacy są przed świętami wszelakimi - uśmiechy i radość życia chcę widzieć) Odpowiedz Link
wywrot53 Re: hmmm 25.05.04, 00:19 Wszystko jedno gdzie Ważne żebys pojechała W Bułgarii córka kolegi z netu otwiera jakis osrodek wczasowy. Podobno zapewniaja nurkowanie Ale nic dokładnie nie wiem, bo ja się nie wybieram Zyczliwi napewno sa wkoło, tylko pewnie nie zauważasz Jak się pozbędziesz wisielczego hummoru wszystko wróci do normy Odpowiedz Link
ada296 Re: hmmm 25.05.04, 00:37 dzięki Wywrot wiem, że wróci do normy może już zaraz o 10,00 idę do fryzjera przecierpię co moje ale będę piękna przez moment Odpowiedz Link
instant Re: hmmm 25.05.04, 00:15 Jeszcze bardziej od samego faktu, ze robi cos wbrew mojej woli (bo powiedzmy, ze uwaza, ze wie lepiej, co dla mnie dobre i chce mnie uszczesliwic) wqrza mnie to jego "ok, jesli nie chcesz, to nie bede tego robic". Dla mnie to jest tak, jakby powiedzial "niech se baba brzeczy, a ja i tak swoje wiem". Wrrr...Masz racje, ze wszystko trzeba sobie wyjasniac na biezaco, nic nie chowac i nie czekac az samo przyschnie, czy odpadnie. Juz sie na tym raz przejechalam. I dlatego dzis protestowalam wnieboglosy przeciwko takim praktykom. Rozstalismy sie w zgodzie. On stwierdzil, ze to "kolejny krok w uczeniu sie mnie". No coz, czlowiek sie uczy do konca zycia, byle tylko zdazyc pozbierac z tej nauki jakies owoce Jedz, Ado do Danii, moze promem? To ciekawy kraj i warto go zobaczyc, chociaz mieszkac w nim raczej bym nie chciala. Mam tam przyjaciolke - Polke, ktora od 9 lat nie jest w stanie sie odnalezc wsrod Dunczykow. Odpowiedz Link
instant Re: hmmm 25.05.04, 00:46 Ide sobie poczytac thrillera. Dosc dzis mialam mocnych wrazen, wiec moze klin- klinem Na szczescie moj administrator-prezes-hydraulik i cieć w jednej osobie, czyli niezastapiony Pan Stasio uruchomil grzanie w calym budynku i mam cieplutko w chalupie. No, ale w koncu sam w nim tez mieszka i marzl pewnie tak samo jak inni lokatorzy. Dobrej nocki i lepszego dnia jutro Wam zycze Odpowiedz Link