KNM XV edycja!!!

23.04.04, 00:11
Poniekad juz jubileuszowa.Otwieram!
ml
    • ada296 :-(((( 24.04.04, 00:48
      jestem tutaj sama ?
      a czy wiecie, ze dzisiaj był Dzień Sekretarki ?
      • monia.i Re: :-(((( 24.04.04, 03:18
        Nie jesteś sama :-} Pozdrawiam!
        • marialudwika Re: :-(((( 24.04.04, 12:18
          Bylam wczoraj,o nocnej porze sama!
          ml
          • ada296 zamiast bajki 26.04.04, 01:29
            Słonko się kładzie
            i jabłka w sadzie,
            i w polu kwiaty,
            i laska taty,
            cała ta brać
            ...kładzie się spać.
            ...Kładź się i Ty!
            Dam Ci bajeczkę
            pod poduszeczkę,
            niech z Tobą śpi!

            ŚPIOCHY NIE NOCNE MARKI smile))
            a co ja tutaj jeszcze robię ???
            Adusia spać !!! smile))
            • marialudwika Re: zamiast bajki 28.04.04, 00:37
              Ado,stesknilam sie za Nocnymi Markami!!! I za Twoimi bajkami i za Monia,ktorej
              znow dawno nie widac.Pewnie Jej dolek trwa.Moniu,odezwij sie,choc krociutko!!!
              Jestem goscinnie u m-zonka wiec ide sobie bo on ma jeszcze prace.Do jutra
              ml
              P>S> ZA wywrot tez tesknie,ale ona mamwakacje/od nas,hi,hi/.Pewnie chodzi spac
              zkurami!!!!
          • axsa :))) :))) :))) :))) :))) 02.05.04, 07:33
            marialudwika napisała:

            > Bylam wczoraj,o nocnej porze sama!
            > ml

            Ja też od pewnego czasu codziennie "czekałam na Godota".
            Nie przychodził.
            W sobotę nie czekałam.
            A w niedzielę rano znalazłam kartkę - "Wczoraj byłem. Godot."

            wink)) wink)) wink)) wink))

            Stąd wniosek: nie warto tracić szans tylko przez nieobecność.
            smile)) smile)) smile)) smile))
    • ada296 wydaje mi się 28.04.04, 00:58
      że ta bajka była
      ale co tam smile)

      ANIELSKIE DZIECIĘ

      Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia
      zapytało Boga:
      - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro
      jestem takie małe i bezbronne?

      - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie
      czekał i zaopiekuje się tobą.
      - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i
      uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?

      - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego
      dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.

      - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka,
      którym posługują się ludzie?

      - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek
      słyszałeś, i z wielką cierpiwością i troską będzie uczył Cię mówić.

      - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?

      - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.

      - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?

      - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem

      - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.

      - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić,
      chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.

      W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i
      Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:

      - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego
      anioła.

      - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu".
      • instant Re: Ado ! 28.04.04, 01:26
        Odpowiadam tu, bo taki baran, jak ten opisany w moim horoskopie nie kwalifikuje
        sie do sympatycznego watku "Nasze zwierzeta" wink Do ML poszedl jeszcze drugi
        mail z pocieszka po stracie papuzki.
        A tak nie a' propos, moze uchylisz rąbka, dokad sie wybierasz na najdluzszy
        weekend zjednoczonej Europy? Dokad pojada te wypielegnowane pazurki, stopki i
        reszta calokształtu? smile
        • marialudwika Re: Ado ! 01.05.04, 23:08
          Podnosze KNM ,zeby nie zaginal,jak Ada i Wywrot wroca!!!
          ml
          • verbena1 Re: KNM 01.05.04, 23:22
            Ml, czy w Amsterdamie w dniu krolowej tez sa takie tlumy sprzedajacych i
            kupujacych jak u nas na prowincji? Czy sa inne atrakcyjne imprezy?
            Wczoraj odbylam runde przez centrum miasta, tlok niesamowity.
            Kupilam jak zwykle pare zupelnie niepotrzebnych rzeczy ale nie moglam sie
            powstrzymac.
            • mammaja Re: KNM 01.05.04, 23:46
              W ogole na czym polega dzien krolowej?
              • iwonnkaa Re: KNM 02.05.04, 00:10
                Polska to bardzo ubogi kraj i w inteligencję i w pojmowanie humoru tzw
                angielskiego to jest piękne cz piszesz tak trzymaj pozdrawiam ruda
                • marialudwika Re: KNM 02.05.04, 10:06
                  Verbeno,tego,co dzieje sie w A-damie w dzien krolowej nie da opisac sie
                  slowami.Wszystko nieczynne a na ulicach handel starzyzna z domu.Kiedys mnie to
                  bawilo/jeden raz/.Kupilam jakis gliniany wazonik..Teraz juz nie chodze na takie
                  ïmprezy..Poza tym wielu ludzi chodzi wymalowanych na pomaranczowo,ubranych na
                  pomaranczowo,z pomaranczowymi wlosami etc.A to jest kolor,ktorego nie
                  znosze.Sprzatanie miasta po dniu krolowej trwa dwa dni..Na szczescie mieszkam
                  na przedmiesciach A.,rzec mozna na wsi i jest cisza i spokoj.
                  ml
                  • marialudwika Re: KNM 02.05.04, 23:33
                    Up
                    ml
    • wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 02.05.04, 23:34
      Witam ponownie smile)
      Ekipa remontowa pozostawiona w domu skróciła mi weekend sad
      Dzięki ML za podnoszenie smile
      • marialudwika Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 10:12
        Witaj Wywrot!!!!Czy chodzilas spac z kurami??POzdrawiam
        ml
        • wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 11:50
          Nie udało się wink
          Mamy na wsi sasiada, który zachodzi do nas codziennie koło 23.00 z flaszeczka
          na dobranoc smile Dobranocka trwa mniej więcej do 1.00 smile))
          Jak widzisz prowadziłam prawie normalny tryb życia wink
    • wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 22:17
      Do wszystkich, urodzonych przed Rokiem Panskim 1980

      Jesli jako dzieci albo mlodzi ludzie zyliscie w latach
      50;60;70-tych XX wieku-nie mozecie dzis uwierzyc, ze w ogole w ten czas
      przezyc moglismy!

      Dlaczego? A dlatego, ze:

      -jako dzieci siedzielismy w samochodach bez pasow bezpieczenstwa i
      poduszek powietrznych

      -nasze lozeczka pomalowane byly farbami o krzykliwych kolorach,
      pelnymi kadmu i olowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomne...)

      -buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z
      "Wyborowa" na czele daly sie przeciez bez trudu otworzyc a ciekawosc
      to przeciez cecha dzieci i mlodziezy, prawda?

      -drzwi i szafki w kuchni i lazience byly stalym niebezpieczenstwem dla
      kazdego z nas, zwlaszcza ze nikt nie slyszal o zamkach
      anty-dzeciecych...

      -do jazdy na rowerze nikt w zyciu nie ubral kasku ochronnego (podobnie
      na nartach albo wrotkach)

      -wode pilo sie z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu
      podobnych...

      -pierwsze samochody budowalismy z pudel albo skrzynek po kartoflach i
      podczas jazdy z gorki stwierdzalo sie, ze sie zapomnialo o
      hamulcach...

      -rano wychodzilismy z domu by pojsc sie pobawic, musielismy wrocic
      wtedy, kiedy zapalaly sie pierwsze latarnie -nikt nie wiedzial gdzie nas
      nosi,
      bo nikt nie mial przy sobie komorki a sprawne budki telefoniczne mozna
      bylo policzyc na palcach jednej reki (zreszta i tak nikt nie nosil grosza
      przy sobie...)

      -czlowiek sie kaleczyl,lamal kosci, wybijal zeby i nikt nikogo z tego
      powodu nie skarzyl do sadu; sami bylismy sobie winni...

      -jedlismy keksy,czekolade (tez czekoladopodobna),chleb grubo
      posmarowany maslem, kielbase, kartofle,skwarki i Bog wie jeszcze co-i
      co?-i nikt
      nie byl przesadnie gruby...

      -pilismy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarl...

      -nie mielismy: playstation, nintendo,x-box, gier video,60 programow w
      telewizji,kaset video, dvd, surround sound, wlasnego
      telewizora,komputera a mielismy swietnych kolegow i kolezanki!

      -po prostu wychodzilismy z domu i spotykalismy ich na ulicy, bez
      telefonowania i umawiania sie, bez wiedzy rodzicow (oni nie musieli
      nas przywozic i odwozic)-jak to bylo mozliwe?

      -wymyslalismy zabawy z kijem i kamieniem, jedlismy ziemie,dzdzownice i
      temu podobne-i co?-przepowiednie tez sie nie sprawdzily-robaki nie zyly w
      naszych zoladkach a kijami nie wylupalismy rowiesnikom zbyt wielu oczu...

      -niektorzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
      powtarzali klase i nikt nie zwolywal z tego powodu kryzysowych
      nauczycielskich narad...

      -jezdzilo sie autostopem i nikomu nie przyszlo do glowy, ze cos
      takiego moze sie bardzo marnie skonczyc...

      Nasze pokolenia stworzyly tak wiele! moze wlasnie dlatego o tym pisze
      powyzej-bez obaw , z wolnoscia, sila , konsekwencja, sukcesem i
      kleska, gotowoscia na ryzyko i wiara w drugiego-to wlasnie zawdzieczamy
      naszym
      rodzicom i rodzicom naszych rodzicow-i czasom naszego dziecinstwa i
      mlodosci...
      PO zastanowieniu wypada nam pozazdrościć wink))
      • mammaja Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 22:25
        Wywrot,czy twoj autorski tekst ? Cos podobnego czytala, ale calym sercem
        popieram ,jak jeszcze pomysle o azbescie z ktorego robiono scianki w
        przeszkolu ,fenolu w wodzie,serkach w sciereczkach od gazdziny to rzeczywiscie
        dziwne ze mamy sie tak dobrze! Pozdro!
        • wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 22:34
          Mamajo, ten tekst dostałam poczta od kolegi smile
          Pozdrawiam smile
      • marialudwika Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 22:59
        A jeszcze papieroski,palone przez nastolatki /po kryjomu/,naduzywanie
        antybiotykow...etc. etc...
        ml
        • mammaja Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 23:07
          Ale tekst jest b.zabawny - wiele sie przypomina. Bylo o wiele bezpieczneiej.
          Opowiadal mi pewien czlowiek,ze jako chlopiec dojezdzal do szkoly i kiedy
          szedl przez puste pola do pociagu, zwlaszcza w zimie i zobaczyl z oddali
          czlowieka to biegl do niego i szli razem. A teraz jak jezdzi do rodzicow i
          widzi z daleka czlowieka to zwiewa! O czasy!
          • wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 03.05.04, 23:31
            W latach 70 dojeżdżałam do prawcy do Karpacza, póxniej Szklarskiej Poręby.
            Często wracałam autobusem o 1.00 czy 3.00 a do domu szłam 3 km i w życiu mi na
            myśl nie przyszło obawiac się kogokolwiek spotkanego na drodze. Zatrzymywanie
            samochodów było na porzadku dziennym jako, ze autobusy jeździły tak jak jeżdżą
            teraz wink Tutaj się raczej nic nie zmieniło smile
            • marialudwika Re: KNM XV edycja!!! 04.05.04, 23:02
              Tu,gdzie mieszkam a wiec na obrzezach miasta mozna wyjsc z psami o 2 lub 3-ciej
              w nocy i wlos z glowy nikomu nie spadnie.Niestety inaczej jest w centrum miasta.
              ml
              • marialudwika Re: KNM XV edycja!!! 04.05.04, 23:40
                Moze bedzie znow jakas bajeczka?
                ml
                • wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 04.05.04, 23:47

                  Bajkoszperaczka wróciła, więc jest szansa więcej niż na 99% wink
    • ada296 no to bajka :-))) 05.05.04, 00:39
      SPOTKANIE


      Byłem sam w całym przedziale pociągu.
      Potem wsiadła jakaś dziewczyna - opowiadał pewien niewidomy hinduski chłopiec.
      - Mężczyzna i kobieta,
      którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami.
      Dawali jej mnóstwo rad i wskazówek. Nie wiedziałem jak wyglądała dziewczyna,
      ale podobała mi się barwa jej głosu.


      Czy jedzie do Dehra Dun? - pytałem się siebie, kiedy pociąg ruszał ze stacji.
      Zastanawiałem się, jak mogę nie dać po sobie poznać,
      że jestem niewidomym. Pomyślałem sobie:
      jeśli nie będę się ruszał z mojego miejsca powinno mi się to udać.
      -Jadę do Saharanpur - powiedziała. - Tam wyjdzie po mnie moja ciocia.
      A pan dokąd jedzie, można wiedzieć?

      - Dehra Dun, a potem do Mussoorie - odpowiedziałem. - O, jaki pan szczęśliwy!
      Pragnęłabym bardzo pojechać do Mussoorie. Uwielbiam góry.
      Szczególnie w październiku, kiedy jest tam pięknie.
      - Tak to najlepszy sezon - odpowiedziałem,
      sięgając pamięcią do czasów, kiedy jeszcze widziałem.
      - Wzgórza usłane są dzikimi daliami, słońce jest łągodne,
      a wieczorem można sobie siedzieć wokół ogniska i rozmyślać popijając brandy.
      Większa część letników już wtedy odjeżdża, ulice są bezludne i ciche.

      Milczała, a ja zadawałem sobie pytanie czy moje słowa
      zrobiły na niej jakieś wrażenie,
      czy też jedynie myślała, że jestem sentymentalny. Potem popełniłem błąd i
      zapytałem:
      - Jak jest na zewnątrz? Ona jednak w moim pytaniu nie zauważyła nic dziwnego.
      Czyżby już spostrzegła, że nie widzę? Jednak słowa,
      które zaraz po tym wypowiedziała, pozbawiły mnie wszelkich wątpliwości.

      - Dlaczego pan nie spojrzy w okno? - zapytała mnie z największą naturalnością.
      Przesunąłem się wzdłuż siedzenia, starając się z uwagą odszukać okno.
      Było otwarte, odwróciłem się w jego stronę, robiąc wrażenie,
      że przyglądam się mijanym widokom. Oczami wyobraźni widziałem telegraficzne
      słupy,
      które przesuwały się w biegu. - Zauważyła pani - ośmieliłem się powiedzieć -
      że te drzewa wydają się poruszać? - Zawsze tak się wydaje - odpowiedziała.

      Odwróciłem się znów w stronę dziewczyny i przez pewien czas siedzieliśmy w
      milczeniu.
      Potem powiedziałem - Ma pani bardzo interesującą twarz.
      Zaśmiała się miło wibrującym i jasnym głosem.
      - Przyjemnie to usłyszeć - rzekła.
      - Nudzą mnie ci, którzy mówią, że moja twarz jest ładna!
      Musisz mieć naprawdę ładną twarz pomyślałem sobie,
      a po chwili dodałem pewnym głosem: -
      Hm, interesująca twarz może być również bardzo piękna.
      - Jest pan bardzo miły ? powiedziała.
      - Ale dlaczego jest pan taki poważny?

      - Już niedługo będzie pani na miejscu, stwierdziłem dość nieoczekiwanie.
      - Dzięki Bogu. Nie lubię długich podróży pociągiem.
      Ja natomiast byłbym gotów siedzieć tak nieskończenie długo,
      byleby tylko słyszeć jak ona mówi.
      Jej głos posiadał tak srebrzysty dźwięk jak górski strumień.
      Zaraz po wyjściu z pociągu zapomni pewnie o naszym spotkaniu;
      ja jednak zachowam ją w swojej pamięci przez pozostałą cześć podróży a może i
      dłużej.

      Pociąg wjechał na stację. Ktoś zawołał i zabrał ze sobą dziewczynę.
      Pozostał po niej jedynie zapach.
      Mrucząc coś pod nosem wszedł do przedziału jakiś mężczyzna.
      Pociąg ruszył ponownie. Odszukałem po omacku okno
      i usadowiłem się naprzeciwko wpatrując się w światło,
      które było dla mnie ciemnością.
      Jeszcze raz mogłem powtórzyć moją grę z nowym towarzyszem podróży.

      - Szkoda, że nie mogę być tak nęcącym towarzyszem w podróży jak ta dziewczyna,
      która dopiero wyszła ? powiedział do mnie, starając się nawiązać rozmowę.
      - To bardzo interesująca dziewczyna - stwierdziłem.
      - Czy mógłby mi pan powiedzieć... czy jej włosy były długie czy krótkie?
      - Nie pamiętam ? odpowiedział zdawkowym tonem.
      - Przyglądałem się jedynie jej oczom a nie włosom. Były rzeczywiście piękne!
      Szkoda, że nie mogły jej do niczego służyć... Była niewidoma.
      Nie zauważył pan tego?

      Dwoje niewidomych ludzi, którzy udają, że widzą.
      Ileż ludzkich spotkań jest podobnych do tego.
      Ze strachu, by nie objawić tego, jacy jesteśmy naprawdę
      zaprzepaszczamy nieraz najważniejsze spotkania naszego życia.
      A niektóre spotkania zdarzają się jedynie raz w życiu.


      Bruno Ferrero




      i miłych snów zyczę smile))
      • axsa Re: no to bajka :-))) 05.05.04, 07:33
        Przeczytałam dopiero teraz.
        Piękny tekst.
        Bardzo, bardzo wiele życiowych prawd ta bajka zawiera.
        • marialudwika Re: no to bajka :-))) 05.05.04, 10:08
          Dziekuje Ci Ado!!
          ml
    • ada296 Wywrot 05.05.04, 23:55
      ja zaraz padnę
      a Ciebie niet sad(

      bo ja dzisiaj drzemki nie uskuteczniłam za dnia smile))

      bo testy
      bo młodszy o plotce pisał
      bo moja sekretarka do pracy wróciła
      i jesteśmy wreszcie w pełnym trzyosobowym babskim wrednym stanie
      bo jutro test jest

      i czekam na wakacje i do Danii pojadę prawdopodobnie
      i jest dobrze
      i śpiąco
      • wywrot53 Re: Wywrot 06.05.04, 00:07
        Juz jestem smile
        Widac, ze faktycznie dzień miałas przerypany sad
        Jestem bardzo ciekawa jak Młodszy poradził sobie z plotką wink
        Chociaz ogólnie wiadomo, ze panowie to najwięksi plotkarze smile))
        • wywrot53 Re: Wywrot 06.05.04, 23:49
          Witam i dobranoc smile
          Zamykam swojego zloma, bo chodzi jak muł sad((
          Nie mam do niego dzisiaj nerwówsad(
          • marialudwika Re: Wywrot 07.05.04, 00:13
            I moj muli!!!A Was i tak nie ma!Dobranoc nienocne i nie marki!!
            ml
          • ada296 Re: Wywrot 07.05.04, 00:14
            dzisiaj sobie obiecałam,że pójdę spać przed pólnocą
            wiec jeszcze papieros (jak znam zycie to nie jeden ale ze trzy) i SPAC
            • instant Re: Wywrot 07.05.04, 00:17
              No dobra, to jeszcze po peciku smile
              • instant Re 07.05.04, 00:30
                Ostatni gasi swiatlo. Dobranoc smile
                • ewelina10 Re: Re 07.05.04, 06:34
                  .... i światła nikt nie zgasił.
                  • axsa Zgasili..... 07.05.04, 07:05
                    ....ale jak się obudziłam o głupkowatej porze /trzeci dzień z kolei/ i lazłam
                    do łazienki to coś mnie tu przyciągnęło. Chciałam zobaczyć co i zapaliłam
                    swiatło, a teraz gaszę, bo już jasno na dworze.
                    wink)) wink)) wink))
                    • marialudwika Re: Zgasili..... 07.05.04, 10:25
                      Jak poszlam od komputera to Ada sie pojawila i Instant i lunatykujaca Ewelina!
                      Oj palaczkismile)).Szkoda,ze z Wami tego strzemiennego nie wypalilam..
                      ml
    • axsa Re: KNM XV edycja!!! 08.05.04, 09:47

      Zgasili nie tylko swiato.
      Prawie nie zagladam do Klubu, ale jak nie dziala to mi się nie podoba.
      • monia.i Re: KNM XV edycja!!! 09.05.04, 01:10
        ...Ada poszła spać - i tak bez bajki???
        • ada296 Moniu 09.05.04, 01:14
          jak miło Cię widzieć smile
          idę szukać bajki smile
          • dan8 Re: Moniu 09.05.04, 01:18
            Szykujecie sie do snu,a u mnie piekny,sloneczny niedzielny poranek
            • ada296 ... 09.05.04, 01:21
              u mnie wskazówka kombinuje za chwilę pokazać 1,25
              chcę piękny poranek !!!
              już natychmiast !!!
              proszę mi go mailem przysłać
              ze śpiewem ptaków i radością
    • ada296 hmmm 09.05.04, 01:17
      "ukradnięte" z Forum Humorum
      podoba mi sie smile

      Dziewczyna na noc
      Autor: Gość: piecyk gazowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Data: 07.05.2004 08:36 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      --------------------------------------------------------------------------------
      Żona w zeszłą sobotę wyjechała na wczasy, a mnie dzisiaj na całą noc
      potrzebna była… dziewczyna. Obtelefonowałem wszystkie moje znajome, ale żadna
      z nich nie zdradzała ochoty. Co robić? Wybrałem się do najpopularniejszej
      kawiarni w mieście, gdzie wieczorami przesiadywały ładne dziewczyny.

      „Bajka” o tej porze była prawie pełna. Gwar młodzieńczych głosów zagłuszał
      nawet potężne decybele grającej szafy. Na parkiecie rockandrollowało kilka
      rozbawionych par. Rozejrzałem się, zaraz wpadła mi w oko samotnie siedząca
      dziewczyna, której wielkie, marzące oczy wzbudzały zaufanie, a krucze włosy
      wspaniale kontrastowały z czerwoną, gustownie skrojoną sukienką.

      – Czy mogę się dosiąść?

      Popatrzyła na mnie niechętnie, ale skinęła głową. Zgarnęła też zaraz parę
      drobiazgów do torebki, jakby dalszy jej pobyt w kawiarni nie miał większego
      sensu. Oj, chyba trudno z nią będzie! – pomyślałem nieco zdeprymowany, jako
      że pora była dość późna. Jeżeli mi z ta dziewczyna nie wyjdzie… to klops!
      Postanowiłem tedy bez zwłoki przystąpić do akcji:

      – Umówiłem się tutaj z kimś, ale nie przyszedł. A pani?

      – Co ja? – obrzuciła mnie niedbałym spojrzeniem.

      – Pani też czeka na kogoś?

      – Tylko na kelnerkę – odparła ironicznie. – Zaraz zapłacę i będzie miał pan
      cały stolik do dyspozycji.

      Zrobiło mi się nieprzyjemnie, tak nieprzyjemnie, że nawet ryk grającej szafy
      nie był w stanie zagłuszyć mego zmieszania. Nie od razu też zauważyłem, że od
      któregoś z sąsiednich stolików oderwał się nabuzowany wińskiem typ i
      bezceremonialnie zawisł nad naszym stolikiem.

      – Zatańczymy?

      Dostrzegłem w jej oczach najpierw zdumienie, a potem strach.

      – Pani jest ze mną – uniosłem się z krzesła – właśnie idziemy na parkiet.

      Ująłem ją delikatnie w łokciu i poprowadziłem w roztańczony tłumek. Nie
      protestowała, a nawet jakby się bardzo śpieszyła. Ogarnęła nas melodia cha-
      cha…

      – Proszę wybaczyć, że postąpiłem tak bezceremonialnie, ale nie było innego
      wyjścia.

      Spojrzała na mnie z wdzięcznością i dopiero teraz, w tańcu, zaczęła mi się
      bacznie przyglądać. Nie odsunęła się też, gdy zdobywając się na odwagę,
      objąłem ją mocniej ramieniem.

      – Pan jest bardzo miły – powiedziała. – To ja zachowałam się wobec pana
      opryskliwie, ale, istotnie, czekałam tu na kogoś, kto uczynił mi duży zawód.
      Teraz już mi przeszło… – uśmiechnęła się rozkosznie.

      W chwilę później, przy lampkach czerwonego wina, gwarzyliśmy jak para
      zakochanych.

      – Wiesz – powiedziała w pewnej chwili – ten podpity typ znowu nas obserwuje.
      Wyjdźmy stąd bez awantury…

      Udaliśmy się do szatni.

      – Mam myśl – zacząłem nieśmiało – ale, błagam, nie pomyśl sobie coś złego.
      Chciałbym cię zabrać do siebie na kolację…

      Dziewczyna jakby zesztywniała, a nawet odsunęła się ode mnie.

      – Oczywiście – ciągnąłem beztrosko – zrozumiem jeśli odmówisz. – Żadna
      sprawa. Gdybyś jednak znała moja płytotekę, to ho, ho! Mam całego Beethovena,
      Bacha, Pendereckiego, a nawet trio jazzowe Wallina…

      – Masz Wallina?

      – Mam! Nawet ostatnie nagrania: „Strange Brews”, „Easy Money”, „Strike Up The
      Band”…

      – Ale moi rodzice…

      – Masz tu telefon. Uprzedź, że wrócisz później.

      Zadzwoniła z szatni do domu, że uczy się z jakąś Jolką i wróci późno.

      – Wolisz, mamo, żebym zanocowała u Jolki? W porządku, jeśli, oczywiście, nie
      przerobimy całego materiału…

      Teraz ja zesztywniałem. Kłamała jak z nut.

      Popędziliśmy do mnie. Byłem szczęśliwy. I ręce mi drżały, kiedy przez dobrą
      chwilę mocowałem się z zamkiem u drzwi. Ledwie je otworzyłem i już na szyję
      rzucił mi się mój mały syn.

      – Tatusiu, tatusiu, dobrze, że jesteś, bo pani Genowefa musiała dzisiaj wyjść
      wcześniej…

      Dziewczyna stała jak wryta, rozchylając usta w bezmiernym zdumieniu.

      – Józiu – powiedziałem czule do syna – ta śliczna pani zgodziła się pozostać
      na całą noc w naszym mieszkaniu i już nie będziesz się niczego bał.

      Mały brzdąc obejrzał dziewczynę od stóp do głów, uśmiechnął się z aprobatą i
      pociągnął do swojego pokoju. Dała się prowadzić, raczej machinalnie, rzucając
      w moją stronę bardziej przerażone, aniżeli wściekłe spojrzenia.

      – W lodówce jest kolacja, a w moim pokoju cała płytoteka do dyspozycji –
      zawołałem już z klatki schodowej, po czym zaryglowałem drzwi na dwa spusty i
      zadowolony, że znalazłem na dzisiejszą noc opiekunkę do dziecka, poleciałem
      jak na skrzydłach do kumpla, gdzie urządzaliśmy kawalerskie spotkanie z
      udziałem mrożonych buteleczek wyborowej.

      • monia.i Re: hmmm 09.05.04, 01:46
        Ukradnięte - ale ładne!smile
        • dan8 Re: hmmm 09.05.04, 14:45
          Ado , komputer odmowil wyslania jesiennego,slonecznego ze swiergotem ptakow
          poranka.
          Jako przyczyne podal ,ze jesiennego poranka nie moze wyslac na polnocna
          polkule,bo tam jest wiosna.
          Poprostu nastapilaby kolizja por roku. smile)
          • marialudwika Re: hmmm 09.05.04, 15:04
            A ja moge,jesli ktos chce poslac letnie popoludnie,ktore chwilami zmienia sie w
            jesienna ponurosc,ale po chwili zmienia sie w parnosc!!
            ml
    • ada296 podrzucam do góry 10.05.04, 00:13
      i idę spać
      pozdrawienia dla Nocnych Marków smile))
      • wywrot53 Re: podrzucam do góry 10.05.04, 00:22
        Ja na dzisiaj mam serdecznie dość komputera smile))
        Walka z nie chcianą strona i trojanem skutecznie zepsuła niedzielę nie tylko
        mnie ale tez Wędrowcowi, który dzielnie mi towarzyszył przez cały czas sad(((
        Dziękuję Wędrowcze za spokojność i mobolizację w chwilach zwątpieniasmile))
    • wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 11.05.04, 02:06
      Pozostaje mi podrzucić do gory i powiedziec
      Dobranocsmile))
      • ada296 Wywrot 15.05.04, 00:41
        po pierwsze - masz miły głos smile
        po drugie - chyba sobie poradziłam w innym języku smile
        po trzecie - wierzę w krasnoludki smile
        po czwarte - idę już spać
        po piąte - wierszyk dla Ciebie:

        Czy to bajka, czy nie bajka,
        Myślcie sobie, jak tam chcecie.
        A ja przecież wam powiadam:
        Krasnoludki są na świecie.

        Naród wielce osobliwy.
        Drobny - niby ziarnka w bani:
        Jeśli które z was nie wierzy,
        niech zapyta starej niani.

        W górach, w jamach, pod kamykiem,
        Na zapiecku czy w komorze
        Siedzą sobie Krasnoludki
        W byle jakiej mysiej norze.

        Pod kominem czy pod progiem -
        Wszędzie ich napotkać można:
        Czasem który za kucharkę
        Poobraca pieczeń z rożna...

        Czasem skwarków porwie z rynki
        Albo liźnie cukru nieco
        I pozbiera okruszynki,
        Co ze stołu w obiad zlecą.

        Czasem w stajni z bicza trzaśnie,
        Koniom spląta długie grzywy,
        Czasem dzieciom prawi baśnie...
        Istne cuda! Istne dziwy!

        Gdzie chce - wejdzie, co chce - zrobi,
        Jak cień chyżo, jak cień cicho,
        Nie odżegnać się od niego,
        Takie sprytne małe licho!

        Zresztą myślcie, jako chcecie,
        Czy kto chwali, czy kto gani,
        Krasnoludki są na świecie!
        Spytajcie się tylko niani.
    • ada296 Wywrot 16.05.04, 00:46
      dzięki Tobie program mówi już do mnie po polsku
      pozdrawiam
      • wywrot53 Re: Wywrot 16.05.04, 00:54
        Bardzo się cieszesmile
        Dzięki za nie zasłużony komplement smile
        Po takiej ilości fajek, raczej bym stwierdziała, ze mam chropowaty smile
        Żałuję, ze nie mogę mieć takiego jak Twój, bo wogóle nie słychac, że jesteś
        palącą osobąsmile
        • ada296 Re: Wywrot 16.05.04, 01:02
          nie kokietuj smile
          nie znać fajek w Twoim głosie i już smile
          mam nadzieję, że Cię nie przeraził mój telefon wink
          ale byłam zdesperowana a Skynews namiarów na siebie nie podał
          i żeby było śmiesznie podał mi hasło
          też z błedem smile
          ale wszystko dobre...
          • wywrot53 Re: Wywrot 16.05.04, 01:14
            ada296 napisała:
            > nie znać fajek w Twoim głosie i już smile
            Tak płochliwa to ja nie jestemsmile

            >
            Skynews namiarów na siebie nie podał
            Skynews to bardzo tajemniczy pansmile
            • wywrot53 Re: KNM 16.05.04, 23:58
              Alez ze mnie gamoń smile Nie ten cytat sad
              Powinno byc:
              > mam nadzieję, że Cię nie przeraził mój telefon wink

              Jestem padnięta sad Ide spac wink)
              Dobranoc smile
              • ada296 Re: KNM 17.05.04, 00:19
                to ja też Dobranoc mówię
                • marialudwika Re: KNM 20.05.04, 00:33
                  Podciagam nasze Marki i mowie dobranoc!!!!Jakies spioszki z nas sie porobilysmile))
                  ml
                  • wywrot53 Re: KNM 20.05.04, 04:37
                    Od razu spioszki smile
                    Nie spie smile buszuję, bo kolega poprosił o materiały dotyczace "Przyczyn
                    narkomanii wśród dzieci i młodziezy". Pisze prace na ten temat, a nie ma ani
                    netu ani czasu sad
                    Ale na dzisiaj mam dość i ide spac wink
                    Dobranocsmile
                    • marialudwika Re: KNM 21.05.04, 00:12
                      Zamarkowalam dzis,ale nikogutko nie ma!!I ja Wywrot ciagle cos dla kogos
                      szukam!!Ale bardzo to lubie,jestem taki sieciowy dedektywsmile))
                      ml
                      • wywrot53 Re: KNM 21.05.04, 01:30
                        ML, jak tak lubisz to pomóż mi poszukacwink
                        Naczytałam się o tym problemie od groma stron, ale na dobra sprawę to o
                        przyczynach jest bardzo mało sad
    • monia.i Re: KNM XV edycja!!! 22.05.04, 00:14
      Nocne Marki poszły spać...? Uściski dla Was!smile
      • wywrot53 Re: KNM XV edycja!!! 22.05.04, 00:38
        Odnalazłaś nareszcie drogę? wink))
        Nie poszły, tylko buszują w poszukiwaniu ciekawosteksmile))
        • monia.i Re: KNM XV edycja!!! 22.05.04, 00:47
          Ciekawostek...? Brzmi...ciekawie smile))
          Jam nie zbłądzona, jeno myszka cicha smile Zawsze jestem tuż, obok...
          • ada296 Moniu i Wywrot 22.05.04, 00:49
            witam
            i wracam do buszowania w necie smile
            • ada296 ale jeszcze 22.05.04, 00:50
              spytam
              Wywrot czy mozna tak na pierwszy rzut oka poznać, że ktoś bierze coś
              mam na mysli narkotyki
              amfę

              pozdrawiam smile
              • wywrot53 Re: ale jeszcze 22.05.04, 01:43
                Ado można.

                Oznaki pozwalające podejrzewać używanie środków odurzających:

                • nagle pojawiające się i nieuzasadnione niepowodzenia w nauce, a także
                samowolne opuszczanie zajęć szkolnych,
                • nagłe i niczym nieuzasadnione zmiany nastroju,
                • intensywne kontakty towarzyskie, często tylko telefoniczne,
                • późne powroty do domu w stanie typowym dla upojenia alkoholowego (blada
                twarz, niewyraźna, bełkotliwa mowa, "szklane", "wodniste oczy") lecz bez
                zapachu alkoholu,
                • nocowanie poza domem bez wcześniejszych uzgodnień,
                • agresywne zachowanie lub nagłe wybuchy paniki i lęku,
                • ślady nakłóć na rękach, nogach, wzdłuż żył,
                • plamy krwi na ubraniu,
                • światłowstręt, zaczerwienienie i obrzęk powiek, wąskie lub nazbyt
                powiększone źrenice, brak reakcji źrenic na światło,
                • utratę łaknienia i nagły spadek wagi ciała,
                • pojawienie się w domu strzykawek, igieł, palników do podgrzewania
                • ada296 hmmmm 22.05.04, 01:51

                  > • intensywne kontakty towarzyskie, często tylko telefoniczne,

                  tylko na to łapie się moja pociecha
                  ufff
                  dziękuję

                  ale czujna będę
                  czasy takie gów.....ne

                  pozdrawiam smile
                  • monia.i Re: hmmmm 22.05.04, 02:11
                    czasy g...niane są zawsze, zwłaszcza wobez takiego badziewia. Z narkotykami
                    miałam dwa razy w życiu do czynienia. Raz - w czasie swojej studniówki i drugi
                    raz - dwa lata temu. I za każdym razem reagowałam niemal histerycznie - NIE!!!
                    Bałam się - chyba samej siebie i swojej reakcji na niewiadome. Ciekawe, że na
                    widok paczki papierosów nie wzdragałam się równie gwałtownia. Alkohol też mnie
                    nie przerażał. Ale narkotyki - tak!
                    • wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:21
                      Muszę przyznać, ze czasami miałam ochote spróbować.
                      Zwykła babska ciekawoścsmile
                      Dobrze, ze było to w czasie kiedy juz znałam siebie
                      i wiedziałam, że jak spróbuje to wsiąknę sad
                      To skutecznie mnie powstrzymało przed głupota smile
                      • ada296 Re: hmmmm 22.05.04, 02:27
                        kolega w czasie studiów był gdzieś
                        przywiózł coś
                        ale cholernie bałam sie spróbować (kusiło bardzo)
                        jestem nałogowcem
                        gdybym wtedy spróbowała
                        nie byłabym teraz z Wami
                        ...
                        i niech każdy ma rozum i z niego korzysta
                        ...
                        • wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:32
                          Ado może nie byłoby tak źle.
                          pewnie nie siedziłybysmy przed kompem
                          tylko gdzies na jakims dworcu, ale moze byśmy jakos zyły?
                          tylko co to za zycie by było ?
                          Chociaz dzisiaj jestem tak wściekła, ze pewnie jakbym miała jakąs działke to
                          bym spróbowała wink))
                          • ada296 Re: hmmmm 22.05.04, 02:38
                            próbowałam kiedyś owocu zakazanego
                            lekkiego
                            i zanim przyszła ustawa zakazująca
                            ...spałam jak dziecko zamiast cieszyć się życiem ...smile
                            ale może warto przespać ten bałagan smile

                            dlaczego jesteś wściekła??
                            mogę Ci jakoś pomóc?
                            • wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:46
                              Weszłam na wojenna scieżkę z moim panem smile
                              Niestety w takich sytuacjach musimy same sobie radzic sad
                              Chociaz jak na razie nie wiem jak ? Pewnie dlatego jestem wściekła, bo po raz
                              pierwszy nie wiem jak to ugryźć smile
                              Bez porozumienia ze mna za to na polecenie tatusia zmienił plany remontowe i
                              pieniędze przeznaczone remont łazienki który trwa wydał na dach na wsi sad Bo
                              tatus dał na materiał to on szybko musiał zrobic, żeby zadowolic tatusia
                              kosztem nas sad
                              Szkoda slów sad
                              • ada296 Re: hmmmm 22.05.04, 02:52
                                wywrot53 napisała:

                                >, bo po raz
                                > pierwszy nie wiem jak to ugryźć smile

                                może Jego gryźnij
                                w cośkolwiek smile
                                • wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:56
                                  Może masz racje smile
                                  Zabawię sie w wampira smile
                                  • ada296 Re: hmmmm 22.05.04, 02:58
                                    wampir jest dobry na wszystko smile
                                    zwłaszcza na facetów smile

                                    dobranoc wampirze smile
                                    • wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 03:00
                                      Dobranoc, leku na każde zlo wink))
                                      • mammaja Re:narkotyki 22.05.04, 09:26
                                        Przeczytalam rano wasza rozmowe i przyznam,ze ten opis obajawow "pojawiajace
                                        sie plamki krwi,strzykawki," itd. to chyba sprzed laty.Teraz sa zupelnie inne
                                        narkotyki i zupelnie inne objawy, a co gorsza znacznie trudniejsze do
                                        uchwycenia. Rowniez amfa. Nie mam teraz niestety czasu,ale czy uwazacie ze
                                        warto otworzyc watek na ten temat? Bo ja mysle, ze tak jezeli odpowiedz jest
                                        trudna do uzyskania i malo aktualna.Pozdro.Mm
                  • wywrot53 Re: hmmmm 22.05.04, 02:12
                    Masz rację, ze w tych czasach nawet do własnych dzieci, trzeba miec ograniczone
                    zaufanie sad
            • monia.i Re: Moniu i Wywrot 22.05.04, 01:03
              Owocnych poszukiwań życzę!
              • marialudwika Re: Moniu i Wywrot 22.05.04, 11:11
                Jak ciekawy temat to ja gdzie indziejsad.Co nie znaczy,ze zawsze sa nieciekawe!!!
                Tylko,ze zawsze wszyscy spia!!!Jakos na markowanie nigdy trafic nie mogesad
                ml
                • marialudwika Re: Moniu i Wywrot 24.05.04, 21:45
                  Probuje zawczasu ratowac Marki od zapomnienia,bo spadaja niebezpiecznie w dolsad(
                  Przezorna jestem,prawda?
                  ml
                  • wedrowiec2 Re: Moniu i Wywrot 24.05.04, 21:47
                    Noce są coraz krótsze, to i Nocne Marki nie mają kiedy działać. Ale za miesiąc
                    będa coraz dłuższe, to i życie nocne stanie się aktywniejszesmile
                    • wywrot53 Re: Moniu i Wywrot 24.05.04, 21:53
                      O tej porze otwieracie podwoje ? wink))
                      Myślalam, że mam przewidzenia smile))
                      • ada296 hmmm 24.05.04, 23:28
                        dopadło mnie przesilenie wiosenne
                        dobija zimno
                        chodzę wcześniej spać bo wtedy krócej mnie wku...a wszystko i wszyscy

                        i to ja mówiłam: byle do wiosny ??

                        pozdrawiam smile
                        i byle do lata smile
                        • wywrot53 Re: hmmm 24.05.04, 23:39
                          Fakt zimno mnie tez zniechęca do czegokolwieksad
                          Ręce grabieja nogi marzną i po godzinie mam serdecznie dość szczególnie jak
                          pomyśle o swojej puchowej pierzynce smile Zaczęłam dogrzewac, ale przy moim
                          szczęściu szlag musiał trafic grzejniksad
                        • instant Re: hmmm 24.05.04, 23:44
                          Moj chlop mnie wqrzyl, bo znowu chcial mnie uszczesliwic na sile. Mowie mu "nie
                          rob tego, bo to mi niepotrzebne". On na to, ze ok, nie bedzie robil. I
                          oczywiscie zrobil. A potem steka, ze go oczy bola od kompa. Nie lubie, kiedy
                          sie lekcewazy moje prosby. Skoro lekcewazy prosbe o "nierobienie", to boje sie,
                          czy kiedys tez nie powie "ok", po czym nie zrobi tego, o co go poprosze. To ja
                          juz wole, kiedy mi ktos zwyczajnie odmawia,, ze nie chce, czy nie moze. Wtedy
                          przynajmniej wiem, na czym stoje.
                          Ale juz dobrze, to wszystko w ramach docierania sie. Dosc trudne to jest w tym
                          wieku, lecz trzeba przez to jakos przejsc.
                          • wywrot53 Re: hmmm 24.05.04, 23:55
                            Instant, taka ich natura smile
                            Oni zawsze odczytuja odmiennie nasze prośby smile
                            Przeciez od pokoleń maja wbijane do tych swoich lepetyn, że jak kobieta mówi
                            nie, to znaczy tyle samo co tak smile
                          • ada296 Re: hmmm 24.05.04, 23:56
                            skąd ja to znam
                            gdy czegoś chcę i to sygnalizuję nawet dużymi literami - nie zawsze jest
                            odebrane
                            a gdy kategorycznie czegoś nie chcę - mam
                            i jeszcze mam świadomość, że powinnam okazać głośną radość

                            nie lubię się docierać
                            pewnie to moje lenistwo
                            może wiek
                            chciałabym, żeby facet wiedział czego oczekuję
                            tym bardziej, że nauczyłam się że trzeba rozmawiać i od razu wszystko sobie
                            wyjaśniać

                            w sobotę moje starsze dziecko będzie bierzmowane
                            w pierwszą sobotę czerwca mój ex się żeni i nawet mi zawiadomienia nie przysłał
                            prostak
                            nie mam planów na długi weekend czerwcowy
                            kapryszę z wyjazdem na wczasy i pewnie nigdzie nie pojadę
                            miałam jechać do Danii
                            ale jechać ciegiem 1000 km ?
                            nie chce mi się

                            i tyle
                            • wywrot53 Re: hmmm 25.05.04, 00:05
                              Ado lada dzień bedzie cieplej smile
                              Powróci cheć do zycia smile

                              > chciałabym, żeby facet wiedział czego oczekuję
                              Ja takiego nie spotkałam a tego towaru przez pół wieku troche poznałam smile
                              Palantem się nie przejmuj smile
                              NO i nie kaprys, tylko zbieraj majdan i szykuj się do
                              Danii smile
                              • ada296 Re: hmmm 25.05.04, 00:09
                                aaaa
                                nie chce już Danii
                                ma być Bułgaria (ten piasek i owoce) lub Hiszpania ale kontynent
                                i już
                                i i życzę sobie, żeby ludzie byli zyczliwi i mili (tacy jacy są przed świętami
                                wszelakimi - uśmiechy i radość życia chcę widzieć)
                                • wywrot53 Re: hmmm 25.05.04, 00:19
                                  Wszystko jedno gdziesmile Ważne żebys pojechaławink W Bułgarii córka kolegi z netu
                                  otwiera jakis osrodek wczasowy. Podobno zapewniaja nurkowaniewink Ale nic
                                  dokładnie nie wiem, bo ja się nie wybieram sad
                                  Zyczliwi napewno sa wkoło, tylko pewnie nie zauważasz sad
                                  Jak się pozbędziesz wisielczego hummoru wszystko wróci do normy wink
                                  • ada296 Re: hmmm 25.05.04, 00:37
                                    dzięki Wywrot
                                    wiem, że wróci do normy
                                    może już zaraz smile
                                    o 10,00 idę do fryzjera
                                    przecierpię co moje ale będę piękna przez moment smile
                            • instant Re: hmmm 25.05.04, 00:15
                              Jeszcze bardziej od samego faktu, ze robi cos wbrew mojej woli (bo powiedzmy,
                              ze uwaza, ze wie lepiej, co dla mnie dobre i chce mnie uszczesliwic) wqrza mnie
                              to jego "ok, jesli nie chcesz, to nie bede tego robic". Dla mnie to jest tak,
                              jakby powiedzial "niech se baba brzeczy, a ja i tak swoje wiem". Wrrr...Masz
                              racje, ze wszystko trzeba sobie wyjasniac na biezaco, nic nie chowac i nie
                              czekac az samo przyschnie, czy odpadnie. Juz sie na tym raz przejechalam. I
                              dlatego dzis protestowalam wnieboglosy przeciwko takim praktykom. Rozstalismy
                              sie w zgodzie. On stwierdzil, ze to "kolejny krok w uczeniu sie mnie". No coz,
                              czlowiek sie uczy do konca zycia, byle tylko zdazyc pozbierac z tej nauki
                              jakies owoce wink
                              Jedz, Ado do Danii, moze promem? To ciekawy kraj i warto go zobaczyc, chociaz
                              mieszkac w nim raczej bym nie chciala. Mam tam przyjaciolke - Polke, ktora od 9
                              lat nie jest w stanie sie odnalezc wsrod Dunczykow.
                              • instant Re: hmmm 25.05.04, 00:46
                                Ide sobie poczytac thrillera. Dosc dzis mialam mocnych wrazen, wiec moze klin-
                                klinem smile Na szczescie moj administrator-prezes-hydraulik i cieć w jednej
                                osobie, czyli niezastapiony Pan Stasio uruchomil grzanie w calym budynku i mam
                                cieplutko w chalupie. No, ale w koncu sam w nim tez mieszka i marzl pewnie tak
                                samo jak inni lokatorzy.
                                Dobrej nocki i lepszego dnia jutro Wam zycze
                                • instant Re: hmmm 25.05.04, 00:50
                                  jeszcze tylko...
                                  • ada296 Re: hmmm 25.05.04, 00:51
                                    czekam na jeszcze tylko smile
                                • ada296 Dobrej Nocki Instant :-) n/t 25.05.04, 00:50

Pełna wersja