wywrot53
23.04.04, 00:30
Jak dopiec własnej matce?
47-letni mieszkaniec Woli nie namyślał się długo. W czwartkową noc podpalił
chryslera swojej rodzicielki.
Płomienie zauważył pół godziny po północy mieszkaniec bloku przy ul. Jana
Olbrachta. Opowiedział policjantom, że przy płonącym chryslerze kręcił się
ok. 45-letni wąsaty mężczyzna. Wąsacza odpowiadającego opisowi patrol spotkał
na Okocimskiej. - Właśnie wysiadłem z taksówki i idę do domu - 47-letni Lech
K. udawał niewiniątko. Jednak wezwany do pomocy policyjny pies obwąchał go i
zaprowadził przewodnika prosto do wypalonego wraka. Matka Lecha K. wyznała
policjantom, że o podpalenie podejrzewa syna, który pokłócił się z nią
wieczorem. Mściwy mężczyzna noc spędził w izbie wytrzeźwień, rano trafił do
aresztu.
Jak myslicie matka wycofa się z oskarżenia czy nie???