Kochany synuś

23.04.04, 00:30
Jak dopiec własnej matce?
47-letni mieszkaniec Woli nie namyślał się długo. W czwartkową noc podpalił
chryslera swojej rodzicielki.

Płomienie zauważył pół godziny po północy mieszkaniec bloku przy ul. Jana
Olbrachta. Opowiedział policjantom, że przy płonącym chryslerze kręcił się
ok. 45-letni wąsaty mężczyzna. Wąsacza odpowiadającego opisowi patrol spotkał
na Okocimskiej. - Właśnie wysiadłem z taksówki i idę do domu - 47-letni Lech
K. udawał niewiniątko. Jednak wezwany do pomocy policyjny pies obwąchał go i
zaprowadził przewodnika prosto do wypalonego wraka. Matka Lecha K. wyznała
policjantom, że o podpalenie podejrzewa syna, który pokłócił się z nią
wieczorem. Mściwy mężczyzna noc spędził w izbie wytrzeźwień, rano trafił do
aresztu.

Jak myslicie matka wycofa się z oskarżenia czy nie???
    • babkana102 Re: Kochany synuś 23.04.04, 00:54
      Wycofa się. Ale ja moge sie mylic bo złym doswiadczeniem jestem nauczona.Taka
      teściowa miałam, ze jednemu ze swoich synów pozwalała na wszystko. Ciekawe, ze
      dotyczyło to tylko tego jednego pierworodnego. Sniadanka do łozka lub do pracy
      gdy zona chciała, żeby w koncu sam cos zrobił. Pranie do mamuni, z kłopotem do
      mamuni, na skarge do mamuni. A mamunia sprzatała wymiociny alkoholowe i
      głaskała po głowie.Winna była synowa, zawsze. Rozwaliło sie małżenstwo on do
      mamuni nie ogladając sie na dziecko. Od mamuni do kicia i znowu do mamuni.
      Mamuni zabrakło w styczniu tego roku i synek prawie 56-letni został jak bez
      rąk. Zrobic nie umie nic,nie ugotuje, nie sprzatnie , stoczył sie na zupełne
      dno z dala od syna i rodziny.Moja teściowa to nawet nie zgłosiłaby takiego
      czynu, nawet gdyby widziała jak to robi - winnego szukałaby gdzie indziej
      chociaż nie raz i nie dwa za zycia wysyłał ja na tamten swiat.A ta matka moze
      byc w okolicach jej wieku, synek tez, no to moze w tej kłótni raz chciała cos
      na nim wymóc i było juz za pózno ? Ale wycofa.
      • babkana102 Re: Kochany synuś 23.04.04, 01:56
        Zapomniałam dodac, ze po smierci tesciowej jej sredni syn a moj maz ma kogo
        dogladac . Ostatnio uczył go smazyc jajecznice smile)
        • lablafox Re: Kochany synuś 23.04.04, 05:43
          Wycofa, co tam samochód.
          • verbena1 Re: Kochany synuś 23.04.04, 19:41
            Moze to byl akt rozpaczy i bezsilnosci? Moze mamusia byla taka "szara gesia",
            chciala synkowi ukladac zycie, wybierac znajomych i synek sie zemscil?
            Zniszczyl to co bylo dla matki najcenniejszego.
            To jest taka moja teoryjka pod wplywem tematu o szarogesieniu.

            • axsa Re: Kochany synuś 23.04.04, 20:53
              47 letni mężczyzna, który ma trochę oleju w głowie nie zrobiłby czegoś takiego.
              Za tego mamusia pewnie "żyła". A może zupełnie coś innego. Wg mnie nie wycofa
              oskarżenia.
              • ada296 Re: Kochany synuś 23.04.04, 21:49
                axsa napisała:

                > 47 letni mężczyzna, który ma trochę oleju w głowie nie zrobiłby czegoś
                takiego.
                ...taki synek ma swoją rodzinę i swoje problemy...
                ale może mamusia go utrzymywała 47 lat, spełniała jego zachcianki a teraz nie
                chciała zrealizować jakiegoś nowego kaprysu
                każdy synek by się wkurzył i kombinował jak się zemścić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja