Polskie , zwierzęce piekło

23.04.04, 09:26
Fakt , łamiemy ręce nad kanadyjskimi fokami.
Teraz chciałabym, aby zamiast załamywnia rąk ,zabrać się z konkretną pomoc.
Proszę oczywiście tych , którzy mogą i tych , którzy maja jakiś , jakąś
wiedzę,pomysł na rozwiazanie tego problemu.
Moze też protest forumowiczów na ręce prokuratury?
Zaraz wyłuszczę problem:
    • lablafox Fakt 1 23.04.04, 09:32
      Na terenie upadłego gospodarstwa w Kaliszu głodzonych jest , przez właściciela,
      kilkanaście koni, skóra i kość. Jedzą ściółkę , zeszłoroczna słomę. Słaniaja
      sie na nogach i , mimo wszystko , rozmnarzają sią wewnątrz stada.
      • lablafox Re: Fakt 2 23.04.04, 09:36
        Właściciel stada, dość krewki i chyba właściwie dożywiony , nie zamierza
        zmienic podejścia do zwierząt.Mimo stanu zwierząt nawet organizował kulig ,a
        konie te nie miały siły ciagnąć sań z osłabienia.
        Pomoc zaoferowała mu najbliższa rodzina "a nawet syn"jak podaje gazeta.
        Sąsiedzi przyglądają sie sytuacji z bezradnościa , gdyz ponoć sąsiad furiat
        obrzuca ich wyzwiskami.
        • lablafox Fakt 3 23.04.04, 09:46
          Przedstawiciel Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wielokrotnie interweniował -
          wynik zerowy. Nic się nie zmieniło.
          Wreszcie teraz kierownik tegoż towarzystwa mówi gazecie ,że w przyszłym
          tygodniu odda sprawę do prokuratury - złoży zawiadomienie o popełnieniu
          przestępstwa.
          Zgodnie z "Ustawą o ochronie zwierząt"za znęcanie się nad zwierzęciem grozi
          kara do 2 lat więzienia w zależności od rodzaju znęcania.
          W przypadku dręczenia głodem, powiatowy inspektor weterynarii, TOnZ lub policja
          mogą wystosować do wójta , lub burmistrza gminy pismo w sprawie wydania decyzji
          zabrania zwierzat osobie , która się nad nimi znęca.
          Zwierzęta zabiera się na na koszt właściciela a utrzymuje je burmistrz lub
          wójt.
      • marialudwika Re: Fakt 1 Organizacje 23.04.04, 09:36
        empatia.pl/
        • marialudwika Re: Fakt 1 Organizacje c.d. 23.04.04, 09:40
          www.viva.org.pl/
        • marialudwika Re: Fakt 1 Organizacje 23.04.04, 09:41
          Powyzej podalam,znane mi organizacje,ktore walcza o prawa zwierzat!!
          ml
          • lablafox Fakt 4 23.04.04, 09:49
            Miejsce akcji -
            Kalisz ul.Stawiszyńska
            • lablafox Pytania - mam - retoryczne 23.04.04, 09:55
              Dlaczego ci wszyscy ludzie , wymienieni w Fakcie 3, są tak powolni w działaniu?
              Dlaczego - rodzina oferujaca pomoc + "a nawet syn ", nie próbowali tych koni
              dokarmiać, ja rozumiem ,ze to nie są ich konie, ale są to konie wogóle.
              Co na ten stan rzeczy ksiadz proboszcz?
              Wiem ,że te pytania są retoryczne.
              • lablafox Pytania - mam , do skynewsa 23.04.04, 09:58
                między innymi , jak spowodować przyspieszenie działań i zwiększyć aktywność ww.
                ludzi i prokuratury?
                Dziekuję ML za linki , chyba się przydadzą.
                Jak zorganizować akcję protestacyjną , to już pytanie techniczne.
              • ertes Re: Pytania - mam - retoryczne 23.04.04, 15:55
                Co tu duzo mowic ale w Kanadzie facet juz dawno by tych zwierzat nie mial a co
                by mial to sprawe w sadzie. Tutejsze sluzby sa dosc szybkie i nikt nie przymyka oka.
                Ale to w Kanadzie...
                • marialudwika Re: Pytania - mam - retoryczne 23.04.04, 16:58
                  Mialam sie nie odezwac,ale nie moge wytrzymac.."Za to" w Polsce sa inne rzeczy
                  lepsze.Reszte pozostawiam domyslom.
                  ml
                  • ertes Re: Pytania - mam - retoryczne 23.04.04, 17:04
                    To dobrze ze sa ale o zupelnie co innego mi chodzilo.
                    • marialudwika Re: Pytania - mam - retoryczne 23.04.04, 17:11
                      Wiem,o co Ci chodzilo i sama tez boleje nad traktowaniem zwierzat /przez
                      niektorych rolnikow /w Polsce.Przynosimy sobie tym wstyd.Troche przemowil
                      przeze mnie "nacjonalizm",ale po refleksji przyznaje Ci racje.
                      ml
                      • lablafox Myślałam,że 23.04.04, 22:58
                        skynews, mi pomożeze nagłośni , że odbije się to odzewem , a tu cisza.
                        Fakt ,ze w innych krajach , w tym i w Kanadzie dawno by taki facet siedział, a
                        zwierzęta zminiłyby właściciela.
                        Skandal
                        • ertes Re: Myślałam,że 23.04.04, 23:56
                          Wiesz jak to jest: przyganiac latwo, ruszyc palcem trudniej...
      • alka44 Re: Fakt 1 03.05.04, 15:10
        Moja córka zaopiekowała się bezdomnym psem i odwiozła go do schroniska. Po
        dwóch tygodniach odwiedziła go i było wszystko ok. Natomiast po nastepnych dwu
        tygodniach okazało się że pies już jest uśpiony. Poza tym uśpione są wszystkie
        psy, które zapamietała ze swojej poprzedniej wizyty. Czy to tak ma być? co
        innego mówi się w mediach, a co innego jest w rzeczywitości.
    • terem Re: Polskie , zwierzęce piekło 23.04.04, 23:38
      Mówicie o rolnikach, czyli prostych, niewykształconych ludziach.No dobrze,
      prymitywnych, bo nikt im nie przekazał elementarnej wiedzy o byciu przyzwoitym
      człowiekiem.Cóż; są prymitywni i brutalni, ale może nie do końca świadomi
      swojej brutalności.Dla nich zwierzę, to nie "brat mniejszy" lecz: żródło mięsa,
      czyli pożywienia.Oraz żródło siły roboczej, czyli nie trzeba płacić za paliwo.
      A jak ma runo, to się ostrzyże i też będzie kaska, no i jeszcze mleko , się
      sprzeda, można tez serki zrobić. I to jest ok. to nam odpowiada.Bo jest dla nas
      użyteczne. Nie będę tu pisać o humanitarnym, lub nie, uboju.To jest temat na
      osobny wątek. Zresztą, może już taki był.
      Ale ja nie o tym. Można sobie pourągać na mniej lub bardziej ciemnego
      chłopa.Ale to, co ja obserwuje od kilku lat, na to po prostu nie ma słów.Mój
      sąsiad, wykształcony człowiek, lekarz med. od lat trzech posiada psa. Pięknego,
      prawie owczarka niemieckiego (troszkę zmieszany z collie).Pies piękny, dobry ,
      przyjacielski, samo ciepło. Ale ma pecha, jego "państwo " postanowili zrobić z
      niego podwórzowca; czyli: buda, krótki łancuch, do jedzenia woda + suchy
      chleb.Gdyby ktoś przeoczył, to powtarzam: właściciel- lek. med., jego żona lek.
      pediatra. Cóż za empatia, nieprawdaż? Pies suchy jak patyk, smutny,
      wygladało,że tej zimy nie przetrzyma(wyglądało, że sąsiadom byłoby to na rękę,
      gdyż pies często do jedzenia miał...śnieg w misce). Niestety, dla sąsiadów i
      ich zamysłów, oraz -stety dla psa, jesteśmy jeszcze my; niesforni sąsiedzi. No
      i karmimy tego psa już ze trzy miesiące. Psina żyje i ma się nieżle. Wita nas
      żywiołowo, zresztą, wie czemu.Póki będzie trzeba, będziemy tego psiaka karmić,
      choćby zamożny sąsiad śmiał się z naszej naiwności i rozrzutności.Są ludzie,dla
      których nie liczy się nic, poza pieniądzem. I takich właścicieli ma, niestety,
      biedny Beethoven, pies naszych sąsiadów.
      • lablafox Re: Polskie , zwierzęce piekło 24.04.04, 00:22
        Moze ten fakt należało zgłosić , może zrobić zdjęcie?
        Swoją droga świnie nie lekarze, przepraszam wszystkie ryjkowe.
        Oni dzieci nie mają ? Może trzeba by z dziecmi pogadać?
        Kiedyś pracowałam na zastępstwie na podpoznanskiej wsi.
        Krótko , 1 rok .
        Widziałam te psy na tych łancuchach niekiedy większych od nich samych , te
        puste dziurawe garnki itp.
        Rozmowa z dziećmi nic nie dała, tak jest , co tam pies.
        Zrobiłam lekcje wizualizacyjną .
        Mieli (uczniowie 4 klasy)wyobrazić sobie ,że czarownik pozamienał ich w ich
        podwórzowe burki.
        Zadanie domowe - "Jestem moim psem".
        Wypracowania wzruszajace , poryczeliśmy się kilka razy .
        Zapytałam czy coś się zmieniło .
        Dzieciaki obiecały ,ze będą o tych swoich psiakach , psiakach ... dbać.
        Sprawdzałam , pojawiła sie woda, , słoma w budach , jak i samokontrola z
        donoszeniem "a u Jarka to pies..."
        Wyobraźcie sobie ,ze spotkałam jednego z uczniów teraz - ma juz 18 lat .
        I co?
        "Wie Pani ja za każdym razem jak widze psią miskę pustą to widze siebie natym
        łńcuchu i zaraz lece mu cos dac do zjedzenia." tyle mi powiedział na dowidzenia.
        Moze to jest właśnie droga .
        Uwrażliwiac dzieci .
        Uczyc ich empatii.
        • ertes Re: Polskie , zwierzęce piekło 24.04.04, 01:39
          Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
          To wymyslono calkiem dawno.

          A po drugie wszelkie sluzby ktore sa przeznaczone do ochrony zwierzat tym
          wlasnie powinny sie zajmowac. Skarga powinna byc sprawdzana natychmiast i
          wyciagane konsekwencje. Tak wlasnie jest u nas.
          Dzieci sa od mlodego uczone ze nie wolno krzywdzic zwierzat a jesli tak sie
          zdarzy to konsekwencje sa bardzo ostre lacznie z wiezieniem dla nastolatkow za
          szczegolne okrucienstwo.
          • ada296 Re: Polskie , zwierzęce piekło 24.04.04, 01:44
            w Kaliszu było chyba w sądzie niewiele spraw karnych związanych z tym tematem
            ja wiem tylko o jednej, która była traktowana jako ciekawostka
            ale mam nadzieję, że takich spraw będzie więcej
            niestety - to wymaga czasu
            ale to wymaga współpracy wszystkich odpowiedzialnych za to ludzi (służb)
            tak jak napisał Ertes - wszystko powinno się dziać biegiem
            jest źle - sygnał - reakcja
            a u nas to się w bólach rodzi
            • lablafox Re: Polskie , zwierzęce piekło 24.04.04, 10:17
              Tez tak uważam- problem - sygnał - szybka reakcja.Tak mozna wszystko i
              wszystkich miec głęboko w nosie.
    • terem Re: Polskie , zwierzęce piekło 24.04.04, 11:56
      Alez oczywiście, że zawiadamialismy odpowiednie służby; był dzielnicowy i
      weterynarz, ale... rozeszło się po kościach, no bo jak tu zrobic kuku p. dr.-
      owi? To od tamtej pory my karmimy tego psiaka i już. A dzieci? O rany,
      gdybyście widzieli, co ich paroletnia córcia wyczyniała z kanarkami! Było ich
      wiele, bo jakoś szybko odchodziły do ptasiego raju. Ale najlepszą lekcje
      bestialstwa odebrało to dzięcię, wówczas ośmioletnie, gdy tatuś przyniósł
      potrąconego przez samochód kociaka, i ten kociak leżał, konając na klatce
      schodowej, dzieciątko zaś "opiekowało się" nim, przynoszac mleczko, resztki z
      obiadu, a tym czasem kot miał przetracony kregosłup, cierpiał, wymagał
      natychmiastowego uśpienia. Gdy o tym powiedziałam p sąsiadowi, ten odparł:"a
      niech się córka nim opiekuje, to takie WYCHOWAWCZE".Toteż, gdy zachorowała im
      (śmiertelnie) suka, to owszem, zawiadomili lekarza wet., tylko akurat nie było
      ich w domu, no i ja prowadziłam weterynarza do suki, mnie się serce ściskało na
      widok jej cierpienia.Porozmawiałam wtedy z sąsiadką, domagając się wręcz
      uśpienia psa (nie wzięłam pod uwagę , że taki zastrzyk tez kosztuje) no i
      usłyszałam odpowiedż,że dziecinka nie życzy sobie takich rozwiązań, bo tak
      kocha suczkę...Z powodu tej "miłości " suka konała w pustej piwnicy, czasem ja
      ją odwiedzałam , przynosząc picie i śr. p\bólowe.Ot i cała historia; nie ma co
      liczyć na wrażliwość dzieci, jeśli została skutecznie stępiona przez rodziców.
      A po suczce została nam jej córka, którą wzięliśmy, widząc, co się święci,
      wyglądało na to, że i to zwierzę ma dni policzone, bo płeć nieatrakcyjna(sam
      kłopot, nieprawdaż?), a i traktowanie jej matki wskazywało na bardzo kiepski
      los.Teraz sunia wygląda jak wzorzec psa, piękna, odżywiona, mieszka z nami i
      naszym kundelkiem w mieszkaniu, nie w budzie, jak jej nieszczęsny brat, który
      miał tego pecha, że jako szczeniak spodobał się w.w. dziewczynce.i tyle na ten
      temat...
      • marialudwika Re: Polskie , zwierzęce piekło 02.05.04, 10:51
        Dopiero dzis odnalazlam ten watek o psie doktora.Okropnie frustrujaca jest
        bezsilnosc wobec ludzi,ktorzy znecaja sie nad zwierzakami!Licze na to,ze po
        wejsciu do unii i los zwierzata ulegnie poprawie!!!
        ml
        • terem Re: Polskie , zwierzęce piekło 02.05.04, 20:47
          OPby, ML, ale to nie kwestia przepisów, tylko sumienia.
          • marialudwika Re: Polskie , zwierzęce piekło 02.05.04, 20:54
            To prawda,ale moze utworza jaks "zwierzeca policje",taka jest w Anglii.O tym
            marze.Zabiera zwierzaki takim wrednym ludziom a ich karze grzywna!!
            ml
    • terem Re: Polskie , zwierzęce piekło 03.05.04, 16:45
      Chiałabym, ML, aby tak było, aby ludzie, którzy dręcza zwierzęta byli dotkliwie
      ukarani. Finansowo, bo tylko to działa na nich skutecznie. Dla nich pieniądz to
      wszystko, więc może tak po kieszeni. I to ostro.
    • marialudwika Re: Polskie , zwierzęce piekło 04.05.04, 10:43
      Terem,oby nasze nabozne zyczenia sie spelnily!!
      ml
Inne wątki na temat:
Pełna wersja