No i zamordowałam wątek...

23.04.04, 22:51
...zresztą , nie pierwszy raz. Ale i tak ponawiam pytanie:Czy jest tu ktoś,
kogo kiedyś, w młodości durnej i chmurnej poruszały wiersze, piosenki i proza
Edwarda Stachury? Kto, być może bywał na imprezach " stachurowych". Ale tego
było kiedyś, ludzie, nie wierzę,że nikt z was nie był tam .Tam,gdzie kiedyś
i ja bywałam.Iława, ,Torun, W-wa... Marek Gałązka i jego "Biała lokomotywa"
(Marku, może mnie czytasz, odezwij się!).A czy ktoś z was kiedyś słyszał
śpiewanie Marka Kondraka??? TO BYŁO COŚ!!!!Nie do opisania! Aż ciarki szły po
plecach.... Czy ktoś to jeszcze pamięta? Ja mam kasety, czasem słucham, ale
rzadko, bo to jest święto...a święta, jak wiadomo nie zdarzają się często.
APEL! Jeśli czyta to ktoś, kto był na imprezie stachurowej w Iławie, chyba
r.83, to proszę o kontakt na adres gazetowy.A wszystkich zainteresowanych
tematem i ew. wspominkami zapraszam do tego wątku.
    • mammaja Re: No i zamordowałam wątek... 23.04.04, 22:55
      Terem, bardzo lubie Stachure ,ale w tych latach to juz bardzo bylam zajeta czym
      innym i nie jezdzilam na imprezy do Ilawy.Przykro mi,napewno bylo super.Kasety
      chyba sa w domu,przejeli je synowie - rowniez wielbiciele Stachury.
    • axsa Re: No i zamordowałam wątek... 24.04.04, 08:36
      Nie byłam w Iławie.
      Bardzo go lubiłam.
      A potem jakoś tak się rozeszło.
Pełna wersja