Dzisajki 29 :)))

26.04.04, 07:28
Poprzednia setka "stała i czekała od 3:00, no to ją uwolniłam i zaczynam nową.
    • bepeef Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 08:06
      18 lat temu była awaria w Czarnobylu. W Poznaniu picie jodu było
      dopiero 1 maja. Pamiętam, że po wypluciu przez mojego półtorarocznego wówczas
      syna całej porcji owego "lekarstwa" na koszulkę - poszliśmy cała rodzinę
      na cały dzień do ZOO na Maltę. Pogoda była jak kryształ. Wchłonęliśmy pewnie
      największą możliwą wtedy do wchłonięcia dawkę promieniowania sad

      Jak to pamiętacie?
      • warum Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 08:36
        Ja mialam to szczescie,ze majac kilkumiesieczne dziecko, caly dzien pakowalam
        rzeczy i syn wyjatkowo tego dnia siedzial w wozku przy otwartym oknie, patrzac
        na to co robie. A inne dzieci z akademika beztrosko bawily sie na dworze. Byla
        bardzo piekna pogoda. To bylo w Bialymstoku. Na moje szczescie-bo o wszystkim
        dowiedzialam sie kilka dni pozniej juz w domu-przez te 3-4 dni- wciaz
        podrozowalismy pociagami na trasie Bialystok- Warszawa-Lublin. I gdy osiadlam
        na stale w Lublinie na poczatku maja, to na pierwszym spacerze zobaczylam
        strazakow polewajacych dachy blokow ,zeby je zmyc... nie wiedzialam dlaczego. U
        nas sie mowilo, ze to pylki z topoli- bo faktycznie mialam aleje pylacych
        topoli tuz obok, a szemrane wiadomosci mowily o awarii w Czernobylu. Wtedy w
        Trybynie Ludu, rzecznik Urban twierdzil pewnie , ze wszystkie wskazniki
        bekereli sa w dopuszczalnej normie....Dopiero po ok 1 miesiacu gdy odwiedzilam
        tescow w lomzyskiem - pokazano mi "spalone" kwiaty bzu, ktore w ciagu 1 dnia
        zrobily sie brazowe. Ja mialam szczescie - choc nie bylam swiadoma.
    • puz Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 08:15
      O! tutaj też, tak jak w dowcipnym watku. wypowiadam się jak dama.
      To na pewno ta chęć pokazania nóg. wink wink)
      • axsa Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 08:17
        Nie przejmuj się, Ja mam niski głos i często Ci po drugiej stronie telefonu
        myślą, że rozmawiają z mężczyzną. I dziwnie tak jakoś się składa, że zwykle są
        to kobiety. Może to dlatego, że wolałyby załatwiać sprawę z mężczyzna.
        Mężczyźni jakoś nie mają problemów z traktowaniem mnie właściwie.
        Czasem, gdy coś jest trudne do załatwienia, celowo kłamię głosem i formą. Nie
        muszę wtedy obawiać się, że ktoś mnie potraktuje jak babę.
        • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 21:51
          Milo mi slyszec,ze jeszcze inna kobiete biora przez telefon za mezczyzne!!!!
          Mnie zawsze.
          ml
    • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 08:50
      Pamiętam strach, uspakajanie w mediach, że do nas nie dojdzie, bo za daleko
      i..... kolejkę w przychodni, w której musiałam odstać ze swoimi "Bąblami"za
      jodem. Właściwie nie zdawałam sobie sprawy ze skutków.

      U nas słońce w pełnej krasie, a ja zatapiam się w swojej pracy, nawet z
      przyjemnością wink
      • kanoka Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 09:11
        W Warszawie też dzisiaj piękne słońce ....
        Czarnobyl - jak to już dawno....
        Wtedy słynny jod (płyn Lugola)dostałam dla rodziny w pracy (służba zdrowia) i
        jak od tamtej pory czytałam wiele razy, to podanie jodu było ze wszech miar
        właściwe - ze względu na ochronę tarczycy. Rózne zagraniczne autorytety
        medyczne nas za to dziś chwalą.Sama jodu nie piłam, bo byłam wtedy w trakcie
        choroby Graves-Basedowa i potraktowałam to jak lecznicze napromieniowanie
        tarczycy - z pozytywnym skutkiem do dziś smile).
        Tak więc jestem jedną z niewielu osób, którym Czarnobyl "pomógł" ,ale wolała
        bym leczyć się w inny sposóbwink.
        knk
        • edeka5 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 09:32
          Czarnobyl. Płyn Lugola był dla dzieci. Myśmy w pracy, w laboratorium robili
          dla nas i dla naszych rodzin. Dyżury nocne w gabinecie prezesa w oczekiwaniu
          relacji o stopniu napromieniowania - właściwie nie wiem po co?
          Mojemu znajomemu Czarnobyl kojarzy się z łososiem. Był trochę po Czernobylu w
          Norwegii. Amerykanie odwołali zakupy norweskiego łososia i był tam wszędzie za
          tzw. psie pieniądze. Mówił, że nigdy w życiu nie najadł się tak łososia, jak
          wtedy.
          • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 11:51
            Poniewaz wiele osb pracujacych w Swierku w owczesnym Inst.Badan Jadrowych
            mieszka w naszej okolicy wiec jak sie cos dzieje to natychmiast sa "przecieki"i
            alarmy poczta pantoflowa. Tak i wtedy - wiedzielismy ze trzeba zabierac dzieci
            do domow i ze "cos sie dzieje".Najwieksze wrazenie zrobilo na mnie,kiedy jakis
            czas potem znajomy przyniosl licznik Geigera (nie wiem czy tak sie pisze) i
            pokazywal nam jak na piasku i na salacie wychala sie poza skale.Nie wiem teraz
            jak to bylo,ale poczulam ze "widze niewidzialne ". Plyn Lugola pilismy
            oczywiscie wszyscy,zwlaszcza dzieci. A brat z zona wlasnie ten dzien spedzili
            na dzialce opalajac sie w blogiej niewiedzy.
            • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 11:53
              Biedna ML ma awarie internetu i nie moze sie do nas dostac.Pozdrawia 40+ i
              czeka na naprawe.Ale gg jej dziala,jak widac.
    • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 12:39
      Ale moze lepiej byloby DZISIAJKI , co?
      • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 16:10
        mammaja napisała:

        > Ale moze lepiej byloby DZISIAJKI , co?

        Oczywiście, że byłoby bardziej czytelne, ale i tak wszystko mówi za siebiesmile)
        Dziś jestem w tak dobrym humorze, że nawet na puzowe "dzisajki" nie zwróciłam
        uwagi. Otrzymałam, po długim oczekiwaniu trzecią, dobrą wiadomość. Dwie
        poprzednie, jeszcze styczniowo-lutowe były tak dobre, że nie myślałam, że mogą
        być lepszesmile Dziś przekonałam się, że mogą. Następny etap - w końcu września.
        Uprzedzę i poproszę o trzymanie kciuków.
        • bepeef Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 16:53
          Wychodzi na to, że "nigdy nie jest tak dobrze,
          żeby lepiej być nie mogło" smile))

          (I świadomość tego nie pozwala na osiadanie na laurach wink

          Jasne, że będziemy trzymać kciuki!
        • edeka5 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 17:27
          Oczywiście, że będę za Ciebie trzymać kciuki.
          • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 22:53
            Dziękuję za wrześniowe "trzymanie". W odpowiednim terminie przypomnęsmile
            • lablafox Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 23:12
              wedrowiec2 napisała:

              > Dziękuję za wrześniowe "trzymanie". W odpowiednim terminie przypomnęsmile

              W horoskopie to masz zapisane . Pamietasz?
              Niedowiarkowie- sprawdza sie!!!!
    • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 18:18
      Lubię wątek Dzisiajki, a zwłaszcza Dzisiaj. Moja sympatia do nich rośnie wprost
      proporcjonalnie do mojego malejącego "dzisiajkowego czasu".

      W ogrodzie Saskim zniknęły ławki, niektórzy mają tydzień wolny, każdy, kto nie
      musi, szerokim łukiem zamierza ominąć centrum....syn wczytał sobie program,
      jaki używa w pracy i zamierza pracować w tym tygodniu w domu.
      Dziwne wieści mnie dochodzą... w niektórych kościołach nie będą nawet
      odprawiane nabożeństwa, a my niestety mamy przetarg....
      • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 18:24
        .... miało być odwrotnie proporcjonalnie...
    • axsa Re: Dzisiajki 29 :))) 26.04.04, 20:32
      Melduję się, wyleczona z nadziei na możliwość uczciwego podejścia do mojego
      ostrzeżenia przez prasę, radio i tv.
      Każdy chciał przy tej okazji upiec jakąś swoją pieczeń, ale nam się nie chciało
      w tym brać udziału.
      • lablafox Re: Dzisiajki 29 :))) 26.04.04, 21:48
        Dzien ten spędziliśmy z dziecmi na działce. Upał . Czyste, bezchmurne niebo.
        Po powrocie telefon od koleżanki , wreszcie mogła nam powiedzieć ,żeby lepiej
        nie wychodzić z domu , bo coś się dzieje.
        Potem drugi telefon , od innych znajomych z informacją ,że licznik Geigera
        pracuje na całych obrotach , najmocniej przy ziemi.
        Dzieci Lugolę piły , my nie.
        Dzisiaj w Poznaniu chłodno i mżawka raz po raz.
        Udało mi się pozałatwiać częściowo sprawy służbowe , jutro ciąg dalszy.
        • omeri Re: Dzisiajki 29 :))) 26.04.04, 21:53
          Akurat kursowałam miedzy Wwą , Lublinem a Leskiem, gdzie byłam na pogrzebie i
          zlał nas deszcz... Wuja z Lublina po 6tygodniach już nie bylo... I swoje sobie
          myślę i wiem.
        • wedrowiec2 Re: Dzisiajki 29 :))) 26.04.04, 21:55
          Zdretwiałam cała czytając początek Twojego Lx, postu. Myślałam, że znów coś się
          stało. Chyba moje nerwy nie są w dobrej kondycjisad
          Tamten dzień pamietam bardzo dobrze. Miałam dyżur w szpitalu. Wyjątkowo
          spokojny. Było ciepło, a w powietrzu unosiła się dziwna poświata. Światło miało
          dziwny kolor - lekko opalizujący, jak gdyby zamglony. Potem przestało być
          spokojniesad
          • marialudwika Re: Dzisiajki 29 :))) 26.04.04, 21:58
            Wielu chorym ludziom Czarnobyl skrocil zycie.M.in. mojej mamie,chorej na
            leukemie.PO katastrofie bylo bardzo duzo pogrzebow...Niechetnie wspominam ten
            dzien,kiedy beztrosko jak inni rozkoszowalam sie piekna pogoda.
            ml
            • wedrowiec2 Re: Dzisiajki 29 :))) 26.04.04, 22:01
              Ja po kilku dniach znalazłam się w szpitalu, oczywiście jako pacjentka. Do
              teraz nie wiadomo co mi byłosad
              • marialudwika Re: Dzisiajki 29 :))) 26.04.04, 22:05
                Zapomnialam sie przywitac,wrocilam na "poklad".Komp byl zasmiecony i zostal
                dopiero przez fachowca przywrocony do zycia.Powodem bylo to,ze go nie
                skanowalam ani nie defragmentowalam przez rowno rok!!!!Byl to BLAD>
                ml
                • mammaja Re: Dzisiajki 29 :))) 26.04.04, 22:07
                  Witaj ML, ciesze sie ,ze wrocilas smile)) Zapraszam na herbate!
    • dado11 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 22:27
      18 lat temu z moja niespelna 2-letnia coreczka biegalysmy po parku Saskim prawie caly dzien.
      Potem te plyny Lugola i inne takie frajdy i ta zlosc, ze zaklamane komuchy nie pisnely slowa ze
      strachu przed wielkim bratem. Bylo - minelo. Dzis tez byl dzien. Zdecydowanie lepszy niz ten z '86.
      Poznalismy kolejna fajna kobiete, mam nadzieje fachowa i normalna. Nie musialam niczego owijac
      w bawelne i nikt nie zadawal zbednych pytan. Chyba sie polubilysmy...
    • ada296 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 23:16
      słucham o sprawie Rywina i krew się we mnie burzy
      • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 23:44
        Tak,prokuratura tak namacila,ze sad juz niewiele mial do zrobienia (takie
        slyszalam opinie)
        • ada296 Re: Dzisajki 29 :))) 26.04.04, 23:48
          tyle razy sobie mówiłam, że nie moje małpy nie mój cyrk
          ze nie obchodzi mnie Miller, Rywin, Lepper
          nawet moja "faworytka" Renia Beger
          nie przeskoczę więc szkoda moich nerwów
          ale czasami żałuję, ze nie mam karabinu maszynowego i nie jestem agentem z
          licencją na zabijanie
          zrobiłabym ordnung smile
          • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 00:28
            To dobrze ,ze nie masz,Ado tego karabinu. Nie chcialabym cie widziec w tej
            roli.Lepiej opowiadaj swoje bajki i pomagaj ludziom! A sprawiedliwosc i tak
            jest slepa.
            • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 09:01
              Przed godziną 7-mą rano zobaczyłam przez okno swojego domu jadącą w kierunku
              Warszawy kolumnę radiowozów z migającymi kogutami. Poczułam się jakoś dziwnie
              niespokojna.
              Teraz trochę zapomniałam o tym, słońce świeci, ptaki śpiewają, maszyny na
              budowie sąsiedniej działki pracują, dzień wydaje się taki jak zawsze......ale
              zaraz ruszam w teren i z lekka znowu wzrasta mój niepokój.
              Trochę przypomniał mi się stan wojenny, kiedy z małymi dziećmi z przedszkola i
              żłobka musieliśmy przemykać samochodem do domu wśród rzucanych petard,
              rozbijanych butelek, gazu łzawiącego...
              Tak niewiele brakuje, aby ten porządek zakłócić i wywołać obawy o swoich
              bliskich. Mam rodzinę mieszkająca przy Senatorskiej i dalej w centrum...
              Mama jest u mnie.
              Ja będę musiała krążyć tam...
              • lablafox Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 11:00
                Kolejny słoneczny , choć z wilgocią w powietrzu, dzień.
                Po deszczu zrobiło się zielono i bujnie.
                Ciekawa jestem co ten dzień nam przyniesie.
                • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 14:54
                  "Zdrowa zywność" jest podobno zdrowa. Dziś złamałam ząb na ciasteczku z pełnymi
                  ziarnami - wieczór spędzam u dentystysad I gdzie tu "zdrowość"?
                  • edeka5 Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 15:48
                    W niedzielę moja rodzina była na "Dniu Ziemi". Była tam też zdrowa, ekologiczna
                    żywność. Kupili ser podpuszczkowy (ale biały), jogurt naturalny i wspaniały
                    ciemny chleb. Też muszę się umówić do dentysty. Może my już nie nadajemy się do
                    takiej naturalnej żywności?
                    • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 20:33
                      edeka5 napisała:

                      > W niedzielę moja rodzina była na "Dniu Ziemi". Była tam też zdrowa,
                      ekologiczna
                      >
                      > żywność. Kupili ser podpuszczkowy (ale biały), jogurt naturalny i wspaniały
                      > ciemny chleb. Też muszę się umówić do dentysty. Może my już nie nadajemy się
                      do
                      >
                      > takiej naturalnej żywności?


                      Obawiam się, że masz racjęsad Możemy przeżuwac tylko cywilizacyjnie przerobione
                      papki, a w dzikim buszu umarłybyśmy z głodu.
    • axsa Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 17:02
      Dzisiaj jestem bardzo leniwa.
      • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 20:01
        Dzisiaj bohatersko pomoglam corce w zakupach do przyszlego remontu mieszkania.
        Mimo wszystko spotkalysmy sie z duza zyczliwoscia i wlasciwie wszystko
        zalatwilysmy, mimo panujacej"nerwowki".Nawet na Bartyckiej piekny gres na
        podloge, koncowki serii po promocyjnej cenie.
        • dado11 Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 21:01
          Dzis byl dzien zwariowany, wszyscy chcieli zdazyc przed globalistami i alterglobalistami. Zapieprz
          caly dzien, ale od jutra najdluzszy weekend stulecia dla wszystkich warszawiakow poza centrum.
          Sczesliwie okoliczne sklepy dzialaja na okraglo, bo chyba u nas bedzie tlok. Caly dzien na pobliskiej
          wylotowce staly korki.
          • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 22:16
            Nie wiem,ktora jest twoja "pobliska wylotowka", ale na mojej tez bylo
            ciasno,jak w piatek popoludniu wink
            • dado11 Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 23:19
              Skoro w centrum bylo pusto tzn. u nas bedzie pelno.
              W przyrodzie rownowaga musi bycsad((...
              Moja wylotowka na poludnie....
              • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 23:25
                Moja raczej na polnocny - wschod smile
                • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 27.04.04, 23:34
                  Po kilku godzinach dzialanii komp znow wysiadl a raczej nie bylo internet
                  explorer i nie mam nadal.Spc mial dzisiaj wakacjesad((.dopiero jutro o 4-tej
                  pojawi sie.Musi mi wszystko od nowa instalowac.Teraz pisze goscinni od meza.
                  Nie wiem,czy kiedykolwiek przeczytam posty napisane,gdy mnie tu nie ma bo ilosc
                  ewidentnie od wczoraj wieczor wzrosla!!!Pozdrawiam Was
                  ml
                  • axsa Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 14:25
                    Ml zdążysz wszystko przeczytać. Wróciłam zmiasta i co widzę?
                    Od ostatnio napisanego postu minęło prawie 5 godzin.
                    • lablafox Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 14:35
                      Na skrzyżowaniu między osiedlem moim i bepeef zdarzył się straszny wypadek.
                      Jedno z aut dachowało , tłum ludzi , straż pożarna , policja , karetki
                      pogotowia.
                      Jak najszybciej zjeżdżałam w kierunku domu ,żeby nie blokować dojazdu.
                      Wyglądało to okropnie.
                      A poza tym
                      -Dzień cieplutki , słoneczny o pachnący bo chyba zakwitła czeremcha.
                      Przy AWF chmury w kolorze różu i wiśni.
                      Dobry na załatwianie spraw urzędowych. Załatwiliśmy wszystko i w Urzędzie
                      Skarbowym i w ZUS-ie od ręki, w godzinę .
                      Lubię takie dni.
                      Poziom mojego bólu dziś obniżony do minimum .
                      Lubię 28.04.04 szczególnie.
                      Proszę o kolejne dni takie same , albo i lepsze.
    • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 15:29
      Słoneczna, gorąca pogoda. Zrobiłam długi spacer na brzegiem Odry. Teraz czas na
      szparagismile
      • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 16:56
        Poniewaz mam awarie internetu spaceruje az do bolu po pieknym parku.Dochodze do
        wniosku,ze zbyt duzo marnowalam czasu przy kompie.Bez sensu.Odrobilam wszelkie
        zaleglosci,poczulam sie lepiej bo ruch to zdrowie a do tego w kolko jestem
        glodna jak wilk.Super!!Nie ma tego zlego,co by na dobre nie wyszlo.
        ml
        • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 17:19
          Mam nadzieje ML,ze po naprawie kompa wrocisz do nas jak najpredzej.
          Ja nadal pomagalam corce przy zakupach bez wat 22.Jak zwykle mlodziez zostawia
          na ostatnia chwile.Dobrze,ze mamy na miejscu zyczliwe sklady.A matka ,jak to
          matka, nie odmowi przeciez pomocy. Za to wsadzilam kilka kolejnych roslinek -
          trzy pelne jaskry ogrodowe,w pieknych kolorach i dwa krzaczki jakiejs nowej
          rozowokwitnacej roslinki, podobno wieloletniej.Chcialam wysiac kwiaty o nazwie
          dimorfoteka,ale nie znalazlam w zadnym slowniku.Popatrze w googlach.Zaraz padne.
          • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 17:38
            Poszukaj dimorfekta. Bardzo ładna roślina. Kiedyś, w czasach ogródkowych,
            miałam jej niewielką kępkę, bo i ogródek był małysad
          • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 17:39
            Mm Ty masz juz chyba jakis Rajski Ogrod!!!Mam nadzieje kiedys go zobaczyc,na
            fotkach oczywiscie,heeeh.
            ml
            • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 17:40
              A kompspec juz reperuje 4 godziny i truchleje,czy mi wszystko nie poginie!!!Po
              wczorajszej tzw. pomocy meza ledwo udalo mi sie ocalic ubytki,wrrrr!!!
              ml
            • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 17:41
              Wcale nie! Dopiero wszystko sie sieje i sadzi, a mialam pod murkiem piekne
              malwy ,niestety zginely i musze postarac sie o nowe,zostalo mi wiec wolne
              miejsce.Poza tym niestety pies niszczy i musze wszystko grodzic,poki roslinki
              malutkie.
          • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 17:42
            Ja też oczekuję, że ML szybko zlikwiduje awarię. Spacer jest wskazany, ale
            rozmowa z nami również wink
            Co prawda rzadko się udzielam, ale czytać Was czytam.
            Szczerze, to mi się wcale nie chce gadać na powazne tematy. Wiosna, jakieś
            sprawy, trochę pracy w ogrodzie etc....
            Dzisiaj po pracy wskoczyłam znowu na rower. Wciąż odkrywam nowe ścieżki, fajne
            do jazdy rowerowej. Licznik wskazał 34 kilometry.
            Trochę głupio, ale po takiej wycieczce, czy mi się jeszcze chce pisać o
            alterglobalistach. Szlak czasami trafia, że przeszkadzaja pracować i narażają
            nas na zbędne koszty. Większośc tylko jakiś roszczeniowców wokół. Sami nic nie
            potrafią i innym przeszkadzają,
            Ale czy cośkolwiek ode mnie zależy ?
            • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 19:47
              Podziwiam 34 km to jest cos.Jutro moze uda mi sie wyskoczyc na rower,ale tyle
              to nie przejade! A co do powaznych tematow tez jakos mie umykaja.Odcieci
              od "miasta" - jednak to troche dziwne uczucie!
    • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) 28.04.04, 20:51
      tiiia.... wchodzisz po 3-ch godzinach do kompa i "zeza" dostajesz....kurcze co
      za pisownia..... oczom własnym nie wierzysz.
      Po szlakach to ja mogę sobie pojeździć, ale od tematu alterglobalistów to mnie
      szlag trafia.
    • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 08:44
      Znowu kilka ich pojechało w kierunku Warszawy z kogucikami na dachu, były i
      wojkowe, niektóre bardzo dziwnego kształtu, które po raz pierwszy w życiu
      widziałam. Ale dlaczego z nimi jechały karetki pogotowia i to z tej strony do
      Warszawy ?
      Może tu chodzi jeszcze o coś więcej, a nie tylko o alterglobalistów ?
      ----------------------
      Ew.
      • witekjs Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 08:49
        Też tak myślę.
        Te dni to doskonała okazja, do zademonstrowania siebie i swoich racji nie tylko
        dla alterglobalistów...
        Witek
    • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 08:54
      Muszę jechać do Warszawy złożyć ofertę. Wybiorę jakieś okrężne trasy. Mam
      nadzieję odezwać się do Was jak przyjadę smile
      • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 11:01
        Czy ktos moze mi powiedziec,gdzie jest rondo Radoslawa?A widok tych jednostek
        policyjnych niemilo mi sie kojarzy ze stanem wojennym.
        Piekna pogoda poszl sobie od nas do Was.Wczoraj byla potezna burza,niedaleko.
        ml
        • edeka5 Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 11:13
          Rondo Radosława, a właściwie Zgrupowania "Radosław" to dawne rondo Babka.
          A tutaj trasa demonstracji:
          bi.gazeta.pl/im/2038/m2038111.jpg
          • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 11:26
            To ze mnie jest totalny tuman bo nie wiem,gdzie bylo rondo Babka tez.sad((
            ml-Warszawianka
            • edeka5 Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 11:43
              Pamiętałam, że jesteś z Warszawy, dlatego podałam tak ogólnikowo.
              Teraz dokładniej.
              Rondo Radosława (dla mnie Babka) jest jak się jedzie na Żoliborz ze Śródmieścia
              ulicą Jana Pawła II (dawniej Marchlewskiego). Z tego ronda odchodzą również
              ulice na most Gdański, na Powązki. Na załączonym planiku jest to miejsce skąd
              zaczyna się demonstracja alterglobalistów.
              • monia.i Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 12:09
                Dokładnie tak. Hmm - mam nadzieję, że do 16 troche się to wszystko uspokoi -
                bo po pracy muszę się przemieścić przez Ochotę na Żoliborz - przejeżdżając
                właśnie przez Babkę...
                Pozdr.
                • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 12:40
                  Dziekuje Edeko!!Trafie w W-wie wszedzie,ale nie znajac nazw ulic bo tych
                  nazw,do ktorych przywyklam juz nie ma...Trafie po prostu "na nosa",jak
                  pies,hi,hi albo kon dorozkarski!!!
                  ml
                  P.S Moniu,witaj,dawno Ciebie "nie widzialam"!!!
                  • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 29.04.04, 12:48
                    Cudowna pogoda! Widac,z wiele osob nie pojechalo do pracy czy na uczelnie,bo
                    nastroj jak w week-end.Bazarek pelen handlarzy przeroznych opcji ,mnostwo
                    ogrodnikow narazajacych mnie na nieustanne pokusy.Pogaoda wspaniala.Jade
                    zaszczepic kota przeciw wsciekliznie.Potem ugotuje mloda kapuste,pierwsza w tym
                    roku.
                  • monia.i Re: Dzisajki 29 :))) ML 29.04.04, 13:12
                    Witaj ML! smile Cicho siedzę, to i mało mnie widać...smile
                    • dan8 Re: Dzisajki 29 :))) ML 29.04.04, 13:51
                      Moniu,czy mieszkasz na Zoliborzu?Pytam bo to moja dzielnica,mieszkalam na
                      tzw.Starym Zoliborzu ,niedaleko Pl.Inwalidow
                      • monia.i Re: Dzisajki 29 :))) ML 29.04.04, 14:14
                        Witaj Dan!smile Nie, nie mieszkam na Żoliborzu...Z Żoliborza (również tzw.
                        Starego) wywodzi się mój Mąż. Ja przed ślubem mieszkałam w samym centrum, przy
                        Pl. Bankowym (dawnym Dzierżyńskiego). Teraz, ku naszemu zadowoleniu mieszkamy
                        na obrzeżach Warszawy, w Ząbkach.
                        Pozdr.
                        • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) ML 29.04.04, 14:38
                          A ja mieszkalam naprzeciwko Poczty,kiedys Glownej na Nowogrodzkiej!!A ile lat
                          to nie powiem,ale baaaaaardzo dlugo!
                          ml
                          P.S. Jak sie pisze "naprzeciwko"???Bo obie opcje mi jakos nie leza!!!
                          • ewelina10 Re: Dzisajki 29 :))) ML 29.04.04, 15:28
                            Jestem
                            Inwestor zmienił termin, ze względu na obecną sytuację, ale zapomniał o tym
                            powiadomić oferentów. Cóż, kto płaci ten rozdaje karty. Takie są zasady gry.

                            Użyte środki prewencji chyba są na wyrost.
                            Mnie i tak nikt nie zwróci poniesionych kosztów. Może zostawić w cholerę tę
                            robotę, po co tak zachrzaniać, lepiej może wyjść na ulicę i trochę mordę
                            podrzeć. Dobre na odreagowanie flustracji. Wszystkie grupy niezadowolonych
                            przyjeżdżają do Warszawy swoje wykrzyczeć. Miasto dzisiaj przygnębiająco
                            wygląda.

                            Dzisiaj najprzyjemniejsza dla mnie wiadomość, którą usłyszałam jadąc
                            samochodem, na którymś programie radiowym. Saper uratował kacze pisklęta ze
                            studzienki ściekowej i oddał je kaczej mamie. Chyba z naszym gatunkiem nie jest
                            tak źle wink
                            • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) ML 29.04.04, 15:47
                              ewelina10 napisała:

                              > Dzisiaj najprzyjemniejsza dla mnie wiadomość, którą usłyszałam jadąc
                              > samochodem, na którymś programie radiowym. Saper uratował kacze pisklęta ze
                              > studzienki ściekowej i oddał je kaczej mamie. Chyba z naszym gatunkiem nie
                              jest tak źle wink


                              Dobrze, że cało wróciłaśsmile
                              Akcję "kaczuszka" widziałam wczoraj w TVN. Kaczka-matka z potomnstwem wędrowała
                              prawdopodobnie z Ogrodu Saskiego. Dwa maleństwa wpadły przez szczeliny do
                              studzienki kanalizacyjnej. Świadkami byli policjanci pilnujący ulic. Policjanta
                              (sapera, antyterrorystę??) koledzy opuścili głową w dół do studzienki i ten
                              wyciągnął zwierzakismile
                              • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) ML 29.04.04, 19:01
                                Akcje z kaczuszka pokazywaly rozliczne stacje,bylo to zreszta b.ladne.
                                Naszczescie narazie spokoj - akcja protestacyjne w TV wyglada sielsko.A ja do
                                tej pory grzebalam sie w ziemi, kapusta zostanie na jutro!
                                • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) ML 30.04.04, 10:50
                                  Poczatek dlugiego weekendu to Dzien Krolowej.Pogoda piekna,ale wieje chlodna,
                                  morska bryza.Musze jechac po zakupy,ale czy beda otwarte sklepy..Nie jest to
                                  powazny dylemat,ale zwykla codziennosc.
                                  ml
                                  • lablafox Re: Dzisajki 29 :))) ML 30.04.04, 11:17
                                    Wczoraj juz "wystapiłam "wydekoltowana i w krótkim rękawku.
                                    Dziś chyba też tak bo piękne słońce.
                                    • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) ML 30.04.04, 14:17
                                      Wszystkie sklepy zamnkniete,wrrrrrr!!!Bogu dzieki nasz osiedlowy jest
                                      czynny."Kupilam niezbedne minimum i gwizdze na handel koncertowo.
                                      Najwazniejsze ,ze juz wczoraj zakwitly BZY!!!!!!!!
                                      ml
                                      • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) ML 30.04.04, 19:55
                                        Dzisiejszy moj dzien wart bylby piora jakiej Stefanii Grodzienskiej albo innej
                                        satyryczki.Moge teraz spokojnie tak napisac,ale nie bylo mi do smiechu kiedy
                                        zajechawszy wreszcie po niebywalych perypetiach na poczte ,zeby nadac PIT-
                                        y,nasz i corki,okazalo sie ze mam w reku jedna przygotowana i zaadresowana
                                        koperte,a druga jest pusta.Przez pomylke wzielam nie te co trzeba,bo
                                        oczywiscie ,nie wtedy kiedy byl umowiony(wczoraj) przyszedl pan wyregulowac
                                        TV.No ale wyslalam oba.Jeszcze zrobilysmy "w miedzyczasie" szrlotte
                                        brzoskwiniowa,przepis z ostatniego "Duzego formatu".Wyglada i bedzie smakowac
                                        cudownie - takie sa nagle pomysly mojej corki.Mam nadzieje ze dzien skonczy sie
                                        dobrze,bo juz mialam atrakcji co niemiara!
                                        • wedrowiec2 Prawie kataklizmy 30.04.04, 20:35
                                          Wreszcie mam internet. Wszystko zaczęło się po południu. Zrobiłam wielkie
                                          porządki (bo nie wypada wejść do Unii z zakurzonym mieszkaniem), i ze świeżo
                                          zaparzoną herbatą usiadłam do komputera. Czekam na ważna wiadomość, więc
                                          zaczynam od sprawdzenie poczty. Komputer nie łączy. Sprawdzam IE - nie działa.
                                          Włączam, wyłączam komputer, źle myślę o sąsiadach tnących kable i dzwonię do
                                          rodziców, by weszli na moje konto i sprawdzili moja pocztę. Mam wpada mi w
                                          słowo i mówi, że mieli awarię zasilania i komputer wodnika padł. Wodnik wziął
                                          machinę w objęcia i pojechał do fachowca. Mija kilkanaście minut, dzwoni
                                          alfredka1 z informacją, że znów nie było przez moment prądu i padł jej
                                          komputer. Wraca wodnik ze swoim komputerem - juz działa, bo bezpiecznik ostygł
                                          i jest dopływ pradu. Zbliża się 19, włączam telewizor - martwa cisza. Nie ma
                                          ani jednego programu. Na szczęście działa radio, a ja nadrabiam prasę i książki
                                          z całego tygodnia. Teraz jest prawie w normie. Okazuje się, że układ zasilania
                                          w dzielnicy, w której mieszkają moi rodzice i (kilkaset metrów dalej) ja jest
                                          zorganizowany trochę zygzakowato. Jeżeli u nich "siada" napięcie, to ja nie mam
                                          TV i internetu. Awaria światła na mojej ulicy (ale nie w domach) powoduje
                                          odcięcie TV u nich. Na weekend alfredka1 została pozbawiona komputera. Chyba
                                          trzeba będzie interweniowac w zakładach energetycznych. Za dużo równocześnie
                                          urządzeń przestało działaćsad
                                          • mammaja Re: Prawie kataklizmy 30.04.04, 20:45
                                            To rzeczywiscie atrakcyjne wejscie do Europy! Pozdrowienia dla Wodnika,ktory z
                                            komputerem w ramionach pojechal do fachowca!To rozumiem - uczucie! Widocznie
                                            taki dzis dzien, pelen niespodzianek. Ja juz nie opisalam jak komputer mojej
                                            corki odmowil wydukowania mojego PIT- u, bo to juz zupelnie inna historia!
                                            • marialudwika Re: Prawie kataklizmy 30.04.04, 20:48
                                              Mialam caly tydzien katastroficzny a jeszcze sie nie skonczyl wiec kto wie,co
                                              jeszcze wyniknie?
                                              ml
                                              • wedrowiec2 Re: Prawie kataklizmy 30.04.04, 22:02
                                                Czasami podejrzewam, że komputery żyją własnym, niezależnym od naszej woli
                                                życiemsad
                                                Wodnik dziękuje za pozdrowieniasmile
                                                • marialudwika Re: Prawie kataklizmy 30.04.04, 22:09
                                                  Masz racje Wedrowcze!!A Wodnika i Jego Alfredke pozdrawiam i ja!!!
                                                  ml
    • dado11 Za chwilke wrocimy do normalnosci.... 30.04.04, 23:51
      Po wczorajszych demonstracjach, sluzby porzadkowe innych panstw beda przyjezdzac do naszej
      policji na szkolenia pt. "Co zrobic by antyglobalisci byli pokorni jak baranki?".
      Takiej demonstracji jeszcze chyba nigdzie nie bylo???
      Dzien byl piekny jak marzenie, jedno ale... Cala Warszawa wyjechala na majowke i w naszej
      podmiejskiej wsi nie dalo sie przejechac w zadnym kierunku. Konieczny wyjazd do banku (2,5 km)
      zabral nam 45 min w srodku dnia i z reszty planow zrezygnowalismysad((
      Wrocilismy do naszego pieknego, obsypanego kwieciem ogrodu i dalismy spokoj probom
      zalatwienia czegokolwiek. Nasz kos-wdowiec juz 6 dzien spiewa zalosna piesn prawie nie
      opuszczajac swojej galezi sad(((
      Juz za moment bedziemy w Europie!!!
      • warum Re: Za chwilke wrocimy do normalnosci....!!!!!! 30.04.04, 23:58
        Czekam na te chwilesmilePolska w UE. dawno sie tak nie cieszylam, chyba ostatnio
        po wyborach w 89 r. To naprawde wspaniale.Pozdrawiam wszystkie otwarte umysly
        i gorace serca. to moj ostatni post w starym ukladzie historycznym!!!smile
        • wedrowiec2 Jesteśmy w Europie!!!!!!!!!!!!! 01.05.04, 00:00
          • dado11 Re: Jesteśmy w Europie!!!!!!!!!!!!! 01.05.04, 00:06
            Ano jestesmy, u nas feta jak w Sylwestra!!! Strasznie sie ciesze!!!!!
            • marialudwika Re: Jesteśmy w Europie!!!!!!!!!!!!! 01.05.04, 00:25
              A koncertu powitalnego to nikt nie oglada????W Holandii zaczal sie godzine
              pozniej.Oburzajace!Na szczescie mam POLONIE!!
              ml
    • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 01.05.04, 16:44
      Odwiedziłam dziś sąsiednią krainę Meklemburgię-Pomorze Przednie. W dwóch
      miejscowościach musiałam pokazać dowód osobisty. W obu stały zastawione stoły,
      grały orkiestry, mosty i ulice udekorowane były balonikami i kwiatami. Ciekawe
      skąd wiedzieli, że będę dziś podróżowaćsmile
      Chyba, ze było to na cześć Walpurgii, której jest noc z 30 kwietnia na 1 maja...
      • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 01.05.04, 18:41
        Brawo,Wedrowcze!Chyba pierwsza z naszego forum skorzystalas z wejscia do Unii!
        Umieram z ciekawosci jak bylo z tymi zastawionymi stolami? Co bylo i czy ludzie
        sie czestowali?
        • bepeef Re: Dzisajki 29 :))) 01.05.04, 19:10
          No i koniecznie powiedz, czy dałaś się skusić i zjadłaś kawałek unijnego tortu,
          czy też wierna swoim zasadom "przeszłaś obok" ?wink
        • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 01.05.04, 19:58
          Kilkanaście kilometrów na południe od Szczecina jest małe miasto Gryfino.
          Połozone ono jest na prawym brzegu Odry. Połączone ono jest z rozlewiskami
          Międzyodrza mostem, po przebyciu których wchodzimy na następny most na
          właściwym (zachodnim), granicznym odgałęzieniu Odry. Całe lata wstęp na oba
          mosty był zakazany. Kilka lat temu uruchomiono piesze przejście graniczne, a
          dzisiejszej nocy przejście stało się pełnoprawnym, kołowym przejściem. Na
          drugim brzegu Odry lezy mała, zadbana wioseczka Mescherin.
          Mieszkańcy obu brzegów Odry od lat utrzymują przyjacielskie kontakty. Gryfino
          na plazy urządziło piknik połączony w występami miejscowych (i nietylko)
          zespołów i gwiazd. Stoły zastawione były typowymi polskimi przysmakami - bigos,
          jakaś zupa (nie wiem jakasmile). Po drugiej stronie Odry, a więc prawie 5 km
          dalej, na zachodnim moście odbywały się główne imprezy powitalne. Most
          udekorowany kwiatami, telewizja nadawała z niego Kronikę Szczecińską. Kilkaset
          metrów od brzegu stoły, bufety, orkiestra. Dania niemieckie - kiełbaski,
          baterie termosów z kawą, słodycze dla dzieci. Nasze wejście do Unii zbiegło się
          z Nocą Walpurgii, którą obchodzono w tym samym miejscu. Szkoda, że dowiedziałam
          się o tym z już niezbyt aktualnych plakatówsad
          Nie wiem, czy był tort, ale pewnie tak, bo niektóre miejsca instynkownie
          omijałam dużym łukiemsmile)
          Przypomniały mi się lata sześdziesiąte (68, 69 ?? rok), gdy szkoła
          zorganizowała wycieczkę stateczkiem białej floty do Gryfina. Staliśmy oparci o
          szlaban oddzielający Polskę od reszty świata i wypatrywalismy innego świata...
          • axsa Re: Dzisajki 29 :))) 01.05.04, 20:47
            Twoja radość jest już pełna, bo weszłaś autentycznie. I gratuluję Ci tego.
            Ja tylko zobaczyłam różne sprawozdania w telewizji, ale też nie jest źle.
            • lablafox Re: Dzisajki 29 :))) 01.05.04, 23:58
              Wędrowcze gratutuję . Jestes pierwszą z naszego grona , która wykorzystała taką
              możliwość .
              1 maja okazał się tradycjonalistą. Do południa słoneczko , aby pochód był udany.
              Po południu , u nas , pierwsza duża , wiosenna burza ,a 1 maja zawsze po
              południu deszcz rozpedzał pijanych uczestników festynów.
              Dziś zrobił to samo.
    • axsa Re: Dzisajki 29 :))) 02.05.04, 07:37
      Wczoraj była piękna pogoda, przez cały dzień.
      Dzisiaj od rana bardzo pochmurno, tylko czekać aż zacznie padać.
      I z fantastycznych planów "zewnętrznych" trzeba zrezygnować.
      Ale nie ma tego złego...
      • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 02.05.04, 09:58
        Szaro i buro.Po wielu upalnych a nawet parnych dniach troche odpoczynku.Pewnie
        bedzie padac.Nie martwie sie poniewaz czytam "zalegle"pisma/dzis ze stycznia i
        lutego/ i biezaca prasa tez lezy i czeka..
        ml
        • dado11 Re: Dzisajki 29 :))) 02.05.04, 10:18
          A u nas pogoda jak marzenie, 20 st.C, lekki wiaterek, slonce i pieknie kwitnace drzewa.
          Tak mogloby byc codziennie. I taka cisza, tylko spiew ptakow slychac....
        • wedrowiec2 Re: Dzisajki 29 :))) 02.05.04, 11:25
          Pogodę mam taką, jak ML w Amsterdamie. I też cieszę się z niejsmile
          • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 02.05.04, 12:06
            Ciagle robie porzadki w ogrodzie.Dzisiaj skonczylam wysiewy do roznych skrzynek
            • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 02.05.04, 12:07
              Zobaczymy co wyjdzie.Chyba juz mozna wsadzic dalje, niektore wsadzilam
              wczesniej do donic,ale jeszcze nie wylazly.
              • mammaja Re: Dzisajki 29 :))) 02.05.04, 12:08
                Pogoada przecudowna - no i mamy setke smile
            • marialudwika Re: Dzisajki 29 :))) 02.05.04, 12:10
              Malo ostanio zajmuje sie polityka i dopiero dzis do mnie dotarlo,ze p.Belka
              zostal nowym premierem..Jakos nie bardzo rozumiem w jaki sposob to sie stalo?
              Szkoda,ze sejm nie mogl sie rozwiazac...A Belka nie jawi mi sie jakos
              sympatycznie.
              ml
Pełna wersja