Miller nareszcie sobie poszedl...

02.05.04, 14:47
Ten facet impregnowany jest na wszystko i mam nadzieje, ze w pozostalej reszcie mego zycia nie
bede musiala wiecej go ogladac. Poszedl sobie wreszcie na zielona trawke, ale na pozegnanie
nam opowiedzial, jak to on nam dobrze zrobil!!! Myslalam ze rozbije telewizor (ale coz on jest
winny (Tv). Nie ma slow jakimi moglabym (nie obrazajac waszych oczu) opowiedziec jak
nienawidze tego (...) no wlasnie. Jakim prawem to cos cofnelo nasze zycie o dekade????
    • marialudwika Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 14:49
      Czlowiek bez ambicji i o miedzianym czole a ta "mowa pozegnalna"byla wprost
      zalosna..
      ml
    • marialudwika Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 15:09
      Czemu nikt nie chce mi powiedziec jak Belka stal sie znienacka/dla mnie/
      premierem???
      ml
      • dado11 Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 15:16
        Mianowal go Kwasniewski na szefa rzadu "fachowcow?", chyba po to by fachowo posprzatal po tych
        badziewiarzach i w miare bezpiecznie wyprowadzil te swolocz i zatarl slady.
        Przepraszam, ale zolc tak sie we mnie gotuje, ze nie moge rozsadnie odpowiedziec!
        • mammaja Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 15:32
          Problem polega rowniez na tym,ze wyborcy bardzo latwo ulegaja kampaniom
          opluwajacym aktualna wladze. Jezeli nie widac natychmiast zmian (a prawie nigdy
          nie widac),to sklonni sa uwierzyc zapewnieniom, ze tylko "ta druga" partia
          zaprowadzi lad i przysporzy spoleczenstwu wszelkiego dobra. Potem dopiero
          okazuje sie, ze np. raport o stanie panstwa byl sfalszowany (jak ujawnia NIK).
          Ale jest juz po ptakach. Ostatnio rzadzaca opcja byla skrajnie
          arogancka,nieuczciwa itd. Ale czy nalezalo sie spodziewac czego innego? No,
          moze troche mielismy nadzieje ,ze az tak zle nie bedzie.Ale ci, ktorzy na nich
          glosowali uwazali ze jest to jedyna wlasciwa opcja. Jezeli chodzi o reforme
          oswiaty,to rzeczywiscie cofnelismy sie do tylu,jezeli chodzi o zdrowie - tak
          samo. Nie komentuje innych galezi gospodarki, bo nie umialabym podjac
          dyskusji.O kulturze juz nie wspomne -
          tyle ze obecny Minister Kultury jest bardziej zwiazany z resortem niz 2
          poprzednicy. Kiedys czytalam bardzo madry artykul,nawet nie wiem czy nie
          podawalam linka n.temat "rzadow fachowcow". Jak pod ta szlachetna nazwa weszli
          ludzie calkowicie pozbawieni predyspozycji i podstaw moralnych do piastowania
          wysokich urzedow. Sama doswiadczylam w rozmaitych kontaktach, ze bycie
          fachowcem nie gwarantuje uczciwosci. I narazie koncze.Mm.
          • ewelina10 Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 19:15
            Wypada powiedzieć żegnaj, ale czy następcy będą lepsi ?
            Pamiętam dokładnie w jakiej "niesławie" odchodził pan Buzek z AWS-em.
            Na dzsiaj koniec. Chcę się jeszcze nacieszyć.
        • marialudwika Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 15:33
          A w kim sie nie gotuje,wrrrr!!!Rozumiem Ciebie Dado!!!
          ml
          • marialudwika Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 17:05
            Znam odpowiedz na dreczace mnie pytanie/Belka/.Po prostu swoj mianowal
            swojego..a na efekt pewnie nie trzeba bedzie dlugo czekacsad.
            ml
            • omeri Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 17:29
              Oby znów nie powrócil jak bumerang
              • bodzio49 Jeden poszedl drugi przyszedł. 02.05.04, 17:47
                Sądząc po towarzyszach jakich sobie dobrał i po poparciu na jakie może liczyć
                nie potrwa to długo.
                • warum Re: Jeden poszedl drugi przyszedł. 02.05.04, 18:33
                  Nie ogladalam "konca" Millera, ani nie slyszalam mow pochwalnych na wlasna
                  czesc z ust polskiej wladzy z okazji wejscia do UE, bo zwyczajnie nie mialam
                  tv, ani radia w pracy. Ale... bede bronic bylego premiera. Za postawienie na
                  Unie. Bo nie wiem czy pamietacie, ale przed referendum w sprawie wejscia do UE
                  potrafil wygasic polityczne konflikty o wladze w parlamencie,
                  potrafil "rozadwnictwem" posad zadowolic wrogow/ rolinicy/, a z opozycja
                  ideologiczna czyli PO, potrafil nawiazac dialog,i na chwile przestali go
                  atakowac.Zjednoczyl sily polityczne na ten moment. I dzieki temu jestem
                  przekonana, wiekszosc spoleczenswta / no ta "przekonana ZA" UEsmile))/ zaglosowala
                  i zdecydowalismy jako narod za przystapiem do UE.
                  Natomiast faktem jest,ze stawiajac na sprawy zagraniczne calkowicie
                  zbagatelizowal kraj, i zbyt zaufal partyjnym rekomendacjom. Szczegolnie w
                  sprawach zdrowia dal plame niewybaczalna. Dobral niewlasciwych ludzi, a
                  wlasciwie... to nie wiem czy dobral czy wlasnie zaufal kolesiom. Poniosl
                  zasluzona kare w postaci a/ sprawy Rywina, ktora obnazyla kulisy polskiej
                  wladzy od podszewki /dla mnie nie wazny jest wyrok, mnie wystarczylo
                  obejrzenie "zeznan" polskiej czolowki publiczniesad/ b/ ogolnej walki o stolki
                  c/ wlasciwie od roku nikt sie nie liczyl z nim, dzielono publicznie skore na
                  niedzwiedziu za zycia.
                  Nikt nie bedzie mu gratulowal wejscia do UE, a to w duzej mierze jego zasluga.
                  Ja cenie prof. Belke, tak jak prof. Balcerowicza, jednak jestem przekonana,ze
                  rzad fachowcow w Polsce nigdy nie powstaniesad Bo my mamy w e krwi... wyzszosc
                  emocji nad kalkulacjasad((I tu chcialabym rzucic temat na "za kilka" dni, i boje
                  sie ze zapomne/ a dopiero wtedy bede mpgla sie poudzielac do woli na forum/-
                  czy lepszy krasomowca czy mrukliwy fachowiec we wladzy? Bo dzis sluchajac
                  sniadania w "3" noz mi sie otwieral w kieszeni jak sluchalam posla
                  Kaminskiego/n/b zbieracza markowych wiecznych piorsmile/- Mnie brakuje pokreconej
                  logiki i kwiecistych przemowien pana Korwina-Mikke nawet i pana Kaminskiego.
                  Ale co innego sluchac ich gadki, a co innego powolic im rzadzic! O reszcie i
                  gwardii Leppera nie wspominam, bo mam cicha nadzieje,ze wiatr smrod rozwieje.No
                  nagadalam sie za 2 dnismile
                  • dado11 Re: Jeden poszedl drugi przyszed3. 02.05.04, 20:02
                    Wybacz warum, szanuje twoje odmienne zdanie, ale nie moge sie pogodzic z faktem, ze ten
                    chorobliwie ambitny, arogancki i niereformowalny towarzysz wraz grupa chcaca za wszelka cene
                    trzymac wladze, w imie interesikow przeroznych "Jasiow" spapral to, co moim zdaniem bylo
                    najwazniejsze - rodzaca sie narodowa przyzwoitosc.
                    Przeciez ten (...) wzial wladze z haslem "powrot do normalnosci!" tyle ze nie dodal "rodem z PRL-u".
                    Wprowadzil na salony taka swolocz, ze i armata tego nie wykurzysz. Jeszcze przez lata bedziemy
                    sluchac o towarzyszach kradnacych srodki z kasy PCK, itp.
                    Nie ma takiej zaslugi w karierze Millera, za ktora nazwalabym go polskim premierem...
                  • witekjs Re: Jeden poszedl drugi przyszedł. 02.05.04, 20:54
                    Koniec Millera okazał się kompromitująco żałosny.
                    Mam nadzieję, że nie jest to jeszcze koniec...
                    Ujrzeliśmy wszyscy z przerażeniem, dopiero szczyt góry lodowej.
                    Zażenowani sa nawet jego wyborcy...
                    Do Unii wprowadzał Polskę nie tylko on.
                    Chciałby pozostać w pamieci jako ten jedyny.
                    Pamietamy jednak głównie Jakubowską, Czarzastego, Nikolskiego, Łapińskiego z
                    wyjątkową bandą i wielu innych "zasłużonych" towarzyszy.

                    Witek

                    • marialudwika Re: Jeden poszedl drugi przyszedł. 02.05.04, 20:57
                      Miller odszedl a reszta zostala,wrrrr!!
                      ml
    • kurumka Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 21:13
      Cieszę się z tego, że Miller poszedł. Ale moją radość mąci to, że nie jest
      wykluczone, że gdy nastanie era "barbarzyńców", nie jest wykluczone, że będę
      go wspominać z łezką w oku
      • marialudwika Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 21:26
        Miejmy nadzieje,ze nie nadejdzie,bo to bylby koszmar i horror..
        ml
        • mammaja Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 21:37
          Jak napisal Witekjs - nie tylko on wprowadzal Polske do Unii. Poparcie bylo z
          wielu stron i ta dlugoletnia praca zaowocowala wlasnie w tym momencie.Fakt, ze
          starali sie ale i poparcie Papieza i oswieconej czesci kleru mialo znaczenie.
          To jest niestety tak zawsze - nie wazne kto latami zabiegal o realizacje
          jakiejs sprawy,stworzyl wszelkie wymagane warunki i zdobyl srodki finansowe -
          wazne kto przecina wstege.
          • witekjs Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 02.05.04, 22:10
            mammaja napisała:

            > Jak napisal Witekjs - nie tylko on wprowadzal Polske do Unii. Poparcie bylo
            z
            > wielu stron i ta dlugoletnia praca zaowocowala wlasnie w tym momencie.Fakt,
            ze
            >
            > starali sie ale i poparcie Papieza i oswieconej czesci kleru mialo znaczenie.
            > To jest niestety tak zawsze - nie wazne kto latami zabiegal o realizacje
            > jakiejs sprawy,stworzyl wszelkie wymagane warunki i zdobyl srodki finansowe -
            > wazne kto przecina wstege.

            W tym przecinaniu wstęgi radowało mnie to, że to już jego ostatnia "wstęga".
            Niestety długo jeszcze będą mieć dużo za dużo do powiedzenia.
            Nie mają najmniejszego poczucia winy.
            Co ja sie dziwię?!

            Witek

            • jackussi Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 03.05.04, 08:26
              Zastanawiam sie,jak czują się wyborcy tej opcji.Dochodzę do przykrego
              wniosku,ze wcale nic nie czują,może nawet nie są wkurzeni, zagłosują na kazdego
              kto im naobiecuje i zaneguje to na co głosowali kilka lat temu.Czy nie jest
              prawdą ,ze to MY nie umiemy stworzyć dobrego państwa, że pozwalamy ma ten
              chocholi taniec nie reagując zbyt wcześnie.Przecież taki rząd który się
              skompromitował 2 -3 razy powinien już dawno nie istnieć.Jezeli rządzący tracą
              poparcie to natychmiast powinny byc rozpisane nowe wybory.Od chwili spadku
              poparcia poniżej pewnego poziomu zaczyna sie psucie państwa,dziki rabunek a
              skutki są do leczenia przez lata.
              jcssi
              • axsa Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 03.05.04, 08:42
                jackussi napisał:

                Od chwili spadku
                > poparcia poniżej pewnego poziomu zaczyna sie psucie państwa,dziki rabunek a
                > skutki są do leczenia przez lata.

                A takim jak ja tych lat pozostaje niebezpiecznie mało, coraz mniej.
                • witekjs Re: Miller nareszcie sobie poszedl...??? 03.05.04, 09:53
                  Po ostatnich latach nigdy im nie wybaczę, tym bardziej, że tego nigdy już
                  niewiele pozostało,ordynarnego okradania Polski.
                  Szczególnie odrażjącego już po 89r.
                  Sami zlikwidowali, nawet cień po "czarnej kresce".
                  Gdy słyszę zadufane mendzenie różnych "ideowych" przedstawicieli "postępowej
                  lewicy" uważajacych, że tylko oni troszczą się o biednych, ludzi zbiera mnie na
                  womity...

                  Witek
              • warum Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 03.05.04, 09:54
                Juz kiedys na forum 40* toczyla sie dyskusja na podobny temat. I co z tego,ze
                glosuje na konkretna osobe, jak jej miejsce na liscie / pozycja, jako ktora w
                kolejce stoi do " zlobu" zostaje ustalona wczesniej przez jakis komitet
                partyjny czy organizacyjnysad? Niestety, mimo woli glosuje zawsze na partie .
                A co sie dzieje po wyborach? tylko przechodzenie w kierunku - ten na lewo,
                tamten bardziej na prawo. I dlatego Miller i jego rzad mieli tak dlugo wladze,
                bo mieli wystarczajaca ilosc "sympatykow",zeby przeglosowac kazda istotna dla
                siebie ustawe. To byla taktyka /jak i laczenie sie z Samoobrona na poczatku- to
                byl szczyt szczytow , ktorego do konca zycia nie zapomne; jak mozna w polityce
                zejsc nisko,zeby zdobyc poparcie/. I naprawde uwazam,ze sa granice, ktorych
                przyzwoity czlowiek nie powienien przekraczac. Dopiero odejscie marszalka
                Borowskiego i czesci p. z SLD, zachwialo te " pewna" rownowage Millera . A
                wstyd? Ludzka przywoitosc? HONOR? Nie, tego w naszym parlamencie dlugo nie
                zobacze, bo jak sie przyznaje poslom wysokie diety z argumentacja," zeby nie
                byli przekupni" to czego mozna sie spodziewac? Na pewno , nie troski o panstwo,
                czy neutralnosci , bo wiekszosc juz wchodzac wie po co idzie do wladzy i kogo
                interesy ma preferowac. Moje sympatie polityczne nie zalapaly sie , ale jak
                zawsze bede glosowac na LUDZI. Bo program tworza ludzie. A teraz jade do pracy
                i juz nie zakloce wiecej Wam swietowania majowkismile
                • bodzio49 Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 03.05.04, 12:02
                  axsa napisała: "A takim jak ja tych lat pozostaje niebezpiecznie mało, coraz
                  mniej" To prawda. I dlatego właśnie postanowiłem jakiś czas temu spróbować
                  lepiej wykorzystywać pozostały czas. Świat jest piekny, życie jest piękne a i
                  ludzi godnych zainteresowania też nie brakuje. Tracić czas na politykę i
                  polityków podczas gdy oni zajmują się prywatą, przepychankami przy żłobie? A
                  przez większość czasu sejm świeci pustkami. Na szczęście niewiele mogą. Cały
                  czas uważam, że nasza gospodarka nie jest aż tak bardzo wrażliwa
                  na "ulepszanie" naszych asów od rządzenia. Dobre wyniki gospodarki to
                  potwierdzają a członkostwo w UE daje nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Moja
                  aktywność w tym temacie ogranicza się tylko do wyborów. Pozdrawiam.
    • ada296 Re: Miller nareszcie sobie poszedl... 05.05.04, 01:00
      mam bardzo wymieszane uczucia
      generalnie popieram Warum w jej wypowiedziach
      ... i zeby nie było gorzej...
      a od ludzi znających Belkę osobiście słyszałam o nim wiele dobrych słów
      ale to żaden polityk
      więc jest skazany na zagładę sad
Pełna wersja