em_em 03.05.04, 16:07 czy jest tu ktoś, kto ma w domu trzecioklasistę gimnazjalnego ?? (płci obojętnej) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wedrowiec2 Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 16:08 Mam dwie koleżanki z pracy, z takim potomstwem. Czy mam do nich po coś dzwonić?? Odpowiedz Link
em_em Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 16:12 wyłuszczę na g-g jeśli pozwolisz Odpowiedz Link
bet-ka Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 19:18 Witaj em_em, moja córka jest w III gimnazjalnej. Mogę w czymś pomóc? Odpowiedz Link
marialudwika Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 19:57 Pomocy dac nie moge,jedynie zyczliwe ucho).Ale ciesze sie,ze sie nasza Betka odnalazla!!!! ml Odpowiedz Link
bet-ka Re: Właśnie wróciłam 03.05.04, 20:01 i zaczęłam nadrabiać zaległości. Chyba ten nowy robak mnie zeżarł, bo cały system diabli wzięli. Ale teraz - witajcie! Odpowiedz Link
warum Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 20:07 Moja corka / 3kl. gimnazjum/ wkuwa Sterta ksiazek wokol lozka skutecznie maskuje to czym naprawde sie zajmuje. Bo czyta zupelnie co innego. Z czym Em_em masz problem? Jak "to" przezyc?Ja synowi-maturzyscie pokazuje ja "za wzor"- ze pozno, ale przynajmniej robi pozory,ze sie uczy. Ale jemu to nie imponuje, mowi,ze "liczy sie inteligencja"(( Tak malo bywam w domu,ze nawet nie mam czasu sie martwic. Zobacze jak im pojda egzaminy, to dopiero wtedy bede. Pozdrawiam i wierze ,ze bez wzgledu na wyniki swiat sie nie zawali Odpowiedz Link
bet-ka Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 20:14 Andzia (również III) rozwiązuje teraz tylko testy zamieszczone na płycie z Wyborczej. To wersja oficjalna, tak naprawdę wisi na telefonie Aha, właśnie stoi i chrumka - mam sobie iść. To idę. Odpowiedz Link
em_em Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 21:23 dzięki za odzew - właśnie moja rozpacz powstała w wyniku rozwiązywania przykładowych testów - egzaminy pojutrze, a ja nagle słyszę "mamo co to takiego sinus, myśmy tego nie przerabiali" i chciałam się dowiedzieć czy : test był niedopasowany do programu, szkoła jest bardziej do .... niż przypuszczałam, czy mam dziecko-idiotę Odpowiedz Link
warum Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 21:55 No ...sinusa to jeszcze bym ekspresowo lopatologicznie wytlumaczyla, ale jak zobaczylam niektore zestawy testow to czym predzej zamknelam. Chyba jestem za nerwowa zeby myslec czy ona to wie Odpowiedz Link
bet-ka Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 22:03 Andzia, córka: Nie ma Pani dziecka-idioty. Ja jestem w klasie matematycznej i ręczę że sinusa nie było w programie gimnazjum - raczej byśmy tego nie opuścili... Zależy jakie testy dziecko robi - te z płyty z Gazety Wyborczej to zbiór testów próbnych i końcowych z poprzednich lat i raczej nie napotkałam tam nieznanego pojęcia. Mógł się trafić jakiś źle dopasowany do programu, takie wpadki się na końcowym teście zwykle nie zdarzają A poza tym twierdzi, że chrumkała, bo chciała mi zaśpiewać "Witaj majowa jutrzenko..." Może niech się już dziś nie uczy...??? Odpowiedz Link
em_em Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 22:08 bet-ka napisała: > Andzia, córka: Nie ma Pani dziecka-idioty. dziękuję Wam dobre kobiety ))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
mammaja Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 22:19 Droga em_em ko,nie moge pomoc ci w kategorii testy gimnazjalne,ale udzielam ci mojego wsparcia z calego serca. Boze! Jak przeczytalam to o sinusie to cala przeszlosc stanele mi przed oczami. Napewno wszystko bedzie dobrze, mlody jest bystrzak i poradzi sobie. Trzymam kciuki! Mm Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 22:24 Programy szkolne sa zbyt rozbudowane. Koleżanka, matka trzecioklasistki gimnazjalnej przerabia własnie z córką ewolucje mózgowia Okazuje się, że jest to program realizowany na biologii w 6 klasie. Dzieci znaja potem takie rzeczy, a nie potrafią odróżnić dębu od klonu. Odpowiedz Link
mammaja Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 22:32 A jednak sadze,ze ja wynioslam duzo wiecej wiedzy ze swoich szkol. Moja corka nie ma pojecia o fizyce.Kiedys rozmowa zeszla na dzwignie i zapytalam czy nie pamieta jak sie uczyla o maszynach prostych.Wybaluszyla oczy.A ja te podstawy fizyki czy chemii (specjalnie pisze o przedmiotach nie bedacych przedmiotem studiow ) mam jakos wbite do glowy, oni (po klasie humanistycznej LO) nie maja pojecia. I mowienie ze trzeba wiedziec gdzie szukac nie zupelnie mnie przekonywuje! (To Tez! Ale i czego !) Odpowiedz Link
bet-ka Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 22:33 EWOLUCJĘ MÓZGOWIA???!!! Teraz to ja również rozpaczliwie potrzebuję wsparcia! Nawet nie wiem, czy ona wie... ( Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: rozpaczliwie potrzebuję wsparcia... 03.05.04, 22:42 Koleżanka zaczęła to przerabiac po przeczytaniu pytań z Gazety (na CD) Odpowiedz Link
ada296 Em-em 04.05.04, 00:19 bez czytania postów piszę mój Michał pisze jakiś test orłem nie jest on się nie denerwuje ja też postanowiłam się nie denerwować po podaniu wyników będę myśleć co dalej trzymaj się ps. mam nadzieję, że piszę na temat )) Odpowiedz Link
verdana Re: Em-em 04.05.04, 12:38 Odpuście dziś dzieciom! Odpędźcie je od książek, testów itd, a przede wszystkim od testów z Wyborczej. Dziś już niczego się nie nauczą, a jakiekolwiek kłopoty czy zauważone luki w materiale nie dadzą się już uzupełnić. Młody człowiek, któremu dziś nie pójdzie p[róbny test zjawi się jutro na egzaminie w znacznie gorszej kondycji psychicznej, niż jego koledzy, którzy odpuścili sobie parę ostatnich dni. Idźcie z dziećmi na spacer, pożyczcie głupią komedię i zapewnijcie, że miejsca w liceach, jak co roku, znajdą się dla wszystkich. Odpowiedz Link