A gdyby zabrali internet?

06.05.04, 15:46
Dzisiaj w nocy,przed zasnieciem, pojawila mi sie wizja : internet w jakis
sposob znika.Nie ma go - i nie ma nas. Nie ma naszych postow,fotek - niczego.
Ciekawe jak byscie sie poczuli ? Przeciez oprocz jakis nielicznych osob nie
moglibysmy nawet skontaktowac sie ze soba.Poprostu przestalibysmy istniec.
Co wy na to?
    • em_em Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 16:03
      no wiesz !!! - są jakieś granice czarnowidztwa wink))
    • witekjs Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 16:08
      To co piszesz doskonale prezentuje wirtualność naszych bytów w forum.
      Większość z nas nie mogłaby się już nigdy odnaleźć w "realu".
      Tak mało o sobie wiemy, chociaż niekiedy mamy wrażenie, że już się "doskonale"
      znamy... sad

      Pozdrawiam. Witek smile)
      • ada296 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 16:18
        nie byłoby tak żle
        jestem w stanie skontaktować się od zaraz z Lx, Bepeef (więc automatycznie z
        Bodziem tez)
        i z Wywrot
        mogę w razie potrzeby zlokalizować ML i Mammajkę
        i mam przeczucie, że któraś z nich ma namiary na Ciebie Witku smile
        więc gdy się zawezmę to Cię odnajdę smile

        tak myślę
        • em_em Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 16:21
          mnie można odnaleźć nawet nie "zawzinając" się - tyle tu o sobie podałam
          informacji smile
          no tak, ale w razie nagłego odcięcia można nie pamiętać smile)))
          • ada296 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 16:24
            a właśnie o to nagłe odcięcie chodzi smile
    • ewelina10 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 16:38
      Dałabym ogłoszenie w gazecie o "poszukiwanej i poszukiwanym wink))
      Bez ludzi żyć nie mogłabym, ale bez internetu tak.

      Może nasze kontakty byłyby ciekawsze.

      Mammajkę - poprosiłabym o mój autoportret i naukę jazdy na nartach;
      Wedrowiec - mógłby mi towarzyszyć w wędrówkach po Tatrach;
      Olga - na konikach bym sobie pojeździła;
      Bodzio - spacer po deszczu majowym;
      MariaLudwika - mogę jej pieski wyprowadzać na spacerek;
      Em-Em - chętnie pooglądałabym w naturze jej projekty;
      Bepeef - tutaj mam problem, czy o filozofii da się rozmawiać na łonie natury;
      Mark - zaangażowałabym go jako przewodnika po Kanadzie;
      Omeri- blisko mieszka, niech wsiada na rower to sobie pojeździmy;
      Verbena - zwiedziłabym świat fluorystów;
      Foxal - skorzystałabym z zaproszenia na dobry świąteczny obiad;
      Wywrot i Ada - biwak pod gołym niebem i Ada jako narrator bajek;
      Dado - mogłaby tego dobrego boczku usmażyć podczas biwakowania;
      Axsa - może zrobiłaby poranną kawkę, bo ma kłopoty ze spaniem;
      Petromin - podróże;
      i cała reszta..........
      • alfredka1 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 19:35
        usilnie proszę o znalezienie miejsca dla mnie i wodnika.Wodnik genialny
        mechanik-naprawiacz, a ja....nic tylko do rany przyłóż smile)))))pozdrawiam
        • mammaja Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 20:02
          Wlasnie zostalam pozbawiona internetu. Jestem u kolegi syna ktory probuje
          naprawic.Ale corka spalila zasilacz,ale moze jeszcze cos gorszego.W zla godzine
          napisalam ten watek. Odezwe sie jeszcze,ale jestem zalamana. Mm
    • anonim_ka Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 16:44
      Uffff smile)Cale szczescie ze to tylko alarm probny. Przestraszylas mnie !!!!Mmm ,
      niezaleznie od tego ze stracilabym kontakt z wieloma wspanialymi ludzikami,
      pewnie wyalienowalabym sie i porosla pajeczyna . A moze wreszcie skonczylabym
      sweter bachorowi .
      Ale co dalej ??? Bachory nie moga sie uczyc- przebieraja sie w dresiki, maz
      glupieje bez gazet i zaczyna mnie tluc z nudow bo zupa byla NIESLONA , a ja
      pozbawiona przepisow kulinarnych podpalam chalupe i do..... lepianki
      ahhahahahah
      • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 16:56
        Niektore,nader nieliczne osoby jakos bym odnalazla,niektorych znam adresy albo
        telefony a moze one via,via jakos by odnalazly inne i tak wspolnym wysilkiem
        jakas grupka by sie zebrala,ale ubozsza ilosciowo.Kiedys chcialam miec/na
        wszelki wypadek tylko nr telefonu/,ale ....
        ml
        P.S.Eweline moze bym przypadkowo spotkala bedac z wizyta w Nieporecie...
        • skynews Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 17:04

          Pozostają jeszcze gołąbki pocztowe.
          • wywrot53 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 17:20
            skynews napisał:

            >
            > Pozostają jeszcze gołąbki pocztowe.
            >
            Tylko jest malutki problem wink))
            W która strone te gołębie wysłać ???
            Większość pewnie by sie udało odnaleźć, ale np. Ciebie Skynews raczej namierzyć
            sie nie da wink))Żaden gołąb nie pomoże smile))

            A tak wogóle to jako optymistka wykluczam taka ewentualność wink))
            Czekam na unowocześnienie a nie zabranie smile))
          • mammaja Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 17:22
            Obawiam sie,ze mimo tej doskonalej znajomosci osob jaka wykazala Ewelina,nie
            byloby latwo.Golabki pocztowe tez musza znac adres smile))) No i ile trudu trzeba
            by sobie zadac!
            • wedrowiec2 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 17:34
              Mammajo, bardzo proszę bez strasznych wątków. Życie bez Was byłoby straszne.
              Mnie można łatwo namierzyć. Ja znam tylko bodzia49, a petromin pracuje na
              sąsiedniej uczelni. Kilka osób odszukałabym zwiedzając ogrody w okolicach
              Warszawy, ale chyba długo by to trwałosad Witka może odnalazłabym ścieżkami
              zawodowymi, a skynews wysledziłabym nasłuchując cykad. Nie nudziłabym sięsmile
              I znam jeszcze parę nazwisk. To juz coś!
    • axsa Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 18:33
      Nie czas jeszcze na podsumowanie, ale tylko jedno mi przychodzi do głowy po
      przeczytaniu tytułu wątku:

      " MAMMAJKO! WYPLUJ TE SŁOWA! ! ! ! ! "
    • wedrowiec2 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 20:05
      Sam się zabrałsad((( mam wirusa, trojana lub inna paskudę. IE otwiera się jako
      strona główna msn. com
      To stało się po próbie otwarcia linku o reklamie podanym przez mammajkęsad
      Idę po młotek, obcęgi, antybiotyki przeciwwirusowe i biorę się do bójczego
      dzieła.
      • ewelina10 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 20:14
        Dziewczyny, czy żarty się Was trzymają ?
        • axsa Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 20:51
          mammaja napisała:
          >Wlasnie zostalam pozbawiona internetu.
          >Jestem u kolegi syna ktory probuje
          naprawic.
          >Ale corka spalila zasilacz,ale moze jeszcze cos gorszego.
          >W zla godzine
          napisalam ten watek.
          >Odezwe sie jeszcze,ale jestem zalamana. Mm

          To jest złośliwość rzeczy martwych.
          Zaraz, zaraz, jak to martwych ?
          • mammaja Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 21:04
            No i tak.Piekielne sztuczki, Co mnie podkusilo z tym watkiem ? teraz corka
            laskawie dopuscila mnie na chwile do swojego kompa.Nie wiem jeszcze co sie
            okaze jakie straty ponioslam - ale dopiero po kupnie nowego zasilacza to sie
            okaze.W kazdym razie dobrze,ze wy jestescie.To mnie nie ma smile))
            • axsa Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 21:21
              Odwróc sposób myślenia.
              To Twoja podświadomośćprzeczuwała, że Ci się coś stanie z komputerem i taki
              wątek został Ci przez nią zasugerowany.
              Watkiem nie sprowokowałaś kłopotów.
              Jedynie co, to może "poczęłaś"
              go w zła godzinę.
              I nie martw się, wszystko się uładzi.
            • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 21:21
              Jakies chyba przeklenstwo,ze ciagle ktos jest pozbawiony internetu..Wspolczuje
              Mm bo niedawno to mialam a nie jest wykluczone,ze niebawem znow bede miec!
              ml
            • verbena1 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 21:23
              Gdyby zabrali internet zaczelibysmy pisac znow listy. Kto z Was napisal
              ostatnio list? Lubilam kiedys pisac listy.
              Wieczor, spokoj, filizanka kawy przede mna,radio gra cichutko a ja pisze dlugi
              list do ktoregos z Was. Mam czas do namyslu, nie musze sie bac ,ze za chwile
              moj post diabli wezma. Pozniej czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz, moze
              jakies zdjecie w zalaczniku. Jak romantycznie.
              Listy kraza z zachodu na wschod, z polnocy na poludnie, listonosze maja znow
              zajecie.
              No widzicie, znalazlam rozwiazanie, bez internetu tez mozna zyc.
              • axsa Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 21:26
                Można, ale co to za życie?

                A odpowiedź za tydzień, albo dwa.
                • omeri Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 21:39
                  Czasem lepiej poczekać na odpowiedż. Piszę listy i lubię dostawać, oczywiście
                  duzo mniej niz kiedyś.
                  Bez internetu pracowałoby mi sie dużo ciężej i nie poznałabym Was Wszystkich.
                • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 21:41
                  Verbeno!!! Ale aby list doszedl to trzeba miec adressmile)).Inaczej beda to listy
                  do szuflady albo do listonosza,hi,hi
                  ml
                  • instant Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 21:50
                    Mam Twoj adres, ML, a jak przesylka dojdzie, to na kopercie znajdziesz moj. Na
                    wszelki wypadek trzymaj, gdyby apokaliptyczna wizja Mammajki miala sie spelnic.
                    Tfu , tfu ! (przez lewe ramie, w niemalowane drewno) smile)
                    • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 22:37
                      Ale naturalnie,ze bede trzymac!!Zaraz go wpisze do moich adresow!!I telefon
                      Twoj mam tezsmile)))!
                      ml
    • ewelina10 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 22:06
      Instant.... czemu tak apokaliptycznie ?
      Mammaja potrzebowała jechać "do miasta", a nie chciało się jej ruszać z domu wink
      Ma okazję pozałatwiać swoje sprawy, w tym czasie na pewno usuną już usterkę z
      kompa.
      • instant Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 22:30
        Apokaliptyczny jest sam tytul tego watku, Ewelino smile Bo jak sobie pomysle, co
        by bylo, gdyby...ogromne utrudnienie dla mojej pracy, a kto wie, czy w pewnych
        przypadkach nawet niemozliwosc jej wykonywania, ze nie wspomne o zyciu
        osobistym i "sercowym", ktorego znaczna czesc, na razie, z koniecznosci tez
        musi toczyc sie na laczach.
        No i oczywiscie byloby mi przykro, ze w Twoim ogloszeniu "poszukiwana-
        poszukiwany" nie zamiescilabys mojego nicka, bom Ci potrzebna do chrzanu
        tarcia, jak mawiala moja Babcia smile Tak wiec sama widzisz, dlaczego "tfutfutam"
        i odpukuje smile)
        • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 22:38
          Ciekawe,ze o tym chrzanu tarciu i u nas w domu sie mawia!!Moze to jakies
          warszawskie powiedzonko?
          ml
          • instant Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 22:49
            Babcia pochodzila z Lodzi, ale wiekszosc zycia spedzila w Warszawie, wiec
            pewnie warszawskie. Druga wersja to "potrzebne mi to na plaster". Znasz? smile
            • omeri Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 22:55
              albo o kant d... potłuc.
              • instant Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 23:00
                Ciut inne pole semantyczne smile "o kant d..", to jak cos jest do d...chyba?
                No nieee, wole juz byc potrzebna Ewelinie do chrzanu tarcia, niz, zeby mnie
                miala o cos tluc smile))
            • lablafox Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 23:00
              Okrutne wizje przedstawiliście.
              Zalążek tego przezywalam przez 1 popoludnie i 1 przedpoludnie .
              Stwierdzilam ,że od internetu , a wlaściwie od nas jestem uzależniona na 100%
              Fakt ,że mając bliższe kontakty odnalazlabym kilkoro z nas , ale to nie to
              samo , mimo wszystko.
              Lubię czytac , codziennie to co piszemy.
              Spotykamy się codziennie.
              W realu raz na jakiś czas , krótko .
              To mimo wszystko nie to samo.
            • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 23:16
              "Potrzebne psu na buty" znam a na plaster nie..znalam,ale juz znamsmile))
              ml
        • ewelina10 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 22:58
          hyhyhy.....czułam, że kogoś pominęłam. Oups.... moja wina, moja wina, moja
          bardzo wielka wina.
          Instant, czy Ty wiesz, że kiedy wysłałam post z naszymi nickami pomyślałam o
          Tobie. To już niech nie zabierają Tobie tego internetu, a zwłaszcza jeśli
          dotyczy to życia "sercowego"
          Twoje tfutfutanie pomogło. Zeszłam z góry, chociaż już dobranockowałam na
          naszym forum smile
          • instant Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 23:05
            Internetu bronic bede wlasna piersia, do krwi ostatniej wink...chocbym miala do
            konca zycia trzec chrzan na przyjeciach w Nieporecie smile)))
            Pozdrowka !
            • bet-ka Re:... nikt się nie dowie jako smakujesz... 06.05.04, 23:33
              Koszmar! Tfu, na psa urok!!! Nie! Lepiej na jakiegoś padalca, co pies winien?
              Przez jakieś 3 tygodnie nie miałam komputera więc też internetu i możliwości
              rozmawiania z wami. Przez kilka pierwszych dni tłukłam się jak żyd po pustym
              sklepie (jak mawiała moja babcia). To było naprawdę trudne i dopiero wtedy
              zdałam sobie sprawę ile dla mnie znaczy możliwość kontaktu z wami. Prawdę
              mówiąc nawet nieco się przestraszyłam swoją reakcją.
              Teraz więcej czytam niż piszę, na razie. Pozdrawiam serdecznie smile
              • ada296 witaj Bet-ka :-))) n/t 06.05.04, 23:35

              • ewelina10 Re:... nikt się nie dowie jako smakujesz... 06.05.04, 23:36
                Ja też Ciebie pozdrawiam Bet-ko.
                Ewelina lunatykująca dzisiaj.
                Dobranoc.
          • wywrot53 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 23:10
            Żeby był komplet smile
            Przed chwila napis: Z przyczyn technicznych portal ....Wrrr sad(((
            • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 23:13
              U MNIE TEZ!!!!!WRRRRRRRRRRRRRRRR!!!
              ml
          • ewelina10 Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 23:28
            Instant skąd ten chrzan Ci przyszedł do głowy ?
            W Nieporęcie drinki serwują i mogą na grilla zaprosić ....smile
            Trzeć chrzanu nie mam zamiaru, nawet jak mi internet zabiorą buuuuu, a Ty
            będziesz swoją pierś nastawiać crying
            Mam nadzieję, że jutro takich przerw w dostawach "internetowych" nie będzie.
            Szkoda byłoby ostatniej krwi smile
            Dobranoc. Za oknem pada deszcz.
    • bepeef Re: A gdyby zabrali internet? 06.05.04, 23:12

      Zaraz zaraz...to ten internet znika a pamięć o nim i wszystkich kontaktach
      internetowych zostaje, czy też znika?wink Bo jeśli pamięć znika - to zupełnie
      byśmy nie poczuli, przecież nikt z nas nie czuł braku internetu 20 lat temu smile
      A jeśli zostaje - to nie "przestalibyśmy istnieć" - bo właściwie istniejemy dla
      siebie jedynie w pamięci smile

      A zamiast internetu może dostalibyśmy jakąś inną zabawkę?wink
      Długo ludzie śnili o lataniu - ten sen ziścił się wraz z wynalezieniem samolotu.
      Wynalazek internetu ziścił kolejny sen o porozumiewaniu bez konieczności
      podróżowania. Kiedyś ktoś zadał pytanie: Czy stać nas na podobny wielki sen?

      O czym śnicie? smile))
      • instant Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 00:00
        Ewelino, czesto bywam w Popowie, wiec obys nie wypowiedziala w zla godzine, bo
        stamtad do Nieporetu to juz o rzut beretem. Kto wie, czy kiedys nie otarlysmy
        sie o siebie w jakiejs Kani POlskiej, czy innym Lesie Stasi? smile)

        O czym snie, Bepeef? O superszybkim srodku komunikacji, naziemnym, lub
        powietrznym - wszystko jedno, o wehikule dostepnym dla kazdego, ktory odleglosc
        300-400 km moglby bezpiecznie pokonac np. w godzine.
        Natomiast z pewnoscia nie marze o web-kamerze, ktorej czesto uzywaja internauci
        i nigdy jej sobie nie kupie. Jej zwolennicy twierdza, ze dzieki temu urzadzeniu
        kontakty internetowe staja sie jeszcze bardziej bliskie i "realne", ale chyba
        zle bym sie czula, nawet gadajac na gg z zaprzyjazniona osoba, majac
        swiadomosc, ze oglada mnie w sytuacji, w ktorej z zalozenia nie powinnam byc
        ogladana, ze widzi wszystkie moje gesty, miny, czesto dosc swobodny stroj i
        balagan na biurku. Mysle, ze czulabym sie troche jak u Orwella, czy w innym Big
        Brother'ze. Tak wiec dla tego wynalazku - moje zdecydowane NIE smile
        • ada296 Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 00:12
          kamerze też mówię kategoryczne NIE
          tak samo jak telefonz podglądem to dla mnie z punktu horror
          w czasie nudnych ale on=bowiązkowych rozmów robię różne nieładne rzeczy
          ziewam
          pokazuję język
          w zasadzie pokazuje całą wredną częśc mojej wspaniałej osobowości wink

          a co powiecie na wehikuł czasu ?
          • instant Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 00:22
            Przenoszacy nas w przyszlosc, czy w przeszlosc? Czy moze tylko taki, ktory
            przenioslby nasze metryki np. do segregatora z napisem 1984? (cos mnie ten
            Orwell dzisiaj przesladuje)smile
            • ada296 Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 00:35
              no nie wiem
              w przyszłość...
              czy chciałabym ją poznać ?....
              chyba nie
              wybierałam się do wróżki ale dostałam tchórza
              niby realistka ze mnie
              ale jeśli by coś źle powiedziała...
              to wtedy bym to zło sprowadziła myślami i oczekiwaniem
              (tak jak Mammaja awarię kompa swoim wątkiem wink

              w przszłość - tak
              ale...
              na krótko
              i z zapewnieniem, że mam powrót "do się"

              ale najlepszy wehikuł teraźniejszowy

              naduszam guzik
              jestem u Ciebie
              kawa i papieros
              i powrót

              tak myslę smile))
        • ewelina10 Instant 07.05.04, 06:44
          ..... od Popowa do Nieporętu może jest, ale ze dwa rzuty beretem a do mnie ze
          trzy, ale co to znaczy nacisnąć dodatkowo jeszcze z raz na pedał gazu....
          Następnym razem będę lepiej tam się rozglądać za Tobą ....
          "Złą godzinę" .... sądzę, że dla mnie ta godzina nie będzie zła. Byłoby mi
          bardzo przyjemnie z takiego spotkania wink
          Miłego dnia. Dzisiaj czekają mnie sprawy w terenie.
        • em_em Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 07:43
          instant napisała:

          > O czym snie, Bepeef? O superszybkim srodku komunikacji, naziemnym, lub
          > powietrznym - wszystko jedno, o wehikule dostepnym dla kazdego, ktory
          > odleglosc 300-400 km moglby bezpiecznie pokonac np. w godzine.

          pójdźmy o krok dalej : TELEPORTACJA smile
          • bepeef Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 08:03
            em_em napisała:

            > pójdźmy o krok dalej : TELEPORTACJA smile

            Niektórzy nazywają to REINKARNACJĄ wink
            Tyle, że w buddyźmie dusza może trafić do przypadkowego ciała(i to niekoniecznie
            dającego się ożywić), a w przypadku teleportacji wędrowałaby świadomie po
            kolejnych egzemplarzach swojego ciała, rozbijanego na atomy powiedzmy w
            Warszawie i składanego w...Sydney na przykład smile
            (Hmm...prawnicy musieliby przygotować jakiś paragraf stosowny, żeby nie można
            było wypędzić prawowitego właściciela z jego ciała,
            gdyby przypadkiem piękniejsze od swojego było wink
            • em_em Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 08:14
              bepeef napisała:

              > w przypadku teleportacji [dusza] wędrowałaby świadomie po
              > kolejnych egzemplarzach swojego ciała, rozbijanego na atomy powiedzmy w
              > Warszawie i składanego w...Sydney na przykład smile

              eee - to bajek s-f nie oglądasz wink
              ciało się nie dubluje - składa się to co się rozbiło razem z własną duszą smile
              • bepeef Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 08:18
                em_em napisała:

                > eee - to bajek s-f nie oglądasz wink

                no...nie oglądam sad

                > ciało się nie dubluje - składa się to co się rozbiło razem z własną duszą smile

                to straszne wiatry muszą być, jak te rozbite ciała tak lecą z jednego miejsca w
                drugie wink
                • instant Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 13:09
                  Taka wlasnie sytuacje opisal Ken Grimwood w ksiazce "Powtorka". Jak nie
                  przepadam za bajkami science fiction - tak to przeczytalam jednym tchem, bo
                  ciekawe i oryginalne.Facet budzi sie kilka razy w roznych latach, ale zawsze
                  pozostaje soba, jest swiadomy swojej przeszlosci i przyszlosci i spotyka te
                  same osoby. Czy w zwiazku z tym juz wie, jak ma zyc? Niezupelnie, jak sie
                  okazuje.
    • axsa Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 06:54
      A czy ktoś pamieta jak to było bez komputera i bez internetu?
      Bo ja jakoś nie moge tego sama ze soba ustalić.
      Pamiętam jak był tylko jeden wspólny komputer.
      Potem połaczenie z internetem, takie zwykłe, modemowe i ciągłe wkurzanie się na
      otwierajace sie powoli strony.
      • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 13:35
        Jeszcze dzis "nie spotkalam" ani Mm ani Wedrowca.Martwie sie,co tam u nich z
        internetem..
        ml
        • mammaja Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 18:50
          Witaj ML,witajcie wszyscy ,niestety jeszcze korzystam z kompa corki,moj moze
          bedzie jutro,jezeli sie nic gorszego nie okaze. Ale przynajmniej moge was
          poczytac. I bardzo praktycznie przetestowac odpowiedz na pytanie postawione w
          tym watku.Opisze, jak bede na swoim. Narazie - pokuta. Czuje sie idiotycznie !
          Dziecko cieroi jak wtranzalam sie do pokoju i dotykam jej klawiatury.Trudno!
          • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 19:30
            Rozumiem Dziecko bo ja stara baba i tez cierpie,jak ktosik sie dotyka do
            mojejsmile.
            Ale jednak pewnie i Dziecku czasem komp nawala?
            ml
            • ewelina10 Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 19:43
              Ja nawet cierpię obecność innych palców na klawiaturze, nawet jeśli ich praca
              służy potrzebie mojego komputera.
              Mój komputer to jak osobista szczoteczka do zębów. wink
              • wedrowiec2 Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 19:48
                ewelina10 napisała:

                > Ja nawet cierpię obecność innych palców na klawiaturze, nawet jeśli ich praca
                > służy potrzebie mojego komputera.

                Patrzę na te palce przenikliwie, pilnując, by krzywdy komputerowi nie zrobiły.
              • omeri Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 19:49
                Samochodu i komputera sie nie użycza
                • marialudwika Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 21:37
                  Popieram
                  ml
                  • lablafox Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 21:40
                    A co ja mam mówić?
                    Na temat pożyczania - samochodu nie pożyczam , ale komputerem i internetem
                    muszę się dzielić.
                    • omeri Re: A gdyby zabrali internet? 07.05.04, 21:45
                      To jakis plus bycia singielką
    • axsa Re: A gdyby zabrali internet? 08.05.04, 09:43


      No wlasnie zabrali kawalek internetu.
      Tylko kawalek, a trudno się jakos odnaleźć.
      I tyle osób nie mogło się doczekać di 10:00.
      • ada296 zabrali :-((((((((((((((( 17.06.04, 23:24
        "brak sygnału wybierania" tak mówi do mnie mój osobisty prywatny komputer sad(((
        płakać mi się chce sad((
        u Michała komp chodzi jak czołg sad((
        zanim ktoś mi pomoże miną wieki sad((
        buuuuuu

        ps. Mark - w porównaniu .... to te misie są brzydkie smile))
        • mammaja Re: zabrali :-((((((((((((((( 17.06.04, 23:28
          Zabrali - bo zaczynalas niewlasciwe watki smile)))) (Ja juz nie czytam,ale widze
          ze dobiega setki!)
          • marialudwika Re: zabrali :-((((((((((((((( 17.06.04, 23:32
            Wspolczuje Ci Ado!!Dobrze,ze sa w domu dwa!!!!A gdyby zabrali to ilu ludzi by
            sie nigdy nie poznalo!!!
            ml
          • jej_maz Re: zabrali :-((((((((((((((( 17.06.04, 23:43
            mammaja napisała:

            >(Ja juz nie czytam,ale widze
            > ze dobiega setki!)

            Szkoda - ciekawa rozmowa i zawsze mozna czegos sie dowiedziec... przynajmniej
            co mysla inni.
            • wywrot53 Re: zabrali :-((((((((((((((( 17.06.04, 23:51
              jej_maz napisał:

              > Szkoda - ciekawa rozmowa i zawsze mozna czegos sie dowiedziec... przynajmniej
              > co mysla inni.
              Szczególnie jedna osoba smile))
              • jej_maz Re: zabrali :-((((((((((((((( 17.06.04, 23:55
                Tylko jedna? Zglupialem... kto?
                • wywrot53 Re: zabrali :-((((((((((((((( 18.06.04, 00:07
                  Ja nie powiem
                  a Ty nie próbuj odgadnącwink)
        • wywrot53 Re: zabrali :-((((((((((((((( 17.06.04, 23:53
          Ado, u mnie nie ma dnia, zebym nie była odcięta sad
          tylko mam szczęście, ze to trwa najwyzej 2 godziny smile
          Dobrze, ze w nocy raczej się nie zdarza, chociaz muli mi straszniesad
          Musze pomyslec nad zmiana administratora smile
          • felinecaline Re: zabrali :-((((((((((((((( 18.06.04, 10:20
            Watek jak ulal dla mnie, po paromiesiecznym odwyku. Pierwsze jego dni byly
            STRASZNIE bolesne (jak na odwyk przystalo), potem po czesci przywyklam, po
            czesci sie zorganizowalam (cybercentrum w sasiedniej "gminie"), po czesci
            ratowal mnie telefon. Ale najbardziej pomoglo mi nowe zajecie w pracy - na
            starosc postanowilam zrobic jeszcze jedna specjalizacje, co spowoduje, ze nawet
            z czynnym internetem bedzie mnie tu tyle, co kot naplakal. Pozrdawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja