Zginął Waldemar Milewicz

08.05.04, 20:09
Zginął , choć nie powinien.Palę świeczkę [']. Może był taki temat, nie
czytałam, ale niech nikt nie mówi, że miał to na własne życzenie.To nie takie
proste...
    • omeri Re: Zginął Waldemar Milewicz 08.05.04, 20:29
      Wielka strata, ale ryzyko miał wpisane w swój zawód.
    • terem Zginął Waldemar Milowicz 08.05.04, 20:47
      Pewnie, że miał to wpisane, ale nie o to mi chodzi.Forum milczy na temat
      obecności Polaków w Iraku.A to nie jest błahy, ani obojętny temat...
      • mammaja Re: Zginął Waldemar Milowicz 08.05.04, 20:52
        Terem - pisalismy wczoraj w Dzisiejkach - wszyscy byli wstrzasnieci i jestesmy
        nadal. Obecnosc Milewicza w Iraku byla tak jak na innych wojnach.Zawsze na
        pierwszej linii.Jest to tak smutne,ze nie chce sie pisac,bo beda banaly.
      • marialudwika Re: Zginął Waldemar Milowicz 08.05.04, 21:01
        Ano milczy...Uwazam ,ze Polacy nie powinni tam byc.Pewnie jestem jedna z
        nielicznych,tak myslacych.
        ml
      • omeri Re: Zginął Waldemar Milowicz 08.05.04, 22:24
        Nie mielismy innego wyjścia. Od lat ambasada Polska reprezentowala interesy
        Stanów ( po zamknieciu ich przedstawicielstwa)w Iraku, a takze mieliśmy
        najlepsze rozpoznanie Iraku (pamietna akcja wywiezienia Amerykanów).
    • terem Re: Zginął Waldemar Milewicz 08.05.04, 21:04
      Nie jesteś nieliczna, ML, ja też tak uważam, tam nas nie pownno być!
    • wedrowiec2 Re: Zginął Waldemar Milewicz 08.05.04, 21:10
      Popieram udział międzynarodowych, w tym polskich, wojsk w Iraku.
      • ewelina10 ....nasi w Iraku 08.05.04, 21:20
        ... popieram zdanie Wedrowca.

        Pisać mogę na ten temat, ale muszę wiedzieć do czego się odnieść. Napisz coś
        więcej, o czym chciałabyś porozmawiać....
        Terem, ten temat już był na naszym forum. Jest nadal aktualny. Nie ma chyba
        przeszkód, abyśmy mogli znów do niego powrócić.
    • dado11 Re: Zginą3 Waldemar Milewicz 08.05.04, 21:28
      Bardzo mi jest przykro, choc od lat nie ogladam panstwowej tv
      i dawno nie widzialam go w akcji.
      Przykro tez za tego sympatycznego nowicjusza na linii frontu.
      Popieram rowniez list otwarty dziennikarzy w sprawie zdjec martwego Milewicza w Superekspresie.
      Ten brukowiec przegial wszelkie granice ludzkiej przyzwoitosci. To szczyt ochydy!
      Do czego ludziom jest potrzebne takie epatowanie nieszczesciem i krwia?
      • mammaja Re: Zginą3 Waldemar Milewicz 08.05.04, 22:39
        Uwazam ze ludzie powinni zbojkotowac Super Exp. Tylko ci ,ktorzy byliby
        sklonni i tak go nie kupuja!
        • marialudwika Re: Zginą3 Waldemar Milewicz 08.05.04, 22:56
          SE to jest szmatlawiec,ale niestety niektorzy go czytaja...Ja nie.
          ml
        • instant Re: Zginą3 Waldemar Milewicz 08.05.04, 23:39
          Mialam juz na ten temat nie pisac, ale nie moge przestac myslec o Waldku. A
          jeszcze dzis ten cholerny Superexpress przy kasie w sklepie. Nie takim jednak
          chce i bede go pamietac. Dla mnie zawsze pozostanie mlodym, troche niesmialym
          chlopakiem o niebieskich oczach, skromnym i nielicznym z tych "przejmujacych
          sie" w tlumie telewizyjnych "gwiazd", cwaniakow i olewusow. Zaczynal swa
          kariere zawodowa w miejscu, do ktorego zupelnie nie pasowal, w jednym z
          telwizyjnych biur, pelnym rozplotkowanych, wciaz popijajacych kawke bab,
          traktujacych go troche jak maskotke. Tam wlasnie go poznalam w stanie wojennym,
          zalatwiajac jakies durne przepustki dla zagranicznych dziennikarzy.
          Przegadalismy niejedna godzine, glownie o tym, jak bardzo jestesmy oboje
          rozczarowani nasza pierwsza praca, o naszych oczekiwaniach z nia zwiazanych, o
          marzeniach i planach. Ja chcialam sie jak najwiecej nauczyc i postanowilam
          przetrwac w swojej redakcji, on juz wiedzial, ze dlugo za biurkiem nie wytrzyma
          i marzyl tylko, by moc sie stamtad wyrwac i zaczac robic cos ciekawszego.
          Chcial byc w ruchu, bo przeciez byl mlodym, wysportowanym (skonczyl AWF)
          mezczyzna, ciekawym swiata, z glowa pelna pomyslow. Trafila mu sie mozliwosc
          zatrudnienia w redakcji reportazu Dziennika TV, ale warunkiem bylo znalezienie
          kogos na jego miejsce. zaproponowal to mnie - odmowilam. Nie wyobrazalam sobie,
          ze moglabym tam pracowac, tez mnie nosilo, chociaz nie tak bardzo, jak jego. Na
          szczescie kogos znalezli i Waldek mogl, chociaz z trudem, bo przebijajac sie
          przez kolejne uklady i uladziki, zaczac rozwijac skrzydla. Kiedy po raz
          pierwszy zobaczylam go na ekranie, prawie go nie poznalam. Byl jeszcze troche
          spiety, ale widac bylo, ze to , co robi sprawia mu cholerna frajde. Mowil z
          pasja, chociaz bylo widac, ze ma wielka treme. Zadzwonilam z gratulacjami i
          odnalazlam tego samego, skromnego i nieco zazenowanego Waldka. Bez
          gwiazdorstwa, bez pychy, sprawial wrazenie, ze autentycznie sie cieszy, ze
          podobal mi sie jego wystep, domagal sie krytycznych uwag, chociaz bylam tylko
          jedna z wielu kolezanek z pracy i jednym z milionow telewidzow. I taki byl
          zawsze pozniej, ilekroc spotykalismy sie na naszych zawodowych sciezkach.
          Zawsze poznal i pogadal, chociaz byli tacy, co nie poznawali po miesiacu, gdy
          tylko udalo im sie "zablysnac". Szkoda czlowieka, szkoda rzetelnego fachowca,
          szkoda jego iskry i prawdziwej pasji. Szkoda mojego kolegi Waldka.
          Przepraszam, jesli zabrzmialo to jak laurka, ale musialam w koncu gdzies sie
          wygadac.
          • ada296 Instant 08.05.04, 23:57
            ładnie o Nim napisałaś
            tak prawdziwie
    • emerytus Re: Zginął Waldemar Milewicz 09.05.04, 17:28
      Brukowiec,zbojkotowac brukowiec,szmatlawiec..bo pokazal zdjecie martwego
      faceta.A ja mam pytanie,czy ten facet pojechal na wojne fotografowc ptaszki..??
      Nie,on pojechal tam robic zdjecia trupom ,pokazywac okropienstwa wojny.Im
      wiecej w obiektywie kamery czerwonego koloru tym przeciez lepszy.Jemu
      wolno,wykonane przez niego zdjecia i filmy mozna publikowac.Bo zrobil je ON .
      Natomiast kiedy jego KOLEGA po fachu zrobil ostatnia fotografie
      jemu...to .....to wlasnie to, co czytalem w kilku wypowiedziach. Co za
      obluda......
      EMERYTUS

      • ada296 Re: Zginął Waldemar Milewicz 09.05.04, 18:36
        ja miałam podobne skojarzenia
        i dręczące pytanie:dlaczego nie oburzyły nas zdjęcia synów Saddama
        • mammaja Re: Zginął Waldemar Milewicz 09.05.04, 19:21
          Trudno komus tlumaczyc czym jest etyka zawodowa.Mowil o tym popludniu w TV
          dziennikarz,przyznajacy ze wielu drastycznych zdjec nie publikuje sie
          wlasnie ,ze wzgledu na ich wymowe. Co innego jest sprawa polityczna jak to
          mialo miejsce z synami Husseina. I nie jest wcale tak ,ze im wiecej krwi tym
          lepiej.Przyklad zdjecie serbskiej kobiety,ktore dostalo chyba najwyzsze nagrody
          za wyraz oczy. Lub wieznia bawiacego sie z synkiem. A juz Milewicz napewno nie
          pokazywal jatek.
          Mieszkal niedaleko nas - ale to akurat nie ma nic do rzeczy.
          • skynews Zdjecia z wojny 09.05.04, 21:00

            Milewicz zginal.Mial pecha.Wielka szkoda.


            Nie za bardzo rozumie wrogosci do "Super Expressu".
            Przeciez nikt nie kupuje,nie czyta i nie oglada tego brukowca.
            Wiec o co chodzi w tym calym zamieszaniu i protestach innych "brukowcow"?
            Moze wynika to z rego ze inni sie spoznili z publikacjami kontrowersyjnych
            materialow?
            To tylko walka o powiekszenie nakladu.
            Na wojnie sie zarabia.
            Co pokazac a co nie to terz odwieczny problem etyczny.


            Kazda ofiara wojny to jedna ofiara za duzo.
            Byl tam aby robic zdjecia miedzy innymi takie jak te ponizej,aby dokumentowac
            barbarzynstwo wojny i zabezpieczyc dowody tego barbarzynstwa.
            Kazde zdjecie ma o wiele wieksza wymowe niz tekst.
            Pokazywanie podziurowanego pociskami auta dziennikarza ne robi takiego wrazenia
            jak pokazanie zabitego czlowieka.Nie wszyscy bowiem potrafia sobie wyobrazic
            okropienstwa wojny bez drastycznych zdjec.


            Bez niecenzurowanych zdjec barbarzynstwo wojny jest przez oficjalne propagandy
            elit rzadzacych przedstawiane jako "wojny precyzyjnych chirurgicznych ciec" bez
            ofiar cywilnych.
            Tzw. "opinia publicza" akceptuje oczywiscie te bzdury.
            Ponizej "piekna i dobra wojna" :

            www.subterran.de/war/warnice/index.htm
            Ponizej zdjecia niecenzurowane.
            Zdjecia ofiar cywilnych niektorym nie pasuja.
            Wielu dokumentalistow z powodu grozby utraty licencji prasowej musi
            zaakceptowac cenzure.
            Zniknely juz wszystkie angielsko-jezyczne strony z tego typu dokumentami.
            Zachowalo sie jeszcze tylko kilka niemiecko-jezycznych i arabskich ale i te
            sa skutecznie "scigane" w celu zlikwidowania dowodow barbarzynstwa.

            OSTRZEGAM,jak ktos nie ma mocnych nerwow niech nie klika na te linki!

            www.gazette.de/Archiv/Gazette-April2003/Kriegsbilder.html
            home.t-online.de/home/h.-j.werner/kbilder.htm
            • marialudwika Cierpi ludnosc cywilna 09.05.04, 21:25
              news.independent.co.uk/uk/politics/story.jsp?story=519432
              • skynews Re: Cierpi ludnosc cywilna 09.05.04, 21:51

                Dobre,15 000 funtow odszkodowania za 23 "przypadkowo" zabitych cywilistow i ani
                jeden ukarany brytyjski zolnierz.
            • marialudwika Re: Zdjecia z wojny 09.05.04, 22:16
              Zdjecia z wojny ,ktore podales znam rowniez z innych zrodel..
              Zachowalam te informacje dla siebie bo podawanie jej nie jest na naszym forum
              dobrze widziane..Zreszta nie jest to forum zajmujace sie polityka etc.,wiec
              pewnie tak musi zostac.
              ml
              • mammaja Re: Zdjecia z wojny 09.05.04, 22:18
                Zgidnie z zalecemiem nie otwieralam - popieram zdanie ML.
                • warum Re: Zdjecia z wojny 09.05.04, 22:32
                  A ja ogladalam juz wczesniej. Wstrzasaja jak zawsze. Mam pytanie: czy nie
                  patrzac na TO, cos sie zmieni? Oczywiscie poza zachowaniem wlasnego spokoju? To
                  samo zycie, a odwracanie sie i nie wspominanie o brutanosci/
                  jakby "niedostrzeganie" bo zbyt bolesne/, nie zmienia FAKTOW.Ale rozumiem,ze na
                  forum preferowany jest matczyny model dbania o wlasna rodzine i podworko,bo to
                  najwazniejsze. Mm, to nie bylo do Ciebie.
                  • ada296 Re: Zdjecia z wojny 09.05.04, 22:41

                  • marialudwika Re: Zdjecia z wojny 09.05.04, 22:44
                    Chyba nie do mnie Warum?Bo ja zdjecia ogladalam i uwazam,ze chowanie glowy w
                    piasek nic nie da...Postawa z serii "niech na swiecie bedzie wojna byle nasza
                    wies spokojna....." predzej czy pozniej moze sie na nas zemscic.Inna sprawa ,ze
                    politycy podejmujac decyzje nie pytaja nikogo o zdanie.
                    ml
                    • omeri Re: Zdjecia z wojny 09.05.04, 22:48
                      A gdzie znajdziemy tego typu zdjęcia i informacje w polskiej prasie!!!
                    • ada296 ML 09.05.04, 22:52
                      a ja pierwsza się zapisałam jako odbiorca postu Warum
                      ale mi internet zjadl post
                      • marialudwika Re: ML czego nie pokazuje CNN 09.05.04, 22:59
                        www.informationclearinghouse.info/article2604.htm
                        • marialudwika Mial byc ten link 09.05.04, 23:03
                          www.informationclearinghouse.info/
                  • bepeef Re: Zdjecia z wojny 09.05.04, 23:14
                    warum napisała:

                    > Mam pytanie: czy nie
                    > patrzac na TO, cos sie zmieni? Oczywiscie poza zachowaniem wlasnego spokoju? To
                    > samo zycie, a odwracanie sie i nie wspominanie o brutanosci/
                    > jakby "niedostrzeganie" bo zbyt bolesne/, nie zmienia FAKTOW.

                    To nie jest "samo życie". To tylko część życia, brutalna jego strona.
                    Wojna coraz bardziej przypomina igrzyska - zamiast na trybunach
                    zasiadamy przed telewizorami a korespondenci wojenni starają się,
                    żeby było równie dobrze widać jak wtedy...
                    A może gdyby nie było oglądalności (czyli popytu na wojnę)
                    nie byłoby i "podaży"?
                    • warum Re: Zdjecia z wojny 10.05.04, 07:06
                      Nie sadze,ze wojny wybuchaja z powodu "popytu" na mocniejsze wrazenia u reszty
                      spoleczenstwa. Raczej sa wynikiem konfliktow, ktore sa tylko tlumione...
                      wlasnie silowo. Brakuje prewencji i oswiaty. Po kazdym udanym zahamowaniu,
                      stlumieniu konfliktu / etnicznego, religijnego/.... swiat zabiera sie do domu w
                      trosce o swoje bezpieczenstwo / zycie wlasnych zolnierzy/i ... pozostawia
                      niedogaszone ognisko. I stad sa takie, a nie inne skutki,ze albo trzeba
                      stacjonowac stale swoje wojska, co kosztuje obywateli i zaden rzad nie jest
                      tym zainteresowany o ile nie zawraca mu sie " w naturze" ten wysilek. Albo...
                      po pozornym sukcesie okazuje sie ,ze tylko odpowiednio duza liczba
                      wymordowanych ludzi dziala odstraszajaco na pozostalych i konflikt umiera
                      smiercia naturalna. I to wszystko dzieje sie w XXI wieku, kiedy ludzie kupuja
                      dzialki na ksiezycu po 20 $. Wcale nie chce drazyc tematu wojny, bo mnie mocne
                      wrazenia tylko przerazaja. Ale jako uczestniczka tego forum od prawie
                      poczatkow chcialabym zeby.... wielu ludzi, ktorzy zamilkli tez znalezli tu
                      swoje miejsce do wygadania. Nie kazdy "nie chce dostrzegac" /bo gdakanie o tym
                      jest i tak nieskuteczne/ ,ze sa i trudne poroblemy, a swiat nie konczy sie na
                      wlasnym podworku.Ale czy nie zauwazyliscie,ze forum 40+ stalo sie jakby
                      monotematyczne?Pozdrawiam i do robotysmile)
                      • mammaja Re: Zdjecia z wojny 10.05.04, 10:58
                        Dzisiaj rano senator Piesiewicz w rozmowie o wojnie i Milewiczu powiedzial
                        dokladnie to co ja czulam. Okreslil dziennikarstwo jako sluzbe publiczna,ktora
                        umozliwia nam poznanie dziejacych sie na swiecie wydarzen. Warunkiem rzetelnego
                        dziennikarstwa jest oczywiscie wolnosc slowa. Czlowiek ,ktory ginie w czasie
                        pelnienia tej sluzby publicznej, ginie jakby dla nas. Zebysmy wiedzieli ,mogli
                        zobaczyc. Ale pokazywanie go przedziurawionego kulami nie jest juz nikomu
                        potrzebne. Powiedzial tez senator P., ze on takich zdjec nie potrzebuje. Ze
                        odczul to juz wczesnij,po publikacji przez kogos zdjecia dziewczynki,ktora
                        powiesila sie po zgwalceniu na wojnie w Serbii. Zostala zaklocona imtymnosc
                        tego rozpaczliwego czynu, zostalo wystawione na widok publiczny cos co przez
                        szacunek dla wyboru powinno zostac wlasnie uszanowane. I ja tez takich zdjec
                        nie potrzebuje,jak napisalam wczoraj - co nie znaczy, ze nie mysle o tym moze
                        bardziej niz ci,ktorzy pogapili sie i poszli dalej.
                        • kurumka Re: Zdjecia z wojny 10.05.04, 22:23
                          Dzisiaj w GW obejrzałam kolejne zdjęcie z serii "traktowanie irakijczyków w więzieniu...." . Twarz, prowadzonego na smyczy więźnia była do rozpoznania - "hańba" tego irakijczyka została pokazana całemu światu. Mnie osobiście znacznie bardziej poruszyło to zdjęcie. I nie do końca rozumiem skąd takie oburzenie z powodu zdjęcia zabitego Milewicza gdy nikt nie protestuje przeciwko zdjęciu tego więżnia.
              • ewelina10 Re: Zdjecia z wojny 10.05.04, 12:57
                Nikt z osób myślących nie uważa, że wojna jest jedynym słusznym i
                sprawiedliwym postępowaniem prowadzącym do rozwiązania konfliktów.

                Nie wierzę jednak w to, że kiedykolwiek nastąpi taki czas, że bez groźby
                użycia siły będzie można pokojowo rozwiązywać problemy naszego bytu. Wyścig
                zbrojeń wciąż trwa, a wraz z nim dziennikarze będą się prześcigać wzajemnie w
                przekazywaniu bezpośrednich relacji z miejsc niebezpiecznych i ich
                uwiarygodnionym obrazem na zdjęciach. Ta walka o punkty oglądalności, liczbę
                czytelników ..... coraz bardziej zaciera granice tej przyzwoitości.

                Ukazanie zdjęcia w Super expressie wywołało protesty innych dzienników, z
                których niektóre również dosyć swobodnie na swoich szpaltach zamieszczają
                niemniej wstrząsające, nieetyczne, czasami wręcz niesmaczne zdjęcia i nie
                wywołuje to żadnego protestu.

                Pracę dziennikarza porównuje się do hazardu. A ja uważam, że jest to rodzaj
                misji, posłannictwa w przekazywaniu nam rzetelnych obrazów, nie zaś suchych
                liczb.
                Kłopot jest w wystawieniu oceny, gdzie są te granice etyczne i kto miałby je
                wyznaczać. To my odbiorcy powinniśmy być jakimś miernikiem tych granic.

                Wątpię jednak, aby coś zmieniło się pod tym względem.
                Czyżby pierwotne natura człowieka dawała o sobie znać ? Trudno mi mieć
                nadzieję, że jest inaczej. Załączane na forum linki z wyszukiwarki
                internetowej świadczą o czymś innym. Redaktorzy dzienników doskonale wiedzą o
                tym i wykorzystują chwyt marketingowy zamieszczając na pierwszych stronach
                najbardziej szokujące wydarzenia. Każdy wypadek gromadzi tłumy „niezdrowo”
                ciekawskich gapiów.

                Nie będę wypierać się tego, że takie zdjęcia przyciągają uwagę. One najbardziej
                szokują i pozostają w naszej pamięci. Przynajmniej zdaję sobie z tego sprawę, a
                to już jest coś !
    • ada296 tez zdjecia 09.05.04, 22:51
      i tez drastyczne

      www.argentina.indymedia.org/news/2004/05/192544.php
      o tym jak zachowują się zolnierze w Iraku wobec jencow
      • warum Re: tez zdjecia 09.05.04, 23:09
        Dzizussssssssss!!!!!!!!Kobiety! Co wam?Nie mialam na mysli jakiegos rankingu co
        bardziej drastyczne, co pokazali lub nie. Jedynie to,ze wojna to wojna.
        Okalecza i fizycznie i psychicznie. Bez wzgledu na to czym karmia nas media.Bo
        wiele z nich "sluzy" lub chce "szokowac".I naprawde najmniej isttone bylo w
        moim poscie jak duzo mozna wytrzymac patrzac. Pozdrawiam dobranocnie.
        • bet-ka Re: tez zdjecia 09.05.04, 23:18
          Z jednej strony: trzeba mówić i pokazywać wojnę, tragedie ludzi w nią
          uwikłanych, bezsens i okrucieństwo. Inaczej nie myślimy, nie pamiętamy, nie
          wiemy.
          Z drugiej: dziennikarze znaleźli się trochę w sytuacji rodzin ofiar
          pokazywanych na zdjęciach. Tu wywody o "misji" biorą w łeb w konfrontacji z
          osobistym bólem. To również lekcja empatii - taką przynajmniej mam nadzieję.
          • mammaja Re: tez zdjecia 10.05.04, 00:09
            W czasach kiedy nie bylo fotografii i TV byly publiczne egzekucje,palenia na
            stosie, obcinania glow,przychodzily rodziny z dziecmi etc. Potem,w miare
            powiedzialabym humanizacji obyczjow ludzie od tego odeszli, nie wbijaja tez
            raczej glow pobitych na pal.A jednak jest w nich jakas potrzeba ogladania
            okropienstw.Slowo daje,ze we mnie nie ma. Nie musze wlasnym okiem ogladac
            kolejnej masakry.Co nie znaczy ze mnie nie dotyka i nie dotyczy.
            • jamajka10 Re: tez zdjecia 10.05.04, 10:50
              Myślę,że nie ma złotego środka.Bo jesli się nie pokazuje-to tak jak gdyby i
              wojny nie było,nas nie dotyczy.A jeśli się zacznie pokazywać,to już nie ma
              końca.Mnie także wystarcza własnej wyobraźni,by wiedzieć co kryje się pod
              słowami "zabici i ranni,tortury,strach i śmierć-nie muszę oglądać,nie chcę.Że
              ktoś,chcąc mi to pokazać,naraża własne życie?Swoją drogą,jakie ma samopoczucie
              reporter przez chwilę zanurzony w piekle,później domyty i najedzony wracający
              ze "zdobyczą" do domku-wiedząc,że ci którzy nie mają wyboru tam zostali,że to
              ich życie?Czy to nie jest niemoralme,aby?
        • marialudwika Re: tez zdjecia 10.05.04, 14:56
          Warum,mnie nie chodzilo o szokowanie,chcialam tylko pokazac,ze wojna z
          terroryzmem ma dwa oblicza,z ktorych czesc jest skrzetnie ukrywana.
          ml
          • skynews Re: tez zdjecia 10.05.04, 20:01

            Marialudwiko,o co wlasciwie Ci chodzi?

            Najpierw pouczasz mnie ze podawanie okreslonych informacji "nie jest na naszym
            forum dobrze widziane.." oraz "Zreszta nie jest to forum zajmujace sie polityka
            etc.,wiec pewnie tak musi zostac."

            Nastepnie zamieszczasz podobne informacje i linki.???

            Co do zdjecia zabitego dziennikarza to jeszcze raz:jeden brukowiec zazdrosci
            innemu brukowcowi zwiekszonego nakladu.
            Zreszta opublikowanie tej fotografii,to moim zdaniem,nic nietycznego.
            www.terra.es/actualidad/articulo/html/act64324.htm
            Zginal czlowiek i to jest najwieksza tragedia.

            Co do zdjec niecenzurowanych z wojny irackiej i potrzeby ich ogladania lub tez
            nie:bylas juz kiedys w krajach arabskich?
            Ja bylem na urlopie w Egipcie i Maroko.Wrazenia raczej nieprzyjemne.Niekiedy
            wymagano od naszej grupy abysmy rozmawiali miedzy soba po ...arabsku,
            a jak nie to...i w tym momencie byl wykonywany charakterystyczny ruch reka
            symbolizujacy podcinanie gardla.
            Jednej z kolezanek wymachiwano przed twarza sztyletem tylko dlatego ze miala
            duzy dekolt i palila papierosy na ulicy.Mam wiec swoje powody aby ich nie
            "kochac". Bylismy w koncu ich goscmi.

            Patrzac na zdjecia niecenzurowane dociera jednak do naszej swiadomosci ze to
            tacy sami ludzie jak my.
            Czy nie o to wlasnie chodzi?
            • marialudwika Re: tez zdjecia 10.05.04, 22:51
              NIGDY nikogo nie pouczam,chyba zle zrozumiales moja intencje.
              A linki mialy taki sam cel,jak i te zamieszczone przez Ciebie.
              ml
              • skynews Re: tez zdjecia 10.05.04, 23:44

                Jezeli tak to potraktujmy calosc jako drobne nieporozumienie.
    • terem Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 21:32
      Do Wędrowca; Ale właściwie co popierasz? Udział w pokojowej akcji
      stabilizacyjnej, czy udział polskich wojsk w wojnie? Tam trwa wojna, to już nie
      zabawa w siły pokojowe.Strzelają do naszych, nie patrzą; dziennikarz, czy
      żołnierz. Nie można dłużej udawać, że Polska nie jest wmieszana w konflikt
      zbrojny, bo jest. I co tu popierać, że się tak naiwnie spytam? Kolejne ofiary?
      Śmierć, krew? Tego nam trzeba, siedzącym w ciepłych, bezpiecznych( na razie)
      domkach? Łatwo być za tym, co nas bezpośrednio nie dotyczy (nie dotyka, na
      razie).Nie mogę popierać czegoś, co niesie śmierć, nieszczęście i łzy.Nieważne,
      kto je wylewa; Irakijczycy, czy my!I proszę bez wykładów na temat polityki
      międzynarodowej.Wojna to przemoc, przemoc, to zło.
      Sporo było nt. Jacka Kaczmarskiego na tym forum. Zacytuję Go :"...polityka dla
      mnie to w krysztale pomyje..."
      Pozdrawiam, T.
      • wedrowiec2 Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 21:37
        Popieram działania międzynarodowych, w polskich, wojsk w Iraku.
        Nie spodziewałam się po Tobie, Terem, takiej agresjisad
        Z mojej strony EOT
      • bepeef Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 21:57
        terem napisała:

        > I proszę bez wykładów na temat polityki
        > międzynarodowej.

        ???
        Dlaczego ??? Każdy ma prawo uzasadnić swoje racje.
        Fakty, jakie są - każdy widzi. Ale dobrze jest poznać, dlaczego ktoś uważa
        za słuszne to, co ja uważam za mniej słuszne - i odwrotnie.

        Zawsze takie stanowcze "i proszę bez wykładów!" uważałam za dowód strachu
        przed siłą czyjejś argumentacji i w zwiazku z tym użycie
        argumentu siły w celu zakneblowania dyskutanta ( a przynajmniej zniechęcenia go
        do dalszej dyskusji).

        Jaki jest sens "jedynie słusznej racji" na forum dyskusyjnym?????
    • terem Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 22:10
      Bez obrazy , Wędrowcze i inni. Jestem przeciwna wojnie pod jakąkolwiek
      postacią.Może się ona nazywać "siły pokojowe" albo naloty humanitarne lub
      cokolwiek równie zręcznie nazwanego.Nie! I tyle .
      Nie widzę agresji w mojej poprzedniej wypowiedzi, tylko przekonanie o swojej
      racji.Nikt nie musi przyjmowac moich poglądów i nie po to je tu
      przedstawiam.Jest forum, wypowiadam się na nim, ale to nie agresja mną kieruje.
      Zgoda: to są emocje,ale nie były skierowane w kogokolwiek z was.Raczej w
      całokształt; w niesprawiedliwość i okrucieństwo wojny.
      Może ktoś z Was to zrozumie?
      • bepeef Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 22:25
        Ja rozumiem, że można podchodzić do kwestii wojny w sposób taki jaki, jak Ty.
        Nie rozumiem tylko, dlaczego ktoś inny nie miałby tu zaprezentować innego
        podejścia? Jak należy rozumieć Twoje "proszę bez wykładów", jeśli nie
        jako narzucanie swoich poglądów?


        A tak na marginesie: co to konkretnie oznacza, że jesteś przeciwna wojnie?
        • terem Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 22:37
          "Proszę bez wykładów" bo ich się dość nasłuchałam. Ani mnie nie przekonały, ani
          nie były szczere.
          Jestem przeciwna wojnie, więc nie pozwolę, aby moje dziecko nienawidziło, aby
          używało przemocy i za żadną cene nie pozwolę, aby poszło do wojska. Jestem
          przeciwko wojnie, dlatego wybaczam tym, którzy mnie skrzywdzili i przepraszam
          za własne błędy. Tak zwyczajnie: chcę mieć w miarę czyste konto. No i nikogo
          nie skreślam , gdy nie wiem, jakie nim kierowały motywy.
          ------------
      • skynews Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 22:40

        Nie dostrzegam zadnej agresji i "kneblowania" przeciwnikow dyskusji.
        Zreszta z przeciwnikami sie nie dyskutuje,raczej z partnerami.

        Terem ma racje,kazdy przedstawia swoje zdanie.Mozna sie z tym zgadzac lub nie.
        Ale kiedy nie ma sie kontrargumentow nie mozna zaraz powolywac sie na agresje
        partnera dyskusji.Gotowosc do ewentualnych kompromisow i umiejetnosc
        przekonywujacej argumentacji oraz roznorodnosc tematow sa nieodzownymi cechami
        inteligentnych sesji dyskusyjnych.
        Od tego zalezy przyszlosc i atrakcyjnosc forum.

        ps
        EOT znaczy koniec transmisji a nie dyskusji.
        • terem Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 22:51
          skynews napisał:

          >
          > Nie dostrzegam zadnej agresji i "kneblowania" przeciwnikow dyskusji.
          > Zreszta z przeciwnikami sie nie dyskutuje,raczej z partnerami.
          >
          > Terem ma racje,kazdy przedstawia swoje zdanie.Mozna sie z tym zgadzac lub nie.
          > Ale kiedy nie ma sie kontrargumentow nie mozna zaraz powolywac sie na agresje
          > partnera dyskusji.Gotowosc do ewentualnych kompromisow i umiejetnosc
          > przekonywujacej argumentacji oraz roznorodnosc tematow sa nieodzownymi cechami
          > inteligentnych sesji dyskusyjnych.
          > Od tego zalezy przyszlosc i atrakcyjnosc forum.
          >
          > ps
          > EOT znaczy koniec transmisji a nie dyskusji.
          >
          >
          Dzięki, Skynews.Już myślałam, że poległam wink)
        • terem Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 22:54
          skynews napisał:

          >
          > Nie dostrzegam zadnej agresji i "kneblowania" przeciwnikow dyskusji.
          > Zreszta z przeciwnikami sie nie dyskutuje,raczej z partnerami.
          >
          > Terem ma racje,kazdy przedstawia swoje zdanie.Mozna sie z tym zgadzac lub nie.
          > Ale kiedy nie ma sie kontrargumentow nie mozna zaraz powolywac sie na agresje
          > partnera dyskusji.Gotowosc do ewentualnych kompromisow i umiejetnosc
          > przekonywujacej argumentacji oraz roznorodnosc tematow sa nieodzownymi cechami
          > inteligentnych sesji dyskusyjnych.
          > Od tego zalezy przyszlosc i atrakcyjnosc forum.
          >
          > ps
          > EOT znaczy koniec transmisji a nie dyskusji.
          >
          >
      • ewelina10 Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 22:46
        Terem, ja ciebie rozumiem, ale mam inne spojrzenie na sprawę, które jest
        zbliżone do stanowiska Wedrowca. Pisałam o tym wcześniej.

        Część ekspertów wydarzeń historycznych uważa, że gdyby wcześniej państwa
        bardziej skutecznie reagowały na sytuację w Niemczech można byłoby zapobiec
        późniejszym wydarzeniem.
        Uważam, że działania absolutnych władców w państwach totalitarnych mogą
        prowadzić do większych nieszczęść. Polityka międzynarodowa powinna wcześniej
        zapobiegać takich sytuacjom i takim zagrożeniem. Jesteśmy wciąż straszeni przez
        grupy terrorystyczne. Skrajne odłamy fanatyków religijnych wzywają do zabijania
        niewiernych. Jesteśmy szantażowani przez wodza Korei Północnej. Zagrożenie to
        wciąż istnieje.
        Żyjemy w aksamitnych i cieplarnianych warunkach. Powinniśmy sobie jednak zdawać
        sprawę, że w innych krajach despotyczni władcy tyranizują swoje społeczeństwo.
        Mam obawy o bezpieczeństwo naszej cywilizacji, kultury, religii ....jeśli teraz
        będziemy udawać, że nic nam nie zagraża. Dysonans na świecie istnieje i będzie
        się pogłębiał.

        Niestety, prywatnie każą mi już wyłączyć komputer. Może jeszcze wrócę do tej
        kwestii.
        Dobranoc.
        • glodn-y Jeśli to prawda?:):):) 10.05.04, 22:59
          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34192,2064045.html
          to co?
          Kopiemy ziemianki?
          • skynews Re: Jeśli to prawda?:):):) 10.05.04, 23:30

            To typowy Łukaszenko.

            Slyszalem jednak o potwierdzonym i udanym tescie z aluminiowymi pociskami
            wystrzeliwanymi przy pomocy impulsu elektromagnetycznego z ogromna szybkoscia
            rzedu 300m/s.
            Pocisk ten,przetestowany w tajemniczych okolicznosciac w Iraku, przestrzelil na
            wylot najtwardszy pancerz swiata jaki ma amerykanski czolg Abrams i zrobil w nim
            dziurke o srednicy 7mm.
            Miala to byc bron podobna do tej jaka uzywal obecny gubernator Kalifornii
            Arnold Schwarzenegger w filmie "Eraser".
            • ewelina10 Re: Jeśli to prawda?:):):) 11.05.04, 07:19
              skynews napisał:
              > Slyszalem jednak o potwierdzonym i udanym tescie z aluminiowymi pociskami
              > wystrzeliwanymi przy pomocy impulsu elektromagnetycznego z ogromna szybkoscia
              > rzedu 300m/s.
              > Pocisk ten,przetestowany w tajemniczych okolicznosciac w Iraku, przestrzelil
              > a wylot najtwardszy pancerz swiata jaki ma amerykanski czolg Abrams i zrobil
              > w nim dziurke o srednicy 7mm. (....)

              Też o tym słyszałam. Amerykanie nad tym pracują od lat i jeszcze im nie udało
              się tego dokonać.
              Oczy całego świata są zwrócone na Amerykę a tymczasem licho nie śpi. Posiadanie
              niebezpiecznej broni w państwie demokratycznym może służyć utrzymaniem pokoju,
              natomiast jej obecność w rękach szaleńca zagraża życiu wielu milionom ludzi.
        • verbena1 Re: Zginął Waldemar Milewicz 10.05.04, 23:20
          Jestem przecietnym telewidzem, srednio wyksztalconym, srednio inteligentnym.
          Ogladam wiadomosci.
          Pokazuja Afganistan, zburzone domy, ludzie z tobolkami koczujacy na
          pustkowiu.Komentarz: Chcemy rozgromic terrorystow, dlatego konieczne sa
          bombardowania ,czasem zdarzaja sie pomylki i bomby nie trafiaja gdzie trzeba.
          Nie widze zadnych terrorystow tylko zabitych cywilow i przerazone dzieci.

          Irak. Komentarz: Pragniemy uwolnic Irakijczykow od strasznego dyktatora.
          Zdjecia podobne, ruiny, trupy,nienawisc w oczach ludzi.
          Reporterzy przescigaja sie w robieniu coraz to ciekawszych ujec bo sredni
          telewidz juz nie reaguje na te same ruiny i smierc.
          Sredniemu telewidzowi zaczyna nie pasowac obraz z trescia, mysli sobie,
          dlaczego oni musza najpierw wszystko zniszczyc ,pozabijac tylu ludzi a pozniej
          odbudowac.
          Dlaczego po jakims czasie dochodza do wniosku ,ze wlasciwie nie bylo zadnej
          broni chemicznej i co my tu naprawde robimy.
          Najsmutniejsze jest to ,ze dzieje sie naprawde a te wszystkie wojny to jeszcze
          jeden poligon na ktorym testuje sie nowe rodzaje broni a ofiary ,no coz,pomylki
          sie zdarzaja.
          Poza tym to sa tylko jacys muzulmanie czy inni barbarzyncy bez kultury ,my
          musimu nauczyc ich prawdziwego zycia.

          To jest moje osobiste spojrzenie na wojny i respektowanie innych, byc moze
          naiwne ale nie znam sie na polityce.
Pełna wersja