Przeboje czterdziesto-latkow

11.05.04, 00:58

Czego sluchacie,drodzy forumowicze oprócz klasyki?

Moje ostatnie nabytki to:

Diana Krall - "The Girl In The Other Room" to kolejny album po absolutnym
hicie jakim byl album "Diana Krall Live In Paris"
Kanadyjska wokalistka korzysta z tekstow Elvisa Costello,Toma Waitsa oraz Joni
Mitchell.

Stacey Kent - "The Boy Next Door" oraz "Close Your Eyes"

Norah Jones - "Feels Like Home"

George Benson - "Irreplaceable"
    • dab12 Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 01:22
      skynews napisał:

      >
      > Czego sluchacie,drodzy forumowicze oprócz klasyki?
      >
      już niczego. ide spać. miłej nocy tym co nie spia smile
    • wywrot53 Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 02:05
      skynews napisał:

      >
      > Czego sluchacie,drodzy forumowicze oprócz klasyki?

      To zależy od nastroju smile
      W tej chwili Anny German smile
      Rano Torzewskiego smile
      W południe składanka : Jones, White, Pussycat, Queen i wielu innych smile
    • em_em Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 06:23
      skynews napisał:

      > Czego sluchacie,drodzy forumowicze oprócz klasyki?

      wydaje mi się, że wszystko czego słucham to już klasyka - bo czyż nie są nią
      już Wolna Grupa Bukowina, Kaczmarski&Gintrowski, Krywań, Cohen, Enigma
      a na razie nie kupuję nowych płyt - bo ja tak jak inżynier Mamoń, jak może mi
      się podobać piosenka, której jeszcze nie znam
      • ada296 Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 16:06

        > skynews napisał:
        >
        > > Czego sluchacie,drodzy forumowicze oprócz klasyki?

        lekki hip hop
        Jeden Osiem L
        Liber
        Trzeci Wymiar
        Peya
    • jej_maz Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 16:08
      Zastanawiam sie, czy nie zrobic zestawu "naszych" utworow na stronie do
      dyspozycji i sciagania dla wszystkich zainteresowanych - oczywiscie po
      zalogowaniu. Co sadzicie?

      PS. Czyzby nalot anty-Unionistow?
      • wedrowiec2 Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 16:14
        jej_maz napisał:

        > PS. Czyzby nalot anty-Unionistow?

        Wystarczy jedna osoba z hakerskim zacięciemsmile
        • skynews Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 16:30

          Mezu_(jej) witam serdecznie.

          Uwazam ze to swietny pomysl.

          Ja mam,mysle,niezla kolekcje i jestem gotowy udostepnic ja innym!

          If you wish for peace, prepare for war
          • bodzio49 Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 16:34
            Jestem za. Nie mam wprawdzie bogatego zbioru ale będę częstym klientem smile
            Świetny pomysł.
            • jej_maz Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 16:42
              Jestem strasznie zajety, a wiec moze to troche potrwac. Na poczatek jednak
              polecam kazdemu zainstalowac iTunes. Jest to program Apple pozwalajacy na
              kopiowanie muzyki z CD, tzn; wsadza sie CD do CDdrive i najnormalniej w swiece
              slucha sie utworow - ten program w tym samym czasie automatycznie kopiuje
              wszystko na HD. W ten sposob mozna tworzyc cale plytoteki na komputerze.


              www.apple.com/itunes/download/
              • marialudwika Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 17:00
                Fajny pomysl!!!
                ml
                • instant Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 17:26
                  Ostatnio moje uszy pieszcza chillouts wszelkiej masci, a wiec muzyka spokojna,
                  relaksujaca, z lekkim skosem w kierunku lagodnego jazzu. Zauroczyl mnie
                  szczegolnie spiewajacy z roznymi gwiazdami - swoimi Wyznawczyniami, slynny
                  lekarz i guru Deepak Chopra. Jego "Desire", gdzie towarzyszy mu Demi Moore moge
                  sluchac w kolko i na okraglo. A jak chce sie doladowac i potrzeba mi wiecej
                  czadu, np. przy sprzataniu czy innych glupich robotkach domowych, wlaczam sobie
                  starych dobrych Led Zeppelinow, Deep Purple, czy jedna z nowszych kapel,
                  grajacych fajnego rocka - Porcupine Tree. W swoich zbiorach mam ok. 3 tysiecy
                  utworow muzycznych, na plytach i na dysku. Zainteresowanym chetnie udostepnie
                  np. przez moj serwer ftp., czy przez ktorys z jeszcze dzialajacych programow
                  peer-to-peer.
                  Pozdrawiam
                  i.
                  • jej_maz Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 17:28
                    instant napisała:

                    > Zainteresowanym chetnie udostepnie
                    > np. przez moj serwer ftp., czy przez ktorys z jeszcze dzialajacych programow
                    > peer-to-peer.


                    No i problem rozwiazany; peer-to-peer. Dziekuje.
                    • bet-ka Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 19:27
                      Nieustająco: Armstronga, Stinga, Cockera i Kazika. No i Raz Dwa Trzy. A
                      ostatnio jakoś dużo mam zgiełku dookoła i zamętu w sobie, więc lubię CISZĘ. Ale
                      z propozycji chętnie skorzystam, tylko zapytam dziecię jak to się robi. smile
                      • warum Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 19:59
                        Kazik i 1,2,3smile No i milosne kawalki Maanam-u w samochodzie. A tak w ogole to
                        nie mam hopla na tle muzyki / jednego wykonawcy/- slucham najczesciej radia i
                        zmieniam stacje jak tylko muzyka zaczyna mnie draznic. Czyli pod wplywem
                        biezacego nastroju. Jeszcze nie mam tego luksusu,ze muzyka daje mi ukojenie i
                        slucham dla przyjemnosci.
                        Raczej tlumi, czasem poprawia nastroj.I jest niezbednym dodatkiem przy
                        garowaniusmile))
                        • omeri Re: Przeboje czterdziesto-latkow 11.05.04, 22:17
                          Pomysł swietny, chetnie sciagne wiele starych przebojów. Jesli słucham, to
                          namiętnie the Beatles, Rolling Stones, Deep Purple, Led Zeppelin i itp. ale
                          takze Dean Martin, Frank Sinatra, Tom Jones, Bee Gees.
                          • abe11 Re: Jeśli do tej strony... 14.05.04, 13:10
                            jest nieograniczony dostęp z zewnątrz, przez co rozumiem,
                            że część z muzyką do ściagania nie jest zabezpieczona osobnym
                            skryptem z hasłem, ryzykujecie oskarzenie przez osobę potronną
                            o nielegalne rozpowszechnianie, popularnie zwane piractwem.
                            Bo co by nie mówić, to jest piractwo smile
                            Prócz klasyki często słucham rocka albo jazz-rocka:
                            King Crimson, Led Zeppelin, Aerosmith...
                            Właściwie łatwiej mi powiedzieć czego na pewno nie słucham
                            - hip-hopu, techno, rapu i dixielandu.

                            Abe
                            • wedrowiec2 Re: Jeśli do tej strony... 14.05.04, 14:31
                              Dziękuję za ten wpis. Myślę tak samo, moja walka o szanowanie praw autorskich i
                              tzw. zwykłą uczciwość spotyka się często z niewybrednymi atakami na moją osobę,
                              więc tym razem postanowiłam nie zabierać piewsza głosu w tym wątkusmile
                              • instant Re: Jeśli do tej strony... 14.05.04, 15:59
                                Temat jest trudny i zlozony. Korzystam z programow p2p, sluzacych do wymiany
                                plikow muzycznych, glownie z Soulseeka. Jest to serwer prywatny, zalozony i
                                administrowany przez amerykanskie malzenstwo panstwa Arbel. Skupia tysiace
                                uzytkownikow, podobnie jak kiedys slynna Audiogalaxy, zamknieta na mocy wyroku
                                Sadu Najwyzszego USA, wydanego na wniosek RIAA (amerykanski ZAiKS). Sciagam
                                pliki muzyczne na swoj wlasny uzytek, nie kopiuje ich i nie rozprowadzam w
                                postaci pirackich plyt CD. Serwer nadal dziala i rozwija sie, mimo, ze tez mial
                                procesy przed sadem. Jest ogolnie dostepny, kazdy moze nan wejsc i zgrac
                                dowolne pliki od innych uzytkownikow. I teraz pytanie: czy dystrybucja (np. na
                                bazarze) nielegalnie skopiowanych plyt, czy oprogramowania i czerpanie z tego
                                korzysci materialnych jest tym samym, co pozyczenie przyjacielowi legalnie
                                kupionej plyty do przegrania, ksiazki do zrobienia xero, czy tez wyslanie
                                znajomemu/znajomej z forum programu, tez legalnie zakupionego, aby uzyl/a go na
                                swoim komputerze np. w walce z wirusami. Czy jedno i drugie mozna sklasyfikowac
                                jako piractwo? Nie atakuje Cie, Wedrowcze, bron Boze, ale czy w wyzej
                                wymienionych sytuacjach odeslalabys czlowieka do sklepu, albo nie przyjela
                                oferowanej Ci pomocy, majac swiadomosc, ze w zasadzie ten program/plyta/ksiazka
                                jest Ci udostepniana nielegalnie, bo za niego nie placisz? Idea programow peer-
                                to-peer jest wlasnie wymiana, a ze odbywa sie to w necie, pomiedzy tysiacami
                                uzytkownikow, a nie w domu, czy mailem miedzy para znajomych, mysle, ze nie ma
                                wiekszego znaczenia. Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy. Zamkniecie
                                Audiogalaxy wzbudzilo fale protestow nie tylko wsrod uzytkownikow tego
                                programu, lecz takze wsrod samych artystow, glownie wynokawcow muzyki
                                alternatywnej, niekomercyjnej, dla ktorych ten portal stanowil czesto jedna z
                                form dotarcia do odbiorcy. Dzieki programom p2p wielu dotychczas nieznanych, a
                                wartosciowych artystow dalo sie poznac szerszym kregom sluchaczy (sama
                                dokonalam wielu takich "odkryc") i dzieki temu mogli zaczac wydawac i
                                sprzedawac legalnie swe plyty. Protestowali tez niektorzy wykonawcy slawni i
                                uznani, ktorzy nad komercje i tantiemy przedkladaja autentyczne zainteresowanie
                                odbiorcy.
                                Na koniec jeszcze jeden argument, byc moze najmniej przekonujacy: otoz,
                                uzytkownikami tych programow sa glownie ludzie mlodzi i bardzo mlodzi, ktorych
                                nie stac na kupowanie bardzo drogich w naszym kraju plyt. Czesto wiec
                                takie "piractwo" stanowi dla nich jedyna mozliwosc wejscia w swiat muzyki, nie
                                bedacej sieczka serwowana nam przez komercyjne stacje radiowe. Przy coraz
                                bardziej ograniczonym dostepie do kultury, zwlaszcza dla ludzi mlodych nie
                                ferowalabym az tak drastycznych wyrokow. Niedawno udostepnilam takiemu jednemu
                                malolatowi Vivaldiego. Zachwycil sie i poprosil o wiecej. Czy myslisz, ze
                                poznalby go, kupujac plyte w sklepie muzycznym, albo bilet na koncert do
                                Filharmonii?
                                Pozdrawiam
                                i.
                                • instant Re: Jeśli do tej strony... 14.05.04, 23:40
                                  No i wiedzialam, ze w koncu ktos pojdzie wreszcie po rozum do glowy, nawet sie
                                  nie spodzeiwalam, ze tak szybko to nastapi wink
                                  Oto, co wygrzebalam w jakichs unijnych newsach sprzed paru tygodni :

                                  Unia Europejska jest bliska ujednolicenia zasad ochrony własności
                                  intelektualnej i przemysłowej, w tym kar za piractwo. Wygląda na to, że
                                  ostatecznie nie będzie karane ściąganie plików muzycznych z Internetu do
                                  własnego użytku.

                                  Parlament Europejski zatwierdził projekt dyrektywy w tej sprawie, ale nie
                                  przyjął zapisu o karaniu osób ściągających pliki z Internetu do prywatnego
                                  użytku i "w dobrej wierze". Karane będzie tylko piractwo w celach
                                  komercyjnych - poinformowały służby prasowe unijnego zgromadzenia.

                                  No to moge sobie dalej spokojnie "piracic" muzyczke. Zreszta i tak bym to
                                  robila, bo....jak powyzej smile)

                                  • abe11 Re: Jeśli do tej strony... 15.05.04, 01:10
                                    Obawiam się, że to nie jest dyskusja o zasadności funkcjonujacego prawa,
                                    które opiera się na Ustawie o Ochronie Praw Autorskich,
                                    tylko o tym, że dopóki takie regulacje prawne istnieją, istnieje także
                                    podstawa do wyciągnięcia konsekwencji wobec osób nie przestrzegających ich.

                                    Abe
                                    • instant Re: Jeśli do tej strony... 15.05.04, 10:12
                                      W tej chwili prawo obowiazujace w Polsce takich sankcji nie przewiduje (mowie o
                                      kopiowaniu z internetu plikow muzycznych, gdyz o muzyce rozmawiamy w tym
                                      watku), a jak widac z przytoczonych powyzej cytatow, nie zanosi sie, aby takie
                                      sankcje zostaly wprowadzone. Jesli sie myle, abe, przytocz mi prosze
                                      obowiazujacy w naszym kraju paragraf, w ktorym jasno jest powiedziane, jakiej
                                      karze podlega osoba posiadajaca na swoim twardym dysku pliki muzyczne w
                                      formacie mp3.
                                      Pozdrawiam weekendowo
                                      i.
                                      • abe11 Re: Jeśli do tej strony... 15.05.04, 16:56
                                        Nie chodzi o kopiowanie, ale ROZPOWSZECHNIANIE.
                                        Nie upieram się przy swoim.
                                        Obyś to Ty miała rację.
                                        Na naszym forum sami korzystamy z takich dobrodziejstw wymiany smile
                                        Ale dostępu do tej częsci naszej strony chroni hasło,
                                        ktore znają wyłącznie uczestnicy forum.

                                        Pozdrawiam
                                        Abe smile
                                        • ertes Re: Jeśli do tej strony... 15.05.04, 18:17
                                          Nie tak dawno w Kanadzie sad uznal ze kopiowanie muzyki z Internetu jest legalne.
                                          Jednak w Stanach uzywanie takich programow jak Kazaa wiaze sie z ryzykiem
                                          zarzucilem wiec ich uzywanie.
                                          Teraz uzywan Usenetu. Jest mnostwo muzyki w dokonalej jakosci.
                                          Uzywam rowniez iTunes do kupowania legalnej muzyki. Szkoda ze EU ma takie
                                          niespojne przepisy dotyczace wlasnoci autorskich. Jedyny powod dla ktorego nie
                                          mozna tego u Was uzywac sad

                                          A co do piractwa? Mozna na to spojrzec i z drugiej strony. Wyprodukowanie
                                          jednego CD kosztuje ponizej 1 dolara. W to wchodza wszelkie zwiazane z tym
                                          koszta. Jednak zeby kupic cos takiego trzeba zaplacic okolo $15. Czyli ktos
                                          zarabia na tym $14. Kto? Firmy fonograficzne. Czy to nie jest zlodziejstwo?
                                          Czy zlodziejstwo w majestacie prawa przestaje byc zlodziejstwem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja