Matury naszych dziatek :)

11.05.04, 02:19
Jutro Dodo i Warum "zdaja" matury smile))
Jestem ciekawa jak wszyscy (wyłączając mnie) przezywali ten czas?
O sobie mogę powiedzieć, ze jak to wywrot wcale sie tym nie przejęłam. Muszę
przyznać, ze nawet nie wiedziałam, gdzie dokładnie mieści się szkoła córy. Do
dzisiaj zresztą tylko wiem tyle, ze przy Intraco.
    • em_em Re: Matury naszych dziatek :) 11.05.04, 06:31
      wywrot53 napisała:

      > Muszę przyznać, ze nawet nie wiedziałam, gdzie dokładnie mieści się szkoła
      > córy.

      a wywiadówki ??? wink
      • ewelina10 Re: Matury naszych dziatek :) 11.05.04, 08:16
        .....szkoła przy Stawkach ? smile

        Denerwowałam się i to bardzo. Na zebranka też chodziłam...i bez względu na
        osiągane wyniki przez moje potomstwo nie lubiłam tam chodzić, oj nie lubiłam.

        Więcej może wieczorkiem. Już wybywam, same sprawy nie pozałatwiają się, a
        szkoda ....wink
        • mammaja Re: Matury naszych dziatek :) 11.05.04, 11:59
          Trzymam kciuki za zdajacych i tez powspominam wieczorkiemm smile
      • wywrot53 Re: Matury naszych dziatek :) 11.05.04, 12:46
        em_em napisała:
        > a wywiadówki ??? wink
        W pierwszym roku na początku był tatuś, a później do ukończenia nie było
        potrzeby chodzenia.

        .....szkoła przy Stawkach ? smile
        Tak smile
        • verbena1 Re: Matury naszych dziatek :) 11.05.04, 20:25
          Bylam taka mamuska ,ktora udzielala sie w komitecie rodzicielskim, zalatwiala
          wycieczki ,chodzila na wywiadowki,itd. Nigdy jednak nie pisalam "lewych"
          usprawiedliwien, corka musiala sobie z tym radzic sama.
          Bylam tez na studniowce ,gdzie sfilmowano mnie z kieliszkiem w reku, tak
          mlodziez odwdzieczyla mi sie za wszystkie starania.
          Mature przezywalam rownie mocno jak dzisiejsze mamy,dlatego jestem myslami z
          Wami bo wiem jaki to stres.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja