"dobroczynność"

13.05.04, 07:28
"wszystkie instytucje charytatywne stają się po krótkim czasie pompką do
wypompowywania forsy do prywatnych kieszeni"
Caritas ? - "... to złodzieje o których nawet co jakiś czas prasa odważa się
napisać, że przekręty i złodziejstwo, a ksiądz dyrektor co pół roku zmienia
samochod (służbowy) na jeszcze lepszy.."
Polska Akcja Humanitarna ? - "...za dużo szumu medialnego, za dużo
gwiazdorstwa.."
WOŚP ? - .........

to garść opinii (nie moich) - czy jest jakaś instytucja "czysta" pomagająca
potrzebującym bardziej niż swoim pracownikom ? ale zaznaczam - mam na mysli
instytucje o szerszym zasięgu, bo nie wątpię w istnienie małych, lokalnych

    • mammaja Re: "dobroczynność" 13.05.04, 10:37
      Ludzie chetnie wydaja zle opinie. Znam akurat dzialnosc Caritasu w mojej
      dziecezji i oceniam bardzo pozytywnie.No coz, do kieszeni nikomu nie zagladam,
      szum medialny jest czesto potrzebny, pozwala zainteresowac sponsorow i jest
      tez dla nich jakas zacheta. Tego rodzaju organizacje powinny (i mysle ze tak
      jest) podlegac kontroli finansowej i sprawozdawac dokladnie swoja dzialalnosc.
      Tylko jeszcze nie dojrzelismy do tego, zeby wierzyc w takie sprawozdania,
      poniewaz dookola pelno afer.
      • em_em Re: "dobroczynność" 13.05.04, 10:58
        właśnie dlatego zastrzegłam że to nie moja opinia, bo ze swojej styczności z
        Caritasem odniosłam bardzo pozytywne wrażenia, a z Ochojską chodziłam do
        szkoły smile
    • dan8 Re: "dobroczynność" 13.05.04, 13:39
      Z pewnoscia jest bardzo potrzebna.I to nie tylko dla otrzymujacych ale rowniez
      dla dajacych.I tylko trzeba miec nadzieje,ze zajmuja sie nia ludzie uczciwi i
      wrazliwi na niedole innych.
      • foxal Re: "dobroczynność" 13.05.04, 15:14
        >I tylko trzeba miec nadzieje,ze zajmuja sie nia ludzie uczciwi i
        > wrazliwi na niedole innych.<dan8

        Kilka lat wstecz u nas opublikowano raport w prasie na temat organizacji
        zbierajacych pieniadze w imieniu organizacji charytatywnych, bo taka forma jest
        prawnie uzasadniona, jako ze organizacja charytatywna nie posiada odpowiednio
        przygotowanej administracji i sily roboczej.

        Rezultat kontroli byl taki ze: pierwsza firma zebrala w imieniu "potrzebujacych
        905 tys dollarow i na wlasciwa organizacje charytatywna poszlo tylko niecale 30
        tysiecy a roznica to koszty administarcji zbierania, bo zbierajacy sa platnymi
        pracownikami a szef pobieral pobory 6 cyfrowe w skali rocznej i mial sluzbowy
        samochod.
        Druga zebrala 409 tysiecy a na org charytatywna poszlo tylko 10 czy 11 tysiecy
        a reszta rowniez na koszty zbierania. Trzecia pochwalila sie tez malym
        procentem na potrzebujacych.

        Czy to jest/bylo uczciwe? Komentarz byl, ze nie znaleziono w kontroli zadnych
        nieprawidlowosci z wyjatkiem bardzo wysokich poborow dla szefow firm, bo
        pracownicy byli oplacani minimalne stawki, bo to jest praca sezonowa. Czyli
        wszstko jest wedle prawa. Od tej pory ja juz nie daje na takie zbiorki, bo to
        sa firmy zbierajace pieniadze na wlasne potrzeby a ci potrzebujacy musza
        poczekac i wszystko jest w porzadku.
        • warum Re: "dobroczynność" 13.05.04, 17:31
          I ja zetknelam sie z firmą /widzialam - jak doslownie "wybierali" ubrania z
          pojemnikow i segregowali na miejscu/, ktora nawiazala wspolprace z PCK w
          zakresie zbiorki odziezy. W prasie czytalam,ze firma ta wygrala przetarg
          na "logistyke". Hmm, a w innym miejscu czytalam, ze to ta sama firma, ktora w
          tej chwili wygrala przetarg w Iraku na dostawe uzywanej odziezy. I pewnie bym
          pochwalila zaradnosc danej firmy, gdyby nie bylo napisane,ze PCK
          wlasciwie "doplaca" do tej zbiorki i nasi ubodzy dostaja juz ochlapy/ wg
          przetargowej stawki "po segregacji" za kg/. No coz, nieznajomosc prawa nie
          zwalnia z ponoszenia odpowiedzialnosci. I tu winne jest tylko kierownictwo PCK.
          Tylko dziwnie sie czuje,ze moj swiadomy odruch wspomagania potrzebujacych jest
          niezlym biznesem dla niektorych. Pocieszam sie,ze moze w Iraku sie ciesza.
    • witekjs Re: "dobroczynność" 13.05.04, 17:57
      Na działalności charytatywnej, zawsze zbija się całkiem niezły "kapitał".
      W konsekwencji całkiem łatwo dający się przeliczyć na brzęcząca monetę.
      Ni stąd ni zowąd, można nawet zostać koandydatem na prezydenta...
      Z ogromną, "charytatywnie" się udzielająca świtą.
      Bogate panie/żony organizujące różne zbiórki,koncerty, festiwale i bale,
      potrafią walczyć jak lwice o "dodatkowe" pieniądze, od miasta lub Państwa.
      Zawsze promowane są przy tym, różne osoby, na swoją miarę robiące, kariery i
      pieniądze.
      Zdyskontować można wszystko, oby pojawiać się w mediach.
      Myślę, że wszyscy pamiętamy "działaczy społecznych", czasów komuny.
      Ta społeczna działalność była ważniejsza niż praca, na którą już nie starczyło
      czasu.
      Dzięki niej również, a nie kompetencjom zawodowym robiło się kariery.
      Dostawało telefony, talony na samochody, przyspieszenie mieszkania i setki
      innych "drobiazgów", od wdzięcznego społeczeństwa.
      Nie matura, lecz chęć szczera...
      To się nie zmieniło, "w pryncypiach". Inaczej się to teraz nazywa.

      Witek
    • omeri Re: "dobroczynność" 13.05.04, 22:02
      Daję na zwierzaki.
      • jamajka10 Re: "dobroczynność" 13.05.04, 23:07
        firma która rozsyła kartki okolicznościowe w imieniu artystów malujących ustami
        i nogami, to taki właśnie przykład.Kalecy artyści dostają grosze,a szefowie
        robią kokosy.W majestacie prawa.
        • instant Re: "dobroczynność" 13.05.04, 23:34
          O rany, jamajko, powaznie? A ja zawsze ich wspieram, bo bardzo mi sie podoba
          ich incjatywa, no i kartki, ktore przysylaja. Skad masz takie informacje?
          • marialudwika Re: "dobroczynność" 13.05.04, 23:40
            Ja tez o tym czytalam,tez ich zawsze wspieram i mam ich kalendarz!!Byl artykul
            prasowy i cytowano go na forum 40+!!Nie pamietam tylko kiedy!
            ml
            • ada296 Re: "dobroczynność" 14.05.04, 00:30
              a ja z innej beczki
              ale na temat
              bo zła jestem do teraz
              przyszła do mnie do pracy kobieta
              zaczęła płakać
              że siedmioro dzieci
              mąż zmarł
              syn zmarł
              inny syn ma iść jutro na badania ale nie ma pieniędzy
              łzy, łzy, łzy
              zapytałam czy korzysta z pomocy społecznej
              powiedziała, że tak ale pieniądze dostanie dwudziestego a te badania juz jutro
              poprosiłam panią o nazwisko
              żeby sprawdzić czy mówi prawdę
              jeżeli szefowa od pomocy społecznej potwierdzi jej słowa to chętnie pomogę
              kobieta wyszła bez słowa
              a ja poczułam się głupio
              i mam tak do teraz
              lubię pomagać
              ale nie chcę czuć się naciągana
              i tyle w temacie
        • edeka5 Re: "dobroczynność" 14.05.04, 10:46
          jamajka10 napisała:

          > firma która rozsyła kartki okolicznościowe w imieniu artystów malujących
          ustami
          > i nogami, to taki właśnie przykład.Kalecy artyści dostają grosze,a szefowie
          > robią kokosy.W majestacie prawa.

          Po artykule na ten temat, odezwał się w Gazecie Wyborczej Piotr Pawłowski -
          Prezes Stowarzyszenia "Integracja" i sam malujący ustami. Jego opinia o firmie
          rozsyłającej kartki była pozytywna. Dzięki niej malujący w Polsce mają
          stypendia wystarczające na życie, a nie tylko głodowe renty. Być może szefowie
          firmy zarabiają na tym zdecydowanie lepiej, ale dla polskich malarzy jest to
          też opłacalne.
          Po pierwszym artykule poczułam się naciągana. Po wypowiedzi p.Pawłowskiego
          zadecydowałam, że nic nie zmieniam. Gdy przychodzą do mnie do domu z prośbami o
          datki na jakieś organizacje, to proszę o numer konta bankowego i staram się
          sprawdzić. Jestem łatwowierna i nie problem mnie naciągnąć, ale staram się,
          żeby to rzeczywiście było dla potrzebujących.
          • bet-ka Re: "dobroczynność" 15.05.04, 18:59
            O ile dobrze pamiętam wypowiedź była w tym duchu: zdajemy sobie sprawę, że na
            nas zarabiają, ale to jedyna firma która w ogóle z nami współpracuje.
            Niezupełnie, moim zdaniem, pozytywna to opinia, ale może coś źle zrozumiałam.
      • marialudwika Re: "dobroczynność" 13.05.04, 23:09
        Ja tez.
        ml
    • wywrot53 Re: "dobroczynność" 14.05.04, 00:50
      Nie wspieram żadnych dorobkiewiczów pod płaszczykiem fundacji, stowarzyszeń i
      innych cudeniek!!!
      Mam swój skromny wkład od lat w dożywienie dzieciaków w szkole. I na tym kończę
      dobroczynność. Na początku roku ide do dyrektorki i pytam, które dziecko nie
      łapie się, bo przekracza dochód o 2 zł a bieda aż piszczy. I takiemu
      dzieciakowi funduje obiady przez cały rok. Płace w zaleznosci od miesiąca 45,
      50 zl i wiem, ze nikt z tego nie uszczknie nawet grosika. Rodzice nie czują
      dyskomfortu, bo są pewni, ze to szkoła daje i jest ok smile
      • ada296 Re: "dobroczynność" 14.05.04, 01:03
        i wiesz co
        to wystarczy
        wiem, że nie każdego na to stać
        ale gdyby każdy kto ma więcej niż inni dał miesięcznie pewna kwotę na konkretny
        cel byłoby w tym kraju lepiej

        i mam takie przemyślenia od dawna
        gdyby mozna przeznaczyć po 1,00 zł z podatku dochodowego na jakiś konkretny cel
        np. na obiady dla dzieci z konkretnej szkoły
        to byłaby z tego fura pieniędzy

        i jeszcze
        nie daję na organizacje
        poza WOSP
        wolę dać konkretnej osobie
        i najchętniej z mojej miejscowości
        (raz zrobiłam wyjątek)
        • wywrot53 Re: "dobroczynność" 14.05.04, 01:58
          Od tego roku mozna przeznaczać podatek teoretycznie na wybrany cel, pod
          warunkiem, ze jest to organizacja pożytku publicznego. Np. ZHP, Fundacja
          Kwasniewskiej, PAH itd ale...no właśnie sa to organizacje z nadbudówka taką, ze
          głowa mała sad
          O WOŚP zapomniałam smile Nie omijam smile
          A żeby jakos pomóc P. Ochojskiej córa była u niej wolontariuszką i to dość
          długo i tutaj bez mrugnięcia, jakbym miała cos z kasy na zbyciu to bym dała. Bo
          wiem, ze tam finanse są prowadzone super uczciwie i jak Ochojska powiedziała,
          ze ma pensję 2300 to faktycznie taka miała smile
          • bet-ka Re: "dobroczynność" 15.05.04, 19:09
            Pomysł z dofinansowaniem obiadów znakomity.
            Kwestuję z WOŚP (oczywiście również dokładam swój grosik). Często (poza forum)
            słyszę oskarżenia i zarzuty pod adresem J. Owsiaka, ale żadnych faktów. Jeśli
            ktoś a was ma jakieś konkretne informacje na temat przekrętów Orkiestry -
            proszę o nie, bo nie chcę brać udziału w oszustwie.
            • wedrowiec2 Re: "dobroczynność" 15.05.04, 19:15
              bet-ka napisała:

              > Pomysł z dofinansowaniem obiadów znakomity.
              > Kwestuję z WOŚP (oczywiście również dokładam swój grosik). Często (poza
              forum)
              > słyszę oskarżenia i zarzuty pod adresem J. Owsiaka, ale żadnych faktów. Jeśli
              > ktoś a was ma jakieś konkretne informacje na temat przekrętów Orkiestry -
              > proszę o nie, bo nie chcę brać udziału w oszustwie.


              Zbyt wielu przeciwników J.Owsiaka tutaj nie znajdziesz. Wklejam pierszy link,
              jaki wpadł mi w ręce na forum 40+
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=10083487&v=2&s=0
              • bet-ka Re: "dobroczynność" 15.05.04, 19:52
                Dzięki. No przecież nie szukam przeciwników, tylko informacji. I właśnie
                denerwują mnie oszczerstwa rzucane bez pokrycia w faktach.
                • mammaja Re: "dobroczynność" 15.05.04, 20:42
                  Witek napisal:
                  " Na działalności charytatywnej, zawsze zbija się całkiem niezły "kapitał".
                  W konsekwencji całkiem łatwo dający się przeliczyć na brzęcząca monetę.
                  Ni stąd ni zowąd, można nawet zostać koandydatem na prezydenta...
                  Z ogromną, "charytatywnie" się udzielająca świtą.
                  Bogate panie/żony organizujące różne zbiórki,koncerty, festiwale i bale,
                  potrafią walczyć jak lwice o "dodatkowe" pieniądze, od miasta lub Państwa.
                  Zawsze promowane są przy tym, różne osoby, na swoją miarę robiące, kariery i
                  pieniądze."
                  To jest bardzo niesprawiedliwe uzywac slowa zawsze. Sa tez inne motywacje -
                  i znowu bola i rania takie autorytarne oceny. Znam stowarzyszenia, gdzie z
                  zelazna konsekwencja przestrzega sie braku jakichokolwiek korzysci osobistych.
                  Wielkim wysilkiem i mobilizacja pomocy przy pomocy rozmaitow instrumentow,
                  takze snobizmu, ktory wszak moze byc wykorzystany do dobrych celow - dokonywuje
                  sie rzeczy poczatkowo nieprawdopodobnych. Kiedys przewodniczaca takiego
                  stowarzysznia z gronem entuzjastow postanowila wybudowac szkole - przyjazna
                  dzieciom i o wysokim poziomie nauczania. Wydawalo sie to niemozliwe, a jednak
                  szkola powstala, nawet nie jedna i teraz rodzice zapisuja do niej dzieci niemal
                  po urodzeniu. Nikt z osob ktore sie do tego przyczynily nawet nie myslal, ze
                  moglby tu cos skrecic na lewo. Wiec prosze, nie uogolniajmy, ze wszyscy.
                  • bet-ka Re: "dobroczynność" 15.05.04, 20:46
                    Racja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja