Wojna

13.05.04, 19:39
Pytanie: kto z was wysłałby swego syna (można i córkę, podobno ) na wojnę .Do
Iraku lub w inne miejsce.Łatwo odsądzać od czci i wiary osoby, które nie
identyfikują się z wojną. Którym wielki brat nie wydaje się wybawicielem.
Ponoć pacyfiści nie powinni wypuszczać broni z rąk. (nie mój tekst, tylko
Cortazara, dzięki Wędrowcowi zrozumiałam, o co chodzi).No? To kto pierwszy?
Może ty, Wędrowcze?
    • glodn-y Re: Wojna 13.05.04, 19:57
      Odpowiedż:
      NIKT.
      Ale?
      Może spytasz syna,córke, o ich zdanie.
      Nas rodziców nie musisz przekonywać
      • ada296 Re: Wojna 13.05.04, 20:35
        już pisałam, ze ja nie
        • bodzio49 Re: Wojna 13.05.04, 20:42
          To jasne, że nikt by nie chciał wysyłać syna ale czasem tak trzeba. Paweł
          powiedział, że jakby było trzeba to by pojechał. Żona nie odezwała się jak
          spytałem. Ja nie zabraniałbym . Czy jestem wyrodnym rodzicem według ciebie?
        • glodn-y Re: Wojna 13.05.04, 20:42
          Wiem,wiem Ado,że Ty nie.
          Lecz jeśli się orjetuje,to na wojne biorą tylko ochotników pełnoletnich,
          a w takim przypadku rodzice mogą sie..............
          • ada296 Re: Wojna 13.05.04, 21:45
            wiem, że mogą...
            i wiem, że młodym mężczyznom może się podobać wojowanie
            • marialudwika Re: Wojna 13.05.04, 21:48
              Wczoraj ogladalam program,gdzie byli zolnierze,ktorzy powrocili z Iraku jako
              inwalidzi wojenni.Mowili,ze przezyli pieklo...ale o dziwo chca tam wracac.Byli
              to zolnierze zawodowi.
              ml
              • ada296 Re: Wojna 13.05.04, 21:50
                a mi od razu przypomianaają się zołnierze z Wietnamu
                ich skrzywiona psychika
                i nie radzenie sobie w normalnym (powojennym) swiecie
            • glodn-y Re: Wojna 13.05.04, 21:51
              ada296 napisała:

              > wiem, że mogą...
              > i wiem, że młodym mężczyznom może się podobać wojowanie
              >
              Młodzi mężczyżni uwielbiają podboje.(nie tylko z karabinem)
              Gzieeeee maaaaaaa młodośc??????????
              • bodzio49 Re: Wojna 13.05.04, 22:14
                A co. Tylko niegrzeczne dziewczynki mogą chodzić tam gdzie chcą?
    • wywrot53 Re: Wojna 14.05.04, 00:52
      Dlaczego wszyscy mówia o dzieciach a nikt o mężach?
      • ada296 Re: Wojna 14.05.04, 00:57
        ja bez męża jestem smile
        ale masz rację
        na wojnę szli mężowie i synowie
        ale dzieci zawsze bardziej działały na wyobraźnię

        witaj Wywrot smile
        • marialudwika Re: Wojna 14.05.04, 09:14
          Teraz na wojne ida i kobiety!!
          ml
    • ertes Re: Wojna 14.05.04, 06:35
      Co to znaczy ze "trzeba" isc na wojne?
      w imie czego warto oddac wlasne zycie?
      Czy jest wogole cos takiego ze warto oddac zycie?
    • bigtime Re: Wojna 15.05.04, 15:06
      www.thenation.com/doc.mhtml?i=20040524&s=hedges
      link ten dedykuje Jej-mezowi i nie tylko

      pozdrawiam i mlego dnia zycze

      Bigtime (she)
      • jej_maz Re: Wojna 15.05.04, 16:18
        Dziekuje za dedykacje, ale przyznam ze nie rozumiem pointy. Chcesz mi pokazac,
        ze wojna wywiera ogromny wplyw na psychike jej uczestnikow? Czy uwazasz, ze nie
        zdaje sobie z tego sprawy? Podobny wplyw maja czasy pokojowe pod rzadami
        roznych rezimow. Nie muszc chyba nam, 40+ przypominac opresji psychicznych
        minionej epoki. Nawet bron chemiczna czasow wojny, ma swoj ekwiwalent w
        powyzszym porownaniu... pamietasz Czernobyl?

        Artykol mowi o uczestniku IIWS, ktory po powrocie zostal alkoholikiem i
        zmarnowal zycie sobie i paru ludziom dookola. Nie kazdy uczestnik wojny jednak
        tak konczy. Nie mowie o tych co naprawiali samochody na tylach, ale np; Kerr,
        kandyduje na stanowisko Perzydenta US, po doswiadczeniach pierwszoliniowych w
        Wietnamie. Nie chce tu robic listy, ale bylaby ona bardzo dluga. Moim punktem
        jest to, ze o ile zgadzam sie, ze wojna jako taka zostawia pietno na psychice,
        to jednak pietno to moze tez byc konstruktywne. Destrukcjyjny efekt jest
        marginalny. Drugi punkt jest wazniejszy i przedstawie go jako pytanie do
        Ciebie; czy uwazasz, ze bohater tego artykulu i te steki tysiecy zolnierzy z
        IIWS walczacy z hitleryzmem, powinny zostac w domu, bo wojna z nazizmem moze
        miec zly wplyw na psychike jakiegos procentu z nich?

        Jezeli nie ma innego wyjscia i wojna jest jedynym rozwiazaniem do obrony
        wlasnych wartosci, to udzial w niej, jest nie tylko obowiazkiem, ale rowiniez
        przywilejem. Na przykladzie IIWS walczylo sie nie tylko o wlasny tylek, ale z
        mysla o przyszlym swiecie - to zobowiazywala.
        • warum Re: Wojna 15.05.04, 16:30
          Mysle,ze sformulowales pytania tendencyjnie. I nie chce zaogniac dyskusji, bo
          kazdy z nas pozostanie przy swoich pogladach. Do wojny - doprowadzaja
          fanatyczni politycy, a uczestnicza w niej i narazaja swoje zycie i zdrowie w
          duzej mierze przypadkowi ludzie, ktorzy sa zmuszeni brac w niej udzial- bo
          prawo od nich tego wymaga.Nikt nie przeprowadza referendum- zanim podejmie
          decyzje o rozpoczeciu wojny.
          Kerr nawet jak dopuszcza obecnosc wojsk USA w Iraku, inaczej uzasadnia te
          koniecznosc. Fakt,ze bral udzial w w wojnie Wietnamie podkresla tylko
          wiarygodnosc. Nie wiem czy wiesz,ale prof. Bartoszewski- wiezen Oswiecimia,
          nigdy nie wypowiedzial sie zle o Niemcach jako nardzie. Mowi tylko o faszyzmie
          i do czego potrafi doprowadzic zaslepienie i chore ambicje. Pozdrawiam
          serdecznie i pokojowosmile
          • jej_maz Re: Wojna 15.05.04, 17:10
            Dlaczego nie zaognic dyskusji? Ilez mozna o papatkach? Przeciez sie nie
            pobijemy a czyz nie jest ciekawiej?

            Mysle, ze naiwnym jest stwirdzinie, ze wojna to tylko kilku politykow. Ci
            politycy reprezentuja interesy narodu, a przynajmniej wiekszej jego czesci.
            Hitler to nie wszyscy Niemcy, ale moim zdaniem przygniatajaca wiekszosc Niemcow
            z lat trzydziestych pozwolila na nazizm.

            Mysle, ze temat ten, zwlaszcza w wydaniu nas; 40+ jest bardzo uaktualniony
            przez wydarzenia ostatnich lat. Nie moge sobie przypomniec wojny miedzy
            przedstawicielami kultury zachodniej... ostatnie to Falklandy? Wszystkie obecne
            konflikty to miedzy kulturowe. Inne podejscie, inny wrog, inne wartosci. Np;
            jednym z najwiekszych bledow spoleczenstw zachodu jest przymierzanie naszych
            regol wojny do Iraku. Dlatego mamy protesty ze sa zdjecia nago, ale szok
            ucietej glowy jest zbyt silny by nawet zaprotestowac. Wojna w Iraku jest wojna,
            gdzie Konwencja Genewska powinna byc zapomniana calkowicie, a na jej mniejsce
            powinien obowiazywac kod tamtejszej ziemi, czyli Hammurabii.


            PS. Tak na marginesie. Dziwny jest internet i rozmowy na nim. Brakuje mi w
            takich rozmowach widoku oczu, jezyka ciala, intonacji glosu. Slowo pisane jest
            jak rzucony kamien... polecial i nie widac, czy jest to zaproszniem do zabawy w
            puszczanie kaczek na wodzie czy agresywny atak. Myslisz jedno, a to moze byc
            odebrany odwrotnie. Nie jestem zadnym para militarnym frickiem. Nie jestem
            ultraprawicowym, pro-Bush bojowkarzem. Niecierpie przemocy pod zadna postacia.
            Skopalbym dupe tym z tych zdjec z wiezienia z Iraku jak kazdy inny normalnie
            myslacy czlowiek. Mysle jednak kategoriami ojca, meza i przedstawiciela swiata,
            ktory ewedentnie jest zagrozony. Jestm gotow ten swiat bronic.
            • ertes Re: Wojna 15.05.04, 18:05
              W duzym stopniu jestesmy sobie sami winni.
              Pozwalamy zachowywac innym swoja kulture. Europa i Ameryka w poczuciu winy za IIWW
              staly sie tak liberalne ze robak zaczal nas toczyc od wewnatrz. Otworzylismy sie
              na Bliski Wschod nie zdajac sobie sprawy jak bardzo tamta kultura jest inna od
              naszej, jak bardzo jest opozniona. Takie zakazy noszenia chust jak to mialo
              ostatnio miejsce we Francji powinny byc wprowadzane duzo wczesniej i wszedzie.
              Wydawalo nam sie ze nasze kultury moga wspolzyc a tak nie jest. Jedyna metoda to
              zasada: chcesz u nas mieszkac muisz sie zgodzic na warunki ktore stawiamy.
              dokladnie tak jak ma to miejsce gdy my mieszkamy na Bliskim Wschodzie. Kobiety
              nosza chusty, zakrywaja twarz itp.
              Nigdy nie bylem zwolennikiem multikulturalizmu w wersji na przyklad kanadyjskiej
              a teraz jestem jeszcze mniej. Nawet w USA ktore sa tym niby tyglem nie wyglada
              to wcale na tygiel.

              Niestety izolacjonizm nam nie pomoze. Jedyna metoda to trzymanie ich silna reka.
              Tamte spoleczenstwa zyja w sredniowieczu i niestety trzeba wobec nich stosowac
              sredniowieczne metody. Najgorsze mamy i tak przed soba. mieszkancy tamtych
              rejonow rozmnazaja sie jak kroliki i w miare zwiekszania sie populacji beda
              biedniec jednoczesnie w coraz wiekszym stopniu emigrujac do nas.
              A co to bedzie jak skonczy im sie jedyne zrodlo dochodu: ropa? Az strachh
              pomyslec, tyle ze nas juz raczej nie bedzie.
              • warum Re: Wojna 15.05.04, 18:27
                No panowie! Ale jestescie radykalni. Zgadzam sie, ze w obcym kraju nalezy
                przestrzegac prawa i obyczajow kulturowych w nim obowiazujacych. I osobiscie
                drazni mnie ekspansja zadan tolerancji dla swoich zwyczajow - realizowana
                wszedzie przez "przybyszow" . Nie jestem oszolomem i na pewno nie zbranialabym
                nauki wlasnego jezyka i kultywowania religii, ale bez przesady. To zachodni
                model tolerancji doprowadza do poszanowania racji mniejszosci na rowni z
                interesem wlasnych obywateli. Byle nie bylo tak: dasz palec, to chca reke...
                itd. bo ... w przyszlosci okaze sie,ze " rodowici tubylcy" sa mniejszoscia we
                wlasnym panstwie.
    • bigtime Re: Wojna 16.05.04, 16:36
      "Since I entered politics, I have chiefly had men's views confided to me
      privately. Some of the biggest men in the United States, in the Field of
      commerce and manufacture, are afraid of something. They know that there is a
      power somewhere so organized, so subtle, so watchful, so interlocked, so
      complete, so pervasive, that they better not speak above their breath when they
      speak in condemnation of it." Woodrow Wilson,The New Freedom (1913)

      prosze kliknac polewej stronie na " TUDAY'S VIDEO"

      www.newsday.com/news/local/longisland/photos/


      nie Jej-mezu, nie jest to artykul o wujku alkoholiku
      nie wiem, albo nie czytales tego artykulu, albo masz problemy ze zrozumieniem
      angielskiego
      wiec wybacz, ze nie odpowiem na Twoje pytanie, bo nie chodzilo mi o zadne
      tam "ponty"smile
      • jej_maz Re: Wojna 17.05.04, 02:46
        Musi jezyk...
        • dan8 Re: Wojna 18.05.04, 13:48
          Propaganda jest czescia skladowa prowadzonej wojny.
          Bush i Rumsfield przepraszaja a okazuje sie,ze nie tylko wiedzieli jak
          traktowani sa wiezniowie ,ale to traktowanie wiezniow wynikalo z dyrektyw
          danych przez Rumsfielda.
          Typowa odpowiedz sadzonego zolnierza , mysmy robili to czego od nas
          wymagano,czego sie od nas spodziewano.

          Wniosek,wszystkie podawane wiadomosci nalezy "przesiewac przez sito" i szukac
          ich tez w innych zrodlach.
          Wtedy mozna miec troche blizszy prawdy obraz tego co sie dzieje.
          • terem Re: Wojna 21.05.04, 21:39
            Można też, uważnie przeczytać dzisiejszą "Wyborczą". Jest tam przepiękna
            amerykaneczka, wesoło szczerząca się nad zwłokami zamordowanego irackiego
            jeńca. Budujące!!! I tak to tam wygląda.
            • marialudwika Re: Wojna 21.05.04, 22:52
              Wstyd,ze Polska bierze udzial w tej kompromitujacej wojnie.
              ml
              • marialudwika Re: Wojna 22.05.04, 13:48
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2087059.html
Pełna wersja